Dla umilenia wieczoru i gwoli promocji pięknej i zdrowej sztuki narodowej - niejako nawiązując do niegdyś już wspomnianego nurtu poezji smoleńskiej - pragnę przypomnieć (tudzież przedstawić tym, których to patriotyczne przeżycie ominęło) arcydzieło pieśni zaangażowanej w wykonaniu pewnego polityka. Moi drodzy, oto Wojciech Komarzyński. Zatroskanych o prawa autorskie uspokajam - pan radny z dumą linkuje to wystąpienie na swojej stronie internetowej. PS Nagranie celowo otwiera się w określonym momencie, wcześniej jest dość nudno. |