Racjonalista - Strona głównaDo treści
Teleologia czy bezładne działanie przyrody

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
07-09-2012 00:03laik 80 (29 punktów)Teleologia czy bezładne działanie przyrody
Ocena -3 na 3
Witam
Ten tekst jest fragmentem reakcji na pochlebną recenzję artykułu S E. Guthrie’a, który ukazał się w numerze 70. „Bez dogmatu” p.t. „Inteligentny projekt świata jest iluzją”. Tekst ten z różnych powodów nie był prawdopodobnie nigdzie publikowany. Od ukazania się tego artykułu minęło wprawdzie 6 lat, ale temat nadal jest aktualny i wart przedyskutowania.
Z wywodów zawartych w tym artykule wynika, że jego autor bez cienia refleksji przyjmuje, opierając się na ustaleniach „cognitiwe science”, że świat (wszechświat, układ słoneczny, nasza planeta) istnieją bez żadnego sensu, bez ładu i składu, jako przypadkowy, niemający żadnego celu i uzasadnienia „bąbel”, w którym na drodze żmudnej (i jak by na to nie patrzeć ukierunkowanej) ewolucji pojawia się istota myśląca, nie tylko świadoma swojego istnienia („cogito ergo sum”, ale zdolna też do poznawania budowy i charakteru tego świata, przy czym sporą część tego procesu poznawczego już zrealizowała. Autor podaje, że wiedza ta czerpie z różnych dyscyplin „w tym z psychologii, neurobiologii, informatyki i anrtopologii” a wikipedia dodaje jeszcze filozofię i językoznawstwo. Oczywiście, ani autor ani wikipedia nie wspomina przy tym o takich podstawowych dziedzinach wiedzy jak matematyka, fizyka, chemia czy biologia.
Jednym pociągnięciem pióra autor wyrzuca na śmietnik nie tylko poglądy wielu filozofów ale również cały dorobek nowoczesnej fizyki. Dobierając niezbyt adekwatny i dość prymitywny, ale za to liczny, zestaw przykładów, rozprawia się bezpardonowo z teleologią i finalizmem, rozumianym przy tym nie jako pogląd filozoficzny ale wyłącznie jako aspekt psychologiczny. W podobny sposób rozprawia się z pojęciem „antropomorfizm” choć wiadomo, że jest ono w bardzo różny sposób interpretowane.
Spróbujmy zatem krytycznie rozpatrzyć tytułowe przesłanie autora „Inteligentny projekt świata jest iluzją”
. Powszechnie w wielu religiach przyjmuje się dogmat, że „Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje”. Dogmat ten potraktowany alegorycznie a nie dosłownie według starego testamentu, zawiera z pewnością racjonalne ziarno prawdy. Jeżeli zgodnie z większością nurtów renesansowej filozofii przyrody utożsamimy Boga z materią, przyrodą czy z wszechświatem, to możemy zaobserwować daleko idące podobieństwa. Materia nie jest ani szczególnie zła ani dobra, podobnie jak człowiek, nie jest też miłosierna ani szczególnie mściwa czy sadystyczna. Podobnie jak jednostki ludzkie, materia (Bóg) dąży do rozwoju i samopoznania przy czym zakodowany w materii pierwiastek rozwoju i samopoznania nazywany jest w wielu religiach i wielu nurtach filozoficznych duchem. W religii katolickiej jeden Bóg występuje w trzech osobach: - bóg ojciec, syn boży i duch święty, - co jest dość zgrabnym określeniem tej złożonej i daleko jeszcze nie poznanej istoty. A więc możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że Bóg, materia, czy przyroda dążą do permanentnego rozwoju i ostatecznego poznania siebie. Wystarczy prześledzić historię świata, od tzw. „wielkiego wybuchu”, i powstałego w wyniku tego wybuchu wodoru, a następnie tworzenia się gwiazd i planet, aż wreszcie po powstanie życia i myśli na naszej planecie, żeby dojść do wniosku, że historia potwierdza bez wątpienia, wyżej wymienioną hipotezę. Ktoś może powiedzieć, że teoria wielkiego wybuchu wcale nie musi być prawdziwa. To jednak niczemu nie przeczy. Nie ma znaczenia czy świat powstał w wyniku wielkiego wybuchu, czy istniał zawsze, czy też został stworzony przez inteligentnego stwórcę. Na podstawie obserwacji historycznych można niemal z całą pewnością stwierdzić, że świat dąży do rozwoju i samopoznania. Niestety przyroda jest bardzo rozrzutna (podobnie jak człowiek) i realizuje swoje cele na zasadzie ogromnego łańcucha prób i błędów. Miliardy bakterii, glonów, pierwotniaków, owadów, ryb, gadów, ptaków, wreszcie ssaków w tym ssaków naczelnych i w końcu człowieka myślącego, dobitnie potwierdzają tę właściwość przyrody. Ogromny nakład pracy, jaki wykonała ewolucja, nie świadczy o tym, że praca ta poszła na marne. W ciągu tych ok.15. miliardów lat we wszechświecie i 4 do 5. miliardów lat na naszej planecie ewolucja zrobiła na tyle wielki krok naprzód, że my Ziemianie jesteśmy w stanie logicznie się spierać czy działa ona celowo czy zupełnie chaotycznie.
Pominę w tych rozważaniach ważny i obszerny problem antropocentryzmu, w tym niebagatelne pytanie, czy człowiek -„Ziemianin”- jest jedyną myślącą istotą we wszechświecie. Spróbuję natomiast poddać pod rozwagę praktyczne konsekwencje dla człowieka (ludzkości) jakie wynikają z przyjęcia założenia o całkowitej chaotyczności świata bądź z założenia celowego (teleologicznego) działania przyrody (Boga).
Obecnie, jeśli pominie się poglądy niektórych filozofów i może kilkudziesięciu milionów zdecydowanych ateistów, niemal powszechnie w społecznościach ludzkich panują religie, czyli wiara w jedynego osobowego Boga Stwórcę, jak w religiach wywodzących się z judaizmu, bądź też w systemy wykreowane przez filozofów wschodu, uznawanych niezależnie od głoszonych przez nich doktryn za mniej lub bardziej świętych (Budda. Konfucjusz, Laicy). W niektórych społecznościach zachował się jeszcze prymitywny animizm lub wiara w boskość władców. (do niedawna Japonia i w pewnym sensie ZSRR i Niemcy hitlerowskie). Nie tutaj jednak miejsce żeby bardziej szczegółowo charakteryzować poszczególne wierzenia. Rezultaty takiego stanu rzeczy są aż nadto widoczne. Z jednej strony ogrom cierpień ludzkich z krwawymi wojnami religijnymi włącznie. Z drugiej strony, można jednak przyjąć, że wiara w jakiś poza czysto fizyczny, poza biologiczny sens istnienia, co najmniej walnie przyczyniła się do osiągnięcia przez ludzkość obecnego poziomu cywilizacyjnego. Gdyby prawda była taka, że wszystko odbywa się zupełnie przypadkowo i chaotycznie to z pewnością pozostalibyśmy na poziomie małp a może nawet pierwotniaków. I w tym sensie można powiedzieć, że Bóg stworzył człowieka.
Zakładając nawet, że ludzkość doszła do obecnego stanu cywilizacyjnego w całkowicie chaotycznym i bezcelowym procesie to przyjęcie takiej tezy nie poprawi naszego położenia ani stanu wiedzy o otaczającym nas świecie i nas samych. Wręcz przeciwnie, przyczyni się do dalszego zamętu w naszych umysłach i naszych poczynaniach. Niestety skutki takiego chaosu w pojmowaniu świata i zachowaniu ludzi stają się coraz bardziej widoczne.
Przyjęcie natomiast eleologicznego modelu świata pozwoli na pewne uporządkowanie naszego poglądu na świat i być może zaoszczędzi ludzkości wielu rozczarowań i zbędnych cierpień.
W podsumowaniu chciałbym stwierdzić, że przyjęcie czysto fizycznego modelu świata jest dla człowieka niekorzystne i dlatego mimo na ogół słusznej krytyki wszelkich religii, uprawianej niemal od momentu ich ukształtowania, religie w tej czy w innej formie ciągle wyznawane są przez znakomitą większość ludzkich społeczności. Sam autor zresztą w wielu miejscach omawianego artykułu przeczy sam sobie. Z jednej strony, posługując się tendencyjnie dobranymi przykładami i twierdzi, że „inteligentny projekt świata jest iluzją” z drugiej zaś optuje za intencjonalnym modelem, który jak sam dowodzi, daje człowiekowi większe możliwości.

Materia rządzi się własnymi prawami i jest na swój sposób inteligentna.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Lodowy (1486 punktów)
Niech poniżej wpisują się Ci, którym nie chciało się czytać całego tekstu autora wątku.
07-09-2012 00:55 
 Ocena 2 na 2
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)
Lepiej nie, bo serwer może tego nie wytrzymać.
_
07-09-2012 01:01 
 Ocena 6 na 6
Doppelganger (3218 punktów)
>Niech poniżej wpisują się Ci, którym nie chciało się czytać całego tekstu autora wątku.

Wyłamię się bo dotrwałem choć katusze były znaczne. Jestem zbyt zniechęcony i zmęczony późną porą na dłuższą, merytoryczną wypowiedź więc wstawię tylko link który omawia m.in. poważny problem pasożyta żerującego na ludzkiej psychice - religijnej przywry mózgowej na działaniu której oparta jest ta pseudofilozoficzna wypowiedź.

Miłego wyciągania wniosków.
07-09-2012 09:46 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
>Niech poniżej wpisują się Ci, którym nie chciało się czytać całego tekstu autora wątku.
Ja.

Jeśli widzę tekst tych rozmiarów, nie rozbity na akapity, to czuję irracjonalną odrazę.
Zabójca-Bogów (3947 punktów)
Witam i minus na wstępie .

Popełniłeś duuużą ilość błędów -- kilka z nich sprostuję .

Na początek -- materia nie istnieje bez ładu i składu (wszechświat, układ słoneczny, nasza planeta) - wiele praw fizyki reguluje jej istnienie i określa co może a czego nie .
(Oczywiście istnienie praw i stałych nie oznacza że Projektant istnieje .)

>(i jak by na to nie patrzeć ukierunkowanej)
Co rozumiesz poprzez "ukierunkowanej" ?
(99.9 % gatunków jakie istniały na Ziemi wymarło - czyżbyś Śmierć za kierunek uznawał ewolucji ?)

>ewolucji pojawia się istota myśląca, nie tylko świadoma swojego istnienia, ale zdolna też do poznawania budowy i charakteru tego świata, przy czym sporą część tego procesu poznawczego już zrealizowała.
Zdolności poznawcze i świadomość istnienia to nie tylko nasze cechy--ewoluowały one i ich stadia różnorakie są w różnych gatunkach zwierząt obecne .(z zrealizował człowiek poznanie świata w takim stopniu dopiero nie tak dawno i to wbrew religiom i gdy wiarę w nadnaturalne porzucił i Racjonalizm/Naturalizm zastosował .)

>Jednym pociągnięciem pióra autor wyrzuca na śmietnik nie tylko poglądy wielu filozofów
I bardzo dobrze robi -- zgroza mnie ogarnia jak widzę jak wiele błędnych rozumowań jest ludziom wtłaczanych poprzez błędną naukę myśli ludzkiej czyli:
-najpierw uczą jak myślał Arystoteles i inni dawni na przestrzeni wieków
i wprowadzają błędne schematy myślowe i pojęcia jakie już dziś nie mają sensu fizycznego.
-Zamiast najpierw uczyć poprawnego rozumowania a potem pokazać jak błądziła kiedyś myśl ludzka.
(przykładem niech będzie stare znaczenie Racjonalizmu (jakim pewnie się Ty kierujesz i jakiego na KUL uczą) a nowoczesne znaczenia Racjonalizmu zgodnego z empiryzmem i będącego przeciwieństwem irracjonalizmu ).

> rozprawia się bezpardonowo z teleologią i finalizmem, rozumianym przy tym
nie jako pogląd filozoficzny ale wyłącznie jako aspekt psychologiczny.
No i świetnie że się rozprawia ja na co dzień teologie i kłamstwa religijnych mesjaszy/proroków/klechów rozwalam na pył .
Finalizm zakłada jakiś finał/cel -- ale trafnie tylko dla siebie jako zbędnego i pełnego myślenia życzeniowego stanowiska . Psychologia trafnie to określa - " Występuje najczęściej u małych dzieci i ludów prymitywnych." --teologia to bajki dla dzieci .

>Inteligentny projekt świata jest iluzją.
Jasne że jest . Tylko osobom bez stosownego aparatu krytycznego wydaje się że nie jest.

> . Powszechnie w wielu religiach przyjmuje się dogmat, że "Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo swoje". Dogmat ten potraktowany alegorycznie a nie dosłownie według starego testamentu, zawiera z pewnością racjonalne ziarno prawdy.
??? Jakie racjonalne żródło prawdy ? Chyba takie że religioznawstwo i psychologie wszelakie ewolucyjne wskazują na wymyślenie Boga przez człowieka !!! Czyli umysłowe uporządkowanie swych pragnień i lęków oraz niewiedzy .

>renesansowej filozofii przyrody utożsamimy Boga z materią, przyrodą czy z wszechświatem, to możemy zaobserwować daleko idące podobieństwa.
Ale tylko do "materią, przyrodą czy z wszechświatem" bo do boga to nic nie jest podobne z tych rzeczy -- one nie są Urojeniami a Bóg jest.

>Materia nie jest ani szczególnie zła ani dobra, podobnie jak człowiek,nie jest też miłosierna ani szczególnie mściwa czy sadystyczna.
Kompletnie nie wiesz nic o pochodzeniu dobra i zła --oraz ni cholery nie zauważasz zła jakie ludzie wyrządzają (szczególnie hurtowo zło robią wierzący) --zwierzęta innych gatunków aż tak okrutne bezsensownie nie są jak zdarzają się ludzie mściwi/sadystyczni.

CDN
MarcinK (9189 punktów)
>W religii katolickiej jeden Bóg występuje w trzech osobach: - bóg ojciec, syn boży i duch >święty, - co jest dość zgrabnym określeniem tej złożonej i daleko jeszcze nie poznanej istoty.

>A więc możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że Bóg, materia, czy przyroda dążą >do permanentnego rozwoju i ostatecznego poznania siebie.

Z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można stwierdzić, że nawet boska omniscjencja nie pozwoli mu odkryć samego siebie - jego trzyosobowojednobowość jest określeniem zdecydowanie zbyt zgrabnym.
Zabójca-Bogów (3947 punktów)
>materia (Bóg) dąży do rozwoju i samopoznania przy czym zakodowany w materii pierwiastek
rozwoju i samopoznania nazywany jest w wielu religiach i wielu nurtach filozoficznych duchem.
Bóg dąży do rozwoju i samopoznania? A jak to ma zrobić nie istniejąc ?
Duch ? Dusza/duch/ciało eteryczne nie istnieją to tylko wymysły .Obalone przez nauk wiele .

>W religii katolickiej jeden Bóg występuje w trzech osobach: - bóg ojciec, syn boży i duch święty, - co jest dość zgrabnym określeniem tej złożonej i daleko jeszcze nie poznanej istoty.
??? Na świecie istniało 600 trójc świętych nim Kościelni spryciarze dołożyli najpierw jedną osóbkę bożą i była "dwójca" a potem trzecią --ja bym im jeszcze 4 do brydża dorzucił ...Trójca to nie jest zgrabne określenie ale totalna bzdura .
1+1+1=3 (dla mnie)
1+1+1=1 (dla wierzącego jak sobie trójce podlicza)

>A więc możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że Bóg, materia, czy przyroda dążą do permanentnego rozwoju i ostatecznego poznania siebie.
??? Może Ty możesz dla mnie to zbyt głupie .

>Wystarczy prześledzić historię świata (...)że potwierdza historia wyżej wymienioną hipotezę.
Bóg do rozwoju? I poznania siebie ? Przyroda ,Materia ?
A księżyc tez do tego dąży czy go pominąłeś razem ze słońcem i innymi planetami jako nie należące do boga/materii/przyrody ?

>czy człek jest jedyną myślącą istotą we wszechświecie.
Uspokajam Cię nie jest...Bonobo ,Szympansy , goryle, delfiny i inne takie też myślą i zdania budują co poniektóre i rozmawiają miedzy sobą a i narzędzi używają i nawet je same wykonują .

>Obecnie, jeśli pominie się poglądy niektórych filozofów i może kilkudziesięciu milionów zdecydowanych ateistów,
A to właśnie osoby jakich nie powinieneś pomijać a wręcz uczyć się od nich .

>niemal powszechnie w społecznościach ludzkich panują religie, czyli wiara w jedynego osobowego Boga Stwórcę, jak w religiach wywodzących się z judaizmu,
Właśnie to mnie martwi i jak mi bóg nie miły rozwalę te religie w pył (memowo).

>Rezultaty takiego stanu rzeczy są aż nadto widoczne. Z jednej strony ogrom cierpień ludzkich z krwawymi wojnami religijnymi włącznie.
Właśnie ja je widzę i wiem że religie i wiara religijna to zło .

Dalej nie będę odpisywał bo już późno 1.44 tyle powinno wystarczyć . Byś wiedział iż żle rozumujesz i najprawdopodobniej w opaczny sposób rozumiesz słowa i pojęcia.

>Materia rządzi się własnymi prawami i jest na swój sposób inteligentna.
Tak , tak ,tak ależ oczywiście -- to tak na koniec zdefiniuj (na podstawie linku) inteligencje i ja do księżyca przypisz (jak nic z materii)--tak na swój sposób jak napisałeś.
malicious.fm.interia.pl/inteligencja.htm
07-09-2012 07:04 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>>czy człek jest jedyną myślącą istotą we wszechświecie.
>Uspokajam Cię nie jest...Bonobo ,Szympansy , goryle, delfiny i inne takie też myślą i zdania budują co poniektóre<

I "seksują" dla przyjemności co poniektóre....świntuchy jedne i drugie .


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
07-09-2012 06:31
 Ocena 16 na 16
Fizyk (17637 punktów)
> ... rozprawia się bezpardonowo z teleologią i finalizmem...

Ale brzydal. A tu oczywiste jest, że deszcz celowo pada jak tylko nie wezmę parasola.
maceox (6766 punktów)
>Gdyby prawda była taka, że wszystko odbywa się zupełnie przypadkowo i chaotycznie to z pewnością pozostalibyśmy na poziomie małp a może nawet pierwotniaków.
Fakt, że napisałeś powyższe zdanie świadczy o tym, że nie do końca chyba jesteś świadom, jaki materiał dowodowy został już do tej pory zebrany na poparcie Teorii Ewolucji (w tym homo sapiens).
TE właśnie tłumaczy jak się to działo bez konieczności odwoływania się do - jakkolwiek pojętego - uprzedniego zamiaru (np. boskiego).
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem poniższe artykuły i muszę się przyznać, że nie wiedziałem wszystkiego, co zostało w nich przekazane. Bardzo polecam:
www.racjon(*).i.inne.glupie.pytania.Czesc.I

Jednak zasadniczo proponuję zastanowić się nad zasadą działania doboru naturalnego. Na czym dokładnie polega to dostosowanie?

Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
setarkos (10757 punktów)
>.. na drodze żmudnej (i jak by na to nie patrzeć ukierunkowanej) ewolucji pojawia się istota myśląca,
Zależy jak patrzeć - czy "ukierunkowanie" mogło pojawić się wcześniej niż istoty myślące?
>.. zakodowany w materii pierwiastek rozwoju i samopoznania nazywany jest w wielu religiach i wielu nurtach filozoficznych duchem.
Czy planety lub atomy 'rozszyfrowują' jakieś równania lub czują ducha, by 'wiedzieć' jak się poruszać?
>.. możemy z dużą dozą prawdopodobieństwa powiedzieć, że Bóg, materia, czy przyroda dążą do permanentnego rozwoju (..)
>historia potwierdza bez wątpienia, wyżej wymienioną hipotezę.
Czy ludziom pozostaje przy ichnich "dążeniach" rola bezwiednych ofiar, którym wystarczy się zgadzać i nie wątpić?
>.. czy też został stworzony przez inteligentnego stwórcę.
To inteligencja biedziłaby się odwiecznie dając tak mizerne efekty, czy też wzięła się z nieinteligencji (bo przecie nie istniała zanim powstała)?
>.. i w końcu człowieka myślącego,
To jeszcze nie koniec rozwoju - wiele zabobonów i hipokryzji trzeba porzucić, by ludzką aktywność do myślenia przybliżyć.

>.. poddać pod rozwagę praktyczne konsekwencje dla człowieka (ludzkości), jakie wynikają z przyjęcia założenia o całkowitej chaotyczności świata bądź z założenia celowego (teleologicznego) działania przyrody (Boga).
Czy nie wystarczy wizja celowego i rozumnego działania człowieka (ludzkości) opartego na posługiwaniu się przyrodą ("Bogiem")? Nie widać powodu, dla którego mielibyśmy uchaotyczniać chaos czy ubóstwiać bóstwa - one bez nas pewnie sobie poradzą - skoro nie jesteśmy ani całkiem chaotyczni ani boscy.
>.. ludzkość doszła do obecnego stanu cywilizacyjnego w całkowicie chaotycznym i bezcelowym procesie
To zbędne i błędne założenie. Od czasu zaistnienia kultur cywilizacyjnych (w szczególności rozwoju abstrakcyjnego języka) można mówić o próbach celowego porządkowania świata przez człowieka (w szczególności porządkowania wiedzy i samego języka). Historia uczy o uniezależnianiu się ludzi od żywiołów, demonów i tytanów poprzez rozeznanie co da się zmienić, a co pozostaje stałe.

>.. Materia (..) jest na swój sposób inteligentna.
Nie daj boże!
07-09-2012 18:17 
 Ocena-2 na 2
laik 80 (29 punktów)
>>.. Materia (..) jest na swój sposób inteligentna.
>Nie daj boże!

Bazgroły bazgrołami - ale aż strach się bać, że humaniści i na dodatek racjonaliści ani rusz nie mogą rozumieć, że materia jest inteligentna!
Ratatoskr (4439 punktów)
> Zakładając nawet, że ludzkość doszła do obecnego stanu cywilizacyjnego w całkowicie chaotycznym i
>bezcelowym procesie to przyjęcie takiej tezy nie poprawi naszego położenia ani stanu wiedzy o
>otaczającym nas świecie i nas samych. Wręcz przeciwnie, przyczyni się do dalszego zamętu w naszych
>umysłach i naszych poczynaniach. Niestety skutki takiego chaosu w pojmowaniu świata i zachowaniu
>ludzi stają się coraz bardziej widoczne.
> Przyjęcie natomiast eleologicznego modelu świata pozwoli na pewne uporządkowanie naszego poglądu
>na świat i być może zaoszczędzi ludzkości wielu rozczarowań i zbędnych cierpień.

Zakładając nawet, że Ziemia nie jest centrum wszechświata dookoła którego na kryształowych sferach poruszają się Słońcie, Księżyc, planety i gwiazdy lecz stanowi jedynie jedną z planet poruszających się dookoła Słońca w chaotycznych paroksyzmach eliptycznych orbit zaburzanych dodatkowo ich wzajemnymi oddziaływaniami grawitacyjnymi, to przyjęcie takiej tezy nie poprawi naszego położenia ani stanu wiedzy o otaczającym nas świecie i nas samych. Wręcz przeciwnie, przyczyni się do dalszego zamętu w naszych umysłach i naszych poczynaniach. Niestety skutki takiego chaosu w pojmowaniu świata i zachowaniu ludzi stają się coraz bardziej widoczne.

Przyjęcie natomiast geocentrycznego modelu świata, którego podstawą jest porządek kryształowych sfer pozwoli na pewne uporządkowanie naszego poglądu na świat i być może zaoszczędzi ludzkości wielu rozczarowań i zbędnych cierpień.

Tyle komentarza.

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie
Kiełczewski (439 punktów)

>lub bardziej świętych /cały tekst przed i po/.W ktorejś z upaniszad jest taki oto tekst
NIE BYŁO BOGÓW PRZED STWORZENIEM ŚWIATA WIĘC KTO MI POWIE KTO TEN ŚWIAT STWORZYŁ
ponieważ nie jestem naukowcem nie podam precyzjnie żródła,ale co pamiętam to:tłumaczenie niemieckie
z sanskryptu(chyba tak się pisze ten wyraz w komputerze)w wieku dziewietnastnym wydawnictwo Drezno
tłumaczenie polskie chyba Gebertner i Wolf Lwów lata 30 zeszlego wieku.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365