Racjonalista - Strona głównaDo treści
czy potrzebna jest antygrawitacja? oraz inne przemyślenia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
20-08-2011 20:29nagroda123 (7 punktów)czy potrzebna jest antygrawitacja? oraz inne przemyślenia
Ocena 1 na 1
Mam kilka przemyśleń, forumowicze nigdy mnie nie zawiedli więc jedziemy
- Czy potrzebna jest antygrawitacja? - Może nasz obserwowalny świat jest otoczony czarnymi dziurami, które przyciągają materię dla nas widoczną - to tłumaczy przyspieszenie rozszerzania się świata - im bliżej dziury tym większe przyspieszenie.
- Czarne dziury przyciągają się na wzajem - mogą być identyczne, a może któraś być większa, tak czy siak kilka - dziesiąt -milionów itp. dziur stworzy w końcu jakąś superczarnądziurę (przy okazji jakby rywalizują ze sobą - być może dążą do osiągnięcia przewagi - taka ewolucja czarnych dziur, może nawet istnieje tam jakiś dobór naturalny i teraz:
- Czy następuję jakaś "masa krytyczna" czarnej dziury (lub ich większej ilości), gdzie tworzy się z tego nowa energia (jeśli masa superdziur dąży do nieskończoności a prędkość światła jest stała, to jej energia też dąży do nieskończoności) - czyli dalej - może przy pewnej krytycznej ilości energii powstaje materia - właśnie tego wynikiem może być nasz świat - ciągły wyrzut materii po "drugiej stronie dziury" - jakaś materia wciągana w czarną dziurę z jednej strony i wyrzucana z drugiej po przerobieniu - masa krytyczna - energia krytyczna -nowa materia.
- Dodatkowe pytanie dosyć abstrakcyjne: czy jeśli powstajemy na krawędzi braku upływu czasu (lub jego minimalnym odczuciu jak może być obecnie) w czarnej dziurze (dziurach) (tak jak to może się dziać w nieskończoność w każdej możliwej chwili) - i jesteśmy wciągani/przerabiani z istniejących warunków - to czy mamy szanse to jakoś zauważyć, czy istniejemy w nieskończonej ilości tych zaistniałych warunków jednocześnie?

Trochę "przyczarnodziurzyłem" w tym wątku ale coś jeszcze mi się nasunęło:
- Czy czarne dziury mogą być takim "reaktorem" gdzie z jednej strony materia jest wciągana, w "sercu dziury" zamieniana na energie, gdzie następuje ponowna zmiana z energii na materie i wyrzucana z "drugiej strony" jako nowa materia. Tak jak pisałem powyżej zjawisko to może być dla świadomego obserwatora niezauważalne więc można też w ten sposób starać się wytłumaczyć istnienie równoległych światów (czy podczas tej przemiany zmieniają się wymiary? lol)

*** To są gdybania moje, zapraszam do dyskusji, wysuwania hipotez itp. ***

Dziękuje za uwagę, wszelkie krytyczne uwagi będą mile widziane.
Pozdrawiam serdecznie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DEMONICON (4893 punktów)

>- Czy czarne dziury mogą być takim "reaktorem" gdzie z jednej strony materia jest wciągana, w
>"sercu dziury" zamieniana na energie, gdzie następuje ponowna zmiana z energii na materie i
>wyrzucana z "drugiej strony" jako nowa materia. Tak jak pisałem powyżej zjawisko to może być dla
>świadomego obserwatora niezauważalne więc można też w ten sposób starać się wytłumaczyć istnienie
>równoległych światów (czy podczas tej przemiany zmieniają się wymiary? lol)

To tzw. wyrzucenie z drugiej strony wygląda na Wielki Wybuch.

Pozdrawiam
nagroda123 (7 punktów)

>To tzw. wyrzucenie z drugiej strony wygląda na Wielki Wybuch.
>Pozdrawiam
>
Tak Tzn. być może tak ale wygląda na to że takich "wielkich wybuchów" to jest co nie miara i to ciągle.
Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>- Czy potrzebna jest antygrawitacja? - Może nasz obserwowalny świat jest otoczony czarnymi dziurami, które przyciągają materię dla nas widoczną - to tłumaczy przyspieszenie rozszerzania się świata - im bliżej dziury tym większe przyspieszenie.

Za antygrawitację uznajesz ciemną energię ? Nie, Nasz (obserwowalny) Wszechświat rozszerza się 'inaczej' niż wynikałoby to z otoczenia hipotetycznymi czarnymi dziurami w jakiejś absolutnej (nieskończonej) czasoprzestrzeni.

>- Czarne dziury przyciągają się na wzajem - mogą być identyczne, a może któraś być większa, tak czy siak kilka - dziesiąt -milionów itp. dziur stworzy w końcu jakąś superczarnądziurę (przy okazji jakby rywalizują ze sobą - być może dążą do osiągnięcia przewagi - taka ewolucja czarnych dziur, może nawet istnieje tam jakiś dobór naturalny

Większa czy mniejsza - czarna dziura to w OTW osobliwość, względnie 'komplementarna', czyli w naszym układzie odniesienia 'one' nigdy się tak naprawdę nie łączą.

>i teraz: - Czy następuję jakaś "masa krytyczna" czarnej dziury (lub ich większej ilości), gdzie tworzy się z tego nowa energia (jeśli masa superdziur dąży do nieskończoności a prędkość światła jest stała, to jej energia też dąży do nieskończoności)

Gęstość punktu osobliwego czarnej dziury -> nieskończoności, jego objętość -> zera, energia jest skończona.

>- czyli dalej - może przy pewnej krytycznej ilości energii powstaje materia - właśnie tego wynikiem może być nasz świat - ciągły wyrzut materii po "drugiej stronie dziury"

Hipotetyczne 'białe dziury' funkcjonują w teorii trochę inaczej. Energia jest równoważna materii w dowolnej skwantowanej ilości.

itd. ... ufff... przeczytaj "Drogę do rzeczywistości" Penrosa. POLECAM.

I pozdrawiam
nagroda123 (7 punktów)
>Za antygrawitację uznajesz ciemną energię ? Nie, Nasz (obserwowalny) Wszechświat rozszerza się 'inaczej' niż wynikałoby to z otoczenia hipotetycznymi czarnymi dziurami w jakiejś absolutnej (nieskończonej) czasoprzestrzeni.
- No właśnie nie chcę antygrawitacji - tłumacze przyspieszenie grawitacji obecnością na "około" czarnych dziur

>Większa czy mniejsza - czarna dziura to w OTW osobliwość, względnie 'komplementarna', czyli w naszym układzie odniesienia 'one' nigdy się tak naprawdę nie łączą.
- Z tym bym polemizował bo grawitacja rządzi(w tym co obserwujemy) i przekonaj mnie, że tak nie jest

>>i teraz: - Czy następuję jakaś "masa krytyczna" czarnej dziury (lub ich większej ilości), gdzie tworzy się z tego nowa energia (jeśli masa superdziur dąży do nieskończoności a prędkość światła jest stała, to jej energia też dąży do nieskończoności)
>Gęstość punktu osobliwego czarnej dziury -> nieskończoności, jego objętość -> zera, energia jest skończona
- Tak, być może energia jest skończona, ale to co napisałem opiewa pewien punkt krytyczny energii, który zamienia się w materię (moim zdaniem większość czegoś jest skończona, ale możliwe że jest coś nieskończonego albo dążącego do tego - mój typ - energia)

>Hipotetyczne 'białe dziury' funkcjonują w teorii trochę inaczej. Energia jest równoważna materii w dowolnej skwantowanej ilości.
>itd. ... ufff... przeczytaj "Drogę do rzeczywistości" Penrosa. POLECAM.
- Ciekawe (dzięki za info), ale to jest dorabianie kolejnej hipotezy, jak tak na prawdę wszystko można uprościć.

>I pozdrawiam
- Ja także bardzo, dziękuję za pierwszy odzew
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Czarne dziury parują - energia, którą pochłaniają czarne dziury równoważona jest ich parowaniem. Zdaje się, że Hawking to postulował.
pl.wikipedia.org/wiki/Czarna_dziura

Przenoszę do Bazgrołów, bo rozważania zdają się stać w sprzeczności z naszą wiedzą o Czarnych Dziurach.

Pozdrawiam

Niech Ci aIIaH masaż zrobi!
setarkos (10757 punktów)
Skoro pogdybać (bazgrząc)..
>.. Może nasz obserwowalny świat jest otoczony czarnymi dziurami, które przyciągają materię dla nas widoczną - to tłumaczy przyspieszenie rozszerzania się świata - im bliżej dziury tym większe przyspieszenie.
Może chodzi o to, że świat nie tyle się rozszerza, co ulega czarno-dziurawieniu - podobnie jak rośnie powierzchnia kawałka plasteliny przekłuwanej szydłem..

>- Czy czarne dziury mogą być takim "reaktorem" gdzie z jednej strony materia jest wciągana, w "sercu dziury" zamieniana na energie, gdzie następuje ponowna zmiana z energii na materie i wyrzucana z "drugiej strony" jako nowa materia.
Może z drugiej strony wyrzucana jest antymateria i stąd separacja między nimi, widziana przez nas jako przewaga "naszej" materii - może różnią się tylko parzystością przejść przez dziury-lustra..

Pozdrowienia
nagroda123 (7 punktów)
>Skoro pogdybać (bazgrząc)..
>>.. Może nasz obserwowalny świat jest otoczony czarnymi dziurami, które przyciągają materię dla nas widoczną - to tłumaczy przyspieszenie rozszerzania się świata - im bliżej dziury tym większe przyspieszenie.
>Może chodzi o to, że świat nie tyle się rozszerza, co ulega czarno-dziurawieniu - podobnie jak rośnie powierzchnia kawałka plasteliny przekłuwanej szydłem..

- O właśnie, ale chyba te opcje nie wykluczają się na wzajem...

>>- Czy czarne dziury mogą być takim "reaktorem" gdzie z jednej strony materia jest wciągana, w "sercu dziury" zamieniana na energie, gdzie następuje ponowna zmiana z energii na materie i wyrzucana z "drugiej strony" jako nowa materia.
>Może z drugiej strony wyrzucana jest antymateria i stąd separacja między nimi, widziana przez nas jako przewaga "naszej" materii - może różnią się tylko parzystością przejść przez dziury-lustra..
>Pozdrowienia
- Może i antymateria ale w zasadzie do opisu wszystkich zjawisk zachodzących w obserwowalnym świecie wystarczy zwykła grawitacja a czasami jej osobliwy stan, który nie koniecznie trzeba zaraz nazywać antymaterią...

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365