Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polityka prorodzinna skuteczna i nowoczesna - na miarę 2012 roku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
16-11-2011 19:45ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Polityka prorodzinna skuteczna i nowoczesna - na miarę 2012 roku
Uważam, że Palikotowcy i PO-wcy powinni w końcu zaproponować by (w Polsce) odejść od SKANDALICZNEGO płacnia za dzieci w zależnośći od dochodów. To zła droga. Także stan cywilny mamy (i taty) nie powinień mieć znaczenia. Inne warunki natomiast oczywisty sens mają! (patrz obrazek).

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

coreless (16088 punktów)

A po co dzieci, skoro teraz miliony ludzi na świecie (w tym na Zachodzie) nie ma jak zarobić na własne utrzymanie?
DyktaFon (9281 punktów)

No i oczywiście oboje szczęśliwych rodziców regularnie czyta racjonalista.pl (potwierdzone egzaminem komisyjnym) co najmniej na rok przed poczęciem (tu starczy oświadczenie tylko jednego pełnoletniego świadka).
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>No i oczywiście oboje szczęśliwych rodziców regularnie czyta racjonalista.pl (potwierdzone egzaminem komisyjnym) co najmniej na rok przed poczęciem (tu starczy oświadczenie tylko jednego pełnoletniego świadka).

Spora kasa miesięcznie (1/7 średniej na dziecko)
jednak powinna dawać państwu prawo do odfiltrowania osób juz za młodu ewidentnie "zaniedbanych" psychicznie (prosty przykład: WIELOLETNI NARKOMAN CZY ALKOHOLIK)

Akurat w Polsce ...
jedyny znany i dobrze ustandaryzowany test na elementarną sprawność psychczną (i organizacyjna)
to teoretyczny test na prawo jazdy.
Doprawdy trzeba być makabrycznie czyli katastrofalnie "niezbornym" żeby nie nauczyć się dobrze do tego testu.
17-11-2011 06:46 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>jedyny znany i dobrze ustandaryzowany test na elementarną sprawność psychczną (i organizacyjna) to teoretyczny test na prawo jazdy.

Nie wiem skąd pomysł jakoby test na prawo jazdy sprawdzał sprawność psychiczną
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Nie wiem skąd pomysł jakoby test na prawo jazdy sprawdzał sprawność psychiczną

A wiesz jak wygląda ten test ? Ja wiem, więc wiedz, że sprawdza! Sprawdza myślenie, działanie oraz umiejętność zorganizowania sobie przygotowywania się.

Przy okazji Twojej niechęci do polityki prorodzinnej:

Za komuny jako prezes Towarzystwa Krzewienia Kultury Świeckiej na jednej z wyższysch uczelni programowo zwalczałem taką politykę, uważając, że służy ona (wtedy) głównie wielodzietnym rodzinom alkoholików, a ponadto jest napędzana przez kościół katolicki w Polsce - obłędnymi homiliami Glempa w stylu - cytuję:

"Błogosławmy polskiej rodzinie - zgromadzonej przy jednym stole - z jedenaściorgiem dzieci"

Ale teraz mamy inne czasy. Azjaci i kolorowi wyeliminują nas z Europy - dzietnością. Dokładniej to będzie tak:
Gdy odsetek "ich" przekroczy 50% zacznie się polityczne i siłowe czyszczenie nieislamskich obyczajów, ludzi, przepisów i instytucji.

Pozdrawiam
18-11-2011 09:31 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>A wiesz jak wygląda ten test ? Ja wiem, więc wiedz, że sprawdza! Sprawdza myślenie, działanie oraz umiejętność zorganizowania sobie przygotowywania się.
Żartujesz chyba! Tzw. psychotechnikę przeprowadza się kandydatom na kierowców zawodowych i chyba sprawcom niektórych wypadków. I ma to badanie taką moc jak np. analiza moczu: sprawdza czy organizm spełnia minimum warunków sprawnościowych. Badanie widzenia stereo, sprawności słuchu itp. Na zdolności intelektualne jest tam bodaj jedna łamigłówka na poziomie 4 kl szkoły podstawowej...
Ja sam, przyznaję, słyszałem wiele mitotwórczych opowieści o psychotechnice, ale one wszystkie pochodziły od kierowców zawodowych, którzy raczej orłami intelektu nie są i ta psychotechnika to był najdziwniejszy i najtrudniejszy egzaminacyjny wysiłek jaki ich w życiu spotkał.

>Ale teraz mamy inne czasy. Azjaci i kolorowi wyeliminują nas z Europy - dzietnością.
Na kolory też masz fiksację? Takie rzeczy można leczyć.

>Dokładniej to będzie tak:
>Gdy odsetek "ich" przekroczy 50% zacznie się polityczne i siłowe czyszczenie nieislamskich obyczajów, ludzi, przepisów i instytucji.
Bo "ich" też trzeba edukować.
Każde panoszenie się ciemnoty jest szkodliwe. Nie tylko Glempowej.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Tomek Fiedorek (5805 punktów)

>Ja sam, przyznaję, słyszałem wiele mitotwórczych opowieści o psychotechnice, ale one wszystkie pochodziły od kierowców zawodowych, którzy raczej orłami intelektu nie są i ta psychotechnika to był najdziwniejszy i najtrudniejszy egzaminacyjny wysiłek jaki ich w życiu spotkał.
Tak troche off topic, ciekawe co na to Perun powie...

ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Na kolory też masz fiksację? Takie rzeczy można leczyć.

Byłem ostatnio w Paryżu (sporo w metrze), a kolega wróćił ze Stanów. Stąd to moje uogólnienie problemu na "kolorowych". Tu w Polce kolorowi mi nie wadzą, więc niepotrzebie rozwodniłem temat - przyznaję.

Niemniej ludność islamska w Europie (często w gettach) naprawde potrafi się izolowac od racjonalnej edukacji, a mnoży bardzo sprawnie. Więc problem wyalimnowania nas (w sensie rasy i światopoglądów - także racjonalnego czyli ateistycznego) za 250 lat jest (niestety) aktualny.

Dlatego wspomniałem w pierwszym poscie o rozpatrywanych już pomysłach w Niemczech, Holandii i Australii na różnego rodzaju "weryfikacje" asymilacji ludności przybyłej z krajów islamskich. Z ostateczną deportacją w razie czego.

To nie teoria. O tym sie w niemeczech dyskutuje. Znam nawet śmieszny wątek poboczny tych dyskusji:
Zastanawiano się tam czy wszyscy rodowici z dziada pradziada niemcy zdali by taki planowany egzamin "na niemca"

Niemniej chyba to jedyna droga. Wspieranie naszej dzietności (systemem jaki opisałem lub ulepszonym ale podobnym), a zarazem ostre-solidne podejście do tych Turków(itp), którzy czerpia z ekonomii Europy, a zarazem drwią i pielegnują (w rodzinach) tylko swoją szeroko rozumiana "kulturę".

Pozdrawiam

p.s.
Chodziło o banalny test teoretyczny na prawo jazdy kategorii B (a nie o wspomniane badania dla zawodowych kierowców!!!). On przebiega przy komputerze i wymaga jednynie naciskania odpowiednich "przycisków".
astrotaurus (12445 punktów)

>p.s.
>Chodziło o banalny test teoretyczny na prawo jazdy kategorii B (a nie o wspomniane badania dla zawodowych kierowców!!!). On przebiega przy komputerze i wymaga jednynie naciskania odpowiednich "przycisków".
O! toś mnie dopadł! Sam nieraz pomstuję srogo, że do prowadzenia pojazdu trzeba się czegoś nauczyć i zdać egzamin, a do posiadania i wychowania dziecka za wystarczające kwalifikacje uważa się obrośnięte genitalia..., ale test na prawo jazdy testem na rodzicielstwo...?!

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
lontren (55 punktów)
Ekhm. Testy genetyczne? A co geny mają do bycia dobrym i odpowiedzialnym rodzicem/opiekunem? Co z rodzicami adopcyjnymi? Post z uwagi na treść jak i formę zaliczam do "trolligu". Zastanawiam się czy Autor nie próbuje przenieść stylu dyskusji rodem z onetu do Racjonalisty.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Panie L. Proszę mnie nie obrażać.

Testy DNA służyć miały by tutaj wyłącznie ochronie przed sytuacją podawnia fikcyjnego ojca
celem wyłudzenie sporych bądź co bądź pieniędzy.
Comiesięczna 1/7 średniej krajowej za dziecko!!!

Po prostu żeby kobiety nie decydowały się na posiadanie dziecka z 17-letnimi mężczyznami.

Nie wiem kim Pan jest Panie L. ale ja na pewno nie jestem trollem.
Prosze poczytać moje tutaj wątki.

pozdrawiam
liliac (147340 punktów)
To tak poważnie?
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>To tak poważnie?

Widzę, że sprawa pomkneła w grube nieporozumienie.
Poważnie ale trzeba czytać na spokojnie.

Moja odpowiedź tu tuż powyżej (Panu L. oraz poprzdniemu przedmówcy) chyba wszystko wyjaśnia.

Przypuszczalnie brakowało wybraźni, że chodzi o dużą kasę, a takiej bezwarunkowo się nie rozdaje.
17-11-2011 06:47 
 Ocena 3 na 3
liliac (147340 punktów)
>>To tak poważnie?
>Widzę, że sprawa pomkneła w grube nieporozumienie.
>Poważnie ale trzeba czytać na spokojnie.
>Moja odpowiedź tu tuż powyżej (Panu L. oraz poprzdniemu przedmówcy) chyba wszystko wyjaśnia.

Ale mnie wcale nie tylko o testy genetyczne chodzi (chociaż o co one? co ma ojcostwo do ewentualnego dodatku na dziecko?). Pomijając już sens automatycznego przyznawania pieniędzy na każde dziecko, całokształt jawi mi się niejakim absurdem - dlaczego akurat prawo jazdy? O co ci chodzi z przerwami pomiędzy kolejnymi porodami?
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Nie upieram się - Zaproponuj inny test celem - wyeliminowania przypadków o których wspominałem.

Przerwy takie, a nie inne celem "trafiania" z pomocą do osób potrafiących planować, a zarazem na tyle krótkie, żeby drugie dziecko nie było wiecznie odkładane na potem. Bo wtedy zero szans na trzecie.

Test DNA tylko celem sprawdzenia czy ojciec wskazany przez niezamężną matke nie był niepoełnoletni - bo takich nie wspieramy.
17-11-2011 10:50 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>Nie upieram się - Zaproponuj inny test celem - wyeliminowania przypadków o których wspominałem.

Ale - widzisz - mnie nie zależy na państwowej polityce prorodzinnej, zatem wolę się skupić na wypunktowywaniu słabych punktów twojego pomysłu Na przykład ciekawym pomysłem jest zmuszanie ludzi, których ponoć trzeba wspierać finansowo, do uprzedniego inwestowania w całkiem kosztowny kurs prawa jazdy.

>Przerwy takie, a nie inne celem "trafiania" z pomocą do osób potrafiących planować

Ktoś może chcieć mieć dzieci rok po roku. Dlaczego chcesz takiego kogoś za to karać?

>zarazem na tyle krótkie, żeby drugie dziecko nie było wiecznie odkładane na potem.

Widzę, że chcesz po prostu narzucić swoją koncepcję planowania rodziny Bo logicznie nie uzasadnisz takich konkretnych przedziałów czasowych.

>Bo wtedy zero szans na trzecie.

A do tego trzeciego planujesz zmuszać tych, którzy go nie chcą
No i w takim razie (płacenie z myślą o potencjalnych kolejnych dzieciach) chyba powinieneś też narzucić przedział wiekowy matki, w którym będziesz płacił - przecież jeśli matka nazbyt zaawansowana wiekiem, to też gorsze szanse na dalsze mnożenie się

>Test DNA tylko celem sprawdzenia czy ojciec wskazany przez niezamężną matke nie był niepoełnoletni - bo takich nie wspieramy.

Nie jestem pewna czy zmuszanie matki do ujawnienia ojca jest konstytucyjne...

Edit:
A propos warunków rozmaitych przyznawania pomocy finansowej "na dzieci" - społeczeństwo oburzało się wielce nawet po wprowadzeniu wymogu pozostawania pod opieką ginekologiczna podczas ciąży jako warunku przyznania "becikowego".
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Ktoś może chcieć mieć dzieci rok po roku. Dlaczego chcesz takiego kogoś za to karać?
>Nie jestem pewna czy zmuszanie matki do ujawnienia ojca jest konstytucyjne...

Ty tak powążnie? "rok po roku"

Zdecydowanie (jako społeczeństwo) nie powinnismy wspierać takich "rodzin"

Niezamężna mama nie musi podawać kto jest ojcem (po prostu taki jest warunek comiesięcznej sporej pomocy - może zrezygnować).

Pisząc kolokwialnie. To sa ogromne publiczne pieniądze (z Twoich podatków)
i w przeciwnym razie każda 19 latka poda za ojca "ugadanego" starszego faceta
jeśli ma dziecko (realnie) z chłopcem co nie miał 19 lat w chwili porodu.

A działnie tych przepisów po prostu da do myślenia niefrasobliwym małolatkom.
17-11-2011 11:09 
 Ocena 4 na 4
liliac (147340 punktów)
>>Ktoś może chcieć mieć dzieci rok po roku. Dlaczego chcesz takiego kogoś za to karać?
>>Nie jestem pewna czy zmuszanie matki do ujawnienia ojca jest konstytucyjne...
>Ty tak powążnie? "rok po roku"

Całkiem poważnie - naprawdę nigdy się nie zetknąłeś z takimi przypadkami? Nie mówię o tzw. "rodzinach patologicznych". Niektórzy uważają, że lepiej wychować dwójkę-trójkę dzieci i potem rozmnażanie mieć z głowy. Niektórzy sądzą też, że potomstwo podobne wiekiem lepiej się - kolokwialnie mówiąc - chowa.

>Zdecydowanie (jako społeczeństwo) nie powinnismy wspierać takich "rodzin"

Obawiam się, że masz nikłe pojęcie o społeczeństwie, a twoje uwagi są nieco obelżywe i nieprzemyślane. Nie wiem w jakim sensie "taką" rodziną jest rodzina mojej koleżanki lekarki. Zechcesz mnie uświadomić?

Zdecydowanie wolałabym, byś przestał się wypowiadać "jako społeczeństwo".

>Niezamężna mama nie musi podawać kto jest ojcem (po prostu taki jest warunek comiesięcznej sporej pomocy - może zrezygnować).

Ja się pod twoim projektem nie podpiszę. Nie tobie oceniać wiek rodziców - póki mieści się w normach prawnych.

>Pisząc kolokwialnie. To sa ogromne publiczne pieniądze (z Twoich podatków)

Dlatego , jak już napisałam na samym początku, wcale nie popieram polityki prorodzinnej. Nie przeczytałeś?

>A działnie tych przepisów po prostu da do myślenia niefrasobliwym małolatkom.

Jeśli są poniżej wieku dopuszczonego prawem, to sprawa dla prokuratora, jeśli powyżej - nie jest to twoja sprawa tym bardziej.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Ktoś może chcieć mieć dzieci rok po roku. Dlaczego chcesz takiego kogoś za to karać?
>Obawiam się, że masz nikłe pojęcie o społeczeństwie, a twoje uwagi są nieco obelżywe i nieprzemyślane. Nie wiem w jakim sensie "taką" rodziną jest rodzina mojej koleżanki lekarki. Zechcesz mnie uświadomić?

JAK NAJBARDZIEJ ZECHCĘ

Polityka (i ekonomia która za nią stoi) musi brać pod uwagę zjawiska statystyczne, a nie unikalne wyjątki.

Statystycznie (podkreślam to z naciskiem) jest tak, że kobieta, która rok w rok rodzi dziecko PO PROSTU pochodzi z kręgu osób katastrofalnie chaotycznych co bardzo źle rokuje jeśli chodzi o cechy i odchowanie dzieci.

Unikalne wyjątki (też znam taką (nota bene śliczną) kardiolog, która ma już czworo dzieci) poradzą sobie z tym przepisem. Po prostu stać je na dzieci. Ewentualnie zrobię tu ukłon w Twoją stronę. Jeśli poprzednie dziecko urodziło się za wcześnie i nie dostaje zasiłków to dla następnego liczy się czas od tego co dostało zasiłki. Czyli u tej Pani doktor co drugie dostanie.

Twoje nieracjonalne lekceważnie polityki prorodzinej wynika zapewne z tego że nie kliknęłaś
linku! - na dole w moim poście w moim wątku "Turcy do Turcji" - o tym:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,463932
- film informacyjny, który się tam wyświetla (nota bene z Wrocławia - moje miasto) od razu i dobitnie uzmysłowi Ci jak bardzo niesłusznie lekceważysz tę sprawę. Ja też - osobiście - nie jestem zainteresowany polityką prorodziną [mam już 51 lat więc uważam ] ale to nie powód, żeby o nią nie zabiegać - dla dobra sprawy.

Ponieważ jednak w realu obserwuję patologiczne rodzinki zaczynające mnożenie się od 14-tego roku życia, łykające alkohol i tabletki doplacze itp. Dlatego obok wymogu pełnoletności (podczas poczęcia!) widzę konieczność jakiegoś testu weryfikującego elemntarną sprawnosć psychiczną i umiejętność samozorganizowanai się (np do nauki testów).

Albowiem - jakbyś policzyła to: 18lat x 12miesięcy razy 1/7 średniej wypłaty to OGROMNE pieniądze i absolutnie za taki gigantyczny szmal obywatel powinień nie grymasić tylko pewne warunki (i test) spełnić.

Pozdrawiam
18-11-2011 09:20 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>A działnie tych przepisów po prostu da do myślenia niefrasobliwym małolatkom.

Ha! Dosyć okrężną drogę wybrałeś aby dotrzeć do młodzieży. Wygląda to na jakąś fiksację na tle seksu młodych, zwłaszcza ze starszymi, bo normalnie takie rzeczy załatwia się edukacją, a nie pokracznymi pogróżkami, że 1/7 średniej krajowej dostanie Kulczyk z powodu wstrzelenia się w dziwaczne wymagania.
Trąci to wszystko Orwellem, albo religią katolicką....

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Aha - oczywiście że AUTOMATYCZNIE

czas skończyć z zasadą, że pracowitemu (lepiej zarabiającemu) za dziecko sie nie płaci
- ona jest zła i bardzo szkodliwa {tak naprawdę praktycznie nie ma ludzi co im się przelewa, każdego warto motywować}.

przy okazji obrazek
maruda (5550 punktów)
Całkiem poważnie traktując propozycję. Powinieneś podać jakie koszty przyniesie ta propozycja dla państwa i jakich oczekujesz zysków w przedziale najbliższych 20 lat. Zastanawia mnie też czemu dyskryminujesz ciąże bliźniacze, dzieci z nich rodzą się w odstępie minut nie miesięcy.
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
>Całkiem poważnie traktując propozycję.

Tutaj zyski należy liczyć na przestrzeni nie 20 tylko co najmniej 50-ciu lat oraz (czemu - pisałem tu wielokrotnie) 250-ciu lat!

Na wydatki pieniędzy trzeba poszukać. Expose Tuska to dobry trop - tylko trzeba by ostrzej.

Na przykład cofnąć wszelkie dofinansowania kościoła i jego budowli oraz religii w szkołach,
krusy i inne takie przywileje wywalczone kiedyś na drodze politycznej (np: Lech i Jarosław Kaczyńscy - kupili sobie kiedys górników za nasze pieniądze).

Posiadłości Kościóła należało by też mocno zweryfikować - sporo poodbierać i sprzedać !

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365