Racjonalista - Strona głównaDo treści
Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
17-12-2011 20:21Hodża (11172 punktów)Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
Ocena 9 na 9
Czytując od czasu do czasu rozważania na temat historyczności Jezusa i - rzadko, bo to nie jest mój ulubiony bohater z dzieciństwa - obserwując tę emocjonującą bitwę na argumenty między tymi, którzy widzą w nim Boga i Mesjasza a tymi, którzy uważają, że jest on tylko kompilacją różnych osób i produktem "historyzacji mitu", jak swego czasu próbowali tego dowodzić historycy radzieccy - zastanawia mnie pomijanie jeszcze jednej możliwości, którą, ze względu na uczciwość naukową należy rozważyć, choćby nawet mogło to oznaczać narażenie się na zarzut o obrazę uczuć religijnych, nawet, jeśliby niedorzeczność takiej hipotezy onieśmielała poważnych uczonych do choćby rozważenia prawdopodobieństwa takiego scenariusza, w którym ten prawdziwy Jezus, istniejący jak najbardziej realnie, nie mógłby być bohaterem pozytywnym żadnej opowieści, chociaż, jak najbardziej, mógłby - bo i miał - stać się kamieniem węgielnym pod budowę nowej religii.
   Na myśl tę naprowadziła mnie postać Chilona Chilonidesa, Greka, zdrajcy i szpiega Rzymu, postać z książki "Quo vadis" Henryka Sienkiewicza. Czyż nie jest możliwy - wobec faktu, że Rzym dysponował, na co są chyba jakieś historyczne świadectwa, armią płatnych agentów i informatorów a nawet skrytobójców - taki scenariusz powstawania chrześcijaństwa, w którym istotnie jakiś Jezus byłby tylko płatnym agentem, organizującym wokół siebie ruch wykorzystujący mesjańskie nadzieje Żydów po to tylko, by skanalizować i osłabić te ruchy społecznego niezadowolenia w Palestynie, które groziły wybuchem powstania przeciwko Rzymowi? Doprowadzić do rozłamu w społeczeństwie żydowskim według znanej zasady "dziel i rządź"? Czyż nie są znane z bliższej już nam historii różne przemyślne działania hochsztaplerów, którzy na oczach licznie zgromadzonej widowni "uzdrawiali" chromych a niewidomym przywracali wzrok? Nie jest chyba trudno za kilka srebrników namówić jakiegoś włóczęgę do odegrania takiej szopki, a wystarczyłby jeden tylko taki "numer", by w ogarniętym niepokojem narodzie, szybko powtarzającym plotki, rozniosła się wieść o "mesjaszu", który jednak każe ludziom płacić podatki i nie chce niepodległości Izraela, bo "królestwo moje nie jest z tego świata". Byłby więc Jezus tylko i wyłącznie agentem, a legendę łatwo, bardzo łatwo rozwinąć używając do tego mądrości starożytnych filozofów i ich sentencji, wkładając je w usta jakiegoś aktora, który nie był zapewne świadom tego, że ci sami, którym służył, zabiją go po to, by pilnując jego grobu móc usunąć jego ciało i roznieść plotkę o jego rzekomym zmartwychwstaniu.
   To oczywiście tylko akademickie rozważania. A może raczej amatorskie konstruowanie teorii wpisujących się w spiskową teorię świata (jakkolwiek warto mieć i to na względzie, że spisek jest jednym ze sposobów uprawiania polityki). Nie słyszałem, by ktoś taką wersję początków chrześcijaństwa na poważnie brał pod uwagę - czy jednak, oprócz zrozumiałych obaw przed niewątpliwie wielkim oburzeniem, wywołanym przez sugerowanie, że osoba przez miliony ludzi uważana za Boga w ludzkiej postaci jest ostatnim szubrawcem i zdrajcą, są jakieś konkretne powody, dla których a priori należałoby tę hipotezę uznać za absurd? Sądząc bowiem po tym, jak funkcjonują społeczeństwa, w których pozycja chrześcijaństwa jako dominującej religii miała (i ma) decydujący wpływ na kształt życia społecznego, zasadne jest podejrzenie, że te zatrute owoce z tego drzewa są złe, gdyż taki właśnie jest jego gatunek.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

1 2 Dalej..
#1
17-12-2011 21:53
 Ocena 2 na 2
sinapis (1725 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
Trudno ocenić prawdopodobieństwo tej hipotezy, jako że akta rzymskiej bezpieki do dziś pozostają nieodtajnione. Ale czemu nie, jeśli niejaki Ulianow za niemieckie pieniądze narozrabiał w Rosji tak ,że też stworzył podwaliny czegoś w rodzaju religii?

#2
17-12-2011 21:56
 Ocena 7 na 7
diogenes (42753 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
>zasadne jest podejrzenie...

Na takie podejrzenie należałoby mieć jakieś papiery. Podejrzenia bez papierów są tak samo podejrzane, jak wcielenie i jego historia.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

#3
17-12-2011 23:45
 Ocena 2 na 2
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
Ta teoria nie jest nowa. Kursuje już od wielu dziesięcioleci. "Rzymianie stworzyli chrześcijaństwo, żeby pokonać nieugiętych żydów".

#4
18-12-2011 01:30
 Ocena 3 na 3
Trollius (550 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
> taki scenariusz powstawania chrześcijaństwa, w którym istotnie jakiś Jezus byłby
>tylko płatnym agentem, organizującym wokół siebie ruch wykorzystujący mesjańskie nadzieje Żydów po
>to tylko, by skanalizować i osłabić te ruchy społecznego niezadowolenia w Palestynie, które groziły
>wybuchem powstania przeciwko Rzymowi?
Jeśli ta teoria okazałaby się prawdziwa to należałoby dodać, że akacja ta zakończyła się totalnym fiaskiem a w dłuższej perspektywie przysporzyła rzymianom więcej szkody niż pożytku.
Do wybuchu powstania w końcu doszło w roku 66 a historia raczej nie mówi o tym by jacyś zwolennicy jakiegoś tam proroka czy zbawcy odegrali znaczące role w tych wydarzeniach.
Później okazało się, że chrześcijaństwo stało się siłą zagrażającą panowaniu rzymskiemu. Konstantyn tak się tego przestraszył, że wolał ustanowić chrześcijaństwo religią państwową niż dopuścić do tego żeby chrześcijaństwo zastąpiło jego państwo.

#5
18-12-2011 02:13
 Ocena 2 na 2
tom2010 (352 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
Joseph Atwill propaguje teorię o tym jakoby chrześcijaństwo było rzymską parodią mesjańskich tendencji w judaiźmie, stworzoną i wypromowaną przez ród Flawiuszy. Czyli Rzymian tłumiących pierwsze powstanie żydowskie. Do ww. doszedł m.in. porównując ewangelie z opisem wojen żydowskich wojen stworzonym przez Józefa Flawiusza.

www.youtube.com/watch?v=g40Eck6gW7U&feature=gv

www.youtub(*)?v=iW1GIhWm7c0&feature=related

www.youtub(*)?v=CHa4MOkXalM&feature=related

"Agentem" rzymskim okazał się oczywiście przyszły sławny historyk Józef, który był jednym z lokalnych dowódców Żydów, a następnie przeszedł na stronę Rzymian, wdając się w łaski rodu Flawiuszy (m.in. cezarowie Tytus Flawiusz, Wespazjan Flawiusz) - stąd nazwisko.

To nie jest pierwsze podejście do hipotezy o stworzeniu chrześcijaństwa przez rzymian, wcześniej był "flavian hypothesis" Cliffa Carringtona.

carrington-arts.com/cliff/flavian.html

Na pewno zainteresuje ciebie podrozdział "Paul as a Roman Agent".

#6
18-12-2011 10:06
 Ocena 2 na 2
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
Jeśli to agenci rzymskiego wywiadu sprokurowali, to niech ich diabli wezmą!
Zresztą po kiego licha? Izrael to była dla nich jakaś zapadła dziura ,niewarta takich intryg. Poza tym ustanawiali tam ichniego króla,żeby ich trzymał za mordę, jakiegoś Heroda. Jezus zaś nie był wtedy postacią na tyle znaczącą. Ot, jeszcze jeden wędrowny prorok. Taki ówczesny hippis. Wokół Jezusa zgromadziło się paru oberwańców, a te niby tłumy,które karmił rybami i chlebem to dodano później. O Jezusie nikt wtedy nie słyszał, co poświadcza, że nikt o nim nic nie wspomina współcześnie. Pierwsza ewangelia powstała dopiero jakieś 40 lat po jego śmierci. Nawet ksiądz Natanek, jako agent ateistów do rozbijania Kościoła od wewnątrz jest dużo większym zagrożeniem niż Jezus był. Że już nie wspomnę o super agencie o pseudonimie Ojciec Dyrektor.

The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.

Wojciech Ołdakowski (-1 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
W odpowiedzi prof. Grabowska
Obecna w Czterech Ewangeliach postać Jezusa, jest niezaprzeczalnie postacią fikcyjną.
Pomysłodawcą postaci Jezusa, był Judasz Iszkariota. I według pomysłu Judasza, żyd Jezus był "synem człowieczym", bo był synem człowieka Józefa, syna Helego.
Niewiasta w ówczesnym judaizmie, nie była człowiekiem.
Zatem mistyfikator Jezus, był agentem ówczesnych, żydowskich "nauczonych w piśmie"(umiejących pisać), i jego fikcyjna postać, miała precyzyjnie określone zadania.

A co jest faktem, demaskującym fikcyjnego agenta Jezusa?
Ewangelia św.Jana 5/17
"Ojciec mój aż dotąd pracuje, i ja pracuję."

Ludzie, od zawsze współpracowali, współpracują, i będą współpracować. Każdy czyn i każde zaniechanie, jest współpracą.
Dwie Istoty Boskie, Dwóch Bogów, nie współpracuje ze Sobą.
Pracę, od współpracy różni brak WSPÓŁODPOWIEDZIALNOŚCI ZA PRACĘ, i nieustanna współodpowiedzialność, a tym samym współzależność za współpracę.

Jezus, ten "agent" w wersji żydowskiej, bo jest i w katolickiej, niezaprzeczalnie WSPÓŁPRACOWAŁ, zatem nie był Istotą Boską, nie był Synem(Bogiem) Ojca(Boga).

Hodża (11172 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
W odpowiedzi Trollius
>Jeśli ta teoria okazałaby się prawdziwa to należałoby dodać, że akacja ta zakończyła się totalnym fiaskiem a w dłuższej perspektywie przysporzyła rzymianom więcej szkody niż pożytku.

Tak, dlatego rozważam to z dużą rezerwą. Ale przecież nie raz dzieje się tak, że kto sieje wiatr, zbiera burzę.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

#9
18-12-2011 17:58
 Ocena 3 na 3
tom2010 (352 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
W odpowiedzi prof. Grabowska
> Jeśli to agenci rzymskiego wywiadu sprokurowali, to niech ich diabli wezmą!
>Zresztą po kiego licha? Izrael to była dla nich jakaś zapadła dziura ,niewarta takich intryg.

Dla przetrwania Imperium krytyczne było, aby żadna z prowincji nie dokonała skutecznego oderwania się. Bo wówczas pozostałe z chęcią dołączyłyby się i całość by się rozpadła. Spośród prowincji najgorszea była zamieszkana przez Żydów Judea i w mniejszym stopniu Galilea. Samaria (znana także jako Izrael) zarządzana przez Herodów była raczej zamieszkana przez bogatych kosmopolitów, handujących z regionem morza śródziemnego, znacznie chętniej kolagborujących .

W żydowskich prowincjach imperium szerzył się kult mesjanistyczny polegający na wierzeniu w człowieka zwanego mesjaszem, o pochodzeniu z rodu Dawida, który wyzwoli Żydów spod panowania Rzymian. Czyli powstania przeciw Rzymowi miały motywację religijną! I wbrew temu co piszesz były bardzo niebezpieczne wojskowo: we wszystkich 3-ch powstaniach Żydzi wygrali początkowy etap wojny, czyli walkę z lokalnymi oddziałami. Dopiero ściągnięcie poważniejszych sił z reszty Imperium pozwoliło wygrać Rzymianom. To były naprawdę poważne wojny: podczas pierwszej zginęło 1,1 mln ludzi, podczas trzeciej 0,58 mln.

Aby nie dopuścić do kolejnych powstań motywowanych religijnie Rzymianie wykonali wiele operacji. Jedną z nich było zburzenie Świątyni w Jerozolimie. Drugą - wg Josepha Atwilla - było stworzenie religii, która pozbawi argumentów kulty mesjanistyczne, przez stwierdzenie, że mesjasz już precież przyszedł, a jego misja nie była wcale misją wojskową, lecz misją o charakterze czysto religijnym, w dodatku pacyfistycznym. Stąd powstało chrześcijaństwo. Ostatecznym działaniem było wyrzucenie Żydów z Jerozolimy i likwidacja Judei jako prowincji - zamiast tego powstała "Syria Palestina".

tom2010 (352 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
W odpowiedzi Trollius
Przyczyną urzędowego sukcesu chrześcijaństwa w późniejszym czasie mogła być popularność religii pochodzących z Persji, z Rzym walczył nieustannie i ze zmiennym szczęściem o wschodnie granice. Stare pogańskie religie traciły na popularności na rzecz kultów mistycznych pochodzących z Persji, co nie było na rękę cezarom - jak walczyć z wrogiem, który najpopularniejszymi religiami w twoim kraju? To tak jakby Polska wypowiedziała wojnę Watykanowi.

Religią, która spełniała 2 wymagania: 1) była religią lokalną, pochodzącą z terenu Imperium i nie miała związku z Persją 2) była religią o rosnącej popularności było chrześcijaństwo.

Wojciech Ołdakowski (-1 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
W odpowiedzi tom2010
>> Jeśli to agenci rzymskiego wywiadu sprokurowali, to niech ich diabli wezmą!
>>Zresztą po kiego licha? Izrael to była dla nich jakaś zapadła dziura ,niewarta takich intryg.

Postać Jezusa, została wymyślona przez Judasza po to, aby usprawiedliwić zawinioną przez ówczesnych, żydowskich kapłanów zbrodnie Bogobójstwa dokonaną na Synu Ojca, Którego Imię brzmiało i brzmi: ŚWIATŁOŚĆ=ROZUM.
A to usprawiedliwienie dokonało się, poprzez zastąpienie w świadectwach pisanych Nauki Ojca(Boga) Osoby Syna(Boga) ŚWIATŁOŚCI=Rozumu, fikcyjną postacią izraelskiego żyda Jezusa, który w tym celu musiał być synem człowieczym, czyli musiał być synem człowieka Józefa, a nie Maryi, która w ówczesnym czasie według nauki judaizmu, człowiekiem nie była.

Minęło od tego czasu ponad dwa tysiące lat, a Wy "w powijakach" rozumienia Nauki Jedynego Ojca.

prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
W odpowiedzi tom2010
Bardzo dziękuję za ten wykład.
Na pewno masz większą wiedzę historyczną niż ja.
Ale czy wg. Ciebie możliwa jest taka intryga o której pisze Hodża.
Z tego co wiem to wielu było takich wędrujących proroków czy mesjaszy. Np. Jan Chrzciciel. Dlaczego to miałby być akurat Jezus Chrystus? Tym bardziej, że zdaje się tłumów za sobą nie porwał.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.

Andrzej Michalski (234 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
Wystarczy spojrzeć na tekst
www.ivoron(*)- Story of Fisherman.php
www.ivoron(*) - Story of Gadara.php

Nie fałszywy tylko raczej satyryczny korzeń, religia zbudowana na antysemickiej satyrze jest obecna w naszych szkołach w 2011 roku.
Jak o tym pomyślę to mi nie do śmiechu.

Trollius (550 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
W odpowiedzi tom2010
> Stare pogańskie religie traciły na popularności na rzecz kultów mistycznych pochodzących z Persji,
Nie tylko z Persji. Kulty Heraklesa, Dionizosa czy Asklepiosa wywodziły się przecież z Grecji.
>co nie było na rękę cezarom - jak walczyć z wrogiem, który najpopularniejszymi religiami w twoim kraju?
Trzeba było wymyślić religię jeszcze popularniejszą (np. kult Sol Invictus) albo urzędowo zakazać groźnej religii a wyznawców surowo karać.
>Religią, która spełniała 2 wymagania: 1) była religią lokalną, pochodzącą z terenu Imperium i nie miała związku z Persją 2) była religią o rosnącej popularności było chrześcijaństwo.
W czasach o których mowa kultów spełniających powyższe warunki było kilka o czym wspomniałem wyżej.

Uriel_ (360 punktów)Odp: Fałszywy korzeń chrześcijaństwa?
Gdyby przyjąć, że Jezus był tym o kim piszesz to nie zmienia to faktu, że jest takim jakim znamy go z Ewangelii. Tam czytamy o krzewicielu nowej ideologii, z której wynika jasno, że ani On ani Jego świat nie są tożsame ze współczesnym choć pokrewnym, przekształcalnym, co z kolei jest warunkiem koniecznym dla obrony sensowności rozpoczęcia nauczania.

>zastanawia mnie pomijanie jeszcze jednej możliwości, którą, ze względu na uczciwość naukową należy
>rozważyć, choćby nawet mogło to oznaczać narażenie się na zarzut o obrazę uczuć religijnych, nawet,
>jeśliby niedorzeczność takiej hipotezy onieśmielała poważnych uczonych do choćby rozważenia
>prawdopodobieństwa takiego scenariusza,

Nie da się w proponowany tu sposób obrazić uczuć religijnych związanych z koncepcją "innego, lepszego świata".
Rozumienie Jezusa pociąga za sobą niezdolność do obrażania się, a juz na pewno z powodu cudzego niedoinformowania. Zawiązuje się potrzeba wykonania aktu miłosierdzia celem wyjaśnienia nieporozumienia.

>w którym ten prawdziwy Jezus, istniejący jak najbardziej realnie, nie mógłby być bohaterem pozytywnym żadnej opowieści, chociaż, jak najbardziej, mógłby - bo i miał - stać się kamieniem węgielnym pod budowę nowej religii.

Ależ on jest takim kamieniem. Świat, o którym naucza i dziś jest nieakceptowalny przez większość ludzi, a szczególnie przez żydów, katolików i temu podobnych, którzy w tamtym świecie nie mają racji bytu.

>(...) w którym istotnie jakiś Jezus byłby tylko płatnym agentem, organizującym wokół siebie ruch wykorzystujący mesjańskie nadzieje Żydów po to tylko, by skanalizować i osłabić te ruchy społecznego niezadowolenia w Palestynie, które groziły wybuchem powstania przeciwko Rzymowi?

Mógłby gdyby nauczał o czymś innym niż Królestwo Boże.

>Doprowadzić do rozłamu w społeczeństwie żydowskim według znanej zasady "dziel i rządź"?

Spółeczeństwo żydowskie (każde tego typu, kazde inne od "królestwa niebieskiego") zostaje zaatakowane przez Jezusa automatycznie nauczaniem o świecie, w którym żydostwo (itp jw) nie istnieje poza literaturą. Mówi się o nim/nich tam jak dziś tu mówi się analogicznie w medycynie o chorobach, które zniknęły wraz z rozwojem cywilizacji, stosowaniem szczepionek itp.

>Czyż nie są znane z bliższej już nam historii różne przemyślne działania hochsztaplerów, (...), bo "królestwo moje nie jest z tego świata".

Żadne społeczeństwo szanujących się obywateli nie potrzebuje sztuczek hochsztaplerskich do rozważania poprawności nauk moralnych. Niestety za czasów Jezusa nie było takich społeczeństw.

>Byłby więc Jezus tylko i wyłącznie agentem (...) Nie słyszałem, by ktoś taką wersję początków
>chrześcijaństwa na poważnie brał pod uwagę - czy jednak, oprócz zrozumiałych obaw przed niewątpliwie
>wielkim oburzeniem, wywołanym przez sugerowanie, że osoba przez miliony ludzi uważana za Boga w
>ludzkiej postaci jest ostatnim szubrawcem i zdrajcą, (...)

Ale czym tu się oburzać ? Dla współczesnego żyda Jezus jest niebezpiecznym kanalią, który skończył tam gdzie każdy antysemita skończyć powinien, dla katolika Jezus jest wsparciem dopóty pozostaje niezrozumiałym opiekunem, u którego można wymodlić niemal wszystko łącznie z tym, by Jezus zaprzeczył sam sobie. Dla sporej grupy to postać z obrazka, do której mogą nabrać negatywnego stosunku czytając to forum i tego typu teorie.
   

1 2 Dalej..

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365