 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-07-2011 16:18 | Hodża (11172 punktów) | Europa w dżdżu | Ja noszę kaloszę Ty nosisz kalosisz On nosi kalosi.
My nosimy kalosimy Wy nosicie kalosicie Oni noszą kaloszą.
Wiele osób w ostatnich dniach zadaje to pytanie: po co jest deszcz. Nie, proszę nie prychać ze zniecierpliwieniem, pytanie to tylko pozornie jest banalne. Otóż warto zauważyć, że w tak postawionym pytaniu niesie się domniemanie jakiejś celowości naturalnego zjawiska a stąd już tylko krok do uwolnienia umysłu z ryzów rozumu i puszczenia go samopas na łąki animizmu. Stawiam hipotezę, że sformułowanie "po co jest deszcz" jest pozbawione sensu i należałoby je zastąpić raczej pytaniem "dlaczego pada". Temat ten zwrócił moją uwagę, kiedy zdenerwowana mama jakiegoś małego chłopczyka po ochlapaniu przez jadący z nieprzepisową prędkością samochód próbowała się jakoś ogarnąć i usłyszała je od swojego dziecka. Powszechne ujmowanie zjawisk ze swojej natury bezcelowych wydaje się być jakąś wrodzoną skłonnością ludzkiego umysłu, być może uwarunkowaną ciągłym dążeniem do porządkowania obrazu świata. Ze szczególną natarczywością to pytanie atakuje wczasowiczów spędzających swój urlop w górach, tych zwłaszcza, którzy nie przeanalizowali wieloletnich średnich opadów dla poszczególnych miesięcy na obszarze pogórza i Karpat, z których to jednoznacznie wynika, że lipiec jest najgorszym możliwym miesiącem (pod względem sumy opadów) dla planowania w tych rejonach udanego wypoczynku. Oczywiście kapłani podchwytują tak, nieprawidłowo postawione pytanie, ale tylko wtedy, kiedy taka interpretacja zjawisk przyrody wpisuje się w lansowany przez nich obraz świata jako zaprogramowanego przez Stwórcę teatru zdarzeń, dla których On pisze scenariusz i którym przydziela role w wielkim planie zbawienia. Dlatego można bez ryzyka popełnienia błędu założyć, że deszcz po okresie suszy, w czasie wzmożonej wegetacji zawsze będzie zdyskontowany jako widomy znak łaskawości bożej, zaś mokry całun okrywający młody polski kapitalizm w jego groteskowej próbie ucieczki od rzeczywistości polskiego klimatu będzie zbyty wyniosłym milczeniem. Jednak chłodny osąd rozumu nakazuje pozostawić te rozważania w spokoju. Natomiast pytanie "dlaczego pada deszcz" jest jak najbardziej zasadne i tu możemy swobodnie operować danymi empirycznymi i próbować pojąć mechanizm, który dla naszych przodków jakże był tajemniczy i zdawał się wymagać modlitw dla swojego obłaskawienia. Zauważmy bowiem, że obecna fala opadów jest doskonale zsynchronizowana z objęciem przez nasz kraj przewodnictwa w Unii Europejskiej. Jakiż inny mógłby być powód, dla którego niebo zalało się łzami nad losem Starego Kontynentu?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Kowalska (14008 punktów) | >Zauważmy bowiem, że obecna fala opadów jest doskonale zsynchronizowana z objęciem przez nasz kraj przewodnictwa w Unii Europejskiej. >Jakiż inny mógłby być powód, dla którego niebo zalało się łzami nad losem Starego Kontynentu?
Taki, że na racjonalnym forum ktoś takie cudactwa wypisuje. Ale nic to. Pisz co chcesz. Może Grabowska, może zatem każdy.
"Wzmożona kontrola dźwignią społecznego zaufania"
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >>Zauważmy bowiem, że obecna fala opadów jest doskonale zsynchronizowana z objęciem przez nasz kraj przewodnictwa w Unii Europejskiej. >>Jakiż inny mógłby być powód, dla którego niebo zalało się łzami nad losem Starego Kontynentu? > Taki, że na racjonalnym forum ktoś takie cudactwa wypisuje. Ale nic to. Pisz co chcesz.
Ok. Chcę czekoladę mleczną z orzechami. Z góry wielkie dzięki! Pozdrawiam!
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
5 na 5 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Natomiast pytanie "dlaczego pada deszcz" jest jak najbardziej zasadne i tu możemy swobodnie> operować danymi empirycznymi i próbować pojąć mechanizm, który dla naszych przodków jakże był> tajemniczy i zdawał się wymagać modlitw dla swojego obłaskawienia. Zauważmy bowiem, że obecna fala> opadów jest doskonale zsynchronizowana z objęciem przez nasz kraj przewodnictwa w Unii Europejskiej.To powinno co nieco wyjaśnić. > Jakiż inny mógłby być powód, dla którego niebo zalało się łzami nad losem Starego Kontynentu?Hmmm... więc po polskiej prezydencji Europa wyglądać będzie tak: 
Istotne jest jednak, by język mówienia o Trójcy nie uległ chorobie abstrakcji i oderwania od życia. (kard. Joseph Ratzinger)
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | >Hmmm... więc po polskiej prezydencji Europa wyglądać będzie tak:
Hm, w tytule jest "Europa po deszczu". Pewnie kwaśnym. Ale krajobraz jest interesujący, ten artystyczny nieład wprowadza twórczy pierwiastek, ducha, wartości. Brakuje mi akcentu religijnego, chociaż majaczy tam jakiś zardzewiały Chrystus bez baranka, ale to za mało.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
EDIT Nie, to nie Chrystus tylko jakieś zwinięte gazety.
|
|
1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | A ja tylko zacytuję pierwszą zwrotkę Staffa
"O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny..."
To, że jest lipiec ,nie zmienia sytuacji.
No i zagadka językowa, jaki jest mianownik od "dżdżu"?
A poza tym to Kowalska jakiś ma kompleks na punkcie Grabowskiej.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | > No i zagadka językowa, jaki jest mianownik od "dżdżu"?Oczywiście deżdż. Z tym, że dziś wymawia się słabiej jako "deszcz", kiedyś pewnie dźwięczniej. Staff - klasyczny umiar, forma, estetyka. Żadnych eksperymentów, awangardowych fajerwerków. Kiedy przeczytałem ten fragment, to aż zaczęło mi chlupać w uchu. Proszę bardzo wyłączyć zraszanie. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
|  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Oczywiście deżdż To każ to wymówić jakiemuś obcokrajowcowi! Jak ja się cieszę, że jest taka różnorodność językowa! I w ogóle, że jest jakakolwiek różnorodność. Cierpię, że nie znam węgierskiego. A tylu Węgrów zna polski. No i nasza dyskusja o dżdżu przerodziła się w dyskusjęo jężyku. Ha HA.
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
| Zeusxamp (196 punktów) | > po co jest deszcz.To pytanie z gatunku "filozofii po upojnej nocy". Inne tego typu rzeczy to np.: -"dlaczego trawa jest ZIELONA[chodzi o nazwę dla koloru]. Jak autor powiedział, bardziej jest zasadne "dlaczego", bo doszukiwanie się celu w czymś nie mającym rozumu jest bezcelowe. Co tu można więcej napisać? Chyba tylko dywagacje w temacie pisowni
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|