 |
Cudowne leczenie jest prawdziwe Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-10-2011 23:32 | Szpiku (-14 punktów) (zablokowany) | Cudowne leczenie jest prawdziwe
-2 na 6 | Cudowne leczenie i metody i prawda, która jest ukrywana, bo koncernom farmaceutycznym jest bardzo nie na rękę. Niestety pieniądz rządzi obecnie światem i koncerny farmaceutyczne zarabiają miliony dzięki temu że ludzie chorują i kupują leki. Prosta i sprawdzona wiedza jak nie chorować i jak w prosty sposób wyleczyć się z chorób nieuleczalnych jest tuszowana, bo chodzi o to byśmy chorowali i leczyli się wydając górę pieniędzy. W telewizji jedna reklama po drugiej chemicznych specyfików niszczących zdrowie, potem mc donalds. Wszystko to trafia do milionów odbiorców. Mimo, że tak oczywistym jest fakt, że najwięcej zależy od żywienia i od tego jakie substancje wprowadzamy do organizmu to jednak o tym się nie mówi.. Wzrost zachorowalności na nowotwory jest coraz większy i większy, mimo że takie oczywiste wnioski można wyciągnąć, że np japończycy z małych japońskich wysepek, którzy nie jedzą mięsa ani żadnych chemicznie doprawianych posiłków, tylko: ryby, owoce morza, glony itp nie chorują na nowotwory a w dodatku biją rekordy długowieczności. Jesteś tym co jesz, to oczywiste, od Ciebie zależy czy doprowadzasz do swojego organizmu substancje, które zapewnią poprawne funkcjonowanie wszystkich organów, dadzą dużą odporność na różne choroby, zapewnią siłę, witalność, dobry nastrój itp. Tuszuje się, że owoce i warzywa za grosze są skuteczniejsze niż leki za tysiące złotych, w których lista skutków ubocznych jest bardzo długa i przerażająca. Idziesz do lekarza i od razu przepisuje chemikalia zamiast powiedzieć "zjedz jagody" To nie lekarze chcą oszukiwać, to oni zostali oszukani przez cały system i myślą że postępują zawsze słusznie, bo w ich edukacji nie było wzmianki o tym jak substancje odżywcze leczą. Dla przeciętnego człowieka to że rak jest prosto wyleczalny to kolejna głupia i nieprawdziwa sensacja, że to jakieś nieprawdziwe cudowne leczenie. Nie cudowne a bardzo normalne, tylko że się wciskało ludziom że to coś strasznego i nieuleczalnego. Czemu prace Linusa Paulinga nie zostały wykorzystane w sposób praktyczny. Czemu nie ma takiego nacisku na witaminy? Skoro wielu ludzi już wykazało, że nie tylko chodzi o to, że te substancje w odpowiednim stopniu dobrze regulują różne procesy, ale przede wszystkim w dużych dawkach są znakomitymi lekami. Robi się wręcz odwrotnie, straszy się bezpodstawnie, że witaminy w dużych dawkach szkodzą. Prawdą jest, że witamina C w bardzo dużych dawkach nic a nic nie szkodzi a niszczy bez problemu nowotwór, podobnie witamina B17, której nie chcą nawet uznać za witaminę i straszą, że można zatruć się cyjankiem. Wielu ludzi zniszczyło migiem raka za pomocą pestek moreli, które je zawierają w dużej dawce. Czemu jakiś czas temu, była sensacja, że odkryto że sok z mętnych jabłek silnie niszczczy komórki nowotworowe, ale wciąż leczy się ludzi z nowotworów nie jabłkami ani witaminą c czy b17, tylko chemikaliami na które najpierw trzeba wydać majątek a potem liczyć, że te leki niszcząc cały organizm, najpierw zniszczą nowotwór a temu skrajnie wycieńczonemu ciału uda się przeżyć.. Byli ludzie, którzy uzdrawiali w taki właśnie "niekonwencjonalny" sposób innych i jakoś dziwnie byli za to karani za znachorstwo, nie liczyło się to, że rzeczywiście ktoś został wyleczony z choroby nieuleczalnej. Witamina PP (niacyna, wit B3, kwas nikotynowy) odpowiedzialna przede wszystkim za sprawność układu nerwowego, podawana w większych dawkach wyciąga z różnych zaburzeń psychicznych. Ale idąc do lekarza dostaniesz ciężkie psychotropy a nie witaminy, których skutkiem ubocznym jest tylko znaczna poprawa zdrowia. Kolega nabawił się depresji, dostał leki, w których lista skutków ubocznych oznaczała wyniszczanie organizmu, skrócenie życia o połowę, wśród tych skutków ubocznych był np zgon  w dodatku oczywiście kosztowało to kupę kasy, a miesiące terapii nie pomagały, powiedziałem mu o witaminie PP, nazajutrz jego dolegliwość psychiczna minęła.. Tak do rzeczy, chodzi mi o to, żeby ta prawda dotarła do jak największej rzeszy ludzi, by świat dowiedział się o tym jak w cenie jest niedopuszczenie do ujawnienia prawdy dla wielkich koncernów farmaceutycznych, że ich choroby są dla nich w cenie, są w dodatku królikami doświadczalnymi, że jak ktoś nabawi się od leków np choroby wieńcowej, to wtedy dzięki temu wiadomo, że ten lek to powoduje.. Myślałem o otworzeniu kliniki ratującej życie, np w leczeniu raka: zamiast recepty dostali by listę rzeczy, które mają spożywać, soki naturalne razem z zawartością pestek, spirulinę, jabłka, pomidory, brokuły. Wszystko to leczy nowotwory, ale przeciętny posiadacz choroby nowotworowej się o tym nie dowiaduje i umiera.. Jednak to nie takie proste.. ludzie co już chcieli to robić zostawali aresztowani, ginęli w niewyjaśnionych okolicznościach itp. Proszę o współpracę, o zapoczątkowanie wielkiego projektu wspólnymi siłami. Jest ryzyko, ale można zrobić coś wielkiego, zmienić świat, uratować miliony ludzi, którzy tego nie wiedzą ale za to codziennie w tv słyszą: przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania.., mc donalds I'm lovin this świństwo. Tak jeszcze poza tym marihuana też leczy ogromną listę schorzeń, jest rośliną tak doskonale leczniczą jak np aloes, ale nie jest u nas legalna, zbyt pozytywna, dlatego zakazana. Legalny jest alkohol co potrafi zamienić człowieka w śmierdzącego żula, doprowadzić do tego, że ktoś jadąc nietrzeźwy zabija innych, bójki, przestępstwa, gwałty, przemoc w rodzinie, patologie społeczne, ale można to kupić w dowolnej ilości w sklepie.. To tylko jeden z wątków jak oszukuje się społeczeństwo dla zysku wielkich korporacji. Kupujesz coś, to możesz być przekonany, że nie dbali o to by się nie popsuło przez długi czas, wręcz odwrotnie, ma się zepsuć i masz wydać pieniądze na nowe. Już dawno wymyślono materiał na ubrania taki, że ubrania się nie niszczą ( tzn niszczą się po 50 latach ) czy też zderzaki, tak zamortyzowane, że po niemal każdym zderzeniu czołowym auto i pasażer są bez szwanku, ale nie chodzi o to by ratować ludzi, tylko by kupować nowe części w miejsce uszkodzonych. Wracając do żywienia, to jest tak podstawowa i praktyczna sprawa, że powinno być o tym w szkołach już dla małych dzieci, od tego zależy ile społeczeństwo będzie żyło, czy zdrowo czy nie, ile będzie innowacji, jak się ludzie będą rozmnażali a jednak tego nie ma, ale są ściemy typu religia w szkołach. Jak trafić do milionów z tą wiedzą? w telewizji tego nie puszczą. W wiadomościach nie było o ogromnych manifestacjach typu marsz wyzwolenia konopii, należacych do największych naszych protestów w historii, ale było o kilku fanatykach - obrońcach krzyża spod pałacu prezydenckiego, co ten krzyż stawiali Komorowskiemu (chyba myśleli, że Kaczyński z zaświatów wrócił i dalej tam mieszka) Zróbmy coś wielkiego!!!!! RATUJMY ŻYCIE LUDZKIE NA MASOWĄ SKALĘ  Ps. Weź Apap, za późno już na apap, ale to jest apap extra! Polecam film Food Matters ( jedzenie ma znaczenie ) i poszukajcie też innych wiadomości np o witaminie b17 i innych ukrytych faktach dotyczących witamin | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | ssplayer (706 punktów) | Witam Czytam, czytam, i tak sobie myślę, że już kilka razy o takich historiach słyszałem. Jak już w tej chwili mogę poprzeć idee "zdrowego żywienia", tak w kwestiach leczenia chorób jestem sceptyczny. Czy masz jakieś dowody, t.j. badania potwierdzające to, co mówisz? Niestety, relacje z leczenia w niewielkiej ilości przypadków nie przekonują mnie - spotykałem podobne argumenty w.s. homeopatii "no bo przecież mi pomogło", "Podałem rocznemu(!!!) dziecku i wyzdrowiało". Co do "nieniszczących się" ubrań itp. to widzę jedno sensowne wytłumaczenie - Możliwe, że materiał z jakiego musi być produkowane takie ubranie jest trudny do uzyskania, a więc znacznie podnosi cenę takiego wyrobu, bądź, "co gorsza", nie znamy jeszcze metody otrzymywania w.w. materiału w skali przemysłowej, a laboratoria niekoniecznie są w stanie tyle naprodukować  . Zapomniałbym - odnosisz się o diety ludzi "długowiecznych", ale czy wziąłeś pod uwagę takie czynniki jak klimat, zanieczyszczenie (w Polsce => Śląsk - bez butli z tlenem nie przyjeżdżaj) czy też jeszcze inne cechy. Jedyne co częściowo by potwierdzało twoją tezę o "naturalnych środkach leczniczych" to wpływ herbaty na organizm człowieka, ale nie drążę już tematu, zostawiam to biologom i lekarzom buszującym po tym forum. I idę spać... po dwóch dzbankach zielonej herbaty z pięknych listków rozwijających się pod wpływem wody... mmmniam...
|
|
 | 1 na 3 Szpiku (-14 punktów) (zablokowany) | > Witam> Czytam, czytam, i tak sobie myślę, że już kilka razy o takich historiach słyszałem.> Jak już w tej chwili mogę poprzeć idee "zdrowego żywienia", tak w kwestiach leczenia chorób jestem sceptyczny. Czy masz jakieś dowody, t.j. badania potwierdzające to, co mówisz? Niestety, relacje z leczenia w niewielkiej ilości przypadków nie przekonują mnie - spotykałem podobne argumenty w.s. homeopatii "no bo przecież mi pomogło", "Podałem rocznemu(!!!) dziecku i wyzdrowiało". Co do "nieniszczących się" ubrań itp. to widzę jedno sensowne wytłumaczenie - Możliwe, że materiał z jakiego musi być produkowane takie ubranie jest trudny do uzyskania, a więc znacznie podnosi cenę takiego wyrobu, bądź, "co gorsza", nie znamy jeszcze metody otrzymywania w.w. materiału w skali przemysłowej, a laboratoria niekoniecznie są w stanie tyle naprodukować . Zapomniałbym - odnosisz się o diety ludzi "długowiecznych", ale czy wziąłeś pod uwagę takie czynniki jak klimat, zanieczyszczenie (w Polsce => Śląsk - bez butli z tlenem nie przyjeżdżaj) czy też jeszcze inne cechy.> Jedyne co częściowo by potwierdzało twoją tezę o "naturalnych środkach leczniczych" to wpływ herbaty na organizm człowieka, ale nie drążę już tematu, zostawiam to biologom i lekarzom buszującym po tym forum. I idę spać... po dwóch dzbankach zielonej herbaty> z pięknych listków rozwijających się pod wpływem wody... mmmniam...> Jest XXI wiek, nauka już tak poszła do przodu, że to oczywiste, że to co wydawało się nadzwyczajne jest dziś normalne. Co do materiałów na ubrania to zakładając że Ty jesteś właścicielem takiej wielkiej produkcji ubrań i chcesz zastosować taki materiał aby ktoś raz kupił od Ciebie spodnie i nigdy więcej? Czy wolisz aby kupował co roku? Chyba nie chcesz zbankrutować aby ludziom było lepiej? Oczywiście duży wpływ na ludzi ma skażenie środowiska tj powietrze i woda, ale skażenie jedzenia chemikaliami celowo dodawanymi ma jeszcze większy wpływ a w naturalnym żywieniu są substancje odtoksyniające. Codziennie się trujemy i codziennie trucizny wydalamy, tylko że niektórzy poprzez zamiast picie wody mineralnej wypłukującej świństwa piją coca cole to kumulują w sobie te chemikalia. Przy zbyt dużym stężeniu toksyn zaczynają się choroby, małe dawki toksyn uodparniają na nie. Jedz arszenik w malutkich dawkach to w przyszłości nie uda się nikomu Ciebie nim zatruć, wpada do Twojego ciała duża dawka wirusów i chorujesz na chorobę, która ten wirus powoduje, ale jeśli wrzucasz szczepionkę, która ten wirus zawiera w małym stopniu, to się uodparniasz na tę chorobę itp. Faktów mam niewiele, poprawiłem znacznie zdrowie znajomych i swoje bardzo, już nie choruję, nie przeziębiam się w ogóle, śpię mniej, bo mniej u mnie zmęczenia. Jakiś dziwny optymizm i dobre samopoczucie mam naokrągło. Przy zwykłym przeziębieniu kiedyś leczenie się za pomocą tego co zostało przepisane było znacznie dłuższe niż w ogóle bez leków a za pomocą: cytryny, cebuli, czosnku, rzodkiewki, pyłku pszczelego czy mleczka pszczelego. No i zwykła wiedza, wpisujesz składnik odżywczy i czytasz o nim i się okazuje być leczniczy, następny tak samo i następny. Więc czemu lekarz nie mówi o tym, czemu nie wysyła do warzywniaka tylko do apteki po leki..? Można w to nie wierzyć ale kupując leki wierzą ludzie w ich wielką skuteczność i dobroczynne działanie nawet jak jest jasno w ulotce napisane jak dużo przeciwskazań i skutków ubocznych. Znam trochę osób, które na skutek współczesnej medycyny stali się lekomanami i coraz bardziej chorymi od tych leków i takich ludzi firmy farmaceutyczne lubią najbardziej  W normalnej literaturze jeśli chcesz to czytasz o tym ile dobrego dają owoce, warzywa itp ale chodzi o to, że nie mówią o tym lekarze a reklamy w tv tego nie proklamują tylko samo niezdrowe jedzenie, no i wiele wiele pisania było by jeszcze, dlatego apelowałbym przed pisaniem tutaj postów o to by najpierw na własną rękę poszukać informacje, zanim ktoś od razu będzie negował nie wiedząc nic na ten temat. Jesteśmy racjonalistami, więc wiemy, że im więcej informacji z jak najbardziej zróżnicowanych źródeł tym lepiej i oczywiście najlepiej z tych źródeł co nie mają w tym żadnego interesu, tylko podejście czysto-naukowe. Racjonalizm też nie polega na niedowierzaniu we wszystko, tylko doszukiwaniu się prawdy
|
|
|  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Napiszę ci krótko - zacznij podawać źródła (proponuję z góry, by były to poważne i wiarygodne źródła, jakkolwiek nie mam pojęcia skąd miałbyś takowe wytrzasnąć na poparcie bzdur, które zdążyłeś powypisywać) albo od razu, z własnej woli przenieś się do Oślej Ławki bądź Hyde Parku  > Jesteśmy racjonalistami, więc wiemy, że im więcej informacji z jak najbardziej zróżnicowanych źródeł tym lepiej i oczywiście najlepiej z tych źródeł co nie mają w tym żadnego interesu, tylko podejście czysto-naukowe.No właśnie. Zaprezentuj nam te naukowe źródła.
|
|
| |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >No właśnie. Zaprezentuj nam te naukowe źródła.
Liliac, wywalcie to już teraz do HP, bo przecież kolega za chwilę Ci napisze, że takich badań laboratoria nie prowadzą ze względu obaw o zarobki, a te zapewniają przecież koncerny farmaceutyczne. No i same koncerny blokują takie badania w obawie o swoje zarobki. Tylko "niezależni" naukowcy badają wpływ pestek moreli na raka, ale ich badania się uwala albo wyśmiewa, etc, etc, ad nauseam.
Pierwszy raz to słyszymy?
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Pierwszy raz to słyszymy?Bardzo teoretycznie na sprawę patrząc, nasz nowy piewca pestek morelowych i Witamin-Które-Leczą-Raka może być reformowalny. Może po prostu nie wiedzieć, jak wierutną bzdurą jest to, co pisze. Może po sympatycznej konwersacji podziękuje nam za wytłumaczenie błędów, które dotąd popełniał  Sama ostatnio pisałaś, że nawracanie trolli na ścieżkę zdrowego rozsądku nie jest ci obce  Dajmy mu szansę - niech jego następny wpis zadecyduje.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Sama ostatnio pisałaś, że nawracanie trolli na ścieżkę zdrowego rozsądku nie jest ci obce Dajmy mu szansę - niech jego następny wpis zadecyduje.Myślisz? Brzmi jak Miłujący Prawdę:Witaminowa Reaktywacja. Ale masz rację, niech ma chłopak szanse, co mi szkodzi.. 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | |  | młody banita (209 punktów) (zablokowany) | > takich badań laboratoria nie prowadzą ze względu obaw o zarobki, a te zapewniają przecież koncerny farmaceutyczne. No i same koncerny blokują takie badania w obawie o swoje zarobki. Bo naukowcy to dobrzy i sprawiedliwi ludzie... nie takie rzeczy dla pieniędzy się robi. Incydent z wprowadzeniem aspartamu na rynek to sztandarowy przykład, jak nauka może i jest wykorzystywana by szkodzić ludziom. Wspaniały przykład jak kolesiostwo, układy i biznes, rządzi w farmaceutyce której nauka jest tylko narzędziem.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Liliac... Może nie dokładnie z tego źródła, ale 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | Proponuję, byś nie rzucał takimi tekstami, jeśli nie jesteś w stanie ich udokumentować, posługując się poważnymi źródłami.
|
|
| | | | |  | 2 na 4 | Piękny Lolo (2082 punktów) | > Proponuję, byś nie rzucał takimi tekstami, jeśli nie jesteś w stanie ich udokumentować, posługując się poważnymi źródłami.W źródłach, które nazywa się poważnymi pisze się, że na ocieplenie klimatu ma wpływ CO2 pochodzący z działalności przemysłowej człowieka. Każdy, kto się choć trochę tematem zainteresował wiem, że na klimat ma wpływ przede wszystkim Słońce. Na Saturnie nie ma człowieka i przemysłu, a jego pierścienie topnieją. I w mojej ocenie z migdaliną jest jak z mitem o CO2. Witamina B17 jest powszechnie dostępna w pożywieniu, więc koncerny farmaceutyczne nie mogą jej opatentować, a co za tym idzie na niej zarobić. Nie jestem medykiem, jestem zwykłym zjadaczem pastylek. Możesz mnie zarzucic cytatami z prasy medycznej w dowolnym języku, a ja nie będę mógł się do nich odnieść, bo jestem w tym temacie laikiem. Przekonuje mnie jednak ten fragment: Cytat:Grudzień 2000. Australijskie gazety donoszą,, że naukowcy w Londynie odkryli " naturalny system produkujący cyjanek potasu, wytwarzany przez rośliny", którego zadaniem byłoby lokalizowanie i niszczenie tumorów rakowych u ludzi. Chociaż badacze przedstawiają kassawe, jako roślinne źródło cyjanku aktywnie niszczącego tumory, to KCN zawarty w kassawie jest dokładnie taki sam jak i ten znajdujący się w pestkach moreli, czyli źródle zniesławionej i zakazanej witaminy B 17 Laetrile. Nie jest to wcale nowe odkrycie, ale tylko lekko zmodyfikowana wersja pracy sławnego biochemika Ernsta Krebsa, który 40 lat wcześniej zidentyfikował i wyodrębnił witaminę B 17. Krebs i jego współpracownicy zaatakowani zostali wściekle przez AMA ( American Medical Association) i międzynarodowe kompanie farmaceutyczne przypuszczalnie dlatego, że jako witamina produkowana z pestek moreli B 17 Laetrile nie mogła zostać opatentowana w celu dostarczania ogromnych profitów dla udziałowców. www.eioba.(*)le-letril-to-lekarstwo-na-raka
|
|
| | | | | |  | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | I co ja mogę na to poradzić na to, że twój brak wiedzy biologicznej skutkuje wiarą w bzdury z zakresu pseudomedycyny? Mogę tylko potwierdzić, że laicy wierzą niekiedy w różne bzdury - w leczenia raka wodą utlenioną, zagęszczonym moczem, ciecierzycą i pestkami morelowymi chociażby. Jeśli nie przemawia do ciebie dokumentacja naukowa, niczym cię przekonać nie mogę, tak samo, jak i zwolenników płaskiej Ziemi czy przekonanych, że Księżyc jest wielką grudą zielonego sera. Ignorancję trudno zwalczyć, zwłaszcza gdy wspomaga ją niechęć do nauki.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >I co ja mogę na to poradzić na to, że twój brak wiedzy biologicznej skutkuje wiarą w bzdury z zakresu pseudomedycyny? Mogę tylko potwierdzić, że laicy wierzą niekiedy w różne bzdury - w leczenia raka wodą utlenioną, zagęszczonym moczem, ciecierzycą i pestkami morelowymi chociażby. Jeśli nie przemawia do ciebie dokumentacja naukowa, niczym cię przekonać nie mogę
Jako laik i ignorant powiem tylko tyle: dla ciebie nie laika i nie ignoranta to bzdury, dla takich jak ja, laików i ignorantów, to szansa na ratunek ukochanej osoby, u której zdiagnozowano raka i rokowania są złe, a medycyna jest bezradna. Ale ty możesz z tego drwić, choć nie jest wykluczone, że sama rzuciłabyś w kąt dokumentację lekarską i całą naukę, i podałabyś chorej ukochanej osobie wodę utlenioną bądź jej mocz, żeby ją uratować (znalezienia się w takiej sytuacji nie życzę tak tobie, jak i nikomu na świecie).
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | To jest po prostu reakcja emocjonalna i ją rozumiem. Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że to irracjonalne?
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >To jest po prostu reakcja emocjonalna i ją rozumiem.
Ty rozumiesz, inni drwią.
>Ale chyba zdajesz sobie sprawę, że to irracjonalne?
"Czucie i wiara silniej mówi do mnie, Niż mędrca szkiełko i oko."
P.S. Skierowałabyś to pytanie do chorego na raka, gdy ten poprosiłby cię o podanie np. wody utlenionej, gdy on wierzy, że może mu pomóc?
|
|
| | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) |
>Ty rozumiesz, inni drwią. Nikt nie drwi. >"Czucie i wiara silniej mówi do mnie, >Niż mędrca szkiełko i oko." Początek XIX wieku, o ile pamiętam ze szkoły. >P.S. Skierowałabyś to pytanie do chorego na raka, gdy ten poprosiłby cię o podanie np. wody utlenionej, gdy on wierzy, że może mu pomóc? Tak. Nie ukrywałabym prawdy - woda utleniona (amygdalina, ciecierzyca itd.) nie pomaga. Lepiej powiedzieć prawdę, niż patrzeć, jak chory z nadzieją wypija coś, co nie ma prawa mu pomóc, bo po prostu nie pomaga.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | >P.S. Skierowałabyś to pytanie do chorego na raka, gdy ten poprosiłby cię o podanie np. wody utlenionej, gdy on wierzy, że może mu pomóc?<
Do przemyślenia -"luźny" cytat z Shakespeare-a: "Każda bestia ma w sobie choć odrobinę litości ja jej nie mam więc nie jestem bestią"
Staraj się nie mylić : szacunku z litością, a pogardy ze współczuciem. Ludźmi jesteśmy, a nie "emocjonalnymi wampirami" !
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | iStaraj się nie mylić : szacunku z litością, a pogardy ze współczuciem. Ludźmi jesteśmy, a nie "emocjonalnymi wampirami" ! Taki optymizm o poranku! Ja dopiero po 13tej skłonna jestem do życzliwości wobec bliźnich i świata.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | Artur@R (7115 punktów) | > Taki optymizm o poranku! Ja dopiero po 13tej skłonna jestem do życzliwości wobec bliźnich i świata.<O poranku umysł świeży, więc i czujny  . Życzliwie napisałem ("staraj się") i włożyłem w to tyle "serca" ile miałem, a że serce małe... 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | | | | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | >Jako laik i ignorant powiem tylko tyle: dla ciebie nie laika i nie ignoranta to bzdury, dla takich jak ja, laików i ignorantów, to szansa na ratunek ukochanej osoby, u której zdiagnozowano raka i rokowania są złe, a medycyna jest bezradna.
Nie są problemem ci, którzy w takiej sytuacji poza konwencjonalną terapią dodatkowo popijają sok z czegoś tam czy idą do magika na "sesję energetyczną". Kłopotem są ludzie, którzy z powodu wiary w to, że zagrzebane pod skórą łydki ziarno ciecierzycy leczy raka, rezygnują z terapii, która daje jakieś szanse na rzecz czegoś, co nie tylko nie działa, ale dodatkowo szkodzi, obniżając komfort życia w jego ostatnich latach/miesiącach/tygodniach. A prawdziwym dramatem są ci, którzy z powodu takiej wiary rezygnują z terapii np. swojego dziecka (a takie przypadki istnieją). Te "terapie" to nie jest po prostu łudzące fałszywą nadzieją mambo-dżambo, to zwiększone ryzyko zakażeń (jak przy ciecierzycy zagrzebanej w owrzodzeniu), to toksyczne powikłania (jak po zażeraniu się cyjankiem), to opóźnianie prawdziwego leczenia, to rezygnacja z opieki paliatywnej, która łagodzi ból i inne dolegliwości towarzyszące chorobie, tymczasem prawdziwa medycyna jednak ma sukcesy w leczeniu nowotworów, choć zależą one od typu guza i szybkości rozpoczęcia leczenia.
>Ale ty możesz z tego drwić
Tu, na forum, jest jeszcze okazja, by pokazać ludziom, jak wyglądają fakty na temat rozmaitych pseudoterapiii i fakty na temat rzeczywistych możliwości medycyny. Potem rzeczywiście tak na drwinę, jak i na wyjaśnianie może być za późno. Lepiej uświadamiać przed niż żałować po.
>nie jest wykluczone, że sama rzuciłabyś w kąt dokumentację lekarską i całą naukę, i podałabyś chorej ukochanej osobie wodę utlenioną bądź jej mocz, żeby ją uratować
Wątpię. Ja po prostu wiem, że tego typu "terapie" nie pomagają, a mogą dodatkowo zaszkodzić. Nie wiem po co ta gra na emocjach.
Nie rozmawiamy tu z desperacko poszukującym jakiejkolwiek szansy chorym czy rodzicem/partnerem/przyjacielem chorego, ale z entuzjastą pragnącym propagować nieskuteczne bądź wręcz po prostu szkodliwe metody "leczenia" nowotworów.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | Piękny Lolo (2082 punktów) | > prawdziwa medycyna jednak ma sukcesy w leczeniu nowotworów
"Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa" - dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody Nobla
>to toksyczne powikłania (jak po zażeraniu się cyjankiem)
A jak godzisz w swoim sumieniu powodowane u swoich pacjentów toksyczne powikłania po aplikowaniu im cyjanku w witaminie B12, którą to przecież stosujesz w terapii u wielu pacjentów, a która to witamina zawiera tyle samo cyjanku, co tak znienawidzona przez ciebie trucizna - witamina B17? Powiedz mi jak ty, racjonalistka, godzisz tak irracjonalnie różny stosunek do tej wstrętnej trucizny, którą to raz trujesz swoich pacjentów, a innym razem ostrzegasz przed szkodliwością tej trucizny. Czy to nie zakrawa na irracjonalny absurd?
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > > prawdziwa medycyna jednak ma sukcesy w leczeniu nowotworów> "Każdy powinien wiedzieć, że większość oficjalnych badań przeciw rakowi to wielkie oszustwa" - dr Linus Pauling (1901-1994), dwukrotny laureat Nagrody NoblaLolo, kpisz sobie czy o drogę pytasz? > A jak godzisz w swoim sumieniu powodowane u swoich pacjentów toksyczne powikłania po aplikowaniu im cyjanku w witaminie B12, którą to przecież stosujesz w terapii u wielu pacjentów, a która to witamina zawiera tyle samo cyjanku, co tak znienawidzona przez ciebie trucizna - witamina B17? Powiedz mi jak ty, racjonalistka, godzisz tak irracjonalnie różny stosunek do tej wstrętnej trucizny, którą to raz trujesz swoich pacjentów, a innym razem ostrzegasz przed szkodliwością tej trucizny. Czy to nie zakrawa na irracjonalny absurd?Poczytaj sobie, Lolo, w jakiejś książce o działaniu i przemianach biochemicznych kobalaminy, potem doczytaj trochę o amygdalinie (i zastanów się dlaczego niektórych śmieszy już samo nazywanie jej witaminą - podpowiem - sprawdź co oznacza słowo "witamina") w jakichś poważniejszych niż eioba źródłach i już przestań się ośmieszać. Rozumiem, że jesteś ignorantem, ale nigdy nie zrozumiem, skąd w ludziach, którzy nic bądź niemal nic nie wiedzą na jakiś temat, taki pęd do wypowiadania się w kwestiach, których nie rozumieją  Przecież nieuchronnie wychodzą na durniów... Lepiej zapytać niż wychodzić na idiotę, można by pomyśleć. Edit: A skąd idiotyczny pomysł, jakbym ja miała kogoś leczyć, to już doprawdy nie wiem. Idź się lepiej do Hyde Parku wygłupiać.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >Lolo, kpisz sobie czy o drogę pytasz?
No i tu mamy problem, bo na to pytanie, czy kpi, czy o drogę pyta, musiałby ci odpowiedzieć dr Linus Pauling, dwukrotny laureat Nagrody Nobla, a już nie żyje, dlatego możesz śmiało pytać zmarłych laureatów nagród Nobla, czy sobie kpią z ciebie swoim dorobkiem naukowym, a na pewno nie zaprzeczą, co pozwoli ci zachować twój ("niewątpliwy") autorytet naukowy.
>Poczytaj sobie, Lolo
No właśnie próbuję i znaleźć nie mogę żadnej odpowiedzi twojej na moje pytanie, dlaczego straszliwa trucizna w witaminie B12 jest dobra, a w tej tak zwanej witaminie B17, jest już tak bardzo niedobra. Ty, jako ideowa racjonalistka, zapewne potrafisz racjonalnie wyjaśnić, dlaczego ta irracjonalnie absurdalna różnica jest racjonalna, bo przecież gdyby ta różnica nie była racjonalna, to ty, racjonalistka, nigdy byś takiej różnicy nie uznała za racjonalną.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | Lolo, poważni ludzie nie bawią w "argumenty z autorytetu", bo to nieco dziecinne. W nauce liczą się wyniki badań, a nie autorytety i ich opinie. Jeśli tego nie rozumiesz, nikt ci już nie pomoże - to jest podstawa dla zrozumienia czegokolwiek w nauce. > No właśnie próbuję i znaleźć nie mogę żadnej odpowiedzi twojej na moje pytaniePrzecież te związki mają zupełnie inną strukturę chemiczną. Porównaj sobie: en.wikipedia.org/wiki/Vitamin_B12en.wikipedia.org/wiki/AmygdalinWikipedia przy okazji wytłumaczy ci, jak wygląda rozkład amygdaliny: Cytat:The metabolism of amygdalin produces hydrogen cyanide, a potent toxin. Beta-glucosidase, one of the enzymes that catalyzes the release of cyanide from amygdalin, is present in the human small intestine and in a variety of common foods. This leads to an unpredictable and potentially lethal toxicity when amygdalin or laetrile is taken orally. Ingestion of purified amygdalin or apricot seeds can cause severe toxicity and death due to cyanide poisoning.[14] Numerous case reports in the medical literature describe serious cyanide poisoning in patients who ingested laetrile as a cancer treatment. Blood cyanide concentrations may be measured as a means of confirming the diagnosis in hospitalized patients or to assist in the forensic investigation of a fatal overdose. Some laetrile promoters have claimed that the cyanide generated by laetrile is harmlessly detoxified by the mitochondrial enzyme rhodanese. However, these claims are false, as regardless of the level of rhodanese present, the body's available stores of cystine, cysteine, and other sulfur compounds necessary to detoxify cyanide are rapidly depleted in laetrile poisoning. Publikacje źródłowe proponuję, żebyś już sam sobie posprawdzał  Śladowe ilości cyjanków, których B12 w formie cyjanokobalaminy nabiera podczas procesu oczyszczania mogą być toksyczne w bardzo konkretnych przypadkach (znajdziesz je również w wikipedii) i dlatego m.in. w tych przypadkach podaje się inne postacie tej witaminy. Porównaj sobie zresztą zalecaną dzienną podaż kobalaminy i proponowane "dawki terapeutyczne" amygdaliny - to trochę inny rząd wielkości.Nikt tobie na złość nie wymyślił toksyczności amygdaliny - ona po prostu ma takie skutki uboczne i zupełnie nie rozumiem twojej frustracji i oburzenia na ten smutny fakt. Pacjentom podaje się - i owszem - substancje, które mają skutki uboczne, ale poza skutkami ubocznymi muszą one jeszcze mieć udokumentowane działanie lecznicze, a tego amygdalina nie wykazuje. Porównywanie ze sobą toksyczności substancji niezbędnej do życia i produktu, który ani nie jest niezbędny, ani nie ma żadnej skuteczności terapeutycznej, jest trochę niesmaczne. Po co ta błazenada?
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Piękny Lolo (2082 punktów) | >Nikt tobie na złość nie wymyślił toksyczności amygdaliny - ona po prostu ma takie skutki uboczne
Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków FDA została wezwana przed Sąd Federalny, gdzie przyznała, że nie posiada dowodów na toksyczność letrilu (witamina B17), a pomimo nie posiadania dowodów na toksyczność, zakazała obrotu letrilu z powodu jego toksyczności, która to toksyczność jest "naukowo" udokumentowana, jednak nie na tyle naukowo, aby ta naukowość była wystarczającą dla sądu. Ty zdaje się posiadasz te same "naukowe" argumentu, które posiada FDA, a którą to naukowość zacofane sądy mają w d.... Toż to przerażające, aby sądy były aż tak irracjonalne.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | > dr Linus Pauling, dwukrotny laureat Nagrody NoblaW tym jednej z chemii, za badania fundamentalnych właściwości wiązań chemicznych i ich zastosowanie do poznania struktur chemicznych skomplikowanych substancji, a drugiej pokojowej, za wkład w kampanię przeciwko próbom z bronią jądrową. Medycyny nie widzę. A, i jeszcze to: Cytat:W 1973 roku założył prywatny instytut - Linus Pauling Institute of Science and Medicine w Menlo Park, w którym między innymi prowadził badania nad biologiczną rolą witaminy C. Entuzjazm Paulinga dla witaminy C nie znalazł potwierdzenia w faktach i po jego śmierci Instytut w Kalifornii został zamknięty. Amen. Tyle o "argumencie z autorytetu". Niestety, w innej dziedzinie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | | | | |  | 7 na 7 | Elka I Ponura (7473 punktów) | Lolo, moja babcia usiłowała sobie raka piersi leczyć jakimiś ziołowymi specyfikami amazońskich szamanów. Na szczęście udało się ją zaciągnąć do lekarza odpowiednio wcześnie - z malutkiego guzka zrobił się poważny guz. Tyle dobrego, że bez przerzutów, ale lekarze musieli usunąć całą pierś razem z węzłami chłonnymi. Bez tych pie*** ziółek prawdopodobnie udałoby się nowotwór o wiele łagodniej wykończyć, a tak? I usunięcie, i chemia. Weź mi nie opowiadaj o strachu przed nowotworem, ja co roku chodzę na markery, mnie się na strach i emocje wziąć nie da. Podejrzewam, że dużej części forum też nie 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Ojciec Mężczyzny leczył szpiczaka hubą i siemieniem lnianym, a większość "inteligentnej" rodzinki wspierała go ochoczo. Proponowano mu udział w specjalnych programach terapeutycznych (jeszcze nierefundowanych przez szanowny NFZ), ale rodzina skutecznie mu odradziła "robienie za królika doświadczalnego" u głupich konowałów. Trzy miesiące się tak "poleczył".
|
|
| | | | | | | | | |  | 7 na 7 | Elka I Ponura (7473 punktów) | U nas się Pan Ojciec wkurzył i powiedział, że te ziółka to sobie babcia może żłopać wiadrami, ale do onkologa pojedzie - czy jej się to podoba, czy nie. No i ją uratowali. Włosa na głowie nie straciła, w Amazonkach ma bandę koleżanek, było ok. Parę lat później zdiagnozowali u niej raka okrężnicy - tym razem położyła się grzecznie do szpitala z miejsca. Dwie chemie, jedną operację i kilkanaście kilogramów później grała nam na nerwach jak zwykle. Na ślubie swojej wnuczki (mojej kuzynki) spiła drużbów pod stół metodą "na damę". Jak się o tym dłużej pomyśli, to ta medycyna zła jest... 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
|  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Więc czemu lekarz nie mówi o tym, czemu nie wysyła do warzywniaka tylko do apteki po leki..? Można w to nie wierzyć ale kupując leki wierzą ludzie w ich wielką skuteczność i dobroczynne działanie nawet jak jest jasno w ulotce napisane jak dużo przeciwskazań i skutków ubocznych. Znam trochę osób, które na skutek współczesnej medycyny stali się lekomanami i coraz bardziej chorymi od tych leków i takich ludzi firmy farmaceutyczne lubią najbardziej  Dobra, to lecz warzywami jak leci: - przewlekłe limfatyczne zapalenie tarczycy typu Hashimoto - hiperkortyzolizm bez Cushinga, idiopatyczny - PCOS (zespół wielotorbielowatych jajników) - łuszczyca - RZS (reumatoidalne zapalenie stawów) - astma - AZS (atopowe zapalenie skóry) - nadreaktywność układu immunologicznego Takie rzuciłam, z wierzchu znajome i własne. Nie mogę się doczekać porad ratujących budżety domowe.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| |  | 4 na 4 | maruda (5550 punktów) | Cudowne leki istnieją. Przedstawię jeden z bardziej popularnych, znany jest ze skuteczności i działa na różne schorzenia jak kobiece fanaberie, wyczerpanie fizyczne, niestrawność, uśmierza bój i pobudza aktywność seksualną. Lek ten był popularny w XIX wieku polecany przez ówczesne autorytety w tym papieży. Jest to wyciąg z liści krasnodrzewu pospolitego. Niestety w dzisiejszych czasach jest zakazany, a wstrętni naukowcy stwierdzili że nie leczy przyczyn choroby powodując przy tym poważne skutki uboczne.
Come to the dark side, we have cookies
|
|
| | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | I'd rather have those cookies. Z kobiecych fanaberii to tylko perfumy uskuteczniam...
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) | > Z kobiecych fanaberii to tylko perfumy uskuteczniam...<
No i chyba jakiś kremik....chociaż do rąk(?)....ale to juz nie tylko "kobieca fanaberia":-D
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > No i chyba jakiś kremik....chociaż do rąk(?)....ale to juz nie tylko "kobieca fanaberia":-DNie no, podstawowa higiena to chyba nie fanaberia... Tym bardziej, że ja nie mam - jak to kiedyś kolega opowiadał o swojej znajomej - kremu do rąk, kremu do kolan, kremu do pięt, kremu do stóp, kremu do ciała (??), kremu do paznokci, kremu do łokci, kremu pod oczy na noc, kremu pod oczy na dzień, kremu do konturów ust, kremu do dekoltu i do tego kremu do twarzy na noc i na dzień. Mam tylko te dwa ostatnie, głównie ze względu na upierdliwie wrażliwą skórę. To chyba nie fanaberia? 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | |  | | Artur@R (7115 punktów) | > To chyba nie fanaberia? <To Twoje określenie...u mnie tylko w cudzysłowiu  . I jeśli już "fanaberia" to na pewno nie tylko kobieca - ja w pracy mam specjalne dozowniki z kremami do rąk właśnie....krem "przed" pracą i "po" pracy  - naprawdę.
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
| |  | 2 na 2 | zupełna (2507 punktów) | >Dobra, to lecz warzywami jak leci:Wywalić z talerza cukier, białą mąkę i wszystko to co jest w paczce(puszce) a można zjeść po zalaniu wrzątkiem. Pięć porcji sezonowych warzyw i owoców/dzień, sporo zielonej herbaty. Nie, to nie leczy, ale łuszczyca może odpuścić. Na policystyczne jajo to jak Perun proponuje chyba tylko medalik.
|
|
| | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Na policystyczne jajo to jak Perun proponuje chyba tylko medalik.  > Się Zupełna nie śmiej. Medalik czuba ...tfu cuda czyni na co wiele dowodów uzdrowionych podać Ci mogę
|
|
| | | |  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | > >Na policystyczne jajo to jak Perun proponuje chyba tylko medalik.  > Się Zupełna nie śmiej. Medalik czuba ...tfu cuda czyni na co wiele dowodów uzdrowionych podać Ci mogę  Nie śmiała bym się śmiać z panaceum takiego.  Ja znam kilka osób leczących się zaniechaniem leczenia. Mój dekarz na ten przykład stosował lekarską formułę" samo przyszło samo odejdzie".
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Ja znam kilka osób leczących się zaniechaniem leczenia. Mój dekarz na ten przykład stosował lekarską formułę" samo przyszło samo odejdzie".> Noo też o takiej metodzie słyszałem. Inną stosowała moja śp. babcia. Do lekarza nie chodziła bo mówiała, ze jak pójdzie to chorobe jej wynajdzie taki lekarz. I racje miała.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | zupełna (2507 punktów) | > Noo też o takiej metodzie słyszałem. Inną stosowała moja śp. babcia. Do lekarza nie chodziła bo mówiała, ze jak pójdzie to chorobe jej wynajdzie taki lekarz. I racje miała.  Tu bazgroły, to sobie mogę napisać: lekarze to jednak straszni ludzie.  Z wyjątkiem liliac oczywiście
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Ależ jestem straszna zupełnie i niezmiernie  Na szczęście nikogo nie muszę leczyć - ja tylko "wynajduję" choroby i oglądam później ich skutki  Jakieś szczególne życzenia autopsyjne?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | zupełna (2507 punktów) | >>Jakieś szczególne życzenia autopsyjne? Niiiee, dzięęęękujjęę (głos mi drży ze strachu). Ja stosuję nowatorską metodę leczenia chorób przez im zapobieganie. To dość jeszcze mało popularna w naszym kraju metoda.
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > Ja stosuję nowatorską metodę leczenia chorób przez im zapobieganie. To dość jeszcze mało popularna w naszym kraju metoda.Powodzenia życzę  Profilaktyka to dobra rzecz.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | maruda (5550 punktów) | >Jakieś szczególne życzenia autopsyjne?
W związku z cudownością tematu mam pytanie, jak wiele masz reklamacji. Często pacjenci skarżą się na krzywe szwy, czy krzywe ułożenie organów?
Come to the dark side, we have cookies
|
|
| | | | | | | | |  | | zupełna (2507 punktów) | >>Jakieś szczególne życzenia autopsyjne? >W związku z cudownością tematu mam pytanie, jak wiele masz reklamacji. Często pacjenci skarżą się na krzywe szwy, czy krzywe ułożenie organów? Moim zdaniem już pierwsza mogła by być źle przyjęta.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > >Jakieś szczególne życzenia autopsyjne?> W związku z cudownością tematu mam pytanie, jak wiele masz reklamacji. Często pacjenci skarżą się na krzywe szwy, czy krzywe ułożenie organów?My tylko wyciągamy, kroimy i oceniamy właściwie, sprzątają po nas technicy. Mogę jakieś bonusy zaoferować na specjalne życzenie (Elka chciała kokardki na jelitach), ale zwykły pacjent musi się czuć usatysfakcjonowany ładnymi preparatami mikroskopowymi i elegancką diagnozą
|
|
| | |  | 4 na 4 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Wywalić z talerza cukier, białą mąkę i wszystko to co jest w paczce(puszce) a można zjeść po zalaniu wrzątkiem.> Pięć porcji sezonowych warzyw i owoców/dzień, sporo zielonej herbaty.> Nie, to nie leczy, ale łuszczyca może odpuścić.Pacjentka z łuszczycą i RZS pod kontrolą lekarza przeszła na dietę bezglutenową, bo badania wykazały, że u wielu przypadków obu chorób pomaga zmniejszyć objawy. Reszta Twojego opisu to zwykłe jedzenie - ja tylko, dla odmiany, piję białą herbatę i zioła niekolidujące z lekami - jeśli to by pomagało, to bym nigdy chora nie była  > Na policystyczne jajo to jak Perun proponuje chyba tylko medalik.  O jaaaa... pacz pani, a mnie te cholery medyki tylko operacje proponują. W sensie - w przyszłości. Chwilowo to nic, tylko te leki i leki.  Ale to jakiś specjalny medalik musi być? Bo ja mam taki jeden, który lubię - ze szkła, nocne niebo z księżycem i gwiazdami. Nada się? 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | |  | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | >>Reszta Twojego opisu to zwykłe jedzenie - ja tylko, dla odmiany, piję białą herbatę i zioła niekolidujące z lekami - jeśli to by pomagało, to bym nigdy chora nie była  No cie przepraszam, ale to jedzenie magiczne dla sporego grona. Zwłaszcza pięć filiżanek zielska. [ color=blue]>>Na policystyczne jajo to jak Perun proponuje chyba tylko medalik.  >O jaaaa... pacz pani, a mnie te cholery medyki tylko operacje proponują. W sensie - w przyszłości. Chwilowo to nic, tylko te leki i leki. [/color]Cholery medyki taaa...Mnie juz też kilka proponowali a ja sałata i sałata, taniec i marsze i tak sie męczę  > Ale to jakiś specjalny medalik musi być? Bo ja mam taki jeden, który lubię - ze szkła, nocne niebo z księżycem i gwiazdami. Nada się?  Perun ekspert to wie lepiej, ale moim zdaniem to ten nada sie znakomicie.
|
|
| | | |  | 6 na 6 | Meretseger (61860 punktów) |
> Ale to jakiś specjalny medalik musi być? Bo ja mam taki jeden, który lubię - ze szkła, nocne niebo z księżycem i gwiazdami. Nada się?  No, wreszcie ktoś pomyślał o Nut. Pewnie, że się nada - ona bardzo pomaga swoim wyznawcom, więc kto wie...  Na obrazku w towarzystwie małżonka, Geba (Ziemi). A tu taka bardziej współczesna personifikacja Pani Nocnego Nieba: 
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | No w sumie, przyjaciółka i obrończyni zmarłych w trakcie przechodzenia do świata pozagrobowego... coś w moim temacie 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | |  | | perun (8610 punktów) | > No w sumie, przyjaciółka i obrończyni zmarłych w trakcie przechodzenia do świata pozagrobowego... coś w moim temacie  W moim też, właściwie to temat dla każdego
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Elka I Ponura (7473 punktów) | U mnie to chodzi o mój talent do zmartwychwstawania i poważnie obniżoną przewidywalną długość życia, a u Ciebie o co? 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) | > U mnie to chodzi o mój talent do zmartwychwstawania i poważnie obniżoną przewidywalną długość życia, a u Ciebie o co?  Miałem na myśli ogólnie ''przechodzenie do świata zmarłych''. Każdy dzień nas do tej podniosłej chwili przybliża. A osobiście pracuje w zawodzie, który statystycznie rzecz ujmując, wiąże się z największym prawdopodobieństwem zakończenia kariery zawodowej marszem pogrzebowym. Zresztą, jako facet też mam poważnie obniżoną przewidywalną długość życia w stosunku do kobiet, ale w końcu nie długość się liczy ( jak kiedyś pocieszała mnie przyjaciółka  ) Więc mam nadzieje, że z Tobą też nie będzie tak żle jak hmm...kraczesz
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > A osobiście pracuje w zawodzie, który statystycznie rzecz ujmując, wiąże się z największym prawdopodobieństwem zakończenia kariery zawodowej marszem pogrzebowym.Jesteś piłkarzem polskiej reprezentacji?  > Więc mam nadzieje, że z Tobą też nie będzie tak żle jak hmm...kraczesz  O, przepraszam! Ja tu cytuję autorytety medyczne, proszę ich nie obrażać. Oni wszyscy mają bardzo ładne głosy... 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> Jesteś piłkarzem polskiej reprezentacji? Nie, ale będe musiał sprawdzić jeszcze raz w takim razie statystyki  > >Więc mam nadzieje, że z Tobą też nie będzie tak żle jak hmm...kraczesz  > O, przepraszam! Ja tu cytuję autorytety medyczne, proszę ich nie obrażać. Oni wszyscy mają bardzo ładne głosy...  Ja mam trochę takie hmm lużne podejście do autorytetów nawet medycznych na co przykładem jest S. Hawking np; który powinień być wg nich już ze 30 lat temu na tym lepszym ze światów. Nawet autorytet często jest omylny. A co do lekarzy Doktor żegna się z pacjentami przed urlopem - Do widzenia panie Malinowwski, do widzenia panie Wiśniewski - a pana panie Kowalski żegnam
|
|
8 na 8 | liliac (147340 punktów) | Chyba ci się strony pomyliły. To nie jest blog Astromarii; to Racjonalista
|
|
1 na 5 młody banita (209 punktów) (zablokowany) | Szpiku, nie łódź się, że spotkasz się tu z poważnym przyjęciem. Większość tutejszych userów to wielcy zwolennicy rozwoju cywilizacyjnego za wszelką cenę. Od wspierania polityki terrorystycznej rządu USA, po uprawy GMO co z zasady wyklucza zdrową żywność. I nie jest tak, że oni nie rozumieją, czy nie wiedzą o alternatywie zdrowego żywienia w medycynie, po prostu wybierają (według nich) mniejsze zło, wspierając racje rozwojowe np. chęć "ucywilizowania całego świata", czy właśnie farmaceutykę zastępującą zdrową żywność wypieraną przez GMO, przeklinanie medycyny opartej na zapobieganiu naturalna żywnością jako źródło (według nich) niepotrzebnego utrzymywania środowiska naturalnego w dobrym stanie, oraz utracenie wiary w naukę, a zaufanie jej w kwestii własnego zdrowia jest najważniejsze i będzie tu bronione do ostatniej kropli krwi pompowanej przez dializę.
|
|
|  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | > Jak już tak wam zależy, zlećcie badania takich "pestek" pod względem analizy jakościowej, może coś "ciekawego" znajdziecie.  Och, pestki (amygdalina, tzw. wit.B17, jedna z postaci rynkowych - "laetrile") akurat przebadano dość dogłębnie. Niestety liczne badania na pacjentach pokazały, że nowotworów nie leczy toto, a pacjentom szkodzi: Unproven methods of cancer management. Laetrile. Cytat:"Laetrile" is used interchangeably with "amygdalin" to designate natural substances, derived primarily from apricots and almonds, that can release cyanide, which is lethal to living organisms. In the 1920s, Dr. Ernst T. Krebs, Sr., formulated a theory that amygdalin could kill cancer cells. His theory was inconsistent with biochemical facts and has since been modified at least twice by his son, Ernst T. Krebs, Jr. Extensive work has been done by cancer scientists to test the claim that Laetrile fights cancer. Many animal experiments in the 1970s showed a complete lack of tumor killing by Laetrile. Reviews of the medical records of patients whose cancers were claimed to be reduced or cured after Laetrile treatment found insufficient medical evidence to judge Laetrile's efficacy. Finally, in a clinical trial in cancer patients reported in 1982, Laetrile neither caused shrinkage of tumors, nor increased survival time, nor alleviated cancer symptoms, nor enhanced well-being. Several reports in the medical literature document instances in which Laetrile has caused serious, life-threatening toxicity when taken in large doses in the manner prescribed by Laetrile advocates. In light of the lack of efficacy of Laetrile and its demonstrated ability to cause harm, Laetrile should not be used to treat cancer. Laetrile for cancer: a systematic review of the clinical evidence. Cytat:RESULTS: Thirty six reports met our inclusion criteria. No controlled clinical trials were found. Three articles were nonconsecutive case series, 2 were consecutive case series, 6 were best case series, and 25 were case reports. None of these publications proved the effectiveness of laetrile. CONCLUSION: Therefore, the claim that laetrile has beneficial effects for cancer patients is not supported by sound clinical data. A clinical trial of amygdalin (Laetrile) in the treatment of human cancer. Cytat:One hundred seventy-eight patients with cancer were treated with amygdalin (Laetrile) plus a "metabolic therapy" program consisting of diet, enzymes, and vitamins. The great majority of these patients were in good general condition before treatment. None was totally disabled or in preterminal condition. One third had not received any previous chemotherapy. The pharmaceutical preparations of amygdalin, the dosage, and the schedule were representative of past and present Laetrile practice. No substantive benefit was observed in terms of cure, improvement or stabilization of cancer, improvement of symptoms related to cancer, or extension of life span. The hazards of amygdalin therapy were evidenced in several patients by symptoms of cyanide toxicity or by blood cyanide levels approaching the lethal range. Patients exposed to this agent should be instructed about the danger of cyanide poisoning, and their blood cyanide levels should be carefully monitored. Amygdalin (Laetrile) is a toxic drug that is not effective as a cancer treatment. Ten temat (także sama amygdalina) wraca w miarę regularnie, pseudomedycyna bowiem kwitnie w społeczeństwie (pewnie z powodu stosunkowo niewielkiej wśród obywateli wiedzy biomedycznej). Od czasu do czasu odpryski tej zarazy docierają też na forum.
|
|
 | 8 na 8 | liliac (147340 punktów) | Młody banito. Z tego, co piszesz, wnioskuję, że twoja wiedza biomedyczna jest nikła i czerpana głównie z tzw. śmieciowych źródeł (nie wszystko co wisi w internecie, zwłaszcza na stronkach altmedowych jest prawdziwe  ). Na tym portalu promujemy (w miarę możliwości) racjonalny obraz świata. W zakresie kwestii weryfikowalnych i namacalnych oznacza to promocję metody naukowej, ta bowiem umożliwia nam dostęp do wiedzy najbardziej zbliżonej do prawdziwej. I owszem - nauka może się tymczasowo mylić, ktoś może próbować manipulować wynikami prac naukowych, pojedynczy naukowcy czasem wciskają publice czysty humbug (eg Wakefield i jego kłamstwa na temat szczepień ochronnych), ale nauka - w przeciwieństwie do szarlatanerii spod znaku altmedu, weryfikuje swoje tezy - stąd wiemy już, że szczepionki jednak nie powodują autyzmu, że dieta nie leczy raka (choć bywa elementem zwiększającym ryzyko zachorowania nań), że bakterie Helicobacter pylori jednak są istotnym elementem patogenezy choroby wrzodowej, etc. Z danymi naukowymi można - oczywiście - dyskutować, ale merytorycznie (jeśli czegoś nie rozumiesz lub nie wiesz, zawsze lepiej zapytać zanim zaczniesz dyskutować). Jeśli ci to nie odpowiada, powinieneś chyba się poważnie zastanowić nad dalszym użytkowaniem tego forum.
|
|
młody banita (209 punktów) (zablokowany) | Usunięte przez moderatora
|
|
3 na 3 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Akapit - zapoznaj się z tą jednostką redakcyjną i postaraj się stosować w przyszłości. Z pewnością zachęcisz do przeczytania jakiegokolwiek tekstu większą liczbę osób. Tymczasem z szacunku dla własnych oczu nie będę się mordował z niniejszym słowotokiem, który tu zaserwowałeś.
|
|
4 na 4 | perun (8610 punktów) | > Myślałem o otworzeniu kliniki ratującej życie, np w leczeniu raka: zamiast recepty> dostali by listę rzeczy, które mają spożywać, soki naturalne razem z zawartością pestek, spirulinę,> jabłka, pomidory, brokuły. Wszystko to leczy nowotwory, ale przeciętny posiadacz choroby> nowotworowej się o tym nie dowiaduje i umiera..Jak już stworzysz taką klinike to gratis dorzuce Ci jeszcze jeden pomysł, który uratuje te miliony chorych. - Medalik Matki Boskiej Cierpiącej Pocieszycielki Chorych -Ręce Które Leczą Zbigniewa Nowaka .... z tymi ''rencami'' jest tylko taki problem, że pan Zbyszek może nie chcieć się ich pozbyć. PS. Czasami mam wrażenie, że budze się w średniowieczu w morde
|
|
 | 2 na 2 | ropuszka (154 punktów) | > > Myślałem o otworzeniu kliniki ratującej życie, np w leczeniu raka: zamiast recepty> >dostali by listę rzeczy, które mają spożywać, soki naturalne razem z zawartością pestek, spirulinę,> >jabłka, pomidory, brokuły. Wszystko to leczy nowotwory, ale przeciętny posiadacz choroby> >nowotworowej się o tym nie dowiaduje i umiera..> Jak już stworzysz taką klinike to gratis dorzuce Ci jeszcze jeden pomysł, który uratuje te miliony chorych.> - Medalik Matki Boskiej Cierpiącej Pocieszycielki Chorych> -Ręce Które Leczą Zbigniewa Nowaka .... z tymi ''rencami'' jest tylko taki problem, że pan Zbyszek może nie chcieć się ich pozbyć.> PS. Czasami mam wrażenie, że budze się w średniowieczu w morde > a ja bym jeszcze relikwię tu dorzuciła, teraz JP2 na topie.
|
|
|  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
> a ja bym jeszcze relikwię tu dorzuciła, teraz JP2 na topie. Przednia myśl. Poza tym są nieeepodważalne dowody na to, że skuteczne te relikwie są nieeesamowicie, czego namacalnym dowodem sam wielki Kubica jest, którego od niechybnej śmierci owe relikwie dwukrotnie ratowały. Na pewno depozytariusz tych cudownych relikwii Dziwisz Stanisław za niewielką opłatą, udostępniłby kropelkę tej cudnej krwi utoczonej z JPII, do kamienia węgielnego kliniki, którą chce pobudować kolega. Wtenczas już samo przebywanie w tej cuda czyniącej klinice by uzdrawiało wszelkie choróbska, a może nawet demony by z chorych wypędzało bez udziału egzorcystów.
|
|
| |  | 1 na 1 | ropuszka (154 punktów) | > >a ja bym jeszcze relikwię tu dorzuciła, teraz JP2 na topie. > Przednia myśl. Poza tym są nieeepodważalne dowody na to, że skuteczne te relikwie są nieeesamowicie, czego namacalnym dowodem sam wielki Kubica jest, którego od niechybnej śmierci owe relikwie dwókrotnie ratowały.> Na pewno depozytariusz tych cudownych relikwi Dziwisz Stanisław za niewielką opłatą, udostepnił by kropleke tej cudnej krwi utoczonej z JPII, do kamienia węgielnego kliniki, którą chce pobudawać kolega. Wtenczas już samo przebywanie w tej cuda czyniącej klinice by uzdrawiało wszelkie choróbska, a może nawet demony by z chorych wypędzało bez udziału egzorcystów.  to jak ....piszemy wniosek do Unii Europejskiej o dofinansowanie przedsięwzięcia?
|
|
| |  | 2 na 2 | ropuszka (154 punktów) | > >a ja bym jeszcze relikwię tu dorzuciła, teraz JP2 na topie. > Przednia myśl. Poza tym są nieeepodważalne dowody na to, że skuteczne te relikwie są nieeesamowicie, czego namacalnym dowodem sam wielki Kubica jest, którego od niechybnej śmierci owe relikwie dwókrotnie ratowały.> Na pewno depozytariusz tych cudownych relikwi Dziwisz Stanisław za niewielką opłatą, udostepnił by kropleke tej cudnej krwi utoczonej z JPII, do kamienia węgielnego kliniki, którą chce pobudawać kolega. Wtenczas już samo przebywanie w tej cuda czyniącej klinice by uzdrawiało wszelkie choróbska, a może nawet demony by z chorych wypędzało bez udziału egzorcystów.  w Twojej wypowiedzi słowo "nieeepodważalne" bym podreśliła, pogrubiła i kursywą napisała na Twoim miejscu  aby podkreślić, że te dowody są niepodważalnie niepodważalne a kto śmie twierdzić inaczej ten podły ateista i kłamca
|
|
| | |  | 2 na 2 | perun (8610 punktów) |
> w Twojej wypowiedzi słowo "nieeepodważalne" bym podreśliła, pogrubiła i kursywą napisała na Twoim miejscu  > aby podkreślić, że te dowody są niepodważalnie niepodważalne a kto śmie twierdzić inaczej ten podły ateista i kłamca > Pomysł dobry, ale ja leniwy z natury jestem więc tylko dałem akcent na ''e'' PS. Nie wiem, czy Pani wie ale należy wycinać przed odpowiedzią tekst do którego się Pani nieodnosi. Nie chcę wyręczać liliac, ale widzę, że Pani nowa na forum więc ... gdyby Pani nie wiedziała na wszelki wypadek ...tak no
|
|
| | | |  | 1 na 1 | ropuszka (154 punktów) | dziękuję za sugestię, poczynię wszelkich starań aby moje wypowiedzi na forum były maksymalnie poprawne w formie i treści  to obiecuję ja, ropuszka
|
|
| | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> to obiecuję ja, ropuszkaJa tam nie chce nic mówić bo nieśmiały z natury jestem, ale na ropuszke to mi Pani nie wygląda. Tak se zajarzałem na Pani profil to tak myśle
|
|
1 na 1 jenot77 (-2 punktów) (zablokowany) | No ale tak, myślę że warto by tu coś porozkminiać, nie wiem co o myśleć o tych korporacjach farmaceutycznych, ale weźmy pod uwagę ten fakt, że im rzeczywiście nie było by na rękę gdyby ludzie nie chorowali.. Nie można zaprzeczyć Szpikowi, że witaminy nie są zdrowe, że owoce i warzywa nie są zdrowe, że uodparniają na choroby i pomagają w leczeniu.. Temu nikt nie zaprzecza, trudno znaleźć materiały, które twierdziły by że cytryna nie leczy, miód nie leczy, tak samo wiele wiele innych produktów. Trochę brzmi nieprawdopodobną sensacją z tym leczeniem dużymi dawkami witamin, no ale o tym też można znaleźć materiały, że tak jest, tylko nie wiadomo ile w tym prawdy. Niezaprzeczalnym jest też fakt, że leki farmaceutyczne często mają bardzo długą listę przeciwskazań i skutków niepożądanych i wielu ludzi od leków się przekręciło. Lekomania jest powszechnie występująca, nie mamy natomiast cytrynomianiaków czy ludzi nie potrafiących odstawić rzodkiewki. Faktem niezaprzeczalnym jest wiele błędów w przeszłości medycyny i produkowania nowych leków. Lekami czyniącymi cuda miały być już morfina, heroina, barbiturany, pcp, amfetamina i wiele innych. Są osoby, które stały się umysłowymi warzywami od leków psychotropowych. Wpisujecie w google pomidory a nowotwór, czy jabłka i wyskakuje masa artykułów na ten temat, niby potwierdzone przez konkretne instytucje badawcze, czy dokonania uniwersyteckie.
|
|
 | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | Przeczytaj ponownie wszystkie wypowiedzi w tym wątku, a potem zastanów się dlaczego nikt tu nie potraktuje twojej powyższej wypowiedzi poważnie. Dodatkowo możesz sobie też przeczytać wypowiedzi tutaj. Przy okazji - morfina może i cudów nie czyni (zasadniczo cuda nie istnieją), ale jest substancją niezwykle istotną dla współczesnej onkologii i medycyny paliatywnej.
|
|
 | 3 na 3 | jasenka (1863 punktów) | >Lekami czyniącymi cuda miały być już morfina, heroina, barbiturany, pcp, amfetamina i wiele innych. Są osoby, które stały się umysłowymi warzywami od leków psychotropowych.
Lekami naturalnymi, czyniącymi cuda miały być żeń-szeń, "koci pazur", chrząstka rekina, także wspomniane pestki. Pytanie, czym różni się chęć zarabiania na śmiertelnie chorych ludziach w przypadku koncernów farmaceutycznych, a firm rozprowadzających cudowne zioła.
Te wszystkie chrząstki (150 zł za pastylki na 10 dni), pestki moreli (70 zł za kg) i inne są bardzio drogie w porównaniu z rzeczywistą wartością tych skladników, często są to zwykłe chwasty jak Uncaria tomentosa ("koci pazur"). To tak, jakby ktoś za paczkę rumianku chciał 30 zł.
Na pewno mają liczne właściwości lecznicze, jak zresztą wiele roślin, ale sprzedawane są jako jedyne, cudowne lekarstwo na raka i inne śmiertelne choroby. Drogie jak wszyscy diabli! To jeszcze gorszy proceder niż homeopatia, bo te specyfiki mieszczą się przynajmniej w normie, jeśli chodzi o cenę.
|
|
|  | 2 na 2 | orchidea78 (385 punktów) | Często ową "cudowną właściwością leczniczą" jest wiara w to, że dany specyfik naprawdę pomoże.Nie w każdym przypadku,ale zdarzają się sytuacje, gdy przekonanie o uzdrawiającej mocy jakiegoś lekarstwa sprawia, że czujemy się lepiej, sił nam przybywa  .
|
|
| |  | 1 na 1 | jasenka (1863 punktów) | >zdarzają się sytuacje, gdy przekonanie o uzdrawiającej mocy jakiegoś lekarstwa sprawia, że czujemy się lepiej, sił nam przybywa .Ja nie mam nic przeciwko placebo, sama je stosowałam w rodzinie z dobrym skutkiem. Niebotyczna cena za garść pospolitych listków czy pestek także jest częścią efektu placebo ("bo takie trudne lekarstwo do zdobycia musi działać"), ale pieklę się, gdy ktoś potępia zyski firm farmaceytycznych dając w zamian "cudowne, naturalne sposoby", które... kosztują dużo więcej i są nieporównywalnie większym oszustwem, bo wmawia się nam, że to 100% gwarancja wyleczenia. Zyski firm farmaceutycznych manipulujących nami, bakteriami, wirusami, a nawet naszą odpornością, to teoria spiskowa, a takim jak zawsze mówię NIE.
|
|
| farmer (22440 punktów) | Jest sporo racji w tym co napisałeś. Wg mnie problem leży w czasie. Dziś jest wszytko na już. To cudowne wyleczenie będzie zawsze brzmieć zachęcająco dla ludzi bo powoduje ominięcie instytucji. W Polsce mamy to w krwi. Co tylko się da robimy sami gdyż brak zaufania do innych przez ich praktyki jak nie na benzynie chrzczonej, szynce z wodą (jedzenie i jego jakość to temat rzeka) wszelkiej maści fachowcach , budowniczych etc. niestety też i lekarzach leczących nas lekami (wycieczka piechotą nie chodzi) które muszą mieć zejście. Dlatego ja się nie dziwię że w tym kraju trzeba być multi jeśli nie chce się płacić jak za zboże. Tyle razy człowiek został oszukany to dlaczego w stosunku do leków miałoby być inaczej. Cudowne leczenie ma jedną wadę, jest cudowne dlatego nie wiem czy dotyczy wszystkich? Jeśli przez lata budowaliśmy swój organizm ot tak to pewnie ciężko mu będzie nagle po zjedzeniu pomidora "zaszaleć".
Tak jak mi kilkanaście lat temu w szpitalu wojskowym dopiero trzeci antybiotyk pomógł przy zapaleniu płuc tak w tym "cudownym leczeniu" jest ryzyko i to spore że dany specyfik okaże się klapą. Pytanie ile masz alternatyw. Nie jestem ani fanem leków ani fanem cudownego leczenia. Tak jak pisałem wyżej ja jestem sceptyczny tyle że leki dają lepszego kopa.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|