 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-08-2012 03:42 | adinus (320 punktów) | DNA, przypadek?
1 na 1 | Ostatnio natknąłem się na następujący post osoby wierzące, rzekomo algorytmiką genetyczną. Mówię od razu iż nie był skierowany do mnie. ----------------------------------------------------------------------------------- "Bóg zaczął stworzenie człowieka projektując DNA" Yyy, bo właśnie tak zaprojektował człowieka? Każdy kod pochodzi od inteligencji. Dna jest kodem. Zatem: dna pochodzi od inteligencji. Ufo? Nie, bo w takim razie kto zaprojektował ufo. Jedyna racjonalna odpowiedź to całkowicie transcendenty byt, który jest bytem koniecznym dla całego wszechświata Dna jest językiem Boga, a jeśli to negujesz to nie masz najmniejszego, zielonego nawet pojęcia na temat bioinformatyki. Tak się składa, że jestem informatykiem zajmującym się algorytmiką genetyczną i dosyć sporo wiem o dna. Nie jest znane prawo przyrody, które tworzy informację. Dna nie jest częścią fraktali, ani teorii chaosu. Teoria Shanona ma tam zastosowanie. W każdej książce do biochemii, stoi że dna jest kodem, tak samo jak kod morse'a np. Ty to mówisz poważnie? Chyba pokaże to chłopakom z wydziału.  Powiedz mi. Kim jest ta ewolucja?Jakąs boginią? Wyrocznią? Wróżką? Nie masz zielonego, najmniejszego nawet pojęcia czym jest ewolucja chłopcze. Zakładając ewolucję kierowaną, czytaj super inteligenty czynnik, który projektował powstawaniem organizmu byłoby to możliwe, to się nazywa teistyczny ewolucjonizm. Jednak zakładam, że jesteś oponentem inteligentnego czynnika, a więc jesteś dziełem przypadku, a nie inteligencji. Prawdopodobieństwo utworzenia się sekwencji aminokwasów tak żeby kodowały białka dla ameby wynosi jak 1 do 10^40000. Mózg ci do końca nie wyewoluował, bo takich bzdur nawet by gimnazjalista nie pieprzył. Idąc twym tokiem rozumowania nie moge zakładać, że tekst który do mnie napisałeś pochodzi od inteligentnego czynnika. Sekwencje natężenia prądu przypadkowo się utworzyły, przypadkowo tworząc tablice unicode, którą potem przypadkowo wybrały literki i ułożyły w tekst. ---------------------------------------------------------------------------------- I tutaj chciałbym zadać pytanie, jaka jest odpowiedź racjonalizmu na zarzut iż prawdopodobieństwo 1/10^40000 jest wręcz niemożliwe. Czy odpowiedzią jest tu duża ilość "prób" które nauka dawała pierwszym organizmom? A może odpowiedzią jest ilość prób * czas? Odpowiedzią może też być że pierwsze organizmy były prostsze od ameby co wzmocniło by argument "ilość prób*czas". Dna ameby byłoby po prostu zmutowanym pierwowzorem, tym zdolnym do życia mutantem. Sam kod składa się jedynie z czterech składników gdzie tymina łączy się tylko z adeniną a guanina z cytozyną a sama informacja wynika z kolejności ustawionych po sobie "szczebli". W takim wypadku pytanie brzmi "na ile sposobów ułożę po cztery elementy na miliardzie(?) miejsc" czyli będzie to coś więcej niż permutacja z powtórzeniami bo nie zakładamy określonej ilości np guanin czy tymin. (nienawidzę kombinatoryki). Nie chce mi się nawet zaczynać tego liczyć ale jeśli przyjmiemy że guanin jest tyle samo co adenin to mamy 1mld!/ (250mln)!*(250mln)!*(250mln)!*(250mln)!. Stosując najprostsze oszacowanie na silnię czyli n!=o(n^n) otrzymamy 1mld^1mld/ 250^(250mln+...+250mln) = (1mld/250mln)^1mld=4^1mld bla bla bla bla bla... a teraz aby każdy mógł się ze mnie pośmiać zostawiam powyższe obliczenia bo pan adinus zapomniał o istnieniu czegoś takiego jak wariacja z powtórzeniami (a w liceum byłem nie tak dawno...) do której doszedłem powyżej. no to mamy to 4^(10^9) i nie mam pojęcia jak to porównać z 10^40000 (ale w tym wypadku raczej to pierwsze jest większe  ) nawet nie znam długości kodu ameby, może to milion a nie miliard? Tak czy siak liczby są ogromne. Odpowiedzią może być takie coś. Gdyby dna losowo ustalić to może dałoby to z prawdopodobieństwem 1/10^4 jakiś s**t zdolny do życia tj ustawienie dna ameby nie jest jedynym które stwarza możliwość życia dla komórki kodowanej przez owe dna tzn istnieje więcej niż jedna "istota" zdolna do życia z kodem genetycznym będącym permutacją kodu ameby. Nie jestem biologiem i cały mój kontakt z nią to liceum oraz wikipedia więc proszę o wyrozumiałość jeśli chodzi o moją wiedzę z tego zakresu. Prosiłbym też o komentarz wszystkich zagadnień poruszonych w zacytowanych postach, nie fragmentu o "niemożliwości liczby 10^40000. Pozdrawiam Adinus | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| adinus (320 punktów) | przypadkiem zamiast "edytuj" wcisnąłem "odpowiedz" i został mi ten post.
A dodać chciałem jeszcze jedno rozwiązanie.
Pierwsze organizmy nie miały(?) dna, wykształciło się ono później.
Edit popszedniego postu. (gdzieś uciekło mi słowo TYLKO)
Prosiłbym też o komentarz wszystkich zagadnień poruszonych w zacytowanych postach, nie TYLKO fragmentu o "niemożliwości liczby 10^40000.
|
|
12 na 12 | Fizyk (17637 punktów) | > Ostatnio natknąłem się na następujący post...> ... i nie mam pojęcia.Co prawda każda "litera" kodu genetycznego jest generowana przypadkowo, ale nie jest prawdą, że wszystkie muszą się od razu ułożyć w sensowną "książkę" genotypu. Każda z tych liter jest z osobna testowana i selekcjonowana przez ewolucję, co w sumie wymaga znacznie mniej testów. Ewolucja wymaga czasu nie wykładniczego lecz proporcjonalnego do długości kodu. Szczegółowa odpowiedź jest tu:
|
|
4 na 4 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > pierwsze jest większe ) nawet nie znam długości kodu ameby, może to milion a nie miliard? Tak czy> siak liczby są ogromne.> Odpowiedzią może być takie coś. Gdyby dna losowo ustalić to może dałoby to z prawdopodobieństwem> 1/10^4 jakiś s**t zdolny do życia tj ustawienie dna ameby nie jest jedynym które stwarza możliwośćUłożenie ziaren piasku na plaży w taki a nie inny sposób jest jeszcze bardziej nieprawdopodobne. A jednak są ułożone w ten, a nie inny sposób. Ułożenie planet w naszej galaktyce w taki sposób, że powstała Ziemia zamieszkała przez istoty żywe jest bardzo nieprawdopodobne. Jednak też się stało. Post autora wątku jest niesamowicie chaotyczny. Jego czytanie sprawia mi trudność. Brak jest znaków przestankowych. Prawdopodobnie jest zastosowana jedna z wielu technik zniekształcania rzeczywistości przez osoby rozpowszechniające fałsz. Skomplikowane wyliczenia prawdopodobieństwa zapewne gdzieś po drodze zawierają kardynalne błędy, jak każde rozumowanie mające uprawdopodobnić wierzenia.
|
|
 | | adinus (320 punktów) |
>Ułożenie ziaren piasku na plaży w taki a nie inny sposób jest jeszcze bardziej nieprawdopodobne. A jednak są ułożone w ten, a nie inny sposób. >Ułożenie planet w naszej galaktyce w taki sposób, że powstała Ziemia zamieszkała przez istoty żywe jest bardzo nieprawdopodobne. Jednak też się stało. >Post autora wątku jest niesamowicie chaotyczny. Jego czytanie sprawia mi trudność. Brak jest znaków przestankowych. Prawdopodobnie jest zastosowana jedna z wielu technik zniekształcania rzeczywistości przez osoby rozpowszechniające fałsz. Skomplikowane wyliczenia prawdopodobieństwa zapewne gdzieś po drodze zawierają kardynalne błędy, jak każde rozumowanie mające uprawdopodobnić wierzenia.
Chciałbym tylko dodać że tekst krytyczny wobec przypadkowości DNA to te cztery "akapity" między paskami z "-". Reszta to moja próba odpowiedzi, a obliczenia prawdopodobieństwa odbyły się przy założeniu że losowo i jednocześnie układamy wszystkie białka. Jest to zwykła wariacja z powtórzeniami 4 elementów na 1mld miejsc.
Przepraszam za styl ale coś mnie naszło w nocy i późna pora zrobiła swoje.
Pozdrawiam
|
|
3 na 3 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | >"Bóg zaczął stworzenie człowieka projektując DNA" Yyy, bo właśnie tak zaprojektował człowieka? Każdy >kod pochodzi od inteligencji. Dna jest kodem. Zatem: dna pochodzi od inteligencji. Ufo? Nie, bo w >takim razie kto zaprojektował ufo. Jedyna racjonalna odpowiedź to całkowicie transcendenty byt, >który jest bytem koniecznym dla całego wszechświata Dna jest językiem Boga, a jeśli to negujesz to >nie masz najmniejszego, zielonego nawet pojęcia na temat bioinformatyki.
A kto zaprojektował ten transcendentalny byt zwany tutaj "Bogiem". Wiadomo powszechnie że złożone obiekty nie mogą powstać tak sobie przez przypadek. Stąd wniosek że Bóg istnieć nie może - tak mówią prawa bioinformatyki czytane od początku do końca a nie od końca do początku.
>Prawdopodobieństwo utworzenia się sekwencji aminokwasów tak żeby kodowały białka dla ameby wynosi jak 1 do 10^40000. Mózg ci do końca nie wyewoluował, bo takich bzdur nawet by gimnazjalista nie pieprzył.
Zgadza się tylko w jednym przypadku - gdyby ktoś stworzył wszechświat, wrzucił do niego wszystko co potrzebne do stworzenia ameby a potem czekał aż to wszystko w amebę się ułoży (i to nie coś podobnego do ameby ale właśnie w 100% współczesną amebę). Przyroda tak nie działa.
|
|
6 na 6 | grg74 (190 punktów) |
zawsze mnie bawiły argumenty typu (nie)prawdopodobieństwo w arsenale "naukowców" religijnych.... tylko malusie ale.... DNA stworzył Bóg, w domyśle, a jakże JHWH, ( proszę pamiętać o PIERWSZYM przykazaniu  ), pewnie np. gdzieś w Turcji odbywa się podobna dyskusja tylko ze tam DNA stworzył Allach. Moje głupie pytanie do nich wszystkich: Jakie jest prawdopodobieństwo że jeżeli DNA stworzył Bóg, to że jest to ten ich konkretny Bóg?
|
|
2 na 2 | myprecious (7170 punktów) | DNA nie jest kodem! To bardzo częsty argument kreacjonistyczny, jednak DNA nie może być zwany kodem. Kod składa się z symboli, które reprezentują inne symbole. Dna składa się z łańcucha cząsteczek, których symbolami są CAGT - ale to my nadajemy te symbole dla własnej wygody, natomiast to co te symbole reprezentują to nazwy cząstek składającyhc się na DNA. Jednak nazwy tych cząsteczek to symbole 'podstawowe', które odnoszą się do samej fizycznej cząsteczki a nie symboli. Kod jest konieczny i wystarczający do osiągnięcia stanu końcowego ze stanu początkowego. DNA jest konieczne ale niewystarczające do osiągnięcia stanu końcowego.
Jesus shaves!
|
|
 | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >DNA nie jest kodem! >To bardzo częsty argument kreacjonistyczny, jednak DNA nie może być zwany kodem. Kod składa się z symboli, które reprezentują inne symbole. Dna składa się z łańcucha cząsteczek, których symbolami są CAGT - ale to my nadajemy te
Nazywanie DNA kodem bierze się stąd, że DNA jest algorytmem, programem, wg którego np z jednej komórki powstaje nowy organizm. Programy nazywane są czesto kodami, a programiści koderami. Stąd używanie słowa "kod" w odniesieniu do DNA. To słowo ma po prostu kilka znaczeń i niepasowanie do jednego z nich, nie oznacza że inne znaczenia też są niezgodne.
|
|
|  | | myprecious (7170 punktów) | >>DNA nie jest kodem! >>To bardzo częsty argument kreacjonistyczny, jednak DNA nie może być zwany kodem. Kod składa się z symboli, które reprezentują inne symbole. Dna składa się z łańcucha cząsteczek, których symbolami są CAGT - ale to my nadajemy te >Nazywanie DNA kodem bierze się stąd, że DNA jest algorytmem, programem, wg którego np z jednej komórki powstaje nowy organizm. Programy nazywane są czesto kodami, a programiści koderami. Stąd używanie słowa "kod" w odniesieniu do DNA. To słowo ma po prostu kilka znaczeń i niepasowanie do jednego z nich, nie oznacza że inne znaczenia też są niezgodne. >
W takim razie Twój argument opiera się na ekwiwokacji. Wyjaśniłem czemu DNA nie jest kodem - a Ty zmieniasz definicję kodu. Wybacz ale to błąd logiczny.
Jesus shaves!
|
|
| |  | Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >W takim razie Twój argument opiera się na ekwiwokacji. Wyjaśniłem czemu DNA nie jest kodem - a Ty zmieniasz definicję kodu. Wybacz ale to błąd logiczny.
Chyba rozumiem o co chodzi. DNA nie jest kodem, ale zapis poszczególnych genów przy użyciu liter, np przez naukowców już nim jest i stąd nieporozumienie?
|
|
| | |  | | myprecious (7170 punktów) | >>W takim razie Twój argument opiera się na ekwiwokacji. Wyjaśniłem czemu DNA nie jest kodem - a Ty zmieniasz definicję kodu. Wybacz ale to błąd logiczny. >Chyba rozumiem o co chodzi. DNA nie jest kodem, ale zapis poszczególnych genów przy użyciu liter, np przez naukowców już nim jest i stąd nieporozumienie? >
Zapis jest dla naszej wygody, ale symbole zapisu nie reprezentują innych symboli - a cząsteczki. Posługujemy się kodem (językiem) do opisu tych cząsteczek, ale one same nie są kodem.
Jesus shaves!
|
|
| |  | | martok (1115 punktów) |
>Twój argument opiera się na ekwiwokacji. Wyjaśniłem czemu DNA nie jest kodem - a Ty zmieniasz definicję kodu. Wybacz ale to błąd logiczny.
Wikipedia:
Kod genetyczny - reguła, według której informacja genetyczna, zawarta w sekwencji nukleotydów kwasu nukleinowego (DNA lub RNA), w komórkach wszystkich organizmów może ulegać "tłumaczeniu" na kolejność (sekwencję) aminokwasów w ich białkach w procesie biosyntezy białek. *
|
|
| | |  | | myprecious (7170 punktów) | >>Twój argument opiera się na ekwiwokacji. Wyjaśniłem czemu DNA nie jest kodem - a Ty zmieniasz definicję kodu. Wybacz ale to błąd logiczny. >Wikipedia: > Kod genetyczny - reguła, według której informacja genetyczna, zawarta w sekwencji nukleotydów kwasu nukleinowego (DNA lub RNA), w komórkach wszystkich organizmów może ulegać "tłumaczeniu" na kolejność (sekwencję) aminokwasów w ich białkach w procesie biosyntezy białek. >* >
Nie mówimy tutaj o przyjętej frazie, a o tym czy dna jest kodem, w znaczeniu tego słowa.
Jesus shaves!
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>Nie mówimy tutaj o przyjętej frazie, a o tym czy dna jest kodem, w znaczeniu tego słowa. DNA w takim razie nie jest kodem. DNA jest wielkocząsteczkowym organicznym związkiem chemicznym.
|
|
| | |  | 7 na 7 | Ania. (14138 punktów) | >>Twój argument opiera się na ekwiwokacji. Wyjaśniłem czemu DNA nie jest kodem - a Ty zmieniasz definicję kodu. Wybacz ale to błąd logiczny. >Wikipedia: > Kod genetyczny - reguła, według której informacja genetyczna, zawarta w sekwencji nukleotydów kwasu nukleinowego (DNA lub RNA), w komórkach wszystkich organizmów może ulegać "tłumaczeniu" na kolejność (sekwencję) aminokwasów w ich białkach w procesie biosyntezy białek. DNA nie jest kodem, tak samo jak dysk twardy nie jest zapisem 0/1. DNA to kwas deoksyrybonukleinowy, polimer nukleotydów. A że sekwencja nukleotydów opiera się na kodzie, to inna sprawa. Kod jest informacją. Informacja nie jest obiektem realnie istniejącym, jako przedmiot. To układ danych, w tym przypadku układ zasad azotowych. W analogii do dysku twardego informacją jest układ stanów 0/1.
Telewizor jest telewizorem, a informacje, jakie przez niego są przekazywane, to informacje. Treść dziennika TV nie jest telewizorem.
Rozumiem uproszczenie, ale jednak nie mieszajmy obiektów materialnych z obiektami o innej naturze.
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | Ciekawe dlaczego wszechmocny bóg od razu nie stworzył człowieka w obecnej postaci, tylko musiał polegać na ewolucji z jej miliardami lat błądzenia po niezliczonych ślepych odnogach. Czy wszystko na co go było go stać to DNA, jakieś ameby i boska cierpliwość co z tego wyjdzie? Jeśli tak, to kompetencje tego boga zdają się być zawyżane; i dlaczego akurat DNA? Czy RNA i TNA to już mogły powstać naturalnie?
Teiści znajdują jakiś punkt i krzyczą: o statystycznie niemożliwe! Wygląda na to, że ten bóg raz po raz ingeruje i popycha sprawy do przodu, kiedy biedna natura nie może sobie poradzić, bo jej statystyka nie pozwala. A natura ma statystykę w..
|
|
6 na 6 | Ania. (14138 punktów) | 1) tak, niemal na pewno pierwsze organizmy nie były oparte na DNA. Niemal na pewno RNA było wcześniej, dopiero później zostało rozbudowane o białka i DNA, nie jest pewne w jakiej kolejności. Ślady dominacji RNA widać np. w mechanizmie translacji. Nie jest pewne, czy przed RNA nie istniał inny, prostszy replikator - nie możemy tego wykluczyć, udało się stworzyć tego typu związki w probówkach.
2) Prawdopodobieństwo polegające na losowaniu kolejnych prób faktycznie brzmi niewiarygodnie. Ale to tak nie działa. Wyobraź sobie sekwencję, np. wiersz Mickiewicza. Czy wyobrażamy sobie że losując kolejne litery ułożymy taki wiersz? Nie. Ale wyobraź sobie, że losujesz pierwszą literę i odrzucasz każdy los, o ile nie jest trafny. Wystarczy kilkanaście prób, aby trafić. No - może dwadzieścia parę. Teraz jedna jest trafiona, losujemy drugi znak. Znowu - trafiony znak zostaje, a reszta jest odrzucana.
Ewolucja to zmiany krok po kroku, te które się sprawdziły, zostały. Reszta odpadła.
|
|
 | | adinus (320 punktów) | Dzieki! Tak właśnie myślałem, że pierwsze organizmy były kodowane przez prostsze niż RNA "urządzenia", a owe urządzenia rozwijały się potem stopniowo dokładając kolejne "literki", o ile się sprawdziły. Wciąż zastanawia mnie jak te pierwsze organizmy wyglądały i czy mogły powstać "od tak" w zagotowanej zupie związków chemicznych bo tam losowanie musiało by być jednoczesne. Jestem trochę na bakier z biologią ale z chęcią przeczytam tą zaproponowaną na początku książkę Richarda Dawkinsa, może tam jest odpowiedź. Pozdrawiam
|
|
|  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > Wciąż zastanawia mnie jak te pierwsze organizmy wyglądały i czy mogły powstać "od tak" w zagotowanej zupie związków chemicznych bo tam losowanie musiało by być jednoczesne. Jestem trochę na bakier z biologią ale z chęcią przeczytam tą zaproponowaną na początku książkę Richarda Dawkinsa, może tam jest odpowiedź.Akurat tej odpowiedzi tam nie ma. Gdy Dawkins pisał tę książkę mechanizm abiogenezy był jeszcze dużą zagadką. Obecnie już więcej wiemy, choć to wciąż hipotezy. Poszukaj w sieci RNA world lub świat RNA. Można znaleźć sporo interesujących materiałów takich jak ten.
|
|
| |  | 2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | > > Wciąż zastanawia mnie jak te pierwsze organizmy wyglądały i czy mogły powstać "od tak" w zagotowanej zupie związków chemicznych bo tam losowanie musiało by być jednoczesne. Jestem trochę na bakier z biologią ale z chęcią przeczytam tą zaproponowaną na początku książkę Richarda Dawkinsa, może tam jest odpowiedź.> Akurat tej odpowiedzi tam nie ma. Gdy Dawkins pisał tę książkę mechanizm abiogenezy był jeszcze dużą zagadką. Obecnie już więcej wiemy, choć to wciąż hipotezy. Poszukaj w sieci RNA world lub świat RNA. Można znaleźć sporo interesujących materiałów takich jak ten. Warto też byłoby polecić książkę Vinoda K. Wadhawana "Nauka złożoności". Gotowych rozwiązań raczej nie daje, ale wskazuje dziedziny nauki (głównie termodynamikę), na których można by oprzeć domysły mechanizmów abiogenezy. Jest do kupienia w księgarni Racjonalisty.
|
|
|  | 3 na 3 | Ania. (14138 punktów) | > Dzieki!> Tak właśnie myślałem, że pierwsze organizmy były kodowane przez prostsze niż RNA "urządzenia", a owe urządzenia rozwijały się potem stopniowo dokładając kolejne "literki", o ile się sprawdziły.Oczywiście, ewolucja działa w kierunku - od prostszego, do bardziej złożonego. Chociaż niekiedy zdarza się odwrotnie, ale to już wyjątki. Takie tasiemce np. są silnie wyspecjalizowane do pasożytnictwa, a zatraciły większość narządów, typowych dla ich kuzynów wolnożyjących. Jeśli coś jest złożone, to musiało powstać z prostszego. Jakoś i kiedyś, my musimy tylko dowiedzieć się, jakie możliwości są realne, a już hipoteza stoi całkiem przyjemnie na nogach. > Wciąż zastanawia mnie jak te pierwsze organizmy wyglądały i czy mogły powstać "od tak" w zagotowanej zupie związków chemicznych bo tam losowanie musiało by być jednoczesne.Trudno tu coś przewidzieć, w dużej mierze opieramy się na luźnych hipotezach. Nie padła ostateczna odpowiedź, bo póki co nie mamy (i może nigdy nie pozyskamy) dowodów archeologicznych z tego etapu. Prawdopodobnie dość wcześnie nastąpiło oddzielenie wnętrza od zewnętrza. Struktura związków amfipatycznych umożliwia taki proces. Bada to np. Szostak - mój ulubieniec, bo narodowości polskiej i do tego noblista. Co zawierał taki pęcherzyk, trudno powiedzieć. Raczej RNA już, bo nie mamy śladu żywych organizmów z innym materiałem genetycznym niż DNA/RNA. Jaki był dodatkowy aparat biochemiczny też nie wiemy. > Jestem trochę na bakier z biologią ale z chęcią przeczytam tą zaproponowaną na początku książkę Richarda Dawkinsa, może tam jest odpowiedź.Nie ma, ale w niektórych książkach omawia wybrane hipotezy. Odpowiedzi gotowej nie daje, bowiem nie istnieje jeszcze taka odpowiedź. Ale brak odpowiedzi, to nie jest problem. Większym problemem jest pozorna odpowiedź, satysfakcjonująca leniwe umysły. A samo poszukiwanie to już zaleta
|
|
2 na 2 | Marszalik (733 punktów) |
>Dna jest kodem. Zatem: dna pochodzi od inteligencji. Ufo? Nie, bo w >takim razie kto zaprojektował ufo.
Ja tylko wtrącę swoje 3 grosze.
Skoro zakładamy, że Bóg nie ma DNA (bo, idąc za argumentacją, kto zaprojektował Boga?), to spokojnie możemy też założyć, że UFO też nie musi go mieć(przynajmniej do momentu aż tego UFO w końcu dorwiemy i zbadamy). Obojętne, jakie wyniki stoją za dalszą częścią argumentacji o prawdopodobieństwie, Pan Informatyk powinien najpierw skupić się na poprawnym wyeliminowaniu Bugów z jego teorii.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|