Rozmowa była bardzo kurtuazyjna. Palikot kokietował Hartmana. Faktyczne w ostatnim czasie robi się pseudoaferę, że facet ma na koncie zatarty wyrok. Muszę przyznać, że zdecydowanie oburza mnie wyciąganie takich spraw. To chyba Wprost zdaje się zrobiło z tego aferkę. Wyrok zatarty = człowiek jest niekarany. O jego dawnej karze można porozmawiać u cioci na imieninach, ale media, które są czymś więcej niż brukowcem, zwłaszcza publiczne, nie powinny tego eksploatować, bo jest to co najmniej nieetyczne. Każdy człowiek ma prawo, aby po upływie pewnego okresu czasu nie wlokły się za nim dawne błędy. Zatarcie to instytucja humanitarna i sensowna. Człowiek się zmienia. Jeśli wyrok się zdążył zatrzeć i w międzyczasie pan nie załapał kolejnego, to znaczy, że zmiana była skuteczna. Polecam uzupełniająco notkę o tym, czym jest zatarcie skazania i dlaczego należy je respektować: pl.wikipedia.org/wiki/Zatarcie_skazania
|