"Mając na względzie obronę ustabilizowanej demokracji w państwie polskim, komitety wyborcze PO, PiS, SLD, PSL i PJN wspólnie dziękują KRRiT za odrzucenie zażalenia Janusza Palikota na niedopuszczenie go do debat przedwyborczych w stacjach telewizyjnych. Prosimy jednocześnie o podtrzymanie takiego stanowiska w przyszłości.
Mimo zarejestrowania swoich list we wszystkich okręgach, Ruch Palikota nie liczy się przecież jako siła polityczna. To tak, jakby dopuścić do debat przedwyborczych niemieckich „zielonych” w Badenii - Wirtembergii wiosną 2011, albo hiszpańskich socjalistów Zapatero w ostatnich wyborach parlamentarnych. Toż oni nie mieli żadnych szans!
Po drugie, Palikot to błazen. To jego wymachiwanie wibratorem było niedopuszczalne i nie jest żadnym usprawiedliwieniem, że robił to w dobrej niby sprawie. Jesteśmy przekonani, że szanujące się Polki wolałyby wielokrotne molestowanie i gwałcenie na komisariatach od wyratowania ich przez takiego błazna.
Po trzecie, udział Palikota i jego ludzi w debatach naruszyłby demokratyczny kompromis, wypracowany z takim trudem w naszym państwie. Kompromis, który się sprawdza: my rządzimy, episkopat kieruje. Jeszcze przyszłoby im do głowy zapytać o in vitro, komisję majątkową czy związki partnerskie. A przecież stanowisko naszej siły przewodniej jest doskonale znane i nie ma tu oczym debatować.
O nie, nie, nie. Ten list to czysta fantazja. Oni nie muszą takich pism pisać, a KRRiT – rozpatrywać. Rozumieją się bez słów."
Andrzej Głuszak |