Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy ktoś jeszcze pamięta małego Kevina?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
22-12-2011 10:12Hodża (11172 punktów)Czy ktoś jeszcze pamięta małego Kevina?
Ten wątek ma charakter nostalgiczny.
Kiedyś, to chyba było na początku lat 90-tych, pojawił się w kinach polskich film produkcji amerykańskiej "Kevin sam w domu", o ile dobrze pamiętam tytuł. Była to tzw. komedia familijna, fabuła filmu opowiada o sympatycznym brzdącu, który za karę został pozostawiony przez całą rodzinę sam w całym dużym domu na święta. Potem oczywiście dramaturgia narasta, musi się zmierzyć z włamywaczami, spotyka różne osoby samotne i stare, którym niesie pociechę albo które jemu pomagają. Całość utrzymana w ciepłym, amerykańsko-hollywoodzkim klimacie, świetnie wyreżyserowana a i gra małego aktora, odtwarzającego postać sprytnego dzieciaka wzbudza wielką sympatię. Ale to było prawie dwadzieścia lat temu. Łezka w oku.
   Rzadko oglądam telewizję, ale w obliczu wszechobecnej chały pojawia się siłą rzeczy pytanie, czy nasze telewizje nie mogłyby od czasu do czasu przypomnieć naprawdę dobrych filmów, na których świetnie bawiły się i dzieci i pokolenie ich rodziców?... Dlaczego tak mało pokazuje się właśnie takich wartościowych dzieł, promujących pozytywne modele wychowawcze - zaradność, samodzielność, skautowskie ideały wytrwałości i pomagania innym a zastępuje się to przez jarmarczną rozrywkę, tandetne łubudu i inne fiu-bździu?!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

marcin1902 (3438 punktów)
Jasne, że pamiętamy!


Nawet jest w internecie film:
"Kevin sam w domu historia bardziej realna"


"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
22-12-2011 13:40 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Jasne, że pamiętamy!

Jestem w szoku. Doprawdy, trudno oszacować straty moralne, jakie ten mały oszust, istny troll X Muzy spowodował wśród amerykańskiej młodzieży. Tak się nie godzi, najpierw stać się idolem a później stoczyć się do rynsztoka.
   Młodzież zawsze potrzebowała autorytetów. Często byli to bohaterowie literaccy - w epoce przedfilmowej takimi bohaterami byli z pewnością Trzej Muszkieterowie, d'Artagnan, Ania z Zielonego Wzgórka, Staś Tarkowski, Nel Rawlison, Saba czy choćby - później - Pawka Morozow. Później, już w erze westernu, białe było zawsze białe a czarne - czarne i można było łatwo odróżnić dobro od zła po kolorze kapelusza. Ale dziś? Co jest "na topie", co jest "trendy", "cool" czy jakimi to jeszcze karaluchowatymi sformułowaniami określają swoje wzorce młodzi, zaśmiecając naszą piękną mowę Rejów y Kochanowskich! Aha! Oto problem dzisiejszej pseudokultury, czy może raczej post-kultury. Ciągłe zacieranie granic, trans-gender wszelkich systemów wartości, pstrokacizna kolorów indywidualizmu krzyczącego "zobacz mnie" a zamieniająca się w jakiś sfermentowany zmacdonaldyzowany shake słów, pozorów, tandetnych błyskotek i prostackich słów pozbawionych głębszych treści. Tak - przyznaję - ten film mi się podobał, ale teraz z tym większą pasją będę promował postawy tradycyjne, wstrzemięźliwe i skromne. Na ten grzech potrzebny jest bicz ascezy, potrzeba nam świętych mężów, by wodą swojej żarliwości zgasili szatański płomień, który takimi obrazami próbuje zagarnąć niewinne duszyczki młodzianków do swojego mrocznego królestwa:



Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
22-12-2011 13:45 
 Ocena 1 na 1
marcin1902 (3438 punktów)
Cóż mogę dodać? Chyba już nic...


"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
Lizergus (691 punktów)
Twój post jest całkiem na serio?
Jeśli tak, to naprawdę musisz mieć mało kontaktu z telewizją, biorąc pod uwagę fakt, że Polsat od wielu, wielu lat tradycyjnie puszcza obydwa "Keviny" w okresie świątecznym.
22-12-2011 19:32 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Polsat od wielu, wielu lat tradycyjnie puszcza obydwa "Keviny" w okresie świątecznym.
Żeby tylko obydwa ...
Doczekaliśmy się już czterech

Wiki przytacza w charakterze ciekawostki:
"Kevin sam w domu" zapisał się już na stałe w tradycje świąteczne Polaków. Popularne stało się zdanie: nie ma Kevina, nie ma świąt. Co roku w okresie Bożego Narodzenia "Kevin sam w domu" jest emitowany przez telewizję Polsat.
astrotaurus (12445 punktów)
Ufff, ciężko mi to wykrztusić, ale ... ja nigdy nie widziałem Kevina...

Kiedyś latało się do kina na wszystko co się rusza, zdobywało się bilety na Konfrontacje, żeby potem całymi nocami przy butelce (lub kilku) Egri Bikawera czy Mistelli rozmawiać o jakimś filmie pod tysiącem różnych kątów.

Niech mej spowiedzi dopełni wyznanie jeszcze większego upadku: nie widziałem Gwiezdnych Wojen, choć fantastyka była jedną z ulubionych dziedzin lektur przez dziesiątki lat.

To chyba cud, że żyję.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
22-12-2011 12:42 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)

>Niech mej spowiedzi dopełni wyznanie jeszcze większego upadku: nie widziałem Gwiezdnych Wojen, choć fantastyka była jedną z ulubionych dziedzin lektur przez dziesiątki lat.

Nadrobić taką stratę pora nastała więc!

"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
22-12-2011 14:05 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>>Niech mej spowiedzi dopełni wyznanie jeszcze większego upadku: nie widziałem Gwiezdnych Wojen, choć fantastyka była jedną z ulubionych dziedzin lektur przez dziesiątki lat.
>Nadrobić taką stratę pora nastała więc!

No nie wiem, czy można zachęcać do ogladania tego filmu na forum racjonalistycznym - wszak to Genesis "Filozofii Rycerzy Jedi", religii bądź co bądź wyznawanej przez kilkanaście tysięcy osób.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
marcin1902 (3438 punktów)
>No nie wiem, czy można zachęcać do oglądania tego filmu na forum racjonalistycznym - wszak to Genesis "Filozofii Rycerzy Jedi", religii bądź co bądź wyznawanej przez kilkanaście tysięcy osób.

Racja! Zapisać "Gwiezdne Wojny" do Indeksu Filmów Zakazanych!

"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
22-12-2011 14:00 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Niech mej spowiedzi dopełni wyznanie jeszcze większego upadku: nie widziałem Gwiezdnych Wojen, choć fantastyka była jedną z ulubionych dziedzin lektur przez dziesiątki lat.
>To chyba cud, że żyję.

W latach 70-tych kino amerykańskie wydało wiele znakomitych, ambitnych obrazów - dramatów społecznych - Pakuli, Coppoli, Stone'a, nawet jatki w rodzaju "Ojca chrzestnego" były zrobione z takim artystycznym smakiem, że człowiek nieomalże się utożsamiał z tymi bandziorami. Niestety, pod względem intelektualnym widać tam od tego czasu postępujący upadek, rozpad i działanie entropii. Starzy mistrzowie nie wychowali godnych następców, pozostały tylko puste obrazy. Każdy kolejny sezon przynosi produkcje, o których zapomina się natychmiast po ich obejrzeniu. Coś mi się wydaje, że model czysto rynkowy oznacza pewien bezwstyd w schlebianiu coraz niższym upodobaniom - wszak oznacza to poszerzenie widowni. Niestety, te "czytające 10 procent" zostaje wyrzucone poza ten nurt. Może to i dobrze.
   Nie da się zastąpić książki najlepszym nawet filmem. (Na gruncie fantastyki dobrym tego przykładem chyba jest "Solaris". Istotą tej książki jest nastrój, z którego trudno się uwolnić: czegoś takiego nie da się osiągnąć żadnym horrorem).


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
22-12-2011 15:26 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)
Hodża, czy Ty pisujesz recenzje na filmweb.pl?

Mnie bardzo podobają się filmy Tarantino, mimo iż robione na wzór tak zwanych filmów klasy "B" lub nawet "C", mają w sobie coś takiego czego nie umiem sprecyzować. Akcja i efekty mają tam znaczącą role, ale dialogi przebijają je znacząco, nie ma w nich pośpiechu itd.

"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
Hodża (11172 punktów)
>Hodża, czy Ty pisujesz recenzje na filmweb.pl?

Nieee, ostatnio w ogóle praktycznie nie oglądam TV. Do kina też już od dłuższego czasu nie chodzę... zaraz, na czym ostatnio byłem... to był chyba "Forrest Gump".
Swego czasu obejrzałem, co było do obejrzenia i szlus. Za dużo jest książek na mojej półce (przejąłem całą bibliotekę po zmarłym sąsiedzie, któremu spółdzielnia wywaliła książki na makulaturę - część, która mnie nie zainteresowała ofiarowałem bibliotece miejskiej).
>Mnie bardzo podobają się filmy Tarantino, mimo iż robione na wzór tak zwanych filmów klasy "B" lub nawet "C", mają w sobie coś takiego czego nie umiem sprecyzować. Akcja i efekty mają tam znaczącą role, ale dialogi przebijają je znacząco, nie ma w nich pośpiechu itd.

Też lubię te filmy, ale sam Tarrantino mnie przeraża. Myślę, że osobiście bym go nie chciał spotkać.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
23-12-2011 10:49 
 Ocena 1 na 1
marcin1902 (3438 punktów)
>Też lubię te filmy, ale sam Tarrantino mnie przeraża. Myślę, że osobiście bym go nie chciał spotkać.

Z tego co wiem to Tarantino wcześnie skończył szkołę, bo wolał oglądać filmy Akurat jemu wyszło to na dobre.

"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
Meretseger (61860 punktów)
Kevin..." po raz pierwszy, a nawet drugi (po kilku latach przerwy) jest fajny.
"Kevin..." po raz piętnasty, regularnie co 12 miesięcy, powoduje odruch zwrotny.


Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
Hodża (11172 punktów)
>przypomnieć naprawdę dobrych filmów
dobre filmy
Zapodałem błąd gramatyczny, za który solennie przepraszam

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Artur@R (7115 punktów)
>... zastępuje się to przez jarmarczną rozrywkę, tandetne łubudu i inne fiu-bździu?!<
Jeśli mierzi Cię to łubudu i inne fiu-bździu - polecam gorąco film "Sunset Limited".
Reżyseria: Tommy Lee Jones
Scenariusz: Cormac McCarthy
Obsada: Tommy Lee Jones, Samuel L. Jackson.
Na mnie zrobił wrażenie...strawa dla ducha i intelektu, a już o samej grze aktorskiej nie wspomnę.
W prawdzie nie wiem czy to idealny film na święta, bo przekaz mroczny, a konkluzje nihilistyczne ( w moim odczuciu), ALE NAPRAWDĘ WARTO.
Sam muszę go obejrzeć jeszcze raz czy dwa, by dogłębniej go sobie "zrecenzować"
Pozdrawiam..Wszystkich...Światecznie

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
marcin1902 (3438 punktów)
Całkiem całkiem film,

Znasz jeszcze coś godnego polecenia?


"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
Artur@R (7115 punktów)
>Znasz jeszcze coś godnego polecenia?
hmm bardzo podobał mi się polski... "Trzy minuty" M.Ślesickiego- wart obejrzenia
...aaa i jeszcze "Kret" R.Lewandowskiego - ciekawy i dobra obsada - Szyc, Dziędziel


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
marcin1902 (3438 punktów)
>>Znasz jeszcze coś godnego polecenia?
> hmm bardzo podobał mi się polski... "Trzy minuty" M.Ślesickiego- wart obejrzenia
>...aaa i jeszcze "Kret" R.Lewandowskiego - ciekawy i dobra obsada - Szyc, Dziędziel

Senkju, postaram się obejrzeć.


"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde
Artur@R (7115 punktów)
>Senkju, postaram się obejrzeć.


...miłego

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Ten wątek ma charakter nostalgiczny.
No skoro tak, to ja też mam pytanie. Pawlaki w tym roku bedą? Biało-czarni, kolorowi, czy może juz w 3-D zrobili? A może ja nie bardzo pamiętam i na Wielkanoc ich "puszczają", wtedy jest powód żeby porechotać... Ot ja taki cjekawy stał sje przy swjontecznem nastroju
Hodża (11172 punktów)
>>Ten wątek ma charakter nostalgiczny.
>No skoro tak, to ja też mam pytanie. Pawlaki w tym roku bedą?

Bedo!

>Biało-czarni, kolorowi, czy może juz w 3-D zrobili?

A to przerabianie na 3D to jakaś plaga. Kino od samego początku przymierzało się do tej technologii i już na początku XX wieku były pierwsze seanse stereoskopowe (dwubarwne okulary). Ale ludzie różnie reagowali; ja tego nie dzierżę. Raz byłem w Imax-ie na "Galapagos", jeszcze jako tako to zniosłem, chociaż potem miałem doła przez dwie godziny. Ale kiedy rodzinka przyjechała z dzieciarnią i mnie (siłą) zawlekła na "Express Polarny" z Tomem Hainksem w komputerowym makijażu w roli głównej nie wytrzymałem i po dwudziestu minutach wyszedłem. Nie wiem czemu, ale nie znoszę takiego natężenia iluzji.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
marcin1902 (3438 punktów)
>Pawlaki w tym roku bedą?

A już nawet jedne byli, w kolorze, takie ładne amerykańskie...

"W Anglii ludzie starają się być błyskotliwi przy śniadaniu. To straszne. Tylko głupcy są bowiem błyskotliwi o tej porze." Oscar Wilde

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365