 |
Krytyka The Grand Design Stephena Hawkinga Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-01-2013 07:39 | thechristian (-41 punktów) | Krytyka The Grand Design Stephena Hawkinga
-5 na 7 | Witam wszystkich bardzo serdecznie i zapraszam do dyskusji na temat niedawno wydanej książki Stephena Hawkinga "The Grand Design". Do czytania książki zachęciła mnie dawna lektura "Krótkiej Historii Czasu", która w dość przystępny sposób tłumaczyła idee czarnych dziur i tym podobnych zagadnień z zakresu astrofizyki. "The Grand Design" czytam w oryginale, zaznaczam to dlatego, ze w trakcie dyskusji może powstać wrażenie, ze nie cytuje rożnych fragmentów tej książki dokładnie tak jak znają je czytelnicy polskiego tłumaczenia.
Chciałbym tez, aby było jasne, ze jestem Chrześcijaninem i uważam ateizm za błędną filozofie, która stawia tezy jakich w zadnym razie nie jest w stanie obronić. Sam bylem kiedyś ateista i osoba bardzo mocno antyklerykalna ale w wieku 19 lat nawróciłem się na Chrześcijaństwo, choć nie na Katolicyzm.
Nie mam zastrzeżeń do stylu pisarskiego Hawkinga ani do opisu naukowych teorii, które są prezentowane w bardzo przystępnej formie, myślę jednak, ze Hawking się gubi gdy zaczyna wychodzić poza dziedzinę w której jest ekspertem i wkracza na arenę filozofii.
Pierwsza część książki jest poświęcona zagadnieniom filozoficznym takim jak postmodernizm, antyrealizm, determinizm itp. Hawking zadaje pytania takie jak:
Why is there something rather then nothing ? (Dlaczego cokolwiek istnieje ?) Why do we exist ?(Dlaczego my istniejemy ?) Why this particular set of laws and not some other ? (Dlaczego obserwujemy takie a nie inne prawa natury ?)
Czyli zadaje pytania głęboko filozoficzne. Myślę, ze to zabawna niekonsekwencja ponieważ na pierwszej stronie "The Grand Design" (str 13 w moim wydaniu) Hawking pisze:
"... philosphy is dead." (Filozofia jest martwa)
I to ta "filozoficzna" niekonsekwencja własnie jest moim pierwszym zarzutem wobec tego niewątpliwie wielkiego naukowca. Jeśli filozofia jest martwa to dlaczego Hawking czuje potrzebę mówienia prawie wyłącznie o niej przez 1/3 swojej książki i prezentuje swój postmodernistyczny antyrealizm ? Jeśli filozofia jest martwa to dlaczego uniwersytety takie jak Harvard, Yale, Oxford i Cambridge nie zamknęły jeszcze swoich wydziałów filozoficznych ?
Zawiodłem się również ponieważ oczekiwałem, ze po kilkunastu latach badan Hawking powie coś więcej na temat pochodzenia wszechświata oraz "Dostrojenia" wszechświata (Fine tunning of the universe)a znalazłem opis różnych hipotez z których nie wynika jasno co Hawking myśli na ten temat z czego wnoszę, ze nie ma pojęcia skąd wziął się wszechświat ? Jaka jest przyczyna istnienia wszechświata ?
Hawking określa siebie jako Naukowego Deterministę (Scientific Determinist). Skoro naukowy determinizm zakłada, ze prawa fizyki stanowią czynnik przesądzający o tym co się wydarzyło w przeszłości oraz co się wydarzy w przyszłości. Innymi słowy to co się wydarzyło musiało się wydarzyć i nikt ani nic nie mógł i nie może w żaden sposób wpłynąć na bieg tych wydarzeń. Pytanie, które chciałbym zadać jest następujące: Jeśli naukowy determinizm Hawkinga jest prawdziwy to, prawa fizyki są odpowiedzialne nie tylko za uporządkowanie wszechświata ale również za uporządkowanie poszczególnych slow na kartach książki Hawkinga. Jaka mamy gwarancje, ze cokolwiek co zostało przez niego napisane jest prawdziwe skoro został do tego "zmuszony" przez prawa fizyki ? Jaka gwarancje posiada Hawking, ze naukowy determinizm jest prawdziwy skoro został zmuszony do jego wyznawania przez prawa fizyki ? Myślę, ze naukowy determinizm którego gorliwym wyznawca jest Hawking, jest filozofia, która sama siebie podważa.
Stephen Hawking jest niewątpliwie wielkim matematykiem i astrofizykiem, ale jednocześnie człowiekiem tak zaślepionym pragnieniem wyeliminowania przyczyny istnienia wszechświata, ze z tego powodu popełnia błędy na płaszczyźnie logicznej. Chciałbym, żeby naukowcy poszukiwali PRAWDY a nie starali się naginać odkrycia naukowe do "jedynie słusznej" ideologi ateizmu.
Mam nadzieje, ze na tym forum spotkam się z rzeczowa dyskusja. Wiem, ze ateiści uważają się za elitę intelektualna tego świata, apeluje wiec o prezentowanie argumentów w zgodzi ze starożytną zasada:
"Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, ze mógłby nie mieć racji"
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
11 na 11 | Andrzej Bogusławski (52270 punktów) | . > "The Grand Design" czytam w oryginale, zaznaczam to dlatego, ze w trakcie dyskusji może powstać wrażenie, ze nie cytuje rożnych fragmentów tej książki dokładnie tak jak znają je czytelnicy polskiego tłumaczenia.A więc proponuję wypożyczyć sobie polski przekład Wielkiego projektu, aby rozumieć książkę tak, jak rozumieją ją ci, z którymi chce Pan rozmawiać. Wypada np. podać stronę cytatu i dobrze, gdy jest z tego samego wydania. Gdyby Pan zaś nie godził się gdzieś z tłumaczem, to wtedy spokojnie można podać obie wersje językowe. Chce Pan tu rozmawiać - czy popisywać się? > Chciałbym tez, aby było jasne, ze jestem Chrześcijaninem i uważam ateizm za błędną filozofie, która stawia tezy jakich w żadnym razie nie jest w stanie obronić.Szkoda, że słabo zna Pan język polski - słowo chrześcijanin tak samo jak muzułmanizm i katolik piszę się małą literą na początku słowa. > Sam bylem kiedyś ateista i osoba bardzo mocno antyklerykalna ale w wieku 19 lat nawróciłem się na Chrześcijaństwo, choć nie na Katolicyzm.Szanowny Panie, obrażenie się na księdza i na Pana Boga, to żaden ateizm. Sądzę, że Pan nawet nie rozumie słowa, którego Pan tu używa. > Nie mam zastrzeżeń do stylu pisarskiego Hawkinga ani do opisu naukowych teorii, które są prezentowane w bardzo przystępnej formie, myślę jednak, ze Hawking się gubi gdy zaczyna wychodzić poza dziedzinę w której jest ekspertem i wkracza na arenę filozofii.Jest to książka popularno-naukowa, głównie skierowana do inteligentnej młodzieży. Czy Pan uważa się za eksperta od filozofii i kosmologi? > Pierwsza część książki jest poświęcona zagadnieniom filozoficznym takim jak postmodernizm, antyrealizm, determinizm itp. Hawking zadaje pytania takie jak:> Why is there something rather then nothing ? (Dlaczego cokolwiek istnieje ?)> Why do we exist ?(Dlaczego my istniejemy ?)> Why this particular set of laws and not some other ? (Dlaczego obserwujemy takie a nie inne prawa natury?)> Czyli zadaje pytania głęboko filozoficzne.Nie tyle filozoficzne co metafizyczne. Jak wielu zna Pan fizyków teoretycznych, którzy takich pytań nie zadają? > Myślę, ze to zabawna niekonsekwencja ponieważ na pierwszej stronie "The Grand Design" (str 13 w moim wydaniu) Hawking pisze: "... philosphy is dead." (Filozofia jest martwa) I to ta "filozoficzna" niekonsekwencja właśnie jest moim pierwszym zarzutem wobec tego niewątpliwie wielkiego naukowca. Jeśli filozofia jest martwa to dlaczego Hawking czuje potrzebę mówienia prawie wyłącznie o niej przez 1/3 swojej książki i prezentuje swój postmodernistyczny antyrealizm ? Jeśli filozofia jest martwa to dlaczego uniwersytety takie jak Harvard, Yale, Oxford i Cambridge nie zamknęły jeszcze swoich wydziałów filozoficznych?Dlatego, że Pan nie zrozumiał co Hawking powiedział i proponuję skorzystać z tłumaczenia, aby zrozumieć cały kontekst. I tak dalej.... Wypada, jak gdzieś się wchodzi, to choć trochę poznać się ze zwyczajami i wcześniejszymi dyskusjami. Na wiele podobnych tematów już tu dyskutowaliśmy. Może trochę by Pan z tych dyskusji sobie poczytał? > Mam nadzieje, ze na tym forum spotkam się z rzeczowa dyskusja.Szkoda, że tak słabo się Pan do niej przygotował. Może jednak warto trochę zajrzeć do książek i samodzielnie pomyśleć? > Wiem, ze ateiści uważają się za elitę intelektualna tego świata,Gucio Pan wie! Nawet nie wie Pan tego, że rozpoczął Pan rozmowę na portalu racjonalistycznym, a nie ateistycznym. > apeluje wiec o prezentowanie argumentów w zgodzi ze starożytną zasada:"Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, ze mógłby nie mieć racji"Łatwo dostrzec, że dosyć typowy chrześcijanin z Pana, którzy są jak drogowskazy, gdyż uważają, iż są od tego, aby wskazywać drogę, a nie od tego aby nią iść. Poza fideistami rzadko kto używa tu tylu argumentów irracjonalnych i agresywnych ilu Pan użył w tym poście niby mającym rozpocząć merytoryczną rozmowę. Moim zdaniem ta rozmowa Panu się tu nie uda. Trzeba by sporo spuścić z tonu i trochę więcej rozumieć. Pozdrawiam o życzę owocnego dialogu z racjonalistami. @@@ .
|
|
10 na 10 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Stephena Hawkinga "The Grand Design". Do czytania książki zachęciła mnie dawna lektura "KrótkiejGratuluję dociekliwości i odwagi w czytaniu ciekawych książek. > Chciałbym tez, aby było jasne, ze jestem Chrześcijaninem i uważam ateizm za błędną filozofie, która> stawia tezy jakich w zadnym razie nie jest w stanie obronić.Ateizm nie stawia tez. Czeka aż ci którzy stawiają tezy o bogu je udowodnią. To Ty masz udowodnić słuszność chrześcijaństwa i istnienie boga. > Sam bylem kiedyś ateista i osoba bardzo mocno antyklerykalna ale w wieku 19 lat nawróciłem się na> Chrześcijaństwo, choć nie na Katolicyzm.Zatem jest szansa wyleczenia. > Why is there something rather then nothing ? (Dlaczego cokolwiek istnieje ?)Samochód istnieje, bo został wyprodukowany. Wszechświat, ten o którym myślimy w zakresie nędznych 13,6 mld lat świetlnych wziął się z wielkiego wybuchu. Inne wszechświaty równoległe być może też. Nie mamy na ten temat lepszej wiedzy. > Why do we exist ?(Dlaczego my istniejemy ?)Ty, ja? Rodzice się kochali. Homo sapiens? Ewolucja. Jeszcze sprecyzuj czy chodzi Ci o dlaczego jako przeszłość, czy dlaczego jako przyszłość (cel)? > Why this particular set of laws and not some other ? (Dlaczego obserwujemy takie a nie inne prawa> natury ?)Konkretnie które prawa? > Czyli zadaje pytania głęboko filozoficzne.Dla mnie to są zwykłe codzienne pytania. Małe dzieci je zadają. Może on chce sprowokować do myślenia zadając pytania sugerujące istnienia celowości we wszechświecie? O ile mi wiadomo nigdy czegoś takiego nie stwierdzono, ale ludzie lubią się tego doszukiwać. > Myślę, ze to zabawna niekonsekwencja ponieważ na pierwszej stronie "The Grand Design" (str 13 w moim> wydaniu) Hawking pisze:> "... philosphy is dead." (Filozofia jest martwa)To prawda. Ta dziedzina stoi w miejscu od wielu lat. > Jeśli filozofia jest martwa to dlaczego Hawking czuje potrzebę mówienia prawie> wyłącznie o niej przez 1/3 swojej książki i prezentujeA dlaczego by nie miał tego robić jeżeli to było tematem? > filozofia jest martwa to dlaczego uniwersytety takie jak Harvard, Yale, Oxford i Cambridge nie> zamknęły jeszcze swoich wydziałów filozoficznych ?Bo ludzie chcą płacić za szkolenie w tym kierunku. > Hawking powie coś więcej na temat pochodzenia wszechświata oraz "Dostrojenia" wszechPrzyjmij do wiadomości, że poza big bang (jeszcze) nie wiemy skąd się wziął wszechświat. Nie wiem czy wielki wybuch miał przyczynę, ale są niewielkie przesłanki by twierdzić o samoistności. Nie wiemy jak jest naprawdę. > znalazłem opis różnych hipotez z których nie wynika jasno co Hawking myśli na ten temat z czego> wnoszę, ze nie ma pojęcia skąd wziął się wszechświat ? Jaka jest przyczyna istnienia wszechświata ?Przeszłość: Nie wiemy. Nie wiedza tego również księża, święte księgi i ludzie twierdzący, że mają wiedzę na ten temat. Mamy wiele teorii lepszych lub gorszych, ale są one niedoskonałe i nieudowodnione. Przyszłość: Nie ma celu. Nie ma przyczyny dla której spełnienia świat miałby istnieć. Nie ma. To wg mojej wiedzy jest pewne. > Hawking określa siebie jako Naukowego Deterministę (Scientific Determinist). Skoro naukowy> determinizm zakłada, ze prawa fizyki stanowią czynnik przesądzający o tym co się wydarzyło wDeterminizm w przypadku fizyki newtonowskiej się sprawdza. Kwantowej już nie. > przeszłości oraz co się wydarzy w przyszłości. Innymi słowy to co się wydarzyło musiało się wydarzyćDeterminizm w kwestii przyszłości nie działa na duże układy. Determinizm w rozumieniu Hawkinga i naukowym opisuje rezultaty i przyczyny, ale nigdy nie zakłada celowości w istnieniu. Determinizm rozumiany jako celowość istnieje w życiu danej jednostki, bo możemy jako ludzie coś robić w celu osiągnięcia rezultatu. W skali milionów lat nie istnieje. > i nikt ani nic nie mógł i nie może w żaden sposób wpłynąć na bieg tych wydarzeń. Pytanie, które> chciałbym zadać jest następujące: Jeśli naukowy determinizm Hawkinga jest prawdziwy to, prawa fizyki> są odpowiedzialne nie tylko za uporządkowanie wszechświata ale również za uporządkowanieNie mogło tak być, bo są rzeczy dziejące się samoistnie. Jest wiele nie przewidywalnych czynników. > poszczególnych slow na kartach książki Hawkinga. Jaka mamy gwarancje, ze cokolwiek co zostało przez> niego napisane jest prawdziwe skoro został do tego "zmuszony" przez prawa fizyki ? Jaka gwarancjeCoś takiego jak gwarancja nie istnieje. Możesz mieć zapewnienie lub opis rzeczy i samemu sprawdzić jak jest. > posiada Hawking, ze naukowy determinizm jest prawdziwy skoro został zmuszony do jego wyznawania> przez prawa fizyki ? Myślę, ze naukowy determinizm którego gorliwym wyznawca jest Hawking, jestMożesz to sprawdzić doświadczalnie. Robisz doświadczenia potwierdzające determinizm i wyciągasz wnioski. Albo nie wyciągasz. Twoja wola. Nie używaj w tym kontekście słowa "wyznawania". To nadużycie i zakłamanie. > Stephen Hawking jest niewątpliwie wielkim matematykiem i astrofizykiem, ale jednocześnie człowiekiem> tak zaślepionym pragnieniem wyeliminowania przyczyny istnieniaNie sądzę. To raczej ludzie doszukujący się boskiej przyczyny tam gdzie jej nie ma są zaślepieni. > Chciałbym, żeby naukowcy poszukiwali PRAWDY a nie starali się naginać odkrycia naukowe do "jedynie> słusznej" ideologi ateizmu.Zostań naukowcem. Zacznij od napisania książki demaskującej Hawkinga.  > Mam nadzieje, ze na tym forum spotkam się z rzeczowa dyskusja. Wiem, ze ateiści uważają się za elitę> intelektualna tego świata, apeluje wiec o prezentowanie argumentów w zgodzi ze starożytną zasada:Sprecyzujmy. Ateiści to ludzie, którzy nie wierzą w boga. To nie znaczy że są elitą intelektualną, tylko że nie mają dysfunkcji intelektualnej zakłócającej rozumowanie.
|
|
4 na 4 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >"Kto w dyskusji o poglądach używa argumentów irracjonalnych i agresywnych ten boi się, ze mógłby >nie mieć racji"
Ja zawsze zakładam swoją omylność bez żadnego strachu. Czego się bać?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|