 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-04-2012 22:25 | julian (1206 punktów) (zablokowany) | Piekło istnieje !
-11 na 11 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Michał96 (412 punktów) | >Co o tym myślicie?
Poważnie?
|
|
6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Uprzejmie przypominam, że na tym portalu nachalna ewangelizacja mieści się w kategoriach "spam" tudzież "trolling", zatem za następny taki wątek zostaniesz zablokowany.
|
|
2 na 2 | Marian (5438 punktów) | >Byłam w piekle - Świadectwo piętnastoletniej dziewczyny Jennifer Perez To wszystko? Piekło istnieje, bo jakaś piętnastolatka tak mówi? Daj Pan spokój.
Pozdrawiam.
|
|
 | -3 na 3 julian (1206 punktów) (zablokowany) | >>Byłam w piekle - Świadectwo piętnastoletniej dziewczyny Jennifer Perez > To wszystko? Piekło istnieje, bo jakaś piętnastolatka tak mówi? Daj Pan spokój. > Pozdrawiam.
Szkoda,że tego filmu nie przeanalizowałeś do końca, a deprecjonujesz wartość świadectwa " bo jakaś piętnastolatka tak mówi ". To jest argument ad personam, a nie rzeczowy. Mnie interesuje merytoryczna dyskusja, a nie erystyka np.to bzdury, bo tak naucza KK itp
|
|
|  | 7 na 7 | Marian (5438 punktów) | >Szkoda,że tego filmu nie przeanalizowałeś do końca, a deprecjonujesz wartość świadectwa " bo jakaś piętnastolatka tak mówi ". Na prawdę nie musiałem. Żadna ilość argumentów anegdotycznych i osobistych świadectw nie jest w stanie mnie przekonać o istnieniu jakichś nadnaturalnych miejsc, czy zjawisk. Żadna ilość. Oczekuję innych argumentów na poparcie tak fantastycznych tez. Musiałbyś najpierw uzasadnić, że jej świadectwo nie może być fałszywe, to nie była jakaś halucynacja i nie daje się wyjaśnić znanymi zjawiskami. Nawet wtedy zostalibyśmy z konkluzją, że nie potrafimy tego wyjaśnić i stwierdzenie „zatem piekło istnieje” byłoby zwykłym argumentem z ignorancji. Tak czy tak, takimi argumentami nie można nic ugrać.
>To jest argument ad personam, a nie rzeczowy. Ad personam? A kogo to ja osobiście zaatakowałem?
>Mnie interesuje merytoryczna dyskusja, a nie erystyka np.to bzdury, bo tak naucza KK itp Merytorycznych dyskusji nie rozpoczyna się tak kiepskimi argumentami. One na prawdę zasługują tylko na wyśmianie.
Pozdrawiam.
|
|
3 na 3 | teh.mariusz (281 punktów) | Różne są choroby psychiczne i najprawdopodobniej te kobiety są/były chore psychicznie.
|
|
 | 2 na 2 | Miły (925 punktów) | > Różne są choroby psychiczne i najprawdopodobniej te kobiety są/były chore psychicznie.Dokładnie, należy dodać, że jest sporo chorób psychicznych ściśle powiązanych z nadgorliwą religijnością, czy fanatyzmem. Oto najlepszy przykład: pl.wikipedia.org/wiki/Nerwica_eklezjogennaW Polsce niestety wielu ludzi wierzy ślepo w historie o objawieniach itd. a nie wiedzą nawet, że istnieją takie choroby.
|
|
7 na 7 | spellbinder (8577 punktów) | www.youtube.com/watch?v=V4qZuEqJkcsA to jest dowód na istnienie syren. I to wielu ich gatunków. Zachowujesz się po prostu niepoważnie. Podajesz jakiś śmieszny filmik i oczekujesz, że ktoś będzie na jego temat rozmawiał. To jest film na forum psychiatryczne - tam ci dokładnie powiedzą co może dolegać tej lasensji. Nie oczekuj poważnej dyskusji o czymś, co jest z samej swojej natury niepoważne.
|
|
13 na 13 | Gosia (9452 punktów) |
>Co o tym myślicie?
Masz swoje piekło, siedź w nim sobie jeśli taka wola, ale nie truj o tym innym:
ludzie szli do Piekła tylko wtedy, gdy w głębi serca wierzyli, że powinni tam trafić. Oczywiście nie wierzyli, jeśli nie wiedzieli o jego istnieniu. To tłumaczy, dlaczego tak ważne jest, by strzelać bez ostrzeżenia do wszelkich misjonarzy.
T.Pratchett "Eryk"
Feministką jest dziś każda kobieta, która ma ochotę myśleć o swych własnych sprawach tak, jak mężczyźni uważają, że nie powinna. (Alice Duer Miller)
|
|
7 na 7 | MarcinK (9189 punktów) |
>Co o tym myślicie?
Ateista trafia do piekła, diabeł go oprowadza: - Tu mamy apartamenty, wybierzesz sobie któryś, tam są korty tenisowe, tam sauna, baseny, dżakuzi, a tam restauracje z kuchnią z całego świata i bary ze wszystkimi alkoholami jakie człowiek wymyślił, no i panienki jak zechcesz..... Nagle mijają wielką bramę za którą panują mrok i dym, w kotłach diabły gotują ludzi, mieszają, dorzucają i dalej gotują, na to ateista: -A to???, ty mi tu takie luksusy pokazujesz a tamci co robią??? -Eee, nimi to się nie przejmuj, to katolicy, jak se wymyślili, tak mają!
|
|
 | | Kiełczewski (439 punktów) | > >Co o tym myślicie?> Ateista trafia do piekła, diabeł go oprowadza:> - Tu mamy apartamenty, wybierzesz sobie któryś, tam są korty tenisowe, tam sauna, baseny, dżakuzi, a tam restauracje z kuchnią z całego świata i bary ze wszystkimi alkoholami jakie człowiek wymyślił, no i panienki jak zechcesz.....> Nagle mijają wielką bramę za którą panują mrok i dym, w kotłach diabły gotują ludzi, mieszają, dorzucają i dalej gotują, na to ateista:> -A to???, ty mi tu takie luksusy pokazujesz a tamci co robią???> -Eee, nimi to się nie przejmuj, to katolicy, jak se wymyślili, tak mają!> Dzięki,lepszej pointy bym nigdzie nie znalazł.
|
|
| Krakers (96 punktów) | >Co o tym myślicie?
Myślę, że jest córką księdza.
|
|
1 na 1 | popers (129 punktów) | > Znalazłem szokujący film:> Byłam w piekle - Świadectwo piętnastoletniej dziewczyny Jennifer Perez> www.youtub(*)?v=irl4OrS8m3k&feature=related> Co o tym myślicie?Ja to bym uważał z tymi wizjami, objawieniami, prawdami zza grobu itd. Czytałem ich trochę i wiem, że znaczne różnice między tymi "świadectwami" sprawiają, że stosunek do nich powinien być co najmniej lekki. Możliwe, że to efekt jakiejś choroby połączonej z gorliwą religijnością i bujną fantazją. Jako ciekawostkę dodam, że w jednym takim świadectwie kobieta pisze, że sam Jezus wieczorem po nią przychodził i oprowadzał po piekle, albo w innym czytam, że autorka jego w piekle była, a tam Jana Pawła II na zesłaniu widziała. Moim zdaniem wszystkie te opowieści to efekt choroby, albo celowego kłamstwa nazwijmy to - w dobrej wierze, ewentualnie(uwaga niewierzący!) szatańskiego zwodzenia. A wierzący mają swoich oficjalnych kapłanów i oficjalne doktryny, więc nie powinni przejmować się tymi prywatnymi historiami.
|
|
 | julian (1206 punktów) (zablokowany) | Wątek ten stworzyłem trochę prowokacyjnie. Trudno mi pogodzić ideę nieskończenie miłosiernego, wszechmocnego i wszechwiedzącego Boga z wiecznym piekłem, np.ukazanym w wizjach św. Faustyny. Na forum wiara.pl toczyła się kiedyś dyskusja: forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=46&t=8556&start=30forum.wiara.pl/viewtopic.php?f=27&t=15695&start=15 Niestety, ale im dłużej czytam tamte posty, tym bardziej przychylam się do opinii sceptyków. Co np.o piekle pisze moderator tamtego forum: > Bóg nie stworzył piekła. Piekło jest stanem oddzielenia od Boga i Jego miłości. A ten> stan wytworzył sam człowiek (wcześniej anioł buntownik odchodząc od Boga).> A wolna wola jest po to byś tu na ziemi mógł wybrać między Bogiem a szatanem. To co >wybierzesz będziesz miał po śmierci.Co sądzicie o tej argumentacji, ale proszę nie negować a priori tego tylko dlatego,że Boga nie ma, KK mówi bzdury itd. Proszę o argumenty merytoryczne,a te są możliwe, co pokazała dyskusja na tamtym forum. Oto moje wątpliwości; 1.Jeśli Bóg nie stworzył piekła, to kto lub co ,je stworzyło? 2. Co to znaczy,że to stan oddzielenia od Boga, skoro on jest wszędzie, a nawet we mnie, jak naucza np.KK? 3.Na ziemi rzekomo wybieram miedzy Bogiem a szatanem, ale chyba tak to w realnym życiu nie działa -to nie np, wybory polityczne czy zakup samochodu. Bóg nie jest przedmiotem doświadczenia ,jak powyższe byty, a tym bardziej szatan. Problem komplikuje ukrycie Boga. Wybrać mogę coś co znam,czuję,widzę itd, a Bóg nie jest w takiej relacji do mnie. Sprawę komplikuje wielość religii i kazda twierdzi, że tylko w niej wybieram Boga. Inne rozumowanie na tamtym forum: > W rzeczywistości istnienie piekła wiecznego jest zgodne z Miłosierdziem Bożym. Gdyby nie było piekła, to świadczyłoby to o czymś zgoła przeciwnym, że Bóg nie szanuje ludzkiej wolności. Wielką estymą darzę współczesnych teologów, którzy twierdzą , że piekła nie ma (poza piekłem na ziemi), ale myślę, że jeśli jest Niebo, to i piekło, dla równowagi, musi być. Kościół od dawna nauczał wszak o piekle. A człowiek trafia tam z własnego wyboru i na podstawie swojej wolnej decyzji.> Nie wiem, czy ludzie po śmierci trafiają tam masowo. Raczej nie. Przecież do Nieba idą również grzesznicy. Jedynie Chrystus i Jego Matka są bez grzechu. A dla większości z nas zarezerwowany jest Czyściec. Jednak są grzesznicy, których czyny nie dadzą się usprawiedliwić. Tacy, którzy bez reszty oddali się na służbę złu i śmierci. Oni trafią do piekła, ponieważ dobro, którym jest Bóg, odpycha ich. Bóg więc nie chce im niczego narzucać, piekło jest ich wyborem.Podkreśliłem zdanie kluczowe w wielu uzasadnieniach piekła: wolny wybór człowieka. A co to jest wolny wybór, skoro jesteśmy zdeterminowani naszą biologia,psychiką,środowiskiem,a wreszcie ułomnością? Z tego wynika,że ludzie chcą cierpieć,a moje osobiste doświadczenie jest takie,że poza ludzmi chorymi psychicznie( to nie ich wina!)ludzie dążą do maksymalizacji pozytywnych uczuć, stąd tzw.hedonizm. Dla mnie to kuriozalne myślenie, jako o człowieku-masochiście.
|
|
|  | julian (1206 punktów) (zablokowany) | Ubawiła mnie wypowiedz moderatora Szumi -chyba jej nie przemyślał? > Na tym polega wiara, że się nie wie, ale się wierzy.> Ja mam 100% pewności że tak jest, bo w to wierze. I to jest wiara- jeśli bym wątpił, to nie byłoby wiary. Wiara zakłada też zaufanie do osoby której się wierzy. Ja zakładam że Jezus nie kłamał, więc jestem pewny że tak niebo, jak i piekło istnieją.Wierzy, bo nie wie  A ja myślałem,że wierzy, bo doświadczył istnienia miłosiernego Boga w KK. Zakłada zaufanie do osoby, której nie widzi słyszy itd..To komu on ufa? Dogmatom?
|
|
| |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | > Ubawiła mnie wypowiedz moderatora Szumi -chyba jej nie przemyślał?Nie ma przemyślać. Ma powtarzać idiotyzm o prymacie wiary. > Wierzy, bo nie wie A co w tym śmiesznego? Choć wiara jest pewnością nie ma nic wspólnego z wiedzą naukową opartą na przemyśleniach, na badaniach, na konfrontacji z innymi poglądami. > A ja myślałem,że wierzy, bo doświadczył istnienia miłosiernego Boga w KK.To źle myślałeś. Rozum w umysłach wierzących czasem domaga się akceptacji swoich praw i wtedy dochodzi do głosu potrzeba uzasadniania religijnych twierdzeń, ale nie jest to w żadnej mierze konieczne, a jeśli już wystąpi za dobrą monetę brany jest każdy ersatz. > Zakłada zaufanie do osoby, której nie widzi słyszy itd..To komu on ufa? Dogmatom?A jak inaczej? Wiary nabywa się w procesie socjalizacji i żadne dowody (z definicji wiary) nawet w postaci osobistych wizji nie są potrzebne.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | |  | 1 na 1 julian (1206 punktów) (zablokowany) | >Nie ma przemyślać. Ma powtarzać idiotyzm o prymacie wiary.
No tak, tylko katolicyzm w nauczaniu KK, zwłaszcza po Vaticanum II, który Konstytucji dogmatycznej o wierze katolickiej "Dei Filius" (1870) ostatecznie potępił fideizm twierdząc, że przylgnięcie do wiary nie może być równoznaczne ze ślepym ruchem duszy.To ma być racjonalna wiara, np.próbę uporania się z tym dylematem podjął Jan Paweł II w Fides et ratio. Czy udaną- opinie są różne?
>A co w tym śmiesznego? Choć wiara jest pewnością nie ma nic wspólnego z wiedzą naukową opartą na przemyśleniach, na badaniach, na konfrontacji z innymi poglądami.
Wiara wg KK to nie może być fantazjowanie czy mitomania,ale poszukiwanie racjonalnego uzasadnienia własnych przekonań w oparciu o doświadczenie i nauczanie KK.
>A jak inaczej? Wiary nabywa się w procesie socjalizacji i żadne dowody (z definicji wiary) nawet w postaci osobistych wizji nie są potrzebne.
To by oznaczało,że człowiek wierzący np.katolik nie tyle ufa Bogu przez Jezusa, ale tylko doktrynie i rytuałom.Ale deklaracje wierzących są inne! Oni twierdzą, że rozmawiają z Bogiem ,znają Go itd.Iluzja,choroba psychiczna,manipulacja?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>"Dei Filius" (1870) ostatecznie potępił fideizm twierdząc, że przylgnięcie do wiary nie może być równoznaczne ze ślepym ruchem duszy.To ma być racjonalna wiara, Racjonalna wiara! To że wierzący tworzą i łykają dowolne oksymorony nie znaczy abyśmy mieli brać je poważnie.
>np.próbę uporania się z tym dylematem podjął Jan Paweł II w Fides et ratio. Czy udaną- opinie są różne? Taki sam katolicki bełkot jak "Dei Filius"
>Wiara wg KK to nie może być fantazjowanie czy mitomania,ale poszukiwanie racjonalnego uzasadnienia własnych przekonań w oparciu o doświadczenie i nauczanie KK. Jasne! uzasadnienie katolicyzmy podawane przez katolickich nieuków. Nie widzę tu żadnego zaprzeczenie dlatego co powiedziałem. Umysły wielu ludzi buntują się przeciw wielu bzdurom, ale tez są w stanie zadowolić się byle czym jako wyjaśnieniem, a "Kościół mówi, że się nie myli" to wyjaśnienie niezbyt lotne.
>To by oznaczało,że człowiek wierzący np.katolik nie tyle ufa Bogu przez Jezusa, Wedle większości katolików Jezus jest Bogiem. I to najgłówniejszym zaraz po mamusi.
>ale tylko doktrynie i rytuałom. A czemu by nie?
>Ale deklaracje wierzących są inne! Oni twierdzą, że rozmawiają z Bogiem ,znają Go itd.Iluzja,choroba psychiczna,manipulacja? Nie wszyscy maja widzenia na szybie czy firance. Nie wszyscy uprawiają dialog - raczej monolog. Nie wszyscy znają Boga przez bezpośredni kontakt - raczej przez rzadkie wrażenia jego obecności. Nie wiem czy są jakieś badania w tym względzie, ale zdecydowana większość znanych mi katolików wypiera się realnych, "namacalnych" kontaktów. Iluzja, choroba psychiczna, manipulacja.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | |  | 3 na 5 | Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów) |
> Nie wszyscy maja widzenia na szybie czy firance.To prawda. Niektórym zdarzają się one w znacznie bardziej zaskakujących miejscach.
If you only have a hammer, you tend to see every problem as a nail.
|
|
|  | 4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | >Wątek ten stworzyłem trochę prowokacyjnie. OK, ja się dałem nabrać..
>Trudno mi pogodzić ideę nieskończenie miłosiernego, wszechmocnego i wszechwiedzącego Boga z wiecznym piekłem, np.ukazanym w wizjach św. Faustyny. Spoko, wiara przenosi góry. Wielu wierzących odrzuca wiele bzdur swojej organizacji religijnej, najważniejsze by nie zwątpić w głupotę największą.
>Co sądzicie o tej argumentacji, No proste - kiedy największe idiotyzmy nie dają się utrzymać (siarka, ogień itp) trzeba wymyślić coś bardziej odjechanego od rzeczywistości. "Stan oddalenia" jest tu w sam raz.
>1.Jeśli Bóg nie stworzył piekła, to kto lub co ,je stworzyło? Czemu jesteś odporny na argumenty? Sam człowiek je dla siebie stwarza.
>2. Co to znaczy,że to stan oddzielenia od Boga, skoro on jest wszędzie, a nawet we mnie, jak naucza np.KK? Czy Ty jesteś panteistą czy po prostu nic nie rozumiesz? To że Bóg jest wszędzie nie oznacza, że wszystko jest Bogiem. W jednym jest w pełni udzielając wszelkich łask i pomocy, a we mnie jest jakoby go nie było.
>3.Na ziemi rzekomo wybieram miedzy Bogiem a szatanem, ale chyba tak to w realnym życiu nie działa -to nie np, wybory polityczne czy zakup samochodu. No oczywiście, że nie chodzi o nic tak t r y w i a l n e g o !
>Problem komplikuje ukrycie Boga. Wybrać mogę coś co znam,czuję,widzę itd (J20,29) Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
>Sprawę komplikuje wielość religii i kazda twierdzi, że tylko w niej wybieram Boga. (Wj20,3) Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
>A co to jest wolny wybór, skoro jesteśmy zdeterminowani naszą biologia,psychiką,środowiskiem,a wreszcie ułomnością? Przy braku wyboru, braku wolnej woli, przy pełnym determinizmie ta religia traci jakikolwiek sens.
>Z tego wynika,że ludzie chcą cierpieć,a moje osobiste doświadczenie jest takie,że poza ludzmi chorymi psychicznie( to nie ich wina!)ludzie dążą do maksymalizacji pozytywnych uczuć, Trudno rzec by stan wiary i życia wedle jej urojeń był stanem zawinionym i oznaką zdrowia psychicznego.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | 1 na 1 julian (1206 punktów) (zablokowany) | >Spoko, wiara przenosi góry. Wielu wierzących odrzuca wiele bzdur swojej organizacji religijnej, najważniejsze by nie zwątpić w głupotę największą. Tylko, że taką wiarę proponują autorytety, z nakazu boskiego.Często są ludzie naprawdę inteligentni, wykształceni,oczytani, z tytułami naukowymi-jak im nie ufać, skoro tak mądrze i erudycyjnie prawią o Bogu?
>No proste - kiedy największe idiotyzmy nie dają się utrzymać (siarka, ogień itp) trzeba wymyślić coś bardziej odjechanego od rzeczywistości. "Stan oddalenia" jest tu w sam raz.
Ale Bóg jest blisko-tak naucza KK, więc jako może On być daleko?
>Czemu jesteś odporny na argumenty? Sam człowiek je dla siebie stwarza.
Co to znaczy ,że człowiek sam sobie je stwarza?Po śmierci- jaką on ma kontrolę nad sobą, tamtym światem?
>Czy Ty jesteś panteistą czy po prostu nic nie rozumiesz? To że Bóg jest wszędzie nie oznacza, że wszystko jest Bogiem. W jednym jest w pełni udzielając wszelkich łask i pomocy, a we mnie jest jakoby go nie było.
Nie jestem panteistą,ale KK naucza, że Bóg jest wszędzie i jest obecny w każdym człowieku np.poprzez stworzenie go na swoje podobieństwo oraz nauczanie Jezusa "Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili". Bóg nie jest wszystkim, ale jest wszędzie obecny (jeden z Jego atrybutów-wszechobecność).KK nie naucza, że w jednych ludziach Bóg jest, a w innych nie. Pragnę paradoks miłosierdzie Boga a piekło wyjasnić w ramach nauczania KK, a nie szukać dodatkowych protez teologiczno-filozoficznych.
>No oczywiście, że nie chodzi o nic tak t r y w i a l n e g o !
A zatem, o co chodzi z tym wyborem Boga
>(J20,29) Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli.
Tylko jak mu zaufać, nie mając doświadczenia Jego istnienia i miłości do mnie? To tak,jakbym miał kochać moją partnerkę,ale cała "wiedza" o niej to jakieś historie i dogmaty.Tak się nie da ufać osobie, ale ideologii! KK naucza, że Osobie Boga trzeba ufać. >>Sprawę komplikuje wielość religii i kazda twierdzi, że tylko w niej wybieram Boga. >(Wj20,3) Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!
Nie za bardzo to rozumiem?
>Przy braku wyboru, braku wolnej woli, przy pełnym determinizmie ta religia traci jakikolwiek sens.
Ale KK nie może negować uwarunkowań. Hipotetyczny stan wiecznego potepienia oznacza, że uwarunkowania nie miały znaczenia. Co więcej-oznacza, że a)Bóg rezygnuje z leczenia swego kochanego dziecka-ergo jest bezsilny(brak wszechmocy) b)wiedząc o tym(jest wszechwiedzący) stwarza takich ludzi i skazuje na wiekuiste cierpienie.Czemu to ma służyć! Bo nie pomocy temu człowiekowi, ale jakiejs perwersyjnej,sadystycznej potrzebie. Tylko kogo?Jesli to szatany tak robią, to Bóg wiedząc o tym i pozwalając na to,jest sadystą i współodpowiedzialny za to, z racji stworzenia człowieka. Tak jednak KK nie naucza.Próbuje obciążyć człowieka, ale on jest niedoskonały i złudzeniem jest udoskonalenie każdego już tu, za życia na ziemi.Tym bardziej, że KK naucza, że kto umiera w grzechu ciężkim, to potencjalny potępieniec. Nie muszę chyba mówić, że to ogrom ludzi!
|
|
| | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | >Często są ludzie naprawdę inteligentni, wykształceni,oczytani, z tytułami naukowymi-jak im nie ufać, skoro tak mądrze i erudycyjnie prawią o Bogu? Nie w sferze poznawczej, rozumowej odbywa się przekazywanie tzw. Prawd Wiary i nie w sferze poznawczej , rozumowej są one odbierane, przetwarzane, akceptowane, a kto jednak przez poznanie i rozum je przepuszcza małe ma szanse na akceptację ich.
>Ale Bóg jest blisko-tak naucza KK, więc jako może On być daleko? Jest blisko tutaj, żeby dać szansę,ale jak ktoś nie skorzysta to tam już nie ma przeproś. Bóg może wszystko, więc gdzie widzisz problem?
>Co to znaczy ,że człowiek sam sobie je stwarza?Po śmierci- jaką on ma kontrolę nad sobą, tamtym światem? Teraz stwarza, teraz przygotowuje sobie miejsce w niebie: albo będzie się śmiał jak głupi do sera blisko Boga, albo będzie z daleka patrzył jak inni się śmieją - takie lizanie lizaka przez szybę wystawową.
>Pragnę paradoks miłosierdzie Boga a piekło wyjasnić w ramach nauczania KK, a nie szukać dodatkowych protez teologiczno-filozoficznych. To po co tych protez szukasz? Bóg jest dobry i chce dobrze, ale człowiek sam wybiera piekło i może nawet Bóg będzie rozpaczał całą wieczność, ale trudno - człowiek ma wolną wolę.
>A zatem, o co chodzi z tym wyborem Boga Na pewno nie o to o co chodzi przy wyborze polityka czy samochodu. Wybór kota w worku jest obarczony większą odpowiedzialnością.
>Tylko jak mu zaufać, nie mając doświadczenia Jego istnienia i miłości do mnie? Masz, cały świat jest dowodem tylko nie chcesz dostrzegać - chitre to nad wyraz i skuteczne.
>Nie za bardzo to rozumiem? Wybór między różnymi Bogami i religiami trąci religioznawstwem i nie ma wiele wspólnego z wyborami wewnątrz religii; między niebem i piekłem na przykład.
>Ale KK nie może negować uwarunkowań. W każdych uwarunkowaniach człowiek ma wolna wole i zawsze może się odwołac do pomocy Boga, który jest blisko i jest chętny.
>a)Bóg rezygnuje z leczenia swego kochanego dziecka-ergo jest bezsilny(brak wszechmocy) Bóg nie chciał lalek, manekinów, robotów - dał wolną wolę i respektuje wybory.
>b)wiedząc o tym(jest wszechwiedzący) stwarza takich ludzi i skazuje na wiekuiste cierpienie. Do elementarza, julianie! Stworzył doskonałych i na nic nie skazuje - ma niebo dla wszystkich. Tylko nie wszyscy chcą być w niebie.
>Tak jednak KK nie naucza.Próbuje obciążyć człowieka, ale on jest niedoskonały i złudzeniem jest udoskonalenie każdego już tu, za życia na ziemi. Każdy może! A poza tym czy coś Ci się nie pomyliło? Krytykujesz Boga i KK? Straciłeś z oczu swoją linię na tym forum?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) | >Wątek ten stworzyłem trochę prowokacyjnie.
Prowokacyjnie to by było dla mnie jak by któryś z "modów" wydał oświadczenie że jest zakamuflowanym ewangelistą z "Iluzjany " nie mylić z Luizjaną. Równie dobrze można próbować recenzować Ghost rider 2 pod kątem zgodności z wizjami o jakich piszesz. Amen.
|
|
1 na 1 | daisen_ (2 punktów) |
> Co o tym myślicie?Bo wysłuchaniu siostry Faustyny potrzebuję jakiejś benzodiazepiny, jakiegoś modulatora kanałów wapniowych
|
|
| daisen_ (2 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|