Racjonalista - Strona głównaDo treści
Atom vs Wiatr

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
18-06-2011 11:50rhotax7 (3947 punktów)Atom vs Wiatr
Ocena 10 na 12
Mówiono w TV i pisano iz 2 elektrownie atomowe mają kosztować od 100 do 200 mld. PLN.

kopalniaod(*)-dwoch-elektrowni-jadrowych-2/

(Jeśli nasza buraczano-populistyczna klasa polityczna głosi jedynie 100 to na 200% będzie 200 mld + afery)

Przyjmijmy realistyczną sumę 200 mld. PLN.
Te 2 siłownie będą miały moc 6 Giga Watków.
Oraz apetyt na Uran kupowany pewnie od Rosji.
A po pewnym czasie trzeba będzie wywozić odpady--co zawsze cieszy młodzież Eko i mieszkańców okolic składowiska, którego lokalizacja będzie pewnie głęboko pod ziemią.

A może kupilibyśmy za te pieniążki elektrownie wiatrowe?
Jeden wiatrak o mocy 1.2 MW kosztuje około 6 mln. PLN.
Ma wysokość do osi obrotu 95 m a końcówki jego łopat zataczają krąg o średnicy 90 m.

Czyli za 200 mld można postawić ich 33 tysiące.
Niech dla ułatwienia będzie to jedynie 30 tysięcy.
(Oraz by buraki tym zarządzające miały co ukraść--bez możliwości kradzieży w życiu nie poprą.)

Czyli mielibyśmy około 30 Giga Watków mocy teoretycznie.

Dwie trzecie naszego kraju nadaje się do budowania wiatrowni bo jest tam wiatr w dużej ilości i porządnej jakości .

Tam byśmy je postawili.
Ale załużmy że jedna trzecia by sobie stała i miała flautę.
A średnio dwie trzecie jedynie pracuje i ma moc 1MW na wiatrak.
Czyli mielibyśmy 20 Giga Watków realnej mocy non-stop przez 24 h przez 365 dni.

Plusy tego pomysła:
--mamy więcej mocy niż z 2 atomówek
--darmowe paliwo
--paliwko nie pochodzi z Rosji
--wiatru zużytego nie trzeba zakopywać i nie świeci
--Al-kaidowiec w porwanym samolocie nie zagraża naraz 30 tysiącom wiatraków (a atomówce już może)
--wiatrak ma 20 lat gwarancji i serwisu
--na jego budowę potrzeba jedynie 10% kwoty reszta się sama spłaca z prądu w parę lat
--wiatraki budują i serwisują zachodnie firmy (CBA ma mało pracy)
(przy budowie atomówek CBA, ABW, WSI, NIK, FSB, CIA i komisje sejmowe do spraw Atom-Gate by miały duuuuużo roboty)

W związku z powyższymi argumentami uważam że postawienie 30 tys. wiatraków jest bardziej racjonalne niż 2 atomówek.

P.S. Wiatr jest darmowym paliwem, ale istnieje paliwo za którego wykorzystanie i spalanie płacą elektrociepłowniom ale o tym w nowym wątku........

Rhotax Dei Cide
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Wiatr przegrywa z prostego względu - masz energię tylko wtedy, gdy wieje. Bezwietrzny dzień nad wszystkimi wiatrakami kładzie na łopatki całą gospodarkę. Stąd wiatr może być tylko uzupełniający.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
18-06-2011 12:17 
 Ocena 5 na 5
rhotax7 (3947 punktów)
Wiatr wieje wysoko nad ziemią prawie cały czas.
Od tego mamy cały kraj by mieć go zawsze---oraz połączenie z sieciami innych państw by mieć możliwość zaaplikowania sobie pomocnych GW.
Elektrownie szczytowo-pompowe takie jak ta z największym betonowym zbiornikiem w Europie w wydrążonym wzgórzu Żarnowca zapewnią nam zaakumulowaną energię w wielu punktach kraju---można je szybko zrobić--dla większej elastyczności sieci.
Prąd nocny z wiatraków pompuje wodę w górę a w razie co woda spadając oddaje zmagazynowana energię prądniczkom.
Robią to natychmiast i można ilością energii z nich pochodzących sterować natężeniem przepływu wody (rurociągi tam są takie że autobus spokojnie w nich sobie jedzie).

Więcej optymizmu i otwartości--porzuć schematy memowe--rozwiązuj problemy.
To tylko mrzonka--experyment myślowy--u nas na 300% zostanie wybrane najgłupsze rozwiązanie i najdroższe w całym spektrum.

Pozdrawiam.
18-06-2011 12:39 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Daj jakieś dane z działającego wiatraka w Polsce.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
18-06-2011 13:38 
 Ocena 4 na 4
rhotax7 (3947 punktów)
Kilka lat temu poznałem pewnego właściciela sieci aptek--razem z kolegą budował 20 wiatrowni takich po 6 mln. sztuka.
Obliczał wtedy że za 8-9 lat spłaci się inwestycja i do końca gwarancji zarobi sobie z 70 mln ze swej połówki. (na godzinę to daje 1 MW teraz to średnio z dodatkiem z 400-500 zeta==można spłacić jaki się chce kredyt nawet jak wieje z 10 godzin jedynie na dobę)
Wypytałem go o wszystko i przejrzałem wszystkie dokumenty.
Na podstawie tamtych danych wyprowadziłem ten wątek.
Zanim postawili gdzieś wiatraka stawiali tam wieżę do poszukiwań gazu ze złomu ich nabrali kilka i na szczycie tych 20-30 metrowych konstrukcji mieli stacje meteo a potem ktoś im to przeliczał na wyższe konstrukty docelowe. Co mówiło jaki na górze jest wiatr. Tam gdzie wiatru nie było --dane te sprzedawali firmom tym się zajmującym już tam nie musiały go szukać.
Z tymi wynikami lecieli do jakiejś zagranicznej firmy i po wszelkie dotacje Unijne bo wcale 10% nie trzeba, starczy mniej wkładu własnego resztę dopłacą eko-wojewody i co tam jeszcze. Opowiadał jak się męczył by wymyśleć bezsensowne stanowiska pracy do obsługi wiatraków by dostać więcej punktów do wniosku o dotacje za zatrudnienie.
W końcu nikt do tego nie jest potrzebny--ale opłaciło się fikcyjnie zatrudnić.
Wykupywał ziemię pod wiatraka ponad hektar a ziemię od razu wynajmował rolnikowi od którego kupił i brał na nią kredyta czy co tam.

Banki zagraniczne przyjeły założenia spłaty kredytu a elektrownie się cieszyły że mogą zielony prąd odkupić i za niego przepłacić dwa razy.

Biznes im się kręci--jak kiedyś spotkam Go (mieszka koło Błonia) to o wsio wypytam.
Skoro banki im skredytowały tyle pieniędzy to raczej sens fizyczny ma to kosmiczny.

A oto za z sieci (jakiejś szkoły):
(podaję je bo jest strasznie dużo bzdur na ten temat w sieci a te za je prostują)

* Wytworzenie energii nie pociąga za sobą spalania żadnego paliwa.
* Brak szkodliwych emisji gazów.
* Jest źródłem odnawialnym.
* Elektrownie wiatrowe nie wykorzystują wody do wytwarzania elektryczności, podczas gdy elektrownie konwencjonalne oraz elektrownie jądrowe używają dużych ilości wody do chłodzenia urządzeń.
* Elektrownie wiatrowe nie ingerują znacząco w migracje ptaków, rolnictwo ani życie morskich gatunków.
* Wycinanie zalesionych terenów jest rzadko konieczne do budowy elektrowni wiatrowej.
* Rolnicy mogą wydzierżawiać swoją ziemię firmom zajmującym się budową farm wiatrowych. Ich ziemia będzie nadal zdatna pod uprawę i hodowlę.
* Elektrownia wiatrowa należy do najbezpieczniejszych rodzajów energii.
* Przez ponad 20 lat działalności elektrowni wiatrowych na świecie nikt obsługujący turbiny lub znajdujący się w pobliżu nie doznał żadnego uszczerbku na zdrowiu.
* Postęp w konstrukcji śmigła i ogólnego mechanizmu spowodował wyciszenie nowoczesnych turbin do tego stopnia, że można prowadzić rozmowę w pobliżu wiatraków
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Rhotaxie7 daj mi rozliczenie za sprzedany prąd z jednego wiatraka za cały rok. Najlepiej to wykres produkcji prądu od pory dnia.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
18-06-2011 14:31 
 Ocena 5 na 5
rhotax7 (3947 punktów)
Nie mam.
W przypadku 30 tysięcy rozliczenie za 1 wiatrak nie da za wiele, bo może być to wiatrownia nie-reprezantywnie postawiona pod względem miejsca.

Dane jakich pragniesz można uzyskać z firm się tym zajmujących.
Pewnie w poniedziałek wydzwonię parę firm podam się za inwestora to mi wyślą co zechcę.

Na razie 10h razy 500 zeta razy 365 dni to juz jest 1,8 mln..
Nawet przy tak oszczędnych założeniach to dużo--akurat na kredyt.

Skąd się bierze ta cena?

Zgodnie z danymi Urzędu Regulacji Energetyki (URE), w 2009 roku cena energii elektrycznej ze źrodeł odnawialnych wynosiła 155,44 zł/MWh, a wysokość opłaty zastępczej 258, 89 zł/MWh. Daje to sumę gwarantowanych przychodów w wysokości 414,33 zł za każdą wytworzoną megawatogodzinę i jest znaczącą zachętą dla inwestorów.

żródło: www.gramwz(*)olsce-coraz-bardziej-oplacalna

Oczywiście szaleństwo ceny za zieloną energię jest teraz wyższe--to idiotyzm pewnie ponad 500 PLN albo i lepiej.
W przypadku prądu zamiast atomówek to super biznes na taka skalę.

Popodstawiaj sobie sam wartości liczbowe--nim w poniedziałek Ci odpowiem.
A wykres w zależności od pory dnia natężenia wiatru też wyciągnę.
18-06-2011 15:37 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Poczekam na realne dane. Z artykułu wynika, że wybrzeża, gdzie mamy bryzę morską (teoretycznie najlepsze miejsca), w Polsce nie da się wykorzystać. Z tego co wiem, jest też problem przy handlu energią - gdyż ilość wyprodukowanej energii z wiatraków jest nieprzewidywalna. Jesli jednak masz dojście do kogoś w realu, kto się tym zajmuje, to chętnie się czegoś dowiem.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
18-06-2011 20:34 
 Ocena 2 na 2
rysiek (4593 punktów)
Polecam stronę: www.energiawiatru.eu
Sporo wiadomości o zaletach i ewentualnych problemach.
Okazuje się że 15 czerwca mieliśmy Światowy Dzień Wiatru.
19-06-2011 08:48 
 Ocena 1 na 1
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Są tylko opracowania zbiorcze - ile rocznie energii się produkuje, albo jaka jest moc 'ewi'. Jak dla mnie brak właśnie takiego "normalnego" opracowania, jak to wygląda ze strony posiadacza turbiny i jak ta turbina działa.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
rhotax7 (3947 punktów)
Na razie wygrzebałem takie coś:
www.polish(*)pl/benchmark-turbin-wiatrowych

Jeśli się to pomnoży tak żeby było 30 GW.
To wychodzą w zależności od V wiatru ogromne ilości energi.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
To są roczne zbiorcze ilości wyprodukowanej energii przy średniej prędkości wiatru.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
21-06-2011 08:52 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
Mam !!!!
Eureka!!!!

www.polish(*)/index.php/pl/potencjal-wiatru

Jest w zagramanicznym języku ale tabelki i super mapka Polski==dużo mówią.
Ale to jest biznesssssssssss(sssss-to szum wiatru).

Pozdrawiam.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Bardzo fajne. Wciąż mi brakuje danych z normalnego, działającego w realu wiatraka, ale jak jest podział na miesiące i prędkości to już super.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
18-06-2011 12:33 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Bezwietrzny dzień nad wszystkimi wiatrakami
Nigdy tak nie ma , aby skądeś nie wiało!
Trzeba tylko wyczuć, skąd wieje wiatr!

Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
18-06-2011 19:01 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Bezwietrzny dzień nad wszystkimi wiatrakami kładzie na łopatki całą gospodarkę.

Bo na wiatry po bigosie lub fasolce po bretońsku też nie ma co liczyć.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
20-06-2011 09:57 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>Bezwietrzny dzień nad wszystkimi wiatrakami kładzie na łopatki całą gospodarkę.
>Bo na wiatry po bigosie lub fasolce po bretońsku też nie ma co liczyć.
dokładnie, tu raczej powinno się postawić na wodolejstwo!
Wodę leje każdy, trza to tylko ukierunkować i opodatkować.

A potem do banku i kupić sobie Grecję.


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
19-06-2011 13:54 
 Ocena 3 na 3
kogut59 (3090 punktów)
>Wiatr przegrywa z prostego względu - masz energię tylko wtedy, gdy wieje. Bezwietrzny dzień nad wszystkimi wiatrakami kładzie na łopatki całą gospodarkę. Stąd wiatr może być tylko uzupełniający.
>Pozdrawiam
Widziałem grupę która pracuje nad projektem wykorzystania starych kopalń węgla kamiennego jako elektrowni szczytowo-pompowych. Zamkniętych kopalń w Polsce nie brakuje ! Brakuje natomiast sensownego zajęcia dla wielu naukowców i inżynierów w kraju.
Rzad dawno powinien znaleźć pieniądze na takie właśnie przedsięwzięcia.
W Polsce brakuje silnego nacisku na rządzących w celu przygotowania gruntu prawnego i finansowego pobudzającego wzrost tempa wykorzystania zielonej energii. Taki projekt długofalowo przynosi dziesiątki tysięcy nowych miejsc pracy, rozwój nowych technologi i stymuluje pozytywnie cala gospodarkę. Budowa dwóch elektrowni atomowych to zatrudnienie dla kilku tysięcy ludzi i zarobek jakiegoś jednego konsorcjum

energetyka(*)gii-jadrowej,143338_1_0_0.html
oraz kolejna afera łapówkarska.
20-06-2011 09:46 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>Wiatr przegrywa z prostego względu - masz energię tylko wtedy, gdy wieje. Bezwietrzny dzień nad wszystkimi wiatrakami kładzie na łopatki całą gospodarkę.

Z całym szacunkiem, a był taki dzień? Gdy w całej Polsce nie wiał wiatr? Ani jeden wiatr?

Pomysł, jak każdy "na szybko" ma wiele wad, ale może nie takimi argumentami go?


ps.
Bo były dni, że gospodarka stała, np z powodu strajku... Wiatry strajku raczej nie mają...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
20-06-2011 10:00 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Ogólnie rzecz w handlu energią. Jak wiadomo zużycia energii nie da się do końca przewidzieć, stąd permanentnie w elektrowniach węglowych produkujemy za mało, albo za dużo. Na szczęście przy pewnym zakresie niedoszacowania łatwo kupić/sprzedać energię elektryczną za granicą/ę. www.tge.pl/pl
Im wieksze wahania i niepewność, tym cena prądu wyższa i straty na handlu również wyższe.

Z tego, co też słyszałem jest problem w handlu na poziomie: właściciel wiatraka - zakład energetyczny.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>Z tego, co też słyszałem jest problem w handlu na poziomie: właściciel wiatraka - zakład energetyczny.

A to inny temat! Ale bardzo bolesny - obecni wytwórcy nie chcą zmian! Pytanie: na przykładowym pomyśle z elektrowniami wiatrowymi: kto zyska a kto straci!
TU jest klucz do sukcesu.
Nie ekonomia a plemienność!

>Pozdrawiam
>
Nadejdzie czas parad heretyków.


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
jkl; (5859 punktów)
>Jeden wiatrak o mocy 1.2 MW kosztuje około 6 mln. PLN.
>Ma wysokość do osi obrotu 95 m a końcówki jego łopat zataczają krąg o średnicy 90 m.
>Czyli za 200 mld można postawić ich 33 tysiące.

A powiedz, ile postawisz wiatraków, gdy do kosztów ich budowy doliczysz koszty gruntów, wykupowanych od prywatnych właścicieli lub gmin?
18-06-2011 14:47 
 Ocena 3 na 3
rhotax7 (3947 punktów)
Państwo nic nie musi wykupywać ma tyle terenów że nie ma potrzeby.
To nie grunt pod autostradę.
Stopa wiatraka może być jednocześnie słupem wysokiego napięcia i zajmować na polu nawet mniej miejsca niż te na parę milionów volt wielkie kratownicowe siajsy--które tak pięknie grają mrucząc wysokim napięciem.

Użyj wyobrażni i znajdż więcej zastosowań do wysokości kosiarki łopat masz pole do popisu. (są różne teraz nawet 3.6MW mają po 90 metrów do osi==czyli 45 m do łopatek)

(osobiście bym burzył światynie i na ich miejscach stawiał--he,he,he)
18-06-2011 14:58 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
A co z legendami o nieprzyjemnym dźwięku (czy tam nawet infradźwięku buczenia)?

BTW u mnie dzisiaj wieje od rana non stop.
18-06-2011 17:37 
 Ocena 1 na 1
i.czaplicka (5782 punktów)
>A co z legendami o nieprzyjemnym dźwięku (czy tam nawet infradźwięku buczenia)?
co?????
i.czaplicka (5782 punktów)
Mam 3 takie, 500m.
jkl; (5859 punktów)
>Państwo nic nie musi wykupywać ma tyle terenów że nie ma potrzeby.
>To nie grunt pod autostradę.
Nie "państwo" tylko gminy. Gminy same decydują na co przeznaczą swoją ziemię - na wiatraki czy działki budowlane na przykład. Masz rację, to nie autostrady, że można wymusić przekazanie. (Poza tym gminy dostają odszkodowanie od Skarbu Państwa za grunty przejęte pod autostradę!)

>Stopa wiatraka może być jednocześnie słupem wysokiego napięcia
Elektrownie wiatrowe o mocy większej niż 100kW powinny być umieszczone na wieży o konstrukcji rurowej. I być w odległości nie mniejszej niż 200m od zabudowań.

>Użyj wyobrażni i znajdż więcej zastosowań do wysokości kosiarki łopat masz pole do popisu.
Użyj tego argumentu w rozmowie z wójtem.

Czy teraz możesz odpowiedzieć na moje wcześniejsze pytanie o koszty?
rhotax7 (3947 punktów)
Jeden hektar ziemi to koszt kilkunastu tysięcy złotych.
Ale po co go kupować?
Przecież nikomu wiatrak nie przeszkadza.
Po prostu stoi tak jak każdy słup wysokiego napięcia.
Po co koszta--z podatków bardzo dobrze żyją gminy i się cieszą że stoją u nich farmy.
Gdzieś niżej napisałem że można zawsze Jezusa na dole robić albo i Matkie Boską-z otworem na monety każda po 45 metrów do łopat żeby cuda robiły i przed szatanem bezwietrznym chroniły.
Tu wydajności turbin w skali roku:

www.polish(*)pl/benchmark-turbin-wiatrowych

Ale zyski.
Ogólnie jak wiatrak 2,3 MW kosztuje 12 mln to koszt hektara przy nim jest zabawny.
Tyle to zniżki dadzą za zakup 10.000-20.000 wiatraków.
20-06-2011 13:57 
 Ocena 1 na 1
jkl; (5859 punktów)
>Jeden hektar ziemi to koszt kilkunastu tysięcy złotych.
Najniżej klasy z przeznaczeniem rolniczym.

>Ale po co go kupować?
Dzierżawić?

>Przecież nikomu wiatrak nie przeszkadza.
>Po prostu stoi tak jak każdy słup wysokiego napięcia.
No tak, słupy wysokiego napięcia słyną z tego, że nikomu nie przeszkadzają

>Po co koszta--z podatków bardzo dobrze żyją gminy i się cieszą że stoją u nich farmy.
>Gdzieś niżej napisałem że można zawsze Jezusa na dole robić albo i Matkie Boską-z otworem na monety każda po 45 metrów do łopat żeby cuda robiły i przed szatanem bezwietrznym chroniły.
Można też zrobić duży podajnik i szatkować kapustę.

>Ogólnie jak wiatrak 2,3 MW kosztuje 12 mln to koszt hektara przy nim jest zabawny.
>Tyle to zniżki dadzą za zakup 10.000-20.000 wiatraków.
Czyli powołujemy Państwową Elektrownię Wiatrową Rozrzuconą Po Kraju, którą budżet państwa zasila kwotą konieczną do uzyskania zniżek. Następnie PEWRPK w oparciu o dane meteorologiczne, hydrologiczne, geologiczne (które trzeba wpierw opracować) i w kooperacji z paroma ministerstwami wyznaczy miejsca na mapie pod budowę wiatraków oraz rozpocznie negocjacje z gminami.
Przykro mi, ale nic nie wskazuje na to, by było to tańsze od elektrowni jądrowej.
I z całą pewnością zajęłoby więcej miejsca.
AdamGr (3037 punktów)
>To tylko mrzonka--experyment myślowy--u nas na 300% zostanie wybrane najgłupsze rozwiązanie i najdroższe w całym spektrum.

Chgwali się inicjaywa myślowa.
Szkoda tylko że nie poparta jednak wymogami dla takiej konstrukcji (pojedyńczej) i ogólnie dla pola wiatraków i to przy wielkości 30 000 licząc na sztuki.
Ty bierzesz naiwnie liczby i liczby wyprowadzasz, da ci to jakiś wynik,który jest kompletnie nierealny , bo czysto teoretyczny ,a na tym jeszcze roztaczasz jakąś szczęśliwa wizję...
Więc tak się zastanawiam do czego ma niby prowadizć ten eksperyment myślowy ?
Chyba tylko do autowzbudzenia jakiegoś optymizmu, podbudowania się marzeniami.

I jeszcze kwestia gruntów nad którą tez machasz reką i twierdzisz że sie do słupów WN podczepi...no nie ma jakiegoś problemu, bo mało miejsca zajmuje i w ogóle.
"Szlachta na koń wsiędzie i jakoś to będzie".

A jeszcze mnie rozśmieszyło jak rozwiązałeś kwestie niestabilnosci wystepowania wiatru : wyżej zawsze wieje
Niby tak, tylko na jakiej wysokości...
To tyle ode mnie jako krytyczna uwaga to tego eksperymentu myślowego.
19-06-2011 12:50 
 Ocena 2 na 2
kogut59 (3090 punktów)
>A jeszcze mnie rozśmieszyło jak rozwiązałeś kwestie niestabilnosci wystepowania wiatru : wyżej zawsze wieje
>Niby tak, tylko na jakiej wysokości...
>To tyle ode mnie jako krytyczna uwaga to tego eksperymentu myślowego.

20-06-2011 09:43 
 Ocena 2 na 2
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Nad morzem nie można budować wiatraków. www.gramwz(*)olsce-coraz-bardziej-oplacalna
Można o tym tu przeczytać.

Pozdrawiam

Nadejdzie czas parad heretyków.
20-06-2011 10:40 
 Ocena 3 na 3
rhotax7 (3947 punktów)
Można kawał dalej a dalej się będzie w strefie super-biper hiper.
Np:70 km od wody.
Przepisy można zmienić i nawet będzie ich mniej do zmiany niż w przypadku atomu.
(ale mamy idiotyczne teraz--cholerne bezmyślne, tępe ciała ustawodawcze i sprawdzawcze)
Edit:Powinno być jak w Limes Inferior.
P.S.Zaraz kończę odpisania na wątku i łapię się za telefon.

Niezłe-pływające wiatraki:
www.polish(*)tforme-offshore-typu-windfloat
rhotax7 (3947 punktów)
>Chgwali się inicjaywa myślowa.
Dzięki.
Co do pola wiatraków to to wcale nie muszą być od razu pola .Nawet lepiej by było to równomierne rozmieszczenie-zmniejszyłoby straty na przesyle.
>Ty bierzesz naiwnie liczby i liczby wyprowadzasz, da ci to jakiś wynik,który jest kompletnie nierealny , bo czysto teoretyczny ,a na tym jeszcze roztaczasz jakąś szczęśliwa wizję...
Każde wyliczenia dotyczące przyszłości i zakładanych zysków są teoretyczne i wyciągane z różnych liczb--tak więc to nie zarzut. Naiwność liczb --ciekawy zarzut ale niezrozumiały dla mnie zapewne to takie liczby jakie opisują sumy potrzebne na Pokój na świecie.
>Więc tak się zastanawiam do czego ma niby prowadizć ten eksperyment myślowy ?
Jak wszystkie experymenty myślowe do zwiększania możliwości umysłu--by mysleć doskonalej na większej liczbie płaszczyzn naraz i wyciągać maxymalnie pozbawione błędów wnioski.
By polepszać algorytmy.
Napiszę za niedługo wyniki największego experymentu jaki wykonałem w życiu--czad.

>A jeszcze mnie rozśmieszyło jak rozwiązałeś kwestie niestabilnosci wystepowania wiatru : wyżej zawsze wieje
>Niby tak, tylko na jakiej wysokości...
Miało prawo rozbawić.
Według mego kolegi wojskowego (maniaka lotnictwa) wiatr to zawsze wieje na paru kilometrach. Nad oceanem na 700-800 metrach zaczyna tak wiać że tankowce mają być napędzane latawcami takimi jak do kitesurfingu tylko powierzchni boiska.
Na 100 metrach nad ziemią nad morzem wieje i to konkret. Zaraz za wzgórzem (szczytem ) też (wbrew pozorom na samym szczycie mniej).
AdamGr (3037 punktów)
Jeśli myślisz poważnie o powaznym udziale % tego rozwiązania (w skali rozwiązań energetycznych kraju) to MUSZĄ być to pola.
A ponieważ wiatr nie wieje ciągle i nie wieje z wystarczajacą moca to wybudujesz 30 000 ale pracowac będzie 20 000 (wersja optymistyczna), co już pikuje ci cenę.
Ty tego pomysłu nie przmeyślałeś w skali w jakiej go rozpatrujesz, wieć zejdz z tego rozmiaru do rozmiaru domu, bo tu już jest zupełnie inaczej,a co więcej zainteresowanie będzie większe niż jakaś tam myśl niesprecyzowana i projekt.
rhotax7 (3947 punktów)
>Jeśli myślisz poważnie o powaznym udziale % tego rozwiązania (w skali rozwiązań energetycznych kraju) to MUSZĄ być to pola.
A wcale nie. Lepiej jest jak są rozrzucone.
To beznadziejne proste:
--wiatrak--->transformers-->odbiorcy===mikro straty
>A ponieważ wiatr nie wieje ciągle i nie wieje z wystarczajacą moca to wybudujesz 30 000 ale pracowac będzie 20 000 (wersja optymistyczna), co już pikuje ci cenę.
Przecież o tym piszę w wątku.
Że średnio pracuje 20.000 a 10.000 ma wolne--liczy się średnia.
Zresztą właśnie rozmawiałem z Simensem te cholery kręcą się prawie cały czas z różną mocą. Nawet pesymistycznie tu podałem.
>Ty tego pomysłu nie przmeyślałeś w skali w jakiej go rozpatrujesz, wieć zejdz z tego rozmiaru do rozmiaru domu,
W rozmiarze domu to ja to już dawno temu przemyślałem.
To co oferują na rynku to zdzierstwo i bezsens konstrukcyjny na tak małą skalę--tylko wysoko wydajne pionowe silniki na dachach domów są dobre.
20-06-2011 12:11 
 Ocena 1 na 1
AdamGr (3037 punktów)
Jak piszesz że to beznadziejnie proste to znaczy że z branżą "elektryczną/energetyczną" nie masz nic wspólnego,a jeszcze dochodzi specyfika rozwiązania energetycznego.
Względnie proste to jest przy rozwiązaniu domowym lub blokowym.
Nie ta skala.
TriDzej2 (869 punktów)
Bardzo dobre opracowanie, przekonałem się bardziej do energii wiatrowej, mimo to mam parę uwag. Pozwoliłem sobie cytować w innej kolejności, niż jest wymienione w tekście.

>A po pewnym czasie trzeba będzie wywozić odpady--co zawsze cieszy młodzież Eko i mieszkańców okolic składowiska, którego lokalizacja będzie pewnie głęboko pod ziemią.

Technologie atomowe również idą do przodu. Podane cytaty pochodzą z Newsweeka nr 12/2011:

Cytat:
Inny z reaktorów tej generacji (trzeciej) wyposażony został w reflektor odbijający neutrony, dzięki czemu można stosować w nim paliwo mniej bogate w uran-235. Z kolei konstrukcja kanadyjska wręcz pozwala na korzystanie z uranu w ogóle niewzbogaconego. Co ciekawe, w tym reaktorze można również używać plutonu (np. wycofanego z głowic broni jądrowej), toru, mieszanki uranowo plutonowej, a nawet wypalonego uranu z innych elektrowni, co pomaga rozwiązać problem odpadów promieniotwórczych.


Cytat:
Jednak odpady z elektrownii nowych generacji mają czas życia (a dokładniej tzw. połowicznego rozpadu) rzędu dziesięcioleci, a nie tysiącleci, jak to było jeszcze niedawno.


Technika idzie do przodu i radioaktywne śmieci nie będą zalegać tyle przy nowszych rodzajach elektrownii. Będziemy mogli nawet pomóc w utylizacji innym krajom. Oni płacą nam, a my przerabiamy ich śmieci na energię. Czy to nie jest świetne?

>Przyjmijmy realistyczną sumę 200 mld. PLN.
>Te 2 siłownie będą miały moc 6 Giga Watków.
>(...) (Pominięcie moje)
>A może kupilibyśmy za te pieniążki elektrownie wiatrowe?
>(...) (Pominięcie moje)
>Czyli mielibyśmy około 30 Giga Watków mocy teoretycznie.

W tym samym źródle podają, że za 10-20 lat mają powstać nowe elektrownie IV generacji, których wydajność ma być kilkadziesiąt, a nawet kilkaset razy większa niż obecnie. Co więcej mają być tańsze w budowie i mają mieć jeszcze więcej zabezpieczeń niż obecnie. Z atomu można wycisnąć więcej energii, z wiatraków niekoniecznie.

>Plusy tego pomysła:
>--mamy więcej mocy niż z 2 atomówek

Na razie to prawda.

>--darmowe paliwo

Bezsprzecznie się zgadzam. Na co jednak darmowe paliwo, skoro bardziej opłaci się kupić? Proszę spojrzeć na rachunek ekonomiczny.

>--paliwko nie pochodzi z Rosji

Są różne źródła.

>--wiatru zużytego nie trzeba zakopywać i nie świeci

Wyżej podane uzasadnienie, czas trwania takich śmieci się zmniejsza.

>--Al-kaidowiec w porwanym samolocie nie zagraża naraz 30 tysiącom wiatraków (a atomówce już może)

Obecnie standardy są takie, że KAŻDA elektrownia ma wytrzymać atak terrorystyczny (co najmniej uderzenie jumbo jeta)

>--wiatrak ma 20 lat gwarancji i serwisu

Elektrownia atomowa 60 z możliwością przedłużenia do 120.

>--na jego budowę potrzeba jedynie 10% kwoty reszta się sama spłaca z prądu w parę lat --wiatraki budują i serwisują zachodnie firmy (CBA ma mało pracy) (przy budowie atomówek CBA, ABW, WSI, NIK, FSB, CIA i komisje sejmowe do spraw Atom-Gate by miały duuuuużo roboty)

To jest prawda. Tutaj jednak problem jest nie z elektrowniami, a z politykami.

Na zakończenie dodam takie moje przemyślenie. Rozproszenie źródłe energii ma zalety i wady. Zaletą jest to, że jak popsuje się jeden wiatrak, to nic się nie stanie, ale z elektrownią jest inaczej. Z kolei moim zdaniem łatwiej zadbać o jedną elektrownię niż ogrom wiatraków. Poza tym łatwiej uszkodzić wiatrak niż elektrownię atomową, bo te drugie mają bardzo wyśrubowane normy.
18-06-2011 22:33 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
>Technika idzie do przodu i radioaktywne śmieci nie będą zalegać tyle przy nowszych rodzajach elektrownii. Będziemy mogli nawet pomóc w utylizacji innym krajom. Oni płacą nam, a my przerabiamy ich śmieci na energię. Czy to nie jest świetne?

Całkiem całkiem, ale o ile zakład, że w Polsce takiego nowoczesnego nie wybudują?
18-06-2011 22:35 
 Ocena 1 na 1
TriDzej2 (869 punktów)
>>Technika idzie do przodu i radioaktywne śmieci nie będą zalegać tyle przy nowszych rodzajach elektrowni. Będziemy mogli nawet pomóc w utylizacji innym krajom. Oni płacą nam, a my przerabiamy ich śmieci na energię. Czy to nie jest świetne?
>Całkiem całkiem, ale o ile zakład, że w Polsce takiego nowoczesnego nie wybudują?

Liczę na to, że w tym wypadku zamiast pytać się o zdanie byle kogo spytają się ekspertów.
19-06-2011 08:29 
 Ocena 3 na 3
Matix (5786 punktów)
A moim zdaniem wyjdzie coś ala autostrady. Kupią starą technologię, zapewniając że jest najnowocześniejsza, bo jest tylko sprzed 10 lat...
20-06-2011 09:24 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
>Bardzo dobre opracowanie,
Dziękuję--Twa opinia jako forumowicza experta od pieniędzy liczy się dla mnie najbardziej.

>Technologie atomowe również idą do przodu.
>Technika idzie do przodu i radioaktywne śmieci nie będą zalegać tyle przy nowszych >rodzajach elektrownii. Będziemy mogli nawet pomóc w utylizacji innym krajom. Oni >płacą nam, a my przerabiamy ich śmieci na energię. Czy to nie jest świetne?
Super !!!
Nie wiedziałem o tym --dzięki.
Jestem fanem atomówek--a teraz po prostu większym.
>W tym samym źródle podają, że za 10-20 lat mają powstać nowe elektrownie IV generacji,
To przyszłość. (nas zacznie dotyczyć jak zbankrutujemy i wykupią nasz kraj USA-ńcy)
U nas będzie atomowy skansen

>Obecnie standardy są takie, że KAŻDA elektrownia ma wytrzymać atak terrorystyczny (co najmniej uderzenie jumbo jeta)
Tak wiem o tym doskonale--jestem fanem wojen i techniki wojskowej--pisałem kiedyś o wytrzymałości atomówek na wątku Hodży. Tutaj skorzystałem z obiegowej opinii dla lepszego efektu--taka mała manipulacja.

>Elektrownia atomowa 60 z możliwością przedłużenia do 120.
Przysięgam że myślę iż następnego dnia po otwarciu i przecięciu wstęgi przez premiera--atomówka przechodziłaby planowany remont generalny i nie podlegałby on naprawom gwarancyjnym--za to wymagał funduszy, komisji, CBA itd. itp.
Po prostu tak mi zwichrowała psychikę Polska rzeczywistość--czarnowidzctwo.
>To jest prawda. Tutaj jednak problem jest nie z elektrowniami, a z politykami.
Świnie będą zawsze trzeba zlikwidować koryto.
Elektrownie wiatrowe nie wymagają Uranu i od razu nie muszą być Tajne/Poufne.
Atomówki są Obronne/Tajne/poufne co oznacza że można kraść ile się chce a wyjdzie jak zwykle po pewnym czasie albo i wcale.

Tri-Dżeju oczywiście można postawić 10.000 3,6 MW wiatraków ich cena przy zakupie z Simensa spadłaby na łeb na szyję (możliwe żeby u nas postawili nawet fabrykę).
Do ich obsługi nie potrzeba nikogo( w porównaniu z atomówką)===(no może 100 prezesów po mln. pensji/rok).

Tu lużno rzuciłem temat--MEM--tej propozycji będzie już żył swoim życiem w Twej głowie i innych powoli zasiedlał coraz to nowe mózgi. Może kiedyś się przyda i ktoś gdzieś go zaproponuje na forum jakiegoś parlamentu.
A może ktoś dokona innego skojarzenia i policzy dokładnie koszty i okaże się że można ich postawić znacznie więcej albo wręcz od razu zaproponuje wspólny projekt Szwecji, Danii, Litwie, i innym z basenu morza a wtedy zakupi się ich 100.000.(za grosze wręcz)

Pozdrawiam.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)

>Obecnie standardy są takie, że KAŻDA elektrownia ma wytrzymać atak terrorystyczny (co najmniej uderzenie jumbo jeta)

Masz racje, ale realnie popatrz - Japonia jednak ma problem, a w pewnym sensie i my z nią. Nie chce marudzić, przypominam tylko fakt.

Dziś problemem jest terroryzm. Myśle, że z czasem zniknie. Ale czy nie pojawią się inne? A zniszczenie nawet wszystkich wiatraków nie zrobi takiego spustoszenia jak awaria/zniszczenie atomówki...

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
21-06-2011 13:10 
 Ocena 1 na 1
TriDzej2 (869 punktów)
>Dziś problemem jest terroryzm. Myśle, że z czasem zniknie. Ale czy nie pojawią się inne?

Wszędzie gdzie są zmiany są i nowe problemy. Nawet jak nic nie będziemy robić, to te problemy się pojawią, bo świat i tak się zmienia. Dlatego martwić zacznę się dopiero, gdy nowe problemy staną się realne, inaczej za szybko osiwieję.
21-06-2011 13:21 
 Ocena 1 na 1
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>Dziś problemem jest terroryzm. Myśle, że z czasem zniknie. Ale czy nie pojawią się inne?
>Wszędzie gdzie są zmiany są i nowe problemy. Nawet jak nic nie będziemy robić, to te problemy się pojawią, bo świat i tak się zmienia. Dlatego martwić zacznę się dopiero, gdy nowe problemy staną się realne, inaczej za szybko osiwieję.

osiwiejesz i tak, autopsja ale powalone wiatraki, to brak energii ale zdrowi ludzie..., choć pewnie nieszczesliwi...
awaria atomówki... tu chyba jednak wiecej szkód będzie, bo nie dość, że brak energii to jeszcze spora ilość ludzi ucierpi.

Ale nie chodzi mi - podkreślam - o marudzenie. Ot, kalkuluje.
Inaczej: nie znam w koło siebie nikogo, komu zaufałbym na tyle, żeby prowadził taką inwestycję jak elektrownia atomowa.

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
Selanos (12869 punktów)
>Czyli mielibyśmy około 30 Giga Watków mocy teoretycznie.

No wiesz, pewne 6 GW, albo niepewne 30 GW... Jakoś bardziej przemawia do mnie to pierwsze.

>Oraz apetyt na Uran kupowany pewnie od Rosji.

Zawsze można poszukać własnego, jeśli tylko to będzie się opłacało. poza tym co złego jest w uranie od Rosjan? Amerykanie też podobno od nich kupują, ze starych głowic jądrowych. Czasem moglibyśmy wznieść się ponad historyczne spory i dogadać się z Rosją w takich kwestiach jak np. handel

>Dwie trzecie naszego kraju nadaje się do budowania wiatrowni bo jest tam wiatr w dużej ilości i porządnej jakości .

Tak samo mówili sąsiadowi mojego wujka. Dziesięć lat temu postawił sześć wiatraków, trzy udało mu się już sprzedać, kredyt spłaca do dziś. Zarabiał na tym tyle, że prawie mu starczało na koszty związane z serwisem.

No właśnie, 33 tysiące wiatraków to:

-koszty eksploatacji (w te dwadzieścia lat nie wierzę)
-budowa czegoś co miałoby magazynować energię na wypadek bezwietrznych dni
-bardzo niepewne 30 GW

Poza tym, co jest złego w atomówce? Podobno są takie, które wykorzystują nawet odpady? Te wszystkie "katastrofy", nie dzieją się dlatego, że ludzie czegoś nie wiedzą, tylko dlatego, że ludzie są głupi. Bo kto normalny pozwolił przeprowadzać w Czarnobylu eksperymenty niedoświadczonemu gościowi z nieprzeszkoloną kadrą? Albo kto pozwolił budować w Japonii elektrownie w miejscu, gdzie występują trzęsienia ziemi? Mogli to chociaż jakoś zabezpieczyć..

Stwórzmy porządne przepisy, zainwestujmy w najnowsze zabezpieczenia i miejmy pewne 6 gigawatów energii elektrycznej.

Na koniec chciałbym dodać, że przez przestarzałą sieć elektryczną w Polsce, ginie ok. 30 % prądu elektrycznego. Może zainwestujmy te miliony tutaj?
20-06-2011 09:56 
 Ocena 2 na 2
rhotax7 (3947 punktów)
>No wiesz, pewne 6 GW, albo niepewne 30 GW... Jakoś bardziej przemawia do mnie to pierwsze.
Spójrz na mapkę zamieszczoną przez Koguta 59.
Stawiamy tam gdzie jest "bardzo korzystne" i mamy 3-4 razy więcej mocy na pewniaka.

>>Oraz apetyt na Uran kupowany pewnie od Rosji.
>Zawsze można poszukać własnego, jeśli tylko to będzie się opłacało. poza tym co złego jest w uranie od Rosjan? Amerykanie też podobno od nich kupują, ze starych głowic jądrowych. Czasem moglibyśmy wznieść się ponad historyczne spory i dogadać się z Rosją w takich kwestiach jak np. handel
Jestem za handlem z Rosją wszystkim czym się da i chowaniem sobie pijackiego--honoru PIS w buty.
Nadal uważam że darmowe paliwo jest tańsze od płatnego.

>Tak samo mówili sąsiadowi mojego wujka. Dziesięć lat temu postawił sześć wiatraków, trzy udało mu się już sprzedać, kredyt spłaca do dziś. Zarabiał na tym tyle, że prawie mu starczało na koszty związane z serwisem.
Naiwnych są setki--ten kto zarobił na sprzedaży jemu siłowni miał prowizję od sprzedanej sztuki a nie od ich sensownej lokalizacji--oszukali go.Standard.
Powinien sam zadbać o badania wiatru--zamydlili mu oczy zyskami--normalka.

>-koszty eksploatacji (w te dwadzieścia lat nie wierzę)
Łatwo sprawdzić. Podzwonię i się dowiem co która oferuje.
>-budowa czegoś co miałoby magazynować energię na wypadek bezwietrznych dni
Magazyny energii i tak trzeba budować na PIKI zapotrzebowania.

NP: w Anglii w przerwie meczyku MAN-United i czegoś tam wszyscy włączają czajniki elektryczne na herbatkę i wtedy energetycy spuszczają zapasy wody by zaspokoić 10 minutowe--kosmiczne zapotrzebowanie na prąd--widziałem w Galileo.

>Poza tym, co jest złego w atomówce?
Nic lubię atom.
Wymyśliłem to napisałem--sensownie dość.
Wymyślam dużo rzeczy.
>Stwórzmy porządne przepisy, zainwestujmy w najnowsze zabezpieczenia i miejmy pewne 6 gigawatów energii elektrycznej.
W Polsce? Optymista z Ciebie--no i wierzysz w cuda--nadajesz się do rządu.

>Na koniec chciałbym dodać, że przez przestarzałą sieć elektryczną w Polsce, ginie ok. 30 % prądu elektrycznego. Może zainwestujmy te miliony tutaj?
Jestem za.
Brzostowski (7067 punktów)
>P.S. Wiatr jest darmowym paliwem

Wielki jest Twój optymizm!

W swoim wywodzie popełniłeś pewien błąd, który popełnia wielu entuzjastów, ocenę wytwarzania energii atomowej potraktowałeś procesowo (zakup paliwa, pordukcja, odpady), ale z wiatrem zastosowałeś logikę "light" (darmowe paliwo). Zatem zadaję skromne pytania:

1. Skąd biorą się surowce do produkcji wiatraków? Stal, tworzywa? Czy ich wytwarzanie szkodzi środowisku? Jakie są tego skutki?
2. Jaka powierzchnia z tej gdzie wieje jest objęta ochroną, zwłaszcza ptaków?
3. Jakie są szkodliwe skutki wiatraka: koszty zniekształcenia krajobrazu - środowiskowe i gospodarcze, koszty spoęłczne - protesty ludzi, co stanie się z wiatrakiem po zużyciu?
4. Jakie są koszty eksploatacji wiatraka i jak one się mają do planowanych wiatraków nowej generacji?
5. ...

Teraz policz wszystkie koszty i korzyści, zmonetyzuj te środowskowe i społeczne i podaj zdyskontowany rachunek w przeliczeniu na 1 GWh.

O i wtedy będziesz miał wynik!

Niestety niewielu na świecie potrafi to policzyć, jeszcze mniej chce.

Przepraszam za ten ton, ale bez takiego wyliczenia poruszamy się w przestrzeni, w której nie mamy zdefiniowanej jednostki miary i wszystko jest "na oko", raz słonia, innym razem myszy. I tak to wygląda nasza polityka i sektorowe strategie rozwoju.
Selanos (12869 punktów)
To ja dodam linkę, niech będzie, że na poparcie tez

www.telegr(*)complaints-over-the-noise.html
19-06-2011 15:02 
 Ocena 1 na 3
kogut59 (3090 punktów)
>>P.S. Wiatr jest darmowym paliwem
>Wielki jest Twój optymizm!
>W swoim wywodzie popełniłeś pewien błąd, który popełnia wielu entuzjastów, ocenę wytwarzania energii atomowej potraktowałeś procesowo (zakup paliwa, pordukcja, odpady), ale z wiatrem zastosowałeś logikę "light" (darmowe paliwo). Zatem zadaję skromne pytania:
>1. Skąd biorą się surowce do produkcji wiatraków? Stal, tworzywa? Czy ich wytwarzanie szkodzi środowisku? Jakie są tego skutki?
Elektrownia atomowa nie jest z słomy zbudowana (stal, beton itp)
>2. Jaka powierzchnia z tej gdzie wieje jest objęta ochroną, zwłaszcza ptaków?
Od roku 1998 zginęło w Niemczech 269 ptaków i 245 nietoperzy. Mimo przysłowiowych ptasich móżdżków potrafią zmienić tor lotu i uniknąć przeszkody np. wieży kościelnej.
należy oczywiście pomijać trasy przelotów ptaków północ - południe które są w pewnym stopniu stale i znane.
>3. Jakie są szkodliwe skutki wiatraka: koszty zniekształcenia krajobrazu - środowiskowe i gospodarcze, koszty spoęłczne - protesty ludzi, co stanie się z wiatrakiem po zużyciu?
Koszty awarii elektrowni atomowej są tak ogromne ze nie istnieje na świecie żadne towarzystwo ubezpieczeniowe gotowe to coś ubezpieczyć.
Zlom stali do ponownego użytku i metody od znane od wielu lat. Likwidacja jednej elektrowni atomowej radioaktywnością skażonej to miliardy oraz materiał nie zdatny do ponownego użytku a koszty przechowywania na następne 50 000 lat ?
>4. Jakie są koszty eksploatacji wiatraka i jak one się mają do planowanych wiatraków nowej generacji?
www.google.pl/
19-06-2011 19:24 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Koszty awarii elektrowni atomowej są tak ogromne ze nie istnieje na świecie żadne towarzystwo ubezpieczeniowe gotowe to coś ubezpieczyć.

Dlaczego wszyscy z góry zakładają, że taka elektrownia ma mieć awarie? Ludzie już od jakiegoś czasu wiedzą jak działa taka elektrownia, prawa fizyki się nie zmienią, więc jedyne co może zawinić to czynnik ludzki. Wszystkie awarie jak dotąd były powodowane ludzką głupotą. Jeżeli wprowadzimy odpowiednie zabezpieczenia oraz zasady, to taka elektrownia nie ma prawa być niebezpieczna.

Jestem pewien, że z zasadami nie będzie problemu, bo jeden reaktor w Polsce już dział, jak dotąd bez zarzutu. Warto dodać, że to jest stary reaktor. Z

Już ktoś pisał, że teraz z odpadami jest dużo mniejszy problem niż kiedyś.
20-06-2011 10:16 
 Ocena 1 na 3
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>Koszty awarii elektrowni atomowej są tak ogromne ze nie istnieje na świecie żadne towarzystwo ubezpieczeniowe gotowe to coś ubezpieczyć.
>Dlaczego wszyscy z góry zakładają, że taka elektrownia ma mieć awarie?

a cos u nas w Polsce nie ma awarii?
Halo? Tu portal RACJONALISTA! Rozmawiajmy RACJONALNIE!

>Ludzie już od jakiegoś czasu wiedzą jak działa taka elektrownia, prawa fizyki się nie zmienią, więc jedyne co może zawinić to czynnik ludzki. Wszystkie awarie jak dotąd były powodowane ludzką głupotą.

A Polska to kraj ludzi mądrych i przedsiębiorczych, opływajacych w dostatek. Pracowitych i dobrych. Reszta to pomówienia

>Jeżeli wprowadzimy odpowiednie zabezpieczenia oraz zasady, to taka elektrownia nie ma prawa być niebezpieczna.

Podobnie jak mamy Zasady Ruchu Drogowego? Karte Praw Pacjenta? Konstytucję? "Małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot..."

>Jestem pewien, że z zasadami nie będzie problemu, bo jeden reaktor w Polsce już dział, jak dotąd bez zarzutu. Warto dodać, że to jest stary reaktor. Z
>Już ktoś pisał, że teraz z odpadami jest dużo mniejszy problem niż kiedyś.
>
do odpadów damy zupki chińskie i wyślemy do Afryki tak jak robimy to w majestacie prawa ze zuzyta elektroniką?

"Chociaż powtórne wykorzystanie należy uznać za lepszą od innych metodę zarządzania odpadami, bez efektywnych narzędzi kontrolnych, eksport [zużytego sprzętu - red.] może być wymówką dla pozbywania się śmieci i składowania toksycznych odpadów w krajach o rozwijających się gospodarkach"

Masz racje, tylko nie w tym kraju. Popieram Twój optymizm, ale zalewa mi go nasz realizm.

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
21-06-2011 23:19 
 Ocena 1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>Masz racje, tylko nie w tym kraju. Popieram Twój optymizm, ale zalewa mi go nasz realizm.

Dalej obstawiam za tym, że mam rację i to w tym kraju. Stawiam na to, że rząd na tyle chce atomu i na tyle się go boi, że o wszystko zadba.
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>Masz racje, tylko nie w tym kraju. Popieram Twój optymizm, ale zalewa mi go nasz realizm.
>Dalej obstawiam za tym, że mam rację i to w tym kraju. Stawiam na to, że rząd na tyle chce atomu i na tyle się go boi, że o wszystko zadba.
>
Rozumiem. Obawiam się, że nie wygram z tym entuzjazmem. Zresztą, też chciałbym mieć tanią i pewną energię...
Zatem, powodzenia!

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
rhotax7 (3947 punktów)

>W swoim wywodzie popełniłeś pewien błąd, który popełnia wielu entuzjastów, ocenę wytwarzania energii atomowej potraktowałeś procesowo (zakup paliwa, pordukcja, odpady), ale z wiatrem zastosowałeś logikę "light" (darmowe paliwo). Zatem zadaję skromne pytania:
W swoim wywodzie popełniłeś pewien błąd, który popełnia wielu przeciwników postępu zapominając o tym że:
1.Skąd biorą się surowce do produkcji atomówek?
(oraz dlaczego potem świecą i nie nadają się nawet na złom czy gruz)
2.Powierzchnia gdzie wieje wiatr nikomu nie przeszkadza. Ptaki ominą a na trasach przelotu nietoperzy się nie stawia żeby podciśnienie tuż za łopatą ich nie zabijało.
3. Jakie są szkodliwe skutki wiatraka|?
--brak zatrudnienia do jego obsługi
--brak rachunków za zanieczyszczenie środowiska przez kilkadziesiąt lat pracy
--brak rachunków za paliwo( u mnie na mazurach wiatr był za darmo wiem bo jestem żeglarzem)
--koszty zniekształcenia krajobrazu? Ale pytanie to nie do mnie ja jestem racjonalistą lubiącym kierunek sztuki Bauhaus--wiatraki mogą być śliczne --no problem . (w każdego stopkę można wkomponować Jezusa posąg 45m z otworem wrzutowym na monety)
--co stanie się z wiatrakiem po zużyciu?
To samo co z innym złomem--odzysk.Można je stawiać z nierdzewki to będą wieczne-prawie.

4.Co do nowych wiatraków zaprojektowałem nowy rodzaj o małej mocy (pionowy silnik wiatrowy--o extra wydajności-ale małej żywotności) to o tym co nieco wiem ale o tych dużych nic. Dowiem się.

>Niestety niewielu na świecie potrafi to policzyć, jeszcze mniej chce.
Chcę--kiedyś sobie postawię parę.
Pieniądze za nic--czad.
>Przepraszam za ten ton, ale bez takiego wyliczenia poruszamy się w przestrzeni, w której nie mamy zdefiniowanej jednostki miary i wszystko jest "na oko", raz słonia, innym razem myszy. I tak to wygląda nasza polityka i sektorowe strategie rozwoju.
O.K. każda krytyka się przydaje by wytrząsnąć głupoty z pomysłu.
Choć Twoje skromne pytania-są skromne (oprócz pytania o wyliczenie na małą skalę podałem Sceptymusze w jakimś poście wyżej na przykładzie znajomego--koszta krajobrazu za 70mln zysku w 20 lat olali--też bym olał).
Marudek (208 punktów)
>Mówiono w TV i pisano iz 2 elektrownie atomowe mają kosztować od 100 do 200 mld. PLN.
>A może kupilibyśmy za te pieniążki elektrownie wiatrowe?
Energia z wiatru jest względnie czysta i to jest jej jedyna zaleta. Nie jest tania, wliczając koszt niezbędnych sieci przesyłowych jest droższa od jądrowej, a gdyby jeszcze doliczyć rezerwę energetyczną mającą utrzymać ciągłość dostaw...
W naszych warunkach jej wykorzystanie to wyłącznie decyzja polityczna, nie mająca nic wspólnego z ekonomią.
Owszem, musimy budować wiatraki aby wypełnić wymogi UE, dodać parę elektrowni gazowych ( na ruski gaz, jako rezerwę ), ale podstawe powinna stanowić energetyka jądrowa. Przetwórni paliwa jakoś nikt u nas nie przewiduje więc i radioaktywne odpady będą nieco mniejsze
elfir (1058 punktów)
Moje zastrzeżenia:
- wiatrak nie tylko nie pracuje kiedy nie ma wiatru. Nie pracuje również kiedy prędkość wiatru przekracza jakiś tam pułap.
- skrzydeł wiatraka nie potrafią uniknąć m.in. nietoperze i drobne ptaki. Postawienie wiatraków na trasie migrujących ptaków (a Polska jest krajem przelotowym) może spowodować hekatombę.

BTW.
Obecnie trwają prace nad użyciem toru zamiast uranu, jako paliwa.

Najlepszym rozwiązaniem jest maksymalne obniżenie zapotrzebowania na prąd - przede wszystkim propagowanie budowy domów pasywnych i zero-energetycznych.
W Niemczech działa, ale w Polsce leży z powodu naszej rodzimej skłonności do kombinowania. Przykładem są dotacje gminne na zakup kolektorów słonecznych. Od kiedy je wprowadzono, natychmiast wzrosły koszty zakupu kolektorów o kwotę dotacji.
W Niemczech zakup kolektorów jest tańszy.
11-07-2011 09:17 
 Ocena 1 na 1
rhotax7 (3947 punktów)
>Moje zastrzeżenia:
Już zwiększam zasób Twej wiedzy o garść podstawowych info:
>- wiatrak nie tylko nie pracuje kiedy nie ma wiatru. Nie pracuje również kiedy prędkość wiatru przekracza jakiś tam pułap.
Oczywiście w poście do Sceptymuchy zamieszczam link do średnich wartości V wiatru na terytorium Polski.
Co pokazuje że świat się kręci a wiatru u nas dużo (obecnie badania wykazały że wzrosła nam wietrzność--tak wiec jest nawet lepiej)
>- skrzydeł wiatraka nie potrafią uniknąć m.in. nietoperze i drobne ptaki. Postawienie wiatraków na trasie migrujących ptaków (a Polska jest krajem przelotowym) może spowodować hekatombę.
Na trasach przelotowych nie stawia się wiatraków jest strona nietoperzowa gdzie każdy może sobie sprawdzić gdzie myszy latają i gdzie nie wypada stawiać wiatrowni.
Bez obaw to już jest ogarnięte.
>BTW.
Kocham Atom i Termojądrówek będę największym fanem.
Ale jak wiesz to Polska a nie Racjonalna-Polska--tak więc realne będą jedynie stare technologie wciśnięte nam za łapówy dla władnych przez koncerny a nie to co się opłaca i jest czyste i wydajne. Tor jest cool.

>Najlepszym rozwiązaniem jest maksymalne obniżenie zapotrzebowania na prąd - przede wszystkim propagowanie budowy domów pasywnych i zero-energetycznych.
Jak będę stawiał kiedyś dom to właśnie taki ale w ciepłych krajach dla chłodu.
W Polsce miałem kiedyś ogrzewanie podłogowe elektryczne. W starym komuszym budownictwie--rachunki były konkret.
>W Niemczech działa, ale w Polsce leży z powodu naszej rodzimej skłonności do kombinowania. Przykładem są dotacje gminne na zakup kolektorów słonecznych. Od kiedy je wprowadzono, natychmiast wzrosły koszty zakupu kolektorów o kwotę dotacji.
>W Niemczech zakup kolektorów jest tańszy.
Trafna uwaga o wzroście cen kolektorów.
Może by zacząć je oferować taniej?
Ciekawe czy taka nisza rynkowa dałaby parę złoty na własny wiatrak.
Leżeć na Seszelach a tam w Kato-Polsce się kręci wiatrak 1MW i daje 5000 zeta na dzień na konto na Bahamach. Stary luxus--nie spoczne a se walnę taką farmę.
Pozdrawiam i polecam inne moje wątki są Mądre i Zabawne.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365