Racjonalista - Strona głównaDo treści
Początki życia, woda, wszechświat i takie tam

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
04-11-2011 13:01TylkoPytam (80 punktów)Początki życia, woda, wszechświat i takie tam
Ocena 2 na 2
Witam

Ostatnio przeczytałem komentarz pewnego fizyka "z czołowej polskiej uczelni", który stwierdził, że ewolucja to tylko teoria i że nawet jego profesorowie(bionanotechnolog ?) śmiali się z jej miłośników.
Napisął on:

,,1.Zacznijmy od teorii Ewolucji, która zakłada inkubatoryjne wręcz warunki powstania pierwszych białek. Chodzi o temperaturę, której fluktuacja drastycznie zmienia warunki panujące w układach molekularnych. Temperatura musiałaby być niezmienna przez jakiś miliard lat. Hmmm... Czy to możliwe? No wiadomo że nie. Jakie jest wytłumaczenie? Że niby dostarczanie energii do układów fizycznych powoduje ich 'ewolucje'. Noooo.... Nie.
2. Matematycznie rzecz biorąc nieskończenie mała zmiana warunków początkowych powoduje nieskończenie wielkie zmiany w czasie. Nie ma więc możliwości żeby tak skomplikowany układ fizyczno-biologiczny mógł powstać z dowolnych warunków początkowych. Warunki te dla wielkiego wybuchu musiałyby być spełnione z dokładnością do kilku procent! Takie warunki nie tworzą się same, ale muszą być nadane i to powie Ci niemal każdy astrofizyk.
3. Kierunek entropii... No to jest nie do przeskoczenia. No ale znowu frazes, więc nie ma nawet co się rozpisywać, bo skoro jesteś ateistą to pewnie to wszystko już od daaaaawna wiesz. Ciekawe tylko że bez ingerencji w układ zamknięty, nie da się zmienić kierunku entropii.
4. Woda. Wydawałoby się że to takie oczywiste, a jednak... Skąd w układzie który był w zupełności pozbawiony tlenu znalazła się woda. I to w takiej ilości. Azot? Ok. Ale jeśli tak to skąd go tyle do dzisiaj w powietrzu? Poza tym jest daleka droga od istnienia gazu do jego kondensacji... No ale kolejny frazes.
5. Warunki panujące w układach atomowych wręcz krzyczą 'samo się nic nie robi!'. Począwszy od kwantyzacji energii powłok i wiązań po defekt masy. No i oczywiście to że układy takie tworzą marko świat w którym panują niemal odwrotne zależności. Mój wykładowca z Fizyki Kwantowej nie był wierzącym ( w Boga) a mimo to kilka razy powtarzał że nieznajomość praw jakie panują w atomie spowodowało powstanie tak idiotycznej teorii jak Ewolucja (wykładowca z Bionanoinżynierii podobnie śmiał się z Ewolucjonistów. Też nie był wierzący).
6. Ewolucja jest przyjęta jako fakt pomimo tego że jest to proces którego nie da się zaobserwować. O tym ciekawie mówił Einstein. Jeśli daną teorię można podważyć to nie jest ona wiarygodna, jednak ewolucja jest traktowana jako fakt..."


Co mają do powiedzenia fizycy i osoby wykształcone na temat powyższego?


Nie wierzę w ewolucję.
Po prostu wiem, że istnieje. Ciekawi mnie tylko wasza analiza.

Pozdrawiam
Marek
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

maruda (5550 punktów)
OTW też jest tylko teorią, czyżby fizycy nie znali podstaw własnej dziedziny nauki?

Come to the dark side, we have cookies
Meretseger (61860 punktów)
E tam, kreacjoniści od Inteligentnego Projektu. W dodatku mylą biogenezę z ewolucją, a ewolucję z teorią ewolucji.
>6. Ewolucja jest przyjęta jako fakt pomimo tego że jest to proces którego nie da się zaobserwować.
No i skłamał, bo ewolucję się obserwuje na każdym kroku. Tyle, że pod mikroskopem. W makroświecie jest to faktycznie trudniejsze, bo proces wymaga czasu, którego człowiek nie ma za dużo.
> Nie wierzę w ewolucję.
> Po prostu wiem, że istnieje.
I tak trzymaj

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
astrotaurus (12445 punktów)

> Ostatnio przeczytałem komentarz pewnego fizyka "z czołowej polskiej uczelni",
A jakiś link...? bo z tekstu jedzie głupotą... ciekawostka.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Michał96 (412 punktów)
>6. Ewolucja jest przyjęta jako fakt pomimo tego że jest to proces którego nie da się zaobserwować. O
>tym ciekawie mówił Einstein. Jeśli daną teorię można podważyć to nie jest ona wiarygodna, jednak
>ewolucja jest traktowana jako fakt..."

A co z eksperymentem Richarda Leńskiego?
Michał96 (412 punktów)
Usunięte przez moderatora
dstr (1474 punktów)
>1.Zacznijmy od teorii Ewolucji, która zakłada inkubatoryjne wręcz warunki powstania pierwszych
>białek. Chodzi o temperaturę, której fluktuacja drastycznie zmienia warunki panujące w układach
>molekularnych. Temperatura musiałaby być niezmienna przez jakiś miliard lat. Hmmm... Czy to możliwe?
>No wiadomo że nie. Jakie jest wytłumaczenie? Że niby dostarczanie energii do układów fizycznych
>powoduje ich 'ewolucje'. Noooo.... Nie.
1a) TE nic nie mówi o abiogenezie. 1b) Kilka eksperymentów wykazało, że w atmosferze młodej Ziemi mogły powstawać aminokwasy (eksperyment Millera i Ureya).
>2. Matematycznie rzecz biorąc nieskończenie mała zmiana warunków początkowych powoduje nieskończenie
>wielkie zmiany w czasie. Nie ma więc możliwości żeby tak skomplikowany układ fizyczno-biologiczny
>mógł powstać z dowolnych warunków początkowych. Warunki te dla wielkiego wybuchu musiałyby być
>spełnione z dokładnością do kilku procent! Takie warunki nie tworzą się same, ale muszą być nadane i
>to powie Ci niemal każdy astrofizyk.
Żeby Kowalski wygrał w totka, muszą być spełnione bardzo konkretne warunki w trakcie losowania. Drobna zmiana sprawi, że Kowalski nie wygra. Kowalski może też wygrać przy zupełnie innych warunkach, które po drobnej zmianie znowu będą do kitu. Jeżeli te warunki zostaną troszkę zmienione, to Kowalski nie wygra, co nie oznacza, że nikt nie wygra. Ktoś pewnie wygra, a wtedy będzie mógł kontemplować jak konretne uwarunkowania musiały zajść podczas losowania.
>3. Kierunek entropii... No to jest nie do przeskoczenia. No ale znowu frazes, więc nie ma nawet co
>się rozpisywać, bo skoro jesteś ateistą to pewnie to wszystko już od daaaaawna wiesz. Ciekawe tylko
>że bez ingerencji w układ zamknięty, nie da się zmienić kierunku entropii.
To, że entropia się zwiększa, nie znaczy to, że robi to równomiernie. W pewnych obszarach układ może zdradzać onaki organizacji.
>4. Woda. Wydawałoby się że to takie oczywiste, a jednak... Skąd w układzie który był w zupełności
>pozbawiony tlenu znalazła się woda. I to w takiej ilości. Azot? Ok. Ale jeśli tak to skąd go tyle do
>dzisiaj w powietrzu? Poza tym jest daleka droga od istnienia gazu do jego kondensacji... No ale
>kolejny frazes.
Woda w tym konkretnym miejscu i czasie to przypadek. Patrz punkt 2. Gdyby mieszanka powietrza była inna życie by się zapewne do tego przystosowało (oddychanie tlenowe było takim dostosowaniem).
>5. Warunki panujące w układach atomowych wręcz krzyczą 'samo się nic nie robi!'. Począwszy od
>kwantyzacji energii powłok i wiązań po defekt masy. No i oczywiście to że układy takie tworzą marko
>świat w którym panują niemal odwrotne zależności. Mój wykładowca z Fizyki Kwantowej nie był
>wierzącym ( w Boga) a mimo to kilka razy powtarzał że nieznajomość praw jakie panują w atomie
>spowodowało powstanie tak idiotycznej teorii jak Ewolucja (wykładowca z Bionanoinżynierii podobnie
>śmiał się z Ewolucjonistów. Też nie był wierzący).
Każdy ma prawo bredzić... Jeżeli mógłbyś uściślić co wykładowca dokładnie miał na myśli, to przynajmniej będzie się można do tego merytorycznie odnieść.
>6. Ewolucja jest przyjęta jako fakt pomimo tego że jest to proces którego nie da się zaobserwować. O
>tym ciekawie mówił Einstein. Jeśli daną teorię można podważyć to nie jest ona wiarygodna, jednak
>ewolucja jest traktowana jako fakt..."
Obserwowalna na bieżąco w różnym tempie i w różnych fazach. Przeszukaj skróty wiadomości naukowych na racjonaliście, a kilka znajdziesz.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Były już dokładnie takie wątki (z takimi zrzutami) - przenoszę do Bazgrołów.

Pozdrawiam

Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
Przemek J. (3008 punktów)
>Zacznijmy od teorii Ewolucji, która zakłada inkubatoryjne wręcz warunki powstania pierwszych białek.

Już się naukowiec kompromituje, nie odróżniając ewolucji do abiogenezy.

Z pozostałymi punktami rozprawiają się inni. Tak zazwyczaj wychodzi, gdy jakiś autorytet bierze się za obszary mu nie znane i nie jest już w stanie wrócić do podstaw, w celu zrozumienia nowego zagadnienia.
KarolG (2892 punktów)
A co tu analizować? Zwykły bełkot zakończony argumentem z autorytetu.
Robi założenia, które traktuje jak dowody. Np. że temperatura musiałaby być niezmienna... Co to znaczy niezmienna? Nawet w organizmie człowieka jest zmienna. A gady to są nawet zmiennocieplne. Żeby szybciej się ruszać to muszą wyjść na słoneczko. Co dopiero mówić o bakteriach i archeonach, które opanowały chyba każde ekstremalne środowisko na ziemi. I jakoś żyją i potrafią przeżyć zmiany temperatury.
A że warunki początkowe... Ukryte założenie, że jedyne możliwe życie to, to które znamy i że powstało tylko na Ziemi i że jak jest mało prawdopodobne to znaczy niemożliwe. Pewnie każdy astrofizyk Ci powie, że hipoteza wielu wszechświatów jest całkiem poważnie traktowana, a to rozwala argument dostrojenia wszechświata. Zresztą poczytaj choćby Wielki Projekt Hawkinga i Mlodinowa. Naprawdę łatwo się czyta...

Itd., itp...

No i na koniec, że ewolucji nie można zaobserwować! Jak to nie? A niby skąd te epidemie? Nawet da się badać eksperymentalnie. Przykłady zarówno na obserwację ewolucji i na eksperyment znajdziesz u Dawkinsa "The greatest show on Earth". Wystarczy poczytać.

No i oczywiście fizyk jest z czołowej polskiej uczelni, który nawet nie rozróżnia Teori Ewolucji od biogenezy. Czemu nie napisze jakiej? A tych bionanotechnoloegów (to nano to po to chyba żeby mądrzej brzmiało) to z nazwiska wymienić nie może?


Thank God, I'm an atheist
Kojut (2120 punktów)
>ewolucja to tylko teoria

To wyrazenie sprawia, ze taki z niego fizyk jak ze mnie cheerleader-ka

Cytat:
W przypadku nauk przyrodniczych, inżynieryjnych i nauk humanistycznych teorie są tworzone w celu systematyzowania i racjonalizowania faktów, wyjaśniania powodów ich występowania, przewidywania przyszłych zdarzeń


Tak na szybko cytat z Wikipedii.
webmaster (moderator)
> Co mają do powiedzenia fizycy i osoby wykształcone na temat powyższego?
Polecam: www.racjonalista.pl/ks.php/k,1980 Spis treści mówi sam za siebie.
Mnie nie dziwi, że specjalista w wąskiej dziedzinie nie rozumie zagadnienia złożoności, bo to wymaga spojrzenia trochę szerszego, obejmującego różne skale zjawisk.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365