Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polak męczennik katolik

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
25-02-2012 18:58mrSpock (2845 punktów)Polak męczennik katolik
Ocena 7 na 7
Przyznam szczerze, że nie wiem jak podejść do tego tematu, mianowicie na początku w chrześcijaństwie roiło się od tzw męczenników za wiarę. Można, by rzec, że bycie męczennikiem było
trendy i jak sie miało takiego w rodzinie to można było pochwalić się, nim przed kumplami.
No a dziś? Nie mówię o ll wojnie czy jakiś tam konfliktach tylko mówię o męczennikach doby internetu. Chodzi mi o ludzi o których można śmiało powiedzieć że: przy dobrych wiatrach odpowiednich warunkach ten kolega/koleżanka o nicku xxx czy yyy mógłby/mogłaby zostać męczennikiem. No, ale niestety tu jest zonk, bo nikt z forumowiczów po mordzie dać nie chce i nici z bycia tzw wybrańcem bożym. Podobno w Korei pn są obozy dla chrześcijan, gdzie jest pole do popisu dla takich nawiedzonych osobników. Jednak nie jesteśmy w Korei tylko w Polsce i zastanawiam się jaki rodzaj (alternatywnego) rodzaju męczeństwa można, by zaproponować?
Może xxx został męczeńsko zbanowany?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

durius (516 punktów)
(zablokowany)
   Ciekawy temat. I nie dotyczy tylko chrześcijan. Czasy zmieniły się do tego stopnia, że praktycznie w każdej dziedzinie ciężko jest odnaleźć "męczenników" - czy to za wiarę, czy za ideologię, czy za rodzinę, czy za cokolwiek innego.
   Z jednej strony może ludzie są bardziej tchórzliwi i bardziej dbają o swoje cztery litery. Z drugiej strony kultura i prawo skutecznie ograniczają możliwości ekspresji potencjalnych męczenników. Załóżmy, że chciałbym w obecnej Polsce zginąć za wiarę... tylko gdzie ja znajdę kogoś kto zdecyduje się mnie ukamienować?
25-02-2012 20:00 
 Ocena 3 na 3
mrSpock (2845 punktów)
>   Ciekawy temat. I nie dotyczy tylko chrześcijan. Czasy zmieniły się do tego stopnia, że praktycznie w każdej dziedzinie ciężko jest odnaleźć "męczenników" - czy to za wiarę, czy za ideologię, czy za rodzinę, czy za cokolwiek innego.
>   Z jednej strony może ludzie są bardziej tchórzliwi i bardziej dbają o swoje cztery litery. Z drugiej strony kultura i prawo skutecznie ograniczają możliwości ekspresji potencjalnych męczenników. Załóżmy, że chciałbym w obecnej Polsce zginąć za wiarę... tylko gdzie ja znajdę kogoś kto zdecyduje się mnie ukamienować?
Myślę, że to nie jest kwestia tchórzostwa, a raczej świadomości. Ludzie co raz bardziej zdają sobie sprawę, że tego typu zachowania są idiotyczne
25-02-2012 20:13 
 Ocena 4 na 4
durius (516 punktów)
(zablokowany)
>Myślę, że to nie jest kwestia tchórzostwa, a raczej świadomości. Ludzie co raz bardziej zdają sobie sprawę, że tego typu zachowania są idiotyczne

   Nie zawsze takie do końca idiotyczne. Gdyby niektórzy nie poświęcili swojego życia za poglądy, to pewnie nigdy byśmy nawet o nich i ich poglądach nie usłyszeli. Z drugiej strony męczeństwo można też rozpatrywać jako pójście na łatwiznę: "Nie umiem nikogo przekonać i nie che mi się, więc dam się zabić i to zmusi ludzi do przemyślenia, a ja będę miał +10 do respektu za poświęcenie".
   Mam młodego brata, wojującego katolika. On nie chce ze mną rozmawiać, za to uparcie twierdzi, że dałby się zabić za to żebym ja się nawrócił...
25-02-2012 20:12 
 Ocena 5 na 5
Gosia (9452 punktów)

> Załóżmy, że chciałbym w obecnej Polsce zginąć za wiarę... tylko gdzie ja znajdę kogoś kto zdecyduje się mnie ukamienować?

Może w Pustelni Niepokalanów w Grzechyni? Narazie rzucają tam klątwami, ale za jakiś czas, kto wie...


Feministką jest dziś każda kobieta, która ma ochotę myśleć o swych własnych sprawach tak, jak mężczyźni uważają, że nie powinna. (Alice Duer Miller)
25-02-2012 20:26 
 Ocena 2 na 2
durius (516 punktów)
(zablokowany)
>> Załóżmy, że chciałbym w obecnej Polsce zginąć za wiarę... tylko gdzie ja znajdę kogoś kto zdecyduje się mnie ukamienować?
>Może w Pustelni Niepokalanów w Grzechyni? Narazie rzucają tam klątwami, ale za jakiś czas, kto wie...

   Taka mała ciekawostka, wiesz że "Pustelnia Niepokalanów" to formalnie gospodarstwo agroturystyczne?
26-02-2012 14:13 
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)
>   Taka mała ciekawostka, wiesz że "Pustelnia Niepokalanów" to formalnie gospodarstwo agroturystyczne?
Czyli, że będą rzucać ... jajami? Trochę za mało na męczeństwo.
Zresztą, nawet gdyby ktoś został zabity (jajami na twardo?), to jak by to brzmiało pryz beatyfikacji:
męczeńsko ujajony za wiarę.
27-02-2012 08:22 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>Czyli, że będą rzucać ... jajami?
Jaja, pomidory i inna drobnica to pół biedy.
Będzie gorzej, gdy się okaże, że oni tam w tym gospodarstwie uprawiają dynie...
27-02-2012 12:15 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>Jaja, pomidory i inna drobnica to pół biedy.
Jaja mogą też być strusie. No ale wtedy to już byłaby ferma specjalistyczna, a nie gospodarstwo agroturystyczne.

>Będzie gorzej, gdy się okaże, że oni tam w tym gospodarstwie uprawiają dynie...
Na szczęście to nie klimat na palmy kokosowe.
27-02-2012 12:32 
 Ocena 3 na 3
Gosia (9452 punktów)

>Będzie gorzej, gdy się okaże, że oni tam w tym gospodarstwie uprawiają dynie...

Nie będzie tak najgorzej, w historii zaistniał już przypadek udynienia

Feministką jest dziś każda kobieta, która ma ochotę myśleć o swych własnych sprawach tak, jak mężczyźni uważają, że nie powinna. (Alice Duer Miller)
25-02-2012 23:35 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)
>Z drugiej strony kultura i prawo skutecznie ograniczają możliwości ekspresji potencjalnych męczenników.

Katolicy w naszym kraju z chęcią by przyjęli z chociaż jednego męczennika, który umarłby "za wiarę". Taki Popiełuszko trafił im się jak ślepej kurze ziarno, ale niestety ciężko znaleźć odpowiedniego kandydata, a i nawoływać głośno do męczeństwa jakoś głupio...


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
26-02-2012 11:56 
 Ocena 1 na 1
tivk (99 punktów)
>Katolicy w naszym kraju z chęcią by przyjęli z chociaż jednego męczennika, który umarłby "za wiarę". Taki Popiełuszko trafił im się jak ślepej kurze ziarno, ale niestety ciężko znaleźć odpowiedniego kandydata, a i nawoływać głośno do męczeństwa jakoś głupio...

Nie mogli znaleźć męczennika, wywyższyli papieża-Polaka; walczyli o beatyfikację i udało się. 1 maja 2011 roku następca Jana Pawła II beatyfikował go w Watykanie. Czasy się zmieniają, teraz trzeba szukać kogoś, kto wpasuje się w ramy zasad katolików, a jednocześnie można go uznać za osobę, która co prawda ukamienowana za swoje poglądy nie została, ale rozgłaszała je gdziekolwiek się dało. Jeżeli przekonania takiego człowieka budziły kontrowersje (np. zakaz stosowania antykoncepcji przez JPII) to jeszcze lepiej.
26-02-2012 15:27 
 Ocena 6 na 6
marcin1902 (3438 punktów)
W dzisiejszych czasach wystarczy powiedzieć, że nie wierzy się w boga, to już katolik czuje się jakby go ukamienowali...


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
26-02-2012 17:51 
 Ocena 1 na 1
tivk (99 punktów)
>wystarczy powiedzieć, że nie wierzy się w boga

Właściwie to według wierzących nie ma czegoś takiego jak niewiara w boga. Albo wierzymy w boga albo wierzymy w jego nieistnienie. Kiedyś kłóciła się ze mną na ten temat pewna znajoma, a niedawno nawet na Racjonaliście był o tym artykuł (pt. "Nie wierzę w Boga Ojca", o ile pamiętam).
26-02-2012 17:59 
 Ocena 1 na 1
marcin1902 (3438 punktów)
No tak, wierzący za wszelką cenę chcą niejako zrównać to, co my wiemy (naukowe fakty) ze swoją wiarą, dlatego stosują takie chwyty jak np. "wiara w naukę".

"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
26-02-2012 19:00 
 Ocena 7 na 7
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>W dzisiejszych czasach wystarczy powiedzieć, że nie wierzy się w boga, to już katolik czuje się jakby go ukamienowali...
Tak jest! Powiedziałem w szkole "nie ma boga" i od razu wszyscy chrześcijanie mówią o obrazie ich uczuć... zaiste żenujące. Na dodatek mają czelność twierdzić, że tolerują mój ateizm, ale najlepiej byłoby, gdybym się z nim nie obnosił. To ma tyle wspólnego z tolerancją, ile krzesło z krzesłem elektrycznym.


Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
Freelog (158 punktów)
>>W dzisiejszych czasach wystarczy powiedzieć, że nie wierzy się w boga, to już katolik czuje się jakby go ukamienowali...

Brawo, tak właśnie jets!!
26-02-2012 15:48 
 Ocena 1 na 1
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
>   Ciekawy temat. I nie dotyczy tylko chrześcijan. Czasy zmieniły się do tego stopnia, że praktycznie w każdej dziedzinie ciężko jest odnaleźć "męczenników" - czy to za wiarę, czy za ideologię, czy za rodzinę, czy za cokolwiek innego.

Bo ja wiem? Praktycznie co dzień słyszy się, że ten, czy ów ubrany w gustowną bieliznę z trotylu się "zmęczył" na Bliskim Wschodzie. A nawet jakby się dobrze rozejrzeć tutaj, na- cywilizowanym zdawać by się mogło- zachodzie, to dostrzec można różnych rarogów: punki o dawno niebyłej dacie przydatności do spożycia uparcie pomieszkujący w ogródkach działkowych i odmawiający sobie w imię walki z systemem dóbr powszechnych jak prąd i CO.

Fabricati Diem, Pvnc!
27-02-2012 11:19 
 Ocena 3 na 3
jasenka (1863 punktów)
>   Z jednej strony może ludzie są bardziej tchórzliwi i bardziej dbają o swoje cztery litery. Z drugiej strony kultura i prawo skutecznie ograniczają możliwości ekspresji potencjalnych męczenników.

Ci, którzy byliby odważni 1000 lat temu, i dzisiaj są odważni. Tyle że ludzkość - przynajmniej w naszym kręgu kulturowym, zrozumiała już (na szczęście), że o wiele łatwiej jest umartwiać się i tym stanem popisywać niż nauczyć się być szczęśliwym mimo problemów i tragedii w życiu. To wymaga prawdziwej siły.
Może kiedyś ludzie będą podziwiać wygranych a nie tylko zazdrościć im szczęścia i powodzenia, bo to nigdy samo nie przychodzi, z nieba nie spada.
dnlg (85 punktów)
Wystarczy, że pracujesz za marne grosze w tym kraju, płacisz coraz to wyższe podatki i musisz patrzyć jak te gnidy z Sejmu i biskupi trwonią Twoje pieniądze. To jest współczesne męczeństwo.
26-02-2012 18:45 
 Ocena 2 na 2
Bill Kilgore (3086 punktów)
(zablokowany)
Nie, to się nie nazywa męczeństwo. Prawidłowa terminologia to "szlag cię trafia".

Fabricati Diem, Pvnc!
Selanos (12869 punktów)
Ja jestem męczennikiem, jeszcze nie martwym! Czytałem komentarze pod "artykułami" na takich stronach jak onet, wp i gazeta.pl. Po takim samookaleczeniu można mnie nazwać albo męczennikiem (jeszcze żywym), albo masochistą.
26-02-2012 07:22 
 Ocena 3 na 3
Kacperek (2127 punktów)
>Ja jestem męczennikiem, jeszcze nie martwym! Czytałem komentarze pod "artykułami" na takich stronach jak onet, wp i gazeta.pl. Po takim samookaleczeniu można mnie nazwać albo męczennikiem (jeszcze żywym), albo masochistą.

Kto wie? Może to połączenie konieczne?
Anna Salman (16360 punktów)
>Przyznam szczerze, że nie wiem jak podejść do tego tematu, mianowicie na początku w chrześcijaństwie roiło się od tzw męczenników za wiarę. Można, by rzec, że bycie męczennikiem było trendy i jak sie miało takiego w rodzinie to można było pochwalić się, nim przed kumplami.
Duża część neofitów wykazuje się gorliwą wiarą, więc teraz głównie nowe kościoły, szeroko uprawiające działalność misyjną mogą produkować męczenników.
Wśród męczenników jest też dużo osób zaburzonych psychicznie. Poza tym dawniejszym męczennikom dorabiano / zmieniano życiorysy po latach. Mamy w POlsce chociażby przykład św. Stanisława, bodajże - zdrajcy i buntownika, z którego krk zrobił męczennika, szkalując przy tym króla.
26-02-2012 18:01 
 Ocena 4 na 4
durius (516 punktów)
(zablokowany)
>Poza tym dawniejszym męczennikom dorabiano / zmieniano życiorysy po latach. Mamy w POlsce chociażby przykład św. Stanisława, bodajże - zdrajcy i buntownika, z którego krk zrobił męczennika, szkalując przy tym króla.

   A to i teraz się zdarza... Wystarczy przypomnieć sobie znanego "męczennika", który co prawda zginął w wypadku lotniczym, ale i z tego dało się zrobić męczeńską śmierć za wiarę i patriotyzm.
Cóż, jakie czasy - tacy męczennicy...
26-02-2012 22:06 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>Cóż, jakie czasy - tacy męczennicy...
No ci akurat zginęli "bohatersko". Chociaż w dalszym ciągu nie wiem, na czym to bohaterstwo polegało. Widocznie za stara już jestem
Przy okazji - dziękuję za linka.
26-02-2012 19:24 
 Ocena 3 na 3
Mikuś Frąckiewicz (616 punktów)
>Mamy w POlsce chociażby przykład św. Stanisława, bodajże - zdrajcy i buntownika, z którego krk zrobił męczennika, szkalując przy tym króla.

Tak jest! Król był osobą waleczną, troszczącą się o losy naszego państwa. To on powoli podnosił Polskę z upadku. Ale biskupowi się nie spodobał. Tenże biskup zachowywał się, jakby król nie był królem, nie oddawał mu należnego szacunku. Wtenczas król zarżnął własnoręcznie mości biskupa, a ten stał się "męczennikiem".


Religię wynaleźli słabi ludzie, którzy bali się śmierci. Amen!
26-02-2012 22:02 
 Ocena 3 na 3
Anna Salman (16360 punktów)
>... Wtenczas król zarżnął własnoręcznie mości biskupa, a ten stał się "męczennikiem".
Nie wiadomo nawet, czy własnoręcznie. Ostatecznie monarcha zawsze wtedy chodził z jakimiś przybocznymi. Pewnie któryś z nich go walnął. Albo też poniósł śmierć w wyniku prawomocnego wyroku króla.
Najlepszy jest aneks. Kiedy po wielu latach ekshumowano biskupa, rzekomo poćwiartowanego przez króla, okazało się, że jest w jednym kawałku. Wówczas kościół ogłosił, że jego członki "cudownie się zrosły po śmierci". Grunt to tupet.
Freelog (158 punktów)

>Wśród męczenników jest też dużo osób zaburzonych psychicznie.

Czy ktoś, naukowiec, badacz, wnikliwy itp cto sprawdził. Nie!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiara pogoniłoa racjonalizm!!!!

A dziś??????
01-03-2012 12:42 
 Ocena 3 na 3
jasenka (1863 punktów)
>>Wśród męczenników jest też dużo osób zaburzonych psychicznie.
>Czy ktoś, naukowiec, badacz, wnikliwy itp cto sprawdził. Nie!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiara pogoniłoa racjonalizm!!!!
>A dziś??????

Na tym forum można i nawet bredzić, najwyżej będziesz mieć więcej minusów niż włosów na głowie, ale zasadą tego forum określoną w regulaminie jest pisanie PO POLSKU, z zachowaniem zasad ortografii i interpunkcji.
01-03-2012 13:40 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Klawisze z wykrzyknikiem i pytajnikiem się zacięły?
01-03-2012 15:16 
 Ocena 8 na 8
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Wśród męczenników jest też dużo osób zaburzonych psychicznie.
>Czy ktoś, naukowiec, badacz, wnikliwy itp cto sprawdził. Nie!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ależ tak .
Polecam np. pracę Jacka Sieradzana Szaleństwo w religiach świata (wyd. Inter Esse, Wydawnictwo Wanda; Kraków 2004).

>A dziś??????

Tegoż - Od kultu do zbrodni. Ekscentryzm i szaleństwo w religiach XX wieku (Wydawnictwo KOS, Katowice 2006).

Miłej lektury .


...a słodkich pierniczków dla wszystkich nie starczy i tak. (Bułat Okudżawa)
fiiś (1053 punktów)
Jeśli interesuje cię temat męczenników to gorąco polecam książkę Okcydentalizm. Zachód w oczach wrogów. Świetna pod każdym względem! Pokazuje problem z ich punktu widzenia - japońskich kamikadze, arabskich terrorystów samobójców i innych.
diogenes (42753 punktów)
>mówię o męczennikach doby internetu.

To zdaje się ci, którzy cierpią na zespół uzależnienia od internetu, których internet zamęczy na amen. Jeszcze trochę, a powstawać będą kluby anonimowych internautów. Będą robić to samo, co teraz, klikać w klawiaturę, tylko że będą siedzieć w kółko, a klawiatura będzie z drewna.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365