 |
Brak mozliwosci komentowania Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Sprawy portalu
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-02-2012 22:49 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | Brak mozliwosci komentowania
8 na 8 | Ostatnio nie jestem zbyt aktualny z Racjonalista.pl i wiem ze juz dlugo zniknela mozliwosc komentowania niektorych artykulow (chyba tylko Panstwa Koraszewskich, tak?). Pamietam, ze nawet czytalem wytlumaczenie dlaczego, ale chce tylko powiedziec, ze nie podoba mi sie ten pomysl. Uwazam, ze jest to pewnego rodzaju cenzura, bo przeciez autor/tlumacz artykulu nie musi brac udzialu w dyskucji jesli ta czynnosc go tak meczy. Czy gdy dyskusja do artykulu przeniesie sie na forum to jest usuwana, bo tutaj tez nie mozna sie wypowiedziec na temat artykulu? Czy to jest zakaz totalny? Wedlug mnie to bzdura i miala pewnie na to wplyw rosnaca ilosc uzytkownikow portalu. Teraz autorzy czuja sie wazniejsi nie gdy pisali dla garstki ludzi i moga sobie wydziwiac. No coz, ja tu jestem juz kilka dobrych lat i ten pomysl zupelnie mi nie przypadl do gustu. To portal racjonalistow, chyba nie boimy sie krytyki co?
Pozdrawiam Damian | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 5 | Przemek J. (3008 punktów) | >Czy gdy dyskusja do artykulu przeniesie sie na forum to jest usuwana, bo tutaj tez nie mozna sie wypowiedziec na temat artykulu? Czy to jest zakaz totalny?
Nie.
>Wedlug mnie to bzdura i miala pewnie na to wplyw rosnaca ilosc uzytkownikow portalu.
Chodziło o to, żeby dyskusje o pierdołach prowokowane przez trolle, nie przysłaniały istoty artykułu, ale zapewne o tym wiesz, bo czytałeś te tłumaczenia. Można się z taką argumentacją nie zgadzać, ale chyba powinniśmy uszanować prawa autora (tłumacza) do przestrzeni w jakiej jego praca jest publikowana. Jeśli ktoś odczuwa silną potrzebę dopytania lub podyskutowania to od tego jest forum lub możliwość wysłania wiadomości do autora artykułu. Zgaduję, że jeśli z takiej dyskusji wynikną jakieś ważne przemyślenia lub wnioski trafią one do autora (w przypadku tłumaczenia) lub powstanie kolejny artykuł jako uzupełnienie. Zresztą z obydwa rozwiązania miały już miejsce.
Na koniec chciałem tylko dodać, że tylko pani Małgorzata nadal korzysta z blokady na komentarze pod artykułami.
I do tego właśnie prowadzi myślenie, pomyślał. Prowadzi do kłopotów. Nawet kiedy wiesz, że inni potrafią myśleć za siebie, ty zaczynasz myśleć za nich też. [Terry Pratchett]
|
|
 | 3 na 3 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | > >Wedlug mnie to bzdura i miala pewnie na to wplyw rosnaca ilosc uzytkownikow portalu.> Chodziło o to, żeby dyskusje o pierdołach prowokowane przez trolle, nie przysłaniały istoty artykułu, ale zapewne o tym wiesz, bo czytałeś te tłumaczenia. Można się z taką argumentacją nie zgadzać, ale chyba powinniśmy uszanować prawa autora (tłumacza) do przestrzeni w jakiej jego praca jest publikowana. Jeśli ktoś odczuwa silną potrzebę dopytania lub podyskutowania to od tego jest forum lub możliwość wysłania wiadomości do autora artykułu. Zgaduję, że jeśli z takiej dyskusji wynikną jakieś ważne przemyślenia lub wnioski trafią one do autora (w przypadku tłumaczenia) lub powstanie kolejny artykuł jako uzupełnienie. Zresztą z obydwa rozwiązania miały już miejsce.Tak, jasne ze jest mozliwosc przeniesienia dyskusji na forum, ale to nie ma sensu. Nadal uwazam, ze jest to pewien rodzaj tlumienia dyskusji. Rozumiem, ze trolle sa trudne do opanowania, ale bez przesady, jakos zawsze dawalismy sobie rade  Pozdrawiam Damian
|
|
|  | 5 na 5 | Przemek J. (3008 punktów) | A na czym ma polegać to tłumienie dyskusji? Pytam nie przez złośliwość, tylko ja go nie dostrzegam. To jest tylko Twoje subiektywne odczucie, czy dla Ciebie przeniesienie dyskusji na forum wiąże się z jakimiś dodatkowymi problemami?
I do tego właśnie prowadzi myślenie, pomyślał. Prowadzi do kłopotów. Nawet kiedy wiesz, że inni potrafią myśleć za siebie, ty zaczynasz myśleć za nich też. [Terry Pratchett]
|
|
| |  | 3 na 3 sleaping lion (157 punktów) (zablokowany) | >A na czym ma polegać to tłumienie dyskusji? Pytam nie przez złośliwość, tylko ja go nie dostrzegam. To jest tylko Twoje subiektywne odczucie, czy dla Ciebie przeniesienie dyskusji na forum wiąże się z jakimiś dodatkowymi problemami? Moim zdaniem przeniesienie dyskusji na forum skutkuje tym, że czytelnicy którzy trafiają na dany tekst wprost z wyszukiwarki, którzy nie są użytkownikami serwisu, nie mają możliwości zapoznania się z krytycznym spojrzeniem innych czytelników bo wątpię w to, że przyjdzie im do głowy szukanie na forum odpowiedniego wątku. A jeśli już znajdą, to może się okazać, że nie ma możliwości komentowania ponieważ wątek jest przedawniony.
|
|
| | |  | 3 na 5 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | >>A na czym ma polegać to tłumienie dyskusji? Pytam nie przez złośliwość, tylko ja go nie dostrzegam. To jest tylko Twoje subiektywne odczucie, czy dla Ciebie przeniesienie dyskusji na forum wiąże się z jakimiś dodatkowymi problemami? >Moim zdaniem przeniesienie dyskusji na forum skutkuje tym, że czytelnicy którzy trafiają na dany tekst wprost z wyszukiwarki, którzy nie są użytkownikami serwisu, nie mają możliwości zapoznania się z krytycznym spojrzeniem innych czytelników bo wątpię w to, że przyjdzie im do głowy szukanie na forum odpowiedniego wątku. A jeśli już znajdą, to może się okazać, że nie ma możliwości komentowania ponieważ wątek jest przedawniony.
Dokladnie tak! Poza tym nie chodzi tylko o przypadkowych uzytkownikow prze Google'a. Ja rzadko bywam na forum, bardzo rzadko, a artykuly komentowalem czesto. Dlaczego? Bo nie musze szukac miejsca na skomentowanie. Bylo ono dostepne bezposrednio pod tekstem.
|
|
| | | |  | 6 na 8 sleaping lion (157 punktów) (zablokowany) | Jest to więc usuwanie ewentualnej krytyki na drugi plan usprawiedliwiane istnieniem trolli.
|
|
|  | 5 na 5 | Artur@R (7115 punktów) | Szanowny Damianie, Jeśli komentowanie pod artykułami (tłumaczeniami) Pani Małgorzaty Koraszewskiej jest dla Ciebie tak ważne, nieodzowne, konieczne, potrzebne - czyż nie prościej, sensowniej, mądrzej, kulturalniej jest, szanując Regulamin Portalu, prawa Redakcji i Autorów tekstów - po prostu napisać bezpośrednio do Pani Małgorzaty i poprosić, używając przekonywujących argumentów (jeśli uważasz, że owe posiadasz) o ponowne przemyślenie możliwości komentowania Jej publikacji, zamiast bezproduktywnie (IMO) "wylewać żółć" (wybacz, takie odnoszę wrażenie) na Forum? Pozdrawiam PS. Pytanie ma charakter retoryczny, ale gdybyś chciał w odpowiedzi argumentować, że Twój post miał na celu właśnie znaleźć w tej sprawi sojuszników - to od razu rzeknę , że nie tak się to robi. 
"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
|
|
1 na 1 | zohen (3231 punktów) | Odp: Brak mozliwosci komentowania | > To portal racjonalistow, chyba >nie boimy sie krytyki co? >Pozdrawiam >Damian
Być może decydujący się na wyłączenie komentarzy mają swoje powody - mają prawo.
Ale: 1. Nie bardzo rozumiem czego obawia się autor zamieszczający tłumaczenie - jakiej i kogo krytyki? 2. Nie przekonuje mnie obawa przed trollami - wystawiają świadectwo sobie, a ich rozjuszenie i jad jaki wylewają w komentarzu w pewnym sensie nobilituje autora. Nie ma konieczności dyskutowania z takim indywiduum. 3. Możliwość komentowania, to możliwość zapoznania się z często bardzo ciekawymi opiniami innych czytelników i zmusza do dogłębnego, często wielokrotnego przemyślenia artykułu.
Jeżeli mogę sobie pozwolić na "wycieczkę" personalną, to bardzo doskwiera mi brak możliwości komentowania artykułów i tłumaczeń Pani Koraszewskiej - chociażby z tego względu, że są to opracowania z najwyższej półki.
|
|
 | 3 na 3 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | Wlasnie przeczytalem artykul "Krew się nie polała. Co za rozczarowanie" i chcialem skomentowac. Na prawde ta blokada jest strasznie irytujaca. Mam sobie pewnie poszukac watka na forum co, albo zalozyc nowy. W ten sposob bedzie milion watkow do jednego artykulu i nikt nie bedzie w stanie przeczytac porozrzucanych komentarzy. Oj szkoda, szkoda:/
|
|
|  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Po pierwsze - pamiętaj o polskich znakach diakrytycznych. Po drugie - zgodnie z regulaminem wątków na ten sam temat nie należy mnożyć, zatem ryzyko rozlicznych wątków zajmujących się komentowaniem tego samego artykułu jest nikłe.
|
|
| |  | 1 na 1 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | > Po pierwsze - pamiętaj o polskich znakach diakrytycznych.
Przykro mi bardzo, ale na uniwerku nie mam zainstalowanych polskich znakow (University of Leeds), wiec troszke by mi zajelo kopiowanie ich z innych stron lub wpisow...
> Po drugie - zgodnie z regulaminem wątków na ten sam temat nie należy mnożyć, zatem ryzyko rozlicznych wątków zajmujących się komentowaniem tego samego artykułu jest nikłe.
Twierdzisz wiec, ze jesli ktos po pol roku bedzie mial ochote skomentowac artykul to musi znalezc jedyny watek tego dotyczacy? Czy uwazasz, ze jesli zalozy nowy watek to ktokolwiek bedzie sie trudzil zeby znalezc ten oryginalny sprzed pol roku? Czy twierdzisz, ze w historii tego forum na KAZDY temat wypowiadano sie TYLKO i WYLACZNIE w pojedynczym watku?
Nadal uwazam, ten zakaz za, no przepraszam, ale conajmniej dziwny... To utrudnianie komentowania artykulow - tyle.
Pozdrawiam Damian
P.S. Moj oryginalny komentarz zostal przeniesiony do "Oślej Ławki" [http://www.racjonalista.pl/forum.php/s,485938/i,1] za zlamanie regulaminu. Przepraszam wiec jesli kogos obrazilem - nie mialem takiego celu. Domyslam sie tylko, ze to albo za slowo "kpisz kolezanko", albo "durny zakaz". Przepraszam.
|
|
| | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >> Po pierwsze - pamiętaj o polskich znakach diakrytycznych. >Przykro mi bardzo, ale na uniwerku nie mam zainstalowanych polskich znakow (University of Leeds), wiec troszke by mi zajelo kopiowanie ich z innych stron lub wpisow...
Kwestia szacunku dla forumowiczów. Niektórym na tym forum nie szkoda na to czasu.
>Twierdzisz wiec, ze jesli ktos po pol roku bedzie mial ochote skomentowac artykul to musi znalezc jedyny watek tego dotyczacy? Czy uwazasz, ze jesli zalozy nowy watek to ktokolwiek bedzie sie trudzil zeby znalezc ten oryginalny sprzed pol roku? Czy twierdzisz, ze w historii tego forum na KAZDY temat wypowiadano sie TYLKO i WYLACZNIE w pojedynczym watku?
Proponuję, byś darował sobie tego typu nadinterpretacje, bo nieprzyjemnie pachną próbą manipulacji.
>Nadal uwazam, ten zakaz za, no przepraszam, ale conajmniej dziwny... To utrudnianie komentowania artykulow - tyle.
Kwestia życzenia autora. Widać jest przez redakcję uważany za wystarczająco cennego, by móc stawiać pewne warunki względem swoich publikacji. I tyle.
Proponuję też, byś przeczytał regulamin forum.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Gapa (597 punktów) | > > Po pierwsze - pamiętaj o polskich znakach diakrytycznych.> Przykro mi bardzo, ale na uniwerku nie mam zainstalowanych polskich znaków (University of Leeds), wiec troszkę by mi zajęło kopiowanie ich z innych stron lub wpisów...Zawsze możesz użyć funkcji PODGLĄD, wtedy pojawiają się na czerwono słowa do poprawy. Nie działa idealnie, trzeba ze dwa razy "przelecieć" tekst. Mi ułatwia życie, a i czytającym chyba też. Brak komentowania? No cóż taki zrobili regulamin, wiec jako użytkownik do niego trzeba się stosować. Mi osobiście przestał przeszkadzać, aczkolwiek tu i owdzie dorzuciłabym kilka zdań, ot żeby się pokazać
|
|
1 na 1 | maruda (5550 punktów) | Odp: Brak mozliwosci komentowania | >Ostatnio nie jestem zbyt aktualny z Racjonalista.pl i wiem ze już długo zniknęła możliwość komentowania niektórych artykułów.
Zastanawia mnie co można komentować pod tłumaczeniem, oceniać jakość i ewentualne błędy? Autor o tych komentarzach się nigdy nie dowie, nie ma szansy się odnieść.
> Uważam, ze jest to pewnego rodzaju cenzura, bo przecież autor/tłumacz artykułu nie musi brać udziału w dyskusji jeśli ta czynność go tak meczy.
Technicznie jest ten problem że autor jest jedynym moderatorem i musi czytać te wszystkie wpisy. Na innych forach takie niepochlebne i zwyczajnie głupie wpisy się kasuje, tu jest inaczej, one w większości zostają. Te wszystkie wpisy o cenzurze są wyciąganiem największego możliwego dostępnego działa na muchę. Tak się nie strzela do much.
I choose to believe what I was programmed to believe! (Futurama)
|
|
 | 2 na 2 | Damian Jozefczyk (731 punktów) | >>Ostatnio nie jestem zbyt aktualny z Racjonalista.pl i wiem ze już długo zniknęła możliwość komentowania niektórych artykułów. >Zastanawia mnie co można komentować pod tłumaczeniem, oceniać jakość i ewentualne błędy? Autor o tych komentarzach się nigdy nie dowie, nie ma szansy się odnieść.
Ale tu nie chodzi o to zeby autor się dowiedział. Dlaczego miałoby mi na tym zależeć? To tak jakby dyskusje o filmie można było przeprowadzać tylko w obecności reżysera. Tak nie jest. Dyskutuje się na rożne tematy z rożnymi osobami. Nie potrzebujesz na to zgody, czy uwagi autora. Dyskusje same w sobie sa ciekawe.
Pozdrawiam Damian
P.S. Guziczek podglad chce mi zmienic "zeby" na "zęby", wiec zostawiam to bez polskich znakow. Mam nadzieje, ze bardziej wybredni dadza rade sie domyslec. Tego natomiast nie rusza.
|
|
|  | | Gapa (597 punktów) |
> P.S.> Guziczek podglad chce mi zmienic "zeby" na "zęby", wiec zostawiam to bez polskich znakow. Mam nadzieje, ze bardziej wybredni dadza rade sie domyslec.Znam ten ból. Mi moze zmienia na Mozę zamist może
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|