 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-05-2011 10:20 | xy5iek (1 punktów) | RE: FATIMA CUD SŁOŃCA | Jakiś czas temu na forum Pan Mariusz Agnosiewicz napisał (cytuję): Nie ma się czym specjalnie podniecać: jest to przykład tzw. zbiorowego omamu, które się bynajmniej nie tylko w Fatimie zdarzaly. Np. coś takiego potrafią wywoływać szamani syberyjscy (buriaccy): niedawno jeden mój znajomy, który jako etnolog spedzil nieco na Syberii, zachwycał się jacy oni są niezwykli. Np. szaman się modli o deszcz w obecności bardzo wielu świadków i ci ludzie za chwile "czują" że stoją po kolana w wodzie - wodzie której nie ma. To jest tzw. zbiorowy omam, który się prawdopodobnie i w Fatimie wydarzył. Nie będę tutaj Ci przedstawiał neurologicznego aspektu tego zjawiska, lecz ograniczę się tylko do kilku uwag ogólnych. W eseju O cudach napisanym w XVIII wieku przez wielkiego szkockiego myśliciela Davida Hume'a, znajdujemy niezawodny sposób weryfikacji cudów: "[...] żadne świadectwo nie wystarcza do wykazania autentyczności cudu, jeżeli nie jest ono tego rodzaju, że jego fałszywość byłaby większym cudem aniżeli fakt, który ma być na jego podstawie wykazany. O cudach (1748) [Cyt. wg Badania dotyczące rozumu ludzkiego. Przełożyli J. Łukasiewicz i K. Twardowski. PWN, Warszawa 1977] Prof. R. Dawkins rozwija to na przykładzie Fatimy: Posłużę się rozumowaniem Hume'a, by omówić jeden z najlepiej poświadczonych cudów w historii świata, który miało oglądać 70 tysięcy ludzi i których część wciąż jeszcze żyje. Chodzi tu o objawienie się Matki Boskiej Fatimskiej. Zamieszczony poniżej cytat pochodzi ze strony internetowej Kościoła rzymskokatolickiego, na której odnotowano również, że wśród licznych objawień Matki Boskiej to właśnie się wyróżnia, ponieważ zostało oficjalnie uznane przez Watykan. "13 października 1917 roku, na Cova da Iria niedaleko portugalskiej miejscowości Fatima zgromadziło się ponad 70 tysięcy ludzi. Przyszli, aby zobaczyć cud, który Najświętsza Dziewica zapowiedziała Lucii dos Santos i jej małym krewnym: Jacincie i Francisco Marto [...] Wkrótce po południu Nasza Pani w istocie się objawiła. Pod koniec spotkania wskazała na słońce. Podekscytowana Lucia powtórzyła jej ruch i wszyscy spojrzeli w niebo [...] Wtedy tłum wstrzymał oddech z przerażenia [...] Wyglądało na to, że słońce rozdarło niebiosa i spada w dół, wprost na zatrwożone tłumy [...] Kiedy już wydawało się, że rozżarzona kula uderzy w ludzi i wszystkich unicestwi, cud się skończył. Słońce powróciło na swoje miejsce na niebie, świecąc teraz równie zwyczajnie, jak zwykle." Gdyby cud w postaci spadającego słońca widziała tylko Lucia, młoda dziewczyna szczególnie odpowiedzialna za kult fatimski, niewiele osób potraktowałoby całą rzecz z powagą. Mogłaby to być bowiem jakaś halucynacja czy kłamstwo o dość łatwym do wyjaśnienia podłożu. Respekt budzi jednak aż 70 tysięcy świadków owego wydarzenia. Czy 70 tysięcy ludzi może zbiorowo ulec halucynacji? Albo czy ktoś relacjonujący to wydarzenie może aż tyle zmyślić? Spróbujmy zastosować kryterium Hume'a. Z jednej strony mielibyśmy uwierzyć w masową halucynację, jakąś sztuczkę świetlną lub zbiorowe kłamstwo 70 tysięcy ludzi. Trzeba przyznać, że brzmi to nieprawdopodobnie. Jest jednak mniej nieprawdopodobne niż wytłumaczenie alternatywne, że Słońce rzeczywiście zmieniło tor swej wędrówki. Słońce nad Fatimą nie było wszak niczyim prywatnym słońcem; ta sama gwiazda ogrzewała wówczas pozostałą wielomilionową rzeszę ludzi po oświetlonej stronie Ziemi. Jeżeli zatem założymy, że rzeczywiście zmieniła ona na moment swą trasę, ale było to widoczne wyłącznie na Cova da Iria, musielibyśmy uznać zaistnienie jeszcze większego cudu: złudzenia niewystąpienia zmiany toru naszej gwiazdy, którego doświadczyły miliony osób nieobecnych w Fatimie. Nie wspominając już nawet o tym, że gdyby Słońce naprawdę ruszyło z tak wielką prędkością, Układ Słoneczny po prostu by się rozpadł. Cóż, nie mamy wyjścia. Musimy zgodzić się z Hume'em i wybrać z dwóch możliwości mniej cudowną - uznać, że wbrew oficjalnej nauce Watykanu żadnego cudu w Fatimie nie było. Co więcej, wcale nie jest oczywiste, iż to na nas spoczywa ciężar wyjaśnienia, co sprawiło, że 70 tysięcy osób zostało wprowadzonych w błąd. Pozdrawiam. (koniec cytatu) No cóż... Cud (lub zbiorowy omam) wydarzył się ponownie tym razem widziało go (lub zostało wprowadzonych w błąd) 250 tysięcy osób. Jest też wiele zdjęć (lub wiele, bardzo wiele doskonale wykonanych fotomontaży). Zapraszam do szperania w internecie. np: www.sfora.(*)atimie-Niezwykle-slonce-a32113Panie Marku proszę nie odbierać tego jako atak na pańską osobę. Niewątpliwie jest Pan inteligentnym i wykształconym człowiekiem. Celem mojego posta jest skłonienie do refleksji. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | maruda (5550 punktów) | Cytat:Zjawisko wywołane jest załamaniem na kryształach lodu i odbiciem wewnątrz kryształów lodu znajdujących się w chmurach pierzastych piętra wysokiego (cirrostratus) lub we mgle lodowej. pl.wikipedia.org/wiki/HaloCzy konkretny układ chmur to cud?
|
|
 | 6 na 6 | diogenes (42753 punktów) | >Czy konkretny układ chmur to cud?
Tu nie chodzi o chmury. Większość ludzi nie żyje w świecie, tylko w jego interpretacji. Patrzą w niebo, a widzą obrazki z katechizmu.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | Mam książkę prof. dr Maksymiliana Perty, doktora filozofii i medycyny, profesora antropologii uniwersytetu w Bernie, pt. Dowody istnienia świata duchowego, do którego wstępujemy po śmierci, wydaną w 1909 r. przez wydawnictwo Więcej światła. W rozdziale pt. Wojska w powietrzu, znaki niebieskie itd. autor opisuje (i przyjmuje na wiarę) różne zjawiska na niebie w różnych miejscach świata (armie jeźdźców, walczących duchów, krzyże) widziane przez wiele osób. Np.: Cytat:Gdy król syryjski Antyoch wybierał się na drugą wyprawę do Egiptu...cała Jerozolima widziała pędzące w powietrzu nad miastem roty jeźdźców...Zjawisko to trwało przez 40 dni. s.21 albo: Cytat:Wielkie masy manewrujących jeźdźców unosiły się w powietrzu 20 września 1835 r. w okolicy Brystolu w Anglii, ku największemu przerażeniu ludności. Nie było to żadne złudzenie; widzowie rozpoznawali nawet takie drobiazgi jak lejce, strzemiona, pałasze itp. Próbę psychologicznej analizy tego rodzaju zjawisk (na przykładzie UFO) dał np. C.G. Jung ( Nowoczesny mit, O rzeczach, które widuje się na niebie). Określił je jako wizyjne pogłoski, u podstaw których jest silna emocja: Cytat:Podstawą takich pogłosek jest napięcie afektywne, spowodowane ciężką sytuacją lub niebezpieczeństwem zbiorowym, albo wynikające z żywotnej potrzeby psychicznej...Do tego dodać trzeba jeszcze te przypadki, w których ta sama zbiorowa przyczyna wywołuje te same lub przynajmniej podobne skutki psychiczne, tj. te same interpretacje lub wizyjne obrazy, i to u ludzi, którzy są na takie zjawiska najmniej przygotowani lub też najmniej skłonni dawać im wiarę. Jung interpretuje te zjawiska w kontekście swojej psychologii archetypów, z którą nie musimy się już zgadzać, ale kierunek demistyfikacji tego rodzaju zbiorowych wizji zasługuje na uwagę.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
Pamiętam taką historyjkę z wojska która działa się na poligonie w okresie letnim. Lipiec sierpień duża temperatura, dokoła las. Zagrożenie pożarowe duże. Młody porucznik alarmuje że widzi pożar na horyzoncie, faktycznie "dym" nad lasem się unosi. Alarm wszyscy pędzimy do pożaru. Im bliżej rzekomego pożaru tym mniej dymu. Dziwne? Na miejscu okazuje się że to saperzy na piaskach ćwiczyli wybuchy. A że nie żałowali to jak wybuchło to ten piasek unosił się wysoko w powietrze i sobie tak "wisiał", a z daleka wyglądało to jak dym.
Jedyne co się spaliło wtedy to twarz porucznika. Owszem czujność była, tyle że chcąc się wykazać młody porucznik trochę zaryzykował.
Z cudami pewnie jest podobnie, na miejscu już nie jest tak cudownie.
|
|
2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | > Jest też wiele zdjęć (lub wiele, bardzo wiele doskonale wykonanych> fotomontaży). Zapraszam do szperania w internecie.> np: www.sfora.(*)atimie-Niezwykle-slonce-a32113No więc trzeba przyjąć, że skoro jest tyle zdjęć UFO, syren, potworów morskich, które rzekomo były zaobserwowane przez miliony osób, to wszystkie te rzeczy być muszą? Słoneczko z "otoczką" to nie jest żaden cud. Tu nawet zbyt wiele preparować nie trzeba. Ani nie trzeba nosić ciężkiego kostiumu małpy, ani nie trzeba sklejać podobizn kosmitów.
|
|
 | | pompa (524 punktów) | 13 października 1917 r. w miejscu objawień zebrał się imponujący tłum, liczący przeszło 70 tysięcy osób. Wielu musiało pokonać setki kilometrów, w przeważającej większości pieszo lub na osłach, wozami i samochodami. Wśród zgromadzonych znajdowali się nie tylko ludzie prości, ale również bardzo sceptycznie nastawieni naukowcy, dziennikarze, ludzie niewierzący.
Joe Nickell pisze: "Prawdopodobnie niczym zaskakującym jest, iż cudy słońca zgłoszone zostały w innych maryjnych miejscach -w Lubbock, w Teksasie, w 1989; Sanktuarium Matki Cabrini blisko Denver, Colorado, w 1992; Conyers, Georgia, we wczesnych latach 90'"
Nickell dodaje iż w podczas wydarzenia w Conyers , gdy pielgrzymi byli świadkami cudu słońca[4] "grupa Sceptyków z Georgii przygotowała teleskop wyposażony w mylarowy ochronny filtr słoneczny " po czym "ponad dwieście osób obserwowało słońce przez jeden z filtrów słonecznych i ani jedna z tych osób nie zauważyła niczego szczególnego
Solarny fenomen nie został zaobserwowany w żadnym laboratorium.. Niemożliwe, by mógł uciec uwadze tak olbrzymiej ilości astronomów i, oczywiście, innych mieszkańców półkuli Nie można kwestionować, iż było to astronomiczne bądź meteorologiczne zjawiskoAlbo wszyscy świadkowie wydarzenia fatimskiego zostali wprowadzeni w błąd i ich wyznania były błędne,albo musimy przypuścić ponadnaturalny zabieg
Oślepianie się Słońcem w poszukiwaniu boskich znaków nie jest ani rzadkie, ani bezpieczne. W 2008 roku na północy Indii 48 osób uległo poparzeniu siatkówki oka, kiedy po tym jak w hotelu w którym miały się dziać maryjne cuda, właściciel tego niesamowitego przybytku zapowiedział wyprowadzenie imprezy na zewnątrz. Uwieńczeniem wszystkiego był widziany przez tamtejszych chrześcijan i przybyłych turystów najprawdziwszy cud słońca, jak się okazało niestety sporym kosztem
źródła: [czajniczek-pana-russella.blogspot.com/] [pl.wikipedia.org/wiki/Cud_S%C5%82o%C5%84ca] [http://www.csicop.org/si/show/real_secrets_of_fatima/]
|
|
| ninja2 (33 punktów) | Kolejny cud Jana PAwla2(Objawienie sie w postaci slonca) | Słoneczny cud Jana Pawla 2,to zwykle zjawisko pogodowe,jak twierdza naukowcy,tylko moherety,chca z tego robic cuda,widzac jakies objawienia(slonca) To zjawisko występuje przed frontem ciepłym i nazywane jest jako HALO,przy występowaniu pewnych chmur. deser.pl/deser/51,111857,9599432.html?i=0No ale coz,cuda sie zdarzaja,a owi swieci kryja sie pod sloncem,lub na sloncu,lub sa tym sloncem
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|