 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-06-2012 15:21 | assiya (20 punktów) | Ścigając fatamorganę
-3 na 5 | 1. Co jest naszą istotą?
2. Jaka jest nasza rola w długim łańcuchu rzeczywistości, gdzie jesteśmy małymi ogniwami?
3. Czujemy się niscy i wybrakowani, ale czy nie powinien Stwórca, który stworzył nas, emitować tylko doskonałe czyny?
4. Jak mógł Stwórca skazać Swoje stworzenia na takie cierpienia?
5. Jak mogło coś Wiecznego, które nie ma ani początku ani końca, wytworzyć łatwo psujące się, doczesne i gorszej jakości stworzenia?
Wielu myślało o tym na przestrzeni wieków, odkąd ludzkość poznała siebie. I nasze pokolenie ma te same pytania jak przedtem. Nie zdołaliśmy osiągnąć zrozumienia, podczas gdy jest to w zakresie fundamentalnych pytań, które odnoszą się do samej esencji egzystencji: Po co żyjemy? Co jest celem życia? Jaki jest tego powód? Jaki rodzaj procesu zawiera się w tym? Czy mamy wolną wolę? Jaki jest cel przed nami? Czy natura jest ślepa, czy podąża za pewnym programem? Czy można go zmienić?
Co więcej, są pytania, które mają do czynienia z Biblią: Jeśli Stwórca jest dobry, to gdzie jest Jego dobroć? Czy to jest w pewnym innym świecie? Ale kto to widział?
Krótko mówiąc, te pytania składają się na całą rzeczywistość, oprócz stopnia ożywionego gdzie musimy uwzględniać nasze dzienne potrzeby.
...Niewielu ludzi zadaje sobie te pytania.
A w ogóle, czy była tak naprawdę w historii jedna osoba, która nie zadawała sobie pytań:
- Dlaczego cierpię?
Jednak w tym samym czasie, co jest tu tak zaskakującego?
- Cierpisz, bo czujesz się źle.
Ale dlaczego czuję się źle?
- A dlaczego powinieneś czuć się dobrze? Zakładasz, że dobrze to normalny stan, a cokolwiek złego jest nienormalne? Skąd to wziąłeś? Może wierzysz w Stwórcę? Ale skąd możesz wiedzieć że On istnieje i że On jest dobry? Czemu więc czujesz się zaskoczony, gdy czujesz się źle?
Może źle jest normalnym stanem świata? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Ja czuję się dobrze!
Pozdrawiam
Hmm. Tak. Jestem pewien. Chyba jestem pewien. Raczej tak. Hmm.
|
|
2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >1. Co jest naszą istotą?
Zdefiniuj słowo "istota" w kontekście pytania.
>2. Jaka jest nasza rola w długim łańcuchu rzeczywistości, gdzie jesteśmy małymi ogniwami?
Taka jaką sobie obierzecie.
>3. Czujemy się niscy i wybrakowani, ale czy nie powinien Stwórca, który stworzył nas, emitować tylko >doskonałe czyny?
Idź do specjalisty, który wyleczy Twoje fobie. Idź do szkoły lub czytaj naukowe książki, żeby zrozumieć że stwórca nie istnieje.
>4. Jak mógł Stwórca skazać Swoje stworzenia na takie cierpienia?
Pytanie absurdalne i niedorzeczne, z tego powodu, że pytasz o motywacje i mechanizm działania nieistniejącego bytu.
>5. Jak mogło coś Wiecznego, które nie ma ani początku ani końca, wytworzyć łatwo psujące się, >doczesne i gorszej jakości stworzenia?
Nie mogło, bo nie istniało.
>Wielu myślało o tym na przestrzeni wieków, odkąd ludzkość poznała siebie. I nasze pokolenie ma te >same pytania jak przedtem. Nie zdołaliśmy osiągnąć zrozumienia, podczas gdy jest to w zakresie
Wy nie zdołaliście, ale wiele osób zrozumiało. Tutaj nas spotkasz. Może Ci wyjaśnimy, jeżeli wystarczy nam cierpliwości.
>fundamentalnych pytań, które odnoszą się do samej esencji egzystencji: Po co żyjemy? Co jest celem >życia? Jaki jest tego powód? Jaki rodzaj procesu zawiera się w tym? Czy mamy wolną wolę? Jaki jest
Celem Twojego życia jest to co sobie za ten cel obierzesz. Odgórnego celu nie ma. Powodem życia jest ewolucja, a wcześniej powstanie (na Ziemi lub poza nią) replikowalnych białek. Rodzajem procesu jest ewolucja. Mamy wolną wolę, chociaż nie możemy nad wszystkim panować.
>cel przed nami? Czy natura jest ślepa, czy podąża za pewnym programem? Czy można go zmienić?
Cel jest taki, jaki sobie obierzesz. Natura nie jest bytem do którego można odnieść zdolność widzenia, programu z założonym celem lub determinizmu. Można zmienić cele.
>Co więcej, są pytania, które mają do czynienia z Biblią: Jeśli Stwórca jest dobry, to gdzie jest >Jego dobroć? Czy to jest w pewnym innym świecie? Ale kto to widział?
Nie istnieje stwórca, więc pytanie o dobroć nie ma sensu. Nie ma innego świata. Nikt nie widział czegoś, co nie istnieje.
>Krótko mówiąc, te pytania składają się na całą rzeczywistość, oprócz stopnia ożywionego gdzie musimy >uwzględniać nasze dzienne potrzeby.
Wasza rzeczywistość jest niezwykle trudna. Moja jest łatwiejsza i jasna dzięki zrozumieniu świata takim jaki jest.
>...Niewielu ludzi zadaje sobie te pytania.A w ogóle, czy była tak naprawdę w historii jedna osoba, która nie zadawała sobie pytań:- Dlaczego cierpię?
Cierpisz dlatego, że urojenia w Twojej głowie są niespójne i niedorzeczne. Szukasz prawdy. To dobry objaw, który u inteligentnych umysłów skutkuje jej znalezieniem.
>Jednak w tym samym czasie, co jest tu tak zaskakującego?
Nic
>- Cierpisz, bo czujesz się źle.
Nie cierpię. Czuję się dobrze.
>Ale dlaczego czuję się źle?
Jak wyżej.
>- A dlaczego powinieneś czuć się dobrze? Zakładasz, że dobrze to normalny stan, a cokolwiek złego >jest nienormalne? Skąd to wziąłeś? Może wierzysz w Stwórcę? Ale skąd możesz wiedzieć że On istnieje
Nie wiem czy powinienem. Ja po prostu czuję się świetnie. Życie jest piękne, jeżeli wiesz że nad nim panujesz i ktoś nieproszony nie podgląda moich czynów i nie grozi mi kara po śmierci. Nie wierzę w nic w Twoim rozumieniu wieloznacznego słowa "wiara". Nie istnieje stwórca. Wiem że nie istnieje, bo znam fałsz na jakich są oparte błędne przesłanki o jego istnieniu.
>i że On jest dobry? Czemu więc czujesz się zaskoczony, gdy czujesz się źle? >Może źle jest normalnym stanem świata?
Tak jest to normalny stan Twojego świata.
|
|
2 na 2 | Phanes (492 punktów) | >1. Co jest naszą istotą?
Nie rozumiem w jakim znaczeniu użyłeś tu słowa "istota".
>2. Jaka jest nasza rola w długim łańcuchu rzeczywistości, gdzie jesteśmy małymi ogniwami?
Człowiek ma na tyle rozwiniętą świadomość, że tę rolę może sobie sam nadać. Chyba, że oczekuje jakiejś szczególnej Roli.
>3. Czujemy się niscy i wybrakowani, ale czy nie powinien Stwórca, który stworzył nas, emitować tylko >doskonałe czyny?
Takie odczucia to dość powszechne zjawisko u ludzi wychowanych w kulturze chrześcijańskiej - prosta konsekwencja bycia poddanym indoktrynacji w dzieciństwie. Po odrzuceniu chrześcijaństwa zazwyczaj przechodzi, jeśli nie - terapia może pomóc.
>4. Jak mógł Stwórca skazać Swoje stworzenia na takie cierpienia?
Skąd pomysł, że jest jakiś Stwórca?
>5. Jak mogło coś Wiecznego, które nie ma ani początku ani końca, wytworzyć łatwo psujące się, >doczesne i gorszej jakości stworzenia?
Skąd pomysł tego "czegoś Wiecznego"? I dlaczego masz tak złe zdanie o człowieku? Jeśli wyjdziesz poza religijną rzeczywistość (a raczej ułudę), to okaże się wcale nie taki "gorszy" (od czego?).
>Wielu myślało o tym na przestrzeni wieków, odkąd ludzkość poznała siebie. I nasze pokolenie ma te >same pytania jak przedtem.
Wielu myślało (i myśli) o wielu różnych rzeczach.
>Co więcej, są pytania, które mają do czynienia z Biblią: Jeśli Stwórca jest dobry, to gdzie jest >Jego dobroć? Czy to jest w pewnym innym świecie? Ale kto to widział?
A dlaczego akurat z Biblią? A może z Koranem, Iliadą, albo Bhagavatgitą?
>Może źle jest normalnym stanem świata?
Wydaje się jednak, że to dążenie do czucia się dobrze jest czymś naturalnym dla organizmów zdolnych do takich odczuć. Oczywiście, że również cierpienie jest częścią życia. Wplątywanie w to jakichś bogów czy innych fikcyjnych istot niewiele tu pomoże. Najlepiej po prostu pogodzić się z rzeczywistością.
|
|
6 na 6 | Kuba K. (3909 punktów) | >Dlaczego cierpię?
Ja osobiście cierpię okrutnie czytając takie, za przeproszeniem, dyrdymały. Chyba pomyliłaś forum.
|
|
 | 1 na 1 | assiya (20 punktów) | Dziwni jesteście. W ogóle się nad niczym nie zastanawiacie tylko tkwicie w swoim materialnym G****...
Jesteśmy niewiarygodnie ograniczeni i wciąż chcemy wiedzieć wszystko. Jednakże z drugiej strony, kiedy patrzymy na siebie, widzimy nasze własne braki.
|
|
|  | 5 na 5 | Phanes (492 punktów) | >Dziwni jesteście. W ogóle się nad niczym nie zastanawiacie tylko tkwicie w swoim materialnym G****...
Nie chcę być niemiły, ale zupełnie nie rozumiem takiego podejścia. Nikt nikogo w tym "materialnym G****" na siłę nie trzyma, więc jeśli komuś się nie podoba, droga wolna. Tego jednak nikt z was (wyznających różnego rodzaju zaświatyzm) nie zrobi - całkowity brak konsekwencji. Zamiast tego uwielbiacie obrzydzać świat tym, którym on odpowiada.
|
|
|  | 5 na 5 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Dziwni jesteście. W ogóle się nad niczym nie zastanawiacie tylko tkwicie w swoim materialnym G****...
Ja się nad wszystkim zastanawiam. Rezultaty są wielce obiecujące.
>Jesteśmy niewiarygodnie ograniczeni i wciąż chcemy wiedzieć wszystko. Jednakże z drugiej strony, kiedy patrzymy na siebie, widzimy nasze własne braki.
Jesteście niewiarygodnie ograniczeni. Pełna zgoda.
|
|
|  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > Dziwni jesteście. W ogóle się nad niczym nie zastanawiacie tylko tkwicie w swoim materialnym G****...Z dwojga złego wolę tkwić w g..... materialnym niż niematerialnym
|
|
|  | 5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > Dziwni jesteście. W ogóle się nad niczym nie zastanawiacie tylko tkwicie w swoim materialnym G****...
Smutna jesteś. Nazywając tak swoje życie - jedyne jakie masz.
|
|
|  | | Vytautas (4394 punktów) | >Dziwni jesteście. W ogóle się nad niczym nie zastanawiacie tylko tkwicie w swoim materialnym G****... Dlaczego "gówno" piszesz z dużej litery. Przywykłaś do niemieckiej ortografii, czy uważasz gówno za jakiegoś boga?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|