 |
Gdyby Bóg istniał to by na to nie pozwolił czyli co wy na to Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-06-2011 10:50 | Dancap (6 punktów) | Gdyby Bóg istniał to by na to nie pozwolił czyli co wy na to
-4 na 4 | Witam, Zamieszczam tutaj artykuł który mnie zaciekawił nie jest on mojego autorstwa i mam nadzieje, że autor nie będzie miał nic przeciwko. Zamieściłem go tutaj bo ciekawi mnie wasza opinia. Artykuł jest bardzo obiektywny znaczy nie zachwala ani Ateizmu ani Teizmu, jedyny mankament to to, że artykuł prowadzi do teorii spiskowych nie dosłownie oczywiście tylko przez hasła żeby "zacząć samemu myśleć" i tutaj moje rozkmina. Bo jednak takie myślenie też opiera się na wierze w czyjejś słowo w tym momencie Autora tego teksu, agnostycy i ateiści opierają się na słowie innych Ateistów i Agnostyków a Teiści na słowie przedstawicieli kościołów. Wiec gdzie tu jest samodzielne myślenie ? Wychodzi na to że nikt wiary sie nie pozbędzie Teiści wierzą w Boga i głoszone przez duchownych jego słowo, Ateiści wierzą że tego Boga niema i wierzą w głoszone przez innych przedstawicieli Ateizmu i racjonalizmu przemyślenia, filozofie. Pozdrawiam Daniel Artykuł poniżej a-llex.blo(*)og-istnia-to-by-na-to-nie.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Amol (692 punktów) |
>i tutaj moje rozkmina. Bo jednak takie myślenie też opiera się na wierze w czyjejś słowo w tym >momencie Autora tego teksu, agnostycy i ateiści opierają się na słowie innych Ateistów i Agnostyków
Ja opieram się na przemyśleniach powstałych z analizy własnych przeżyć, doświadczenia, także z przemyśleń powstałych w oparciu o filozofię np. Nietzschego czy Wittgensteina.
Opieram się na przemyśleniach, własnych przemyśleniach, nie na słowach. Zawsze konfrontuję wiedzę i słucham kilu stron, staram się z tego wynieść coś sensownego.
Jakim trzeba być ignorantem, żeby myśleć, że ja maluczki opieram się na słowach filozofów teistycznych czy ateistycznych. Nie jestem bezmózgim słuchaczem, ale istotą myślącą.
>a Teiści na słowie przedstawicieli kościołów. Wiec gdzie tu jest samodzielne myślenie ? Wychodzi na
U osób wierzących samodzielne myślenie jest niewskazane, wiele razy chyba się przekonałeś.
>to że nikt wiary sie nie pozbędzie Teiści wierzą w Boga i głoszone przez duchownych jego słowo, >Ateiści wierzą że tego Boga niema i wierzą w głoszone przez innych przedstawicieli Ateizmu i >racjonalizmu przemyślenia, filozofie.
Nie potrzebuję przedstawicieli racjonalizmu żeby "ogłosić" nieistnienie boga. Ile razy mam pisać? ATEIZM W STOSUNKU DO CHRZEŚCIJAŃSKIEGO BOGA TO CZYSTA WIEDZA.
Wystarczy podważyć jeden atrybut takiego boga np. miłosierdzie, by zobaczyć, że jego atrybuty nie zgadzają się z opisanymi przez ludzi.
Człowiek nie ma wpływu na zjawisko trzęsienia ziemi, gdyby bóg chrześcijański skonstruował inaczej naszą planet, to nie byłoby milionów bezsensownie pogrzebanych istnień. Podsumowanie:
- Może i bóg jest wszechwiedzący wszechmocny , ale nie miłosierny!!!!
Bóg katolicki nie istnieje, mam na to dowód i spróbuj napisać, że ateizm to tylko wiara i bezmyślne słuchanie "wielkich".
|
|
 | 2 na 2 | Jajcenty (82 punktów) | >Człowiek nie ma wpływu na zjawisko trzęsienia ziemi, gdyby bóg chrześcijański skonstruował inaczej naszą planet, to nie byłoby milionów bezsensownie pogrzebanych istnień.
Miłosiernie powołał do siebie duszyczki. Opuściły padół i udały się na łono. Jeśli zaczniesz się skarżyć, że dlaczego w takim razie nie zabrał wszystkich odpowiem, że najwyraźniej nie są owe duszyczki gotowe.
Logika ma ograniczoną stosowalność. Najpopularniejszy przykład to: "to zdanie jest fałszywe".
Nie trać czasu na przegraną walkę.
|
|
11 na 11 | finerbijk (17282 punktów) | Ateizm oznacza tylko życie w taki sposób, jakby Boga nie było, a nie jakiś system wierzeń, któremu trzeba się podporządkować. Wierzący musi przestrzegać szeregu zakazów i nakazów swojej religii (jeśli chce być dobrym wiernym), człowiek wolny od religii jest również wolny w swoich wyborach.
Dla przykładu, ateista może być zwolennikiem lub przeciwnikiem aborcji, in vitro, związków homo i tych wszystkich innych kwestii, gdzie religia jednoznacznie wskazuje swoim wyznawcom jedyną słuszną drogę. Jeśli nie widzisz tej różnicy to nie rozumiesz, co to jest wolność wyboru i samodzielność myślenia.
|
|
 | | Dancap (6 punktów) |
>Dla przykładu, ateista może być zwolennikiem lub przeciwnikiem aborcji, in vitro, związków homo i tych wszystkich innych kwestii, gdzie religia jednoznacznie wskazuje swoim wyznawcom jedyną słuszną drogę. Jeśli nie widzisz tej różnicy to nie rozumiesz, co to jest wolność wyboru i samodzielność myślenia. >
Nie no spokojnie myślę, że mieszczę się w twojej definicji osoby myślącej. Nie wierze w Boga ani inne wierzenia odnoszące się do istot wyższych ale nie podzielam albo można by rzec, że jestem przeciwnikiem też niektórych wartości jakimi posługują się racjonaliści, ateiści jak np. śluby humanistyczne i podobne ceremonie dla mnie i tylko dla mnie to jest nie porozumienie ale nie chce się rozwijać na ten temat bo nie po to założyłem ten wątek.
Pozdrawiam
|
|
|  | 8 na 8 | finerbijk (17282 punktów) | No ok, chciałem tylko powiedzieć, że zrównywanie ateistów do teistów na zasadzie podobieństwa podporządkowania autorytetom jest bzdurą, bo oprócz przekonania o braku potrzeby spełniania wymogów tego czy innego boga, ateiści lub agnostycy mogą się różnić między sobą we wszystkim innym.
W przeciwieństwie do teistów ateiści nie mają też wspólnych niepodważalnych wartości (chociaż mogą się zgadzać, co do niektórych). Stając się areligijnym nie kupujesz jakiejś paczki poglądów na wszystkie możliwe sprawy.
|
|
5 na 5 | Amol (692 punktów) |
> a-llex.blo(*)og-istnia-to-by-na-to-nie.htmlArtykuł na tym blogu to stek bzdur. Kolejna propaganda i kolejny troll, oraz stara śpiewka, że nieistnienia boga nie da się udowodnić i ateizm to tylko wiara. Przykładowe bzdury z tegoż blogu: > Ateista czuje się wytrącony z równowagi, kiedy uświadomisz mu, że ateizm również opiera się na wierze, czyli na tym, przed czym uciekł opuszczając szeregi religii. Powiedz mu to, a wykrzyczy ci z wściekłością w oczy, że ateizm to NIEWIARA. ON NIE WIERZY! JEST NIEWIERZĄCY!Wiara czy nie-wiara, to przecież wciąż jest wiara.> PRZECIEŻ NIE DA SIĘ PRZEPROWADZIĆ DOWODU NAUKOWEGO NA NIEISTNIENIE CZEGOKOLWIEK! NIE DA SIĘ UDOWODNIĆ NIEISTNIENIA BOGA!> GDYBY 6 MILIARDÓW LUDZI JEDNYM GŁOSEM POWIEDZIAŁO NIE!!! TEN SYSTEM BY RUNĄŁ!> DROGI ATEISTO, CZY NIE PRZYSZŁO CI DO GŁOWY, ŻE BÓG W SWOJEJ BEZGRANICZNEJ DOBROCI DAŁ CI ROZUM I WOLNĄ WOLĘ I ŻE KAŻDEGO DNIA DAJE CI DOKŁADNIE TO, W CO WIERZYSZ I NA CO SIĘ GODZISZ?Spam,spam,spam, nie warto odpowiadać po raz setny.
|
|
4 na 4 | Itarilde (149 punktów) | > Artykuł jest> bardzo obiektywny znaczy nie zachwala ani Ateizmu ani Teizmu, jedyny mankament to to, że artykuł> prowadzi do teorii spiskowych nie dosłownie oczywiście tylko przez hasła żeby "zacząć samemu myśleć"> i tutaj moje rozkmina.Bardzo obiektywny? A jeśli ja napiszę artykuł, który nie będzie zachwalał ani ateizmu, ani teizmu, a za to będzie wychwalał bioenergoterapię, homeopatię i leczenie raka lewatywą, to też będzie obiektywny? > niemaLitości. Po pierwsze, ktoś używający trzech wykrzykników na końcu zdania i piszący z włączonym Caps Lock jest dla mnie niezbyt poważny. Niby treść ważniejsza od formy, ale nie lubię, gdy ktoś do mnie wrzeszczy. A teraz sprawdźmy, jak z tym niezachwalaniem teizmu: > Dzisiejszy ateista to wczorajszy katolik.A to ciekawe, bo ja znam ateistów, którzy nigdy katolikami nie byli. > Uświadomił sobie porażającą prawdę, że księża zawsze jedzą tłusto i jeżdżą najlepszymi samochodami i że to wszystko mają za darmo, dzięki jego bezgranicznej głupocie - bo po prostu on sam wszystko to im fundował swoimi datkami na tacę, na śluby, chrzciny i pogrzeby.Czy autorka (?) pisze o swoich doświadczeniach, czy wyciąga niczym niepoparte wnioski? Nigdy nie byłam osobą wierzącą, nigdy nie fundowałam nikomu samochodu, nie urządzałam ani ślubu, ani chrzcin, ani pogrzebu. > Przystępuje do grupy "racjonalistów" i się cieszy, że się wyzwolił.> Księża już nie będą mu mówili, co ma myśleć!> Będą to robili... ateiści!Jestem ciekawa, jak wielu użytkowników forum może podpisać się pod tym stwierdzeniem. > Powiedzmy to wprost: zamienił stado religijne na stado ateistyczne, wyrwał się ze szponów jednej sekty, żeby wpaść w szpony innej i nawet nie zauważył, że w dalszym ciągu jest sheeple. Owcą. Stworzeniem stadnym, myślącym i beczącym dokładnie tak samo, jak reszta stada.> Sheeple rozumuje tak: skoro religia to bajki dla głupków, skoro księża mnie oszukali, to widocznie Boga nie ma.Proszę nie obrażać owiec! To bardzo przyjazne stworzenia i nie zajmują się takimi bzdetami, jak religia. > PRZECIEŻ NIE DA SIĘ PRZEPROWADZIĆ DOWODU NAUKOWEGO NA NIEISTNIENIE CZEGOKOLWIEK! NIE DA SIĘ UDOWODNIĆ NIEISTNIENIA BOGA!Wcześniej wspomniany Caps Lock i rażące błędy w rozumowaniu. > Kiedy przyciśniesz go do muru wykrzyczy ci, że Boga nie ma, bo gdyby był, to nie pozwoliłby na te wszystkie straszliwe rzeczy, które dzieją się na naszej planecie. Na te wojny, na głód, nierówności społeczne, choroby i inne horrory, których długą listą cię wprost zasypie.Opadają mi wszystkie kończyny. > DROGI ATEISTO, CZY NIE PRZYSZŁO CI DO GŁOWY, ŻE BÓG W SWOJEJ BEZGRANICZNEJ DOBROCI DAŁ CI ROZUM I WOLNĄ WOLĘ I ŻE KAŻDEGO DNIA DAJE CI DOKŁADNIE TO, W CO WIERZYSZ I NA CO SIĘ GODZISZ?Tjaa, wcale nie pochwala teizmu  > Wciąż jesteś sheeple, wciąż jesteś osobą WIERZĄCĄ. Tyle tylko, że teraz wierzysz nie księżom i nie religii, lecz politykom, mediom i całej masie pasożytów, którzy tuczą się na twojej bezmyślności, wierze i ufności.Ciekawa jestem, skąd to wszystko wie. Fragmenty o teoriach spiskowych pozostawię do zabawy dla innych, bo nie mam siły na analizę i interpretację wszystkich tych wypocin. > Źródło: astromaria.wordpress.com  BTW, polecam sekcję "strony, które warto odwiedzić" po prawej stronie  Coś czuję, że ten wątek zmieni swoją lokalizację...
|
|
 | | Dancap (6 punktów) | >>Artykuł jest >>bardzo obiektywny znaczy nie zachwala ani Ateizmu ani Teizmu, jedyny mankament to to, że artykuł >>prowadzi do teorii spiskowych nie dosłownie oczywiście tylko przez hasła żeby "zacząć samemu myśleć" >>i tutaj moje rozkmina. >Bardzo obiektywny? A jeśli ja napiszę artykuł, który nie będzie zachwalał ani ateizmu, ani teizmu, a za to będzie wychwalał bioenergoterapię, homeopatię i leczenie raka lewatywą, to też będzie obiektywny? >
Jeżeli będzie dotyczył jak Teizm i Ateizm wpływa na leczenie raka i ogólne uzdrawiania to myślę, że mógłbym powiedzieć, że to obiektywizm.
Dla mnie w tym momencie obiektywizm pojawił się bo autor nie podzielał żadnej ze stron krytykował jedna i drugą. Może trochę nad interpretowałem definicje obiektywizmu.
|
|
|  | | liliac (147340 punktów) | > >Bardzo obiektywny? A jeśli ja napiszę artykuł, który nie będzie zachwalał ani ateizmu, ani teizmu, a za to będzie wychwalał bioenergoterapię, homeopatię i leczenie raka lewatywą, to też będzie obiektywny?> >> Jeżeli będzie dotyczył jak Teizm i Ateizm wpływa na leczenie raka i ogólne uzdrawiania to myślę, że mógłbym powiedzieć, że to obiektywizm.Chyba powinieneś zapoznać się nieco głębiej ze znaczeniem pojęcia "obiektywny"
|
|
5 na 5 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | Zalew trolli ostatnio na forum...
Zaczęły się wakacje, dzieci nie mają co robić to mają "rozkminy", jak to ujął autor.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
 | | Dancap (6 punktów) | > Zalew trolli ostatnio na forum...> Zaczęły się wakacje, dzieci nie mają co robić to mają "rozkminy", jak to ujął autor.> "Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"> No powiem szczerze, że ująłeś mnie tym tekstem  I dzięki za odmłodzenie chodź wakacji nie widziałem już 4 lata  Pomyślałem, że będzie można podyskutować. Chyba nie wszystkie wpisy muszą być miodem dla tego forum i krytyka też jest wskazana. Mam nadzieje, że nie wszyscy tutaj nie mając nic do powiedzenia odpisują, że takie pytania zadają "Trolle". Naprawdę nie widziałem że też na tym forum są tak wrażliwi ludzie, już bardziej spodziewał bym się na wiara.pl
|
|
|  | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | > I dzięki za odmłodzenie chodź wakacji nie widziałem już 4 lata  To było ogólnie o ludziach, którzy tu ostatnio trollują, nic ad personam. > Pomyślałem, że będzie można podyskutować. Chyba nie wszystkie wpisy muszą być miodem dla tego forum i krytyka też jest wskazana.Bezapelacyjnie. > Mam nadzieje, że nie wszyscy tutaj nie mając nic do powiedzenia odpisują, że takie pytania zadają "Trolle".Jest takie stare chińskie przysłowie - "dużo czytaj mało mów". Po co mam się rozpisywać szerzej na temat Twoich infantylnych presupozycji, a co dopiero autora polecanego artykułu? Jak ktoś pisze niepoważnie, to tak się go traktuje... W eschatologicznych kwestiach potrzeba optyki rizomatycznej, a nie taniej erystycznej nadpobudliwości. Idę poczytać Kołakowskiego.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Internet pełen jest głupstw dużych i małych. Ogranicz ich propagowanie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >Artykuł jest bardzo obiektywny znaczy nie zachwala ani Ateizmu ani Teizmu, raczej bardzo obraźliwy > agnostycy i ateiści opierają się na słowie innych Ateistów i Agnostyków a Teiści na słowie przedstawicieli kościołów. Wiec gdzie tu jest samodzielne myślenie ? Ja osobiście opieram się na tym, co twierdzą ludzie mający rozeznanie w temacie. A temat boga leży poza zakresem moich zainteresowań. >nikt wiary sie nie pozbędzie Teiści wierzą w Boga i głoszone przez duchownych jego słowo, >Ateiści wierzą że tego Boga niema i wierzą w głoszone przez innych przedstawicieli Ateizmu i >racjonalizmu przemyślenia, filozofie. Filozofia to taka pranauka rodem ze starożytnej Grecji. Mam niewierzyć w co? - twierdzenie Pitagorasa, czy teorię liczb nierzeczywistych Euklidesa? Jakoś nie mam ochoty udowadniać bez przerwy, że nie jestem wielbłądem, a kwestie zawarte w artykule (przynajmniej wiekszość z nich) były komentarzem do jakiegoś filmu o bankierach. Jedno zdanie mnie jednak uderzyło: Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. I tu się odwołam do twojej wiary -"Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy"
|
|
 | 1 na 1 | Dancap (6 punktów) | >Jedno zdanie mnie jednak uderzyło: > Jeśli Amerykanie kiedykolwiek zezwolą na to, by prywatne banki przejęły kontrolę nad emisją ich waluty, przez inflację, potem przez deflację, to banki i korporacje które na tym wyrosną będą pozbawiać ludzi wszelkich prywatnych dóbr, do momentu aż ich dzieci nie przebudzą się bezdomne na kontynencie, który został podbity przez ich ojców. I tu się odwołam do twojej wiary -"Pan Bóg nierychliwy ale sprawiedliwy" >
Ale ja nigdzie nie napisałem że podzielam poglądy tego artykułu. Po prostu czytając go naszły mnie pytania pomyślałem, że będzie można na ten tema tutaj porozmawiać ( po niektórych wpisach już widzę, że to błąd, choć mam nadzieje, że się mylę).
|
|
|  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) |
>Ale ja nigdzie nie napisałem że podzielam poglądy tego artykułu. Po prostu czytając go naszły mnie pytania pomyślałem, że będzie można na ten temat tutaj porozmawiać Naturalnie, że można porozmawiać o dręczących Cię pytaniach, ale ten wpis na blogu nie był najlepszą kanwą do rozmyślań. Jest tendencyjny i obraźliwy przez swój protekcjonalny ton. Autor (autorka?) nie ma bladego pojęcia, co to jest ateizm i kim są ateiści. >( po niektórych wpisach już widzę, że to błąd, choć mam nadzieje, że się mylę). Mylisz się. Ale start miałeś niefortunny. Takie teksty, jak ten zacytowany, to nie ta liga. PS. Nie zawsze będę poprawiać błędy ortograficzne, staraj się sam to robić.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 2 na 2 | maruda (5550 punktów) | >Ale ja nigdzie nie napisałem że podzielam poglądy tego artykułu. Po prostu czytając go naszły mnie pytania pomyślałem, że będzie można na ten tema tutaj porozmawiać ( po niektórych wpisach już widzę, że to błąd, choć mam nadzieje, że się mylę). Przeczytałem dwa akapity, przejrzałem resztę, prywatnie oceniłem tekst jako bełkot. Musisz mnie przekonać bym poświęcił czas na przeczytanie, zrozumienie i odpowiedź. Samo "zobaczcie co znalazłem w sieci" nie wystarczy by zainicjować rozmowę na poziomie, a tego chyba oczekujesz.
|
|
|  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | >Ale ja nigdzie nie napisałem że podzielam poglądy tego artykułu. Po prostu czytając go naszły mnie pytania pomyślałem, że będzie można na ten tema tutaj porozmawiać ( po niektórych wpisach już widzę, że to błąd, choć mam nadzieje, że się mylę). Zapewniam, że "warto rozmawiać" i zaczynam od początku, spokojnie: 1) Racjonalista to człowiek stosujący zdroworozsądkowe podejście do życia. W mojej ocenie (pewnie jestem odosobniona) postawy religijne mogą być racjonalne w określonych okolicznościach. Sama wiara w boga też może istotnie dawać komuś poczucie większej pewności (abstrahując od zagadnienia, na ile niedojrzała jest taka postawa), więc też jest w pewien sposób racjonalna. Jednak rezygnacja z możliwości własnego myślenia na rzecz korzystania z "prawd objawionych" jest wyrazem kompletnego lenistwa intelektualnego i kreuje takie właśnie postawy, jakie w artykule przypisano ateistom - bezmyślne akceptowanie ideologii, reklam itd. Wbrew sugestiom autora / autorów (aż mi się wierzyć nie chce, że jedna osoba tyle bzdur spłodziła) to właśnie jest typowa postawa religijna. 2) Ateista to człowiek nie uznający istnienia boga, ani działania sił nadprzyrodzonych. Może to być osoba, do której dotarło, że dotychczas wyznawany zespół wierzeń nie ma sensu, ale może to być również osoba wychowana bez idei boga i bez kontaktu z jakąkolwiek religią. W drugim przypadku ma do tych zagadnień z reguły stosunek obojętny, chyba że spotka się ze strony członków jakiegoś wyznania z dyskryminacją bądź nachalną indoktrynacją. Ateista wcale nie musi być racjonalny, na przykład, gdy bierze kredyt, którego spłata przerasta jego możliwości.
|
|
| |  | | Dancap (6 punktów) |
Dziękuję za odpowiedź  O taki rodzaj odpowiedzi mi chodziło czyli bez nerwów ( niestety większość jest chyba przewrażliwiona ) Nie wiedziałem, że takie pytania mogą wywołać aż takie emocje może nie są na tak ogromnym poziomie intelektualnym ( bo widzę że niektórzy tutaj tak kwalifikują swoją) ale myślałem, że trochę inaczej będą odebrane no nic wychodzi na to, że jak to pani powiedziała "nie każdy ateista jest racjonalistą" chyba to opis o mnie. Jakoś zawsze lubiłem słuchać i dyskutować nawet z tymi " mniej inteligentnymi". Pozdrawiam
|
|
| | |  | 3 na 3 | Amai (3012 punktów) | > Dziękuję za odpowiedź O taki rodzaj odpowiedzi mi chodziło czyli bez nerwów> ( niestety większość jest chyba przewrażliwiona )Trzeba było może inaczej zacząć. Gdyby to było coś w stylu "nowy w temacie, chciałbym uporządkować pojęcia", reakcja byłaby inna. Ktoś by wyjaśnił, podsunął parę linków... Wbrew pozorom, nie gryziemy. Niestety, trolle się trafiają, a kiedy widzisz kolejny tekst, który powtarza te same bzdury... Sam rozumiesz.
|
|
| | | |  | | Dancap (6 punktów) |
> Trzeba było może inaczej zacząć. Gdyby to było coś w stylu "nowy w temacie, chciałbym uporządkować pojęcia", reakcja byłaby inna. Ktoś by wyjaśnił, podsunął parę linków... Wbrew pozorom, nie gryziemy.> Niestety, trolle się trafiają, a kiedy widzisz kolejny tekst, który powtarza te same bzdury... Sam rozumiesz.Pewnie, że rozumiem i dzięki za wskazówki na pewno je zastosuje zaczynając jakiś nowy wątek na forum. Nie ukrywam, że po przeczytaniu tego artykułu z którym sam się nie zgadzam naszły mnie pytania które chciałem wyjaśnić. Dlatego napisałem na tym forum  Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | 1 na 1 |
5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | > Zamieszczam tutaj artykuł który mnie zaciekawił/.../> Zamieściłem go tutaj bo ciekawi mnie wasza opinia.> Artykuł jest bardzo obiektywny znaczy nie zachwala ani Ateizmu ani Teizmu,Czyli swoją opinię już Pan ma i nam ją sugeruje. Moim zdaniem zalinkowany tekścik jest bardzo subiektywny, ale jego największą wadą jest to, że oparty jest na mizernej wiedzy w temacie, w którym się wypowiada. > agnostycy i ateiści opierają się na słowie innych Ateistów i Agnostyków, a Teiści na słowie przedstawicieli kościołów.A skąd autor, a Pan za nim wysnuwa takie wnioski? Wartoby to jakoś uargumentować. Nie sposób np. uprawiać filozofii nie odnosząc się do wielkich poprzedników, ale już tzw. nurt "nowych ateistów" opiera głównie swoje przekonania na osiągnięciach współczesnej nauki. W racjonalizmie zaś najważniejszym jest samodzielne myślenie - niezależnie czego dotyczące. Proszę o dowody dla tych idiotycznych wniosków. > Wiec gdzie tu jest samodzielne myślenie?Za Panów nie ponoszę żadnej odpowiedzialności, sam swój światopogląd gruntownie przemyślałem. Przesłanki, że inni też mają samodzielnie przemyślane własne poglądy mogę odczytać w wielu wypowiedziach na naszym forum. Do książek też warto zajrzeć. Sporo samodzielnego myślenia można tam odnaleźć. > Wychodzi na to że nikt wiary sie nie pozbędzie.To jest typowe fideistyczne p.....lenie o Szopenie. Zgadzam się w tym zakresie całkowicie z red. Andrzejem Izdebskim, który napisał: Czy koniecznie trzeba wierzyć? Sam nie uważam wiary za rzecz człowiekowi konieczną, a całkowitą niewiarę za rzecz możliwą. Nie będę się tu odwoływać do klasyki, choć oczywiście warto tam sięgać, aż po starożytność, nie mówiąc już o współczesnych, powiem tylko, że właśnie jestem takiej postawy przykładem. Nie jestem teistą, ale też nie uważam się ani za ateistę, ani za agnostyka, bliską jest mi postawa racjonalno-empirycznego sceptycyzmu i dlatego z filozoficznego punktu widzenia zdecydowanie, dosłownie i precyzyjnie "w nic nie wierzę".
Zgadzam się z twierdzeniem, iż obszary współczesnej wiedzy są tak wielkie, że większość naszych podstawowych przekonań musimy przyjmować "na wiarę". A idąc dalej, to język zwyczajnych rozmów oraz dyskusji różni się od języka dysput filozoficznych i w nich używam często zwrotu "wierzę w to" lub "wierzę w tamto". Ale przecież czynię tak tylko dlatego, że w codziennym języku trudno używać zwrotu "na podstawie posiadanych przesłanek jestem bardziej lub mniej przekonany o prawdziwości podawanej informacji". Swoje przekonania staram się opierać na wiedzy naukowej, a nie na wierze. Istnieje dla mnie tylko rzeczywistość świata materialnego dostępnego ludzkim zmysłom i przekonują mnie tylko argumenty poddające się naukowej weryfikacji. Wiem, że aktualne przekonania mogą okazać się błędne, ale wtedy zmienię je, gdyż w przeciwieństwie do wiary, nauka nie opiera się na dogmatach. Na gruncie światopoglądowym wiara w absolut, czy istnienie jakiejkolwiek nadprzyrodzoności, do zrozumienia świata nie jest mi potrzebna, nawet odwrotnie czyni ten świat absurdalnym. www.racjonalista.pl/kk.php/s,4971> Ateiści wierzą że tego Boga niema i wierzą w głoszone przez innych przedstawicieli Ateizmu racjonalizmu przemyślenia, filozofie.Ateistów było i nadal jest wielu, każdy miał lub ma własne poglądy, różniące się od innych. Możliwe, że istnieje jakaś grupa, która wierzy, że Boga niema, ale znakomita większość współczesnych ateistów opiera swoje poglądy na nauce, a tam po prostu niema miejsca dla Boga i to pomimo prób uczynienia zeń jakiejś tam "Zapchajdziury". Lepiej poczytać poważne publikacje. Znajdzie Pan je na naszym portalu. Fascynujacych lektur życzę. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
2 na 2 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > Bo jednak takie myślenie też opiera się na wierze w czyjejś słowoOk, wymyśl sobie teraz jakiegoś stwora. Już? Ok. ... ... ... Więc teraz wierzysz w jego nieistnienie, tak? Bo nie masz dowodu na jego nieistnienie, opierasz się tylko na wierze w to, że go nie ma. Więc twoje poglądy są równie absurdalne jak tych ludzi, którzy na cześć tej istoty jedzą ciastka wisząc do góry nogami, czy cośtam. Jesteś taki sam jak oni, tylko o przeciwnym zwrocie, tak? > w tym momencie Autora tego teksu, agnostycy i ateiści opierają się na słowie innych Ateistów i AgnostykówWybacz, ja zostając ateistą nawet nie wiedziałam jak takie coś się nazywa. Po prostu logicznie myśląc wywnioskowałam, że większość bogów (Łącznie z chrześcijańskim) jest absurdalna, nie wpływa na rzeczywistość i nie ma prawa istnieć. A jeśli coś nie istnieje to czemu podporządkowywać się absurdom tego czegoś? > a Teiści na słowie przedstawicieli kościołów.I na obiegowych opiniach na temat tego w co się powinno wierzyć, a co nie. Jeśli powiesz dziecku coś absurdalnego i podepniesz do tego informację, że to jego wiara, to ono serio może zacząć wierzyć w coś takiego  > Wiec gdzie tu jest samodzielne myślenie?Mówiłam już wcześniej. > Wychodzi na to że nikt wiary sie nie pozbędzie Teiści wierzą w Boga i głoszone przez duchownych jego słowo, Ateiści wierzą że tego Boga niema i wierzą w głoszone przez innych przedstawicieli Ateizmu i racjonalizmu przemyślenia, filozofie.Ale przecież ateizm to stan naturalny. Każde dziecko rodzi się ateistą, bo jeszcze nie wymyśliło sobie żadnych bogów. Dopiero potem rodzina mu je wymyśla, a jako, że dzieci wierzą we wszystko co im starsi powiedzą to...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|