 |
Hitchens jest na wykończeniu :( Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-11-2011 18:45 | Marek222 (511 punktów) | Hitchens jest na wykończeniu :(
-2 na 2 | www.youtub(*)?v=pAkzyOEctNw&feature=relatedJak Jobsa zabrało a gość miał kasę po uszy i jakby się dało to by mu wszystkie bebechy wymienili aby go ratować, to co dopiero tutaj mówić. Pamiętał jak mówił o nowych terapiach które ktoś miał mu tam załatwić, że nie będzie tak źle, a tu kuku, niestety ten stan to już jest schyłek, kiedy człowiek tak wygląda jest to ostatnie stadium przed śmiercią. Ale to jest woda na młyn dla wierzących, pamiętam jak czytałem przy okazji "God Delusion" żeby Dawkins 'oglądał się za siebie' bo Bóg mu może niespodziankę zrobić za taką przysługę, a tu padło na Hitcha... i to jeszcze w gardziołko którym te bezbożne słowa wychodziły. Strange coincidence isn't it ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | a$ia (103 punktów) | Szkoda, że nadal nie potrafimy zwalczać tak groźnych i powszechnych chorób. Fakty są takie, że rządy zbyt mało przeznaczają na rozwój technologiczny w swoich krajach. Wolą wydać więcej na zbrojenie,a w obliczu dzisiejszego kryzysu nawet i o tym nie myślą, żeby wspierać zaplecze szeroko rozumianej medycyny. Mówię oczywiście o ośrodkach badawczych, bo na temat placówek, w których możemy się leczyć nie będę się wypowiadać, ponieważ zostawiają naprawdę wiele do życzenia... Tak naprawdę cała nadzieja spoczywa w prywatnych firmach farmaceutycznych, jednak takie badania kosztują, a jak wiadomo w obliczu kryzysu, pozyskać tak wielki kapitał na dość ryzykowne projekty jest trudno. Sądzę, że w Polce mamy wielu wybitnych specjalistów. Polacy to mądry naród. Ciągle słyszę, ze młodzi informatycy wygrywają takie a takie konkursy w Europie i na świecie. Jedyną rzeczą jaką potrzebujemy, to pieniądze. W związku z postępem potrzebujemy ich coraz więcej, bo nowe technologie kosztują 
"W ciągu całego życia człowiek nie tyle jest, ile stwarza siebie." F.Dostojewski
|
|
 | | tom2010 (352 punktów) | >Szkoda, że nadal nie potrafimy zwalczać tak groźnych i powszechnych chorób.
Raka się nie zwalcza, lecz zapobiego mu. Tylko parę procent ludzi ma geny zwiększające prawdopodobieństwo nowotworu. Dla większości jest to typowa choroba zwyrodnieniowa, na którą trzeba zapracować: konsumować lub wdychać substancje rakotwórcze, konsumować substancje wspomagające raka (m.in. cukier, glutaminian sodu, nikotyna), unikać ruchu, zadbać o niedobory minerałów i witamin itp. No i robić sobie dużo prześwietleń, regularnie.
|
|
|  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
> na którą trzeba zapracować:Rak to bardzo tajemnicza choroba i nie jest prawdą, że jak ktoś się źle prowadzi pije i pali to umrze na raka. Polecam książeczkę 
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
|  | | Ania... (14138 punktów) | >>Szkoda, że nadal nie potrafimy zwalczać tak groźnych i powszechnych chorób. >Raka się nie zwalcza, lecz zapobiego mu. Tylko parę procent ludzi ma geny zwiększające prawdopodobieństwo nowotworu. Dla większości jest to typowa choroba zwyrodnieniowa, na którą trzeba zapracować: konsumować lub wdychać substancje rakotwórcze, konsumować substancje wspomagające raka (m.in. cukier, glutaminian sodu, nikotyna), unikać ruchu, zadbać o niedobory minerałów i witamin itp. No i robić sobie dużo prześwietleń, regularnie. Ale przecież medycyna to nie tylko profilaktyka, ale i leczenie, a więc...
|
|
|  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >>Szkoda, że nadal nie potrafimy zwalczać tak groźnych i powszechnych chorób. >Raka się nie zwalcza, lecz zapobiego mu.
Zapewniam cię, że zarówno zwalcza się, jak i zapobiega.
>Tylko parę procent ludzi ma geny zwiększające prawdopodobieństwo nowotworu.
Ale czy ty aby na pewno rozumiesz słowo "nowotwór"?
|
|
|  | 2 na 2 | Przemek J. (3008 punktów) | No to mam dla Ciebie smutną informację. Gdyby nie było innych przyczyn zgonów, to prawie wszyscy umieralibyśmy na raka. Gdyby powstrzymać raka, zabijałaby nas choroba Alzhaimera. Już nie pamiętam czyje to słowa, ale sprawdza się w praktyce, bo obecnie coraz dłużej żyjemy i dlatego coraz więcej ludzi dożywa wieku, w którym ich organizm przegrywa z nowotworem.
Następny razem zanim napiszesz, że cukier jest rakotwórczy poczytaj co ta są kancerogeny, gdzie występują i jak wypływają na nasz organizm.
Chcesz wyeliminować raka, to przestań jeść, pić i oddychać. 100% gwarancji.
|
|
| |  | 3 na 3 | Ania... (14138 punktów) | >Następny razem zanim napiszesz, że cukier jest rakotwórczy poczytaj co ta są kancerogeny, gdzie występują i jak wypływają na nasz organizm. >Chcesz wyeliminować raka, to przestań jeść, pić i oddychać. 100% gwarancji.
100% osób zmarłych na raka jadło cukier! Coś jest na rzeczy, prawda? :P
|
|
prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) |
>Strange coincidence isn't it ?
Nie takie znowu strange bo Hitchens ostro dawał w palnik i palił jak smok.
The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
|
|
| Xitami (133 punktów) | S. Jobs - życie w zamian za wiarę w cuda [...]Wierzył, że więcej da praca nad stanem umysłu, niż najlepsze leki. [...] zatonski.pl/?p=1777
|
|
 | | Marek222 (511 punktów) | > S. Jobs - życie w zamian za wiarę w cuda> [...]Wierzył, że więcej da praca nad stanem umysłu, niż najlepsze leki. [...]> zatonski.pl/?p=1777Uuu to taki kaktus z niego.... To już jest kompletna głupota, mieć tyle kwoty i zrobić z siebie takiego hinduskiego fakira. Ale to jest amerykańska choroba, jak ludzie przestają być chrześcijańskimi ortodoksami, a trzeba wiedzieć że nie leczenie się np. w katolicyzmie jest grzechem ciężkim (przeciwko własnemu ciału, które jest świątynią Ducha Świętego). No więc w miarę jak ludzie przestają być ortodoksami to skłaniają się ku innemu zabobonowi tym razem Indie itp. okolice newageowe, o i tym więcej przybędzie chirurgom roboty. Ja mam takie dziwne wrażenie że to jest w czymimś interesie, aby np. ci kaliforniscy bogacze przed śmiercią zdążyli tak się zaniedbać z raczyskami, że kiedy już idą do prawdziwego lekarza to przelewają całe swoje majątki na konto przemysłu farmaceutycznego aby uzyskać parę dni życia. Mówił o tym mechaniźmie w jednym z dokumentów onkolog ze stanów.
Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.
|
|
 | | Sylwek (15472 punktów) | Ten link to niezłe brednie. Po okresie Jobs akurat przerzucił się całkowicie na konwencjonalne terapie - do tego wiele eksperymentalnych, opierających się między innymi na targetowaniu lekami dobieranymi na bazie sekwencjonowania genomu i określania proteomu jego nowotworu.odchyłu
|
|
|  | 1 na 1 | Marek222 (511 punktów) | >Ten link to niezłe brednie. Po okresie Jobs akurat przerzucił się całkowicie na konwencjonalne terapie - do tego wiele eksperymentalnych, opierających się między innymi na targetowaniu lekami dobieranymi na bazie sekwencjonowania genomu i określania proteomu jego nowotworu.odchyłu
Po okresie ? Tzn. po jakimś czasie, kiedy okazało się że leczenie astralne nie działa. A nowotwory są wyleczalne właśnie w tym wczesnym okresie kiedy człowiek czuje się zdrowy jak nigdy.
Gdzieś czytałem badania gdzie pokazany że znaczny w przypadku niektórych rodzajów nowotworów procent po prostu ulega samoistnej resorpcji. Komórkom rakowym udaje się zwrócić na siebie uwagę układu odpornościowego. Ludzie ci potem ewangelizują innych że to właśnie te niemedyczne terapie/wiara/modlitwa im pomogły.
Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.
|
|
| |  | 1 na 1 | Sylwek (15472 punktów) |
>Po okresie ? Tzn. po jakimś czasie, kiedy okazało się że leczenie astralne nie działa. A nowotwory są wyleczalne właśnie w tym wczesnym okresie kiedy człowiek czuje się zdrowy jak nigdy.
Powinieneś najpierw poczytać o typie nowotworu Jobsa
>Gdzieś czytałem badania gdzie pokazany że znaczny w przypadku niektórych rodzajów nowotworów procent po prostu ulega samoistnej resorpcji. Komórkom rakowym udaje się zwrócić na siebie uwagę układu odpornościowego. Ludzie ci potem ewangelizują innych że to właśnie te niemedyczne terapie/wiara/modlitwa im pomogły.
I? Jak to się ma do Jobsa? Ewangelizował kogoś? Ludzie kierują się różnymi motywami - Jobs nie ukrywał (na przykład przed swoim biografem), że jego decyzje nie były ani rozsądne ani racjonalne,ale wynikały ze zwykłego strachu - więc szczerze mówiąc nie wiem jak można prywatne lęki porównywać do zorganizowanej szarlatanerii.
|
|
5 na 5 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nie ma w tym nic dziwnego - wiadomo, że ludzie chorują, niekiedy poważnie. Denneth również poważnie chorował. Osobiście bardzo cenię Hitchensa, dlatego trochę zdziwił mnie taki infantylny ton - "gardziołko". To nie jest zabawne, być chorym śmiertelnie na raka, nie ma w tym też nic do zdrabniania. Na ironizowanie i wesoły ton może pozwolić sobie chory, który w tym wypadku jest odważnym humanistą. Ale gdy my mówimy o "gardziołkach" tak chorych osób, dziwne to trochę...
|
|
 | 5 na 5 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Nie ma w tym nic dziwnego - wiadomo, że ludzie chorują, niekiedy poważnie. Denneth również poważnie chorował. Osobiście bardzo cenię Hitchensa, dlatego trochę zdziwił mnie taki infantylny ton - "gardziołko". To nie jest zabawne, być chorym śmiertelnie na raka, nie ma w tym też nic do zdrabniania. Na ironizowanie i wesoły ton może pozwolić sobie chory, który w tym wypadku jest odważnym humanistą. Ale gdy my mówimy o "gardziołkach" tak chorych osób, dziwne to trochę...
Ja się wcale niczemu nie dziwię. To kolejny trolowy wątek, pojawił się z doopy i zniknie jak pierd. Niejaki Jaza zaczął uskuteczniać, teraz ten..., a my się produkujemy. Ciekawy jestem co oprócz tego ma do powiedzenia tfurca wątku?
|
|
 | | Marek222 (511 punktów) | >To nie jest zabawne, być chorym śmiertelnie na raka
No nie jest. Trochę styl pana Stonki poniżej pasa mnie zaraził. (nie ważne, chciałem tylko powiedzieć że wiem że śmiesznie wyszło, ale jesteśmy dorośli, nie musimy się przytulać, nie ?)
Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nie chodzi o przytulanie się, ale o empatię. Gdy ktoś mi pisze o "gardziołku" śmiertelnie chorego na raka, mam wrażenie że stawia się powyżej innych osób, widzi je jakby przez TV. Z jednej strony dla każdego z nas nasze problemy są jak najbardziej realne, z drugiej ktoś umierający na raka opisywany jest na luzie.
Nie chcę cię czepiać twoich wypowiedzi etc., czy cię oceniać, ale po prostu uważam, iż to owo "gardziołko" to nie jest rzeczowy brak czułostkowości, to raczej brak empatii...
|
|
 | 3 na 3 | auteme (225 punktów) | Hitchens miał zawsze duży dystans do siebie i nie zmienił wciąż podejścia. Cieszyłby się, że ludzie wciąż traktują go jak dawniej, bez zbędnej litości i użalania się nad sobą. Już wiele razy wypowiadał się na tematy śmierci i tego co jest po niej. Nie chodzi tu o to co będzie się dziać z nim, ale o to jak wygląda życie ludzi, gdy odchodzi ktoś kogo znali. Tu pierwszy z brzegu filmik z polskimi napisami. I choć stwierdza, że spotkanie autorów po ich śmierci byłoby rozczarowaniem, to wciąż wszyscy mogą obcować z nimi poprzez ich twórczość. Dlatego uważam, że możemy żałować, że nie dane będzie nam porozmawiać z nim już na żywo. Ale nie możemy żałować, że odchodzi świetna osoba, bo pozostanie z nami w swoich książkach, a jego myśli są już częścią każdego z nas i będą kształtować poprzez nas kolejne pokolenia. (oczywiście jako nas, mam na myśli ludzi podobnych do mnie, które jemu wiele zawdzięczają) Polecony krótki filmik... www.youtube.com/watch?v=fBkaiMq0tVo
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wydaje mi się, że gdyby sobie zaczął czytać o swoim "gardziołku", to jednak poczułby się dziwnie. Ten kto ma problem ma pełne prawo z niego kpić i ironizować, ale zupełnie inaczej jest, gdy ktoś z zewnątrz tak lekko traktuje czyjś problem. Oglądałem filmy z Hitchensem i zauważyłem na przykład, iż wcale bez ironii pisze, iż mu smutno, iż teraz, kiedy stał się bardzo poczytnym autorem - odchodzi w niebyt. Dziennikarz pytał go, czy nie cieszy go fakt, iż pozostawia po sobie pamięć i sławę, on zaś mówił, że wolałby osobiście zgarnąć komplementy. I mówił to szczerze, ze smutkiem, nie ironizując. I ciężko się temu dziwić, czy to oceniać. Z pewnością "gardziołko" tu nie pasuje...
|
|
| |  | | Marek222 (511 punktów) | >Wydaje mi się, że gdyby sobie zaczął czytać o swoim "gardziołku", to jednak poczułby się dziwnie.
Wcale by się nie poczuł ponieważ w angielskim w zasadzie nie ma zdrobnień. I ciężko przekazać Anglikowi czy Amerykaninowi ewentualny obraźliwy sens takich słówek.
Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.
|
|
| | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | No chyba, że Hitch zna język obcy w którym są zdrobnienia. Na przykład francuski...
|
|
| Ania... (14138 punktów) | A czy ktoś ma tak naprawdę nowsze informacje o stanie zdrowia Hitcha? Martwimy się o niego i ostatnie wieści jakie mam to z kwietnia, kiedy nie czuł się dobrze i mówił, że sprawa jest poważna.
|
|
 | | Marek222 (511 punktów) | Hitchens - Stacja Dwunasta | > A czy ktoś ma tak naprawdę nowsze informacje o stanie zdrowia Hitcha?> Martwimy się o niego i ostatnie wieści jakie mam to z kwietnia, kiedy nie czuł się dobrze i mówił, że sprawa jest poważna.Stacja Dwunasta. Poważniej już być nie może. Teraz może być już tylko śmieszniej. (w sumie to przegapiłem , ale dziś Havel, wczoraj Evora, więc może przedwczoraj kogoś też zabrało, dziś o Havlu pitolą do porzygania się, a o Hitchu nawet nie pierdnęli) en.wikipedia.org/wiki/Recent_deathsCiekawe kto będzie jutro, może ja ?
Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.
|
|
|  | | Marek222 (511 punktów) | Odp: Hitchens - Stacja Dwunasta | >Ciekawe kto będzie jutro, może ja ?
Nie ja tylko King Dzong.. ale seria. Czekam kogo jutro zabiorą.
Ignorant stupidity has become a proud badge of in-group solidarity.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|