 |
Łączenie oddziaływań - suma czy iloczyn energii? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-01-2012 00:27 | krystkon (459 punktów) | Łączenie oddziaływań - suma czy iloczyn energii? | Wrócę do bramek logicznych. W tym wątku pomijam abstrakcję rozważając jedynie fizyczne aspekty działania bramek logicznych. Chciałbym zaproponować inną definicję bramki logicznej na potrzeby tego wątku. Bramka logiczna BL jest materialnym obiektem, który przenosząc oddziaływania obiektów A, B na C, dwa odrębne oddziaływania przekształca się w jedno. Inaczej rzecz ujmując na wejściu bramki logicznej są dwa odrębne oddziaływania a na wyjściu jedno wynikające z obu oddziaływań na wejściu. Interesuje mnie kwestia przeniesienia energii oddziaływań na wejściu bramki logicznej na energię oddziaływania na wyjściu bramki logicznej. Czy ktoś już policzył wartości energii na wejściu i wyjściu różnych bramek logicznych? Zakładając, że używamy tych samych energii na wejściu – czy na wyjściu bramek AND i OR mamy tą samą wartość energii? Czy wartość energii na wyjściu bramki logicznej jest sumą czy iloczynem wartości energii na wejściu? Zobrazuję to na bramkach logicznych w splątanych sznurach:  Pozdrawiam | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Przenoszę do Bazgrołów. Już wyjaśniam dlaczego. Chodzi o rysunki. Są do kitu. Może jak byłby opis do nich, to byłoby lepiej, ale pewnie i tak nie do końca dobrze. Chodzi o to, że piszesz, że przeniesiona ma być energia. W przypadkach z ruchomym środkiem część energii zostaje "stracona" na przesunięcie środka - i już bilans końcowy nie zgadza się z początkowym. I jeszcze - czy Twoje bramki - NOT i AND różnią się między sobą? W przypadku z OR znów masz problem, bo jak na wejściach w tym samym momencie zostanie pociągnięta linka z różnymi siłami, to po części będzie się wzajemnie blokować (zresztą z takimi samymi siłami też). Podobno tylko bramki NAND i NOR (każda oddzielnie wystarcza) wystarczają, by wygenerować resztę bramek. Może spróbujesz zacząć od nich. Jak już będziesz miał jedną, to złożysz z niej całą resztę. Pozdrawiam
|
|
 | | krystkon (459 punktów) | > Przenoszę do Bazgrołów. Już wyjaśniam dlaczego.> Chodzi o rysunki. Są do kitu. Może jak byłby opis do nich, to byłoby lepiej, ale pewnie i tak nie do końca dobrze.Pominę to co chciałbym na to odpowiedzieć  . > Chodzi o to, że piszesz, że przeniesiona ma być energia. W przypadkach z ruchomym środkiem część energii zostaje "stracona" na przesunięcie środka - i już bilans końcowy nie zgadza się z początkowym.Chodzi Ci o tarcie? Siła może być ogromna a tarcie znikome - to oczywiste, że chodzi mi o przybliżone wartości. > I jeszcze - czy Twoje bramki - NOT i AND różnią się między sobą? . Nie żartuj. > W przypadku z OR znów masz problem, bo jak na wejściach w tym samym momencie zostanie pociągnięta linka z różnymi siłami, to po części będzie się wzajemnie blokować (zresztą z takimi samymi siłami też).Co z tego? To właśnie analizuję. Właśnie o to w tym chodzi. Wskazujesz być może na sedno wątku i określasz to jako błąd. Zastanów się nad tym. > Podobno tylko bramki NAND i NOR (każda oddzielnie wystarcza) wystarczają, by wygenerować resztę bramek.Co z tego skoro ja koncentruję się w swoim wątku na sumie i iloczynie. Chciałem poznać opinię jakiegoś fizyka. To jest tylko przekład bramek logicznych. Być może ktoś na tyle dobrze zna elektroniczne bramki logiczne, że mógłby się na ten temat wypowiedzieć pomijając moje schematy bramek logicznych, które nie są najważniejsze w tym wątku. > Może spróbujesz zacząć od nich. Jak już będziesz miał jedną, to złożysz z niej całą resztę.Bezmyślnie ignorujesz fakt, iż elektroniczne bramki logiczne przewodzą prąd - a prąd ma swoją MOC. To nie moje rysunki są do kitu. Pozdrawiam
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
> >Chodzi o to, że piszesz, że przeniesiona ma być energia. W przypadkach z ruchomym środkiem część energii zostaje "stracona" na przesunięcie środka - i już bilans końcowy nie zgadza się z początkowym.> Chodzi Ci o tarcie? Siła może być ogromna a tarcie znikome - to oczywiste, że chodzi mi o przybliżone wartości.Nie o tarcie. O działanie. > >I jeszcze - czy Twoje bramki - NOT i AND różnią się między sobą?> . Nie żartuj.Rylli? Ja pociągnę w bramce NOT z różną siłą za sznurki, to co wyjdzie? Bramka "odejmowanie"? NOT w razie ciągnięcia blokuje, w razie braku sił ciągnie. > >W przypadku z OR znów masz problem, bo jak na wejściach w tym samym momencie zostanie pociągnięta linka z różnymi siłami, to po części będzie się wzajemnie blokować (zresztą z takimi samymi siłami też).> Co z tego? To właśnie analizuję. Właśnie o to w tym chodzi. Wskazujesz być może na sedno wątku i określasz to jako błąd. Zastanów się nad tym.Jeśli chcesz, by Ci pomóc szukać reprezentacji bramek logicznych, to to napisz. Gdy piszesz, że masz już reprezentacje bramek logicznych i jest ona nietrafiona, to podpadasz pod nienaukowość. > >Podobno tylko bramki NAND i NOR (każda oddzielnie wystarcza) wystarczają, by wygenerować resztę bramek.> Co z tego skoro ja koncentruję się w swoim wątku na sumie i iloczynie. Chciałem poznać opinię jakiegoś fizyka. To jest tylko przekład bramek logicznych. Być może ktoś na tyle dobrze zna elektroniczne bramki logiczne, że mógłby się na ten temat wypowiedzieć pomijając moje schematy bramek logicznych, które nie są najważniejsze w tym wątku.Spróbuj przeczytać: we.pb.edu.(*)Podstawowe_bramki_logiczne.pdfJeśli będę potrafił, to postaram się wytłumaczyć problematyczne kwestie. Pozdrawiam
|
|
| |  | | krystkon (459 punktów) | > część energii zostaje "stracona" na przesunięcie środka - i już bilans końcowy nie zgadza się z początkowym.> Nie o tarcie. O działanie.Załóżmy, że sama bramka logiczna waży tyle co nic, tarcie jest znikome a siły oddziaływania na sznury ogromne. O jakiej stracie energii więc mówisz bo ja nie mogę Cię zrozumieć. > Rylli? Ja pociągnę w bramce NOT z różną siłą za sznurki, to co wyjdzie? Bramka "odejmowanie"? NOT w razie ciągnięcia blokuje, w razie braku sił ciągnie.Nie wiem co wyjdzie - dlatego pytam. Interesuje mnie na tą chwilę przypadek bramki logicznej bez uwzględniania strat energii czy różnej siły oddziaływań. Chodzi o najprostszy przypadek tego co można uznać za bramkę logiczną. Może być hydrauliczna lub elektroniczna. Na tym forum jednak chyba nie dowiem się tego na skróty. > Jeśli chcesz, by Ci pomóc szukać reprezentacji bramek logicznych, to to napisz.Więc to to piszę - używam często skrótów myślowych bo ludzi inteligentni są a ja nie chce ich zanudzać. Gdy piszesz, że masz już reprezentacje bramek logicznych i jest ona nietrafiona, to podpadasz pod nienaukowość. > To jest raczej twoja nietrafiona opinia na ten temat, którą jak znam życie będziesz podtrzymywał. Ja wiąż nie widzę błędu w tych schematach - a Ty mi bynajmniej go nie pokazałeś - nie mam powodu, żeby uznać iż którykolwiek z tych modeli nie jest bramką logiczną.> Spróbuj przeczytać: we.pb.edu.(*)Podstawowe_bramki_logiczne.pdfMogę tylko szacować. Ze 100 razy czytałem tego pdf'a w odróżnieniu od Ciebie. > Jeśli będę potrafił, to postaram się wytłumaczyć problematyczne kwestie.Gdybym przypuszczał, że skasujesz ten wątek, pominąłbym te mało istotne rysunki, które kompletnie są dla mnie bez znaczenia w tym wątku i pisałbym np. o rezystancji elektronicznych bramek logicznych. Chcę się tylko dowiedzieć ile energii z dwóch wejść bramek logicznych AND i OR dociera do ich wyjścia, czy są jakieś różnice i z czego wynikają? Pozdrawiam
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | 1. Na dole w pdfie pod linkiem mam spis literatury tematu. 2. Rozumiem, że chodzi Ci o straty lub kumulacje w odniesieniu do wyjścia. No to odnieśmy się do elektroniki: Ogólnie patrz na rozdział "Ograniczenia techniczne" pod linkiem: pl.wikipedia.org/wiki/Układ_cyfrowya) Technologia TTL: pl.wikipedia.org/wiki/Transistor-transistor_logicmasz tam bramkę NAND. Musisz uwzględnić, że oporniki "pożerają" energię. W anglojęzycznej wersji jest dużo lepsza rozpiska: en.wikiped(*)istor-transistor_logicb) CMOS, niestety po angielsku, bo polska wersja jest słaba jeśli chodzi o nasz temat: en.wikiped(*):_NAND_gate_in_physical_layoutMasz nawet tam rozdział o stratach "dissipation" wraz ze wzorami. 3. Układy scalone działają tak, by prądy wyjścia były w pewnych granicach - dzięki temu można je łączyć ze sobą bez strachu, że się spalą pod zbyt dużym obciążeniem mocy. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | krystkon (459 punktów) | Ja wiem, że to jest jedna z dróg - ale obawiam się, że może być za trudna więc szukam przejścia na skróty - cokolwiek "droga na skróty" oznacza w rzeczywistości - bo to bynajmniej nie jest oczywiste.
Pozdrawiam.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
1 na 1 durius (516 punktów) (zablokowany) | Szkoda, że ten wątek wylądował w bazgrołach  Kiedyś podobne zagadnienie naprawdę mnie intrygowało. A teraz kilka uwag i wyjaśnień do autora wątku: 1. Zgadzam, się ze sceptymuchą, rysunki są totalnie nieczytelne. 2. And i Not naprawdę wyglądają tak samo, ja nie twierdzę, że są identyczne - po prostu ja nie widzę różnicy więc autor wątku mógłby mi ją jak "krowie na rowie" wyłożyć  3. Bramka Or jest totalnie bez sensu, jeśli już to to może być Xor - jeśli pociągnę za oba sznurki to mam zero na wyjściu. (już nie wspomnę o jędrnych piersiach, które widzę na pierwszy rzut oka) 4. Jeśli już szukać mechanicznych bramek logicznych, to polecam pneumatyczne, w tej dziedzinie naprawdę się buduje skomplikowane układy logiczne i nie ma tyle zamieszania co przy sznurkach. 5. Co do sedna tematu. Bramki nieodwracalne (and, or, xor, nand...) zawsze tracą energię. Tutaj wchodzi w rachubę entropia, jeśli mamy 2 bity informacji na wejściu a jeden bit na wyjściu to pewna informacja jest "tracona" a co za tym idzie entropia układu wzrasta - czytaj, część energii spier... najczęściej w postaci ciepła. W przypadku bramek odwracalnych (not, Toffoli, itp.) może obejść się bez strat. W żadnym natomiast przypadku energia na wyjściu nie będzie iloczynem energii wejściowych.
|
|
 | | krystkon (459 punktów) | > 1. Zgadzam, się ze sceptymuchą, rysunki są totalnie nieczytelne.Przecież uprawiam skróty myślowe - gdyby nawet te bramki nie były poprawne - to można je poprawiać - tu chodziło tylko o zobrazowanie przenoszenia oddziaływań - nic więcej. > 2. And i Not naprawdę wyglądają tak samo, ja nie twierdzę, że są identyczne - po prostu ja nie widzę różnicy więc autor wątku mógłby mi ją jak "krowie na rowie" wyłożyć No przecież tam gdzie indziej są wejścia - wyjścia. W bramce NOT napisałem, że jedno oddziaływanie musi występować zawsze jak np. odbijanie sprężynki blokującej w masie urządzeń. > 3. Bramka Or jest totalnie bez sensu, jeśli już to to może być Xor - jeśli pociągnę za oba sznurki to mam zero na wyjściu. (już nie wspomnę o jędrnych piersiach, które widzę na pierwszy rzut oka)Ta jest najsłabsza - zgoda - ale do poprawy. Tak czy inaczej na pewnym odcinku działa prawidłowo - więc jest tą bramką. Gdyby ją zabudować w ścianie - wejścia i wyjście rozprowadzić do oddzielnych pomieszczeń - to obserwator wyjścia wiedziałby kiedy na wejściu został pociągnięty sznurek - tu o to tylko chodzi. > 4. Jeśli już szukać mechanicznych bramek logicznych, to polecam pneumatyczne, w tej dziedzinie naprawdę się buduje skomplikowane układy logiczne i nie ma tyle zamieszania co przy sznurkach.Wprowadziłem to tylko po to, żeby uprościć zrozumienie wątku - a cała uwaga została skupiona na takiej bzdurze. > 5. Co do sedna tematu. Bramki nieodwracalne (and, or, xor, nand...) zawsze tracą energię. Tutaj wchodzi w rachubę entropia, jeśli mamy 2 bity informacji na wejściu a jeden bit na wyjściu to pewna informacja jest "tracona" a co za tym idzie entropia układu wzrasta - czytaj, część energii spier... najczęściej w postaci ciepła.Załóżmy, że chodzi o przypadek p=1 g=1 i prąd na wyjściu w bramkach AND i OR - czy wówczas rezystancja obu bramek jest podobna czy różna? Czy entropia jest jednakowa? Jeśli nie to z czego wynikają różnice? Czy podobne zależności będą istniały także w innych bramkach logicznych? > W przypadku bramek odwracalnych (not, Toffoli, itp.) może obejść się bez strat.> W żadnym natomiast przypadku energia na wyjściu nie będzie iloczynem energii wejściowych.Może iloczyn jest niewłaściwie rozumiany jako wzrost wartości. Może tu chodzi o kształtowanie się jakiegoś wewnętrznego podziału na elementy. Pozdrawiam.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
1 na 1 ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | > Czy wartość energii na wyjściu bramki logicznej jest sumą czy iloczynem wartości energii na wejściu?Tia Energia się mnoży  No naprawdę, głowa boli ... od samego czytania ciekawe czy od pisania też może głowa boleć ? p.s. Nie widziałem postu Duriusa jak odpowiadałem na pierwszy post kolegi mimo wszystko podtrzymuję co tu napisałem. Durius jeśli naprawde uważasz że w tym jest coś istotnego, cennego to udowodnij (sam lub do spółki), a wątek wróci zapewne do działu Nauka. Ja jednak wyrażam tu troskę i sceptycyzm.
|
|
 | | krystkon (459 punktów) | > Tia> Energia się mnoży  Po pierwsze wątpię aby abstrakcyjny iloczyn pochodził się ze świata duchów. Po drugie wg mnie wszelkiego rodzaju sterowanie dużą energią opiera się na NOT i AND - czyli na blokowaniu i uwalaniu dużych energii przy użyciu małych energii na przecięciu wektorów sił. > No naprawdę, głowa boli ...> od samego czytania> ciekawe czy od pisania też może głowa boleć ?Lepsze są oczywiście dotychczasowe wyjaśnienia dotyczące abstrakcji - czyli istniej sobie przestrzeń abstraktów w świecie duchów - to od tego dopiero głowa boli. > p.s.> Nie widziałem postu Duriusa jak odpowiadałem na pierwszy post kolegi> mimo wszystko podtrzymuję co tu napisałem.> Durius jeśli naprawde uważasz że w tym jest coś istotnego, cennego to udowodnij (sam lub do spółki),> a wątek wróci zapewne do działu Nauka.> Ja jednak wyrażam tu troskę i sceptycyzm.Czyli wyjaśnij używając pojęć - czym jest pojęcie. Pozdrawiam.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
|  | 2 na 2 ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | kto jak kto ale moja skromna osoba jest tu znana z niewiary w jakiekolwiek duchy  Na Twoim miejscu zaprzestał bym pisania takich postów (i wątków) jak tu widzimy bo (wbrew pozorom) "Bazgroły" to też jako tako sensowny dział i można spaść "jeszcze niżej". Zdrowia życzę. p.s. Zastanów się nad tym. Może ostatnie zdanie w tym poście da Ci do myślenia. Uważam że cały ten wątek nadaje się do skasowania
|
|
| |  | | krystkon (459 punktów) | Przeraźliwie rzeczowy jesteś - wyjątkowo dociekliwy i jeszcze troszczysz się o to, żeby wszyscy byli do siebie podobni - mieścili się w granicach twojej normy - żeby byli po prostu normalni  - to miłe.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | |  | 1 na 1 ekologik (1240 punktów) (zablokowany) | > troszczysz się o to, żeby wszyscy byli do siebie podobni - mieścili się w granicach twojej normy - żeby byli po prostu normalni - to miłe.Odnoszę wrażenie, że lekko ironizujesz i proponujesz "relatywizm" wobec pojęcia normalności. Coś w rodzaju psychiatrycznego "multi-kulti". To chyba zła droga. Należy jednak zdecydowanie stawiać na jedną NORMALNOŚĆ. Zwłaszcza na forum racjonalista.pl Dam ciekawy przykład: W moim wątku o potrzebach psychicznych (dział NAUKA) wspomniałem o wysoko ocenianym polskim psychiatrze Antonim Kępińskim. On znany jest z tego, że dokonał rzeczy wielkiej! Nie zaakceptował pewnej swojej anomalii (choroby - schizofrenii) i sam siebie z niej wyleczył! Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. wątpię aby abstrakcyjny iloczyn pochodził się ze świata duchów. Słusznie, bo pochodzi od prostych zastosowań praktycznych, takich jak obliczanie powierzchni pola lub ilości żołnierzy stojących w x szeregach i y rzędach. Pojęcie iloczynu utrwaliło się jako umowne narzędzie, gdy okazało się przydatne także do obliczania drogi, jaką można przejść w n dni przy prędkości k kroków dziennie albo ilości wody potrzebnej plemieniu przy zużyciu z per capita oraz dla mnóstwa innych zastosowań. Jego istnienie abstrakcyjne nie ma nic wspólnego z duchami a stanowi tylko konwencyjny skrót myślowy, pozwalający np. położyć na biurku kartkę z zapisem "2x8osób=16 osób" bez stawiania ich na biurko.
P.S. Nie wiadomo o co Ci chodzi z tą logiką maszyn prostych - chcesz zbadać podstawy ludzkiego języka abstrakcyjnego, czy koniecznie dopatrywać się w układzie bloczków i sznurków jakichś .. tajemniczych duchów?
|
|
| |  | | krystkon (459 punktów) | > >.. wątpię aby abstrakcyjny iloczyn pochodził się ze świata duchów.> Słusznie, bo pochodzi od prostych zastosowań praktycznych, takich jak obliczanie powierzchni pola lub ilości żołnierzy stojących w x szeregach i y rzędach. Pojęcie iloczynu utrwaliło się jako umowne narzędzie, gdy okazało się przydatne także do obliczania drogi, jaką można przejść w n dni przy prędkości k kroków dziennie albo ilości wody potrzebnej plemieniu przy zużyciu z per capita oraz dla mnóstwa innych zastosowań.Dosłownie tak samo jest z motyką i młotkiem - też się utrwaliły wskutek swojej niezwykłej praktyczności. Właściwie nie potrafię wskazać żadnej różnicy pomiędzy motyką a iloczynem - no chyba, że tylko taką powszechną, że motyka jest tu i teraz a iloczyn gdzieś tam w świecie duchów i nie wiadomo kiedy. Może Ty znasz jakieś różnice - nie będące pustym stwierdzeniem, że iloczyn jest istniejącą niematerialnym abstraktem w przestrzeni abstraktów (i dzięki tej niematerialności do wyliczenie 234x987 potrzebujesz 50 sekund) - bo takie stwierdzenia są dla mnie równoznaczne z opowiadaniem historii o duchach i przepowiedniach. > Jego istnienie abstrakcyjne nie ma nic wspólnego z duchami a stanowi tylko konwencyjny skrót myślowy, pozwalający np. położyć na biurku kartkę z zapisem "2x8osób=16 osób" bez stawiania ich na biurko.Mogę uwierzyć w istnienie niematerialnej abstrakcji pod warunkami, że komunikując się nie będę potrzebował czasu, kartek, długopisów i nie będę musiał drgnąć choćby powieką. Ponieważ tego potrzebuję i do tego, żeby coś wyrazić muszę się wciąż poruszać - to nie wierzę w żadne historie o umownych narzędziach. Może umówmy się, że odpowiesz na ten post nie zużywając żadnej energii - dlatego umówmy się, ze odpowiesz w ogóle nie poruszając się. > P.S.> Nie wiadomo o co Ci chodzi z tą logiką maszyn prostych - chcesz zbadać podstawy ludzkiego języka abstrakcyjnego, czy koniecznie dopatrywać się w układzie bloczków i sznurków jakichś .. tajemniczych duchów?ja i duchy - to raczej wszyscy i duchy a ja jedyny bez  Pozdrawiam.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > .. żadnej różnicy pomiędzy motyką a iloczynemA które narzędzie potrzebniejsze do wyprawy na Księżyc? > Może umówmy się, że odpowiesz na ten post nie zużywając żadnej energiiNie ma "żadnej energii". Zależność pomiędzy energią a informacją ma charakter logarytmiczny (w drugą stronę wykładniczy) - nie addytywny ani nawet iloczynowy - spróbuj wykluczyć "zero" (i "wszystko") oraz "jeden" (i "wszystko-jedno"). > .. wszyscy i duchy a ja jedyny bez  Uff.. A tu 'wszyscy' się bali, że wspominając o duchach będziesz je jednocześnie materializować.
|
|
| | | |  | | krystkon (459 punktów) | > A które narzędzie potrzebniejsze do wyprawy na Księżyc?A co to jest wyprawa na Księżyc w oddziaływaniach elementarnych? > Nie ma "żadnej energii".> Zależność pomiędzy energią a informacją ma charakter logarytmiczny (w drugą stronę wykładniczy) - nie addytywny ani nawet iloczynowy - spróbuj wykluczyć "zero" (i "wszystko") oraz "jeden" (i "wszystko-jedno").Za to SĄ wg tego co piszesz (czytaj istnieją) odrębne od siebie ENERGIA, INFORMACJA i jeszcze ZALEŻNOŚĆ miedzy nimi. ENERGIĘ oddziaływania innych obiektów na siebie przyznaję odczuwam - jednak odrębnej od ENERGII INFORMACJI czy abstrakcyjnej ZALEŻNOŚCI między nimi już nie. Uzasadnij swoje przekonanie o istnieniu i odrębności INFORMACJI od ENERGII i wskaż mi lokalizację INFORMACJI jak i ZALEŻNOŚCI pomiędzy ENERGIĄ i INFORMACJĄ. Brak dobrego uzasadnienia i jednoczesne używanie frazy "Zależność pomiędzy energią a informacją" - jest nieuzasadnioną wiarą w nieistniejące byty. Stąd moje ciągłe nawiązywanie do duchów. > Uff.. A tu 'wszyscy' się bali, że wspominając o duchach będziesz je jednocześnie materializować.  Wypowiadaj się za tych, którzy się z Tobą zgadzają, w przeciwnym razie tylko za siebie. Pozdrawiam.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > .. Uzasadnij swoje przekonanie o istnieniu i odrębności INFORMACJI od ENERGII i wskaż mi lokalizację INFORMACJI jak i ZALEŻNOŚCI pomiędzy ENERGIĄ i INFORMACJĄ.Zauważam, że informacja o rzeczach nie jest tożsama z rzeczami i próbuję znaleźć zależność podobną do przeprowadzania rzeczy w ich symbole. Nie twierdzę, że materia jest całkiem odrębna od informacji, że jedna jest względem drugiej zaświatem - nie. Przypuszczam, że Ty także chcesz wyłączyć "duchy" - nie wiem jednak dlaczego Twoje "oddziaływania elementarne" mają być 'jedyną podstawą wszelkiego jestestwa' (a - swoją drogą - ile ich jest i czy łatwo się tłumaczy np. grawitację na elektromagnetyzm lub odwrotnie?). Entropia i termodynamika układu to też pojęcia fizyczne (może nie bardziej abstrakcyjne od oddziaływań elementarnych) przy czym entropię wiąże się z informacją. Z wikipedii Cytat:Całkowita entropia układu makroskopowego jest równa: S = k ln(W) gdzie: k - stała Boltzmanna, W - liczba sposobów, na jakie makroskopowy stan termodynamiczny układu (makrostan) może być zrealizowany poprzez stany mikroskopowe (mikrostany) Zależność logarytmiczna występująca we wzorze wydaje mi się niezłym tropem dla odróżniania informacji od materii (można ją zresztą modelować za pomocą sznurków i zestawu k bloczków ruchomych, w którym oddziaływanie z jednej to 2 k oddziaływania z drugiej strony). Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | > Zauważam, że informacja o rzeczach nie jest tożsama z rzeczamiCiekawe co zauważasz - na razie twierdzisz bez nawet krzty uzasadnienia. Nie jest tożsame bo ... > i próbuję znaleźć zależność podobną do przeprowadzania rzeczy w ich symbole.Piszesz to jakby oczywistością było, że rzecz i symbol są czymś innym i wspominasz o zależności między nimi jakbyś co najmniej tą zależność rozumiał. Dlaczego tak twierdzisz? > Nie twierdzę, że materia jest całkiem odrębna od informacji, że jedna jest względem drugiej zaświatem - nie.Czy można być odrębnym nie całkiem? Skoro informacja nie jest zaświatem - to czym jest? Bo ja zauważam, że jest tym samym co my określamy mianem "energia". > Przypuszczam, że Ty także chcesz wyłączyć "duchy" - nie wiem jednak dlaczego Twoje "oddziaływania elementarne" mają być 'jedyną podstawą wszelkiego jestestwa' (a - swoją drogą - ile ich jest i czy łatwo się tłumaczy np. grawitację na elektromagnetyzm lub odwrotnie?).Twierdzenia, że istnieje jeszcze inna podstawa (bliżej nieokreślona) jest wiarą w duchy. Wskaż choć namiastkę sensu w takim twierdzeniu - skąd Ci to w ogóle przychodzi do głowy - co to uzasadnia? > Entropia i termodynamika układu to też pojęcia fizyczne (może nie bardziej abstrakcyjne od oddziaływań elementarnych) przy czym entropię wiąże się z informacją. Z wikipedii> Cytat:Całkowita entropia układu makroskopowego jest równa: > S = k ln(W) >gdzie: > k - stała Boltzmanna, > W - liczba sposobów, na jakie makroskopowy stan termodynamiczny układu (makrostan) może być zrealizowany poprzez stany mikroskopowe (mikrostany) Każdy stan w materii wiąże się z informacją i każde oddziaływanie, które może ten stan zmienić w inny. > Zależność logarytmiczna występująca we wzorze wydaje mi się niezłym tropem dla odróżniania informacji od materii (można ją zresztą modelować za pomocą sznurków i zestawu k bloczków ruchomych, w którym oddziaływanie z jednej to 2k oddziaływania z drugiej strony).> PozdrawiamSkąd w ogóle pomysł, żeby informację odróżniać od materii? Potrafisz to jakoś uzasadnić? Pozdrawiam.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >>.. informacja o rzeczach nie jest tożsama z rzeczami >.. Nie jest tożsama bo ... .. nie wiadomo dokąd biegnie napisany dinozaur przez napisany las drzewiastych paproci.
>.. jakby oczywistością było, że rzecz i symbol są czymś innym Tak. Masz rację. Myliłem się. Istnieją wyłącznie symbole, a co nie jest nazwane wcale nie jest. Rzeczy to tylko mniemane a zagubione duchy próbujące błędnie pozbyć się symboli.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > > ja i duchy - to raczej wszyscy i duchy a ja jedyny bez  A cóżeś się tak tych duchów uczepił? Co to są duchy?
|
|
| | | |  | | krystkon (459 punktów) | > >>ja i duchy - to raczej wszyscy i duchy a ja jedyny bez  > A cóżeś się tak tych duchów uczepił? Co to są duchy?Wyrażanie poglądu iż liczby "istnieją" i mają własną przestrzeń abstrakcji jest wiarą w duchy. Pozdrawiam.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >Wyrażanie poglądu iż liczby "istnieją" i mają własną przestrzeń abstrakcji jest wiarą w duchy. Czy wyrażasz przekonanie, że istnieją wyrazy, których używasz pisząc? Jeśli tak, to dlaczego ze słownika wykreślać liczebniki?
|
|
| | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | >Czy wyrażasz przekonanie, że istnieją wyrazy, których używasz pisząc? >Jeśli tak, to dlaczego ze słownika wykreślać liczebniki?
Wyraz jest wpływem innego obiektu na Ciebie w oddziaływaniu. Inaczej rzecz ujmując energią, która Cię zmieniła w oddziaływaniu fizycznym.
Jeszcze inaczej rzecz ujmując - twój stan jest cyfrowo związany ze stanem obiektów w otoczeniu. stany nieuchronnie kolejno po sobie następują. Zmian obiektów w twoim otoczeniu jest równoznaczna z twoją zmianę a twoja zmiana oznacza ich zmianę.
Usłyszenie lub przeczytanie wyrazu jest zmianą jaka nastąpiła w Tobie w oddziaływaniu z zapisaną kartką papieru.
Pozdrawiam.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
 | 3 na 3 durius (516 punktów) (zablokowany) | > Nie widziałem postu Duriusa jak odpowiadałem na pierwszy post kolegi> mimo wszystko podtrzymuję co tu napisałem.> Durius jeśli naprawde uważasz że w tym jest coś istotnego, cennego to udowodnij (sam lub do spółki),> a wątek wróci zapewne do działu Nauka.> Ja jednak wyrażam tu troskę i sceptycyzm.Niczego nie będę udowadniał, już mi nie jest szkoda, że ten wątek wylądował w "Bazgrołach"  Przeczytałem inne posty autora wątku i już wiem do czego zmierza
|
|
|  | 1 na 1 | krystkon (459 punktów) | > Przeczytałem inne posty autora wątku i już wiem do czego zmierza To mi powiedz bo ja tego akurat nie wiem  . Pozdrawiam.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|