Nie obrodziło coś latoś na Forumie w temacie Powstania Warszawskiego - to i dobrze  . Też bym się kwestią - nawet śladowo - nie zajął, gdyby nie Przecudnej Urody osobliwość znaleziona właśnie na Frondzie, przed której zaprezentowaniem forumowej Publiczności powstrzymać mi się trudno. Trzymają tam otóż takiego dyżurnego prof. dr haba od pedagogiki, co się Nalaskowski nazywa. Bredzi na ogół równo z innymi nie wyróżniając się niczym specjalnym, toteż i pisać nie ma zwykle o czym. Tak byłoby i z tymi majakami okołopowstańczymi, gdyby nie jedno jedyne zdanie pod sam koniec tekstu. Ono idzie tak: Cytat:I jedyne, co możemy zrobić to zapalenie znicza na ich mogile bez poniżającego zastanawiania się czy Powstanie Warszawskie miało sens czy nie. Niby odwiecznie się jakoś przeczuwało, że tak to właśnie jest... a jednak zawsze Bardzo Miło na własne oczy zobaczyć, jak katolicki profesor i pedagog - sam z siebie, przez nikogo nie przymuszany, otwartym tekstem - oświadcza, że zastanawianie się nad tym, czy coś (np. zagłada stolicy ale mogłoby być cokolwiek) ma sens czy nie, uznaje za rzecz poniżającą. I jeszcze się z tego cieszy. To i ja się cieszę  . Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie - jak to mówią.  |