Witajcie. Jeden człowiek w rozmowie ze mną podał mi argument według niego obalający pojęcie wszechmocy Boga. Brzmiał on tak: " CZY BÓG MOŻE STWORZYĆ KAMIEŃ TAK CIĘŻKI, ŻE GO NIE PODNIESIE? Jeśli nie - nie jest wszechmocny, jeśli podniesie - też nie jest." Nie znam dokładnie meandrów logiki, lecz wydaje mi sie że to zdanie ma gdzieś haczyk, błąd. Co o nim sądzicie? |