Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tajemnice czwartego wymiaru

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
16-02-2012 16:31TylkoPytam (80 punktów)Tajemnice czwartego wymiaru
Witam

Na wstępie chciałbym napisać, że nie czytam ezoterycznej, religijnej ani parapsychicznej literatury. Nie wydaje mi się również, abym był przykładem schizoidalnej osobowości.
Ostatnio zacząłem trochę bardziej interesować się teorią hiperprzestrzeni i nieco więcej nad nią i możliwymi skutkami jej prawdziwości rozmyślać. Doszedłem do wniosków, które olśniły niejednego ciekawskiego przede mną. Niestety, podejrzewam (z całą pewnością tak jest), że brak wiedzy na wstępie je unieważnia. Przejdźmy do konkretów:
W czwartym (i wyższym) wymiarze mogłyby żyć istoty o specyficznej dla nas biologii, będącej skutkiem praw fizycznych typowych dla ich przestrzeni. Skoro tak, to można by powiedzie, że owe istoty mogłyby być znanymi z bardzo starych i grubych książek oraz płaskorzeźb demonami, aniołami, duchami itd. Tu pojawia się pytanie: czy taka istota mogłaby zmienić swój wygląd tak abyśmy postrzegali ją tak jak ona chce byśmy to robili? Skoro w wyższym wymiarze możliwe jest prawie wszystko czy takie coś byłoby możliwe? Przechodzenie przez ściany, znikanie i pojawianie się... takie sztuczki kojarzone są z duchami. Tak więc, czy starożytni nie mogli mieć do czynienia z istotami z innych wymiarów zabawiających się ich kosztem (tak jak my moglibyśmy zabawiać się kosztem istot dwuwymiarowych (pamiętacie Płaszczaków z "Hiperprzestrzeni" Kaku?)). Można zapytać czemu nie objawiają się dziś? A może to robią? W jakiś sposób (każdy tutaj może coś wymyślić .
Idąc dalej - czy czwarty wymiar (albo jeszcze lepiej wyższy) nie byłby doskonałym miejscem dla Nieba czy Piekła? Czy bóg który zamieszkiwałby np 9 wymiar nie mógłby tworzyć życie i kontrolować wszystko dosłownie z góry? To co my uważamy za niemożliwe dla niego nie stanowiłoby problemu.
Co Wy na to?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rdest (2492 punktów)

> Co Wy na to?
Uważam, że jest to możliwe.
Bardzo dobry przykład z płaszczakami.
Co sądzisz o istnieniu niematerialnej duszy, która opuszcza ciało w momencie śmierci, przechodząc jednocześnie do innego, zewnętrznego wymiaru?
Czy według Ciebie Janusz Palikot jest racjonalistą? Pytanie w kontekście jego wyznania, że wierzy w wędrówkę dusz.
Jak wygląda świat z perspektywy pantofelka?


Konformizm gwarantem spójności grupy
TylkoPytam (80 punktów)
>Co sądzisz o istnieniu niematerialnej duszy, która opuszcza ciało w momencie śmierci, przechodząc jednocześnie do innego, zewnętrznego wymiaru?

Ludzie mówiąc i pisząc o duszy najczęściej mają na myśli niematerialnego siebie. Moim zdaniem myślenie, postrzeganie itd są niemożliwe po śmierci. Myślę jednak, że jest dość prawdopodobne istnienie neutralnego, niematerialnego Ducha (buddyjskiego).
>Czy według Ciebie Janusz Palikot jest racjonalistą? Pytanie w kontekście jego wyznania, że wierzy w wędrówkę dusz.
Wszystko zależy od jego źródeł. Jeśli wierzy w reinkarnację bo mu to pasuje, albo tak był wychowywany (czyli jak to jest najczęściej z osobami wierzącymi) to racjonalistą nie jest. Nie można być racjonalistą wierząc w coś nie popartego żadnymi dowodami. Jeśli jednak takie "dowody" znalazł... (btw. moim zdaniem najciekawszy"dowodem" jest sprawa Billy Meier'a).
>Jak wygląda świat z perspektywy pantofelka?
Nie mam zielonego pojęcia.
17-02-2012 09:01 
 Ocena 2 na 2
Przemek J. (3008 punktów)
Jedyna sensowna, znana mi (co nie znaczy, że w ogóle jedyna sensowna) teoria próbująca opisać nasz świat jako czterowymiarowy rzut świata wielowymiarowego, to teoria strun. Jeśli nie znasz, to polecam się zapoznać. Teoria ta wyklucza zabawy, które opisałeś, bo wg niej pozostałe pięć lub osiem (w przypadku teorii superstrun) wymiarów się zapadło i są zbyt małe.

Dyskusję o istnieniu czegokolwiek w równoległych wymiarach, co ma wpływ na nasze wymiary (czy to w postaci projekcji - duchy, demony, anioły; czy przesyłaniu zbioru danych określających nasze ja, co chyba nazwałeś duszą) możemy zacząć jeśli wskażesz choć jeden dowód naukowy, że taka komunikacja jest możliwa. Bez takiego dowodu, możemy sobie dyskutować o dowolnych wymysłach SF lub fantasy, nie musimy się ograniczać do terminologii rodem z bajek rligijnych.

Istnienie ducha buddyjskiego jest równie prawdopodobne jak krasnoludków zaplatających grzywy koniom. Żaden z tych bytów nie ma ani jednego dowodu na swoją prawdziwość, a różnią się jedynie liczbą ludzi, którzy uwierzyli w tę bajkę.


I do tego właśnie prowadzi myślenie, pomyślał. Prowadzi do kłopotów. Nawet kiedy wiesz, że inni potrafią myśleć za siebie, ty zaczynasz myśleć za nich też. [Terry Pratchett]

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365