We wszechświcie pełnym potęrznych rozmiarów...olbrzymich energii...ziemia to tylko zgniła kulka...wszechświat nawet z nami nie walczy. Nic nie znacząca kulka to tak jak my starali byśmy się zainteresować elektronem jednym z wielu setek miliardów w naszym ciele. Kiedyś poruszyłem ten temat i im bardzij myślowo zagłębiam się w to zagadnienie to zaczynam rozumieć, że nie można wszechświata rozpatrywać w żaden inny spsób niż tylko jako pewien rodzaj żywego organizmu a wszystkie zachodzące w nim procesy które naukowcy od lat starają się zunifikować w jedną terię wszystkiego...nazawać poprostu kosmicznym DNA kodem wedle którego wszechświat powstaje..dorasta i umiera. |