>Jak widać władza KK jest ogromna, i to w państwie, gdzie chrześcijanie to około 3% (w samym Bombaju 4%). Istotnym jest również fakt, iż Indie to religijny kraj. >Co do wniosku, to moim zdaniem my jesteśmy drugimi Indiami, z dużym pogłowiem "świętych krów". Kumpel wrócił w lutym z kilkutygodniowego urlopu do Indii. Tzn,"urlop z plecakiem". Bazę główną założył w małym miasteczku nieopodal Goa. Był tam jedyny kościółek, chrześcijański. Po wejściu do środka ujrzał na ołtarzu figurkę Jezusa, a obok figurkę Sziwy. Była to jedyna świątynia w miasteczku i chodzili tam wszyscy nawet buddyści, i każdy modlił się do swojego Boga. Na pytanie zadane pewnemu Hindusowi; - co to ma znaczyć? - co takiego? - jak to co. Tu Dżiisus a obok Sziwa. Na to zapytany Hindus odpowiedział mu z uśmiechem, - Ekumenia.
|