>Swoją drogą ciekawe, że taki zatwardziały zwolennik tzw. wolnego rynku, wielce krytykujący Unię Europejską wyciąga łapki po kasę z tejże Unii i za nic ma wolny rynek, gdy myśli o własnych korzyściach.
Dofinansowania zaburzają wolny rynek. W takie sytuacji mam wyjście: próbować przetrwać i sięgnąć po pieniądze, lub nie sięgnąć i przegrać. Wyobraź sobie, że nie złożyłem wniosku, więc Twój zarzut jest bezpodstawny. Lepiej dla mnie i dla wszystkich byłoby gdyby żadnych dofinansowań nie było. Pieniądze są trwonione w najlepszym razie na budowane pospiesznie stadiony i płatne autostrady. W gorszych przypadkach na tworzenie firm, które zaraz później znikają. Wkrótce kwota składek Polski do UE przekroczy kwotę otrzymanych dopłat. Wtedy będziemy dopłacać do interesu za to, że otrzymaliśmy wcześniej pieniądze, które nie były efektywnie wydane. Poza tym wytłumacz mi jaki sens ma dawanie pieniędzy zebranych z wielu firm ze sobą konkurujących tej jednej? Przecież to nie ma sensu. Wprowadzana jest nierównowaga i pogorszenie konkurencyjności. Gdyby jeszcze realizowano za to cele nieopłacalne, ale dofinansowanie pojedynczych firm w branży która się rozwija i silnie konkuruje bez dopłat?
|