 |
Perspektywy ekonomiczne racjonalizmu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-10-2012 11:03 | M.M.M (1158 punktów) | Perspektywy ekonomiczne racjonalizmu
2 na 2 | Z właśnie otrzymanego ogłoszenia o pracę wnoszę, że postawa racjonalna perspektyw ekonomicznych nie ma. Natomiast magiczne postrzeganie świata warte jest 5000 złotych polskich miesięcznie oraz 1000 złotych premii. Zainteresowanych odsyłam do: tinyurl.com/c2u8fku | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Ależ założenie, że możliwe jest trzepanie kasiory na irracjonalnych zachowaniach ludzi, jest jak najbardziej racjonalne. Nie wierzysz, to spytaj proboszcza.
Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
|
|
8 na 8 | Pa1ryk (1539 punktów) | > Natomiast magiczne postrzeganie świata warte jest 5000 złotych polskich miesięcznie oraz 1000 złotych premii.Z tego co słyszałem z magicznością ta praca ma niewiele wspólnego. Raczej wiąże się ze stałym wciskaniem naiwniakom tego samego kitu. Nie każdy psychicznie da radę przez 8 godzin dziennie z premedytacją oszukiwać klientów, mało chętnych, więc i wynagrodzenie wysokie. Swoją drogą, zastanów się ile takie wróżkowe firmy muszą mieć klientów skoro stać ich na takie pensję... Dla zainteresowanych polecam historię gościa, który tak pracował: piekielni.pl/14390
|
|
 | 2 na 2 | M.M.M (1158 punktów) | > Swoją drogą, zastanów się ile takie wróżkowe firmy muszą mieć klientów skoro stać ich na takie pensję...Wydaje mi się, że próba wyceny rynku magicznego mambo-bambo miała już miejsce na tym portalu. Wydaje mi się, że było to przy okazji wpisania jasnowidza i wróżki na listę oficjalnych zawodów... Na pewno kasa niemała, a przecież nie wliczane były obroty Kościoła
|
|
 | | Manian (950 punktów) | > Nie każdy psychicznie da radę przez 8 godzin dziennie z premedytacją oszukiwać klientówPraca telefonicznego doradcy klienta ten nawyk w człowieku wyrabia  . To nic innego jak kilkugodzinne mamienie ludzi np. szybszą prędkością Internetu, której nigdy nie osiągną, bo rzekoma modernizacja linii nie nastąpi. Pewnie kilka innych zawodów by się jeszcze znalazło. Nie od dziś wiadomo, że zarabia się łatwo na nieświadomości i naiwności. > Swoją drogą, zastanów się ile takie wróżkowe firmy muszą mieć klientów skoro stać ich na takie pensję...No fakt, wystarczy sobie niekiedy obejrzeć program z wróżbami i tych ludzi, którzy dzwonią i jak mieli się zaraz posikać ze szczęścia, bo dostali szczęśliwe liczby to totka, a robić nie ma komu.
|
|
|  | 1 na 1 | Pa1ryk (1539 punktów) | > To nic innego jak kilkugodzinne mamienie ludzi np. szybszą prędkością Internetu, której nigdy nie osiągną, bo rzekoma modernizacja linii nie nastąpi.  A Macierewicz ostrzegał: mgła, brzoza, lagi, spisek, nigdy nie wierz tym z telekomunikacji. Gdzie moje megabity?! Gdzie światłowody!? A ja wróżki hejtuje, cholera jasna...
|
|
3 na 3 | miesnyjez (88 punktów) | > Z właśnie otrzymanego ogłoszenia o pracę wnoszę, że postawa racjonalna perspektyw ekonomicznych nie> ma. Natomiast magiczne postrzeganie świata warte jest 5000 złotych polskich miesięcznie oraz 1000> złotych premii.> Zainteresowanych odsyłam do:> tinyurl.com/c2u8fkuJa nie widzę problemu. Jeśli ktoś daje się robić z siebie idiotę i wierzy we wróżki- to jego problem. Zawsze znajdą się ludzie, którzy to wykorzystają. A co najgorsze jest to, że sporo jest takich ludzi. Szczególnie znudzone panie po 50... Szczerze jakbym miała do wyboru to wolałabym taką pracę niż praca w sklepie za 1200 zł.
|
|
 | 1 na 1 | Paweł Arłukowicz (3162 punktów) |
>Szczerze jakbym miała do wyboru to wolałabym taką pracę niż praca w sklepie za 1200 zł. Z ekonomicznego punktu widzenia - jak najbardziej racjonalne podejście. Ale, o ile ezoteryką zajmą się korporacyjni fachowcy od "prania mózgów" pracowniczych ( a tak to - "na moje oko"- w tym przypadku wygląda ), to zaistnieje niebezpieczeństwo identyfikowania się pracowników z ideami korporacyjnymi. Jedną z nich jest zawsze konieczność wiary w produkt ( pozostaje kwestia zdefiniowania tegoż - owszem. Jednak, dla inicjatorów przedsięwzięcia najprościej jest "pójść" po najmniejszej linii oporu i nie różnicować istoty produktu dla sprzedawcy i finalnego odbiorcy ) który się sprzedaje. A to może być - w dłuższym okresie czasu - ( dla korzyści inicjatorów nawet winno być ) niekorzystne nawet z wspomnianego ekonomicznego aspektu dla sprzedawcy.
|
|
|  | 5 na 5 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >po najmniejszej linii oporu Zlituj się! "Po linii najmniejszego oporu", zapamiętasz?
Aby popłynąć ku nowym horyzontom trzeba się nie bać spuścić brzeg z oczu. (W. Faulkner)
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Jest popyt, więc jest i podaż. Ludzie płacą za różne dziwne rzeczy, w tym za wróżby, taroty, seanse spirytystyczne itd. Jeśli ktoś z własnej woli chce drugiej osobie dawać pieniądze za takie głupoty, to kimże ja jestem żeby widzieć w tym coś złego?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|