Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ekspertyza nt. rozsądku

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
20-02-2013 19:46grzmot (741 punktów)Ekspertyza nt. rozsądku
Ocena 37 na 37
Trwają boje wiernych Makaronowi z machiną urzędniczą. Zwłoki w korespondencji, niewłaściwie napisane kontrakty i wrażenie ogólnej niechęci ze strony Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji.

Ale mamy przełom. Wyciekła opinia powołanych ekspertów z UJ. Dziwne, że tak późno, biorąc pod uwagę, że w tekście jest data 17.10.2012, ale pal licho. Najważniejszy jest główny argument ekspertów przeciwko uznaniu nowego obrządku za oficjalny:

Cytat:
Czy jest możliwe aby jakaś grupa ludzi w miarę rozsądnych i w miarę wykształconych w sposób poważny traktowała tezę, iż w rzeczywistości istnieje Latający Potwór Spaghetti, który stworzył wszechświat, jest wszechmogący i wszechwiedzący?


Bardzo przekonujący, prawda? Jeśli podmienimy FSM na inną nazwę, to co się okaże?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

20-02-2013 20:02
 Ocena 30 na 32
domator (287 punktów)
Faktycznie, bóg zrobiony w 100% ze spaghetti jest idiotyczny. 1/3 gołębia, 1/3 człowieka i 1/3 Boga Wszechmogącego ma znacznie więcej sensu
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

To jest makaron jeśli nie ośmio- to co najmniej czterojajeczny!

"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
24-02-2013 15:48 
 Ocena 2 na 4
Selanos (12869 punktów)
>To jest makaron jeśli nie ośmio- to co najmniej czterojajeczny!

Siedmiojajeczny. Wszak siedem to szczęśliwa liczba. Myślę że to dodaje tej, no, mistyczności
28-02-2013 17:47 
 Ocena 2 na 2
Marek Glazer (755 punktów)
>>To jest makaron jeśli nie ośmio- to co najmniej czterojajeczny!
>Siedmiojajeczny. Wszak siedem to szczęśliwa liczba. Myślę że to dodaje tej, no, mistyczności

Widzę, że szykuje się pastafariańska schizma!
worek kości (2937 punktów)
>Bardzo przekonujący, prawda? Jeśli podmienimy FSM na inną nazwę, to co się okaże?

Twoje pytanie potwierdza wątpliwość religiologów - katolik nie wyobraża sobie podmiany Jezusa na Mahometa; dla katolika nie będzie to wszystko jedno.

Kościół LPS chce się zarejestrować jako oficjalna religia, no i mamy ekspertyzę religiologów. Jak widać, jednym z warunków uznania czegoś za religię, obok wymiaru doktrynalnego, są też postawy wiernych - czy wierni traktują przekonania swojej religii poważnie. Wydaje się, że członkowie ruchu LPS nie traktują swojej religii poważnie, jest ona dla nich zaledwie żartem, parodią, joke religion. Mimo trudności definicyjnych w kwestii rozróżnienia, co religią jest, a co nie, element powagi jest dość istotny. Skoro LPS go nie spełnia, zakwalifikowanie go do oficjalnej religii staje się nieco problematyczne.

Ale kto wie, może za sto lat sytuacja się zmieni, np. rozpęta się apokalipsa zombie, a gdy już ludzkość otrząśnie się z zamieszania, ktoś odkryje zwoje ze spisanym kodeksem LPS, przejmie się tym i przekaże reszcie, która uwierzy w to na serio. Z biegiem czasu wykopaliska dostarczą nowych odkryć, będą debaty, pojawią się Ojcowie LPS, nadejdzie czas schizmy, pojawi się inkwizycja, scholastyka (z ilu jajek zrobiony jest makaron LPS?) i reformacja. A na końcu pewnie wyjdzie na jaw kilka skandali pedofilskich. I tak to już jest.

bembergiem w berg
20-02-2013 20:26 
 Ocena 25 na 25
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
Za to katolicy traktuja swoja religie i wiare bardzo powaznie. Codziennie kurwuja i chujuja, rozwodza sie (pomimo tego, ze tylko niby bog moze rozlaczyc). Wiezienia sa pelne katolikow, na allegro katolik oszukuje katolika. Ale tak w sumie to katolicy baaaaardzo powaznie i bardzo doslownie traktuja wlasna wiare

Ciekaw jestem czy gdyby w 966 nowe religie trzeba by bylo rejestrowac to czy ci eksperci tez oddalili by wniosek argumentujac, ze Mieszko I nie traktuje katolickiego boga na powaznie

Mod.: Mam baaaardzo poważną prośbę - postaraj się gdzieś znaleźć polską klawiaturę.
20-02-2013 20:44 
 0 na 4
worek kości (2937 punktów)
>Za to katolicy traktuja swoja religie i wiare bardzo powaznie. Codziennie kurwuja i chujuja, rozwodza sie

Kościół to wspólnota grzeszników - poważne traktowanie dogmatów wiary nie wyklucza niemoralnego prowadzenia się. Nic nie powstrzyma ludzi od robienia złych rzeczy. Nic.


bembergiem w berg
20-02-2013 20:50 
 Ocena 9 na 9
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Kościół to wspólnota grzeszników - poważne traktowanie dogmatów wiary nie wyklucza niemoralnego prowadzenia się. Nic nie powstrzyma ludzi od robienia złych rzeczy. Nic.
>
bembergiem w berg


Kosciol LPS to wspolnota powaznych wyznawcow - powazne traktowanie dogmatow wiary LPS nie wyklucza nasmiewania sie z LPS. Nic nie powstrzyma ludzi od smiania sie z wlasnej religii. Nic.
worek kości (2937 punktów)
>powazne traktowanie dogmatow wiary LPS

Żartowanie z własnej religii nie wyklucza poważnego traktowania dogmatów. Wyznawcy LPS na każdym kroku podkreślają, że ich celem jest parodia, stąd i ocena tego ruchu taka, a nie inna.

bembergiem w berg
20-02-2013 21:09 
 Ocena 12 na 12
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Żartowanie z własnej religii nie wyklucza poważnego traktowania dogmatów. Wyznawcy LPS na każdym kroku podkreślają, że ich celem jest parodia, stąd i ocena tego ruchu taka, a nie inna.

Zartowanie z wlasnej religii nie wyklucza powaznego traktowania dogmatow. Wyznawcy katolickiego boga na kazdym kroku udowadniaja, ze celem ich wiary jest regularne umieszczanie boga w du..pie. W jednej rece transparent z haslem "Tylko z bogiem Polska jest Polska" a w drugiej rece pozew o rozwod, kochanka na boku seks z prezerwatywa i cudza zona. A na deser zrobienie w konia blizniego, falszywe swiadectwo przeciw innemu blizniemu i wyreczenie boga w osadzaniu innych
20-02-2013 21:51 
 Ocena 5 na 5
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>>powazne traktowanie dogmatow wiary LPS
>Żartowanie z własnej religii nie wyklucza poważnego traktowania dogmatów. >Wyznawcy LPS na każdym kroku podkreślają, że ich celem jest parodia, stąd i ocena >tego ruchu taka, a nie inna.
>
bembergiem w berg


Nieprawda. Oni nigdzie nie piszą, że to parodia. Oficjalnie twierdzą, że to jest na serio Oczywiście my wiemy, że to dla jaj, ale oni twierdzą ŻE NIE i weź im teraz udowodnij, że to dla jaj


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
20-02-2013 23:50 
 Ocena 1 na 1
embe (1266 punktów)
>Wyznawcy LPS na każdym kroku podkreślają, że ich celem jest parodia,
A gdzie to podkreślają, bo jakoś nie zauważyłem na ich stronie?
20-02-2013 23:46 
 Ocena 3 na 3
embe (1266 punktów)
>Kościół to wspólnota grzeszników
Piękne i doktrynalnie prawdziwe!
Nie dlatego, że grzeszą, lecz grzeszni są już pierworodnie.
21-02-2013 23:10 
 Ocena 5 na 7
doppelganger (3218 punktów)
>Kościół to wspólnota grzeszników - poważne traktowanie dogmatów wiary nie wyklucza niemoralnego prowadzenia się. Nic nie powstrzyma ludzi od robienia złych rzeczy. Nic.

Cieszę się, że nawet młody czeladnik Dziwisza i Pieronkhustry potrafi czasami zapalić światełko w tunelu. Wierzący katolik enuncjujący, że moralność/etyka nie ma nic wspólnego z religią...?

Czas umierać

"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
21-02-2013 23:20 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Czas umierać

Chyba żyć
22-02-2013 11:30 
 Ocena 5 na 5
diogenes (42753 punktów)
>Kościół to wspólnota grzeszników...

A więzienie to wspólnota osadzonych.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
20-02-2013 20:28 
 Ocena 9 na 9
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Ludzi, którzy traktują swoją religię poważnie nazywa się dewotami, bigotami, wielkimi konserwatystami.

Ilu katolików w Polsce odczuwa bojaźń przed Bogiem? Wystarczy zobaczyć ilu z nich używa antykoncepcji albo bardziej jednoznacznie nie przestrzega przykazań, albo nie chodzi do kościoła.

Z oficjalnych statystyk wiemy, że około 41% katolików praktykuje, a z kościołem katolickim utożsamia się około 55% Polaków (z 90% katolików w kraju).

Równie poważnie traktują swoją religię muzułmanie pijąc piwo podczas ramadanu.

Ale i tak deklarują się ci wszyscy jako katolicy, muzułmanie.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
20-02-2013 20:46 
 Ocena-2 na 2
worek kości (2937 punktów)
>Ilu katolików w Polsce odczuwa bojaźń przed Bogiem? Wystarczy zobaczyć ilu z nich używa antykoncepcji albo bardziej jednoznacznie nie przestrzega przykazań, albo nie chodzi do kościoła.

Może chociaż mają z tego powodu wyrzuty sumienia? Jeśli leży im na sercu lub wątrobie, że nie są dobrymi katolikami, no to chyba traktują te sprawy poważnie, chociaż przez ten sam fakt, że się tym przejmują, spowiadają się z tego itd.

bembergiem w berg
20-02-2013 21:02 
 Ocena 11 na 11
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>Może chociaż mają z tego powodu wyrzuty sumienia? Jeśli leży im na sercu lub wątrobie, że nie są dobrymi katolikami, no to chyba traktują te sprawy poważnie, chociaż przez ten sam fakt, że się tym przejmują, spowiadają się z tego itd.

BINGO

Ale skąd można to wiedzieć inaczej niż przez OŚWIADCZENIE takich osób?

Ja oświadczam, że WIERZĘ w Latającego Potwora Spaghetti i jak mi udowodnisz, że w niego nie wierzę?

Wykazanie że ktoś nie traktuje poważnie wiary w Latającego Potwora Spaghetti powinno się odbywać na takiej samej zasadzie jak wykazanie, że ktoś nie traktuje poważnie jakiejkolwiek innej wiary.

Inaczej można by przecież dowodzić, że katolicy naprawdę nie wierzą, w to co wierzą, tylko to religia, której członkowie nie są powiązani inaczej niż przez kulturę (nie łączą ich wspólne wierzenie i dogmaty), więc powinni się rejestrować tak samo jak np. artyści.

Jak ktoś stwierdza, że religia jest joke religion to chyba jednoznacznie stwierdza, że jest religią. Co ma przymiotnik do tego?

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Satyr (4285 punktów)

>Ale skąd można to wiedzieć inaczej niż przez OŚWIADCZENIE takich osób?

W polskim systemie prawnym rzadko opiera się oceny danych stanów faktycznych na oświadczeniach. Zwykle przyjmuje się tzw. model rozsądnego obywatela/konsumenta, i zapytuje się, co zrobiłby rozsądny i przeciętnie poinformowany obywatel/konsument. Stosuje się ten model w prawie karnym, w prawie cywilnym i w wielu innych (np. w prawie konkurencji, prawie znaków towarowych)... Jest to metoda opierająca się na spekulacji, jej zadaniem jest "wyczyścić" dyskurs prawniczy z tez, które wydają się nieprawdopodobne.

Oświadczenie wyznawców LPS będzie jedynie jednym z elementów podlegających ocenie, i to pewnie jednym z mniej ważnych, dlatego szanse na jego rejestrację od początku były znikome.

Pozdrawiam
21-02-2013 19:29 
 Ocena 1 na 1
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>>Ale skąd można to wiedzieć inaczej niż przez OŚWIADCZENIE takich osób?
>W polskim systemie prawnym rzadko opiera się oceny danych stanów faktycznych na >oświadczeniach. Zwykle przyjmuje się tzw. model rozsądnego obywatela/konsumenta, i >zapytuje się, co zrobiłby rozsądny i przeciętnie poinformowany obywatel/konsument. >Stosuje się ten model w prawie karnym, w prawie cywilnym i w wielu innych (np. w >prawie konkurencji, prawie znaków towarowych)... Jest to metoda opierająca się na >spekulacji, jej zadaniem jest "wyczyścić" dyskurs >prawniczy z tez, które wydają się nieprawdopodobne.

ha, ha Gdyby poważnie traktować to co napisałeś, to by trzeba było wyczyścić KK z naszego prawa i wsadzić księży za oszustwo


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Willmaster (423 punktów)
>Z oficjalnych statystyk wiemy, że około 41% katolików praktykuje, a z kościołem katolickim utożsamia się około 55% Polaków (z 90% katolików w kraju).
Poproszę o źródło.


Po śmierci jest to co ma być.
02-03-2013 19:27 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Cytat:
Z badań przeprowadzonych przez ISKK wynika, że w 2011 roku w coniedzielnej mszy świętej uczestniczyło średnio 40% polskich katolików (nie licząc dzieci do lat siedmiu, chorych i ludzi starszych o ograniczonych możliwościach poruszania się), co stanowi spadek o 1 punkt procentowy w porównaniu z rokiem 2010 (komunię św. przyjmuje 16,1%, spadek o 0,3 punktu procentowego od 2010)


Źródło 1 z przypisami

Cytat:
Według badań CBOS, z Kościołem katolickim identyfikuje się obecnie 55% Polaków, a według OBOP 60% Polaków uważa, że udział Kościoła w życiu politycznym jest zbyt duży


Źródło 2 z przypisami

Wyniki badań były szeroko komentowane w mediach i dlatego nie podałem bezpośrednio źródeł pod moją wypowiedzią. Tym bardziej, że łatwo można to właśnie sprawdzić w internecie. Zasadniczo samo skopiowanie mojej wypowiedzi do wyszukiwarki generuje wyniki z odsyłaczami do wspomnianych sondaży.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
20-02-2013 20:36 
 Ocena 15 na 15
Medieval (3004 punktów)
>>Mimo trudności definicyjnych w kwestii rozróżnienia, co religią jest, a co nie, element powagi jest dość istotny.

Według hadisów hurysy, kobiety idealne mają po 33 lata, są duchowo i cieleśnie nieskazitelne, są personifikacją dobrych uczynków z wypisanym na piersi imieniem Allaha. Są wiecznie piękne i młode, mogą odnawiać swoje dziewictwo. Każdy muzułmanin, w ogrodzie Dżannah może mieć do 72 hurys i zależnie od jego woli będą one(lub nie będą) rodzić dzieci, osiągające pełną dojrzałość w ciągu godziny.

To ja się poważnie zastanowię.
20-02-2013 23:52 
 Ocena 1 na 1
embe (1266 punktów)
>z wypisanym na piersi imieniem Allaha.
Tak gwoli ścisłości: na której piersi?
R. Karwat (50 punktów)
>>z wypisanym na piersi imieniem Allaha.Tak gwoli ścisłości: na której piersi?
>
To zależy czy jest lewo czy prawo ręczna. A jeśli obu to napis będzie pomiędzy.
Pozdrawiam


Panie Boże daj mi głupotę i ślepotę,<br /> Bo mnie od tego szlag trafia<br />A jeszcze okazać by się mogło <br >że istniejesz...
21-02-2013 20:14 
 Ocena 1 na 1
Medieval (3004 punktów)
>>Tak gwoli ścisłości: na której piersi?

Nie chciałbym odbierać pracy teologom na Uniwersytecie al-Azhar w Kairze, najstarszej uczelni teologicznej świata. Tam właśnie zajmują się tego rodzaju poważnymi kwestiami, czy w świetle treści Pisma hurysa posiada pierś czy piersi.
25-02-2013 15:12 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>>>Mimo trudności definicyjnych w kwestii rozróżnienia, co religią jest, a co nie, element powagi jest dość istotny.
>Według hadisów hurysy, kobiety idealne mają po 33 lata, są duchowo i cieleśnie nieskazitelne

Kiedyś kuzyn, nagabywany w drzwiach przez dwie młode, ładne... świadczynie?... Jehowy, zapytał (a był to początek lat 80-tych, w tym czasie chodziły plotki o orgiach, rzekomo przez nich organizowanych), czy to prawda z tymi obrzędami "mieszania krwi" i że wszyscy ze wszystkimi itd. Zmieszane i oburzone natychmiast odpowiedziały, że to bzdury, niedorzeczność, propaganda wrogów prawdziwej wiary. "To nie mamy o czym rozmawiać" odparł i zamknął drzwi.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
20-02-2013 22:21 
 Ocena 16 na 16
grzmot (741 punktów)
>Jak widać, jednym z warunków uznania czegoś za religię, obok wymiaru doktrynalnego, są też postawy wiernych - czy wierni traktują przekonania swojej religii poważnie. Wydaje się, że członkowie ruchu LPS nie traktują swojej religii poważnie, jest ona dla nich zaledwie żartem, parodią, joke religion. Mimo trudności definicyjnych w kwestii rozróżnienia, co religią jest, a co nie, element powagi jest dość istotny. Skoro LPS go nie spełnia, zakwalifikowanie go do oficjalnej religii staje się nieco problematyczne.
Mylisz się. Wyznawcy LPS traktują swoją religię poważnie. Na tyle poważnie, że zechciało im się pójść do notariusza, dokonać opłaty i własnym nazwiskiem potwierdzić chęć założenia kościoła - mimo spodziewanej dyskryminacji społecznej i prawnej. Organizują też spotkania, na których czczą swojego boga, na sposób dla nich właściwy.

Natomiast opinia biegłych, że są trudności definicyjne, i powoływanie się na jakieś antyczne definicje, to raczej ucieczka od odpowiedzialności (ucieczka w metafizykę, należy zauważyć). Próba znalezienia takiej definicji, która będzie niejasna, korzystna dla KK i niekorzystna dla LPS - innymi słowy manipulacja. Współczesne, wystarczająco precyzyjne definicje istnieją (np. w słownikach PWN) i kult LPS spełnia zawarte w nich kryteria.
worek kości (2937 punktów)
>Mylisz się. Wyznawcy LPS traktują swoją religię poważnie.

Ok, przekonałeś mnie.

bembergiem w berg
Medieval (3004 punktów)
>Zwłoki w korespondencji

To oni im paczkę wysłali?
21-02-2013 00:02 
 Ocena 2 na 2
embe (1266 punktów)
>>Zwłoki w korespondencji
>To oni im paczkę wysłali?
Bałagan, jak to w ministerstwach. Miało pójść do rodzin smoleńsko-katyńskich, a doszło do FSM.
20-02-2013 21:58
 Ocena 13 na 13
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>17.10.2012, ale pal licho. Najważniejszy jest główny argument ekspertów przeciwko uznaniu nowego
>obrządku za oficjalny:
> Cytat:
Czy jest możliwe aby jakaś grupa ludzi w miarę rozsądnych i w miarę wykształconych w sposób
>poważny traktowała tezę, iż w rzeczywistości istnieje Latający Potwór Spaghetti, który stworzył
>wszechświat, jest wszechmogący i wszechwiedzący?

>Bardzo przekonujący, prawda? Jeśli podmienimy FSM na inną nazwę, to co się okaże?

Tą ekspertyzą "eksperci" ośmieszyli każdą religię i przy okazji siebie, bo nie mieli prawa stwierdzać, że ta religia nie nadaje się do rejestracji, bo spełnili WSZYSTKIE formalne wymogi. Ich prywatna opinia jest tyle samo warta, co Kazia spod budki z piwem.

Urzędasy trzęsą dupami, bo cokolwiek zrobią będzie źle Bo sam pomysł rejestracji religii jest idiotyczny. Jak każda religia


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
21-02-2013 09:21
 Ocena 12 na 12
MarcinK (9189 punktów)

Głośno się robi - na pierwszej stronie wyborczej:

wiadomosci(*)est_ekspertyza.html#BoxWiadTxt

Komentarze pod artykułem:

Cytat:
W świetle tych rozważań "naukowców" z UJ minister Boni będzie musiał teraz zamówić ekspertyzę czy przypadkiem chrześcijaństwo nie jest parodią judaizmu, zaś islam parodią chrześcijaństwa. Zamiast cyfryzacji będą granty na badania dogmatów religijnych. Huraaaaa !!!!


Cytat:
Czy jest możliwe, aby jakaś grupa ludzi w miarę rozsądnych i w miarę wykształconych w sposób poważny traktowała tezę, iż w rzeczywistości istnieje Bóg który stworzył wszechświat, jest wszechmogący i wszechwiedzący. (...)


Cytat:
To ja pana profesora się pytam dokładnie na tej samej analogicznej zasadzie:

Czy jest możliwe, aby jakaś grupa ludzi w miarę rozsądnych i w miarę wykształconych w sposób poważny traktowała tezę, iż w rzeczywistości kosmiczny żydowski zombie, który jest swoim własnym ojcem, może sprawić iż będziemy żyć wiecznie, musimy tylko dokonac aktu rytualnego kanibalizmu spożywając jego ciało i krew by oczyścić się z grzechu spowodowanego tym że kobieta stworzona z żebra mężczyzny za namową gadającego węża zjadła magiczny owoc z zaczarowanego drzewa!

Panie profesorze, jaka jest odpowiedź na moje pytanie, czy jest możliwe że grupa ludzi w miare rozsądnych i w miare wykształconych wierzy w coś takiego?

21-02-2013 12:15
 Ocena 10 na 10
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Parodią i żartem jest istnienie Instytutu Religioznawstwa Uniwersytetu Jagiellońskiego
www.religioznawstwo.uj.edu.pl/
(strona się nie wczytuje, instytut pokarany za bluźnierstwo przez Makaronowego Potwora?)

Pozwolę sobie przytoczyć nazwiska '' ekspertów'': prof. dr. hab. Kazimierza Baneka i dr. Piotra Czarneckiego. Użyłem cudzysłowia, ponieważ nie widzę w tej 'ekspertyzie' naukowej bezstronności, wprost przeciwnie.

Wg wyborczej:
Cytat:
Czy można uznać zatem KLPS za wspólnotę religijną? "W zakresie indywidualnym i prywatnym tak (bo każdy może sobie uznać co mu się podoba, nawet jeśli to jest zupełnie absurdalne). W zakresie oficjalnym, czyli urzędowym, kiedy chodzi o urząd państwowy, a zwłaszcza Ministerstwo - nie (bo takie "uznanie" otrzymuje wówczas wymiar społeczny i państwowy, a przede wszystkim posiada konsekwencje prawne); można też podejrzewać, iż wystąpienie wspomnianej grupy do instytucji państwowej z wnioskiem o uznanie jej za "wspólnotę religijną" jest dalszym ciągiem owej gry/zabawy w obszarze żartu i parodii" - konkludują naukowcy.


A jeśli parodia i zabawa jest cechą immanentną pastafarianizmu, panowie 'eksperci'?
Co więcej, chrześcijaństwo wg wierzących Żydów jest parodią judaizmu i nie burzy to 'autentyczności' chrześcijaństwa. Wg pastafarian prawdziwym bogiem jest Makaronowy Potwór. W duchu tej 'ekspertyzy' judaizm, chrześcijaństwo i islam jako parodie pastafarianizmu należałoby unieważnić.

Panie Profesorze Banek, Panie Doktorze Czarnecki, możecie teraz wziąć na warsztat:
- Jezus - parodia Bachusa, Boga Śłońca i paru innych bogów
- chrześcijaństwo - parodia judaizmu
- chrześcijaństwo XX wieku parodią chrześcijaństwa XVIII wieku
- chrześcijaństwo XV wieku parodią chrześcijaństwa VIII wieku

Już te tematy pozwolą na wyprodukowanie setek artukułów naukowych i zapewnią doktoraty i tytuły profesorskie dla całej gromadki
Brzostowski (7067 punktów)
Wiadomo po co jest kościół FSM i to wskazano w ekspertyzie. Dlatego też prawdopodobnie rejestracji nie będzie. Jak członków FSM będzie więcej, pobudują świątynie, zaczną oficjalnie, poważni ludzie mówić, że są członkami tego kościoła, czyli przestanie to być parodią, albo przynajmniej tak bijącą w oczy parodią, to wówczas może i taka rejestracja się odbędzie.

Jak poczytałem o FSM to się ubawiłem.

Można też fajnie alternatywnie rozwinąć skrót FSM.
21-02-2013 13:22 
 Ocena 1 na 1
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>Wiadomo po co jest kościół FSM i to wskazano w ekspertyzie. Dlatego też >prawdopodobnie rejestracji nie będzie. Jak członków FSM będzie więcej, pobudują >świątynie, zaczną oficjalnie, poważni ludzie mówić, że są członkami tego kościoła, >czyli przestanie to być parodią, albo przynajmniej tak bijącą w oczy parodią, to >wówczas może i taka rejestracja się odbędzie.

Nie wiadomo, tylko tak Ci się wydaje. Chyba, że pastafarianie tak twierdzą ?

"poważni ludzie" to kto ? Gangsterzy ? Kaczyński ? Rydzyk ?

Motasz się nieracjonalnie


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Brzostowski (7067 punktów)
>>Wiadomo po co jest kościół FSM i to wskazano w ekspertyzie. Dlatego też >prawdopodobnie rejestracji nie będzie. Jak członków FSM będzie więcej, pobudują >świątynie, zaczną oficjalnie, poważni ludzie mówić, że są członkami tego kościoła, >czyli przestanie to być parodią, albo przynajmniej tak bijącą w oczy parodią, to >wówczas może i taka rejestracja się odbędzie.
>Nie wiadomo, tylko tak Ci się wydaje. Chyba, że pastafarianie tak twierdzą ?
Wiadomo, ponieważ wystarczy poczytać stronę FSM i każdy inteligentny się domyśla.
>"poważni ludzie" to kto ? Gangsterzy ? Kaczyński ? Rydzyk ?
Myślałem raczej o jakichś profesorach, naukowcach, przedsiębiorcach, pisarzach ...
>Motasz się nieracjonalnie
Pastafarianie założyli kościół FSM tylko po to aby wykazywać absurdy innych religii, prześmiewać, itd ... To wg mnie za mało, aby stać się oficjalnym kościołem w Polsce. I tyle.

21-02-2013 16:29 
 Ocena 2 na 2
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>>Nie wiadomo, tylko tak Ci się wydaje. Chyba, że pastafarianie tak twierdzą ?
>Wiadomo, ponieważ wystarczy poczytać stronę FSM i każdy inteligentny się domyśla.

to jest tylko Twoja subiektywna ocena. Oni uważają, że są poważni.

>>"poważni ludzie" to kto ? Gangsterzy ? Kaczyński ? Rydzyk ?
>Myślałem raczej o jakichś profesorach, naukowcach, przedsiębiorcach, pisarzach ...

Znam wielu niepoważnych profesorów, naukowców itd.

>>Motasz się nieracjonalnie
>Pastafarianie założyli kościół FSM tylko po to aby wykazywać absurdy innych religii, >prześmiewać, itd ... To wg mnie za mało, aby stać się oficjalnym kościołem w Polsce. >I tyle.

Tak myślisz, że tylko po to, to jest za mało, żeby wyrokować o tym, co może być oficjalne. Jakie muszą być cechy oficjalnego kościoła ? Te z ustawy oni spełnili.

o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Brzostowski (7067 punktów)
>to jest tylko Twoja subiektywna ocena. Oni uważają, że są poważni.
Tak, to jest moja subiektywna ocena. Oni mogą sobie uważać co chcą, ważna jest opinia obiektywna. A jaka jest Twoja ocena? Uważasz, że to poważny kościół? Prawdziwie deklarujący wiarę w FSM? Pytam, aby zobiektywizować ocenę.
>>>"poważni ludzie" to kto ? Gangsterzy ? Kaczyński ? Rydzyk ?
>>Myślałem raczej o jakichś profesorach, naukowcach, przedsiębiorcach, pisarzach ...
>Znam wielu niepoważnych profesorów, naukowców itd.
Ja też. Jednak bardziej ufam profesorom, naukowcom, itd ... niż grupie 108 nieznanych ludzi. Wiem, że to nie stanowi o sile danego kościoła, ale trochę uwiarygadniałoby cały pomysł FSM i nadało mu czegoś więcej niż tylko, co dla mnie oczywiste, jajcarskiego wybryku.
>>>Motasz się nieracjonalnie
>>Pastafarianie założyli kościół FSM tylko po to aby wykazywać absurdy innych religii, >prześmiewać, itd ... To wg mnie za mało, aby stać się oficjalnym kościołem w Polsce. >I tyle.
>Tak myślisz, że tylko po to, to jest za mało, żeby wyrokować o tym, co może być oficjalne. Jakie muszą być cechy oficjalnego kościoła ? Te z ustawy oni spełnili.
No chyba raczej nie, skoro jest ekspertyza, cytuję:

"A zatem, w oparciu o posiadaną dokumentację, na postawione na początku pytanie, czy
Kościół Latającego Potwora Spaghetti można uznać za wspólnotę religijną, odpowiadamy:
a) w zakresie indywidualnym i prywatnym tak (bo każdy może sobie uznać co mu się
podoba, nawet jeśli to jest zupełnie absurdalne)
b) w zakresie oficjalnym, czyli urzędowym, kiedy chodzi o urząd państwowy a zwłaszcza
Ministerstwo nie (bo takie "uznanie" otrzymuje wówczas wymiar społeczny i państwowy a
przede wszystkim posiada konsekwencje prawne); można też podejrzewać, iż wystąpienie
7wspomnianej grupy do instytucji państwowej z wnioskiem o uznanie jej za "wspólnotę
religijną" jest dalszym ciągiem owej gry/zabawy w obszarze żartu i parodii."
21-02-2013 19:23 
 Ocena 5 na 5
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>>to jest tylko Twoja subiektywna ocena. Oni uważają, że są poważni.
>Tak, to jest moja subiektywna ocena. Oni mogą sobie uważać co chcą, ważna jest >opinia obiektywna. A jaka jest Twoja ocena? Uważasz, że to poważny kościół? >Prawdziwie deklarujący wiarę w FSM? Pytam, aby zobiektywizować ocenę.

"opinia obiektywna" nie istnieje. W zakresie wiary mogą być tylko opinie subiektywne, bo jest tylko jeden fakt: nikt nie udowodnił istnienia boga, więc KAŻDA religia jest niepoważna. Rozumiesz ?

>>>>"poważni ludzie" to kto ? Gangsterzy ? Kaczyński ? Rydzyk ?
>>>Myślałem raczej o jakichś profesorach, naukowcach, przedsiębiorcach, pisarzach ...
>>Znam wielu niepoważnych profesorów, naukowców itd.
>Ja też. Jednak bardziej ufam profesorom, naukowcom, itd ... niż grupie 108 >nieznanych ludzi. Wiem, że to nie stanowi o sile danego kościoła, ale trochę >uwiarygadniałoby cały pomysł FSM i nadało mu czegoś więcej niż tylko, co dla >mnie oczywiste, jajcarskiego wybryku.

żaden myślący naukowiec nie potwierdzi istnienia jakiegokolwiek boga. Dla mnie KK to jest jajcarski wybryk, a zobacz jaki potężny Kiedyś też się z nich śmiali...
Niepokalane poczęcie i inne bzdury

>>>>Motasz się nieracjonalnie
>>>Pastafarianie założyli kościół FSM tylko po to aby wykazywać absurdy innych religii, >prześmiewać, itd ... To wg mnie za mało, aby stać się oficjalnym kościołem w Polsce. >I tyle.
>>Tak myślisz, że tylko po to, to jest za mało, żeby wyrokować o tym, co może być oficjalne. Jakie muszą być cechy oficjalnego kościoła ? Te z ustawy oni spełnili.
>No chyba raczej nie, skoro jest ekspertyza, cytuję:

W ustawie NIC nie ma o konieczności robienia ekspertyzy, to jest zwykła szykana.


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Brzostowski (7067 punktów)
>"opinia obiektywna" nie istnieje. W zakresie wiary mogą być tylko opinie subiektywne, bo jest tylko jeden fakt: nikt nie udowodnił istnienia boga, więc KAŻDA religia jest niepoważna. Rozumiesz ?
Mieszasz porządek prawny z religijnym i światopoglądowym oraz filozofujesz kolego. Minister bada czy FSM spełnia wymogi, aby być zarejestrowanym kościołem. Ma wątpliwości, to zleca ekspertyzę, co jest normalne i nie stanowi żadnej szykany. Jak sam chyba dostrzegasz w ekspertyzie postawiono zarzut, że ta religia jest "na niby" i dla "jaj", dlatego nie zostanie prawdopodobnie zarejestrowana. Sam chyba wiesz, że religia ta jest dla jaj, nie posądzam Cię bowiem, że wierzysz w FSM lub wierzysz że tych 108 założycieli wierzy w FSM. To kwestia zdrowego rozsądku.
Natomiast katolicy faktycznie wierzą w boga, bo są na to dowody. Kwestia rejestracji kościoła nie zależy od tego czy dany bóg istnieje czy nie, tylko od oceny Ministra, a jak ma wątpliwości do fachowców, czy są podstawy aby taki czy inny kościół zarejestrować. A tutaj takich podstaw nie ma, bo wszyscy wiemy że jest to zmyślone. Po prostu nikt nie wierzy w to, że ktoś wierzy w FSM. I to wystarczy. Równie dobrze może ktoś założyć Kościół Zwariowanych Ateistów, też go nie zarejestrują.
>żaden myślący naukowiec nie potwierdzi istnienia jakiegokolwiek boga. Dla mnie KK to jest jajcarski wybryk, a zobacz jaki potężny Kiedyś też się z nich śmiali...
No i czekali jakieś 400 lat na "rejestrację".
>Niepokalane poczęcie i inne bzdury
Ale faktycznie w to wierzą, a pastafarianie nie.
>W ustawie NIC nie ma o konieczności robienia ekspertyzy, to jest zwykła szykana.
Nie musi być, prawo zezwala.
21-02-2013 22:35 
 Ocena 3 na 3
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>oraz filozofujesz kolego.

Boże broń !

Generalnie się powtarzasz i piszesz wciąż to samo. Jesteś wierzący ?

>Natomiast katolicy faktycznie wierzą w boga, bo są na to dowody.

Ok. Dawaj te dowody.

o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
21-02-2013 23:35 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Generalnie się powtarzasz i piszesz wciąż to samo. Jesteś wierzący ?

Jako żeś krótszy stażem to pragnę poinformować, że Brzostowski wierzy tylko w Latającego Potwora Brzostowskiego. Tylko i wyłącznie.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Generalnie się powtarzasz i piszesz wciąż to samo. Jesteś wierzący ?
>Jako żeś krótszy stażem to pragnę poinformować, że Brzostowski wierzy tylko w Latającego Potwora Brzostowskiego. Tylko i wyłącznie.

Jak każdy kto ma swój światopogląd, a nie "muszy", co to ich milion na gównie siedzi.
MarcinK (9189 punktów)

>Jak każdy kto ma swój światopogląd, a nie "muszy", co to ich milion na gównie siedzi.

A to nie wiesz, że GMOgówno jest rakotwórcze?
Brzostowski (7067 punktów)
>>Jak każdy kto ma swój światopogląd, a nie "muszy", co to ich milion na gównie siedzi.
>A to nie wiesz, że GMOgówno jest rakotwórcze?
Tylko po makaronie.
22-02-2013 00:32 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Tylko po makaronie.

Po makaronie szczęśliwie wylatuje właściwym organem.
22-02-2013 00:29 
 Ocena 1 na 1
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>>Generalnie się powtarzasz i piszesz wciąż to samo. Jesteś wierzący ?
>Jako żeś krótszy stażem to pragnę poinformować, że Brzostowski wierzy tylko w Latającego Potwora Brzostowskiego. Tylko i wyłącznie.

Ważne, że w coś wierzy, więc dobry z niego człowiek. Trochę niegramotny, ale dobry


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Brzostowski (7067 punktów)
>Generalnie się powtarzasz i piszesz wciąż to samo. Jesteś wierzący ?
Tak, wierzę, że w końcu po którymś moim powtórzeniu zrozumiesz.
>>Natomiast katolicy faktycznie wierzą w boga, bo są na to dowody.
>Ok. Dawaj te dowody.

Wyprawy krzyżowe, śmierci męczeńskie, uczęszczanie do kościoła, itd ... Wszystko w imię boga. Ponad 2000 lat dowodów.

A Pastafarianie?
22-02-2013 00:20 
 Ocena 3 na 3
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>>Generalnie się powtarzasz i piszesz wciąż to samo. Jesteś wierzący ?
>Tak, wierzę, że w końcu po którymś moim powtórzeniu zrozumiesz.

Od razu widać Wierzysz i nie musisz nic udowadniać, uzasadniać. Po prostu wiesz, a tutaj tylko nauczasz niewiernych

>>>Natomiast katolicy faktycznie wierzą w boga, bo są na to dowody.
>>Ok. Dawaj te dowody.
>Wyprawy krzyżowe, śmierci męczeńskie, uczęszczanie do kościoła, itd ... Wszystko w imię boga. Ponad 2000 lat dowodów.

To nie są dowody, że wierzą, tylko na to, że mordowali dla zyskuu i łażą do kościoła, bo jest taki rytuał i demonstracja przynależności.

>A Pastafarianie?

Pierwsi chrześcijanie słyszeli te same zarzuty: Jezus, a kto to taki ?!?

o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Brzostowski (7067 punktów)
>Od razu widać Wierzysz i nie musisz nic udowadniać, uzasadniać. Po prostu wiesz, a tutaj tylko nauczasz niewiernych
Kurdę, a ja nic o tym nie wiem?
>>>>Natomiast katolicy faktycznie wierzą w boga, bo są na to dowody.
>>>Ok. Dawaj te dowody.
>>Wyprawy krzyżowe, śmierci męczeńskie, uczęszczanie do kościoła, itd ... Wszystko w imię boga. Ponad 2000 lat dowodów.
>To nie są dowody, że wierzą, tylko na to, że mordowali dla zyskuu i łażą do kościoła, bo jest taki rytuał i demonstracja przynależności.
A takie tutaj dyskusje były że jednak mordowali z powodów religijnych. A teraz jak wygodnie to już dla zysku? Ech ... racjonaliści...
>>A Pastafarianie?
>Pierwsi chrześcijanie słyszeli te same zarzuty: Jezus, a kto to taki ?!?
No właśnie... Jak udowodnią, że wierzą... to może i zarejestrują.

Z resztą cały ten FSM działa przeciwko ateistom, gdyby ten kościół zarejestrowano, ateiści wyszliby na durniów, ponieważ byliby kojarzeni z tym kościołem. To bez sensu.
22-02-2013 00:36 
 Ocena 3 na 3
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>>Od razu widać Wierzysz i nie musisz nic udowadniać, uzasadniać. Po prostu wiesz, a tutaj tylko nauczasz niewiernych
>Kurdę, a ja nic o tym nie wiem?

nauczasz i nie wiesz ? Nie bądź taki skromny

>>To nie są dowody, że wierzą, tylko na to, że mordowali dla zyskuu i łażą do kościoła, bo jest taki rytuał i demonstracja przynależności.
>A takie tutaj dyskusje były że jednak mordowali z powodów religijnych. A teraz >jak wygodnie to już dla zysku? Ech ... racjonaliści...

no widzisz. I gdzie te dowody ? Jak udowodnisz, że "faktycznie" wierzy ?

>>>A Pastafarianie?
>>Pierwsi chrześcijanie słyszeli te same zarzuty: Jezus, a kto to taki ?!?
>No właśnie... Jak udowodnią, że wierzą... to może i zarejestrują.
>Z resztą cały ten FSM działa przeciwko ateistom, gdyby ten kościół >zarejestrowano, ateiści wyszliby na durniów, ponieważ byliby kojarzeni z tym >kościołem. To bez sensu.

Nic nie kumasz. Pastafarianie są tak samo śmieszni jak KK i inne religie.


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Brzostowski (7067 punktów)
>nauczasz i nie wiesz ? Nie bądź taki skromny
Nic o tym nie wiem, ale Ty jak widać wiesz, ciekawe skąd? Objawienie miałeś? Wyplącz się z tego Makaronu...
>>>To nie są dowody, że wierzą, tylko na to, że mordowali dla zysku i łażą do kościoła, bo jest taki rytuał i demonstracja przynależności.
>>A takie tutaj dyskusje były że jednak mordowali z powodów religijnych. A teraz >jak wygodnie to już dla zysku? Ech ... racjonaliści...
>no widzisz. I gdzie te dowody ? Jak udowodnisz, że "faktycznie" wierzy ?
Skoro ludzie ginęli dla wiary, podejmowali różne dramatyczne decyzje, itd ... to łatwo wywnioskować, że musieli wierzyć. W przypadku pastafarian niczego takiego nie ma.
>Nic nie kumasz. Pastafarianie są tak samo śmieszni jak KK i inne religie.
Możliwe, ale tylko wg garstki ludzi. Poza tym za innymi religiami stoją systemy wartości, tradycja, itd ... i w ocenie większości nie jest to śmieszne. A w przypadku FSM wszyscy uwazają, że to śmieszne nawet wyznawcy FSM. I taka jest różnica.
22-02-2013 13:53 
 Ocena 1 na 1
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>>nauczasz i nie wiesz ? Nie bądź taki skromny
>Nic o tym nie wiem, ale Ty jak widać wiesz, ciekawe skąd? Objawienie miałeś? Wyplącz >się z tego Makaronu...

Tak się zachowujesz, a ja lubię makaron

>>no widzisz. I gdzie te dowody ? Jak udowodnisz, że "faktycznie" wierzy ?
>Skoro ludzie ginęli dla wiary, podejmowali różne dramatyczne decyzje, itd ... to >łatwo wywnioskować, że musieli wierzyć. W przypadku pastafarian niczego takiego nie >ma.

to nie jest dowód, tylko Twoje przypuszczenie

>>Nic nie kumasz. Pastafarianie są tak samo śmieszni jak KK i inne religie.
>Możliwe, ale tylko wg garstki ludzi. Poza tym za innymi religiami stoją systemy >wartości, tradycja, itd ... i w ocenie większości nie jest to śmieszne. A w przypadku >FSM wszyscy uwazają, że to śmieszne nawet wyznawcy FSM. I taka jest różnica.

Robiłeś jakieś badania, że wiesz co myśli większość w tej sprawie ? Poza tym, po raz kolejny: nie ma znaczenia czyjaś opinia. Ignorujesz fakty: dałem Ci linka, że pastafarianie nie robią sobie jaj.

Chyba pomyliłeś fora. Na tym forum KAŻDA religia jest śmieszna. Więcej zrozumienia znajdziesz na katolik.pl, albo ateista.pl.

Źle cytujesz. Twoje posty są nieczytelne.


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
22-02-2013 20:36 
 Ocena 4 na 4
Alicja Duda (25557 punktów)

>Możliwe, ale tylko wg garstki ludzi. Poza tym za innymi religiami stoją systemy wartości, tradycja, itd ... i w ocenie większości nie jest to śmieszne.
Nie jest śmieszne montowanie w monstrancji posikanej hostii przez księdza?
( Skółka jak byś nie wiedział o czym piszę) Podobno te siki już kogoś uzdrowiły.
Nie jest śmieszne budowanie hiper świątyni, hiper posagów ( posąg JPII ma być większy od tego w Świebodzinie. A Licheń nie jest śmieszny ? Jest żałosny w swoim bezguściu to fakt ale i śmieszny.

> A w przypadku FSM wszyscy uwazają, że to śmieszne nawet wyznawcy FSM. I taka jest różnica.
FSM jest sympatyczny i życzy ludziom dobrze w przeciwieństwie do boga chrześcijan który lubuje się w zadawaniu cierpienia.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Mieszasz porządek prawny z religijnym i światopoglądowym oraz filozofujesz kolego. Minister bada czy FSM spełnia wymogi, aby być zarejestrowanym kościołem. Ma wątpliwości, to zleca ekspertyzę, co jest normalne i nie stanowi żadnej szykany.

Ciekawym jest jak wyglądało badanie istnienia Jego Makaronowatości. Po takim oświadczeniu trzeba by "specjalistów" poprosić o przeprowadzenie badań istnienia innych potworków.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Brzostowski (7067 punktów)
>>Mieszasz porządek prawny z religijnym i światopoglądowym oraz filozofujesz kolego. Minister bada czy FSM spełnia wymogi, aby być zarejestrowanym kościołem. Ma wątpliwości, to zleca ekspertyzę, co jest normalne i nie stanowi żadnej szykany.
>Ciekawym jest jak wyglądało badanie istnienia Jego Makaronowatości. Po takim oświadczeniu trzeba by "specjalistów" poprosić o przeprowadzenie badań istnienia innych potworków.

Nikt tego nie badał, dalej mieszasz porządki i nie rozumiesz czego dotyczyła ekspertyza.
22-02-2013 00:11 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Nikt tego nie badał, dalej mieszasz porządki i nie rozumiesz czego dotyczyła ekspertyza.

Następny powód do zaskarżenia decyzji jako niezgodnej z Konstytucją! Podobno wszyscy są równi wobec prawa- tak więc albo badamy wszystkich jak leci albo nikogo.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-02-2013 00:30 
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Nikt tego nie badał, dalej mieszasz porządki i nie rozumiesz czego dotyczyła ekspertyza.
>Następny powód do zaskarżenia decyzji jako niezgodnej z Konstytucją! Podobno wszyscy są równi wobec prawa- tak więc albo badamy wszystkich jak leci albo nikogo.

Ekspertyza otwiera drogę katolikom do uznania tego całego FSM za obrazę uczuć religijnych, ze względu na parodię chrześcijaństwa.
22-02-2013 01:07 
 Ocena 7 na 7
MarcinK (9189 punktów)

>Ekspertyza otwiera drogę katolikom do uznania tego całego FSM za obrazę uczuć religijnych, ze względu na parodię chrześcijaństwa.

Mówisz wyznawcy trójjedynego, w 1/3 poczętego z drugiego, będącego jednocześnie 3/3 pierwszego, z dziewicy narodzonego, mogą się poczuć urażeni Macką Makaronowego?
22-02-2013 13:20 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Ekspertyza otwiera drogę katolikom do uznania tego całego FSM za obrazę uczuć religijnych, ze względu na parodię chrześcijaństwa.
>Mówisz wyznawcy trójjedynego, w 1/3 poczętego z drugiego, będącego jednocześnie 3/3 pierwszego, z dziewicy narodzonego, mogą się poczuć urażeni Macką Makaronowego?
Nie macką tylko parodią, w dodatku nie artystyczną, a na poważnie, co podchodzi pod celowe wyśmiewanie i obrazę uczuć. Już Gowin będzie wiedział jak to uzasadnić...
22-02-2013 13:49 
 Ocena 5 na 5
MarcinK (9189 punktów)
> Już Gowin będzie wiedział jak to uzasadnić...

Aż przebieram nogami z niecierpliwości. Najpiękniejsze jest, że by to uzasadnić trzeba zrobić z siebie kompletnego kretyna. Myślisz samobójca?
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>Już Gowin będzie wiedział jak to uzasadnić...

Brzostowski sobie robi z nas jaja i nas podpuszcza oczywiście, to jest tylko moja opinia


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Brzostowski (7067 punktów)
>>Już Gowin będzie wiedział jak to uzasadnić...
>Brzostowski sobie robi z nas jaja i nas podpuszcza oczywiście, to jest tylko moja opinia
Z Gowinem to był żart.
22-02-2013 11:36 
 Ocena 6 na 6
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>Nikt tego nie badał, dalej mieszasz porządki i nie rozumiesz czego dotyczyła ekspertyza.

Tę ekspertyzę to o kant (....) stołu rozbić, jak pokazałem wcześniej analogicznie można odrzucić chrześcijaństwo.

Kopimizm również można uznać za religię, która została założona 'dla jaj', nie mniej jednak szwedzki rząd uznał.

Religia, do której założyciele mają dystans, która nie wrzeszczy nienawistnie, jest znacznie lepsza niż religia stworzona przez głupców, pod wpływem narkotyków, przez osoby chore psychicznie, jest lepsza niż religia która zniszczyła szereg cywilizacji, kultur i narodów (Rzym, Majowie, Aztekowie, Prusowie).

Przywidzenia chorych na padaczkę są cudami i należy ich organizacje legalizować, natomiast organizację ludzi zdrowych, która parodiuje organizacje założone pod wpływem przywidzeń i halucynacji, bądź / i z powodu walki o władzę - nie?

Gratuluję rozsądku p. Brzostowski.
22-02-2013 13:42 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Nikt tego nie badał, dalej mieszasz porządki i nie rozumiesz czego dotyczyła ekspertyza.
>Tę ekspertyzę to o kant (....) stołu rozbić, jak pokazałem wcześniej analogicznie można odrzucić chrześcijaństwo.
Nie można, bo wskazuje się na faktyczne istnienie wyznania i wiarę, a w przypadku FSM tego nie ma. To jest istotny elemennt tej ekspetyzy, a nie to czy faktycznie istnieje jakiś bóg.
> Kopimizm również można uznać za religię, która została założona 'dla jaj', nie mniej jednak szwedzki rząd uznał.
Widać inne prawo mają.
>Religia, do której założyciele mają dystans, która nie wrzeszczy nienawistnie, jest znacznie lepsza niż religia stworzona przez głupców, pod wpływem narkotyków, przez osoby chore psychicznie, jest lepsza niż religia która zniszczyła szereg cywilizacji, kultur i narodów (Rzym, Majowie, Aztekowie, Prusowie).
Zgadzam się z Tobą częściowo, ale tylko hipotetycznie, bo to co piszesz tylko tak można traktować. Nie istnieje religia FSM, przynajmniej narazie. Która to religia została stworzona przez głupców, pod wpływem narkotyków, osoby chore psychicznie? Możesz to rozwinąć? Która religia zniszczyła Rzym, Majów, Azteków i Prusów?
>Przywidzenia chorych na padaczkę są cudami i należy ich organizacje legalizować, natomiast organizację ludzi zdrowych, która parodiuje organizacje założone pod wpływem przywidzeń i halucynacji, bądź / i z powodu walki o władzę - nie?
Dlaczego nie? Można, kto broni założyć stowarzyszenie, fundację, itd ... Róbcie sobie co chcecie, ale nie nazywajcie tego religią, bo to nią nie jest.
>Gratuluję rozsądku p. Brzostowski.
Tak, ja jestem rozsądny. Jak widzę grupę ludzi, którym nie podoba się religia i chcą punktować jej absurdy, to niech sobie to robią, ale niech nie oczekują statusu religii, bo religią nie są. Jak widzę dwóch gejów, którzy tworzą związek, to myślę sobie niech sobie żyją i robią co chcą, ale niech nie żądają aby mieć status małżeństwa, bo małżeństwem nie są.
Jak widzę krowę, to nazywam ją krową, a nie koniem, mimo że ona by akurat tego chciała.

Kto tu jest rozsądny p. Hotbit?
22-02-2013 14:56 
 Ocena 2 na 2
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>Róbcie sobie co chcecie, ale nie nazywajcie tego religią, bo to nią nie jest.

Jest szereg definicji, wg których FSM jest, są też poglądy, że istnieje wyłacznie kultura, a religia nie istnieje.

Ze znanych mi szczątków 'ekspertyzy' wynika, że autorzy posłużyli się arbitralnie jedną czy dwiema definicjami religii, pomijając inne. Sami zwrócili uwagę, że jest tych definicji dziesiątki czy setki, innymi słowy - że nie ma zgody na to czym religia jest a czym nie jest, jednocześnie jednak wydali osąd, że FSM nie jest.

>Która religia zniszczyła Rzym, Majów, Azteków i Prusów?
Może FSM? Żarty żartami, ale nie pytaj mnie, z jakich atomów składa się cząsteczka wody. Zajrzyj do licznych encyklopedii.
Przypomnę tylko, bo w polskojęzycznych źródłach nazwa organizacji jest prawie zawsze zmieniona - Prusów brutalnie mordowali bracia Zakonu Najświętszej Maryi Panny DN. To była taka grupa bandytów (często ściganych w ojczystych krajach za zbrodnie) pod specjalną opieką papieży, zresztą zakon wciąż istnieje.
22-02-2013 17:18 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Róbcie sobie co chcecie, ale nie nazywajcie tego religią, bo to nią nie jest.
>Jest szereg definicji, wg których FSM jest, są też poglądy, że istnieje wyłacznie kultura, a religia nie istnieje.
No dobra, a wg Ciebie FSM jest wspólnotą religijną, czy nie?
>Ze znanych mi szczątków 'ekspertyzy' wynika, że autorzy posłużyli się arbitralnie jedną czy dwiema definicjami religii, pomijając inne. Sami zwrócili uwagę, że jest tych definicji dziesiątki czy setki, innymi słowy - że nie ma zgody na to czym religia jest a czym nie jest, jednocześnie jednak wydali osąd, że FSM nie jest.
Nie arbitralnie, tylko rozsądnie, do oceny wybrali tę, która ma powszechne uznanie w środowisku naukowym.
>>Która religia zniszczyła Rzym, Majów, Azteków i Prusów?
>Może FSM? Żarty żartami, ale nie pytaj mnie, z jakich atomów składa się cząsteczka wody.

Było już na ten temat trochę dyskusji. Zaczynały się tak jak i Twoje uogólnienie - np: chrześcijanie wymordowali Indian, chrześcijaństwo było przyczyną wojen, itd ... Dość szybko okazywało się, że to G...ówno prawda i tylko antyklerykalne zacietrzewienie pozwalało tak twierdzić nadal.

Skupmy się zatem na pierwszym z nich - Rzym. Napisz w jaki sposób i która religia zniszczyła Rzym (rozumiem ten Starożytny).
22-02-2013 17:36 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>No dobra, a wg Ciebie FSM jest wspólnotą religijną, czy nie?

A co Ty się tak każdego o to wypytujesz?
Zrozum, moja, Twoja, Hotbita, urzędnika czy "eksperta" opinia nie ma jakiegokolwiek znaczenia w sprawie przyznawania legalizacji związku wyznaniowego. Warunki i wymogi są jasno określone w odpowiedniej ustawie. Każdy średnio rozgarnięty to powie po przeczytaniu tejże.
Teraz ja się Ciebie zapytam: na jakiej, Twoim zdaniem podstawie, urzędnik wydał decyzję o zasięgnięciu opinii specjalisty? Wskaż proszę konkretny cytat z ustawy.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
25-02-2013 20:22 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>No dobra, a wg Ciebie FSM jest wspólnotą religijną, czy nie?
>A co Ty się tak każdego o to wypytujesz?
Ponieważ myślę, że większość na tym forum wie, iż FSM nie jest faktycznie religią i ta większość oczekuje rejestracji.
>Zrozum, moja, Twoja, Hotbita, urzędnika czy "eksperta" opinia nie ma jakiegokolwiek znaczenia w sprawie przyznawania legalizacji związku wyznaniowego. Warunki i wymogi są jasno określone w odpowiedniej ustawie. Każdy średnio rozgarnięty to powie po przeczytaniu tejże.
Tylko pozornie tak jest. Aby dokonać rejestracji kościoła określonej wspólnoty religijnej urzędnik ocenia stan faktyczny. Urzędnik mógł mieć zatem wg mnie uzasadnione obawy czy FSM jest taką wspólnotą. Zauważcie, że urzędnik nie był głupszy od Was, bo Wy też migacie się przed odpowiedzią czy FSM jest takową wspólnotą czy nie.
>Teraz ja się Ciebie zapytam: na jakiej, Twoim zdaniem podstawie, urzędnik wydał decyzję o zasięgnięciu opinii specjalisty? Wskaż proszę konkretny cytat z ustawy.

Nie wskażę Ci takiego cytatu, bo go tam nie ma. Ale i nie musi, możliwość posiłkowania się ekspertyzami wynika z innych ustaw, prawnikiem nie jestem ale to chyba k.p.a.
25-02-2013 21:37 
 Ocena 2 na 2
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Ponieważ myślę, że większość na tym forum wie, iż FSM nie jest faktycznie religią i ta większość oczekuje rejestracji.

A co to w/g Ciebie jest religia? I jaka jest różnica pomiędzy, powiedzmy Kościołem Rzymsko- Katolickim a FSM? Chodzi mi o taką różnicę gdzie krk dostał status legalnego związku wyznaniowego a FSM nie.

>Tylko pozornie tak jest. Aby dokonać rejestracji kościoła określonej wspólnoty religijnej urzędnik ocenia stan faktyczny. Urzędnik mógł mieć zatem wg mnie uzasadnione obawy czy FSM jest taką wspólnotą. Zauważcie, że urzędnik nie był głupszy od Was, bo Wy też migacie się przed odpowiedzią czy FSM jest takową wspólnotą czy nie.

Kto się miga, Brzostowski? Już kilka osób to stwierdziło- w rozumieniu przepisów ustawy o związkach wyznaniowych, FSM jest religią. Spełnia wszystkie wymogi aby zostać uzana za religię.
Jeżeli o mnie chodzi, to tak- uwaźam FSM za religię.

>Nie wskażę Ci takiego cytatu, bo go tam nie ma. Ale i nie musi, możliwość posiłkowania się ekspertyzami wynika z innych ustaw, prawnikiem nie jestem ale to chyba k.p.a.

To wskaż mi cytat w tej ustawie, który mógłby budzić wątpliwości.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
25-02-2013 21:52 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Ponieważ myślę, że większość na tym forum wie, iż FSM nie jest faktycznie religią i ta większość oczekuje rejestracji.
>A co to w/g Ciebie jest religia? I jaka jest różnica pomiędzy, powiedzmy Kościołem Rzymsko- Katolickim a FSM? Chodzi mi o taką różnicę gdzie krk dostał status legalnego związku wyznaniowego a FSM nie.
Uzasadnienie znajduje się w ekspertyzie.
>>Tylko pozornie tak jest. Aby dokonać rejestracji kościoła określonej wspólnoty religijnej urzędnik ocenia stan faktyczny. Urzędnik mógł mieć zatem wg mnie uzasadnione obawy czy FSM jest taką wspólnotą. Zauważcie, że urzędnik nie był głupszy od Was, bo Wy też migacie się przed odpowiedzią czy FSM jest takową wspólnotą czy nie.
>Kto się miga, Brzostowski? Już kilka osób to stwierdziło- w rozumieniu przepisów ustawy o związkach wyznaniowych, FSM jest religią. Spełnia wszystkie wymogi aby zostać uzana za religię.
Uznana wg ustawy - tak, ale faktycznie, jak uważacie faktycznie.
>Jeżeli o mnie chodzi, to tak- uwaźam FSM za religię.
No to pierwszy odpowiedziałeś. Gratuluję. Jak mam inne zdanie na ten temat.
>>Nie wskażę Ci takiego cytatu, bo go tam nie ma. Ale i nie musi, możliwość posiłkowania się ekspertyzami wynika z innych ustaw, prawnikiem nie jestem ale to chyba k.p.a.
>To wskaż mi cytat w tej ustawie, który mógłby budzić wątpliwości.
Cały czas staram się wyjaśnić, że w mojej ocenie urzędnik postąpił słusznie, ponieważ prawdopodobnie (tutaj domyślam się) miał wątpliwości, czy FSM jest FAKTYCZNIE wspólnotą religijną i dlatego zlecił ekspertyzę. Nie potrzebował żadnych innych budzących wątpliwości zapisów. Zrozum, że z punktu widzenia urzędnika, mimo, że formalnie było jakby OK, było to na tyle podejrzane, że zlecono ekspertyzę. To tak jakby złożyć wniosek o pozwolenie na budowę na stację lądowania kosmitów w Warszawie. Jak by urzędnik coś takiego dostał, też by był podejrzliwy i być może zlecono by opinie/ekspertyzę. "Trochę" przejaskrawiam, ale mam nadzieję, że zrozumiesz o co mi chodzi.
25-02-2013 22:21 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Uzasadnienie znajduje się w ekspertyzie.

Czyli zgadzasz się z "ekspertyzą" i wnioskiem, że nie wiadomo co to religia, ale FSM na pewno religią nie jest?
Ekspertyza nie może zostawiać miejsca na niejasności. To co tych dwóch religioznawców spłodziło ekspertyzą nie jest. Ja na miejscu FSM tak bym argumentował w sądzie

>No to pierwszy odpowiedziałeś. Gratuluję. Jak mam inne zdanie na ten temat.

Ooo, chciałbym poznać Twoje zdanie na temat tego co to jest religia.

>Cały czas staram się wyjaśnić, że w mojej ocenie urzędnik postąpił słusznie, ponieważ prawdopodobnie (tutaj domyślam się) miał wątpliwości, czy FSM jest FAKTYCZNIE wspólnotą religijną i dlatego zlecił ekspertyzę.

Czy Ty byś postąpił podobnie? To znaczy, znając ustawę czy zasięgnął byś rady specjalisty- religioznawcy?

>Nie potrzebował żadnych innych budzących wątpliwości zapisów.

Pytam po raz kolejny- który to zapis ustawy o związkach wyznaniowych może budzić wątpliwości?

>Zrozum, że z punktu widzenia urzędnika, mimo, że formalnie było jakby OK, było to na tyle podejrzane, że zlecono ekspertyzę.

Czyli czepianie się dla czepiania? Czy nieprzyznanie z powodów światopoglądowych? Sam przyznajesz, że w/g ustawy jest OK. Czy myślisz, że taka osoba na stanowisku jest kompetentna?

>To tak jakby złożyć wniosek o pozwolenie na budowę na stację lądowania kosmitów w Warszawie. Jak by urzędnik coś takiego dostał, też by był podejrzliwy i być może zlecono by opinie/ekspertyzę.

A co tu podejrzanego? Jak ktoś buduje za swoje i współgra to z p.z.p to w czym problem? W tym, że dla kosmitów?

>"Trochę" przejaskrawiam, ale mam nadzieję, że zrozumiesz o co mi chodzi.

Chodzi o to, że zabierasz głos w temacie, którego nie rozumiesz i co gorsze, nawet nie masz zamiaru się z nim zapoznać. Tak długo jak nie zapoznasz się z tematem i nie przedstawisz logicznych argumentów, tak długo nie mamy o czym rozmawiać.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
26-02-2013 14:15 
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>Uzasadnienie znajduje się w ekspertyzie.
>Czyli zgadzasz się z "ekspertyzą" i wnioskiem, że nie wiadomo co to religia, ale FSM na pewno religią nie jest?
Dobrym zwyczajem przy pisaniu takich dokumentów jest nakreślenie teoretycznego podłoża. I tak autorzy zrobili, wskazując, że jest wiele definicji, itd... Potem jednak wybrali na potrzeby analizy jakąś jedną i uzasadnili dlaczego. Klasyczne postępowanie przy takich opiniach.
Zadając pytanie: "Czyli zgadzasz się z "ekspertyzą" i wnioskiem, że nie wiadomo co to religia, ale FSM na pewno religią nie jest?" obnażasz swoją niewiedzę dotyczącą takich ekspertyz i w ogóle wykazujesz się co najmniej dziwną logiką. Gdyby bowiem przyjąć, że skoro nie ma jednej definicji religii, to w ogóle nie wiadomo co religią nie jest, inaczej - wszystko może być religią.
>Ekspertyza nie może zostawiać miejsca na niejasności. To co tych dwóch religioznawców spłodziło ekspertyzą nie jest. Ja na miejscu FSM tak bym argumentował w sądzie.
Ile razy to trzeba pisać. Ekspertyza powinna być jednoznaczna, ekspertyzy wydane przez różne instytucje/autorów w tej samej sprawie powinny być zbieżne. Ale to jest tylko Twoje chciejstwo, bo w praktyce tak nie jest. I wówczas, gdy takie ekspertyzy są sprzeczne, to nadal pozostają ekspertyzami.
>>No to pierwszy odpowiedziałeś. Gratuluję. Jak mam inne zdanie na ten temat.
>Ooo, chciałbym poznać Twoje zdanie na temat tego co to jest religia.
Moja opinia, jest generalnie zbieżna z tą, która jest podstawą ekspertyzy o której tutaj piszemy:
"religia to stosunek człowieka do rozmaicie pojmowanej świętości
(sacrum), wywołującej u człowieka Stany fascynacji (fascinans) i przerażenia (tremendum),
a przejawiającej się W obszarze doktrynalnym (wiara), kultowym (czynności) i organizacyjnym (społecznym). Istotną rolę odgrywać też musi tradycja religijna, która przechowywana jest w społeczności i stanowi wzorzec (paradygmat) i podstawę dla rozwijania religijności indywidualnej."

>>Cały czas staram się wyjaśnić, że w mojej ocenie urzędnik postąpił słusznie, ponieważ prawdopodobnie (tutaj domyślam się) miał wątpliwości, czy FSM jest FAKTYCZNIE wspólnotą religijną i dlatego zlecił ekspertyzę.
>Czy Ty byś postąpił podobnie? To znaczy, znając ustawę czy zasięgnął byś rady specjalisty- religioznawcy?
Nie wiem na pewno, ponieważ nie czytałem całej tej dokumentacji, ale z tego co wiem, raczej tak właśnie bym postąpił. Postąpił bym podobnie, gdyby ktoś chciał zarejestrować Kościół Walniętych Ateistów (oczywiście walniętych przez jakąś jakiegoś ducha).
>>Nie potrzebował żadnych innych budzących wątpliwości zapisów.
>Pytam po raz kolejny- który to zapis ustawy o związkach wyznaniowych może budzić wątpliwości?
Wątpliwość (zapewne) budzi to, czy w ogóle FSM jest religią, a tylko religie (wspólnoty) mogą rejestrować kościoły.
>>Zrozum, że z punktu widzenia urzędnika, mimo, że formalnie było jakby OK, było to na tyle podejrzane, że zlecono ekspertyzę.
>Czyli czepianie się dla czepiania? Czy nieprzyznanie z powodów światopoglądowych? Sam przyznajesz, że w/g ustawy jest OK. Czy myślisz, że taka osoba na stanowisku jest kompetentna?
Nie czepianie dla czepiania, tylko zdrowy rozsądek. Uważam, że osoba taka na pewno jest myśląca.
>>To tak jakby złożyć wniosek o pozwolenie na budowę na stację lądowania kosmitów w Warszawie. Jak by urzędnik coś takiego dostał, też by był podejrzliwy i być może zlecono by opinie/ekspertyzę.
>A co tu podejrzanego? Jak ktoś buduje za swoje i współgra to z p.z.p to w czym problem? W tym, że dla kosmitów?
Tak.
>>"Trochę" przejaskrawiam, ale mam nadzieję, że zrozumiesz o co mi chodzi.
>Chodzi o to, że zabierasz głos w temacie, którego nie rozumiesz i co gorsze, nawet nie masz zamiaru się z nim zapoznać. Tak długo jak nie zapoznasz się z tematem i nie przedstawisz logicznych argumentów, tak długo nie mamy o czym rozmawiać.
Czego nie rozumiem? Tego, że większość, wie że FSM religią nie jest, że jest po to aby wyśmiewać inne religie i oczekuje rejestracji niebędąc religią?
26-02-2013 22:48 
 Ocena 2 na 2
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Ile razy to trzeba pisać. Ekspertyza powinna być jednoznaczna, ekspertyzy wydane przez różne instytucje/autorów w tej samej sprawie powinny być zbieżne. Ale to jest tylko Twoje chciejstwo, bo w praktyce tak nie jest. I wówczas, gdy takie ekspertyzy są sprzeczne, to nadal pozostają ekspertyzami.
Czytaj:
Założenie:
Cytat:
Ekspertyza w kwestii: Czy w świetle przedstawionych dokumentów można uznać Kościół LatającegoPotwora Spaghetti za wspólnotę religijną, o której mowa w art.2 ustawy z dnia 17 maja 1989r.o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (Dz.U z 2005r. Nr 231., poz. 1965, z późn.zm)

Ustawa:
Cytat:
Art. 2. Korzystając z wolności sumienia i wyznania obywatele mogą w szczególności:

1) tworzyć wspólnoty religijne, zwane dalej "kościołami i innymi związkami wyznaniowymi", zakładane w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej, posiadające własny ustrój, doktrynę i obrzędy kultowe;

2) zgodnie z zasadami swojego wyznania uczestniczyć w czynnościach i obrzędach religijnych oraz wypełniać obowiązki religijne i obchodzić święta religijne;

2a) należeć lub nie należeć do kościołów i innych związków wyznaniowych;

3) głosić swoją religię lub przekonania;

4) wychowywać dzieci zgodnie ze swoimi przekonaniami w sprawach religii;

5) zachowywać milczenie w sprawach swojej religii lub przekonań;

6) utrzymywać kontakty ze współwyznawcami, w tym uczestniczyć w pracach organizacji religijnych o zasięgu międzynarodowym;

7) korzystać ze źródeł informacji na temat religii;

8) wytwarzać i nabywać przedmioty potrzebne do celów kultu i praktyk religijnych oraz korzystać z nich;

9) wytwarzać, nabywać i posiadać artykuły potrzebne do przestrzegania reguł religijnych;

10) wybrać stan duchowny lub zakonny;

11) zrzeszać się w organizacjach świeckich w celu realizacji zadań wynikających z wyznawanej religii bądź przekonań w sprawach religii;

12) otrzymać pochówek zgodny z wyznawanymi zasadami religijnymi lub z przekonaniami w sprawach religii.


Jacy eksperci, taka ekspertyza. Osiem stron pier....nia nie na temat.

>"religia to stosunek człowieka do rozmaicie pojmowanej świętości
>(sacrum),

Jest Latający Potwór Spagetti

>wywołującej u człowieka Stany fascynacji (fascinans)

Znalazło się 100 fascynatów nawet z potwierdzeniami notarialnymi.

>i przerażenia (tremendum),

Potwór w nazwie zobowiązuje

>a przejawiającej się W obszarze doktrynalnym (wiara),

Co najmniej 100 wierzących

>kultowym (czynności)

Jedzenie makaronu

>i organizacyjnym (społecznym).

Zarząd został wyłoniony i głoszą makaronowe słowo.

>Istotną rolę odgrywać też musi tradycja religijna,

Kilka lat tradycji już jest...

>która przechowywana jest w społeczności i stanowi wzorzec (paradygmat) i podstawę dla rozwijania religijności indywidualnej."

Jesz makaron?

>Nie wiem na pewno, ponieważ nie czytałem całej tej dokumentacji, ale z tego co wiem, raczej tak właśnie bym postąpił. Postąpił bym podobnie, gdyby ktoś chciał zarejestrować Kościół Walniętych Ateistów (oczywiście walniętych przez jakąś jakiegoś ducha).

No to wiedz, że postąpiłbyś niezgodnie z przepisami. Na jakiej podstawie rejestrujesz jeden idiotyzm (krk) a nie rejestrujesz innego działającego identycznie.

>Nie czepianie dla czepiania, tylko zdrowy rozsądek.

Gdzie? W którym miejscu?

>Uważam, że osoba taka na pewno jest myśląca.

Zapomniałeś dodać- podobnie do Ciebie. Bo działamnia urzędnika z myśleniem nie mają nic wspólnego.

>>A co tu podejrzanego? Jak ktoś buduje za swoje i współgra to z p.z.p to w czym problem? W tym, że dla kosmitów?
>Tak.

Jaki? Jak zgodne z przepisami to uwalić bo nikomu oprócz właściciela nie posłuży?

>Czego nie rozumiem? Tego, że większość, wie że FSM religią nie jest,

Jak do dziecka- zgodnie z ustawą z dnia 17 maja 1989r. FSM jest religią i nikt przy zdrowych zmysłach temu nie zaprzeczy!

>że jest po to aby wyśmiewać inne religie i oczekuje rejestracji niebędąc religią?

Przynajmniej ma jakiś realny cel. Nie to co Twoja religia- istnieje po to aby pier..niczyć bez sensu.
25-02-2013 09:51 
 Ocena 6 na 6
Meretseger (61860 punktów)

>No dobra, a wg Ciebie FSM jest wspólnotą religijną, czy nie?
W rozumieniu ustawy - jest.
25-02-2013 20:34 
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>No dobra, a wg Ciebie FSM jest wspólnotą religijną, czy nie?
>W rozumieniu ustawy - jest.
Tak też i pewnie urzędnik pomyślał, ale podejrzewa on, że faktycznie tak nie jest, zatem zlecił ekspertyzę. Mnie to nie dziwi. Urzędnik pomyślał.

Osobiście ta decyzja urzędnika mi się podoba. Mamy sytuację, w której grupa ludzi robi tylko pozorne działania, po to aby uzyskać status organizacji. Dodatkowo, co wyszło także z ekspertyzy, celem jest ośmieszanie innych religii, w tym głównie chrześcijaństwa. I nic z tego nie będzie, bo przy odmowie rejestracji na pewno to też uwzględnią w uzasadnieniu.
26-02-2013 07:03 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Urzędnik pomyślał.
I z pewnością chciał dobrze, a wyszło jak zwykle.
>Dodatkowo, co wyszło także z ekspertyzy, celem jest ośmieszanie innych religii, w tym głównie chrześcijaństwa. I nic z tego nie będzie, bo przy odmowie rejestracji na pewno to też uwzględnią w uzasadnieniu.
To się nazywa "nadinterpretacja".
26-02-2013 09:34 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Tak też i pewnie urzędnik pomyślał, ale podejrzewa on, że faktycznie tak nie jest, zatem zlecił ekspertyzę. Mnie to nie dziwi. Urzędnik pomyślał.
>Osobiście ta decyzja urzędnika mi się podoba.

Mnie też - acz z innych powodów .

>Mamy sytuację, w której grupa ludzi robi tylko pozorne działania, po to aby uzyskać status organizacji. Dodatkowo, co wyszło także z ekspertyzy, celem jest ośmieszanie innych religii, w tym głównie chrześcijaństwa.
>I nic z tego nie będzie, bo przy odmowie rejestracji na pewno to też uwzględnią w uzasadnieniu.

Wyobrażam już sobie to uzasadnienie, w którym Ministerstwo wywodzi, że gadające węże i dzieworódcze zombiaki są jak najbardziej Poważne, zaś Latający Potwór Spaghetti - nie .
Wobrażam sobie, jak potem Ministerstwo broni go przed sądem .
A już zwłaszcza strasburskim.


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
26-02-2013 10:06 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Mnie też - acz z innych powodów .

Brzostowskiemu to byś musiał łopatologicznie

>A już zwłaszcza strasburskim.

Tu mamy próbkę

Cytat:
Kłopot polega na tym, że z tezą, że osoby homoseksualne będą w niebie nikt nie polemizował, a problem z tekstem ks. Puzewicza polegał na tym, że zaczął on segregować ludzi w niebie na podstawie grzechów, sugerować, że grzeszna skłonność będzie nadal określać ludzi w niebie, a Jezus zajmuje się głównie kwestionowaniem nauczania Biblii i Tradycji Kościoła. To właśnie te elementy były problematyczne i z nimi polemizowałem. I jak się okazało biskup miejsca uznał, że - przynajmniej w jakiejś części zarzuty te były słuszne.


www.fronda(*)ji-i-atakuje-fronde,26462.html
26-02-2013 14:36 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Wyobrażam już sobie to uzasadnienie, w którym Ministerstwo wywodzi, że gadające węże i dzieworódcze zombiaki są jak najbardziej Poważne, zaś Latający Potwór Spaghetti - nie .
>Wobrażam sobie, jak potem Ministerstwo broni go przed sądem .
>A już zwłaszcza strasburskim.

To nie będzie ewentualnie kwestia powagi tylko kwestia tego czy FSM jest religią. Nikt nie będzie uzasadniał w co wierzą wyznawcy, tylko czy wierzą i czy stanowią faktyczne wyznanie religijne. Argumentem może być też to, że FSM jest parodią religii, co łatwo wykazać, a przez to ośmiesza religie, itd ... To będą ewentualnie argumenty przed sądem.
26-02-2013 16:56 
 Ocena 7 na 7
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>To nie będzie ewentualnie kwestia powagi tylko kwestia tego czy FSM jest religią.

Tego Ministerstwo ocenić nie może. Ministerstwo ma tylko ocenić zgodność wniosku o rejestrację związku religijnego z wymogami ustawy - zaś jeśli wniosek zgodny z nimi jest, nie będzie mieć podstaw do odmowy rejestracji.

>Nikt nie będzie uzasadniał w co wierzą wyznawcy, tylko czy wierzą

Jeżeli twierdzą, że wierzą - to wierzą; koniec, kropka.

>i czy stanowią faktyczne wyznanie religijne.

A czym to się różni faktyczne wyznanie religijne od niefaktycznego?

>Argumentem może być też to, że FSM jest parodią religii, co łatwo wykazać,

Równie łatwo jak wykazać, że np. chrześcijaństwo jest parodią judaizmu.

>a przez to ośmiesza religie, itd ...

A to jest zabronione jakkolwiek?

>To będą ewentualnie argumenty przed sądem.

Jak najszczerzej sobie życzę, by Ministerstwo rejestracji odmówiło - dopiero wtedy się prawdziwe jaja zaczną, kiedy sprawa opierać się będzie o sądy kolejnych instancji .

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
26-02-2013 18:02 
 Ocena-2 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>To nie będzie ewentualnie kwestia powagi tylko kwestia tego czy FSM jest religią.
>Tego Ministerstwo ocenić nie może. Ministerstwo ma tylko ocenić zgodność wniosku o rejestrację związku religijnego z wymogami ustawy - zaś jeśli wniosek zgodny z nimi jest, nie będzie mieć podstaw do odmowy rejestracji.
Już taką podstawę ma - ekspertyzę. Zarejestrować można coś co jest wspólnotą religijną, a czegoś co nią nie jest, nie można rejestrować.
>>Nikt nie będzie uzasadniał w co wierzą wyznawcy, tylko czy wierzą
>Jeżeli twierdzą, że wierzą - to wierzą; koniec, kropka.
Urzędnik opiera swoją decyzję na ustaleniu stanu faktycznego, a nie deklaracji.
>>i czy stanowią faktyczne wyznanie religijne.
>A czym to się różni faktyczne wyznanie religijne od niefaktycznego?
FSM jest wg mnie tylko pozornie wyznaniem religijnym (tzn spełnia wymogi formalne).
>>Argumentem może być też to, że FSM jest parodią religii, co łatwo wykazać,
>Równie łatwo jak wykazać, że np. chrześcijaństwo jest parodią judaizmu.
Nie sądzę, a nawet gdyby, to nic nie zmienia. Parodia religii nie jest religią.
>>a przez to ośmiesza religie, itd ...
>A to jest zabronione jakkolwiek?
Nie, dopóki nie obraża uczuć religijnych.
>>To będą ewentualnie argumenty przed sądem.
>Jak najszczerzej sobie życzę, by Ministerstwo rejestracji odmówiło - dopiero wtedy się prawdziwe jaja zaczną, kiedy sprawa opierać się będzie o sądy kolejnych instancji .
Jaja będą na pewno. Tylko że FSM, czy szerzej także ateiści, stracą na tej całej maskaradzie, ponieważ nawet Ci, którzy z tym nie mają nic wspólnego, będą z tym kojarzeni. O wiele trudniej jest wyśmiać Jezusa Chrystusa i Jahwe, powiedzieć, że wierzący w nich to idioci, niż wyśmiać tych, którzy wierzą w makaron.
26-02-2013 19:07 
 Ocena 12 na 12
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Już taką podstawę ma - ekspertyzę.

www.kosciol-spaghetti.pl/pliki/ekspertyza.pdf
Ekspertyza w kwestii:
Czy w świetle przedstawionych dokumentów można uznać Kościół Latającego Potwora Spaghetti za wspólnotę religijną, o której mowa w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (Dz. U. z 2005 r. Nr 231,. poz. 1965, z późn. zm.).


Art. 2. ust. 1 ww. ustawy powiada tak:
Art. 2. Korzystając z wolności sumienia i wyznania obywatele mogą w szczególności:
1) tworzyć wspólnoty religijne, zwane dalej "kościołami i innymi związkami wyznaniowymi", zakładane w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej, posiadające własny ustrój, doktrynę i obrzędy kultowe,


Całą "ekspertyzę" jej autorzy mogą sobie wsadzić w dupę, powieważ NIE odpowiada ona na zadane przez Ministerstwo pytanie, mało tego - w ogóle samo to pytanie niejako uchyla, skoro autorzy bredzą sobie od rzeczy: kwestią decydującą nie jest to, że ruch ten posiada własną doktrynę, formy kultu i organizacji, - a tego właśnie w istocie dotyczy pytanie Ministerstwa - lecz - jak prezentują się owe zasady doktrynalne (czy można je traktować poważnie, czy też nie). - czym ustawa się w ogóle nie zajmuje. Koniec, kropka.

Pierwszy lepszy aplikant nie będzie mieć żadnego problemu z zakwestionowaniem tej "ekspertyzy" przed sądem.

>Zarejestrować można coś co jest wspólnotą religijną, a czegoś co nią nie jest, nie można rejestrować.

Wspólnota religijna w myśl art 2. ust. 1 cytowanej ustawy ma być założona w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej, posiadać własny ustrój, doktrynę i obrzędy kultowe - to wszystko. I te warunki Kościół LPS spełnia jak się patrzy.

>>Jeżeli twierdzą, że wierzą - to wierzą; koniec, kropka.
>Urzędnik opiera swoją decyzję na ustaleniu stanu faktycznego, a nie deklaracji.

A niby jak on ten stan faktyczny ustali? Wariografem? Serum prawdy poda? Biegłych z Guantanamo wezwie?

>FSM jest wg mnie tylko pozornie wyznaniem religijnym

Wg Ciebie to może być i wiertarką - znaczenia to żadnego nie ma.

>(tzn spełnia wymogi formalne).

I tylko to się liczy.

>>>Argumentem może być też to, że FSM jest parodią religii, co łatwo wykazać,
>>Równie łatwo jak wykazać, że np. chrześcijaństwo jest parodią judaizmu.
>Nie sądzę, a nawet gdyby, to nic nie zmienia. Parodia religii nie jest religią.

Dla Prawdziwie w jakąś religię Wierzącego wszelkie inne "religie" są właśnie Parodiami Bluźnierczymi a Zwodzeniem Szatańskim .

>>>a przez to ośmiesza religie, itd ...
>>A to jest zabronione jakkolwiek?
>Nie, dopóki nie obraża uczuć religijnych.

Odsyłam do art. 196 kodeksu karnego.

>>>To będą ewentualnie argumenty przed sądem.
>>Jak najszczerzej sobie życzę, by Ministerstwo rejestracji odmówiło - dopiero wtedy się prawdziwe jaja zaczną, kiedy sprawa opierać się będzie o sądy kolejnych instancji .
>Jaja będą na pewno. Tylko że FSM, czy szerzej także ateiści, stracą na tej całej maskaradzie, ponieważ nawet Ci, którzy z tym nie mają nic wspólnego, będą z tym kojarzeni. O wiele trudniej jest wyśmiać Jezusa Chrystusa i Jahwe, powiedzieć, że wierzący w nich to idioci, niż wyśmiać tych, którzy wierzą w makaron.

Ojojojojoj... a to się wierzący w makaron Martwić tym wyśmiewaniem będą...


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
26-02-2013 09:26 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Było już na ten temat trochę dyskusji. Zaczynały się tak jak i Twoje uogólnienie - np: chrześcijanie wymordowali Indian, chrześcijaństwo było przyczyną wojen, itd ... Dość szybko okazywało się, że to G...ówno prawda i tylko antyklerykalne zacietrzewienie pozwalało tak twierdzić nadal.

Co Ty tam znowu łżesz i bredzisz, Brzostowski, przygłupie kapitulny?
Naści minusa .


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
26-02-2013 14:43 
 Ocena-2 na 4
Brzostowski (7067 punktów)
>Co Ty tam znowu łżesz i bredzisz, Brzostowski, przygłupie kapitulny?
Jak tak zaczynasz, to nie ma sensu dyskutować.
>Naści minusa .
Minusy od niektórych, to jak wyróżnienie.
26-02-2013 16:43 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Co Ty tam znowu łżesz i bredzisz, Brzostowski, przygłupie kapitulny?
>Jak tak zaczynasz, to nie ma sensu dyskutować.

Nie miałem cienia zamiaru dyskutować z bredniami, jakie wypisałeś.

>>Naści minusa .
>Minusy od niektórych, to jak wyróżnienie.

Zgadza się - minusy jako takie są pewnym sposobem wyróżnienia .

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
26-02-2013 16:58 
 Ocena-1 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>>>Co Ty tam znowu łżesz i bredzisz, Brzostowski, przygłupie kapitulny?
>>Jak tak zaczynasz, to nie ma sensu dyskutować.
>Nie miałem cienia zamiaru dyskutować z bredniami, jakie wypisałeś.
A ja myślałem, że pogadam sobie z przygłupem antyklerykalnym.
26-02-2013 17:31 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>A ja myślałem, że pogadam sobie z przygłupem antyklerykalnym.

Niewykluczone, że gdzieś takowego możesz napotkać, ale to zdecydowanie pod innym adresem.

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
26-02-2013 17:44Nie na temat 
 0 na 2
Brzostowski (7067 punktów)
>>A ja myślałem, że pogadam sobie z przygłupem antyklerykalnym.
>Niewykluczone, że gdzieś takowego możesz napotkać, ale to zdecydowanie pod innym adresem.
Oj tam, oj tam, nie bądź taki nieprzystępny.
26-02-2013 18:03 
 Ocena 4 na 4
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Oj tam, oj tam, nie bądź taki nieprzystępny.

Nieprzystępności sobie nie wybieram. Dramatyczna różnica poziomów między nami wynika z Twych obciążeń wrodzonych, na które wpływu żadnego nie miałem i nie mam.


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
21-02-2013 21:56 
 Ocena 6 na 6
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Wiadomo, ponieważ wystarczy poczytać stronę FSM i każdy inteligentny się domyśla.

Wystarczy poczytać Biblię i każdy inteligentny się domyśla...

>Pastafarianie założyli kościół FSM tylko po to aby wykazywać absurdy innych religii, prześmiewać, itd ...

To lepsze chyba to, niż "...nie będziesz miał bogów cudzych przede mną..." i krucjaty z mieczem w ręku i inkwizycja i potępianie inaczej myślących itd, itp.

>To wg mnie za mało, aby stać się oficjalnym kościołem w Polsce. I tyle.

To jakie warunki wg Ciebie muszą być spełnione aby można było stać się oficjalnym kościołem w Polsce?
Wymyśle bóstwo? Wierni? Obrządki? Modlitwy? Święci? Co jeszcze? Dlaczego katolicy albo zielonoświątkowcy albo muzułmanie mogą rejestrować kościoły a pastafarianie nie? Pytam o Twoje zdanie.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Brzostowski (7067 punktów)
>>Wiadomo, ponieważ wystarczy poczytać stronę FSM i każdy inteligentny się domyśla.
>Wystarczy poczytać Biblię i każdy inteligentny się domyśla...
No to co Cię dziwi?
>>Pastafarianie założyli kościół FSM tylko po to aby wykazywać absurdy innych religii, prześmiewać, itd ...
>To lepsze chyba to, niż "...nie będziesz miał bogów cudzych przede mną..." i krucjaty z mieczem w ręku i inkwizycja i potępianie inaczej myślących itd, itp.
Nie wiadomo co jest lepsze. Na początku chrześcijaństwa nic o inkwizycji nie było, cholera wie w co to FSM się zamieni...
>>To wg mnie za mało, aby stać się oficjalnym kościołem w Polsce. I tyle.
>To jakie warunki wg Ciebie muszą być spełnione aby można było stać się oficjalnym kościołem w Polsce?
>Wymyśle bóstwo? Wierni? Obrządki? Modlitwy? Święci? Co jeszcze? Dlaczego katolicy albo zielonoświątkowcy albo muzułmanie mogą rejestrować kościoły a pastafarianie nie? Pytam o Twoje zdanie.

Musi istnieć związek wyznaniowy:

związek wyznaniowy jako wspólnotę religijną, zakładaną w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej, posiadającą własny ustrój, doktrynę i obrzędy kultowe.

Związek ten musi istnieć faktycznie, a nie na papierze. Tymczasem wszyscy wiedzą, że FSM takowym związkiem nie jest.

Na frondzie znajdę spokojnie 108 osób, które podpiszą się pod wnioskiem utworzenia: Kościoła Walniętych Ateistów. Formalnie do się zrobić wszystko: ustrój, statuty, doktrynę, itd ... Faktycznie jednak wszyscy by wiedzieli że to lipa, dlatego taki kościół też nie mógłby być zarejestrowany.
I oto chodzi.

Ale jeśli FSM faktycznie stanie się wspólnotą... to może i zarejestrują za 20 lat. Pytanie tylko, czy starczy sił na taką zabawę.
21-02-2013 23:20 
 Ocena 6 na 8
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>No to co Cię dziwi?

Dziwi mnie. Dlaczego krk może działać legalnie- pomimo, że Biblia składa się z samych debilizmów

>Nie wiadomo co jest lepsze. Na początku chrześcijaństwa nic o inkwizycji nie było, cholera wie w co to FSM się zamieni...

No to trzeba by zalegalizować taką religię, albo zdelegalizować wszystkie pozostałe.

>Musi istnieć związek wyznaniowy:
>związek wyznaniowy jako wspólnotę religijną, zakładaną w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej, posiadającą własny ustrój, doktrynę i obrzędy kultowe.

No żesz w mordę- to tak jakbyś mówił o FSM.

>Związek ten musi istnieć faktycznie, a nie na papierze.

A co to znaczy faktycznie? Lista wyznawców z imienia, nazwiska, peselu i adresu nie wystarczy? Badania na wykrywaczu kłamstw potrzebne? A może każdemu zadeklarowanemu pastafarianinowi przyczepić urządzenie śledząco- nagrywające każdy krok, każde słowo, każde pierdnięcie aby się przekonać, że jest faktycznym wyznawcą a nie tylko na papierze.

>Tymczasem wszyscy wiedzą, że FSM takowym związkiem nie jest.

Większość tutaj udzielających się wie, że każda religia to bujda na resorach a i tak dalej legalnie działają. Dlaczego? Bo mają wyznawców? Wierchuszkę? Kapłanów?
FSM także! Dlaczego odmawiasz im legalizacji?

>Na frondzie znajdę spokojnie 108 osób, które podpiszą się pod wnioskiem utworzenia: Kościoła Walniętych Ateistów. Formalnie do się zrobić wszystko: ustrój, statuty, doktrynę, itd ... Faktycznie jednak wszyscy by wiedzieli że to lipa, dlatego taki kościół też nie mógłby być zarejestrowany.

No to zacznij działać i pokaż, że potrafisz. inaczej to takie przechwałki z piaskownicy.

>I oto chodzi.

Chodzi o to, że głupki katolskie boją się ośmieszenia tego kabaretu co to go religią nazywają i kładą kłody pod nogi- nawet niezgodnie z prawem.

>Ale jeśli FSM faktycznie stanie się wspólnotą... to może i zarejestrują za 20 lat. Pytanie tylko, czy starczy sił na taką zabawę.

Oooo, Brzostowski nowe reguły ustala- sprawdzajmy ich przez 20 lat a może wtedy coś z tego będzie. Zrozum, że przepisy są dla wszystkich takie same i fsm spełnił wszystkie warunki aby stać się legalną religią w tym kraju.

PS
Jak ja żałuję, że polskie prawodastwo nie opiera się na precedensach- takie oświadczenie "specjalistów" i przyklepanie przez urzędasów doprowadziłoby do delegalizacji wszystkich religii w Polsce.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Brzostowski (7067 punktów)
>Chodzi o to, że głupki katolskie boją się ośmieszenia tego kabaretu co to go religią nazywają i kładą kłody pod nogi- nawet niezgodnie z prawem.

Wszystko jest zgodne z prawem, ale podałeś faktyczny powód próby rejestracji: ośmieszanie. Dlatego właśnie nie zarejestrują.

>Oooo, Brzostowski nowe reguły ustala- sprawdzajmy ich przez 20 lat a może wtedy coś z tego będzie. Zrozum, że przepisy są dla wszystkich takie same i fsm spełnił wszystkie warunki aby stać się legalną religią w tym kraju.
Nie spełnił, faktycznie nie jest religią, co potwierdza ekspertyza naukowców z UJ.
>PS
>Jak ja żałuję, że polskie prawodastwo nie opiera się na precedensach- takie oświadczenie "specjalistów" i przyklepanie przez urzędasów doprowadziłoby do delegalizacji wszystkich religii w Polsce.

Czy Ty rozumiesz co jest w ogóle istotą tej ekspertyzy i co ona zarzuca FSM? No to Cię oświecę. Espertyza mówi, że FSM to tylko żart, kpina, dlatego jest opinia negatywna co do rejestracji. Zarzut mówi o tym, że u podstawy FSM leży "joke" a nie związek religijny, i dlatego nie ma mowy o kościele.
22-02-2013 00:06 
 Ocena 6 na 6
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
> tej ekspertyzy

Tę ekspertyzę można o kant d..py potłuc. Wierni FSM powinni zaskarżyć decyzję urzędników jako niezgodną z ustawą:
[Załącznik]
Nic tam nie ma o sprawdzaniu "prawdziwości religii" i o tym, że doktryną nie może być żart czy kpina.

> "joke"

Tak myślą tylko niewierni- NA STOSY Z NIMI!! Może po spaleniu dla żartu kilku "duszyczek" uznają w końcu FSM za PRAWDZIWĄ RELIGIĘ?


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-02-2013 00:19 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>> tej ekspertyzy
>Tę ekspertyzę można o kant d..py potłuc. Wierni FSM powinni zaskarżyć decyzję urzędników jako niezgodną z ustawą:
niech to zrobią
>[Załącznik]Nic tam nie ma o sprawdzaniu "prawdziwości religii" i o tym, że doktryną nie może być żart czy kpina.
bo ustawodawca nie musi przewidzieć wszelkich idiotyzmów, które przyjdą do głowy obywatelom. Bada się stan faktyczny: czy FSM jest religią, zgadzamy się że nie jest. I wiedzą to także w ministerstwie, ale potrzebowali ekseprtyzy na potwierdzenie swoich przypuszczeń.
>> "joke"
>Tak myślą tylko niewierni- NA STOSY Z NIMI!! Może po spaleniu dla żartu kilku "duszyczek" uznają w końcu FSM za PRAWDZIWĄ RELIGIĘ?
Raczej ze względu na to, że jaja robią, to jeszcze jakąś karę wnioskodawcom przywalą.
22-02-2013 00:33 
 Ocena 6 na 6
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>bo ustawodawca nie musi przewidzieć wszelkich idiotyzmów, które przyjdą do głowy obywatelom.

Przeczytałeś Ty chociaż tę ustawę co Ci wrzuciłem? Ustawodawca jasno określił zasady przyznawania, odmawiania, odbierania statusu legalnego wyznania religijnego i ani się nie zająknął o korzystaniu z pomocy "specjalistów". Nie ma tam nic niejasnego
A jak jest, to wskaż proszę.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-02-2013 08:02 
 Ocena 5 na 5
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>bo ustawodawca nie musi przewidzieć wszelkich idiotyzmów, które przyjdą do głowy obywatelom. Bada się stan faktyczny: czy FSM jest religią, zgadzamy się że nie jest. I wiedzą to także w ministerstwie, ale potrzebowali ekseprtyzy na potwierdzenie swoich przypuszczeń.

Czyli jak bede chcial zarejetrowac spolke z o.o. i spelnie wszystkie wymogi to urzednik bedzie mogl i tak zarzadac ekspertyzy bo uslyszal gdzies, ze te spolke chce zalozyc nie na serio a tylko jako np. zart po przegranym zakladzie???

Skoro mowisz, ze ekspertyza FSM byla zamowiona ekstra (nie ma mowy o ekspertyzie w opisie oficjalnych wymogow) bo urzednicy uslyszeli, ze wyznawcy FSM tak na prawde nie biora na powaznie calej tej akcji, to co stoi na przeszkodzie wrpowadzic takie same ekspertyzy we wszystkich innych dziedzinach?? Chcesz zalozyc spolke - ekspertyza czy mowisz na powaznie.
Chcesz wize do USA - ekspertyza czy nie chcesz tylko wysmiac USA.

Tak jak juz pisalem - Polska dala kolejny raz ciala i osmieszyla sie na calej linii.
Jesli tylko padnie slowo "religia" czy "wiara" to kazdy urzednik zaczyna trzesc dupa i z leniwca robi sie nadgorliwca. Jak pies Pawlowa przelacza mu sie w mozgu przycisk i automatycznie szybko kleka na kolana aby polkiemu krk zrobic loda

O takie Polske walczyliscie????
22-02-2013 14:00 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>bo ustawodawca nie musi przewidzieć wszelkich idiotyzmów, które przyjdą do głowy obywatelom. Bada się stan faktyczny: czy FSM jest religią, zgadzamy się że nie jest. I wiedzą to także w ministerstwie, ale potrzebowali ekseprtyzy na potwierdzenie swoich przypuszczeń.
>Czyli jak bede chcial zarejetrowac spolke z o.o. i spelnie wszystkie wymogi to urzednik bedzie mogl i tak zarzadac ekspertyzy bo uslyszal gdzies, ze te spolke chce zalozyc nie na serio a tylko jako np. zart po przegranym zakladzie???
To zawsze jest sprawa indywidualna. Jeśli będzie nagłośnione w mediach że rafal73 przegrał zakład i zamierza dla jaj założyć spółkę, to bardziej dokładnie przeczyta całą dokumentację i będzie analizował, czy nie zrobi z siebie durnia. Jak coś znajdzie i nie będzie pewien, to zapewne taką ekspertyzę może zamówić, chociaż na 100% nie wiem, bo sp. zo.o. rejestruje się w sądzie, a tam mogą być inne zwyczaje. Ale myślę, że to zależy co tam będzie napisane. Jak będzie np nazwa: Walnięty Ateista Sp. z o.o., to może nie zarejestrować, zawsze to sprawa indywidualna.
>Skoro mowisz, ze ekspertyza FSM byla zamowiona ekstra (nie ma mowy o ekspertyzie w opisie oficjalnych wymogow) bo urzednicy uslyszeli, ze wyznawcy FSM tak na prawde nie biora na powaznie calej tej akcji, to co stoi na przeszkodzie wrpowadzic takie same ekspertyzy we wszystkich innych dziedzinach?? Chcesz zalozyc spolke - ekspertyza czy mowisz na powaznie.
Tak się robi, urzędnicy mają prawo zlecać przerózne ekspertyzy, Robią to wówczas gdy mają wątpliwości. W przypadku FSM każdy rozsadny urzednik miałby wątpliwości nie sądzisz?
>Chcesz wize do USA - ekspertyza czy nie chcesz tylko wysmiac USA.
Tutaj już coś bredzisz.
>Tak jak juz pisalem - Polska dala kolejny raz ciala i osmieszyla sie na calej linii.
Nie sądzę.
>Jesli tylko padnie slowo "religia" czy "wiara" to kazdy urzednik zaczyna trzesc dupa i z leniwca robi sie nadgorliwca. Jak pies Pawlowa przelacza mu sie w mozgu przycisk i automatycznie szybko kleka na kolana aby polkiemu krk zrobic loda
>O takie Polske walczyliscie????
A mi wydaje się, że to rozsądne podejście, a ocena sytuacji zależy od tego gdzie się leży. Gdyby ktoś chciał zarejestrować Kościół Walniętych Ateistów, to prawdopodobnie zlecili by taką samą ekspertyzę, tak jak i w przypadku Latającego Potwora Spagetti. I byłoby to normalne.

Twoje wypowiedzi świadczą o dużej nienawiści do Polski i katolicyzmu, stąd dość oczywiste są Twoje opinie. Urzędnik jednak, jak każdy normalny człowiek, kieruje się zdrowym rozsądkiem.
22-02-2013 14:32 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Twoje wypowiedzi świadczą o dużej nienawiści do Polski i katolicyzmu
Au! Na takie wypowiedzi zapala mi się czerwone światełko. Niechęć (jak to ująłeś, "nienawiść") do katolicyzmu wcale nie oznacza niechęci do Polski, a już na pewno nie nienawiści! Otrząśnij się ze stereotypu Polaka-katolika, bardzo i usilnie proszę.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Twoje wypowiedzi świadczą o dużej nienawiści do Polski i katolicyzmu
>Au! Na takie wypowiedzi zapala mi się czerwone światełko. Niechęć (jak to ująłeś, "nienawiść") do katolicyzmu wcale nie oznacza niechęci do Polski, a już na pewno nie nienawiści! Otrząśnij się ze stereotypu Polaka-katolika, bardzo i usilnie proszę.
Przykro mi, ale niewłaściwa lampka Ci się zapaliła. To nie ja muszę się otrząsnąć ze stereotypu Polaka-katolika, tylko Ty ze stereotypowego postrzegania ludzi o innych poglądach.

Już wyjaśniam.

Nigdzie nie napisałem, że nienawiść do katolicyzmu jest tożsama z nienawiścią do Polski. Użyłem tam literki "i", która oznacza iż w mojej ocenie wypowiedzi Rafal73 świadczą o jego nienawiści do Polski i katolicyzmu. Tak jak można nie lubić bananów i gruszek, a z tego nie wynika, że nielubienie bananów oznacza nielubienie gruszek. To dwa niezależne "nielubienia."

To Ty sobie tak wyinterpretowałaś, że pewnie takie ma poglądy, to pewnie jakiś katolik, a oni wszyscy tak myślą, że Polska to tylko katolicka i tak Ci poleciało ... Jak widzisz to nie ja muszę się otrząsąć ze stereotypów.

A co do mojej oceny wypowiedzi rafal73, to tylko przypomnę:

"Niech zyje Wielka Polska Katolicka".

"Tak czy inaczej Polska dala kolejny raz swiadectwo swojej bezgranicznej glupoty."

"Ja tez nie. Ale spojrzmy prawdzie w oczy: ty i ja uwazamy ten katolicki cyrk za absurdum maximum a jednak Polska wyglsda jak wyglada. To nie ja i ty jestesmy swiadectwem Polski tylko wlasnie takie oficjalne i urzedowe idiotyzmy jak ci dwaj panowie."

"Tak jak juz pisalem - Polska dala kolejny raz ciala i osmieszyla sie na calej linii."

"Jesli tylko padnie slowo "religia" czy "wiara" to kazdy urzednik zaczyna trzesc dupa i z leniwca robi sie nadgorliwca. Jak pies Pawlowa przelacza mu sie w mozgu przycisk i automatycznie szybko kleka na kolana aby polkiemu krk zrobic loda

O takie Polske walczyliscie????"

Pisanie w taki sposób - tzn mocno ironicznie, prześmiewczo oraz pisanie o tym, że Polska dała ciała (czyli inaczej puszcza się, jest ku..wą) to dla mnie wyraz nienawiści do kraju, nie różniący się od nienawiści wyrażanej przez kiboli w stosunku do gejów.
22-02-2013 07:51 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)

>wszyscy wiedzą
"Wszyscy wiedzą" to nie jest żaden argument.
22-02-2013 09:12 
 Ocena 7 na 9
Artur@R (7115 punktów)
>>wszyscy wiedzą
>"Wszyscy wiedzą" to nie jest żaden argument.<
Powiem więcej - to, eufemistycznie mówiąc, jest przekłamanie, a wprost - nieprawda .
I tak zazwyczaj bywa, gdy używa się kwantyfikatorów typu : wszyscy , żaden, każdy, nikt, nic itp.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Brzostowski (7067 punktów)
>>>wszyscy wiedzą
>>"Wszyscy wiedzą" to nie jest żaden argument.<
>Powiem więcej - to, eufemistycznie mówiąc, jest przekłamanie, a wprost - nieprawda .
>I tak zazwyczaj bywa, gdy używa się kwantyfikatorów typu : wszyscy , żaden, każdy, nikt, nic itp.
Oczywiście, możemy tak sobie gdybać, ktoś może twierdzić, że nie wie, iż ateista nie wierzy w boga. Zawsze ktoś taki się znajdzie, z tego wg twojej logiki płynie wniosek, że nie wszyscy wiedzą. I będziesz miał rację.

I z tego zazwyczaj wyciągniesz wniosek, że to przekłamanie.

A mi się wydawało, że to iż ateiści nie wierzą, to wiedza powszechnie znana.
22-02-2013 14:27 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)

>A mi się wydawało, że to iż ateiści nie wierzą, to wiedza powszechnie znana.
A widzisz, myliłeś się. Nawet tu, na tym forum spotyka się zdanie, iż "ateiści wierzą w nieistnienie boga". Czyli jednak wiedza o tym, że nie wierzą, nie jest taka powszechna.
A wracając do makaronu - ja nie wiem, czy ma to znaczenie dla procesu rejestracji (jako czynności biurokratycznej), czy wierni wierzą w Potwora, czy nie. Moim zdaniem nie powinno mieć. Deklarują się jako wyznawcy, członkowie Kościoła LPS, spełniają wymogi regulaminowe i nic więcej urzędników nie powinno obchodzić. W ustawie nic nie ma o wielowiekowej tradycji itp. rzeczach.
22-02-2013 14:55 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)
> W ustawie nic nie ma o wielowiekowej tradycji itp. rzeczach.

To zdaje się łatwo obejść - wystarczy dopisać, że wyznawcy codziennie rytualnie wydalają. Jak tradycja to tradycja
22-02-2013 18:16 
 Ocena 3 na 3
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Jak tradycja to tradycja
Można rzec od zarania dziejów.

22-02-2013 18:26 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)
>>Jak tradycja to tradycja
>Można rzec od zarania dziejów.
>

Trzeba będzie nową ekspełtyzę zamówić
22-02-2013 18:34 
 Ocena 2 na 2
Tomek Fiedorek (5805 punktów)

>Trzeba będzie nową ekspełtyzę zamówić
U paleoproktologów?

22-02-2013 18:45 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)
>>Trzeba będzie nową ekspełtyzę zamówić
>U paleoproktologów?
>

A kogo to obchodzi. Byle wpisu nie było
22-02-2013 15:14 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>A wracając do makaronu - ja nie wiem, czy ma to znaczenie dla procesu rejestracji (jako czynności biurokratycznej), czy wierni wierzą w Potwora, czy nie. Moim zdaniem nie powinno mieć. Deklarują się jako wyznawcy, członkowie Kościoła LPS, spełniają wymogi regulaminowe i nic więcej urzędników nie powinno obchodzić. W ustawie nic nie ma o wielowiekowej tradycji itp. rzeczach.
Piszesz poważnie, to i ja tak odpiszę.

Sprawa rejestracji kościoła FSM była znana dość szerokiemu gronu ludzi. Urzędnik może i nie wiedział, ale gdy otrzymał dokumenty i je przeczytał, z pewnością ocenił to jako niezłe jaja. Każdy chyba myślący człowiek tak to by odebrał. W związku z tym, zaczął zastanawiać się, czy kościołowi FSM chodzi tylko o robienie takich jaj z niego, z ministra rządu i faktycznie z innych religii (bo po przeczytaniu dokumentów nie miał chyba co do tego wątpliwości). Prawdopodobnie ocenił, że to nie jest faktycznie żadna religia, chodzi tylko o robienie jaj. I chyba przyznasz, że taka wstępna ocena jest uprawniona. Ale pewności nie miał, w związku z tym zlecono ekspertyzę, z której wynika że generalnie o takie właśnie jaja chodzi.

A zatem każda wspólnota religijna może zarejestrować kościół po spełnieniu wymagań formalnych. A w tym przypadku FSM nie zostanie uznana za wspólnotę religijną. Argumenty są w ekspertyzie.

Oczywiście można się zastanawiać, czy w tym wszystkim palców nie maczały jakieś siły kościelne, bo przecież prawica rządzi. Tego nie wiemy. Może i maczały, ale ... "złapał Kozak Tatarzyna..."

Jak rozumiem ideę FSM, to będąc zarejestrowanym kościołem można niezłe jaja robić i wytykać KK absurdy, w tym w kwestii urazy uczuć religijnych, itd ... Czyli faktycznie celem jest właśnie takie działanie, ale można było oczekiwać że mimo to, w granicach prawa taki kościół da się zarejestrować. A tutaj prawdoodobnie działając w granicach prawa uniemożliwi się rejestrację, bo każdy inny kościół pewnie by przeszedł, ale skoro wiadomo że to dla jaj, to w granicach prawa się to "uwali".

Ale może uda się taki komitet wyborczy powołać, na wybory eurpejskie?
22-02-2013 15:32 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Sprawa rejestracji kościoła FSM była znana dość szerokiemu gronu ludzi. Urzędnik może i nie wiedział, ale gdy otrzymał dokumenty i je przeczytał, z pewnością ocenił to jako niezłe jaja.

Brzostowski, tak na poważnie- urzędnik, mający jasno określone warunki przyznawania statusu w ustawie, zlecający takie "ekspertyzy", wystawia się na pośmiewisko, krytykę i mam nadzieję utratę stanowiska (za marnowanie publicznych pieniędzy chociażby). I nieważne jak śmieszny jest FSM. Śmiać się z nich może nawet cały batalion. tak długo jak spełnia warunki jasno określone w ustawie.
Natomiast Ty, broniąc decyzji tego urzędasa, stajesz się (przynajmniej w moich oczach) śmieszny.
Mam nadzieję, że sprawa rozbije się o Strassburg. Wtedy z tych idiotów cała Europa będzie się śmiała.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Brzostowski (7067 punktów)
Na poważnie.

Czy wyznawcy FSM są kościołem lub związkiem wyznaniowym, czyli wspólnotą religijną?
22-02-2013 16:23 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Na poważnie.
>Czy wyznawcy FSM są kościołem lub związkiem wyznaniowym, czyli wspólnotą religijną?

Brzostowski, prostych informacji znaleźć nie potrafisz? W dzisiejszych czasach przecież są na wyciągnięcie ręki: pl.wikipedia.org/wiki/Związek_wyznaniowy
Cytat:
Związek wyznaniowy - wspólnota powołana dla
celów kultu religijnego , propagowania i
nauczania określonej tradycji religijnej.
Czy FSM nie wyczerpuje definicji? Przecież stoi tam jak byk:
Cytat:
Polska ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania z 1989 definiuje związek wyznaniowy jako wspólnotę religijną , zakładaną w celu wyznawania i szerzenia wiary religijnej, posiadającą własny ustrój, doktrynę i obrzędy kultowe .

Tryb założenia

Aby uzyskać wpis do rejestru związków wyznaniowych prowadzonego przez ministra właściwego do spraw wyznań religijnych, ustawa o gwarancjach wolności sumienia i
wyznania wymaga złożenia wniosku przez co najmniej 100 obywateli polskich posiadających pełną zdolność do czynności prawnych. Wnioskodawcy składają listę zawierającą ich notarialnie poświadczone podpisy potwierdzające treść wniosku i deklaracji o utworzeniu kościoła lub innego związku wyznaniowego, imię i nazwisko, datę urodzenia, miejsce zamieszkania oraz rodzaj, serię i numer dokumentu tożsamości oraz numer PESEL każdego z wnioskodawców. Wnioskodawcy mogą wybrać spośród siebie co najmniej pięcioosobowy komitet założycielski reprezentujący ich w postępowaniu w sprawie wpisu do rejestru.

W razie wątpliwości, można też sprawdzić co to takiego kult religijny:
Cytat:
Kult religijny - wszelkie zachowania i praktyki religijne czynione wobec
istoty bądź przedmiotu kultu. Czynności kultowe mają na celu ułatwienie
kontaktu oraz wyjednanie przychylności dla człowieka od istot boskich , sił
natury czy duchów przodków [ potrzebne źródło ] .
Jeden z elementów systemu religijnego . Najczęstsze formy kultu stanowią
modlitwa , ofiary, rytualne tańce, śpiewy czy inne sposoby wyrażania wiary .


Tutaj nie ma wątpliwości. FSM spełnia wszystkie wymogi aby zostać zarejestrowanym związkiem wyznaniowym- zarówno te ustawowe jak i "encyklopedyczne".


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-02-2013 16:49 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>Tutaj nie ma wątpliwości. FSM spełnia wszystkie wymogi aby zostać zarejestrowanym związkiem wyznaniowym- zarówno te ustawowe jak i "encyklopedyczne".

Czyli uważasz, że FSM jest wspólnotą religijną, czy tylko spełnia formalne wymogi?
22-02-2013 17:20 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Czyli uważasz, że FSM jest wspólnotą religijną, czy tylko spełnia formalne wymogi?

Ja wiem, że FSM spełnia wymogi formalne aby zostać zarejestrowanym związkiem wyznaniowym w Polsce. Moja prywatna opinia nie ma tu żadnego znaczenia.

Tak tylko pomiędzy nami- FSM jest takim samym debilizmem jak całe chrześcijaństwo, judaizm, islam czy inne systemy religijne. Jedyną różnicą jest ta, że pastafarianie zwalczają konkurencyjne idiotyzmy śmiechem, a nie bronią i stosami. I dlatego nie powinna być traktowana inaczej.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
Brzostowski (7067 punktów)
>>Czyli uważasz, że FSM jest wspólnotą religijną, czy tylko spełnia formalne wymogi?
>Ja wiem, że FSM spełnia wymogi formalne aby zostać zarejestrowanym związkiem wyznaniowym w Polsce. Moja prywatna opinia nie ma tu żadnego znaczenia.
>Tak tylko pomiędzy nami- FSM jest takim samym debilizmem jak całe chrześcijaństwo, judaizm, islam czy inne systemy religijne. Jedyną różnicą jest ta, że pastafarianie zwalczają konkurencyjne idiotyzmy śmiechem, a nie bronią i stosami. I dlatego nie powinna być traktowana inaczej.
Prawda jest taka, że wg Ciebie FSM spełnia wymogi formalne, aby być zarejestrowanym związkiem, ale dobrze wiesz, że faktycznie nie jest to wspólnota religijna. Tak rozumiem Twój post.

Wie o tym także urzędnik, widzi w papierach, że jakby spełnia wymogi, ale wie też że faktycznie to nie jest wspólnota.

Dlatego całkiem rozsądny urzędnik zlecił ekspertyzę. A z niej wynika, że FSM nie jest wspólnotą religijną, co wie ekspert, wiesz Ty i ja też, i chyba wszyscy (no może większość na tym portalu).

A judaizm, islam, chrześcijaństwo są wspólnotami, wiesz o tym Ty, ja i urzędnik.

Kompletnie nie ma przy tym znaczenia to, że to wszystko może być wyssane z palca. Znaczenie ma to, czy jest to wspólnota religijna, bo tylko wspólnota może być zarejestrowana.
22-02-2013 17:58 
 Ocena 8 na 8
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Prawda jest taka, że wg Ciebie FSM spełnia wymogi formalne, aby być zarejestrowanym związkiem, ale dobrze wiesz, że faktycznie nie jest to wspólnota religijna. Tak rozumiem Twój post.

Prawda jest taka, że FSM spełnia wymogi zawarte w ustawie i kogoś widzi mi się tego nie zmieni.

>Wie o tym także urzędnik, widzi w papierach, że jakby spełnia wymogi, ale wie też że faktycznie to nie jest wspólnota.

A skąd taki urzędnik wie, że to wspólnota nie jest? Przecież ma listę osób z imienia, nazwiska, adresu i peselu zaświadczających, że tworzą wspólnotę. Dodatkowo lista jest potwierdzona notarialnie! Urzędnik przekroczył swe kompetencje- w normalnym kraju poleciałby ze stołka a w Polsce pewnie bohaterem Prawdziwych Polaków zostanie.

>Dlatego całkiem rozsądny urzędnik zlecił ekspertyzę. A z niej wynika, że FSM nie jest wspólnotą religijną, co wie ekspert, wiesz Ty i ja też, i chyba wszyscy (no może większość na tym portalu).

Całkiem rozsądny urzędnik przyklepałby sprawę, katolicki dywersant będzie próbował zwalczyć konkurencję.

>A judaizm, islam, chrześcijaństwo są wspólnotami, wiesz o tym Ty, ja i urzędnik.

A dlaczego są one wspólnotami a FSM nie?

>Kompletnie nie ma przy tym znaczenia to, że to wszystko może być wyssane z palca. Znaczenie ma to, czy jest to wspólnota religijna, bo tylko wspólnota może być zarejestrowana.

W przypadku powyższych nie ma, a w przypadku FSM jest???? Brzostowski, czy ja czegoś nie rozumiem, czy Ty pieprzysz tylko aby pieprzyć i nawet się nie zastanowisz?


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
25-02-2013 09:58 
 Ocena 7 na 7
Meretseger (61860 punktów)

>Wie o tym także urzędnik, widzi w papierach, że jakby spełnia wymogi, ale wie też że faktycznie to nie jest wspólnota.
Urzędnik nie jest od "wiedzenia" ani tym bardziej od myślenia. Urzędnicy potrafią wykazywać się kosmiczną bezmyślnością w sprawach istotnych dla ludzi, takich, gdzie ludzie doznają ze strony urzędników krzywd i niesprawiedliwości, bo się im zachciało interpretować przepisy po swojemu. Tu też tak jest, urzędnik zatrząsł portkami przed księdzem proboszczem i dalejże wymyślać "ekspertyzy" i inne androny. Urzędnik jest od trzymania się litery prawa, a nie od refleksji na temat, czy to jaja czy nie, koniec, kropka.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Wie o tym także urzędnik, widzi w papierach, że jakby spełnia wymogi, ale wie też że faktycznie to nie jest wspólnota.
>Urzędnik nie jest od "wiedzenia" ani tym bardziej od myślenia.
To ciekawe. Wg mnie urzędnik jest jak najbardziej od myślenia.
>Urzędnicy potrafią wykazywać się kosmiczną bezmyślnością w sprawach istotnych dla ludzi, takich, gdzie ludzie doznają ze strony urzędników krzywd i niesprawiedliwości, bo się im zachciało interpretować przepisy po swojemu.
Urzędnicy interpretują przepisy "po swojemu" ponieważ urzędnik może zrobić tylko tyle na ile posiada uprawnienia. Każde "wychylenie się" poza uprawnienia grozi prokuratorem i poważnymi konsekwencjami. Gdybyś Ty była urzędnikiem też zapewne działała być podobnie. Większość krzywd i niesprawiedliwości wyrządzanych przez urzędników wynika ze złego prawa, natomiast patologie są wszędzie.

>Tu też tak jest, urzędnik zatrząsł portkami przed księdzem proboszczem i dalejże wymyślać "ekspertyzy" i inne androny.
Tego nie wiesz, to jest wyłącznie Twój wymysł, bo Ci się postępowanie urzędnika nie podoba. Ale gdyby było, tak jak piszesz, to w ocenie postępowania takiego urzędnika bylibyśmy zgodni.

>Urzędnik jest od trzymania się litery prawa, a nie od refleksji na temat, czy to jaja czy nie, koniec, kropka.
Słusznie, ale powinien także myśleć, ta jego "przypadłość" doprowadziła do ekspertyzy (zgodnie z literą prawa).
Willmaster (423 punktów)
>Oczywiście, możemy tak sobie gdybać, ktoś może twierdzić, że nie wie, iż ateista nie wierzy w boga. Zawsze ktoś taki się znajdzie, z tego wg twojej logiki płynie wniosek, że nie wszyscy wiedzą. I będziesz miał rację.
>I z tego zazwyczaj wyciągniesz wniosek, że to przekłamanie.
>A mi się wydawało, że to iż ateiści nie wierzą, to wiedza powszechnie znana.
Jacy ateiści, przecież to teiści są, wierzą w boga LPS.

Po śmierci jest to co ma być.
Brzostowski (7067 punktów)
>>wszyscy wiedzą
>"Wszyscy wiedzą" to nie jest żaden argument.
To zależy, istnieje coś takiego jak "wiedza powszechnie znana".
22-02-2013 15:27 
 Ocena 1 na 3
Artur@R (7115 punktów)
>>>wszyscy wiedzą
>>"Wszyscy wiedzą" to nie jest żaden argument.
>To zależy, istnieje coś takiego jak "wiedza powszechnie znana". <
"Wiedzą powszechnie znaną" na tym Forum jest, iż niejaki Brzostowski nie grzeszy bystrością.
Zgadzasz się z tym "argumentem "?


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Brzostowski (7067 punktów)
>>>>wszyscy wiedzą
>>>"Wszyscy wiedzą" to nie jest żaden argument.
>>To zależy, istnieje coś takiego jak "wiedza powszechnie znana". <
> "Wiedzą powszechnie znaną" na tym Forum jest, iż niejaki Brzostowski nie grzeszy bystrością.
>Zgadzasz się z tym "argumentem "?

Zamiast mędrkować, napisz lepiej czy uważasz, że FSM jest wspólnotą religijną?

TAK, czy NIE?

Zawsze w tych dyskusjach, masz problem z odpowiedziami na konkretne pytanie. Może tym razem Ci się powiedzie.
22-02-2013 17:06 
 Ocena 1 na 3
Artur@R (7115 punktów)
>Zawsze w tych dyskusjach, masz problem z odpowiedziami na konkretne pytanie. Może tym razem Ci się powiedzie.<

Rzekł odpowiadający pytaniem na pytanie, "bystrze" Brzostowski.
Ehh, coraz mniej w tym "wiedzy powszechnie znanej", a coraz więcej ...pewności

>czy uważasz, że FSM jest wspólnotą religijną?<
Skoro za taką się uznają i spełniają warunki którejkolwiek definicji "wspólnoty religijnej" - to jest.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Brzostowski (7067 punktów)
>Skoro za taką się uznają i spełniają warunki którejkolwiek definicji "wspólnoty religijnej" - to jest.
Pędzę zatem poinformować, że urzędnik może zrobić tylko to co prawem jest dozwolone, nic więcej. Skoro urzędnik ma obawy, czy FSM jest wspólnotą religijną czy też nie jest (bo przecież są różne definicje) to nie może zarejestrować takiego związku. A zatem całkiem rozsądny urzędnik zleca ekspertyzę religioznawcom, którzy twierdzą, że FSM taką wspólnotą nie jest.

Przy okazji zastosowałeś dość oryginalny sposób wnioskowania: każdy kto się uważa za coś (kogoś) jest tym kimś jeśli istnieje chociaż jedna definicja, która to potwierdza.

To głębokie mądrości...
22-02-2013 18:06 
 Ocena 2 na 2
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Pędzę zatem poinformować, że urzędnik może zrobić tylko to co prawem jest dozwolone, nic więcej.

Pędzę zatem poinformować, że ustawy nie przeczytałeś albo nie zrozumiałeś. Urzędnik zamawiając "ekspertyzę", która nawet ekspertyzą nawet nie jest nagiął prawo i to solidnie. W ustawie nie ma punktu odnośnie własnej interpretacji któregokolwiek z jej fragmentów i nie ma mowy w niej o jakichkolwiek ekspertyzach.
Przeczytaj jeszcze raz tę ustawę i w razie wątpliwości pytaj- pomogę na pewno.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
25-02-2013 20:50 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Pędzę zatem poinformować, że urzędnik może zrobić tylko to co prawem jest dozwolone, nic więcej.
>Pędzę zatem poinformować, że ustawy nie przeczytałeś albo nie zrozumiałeś. Urzędnik zamawiając "ekspertyzę", która nawet ekspertyzą nawet nie jest nagiął prawo i to solidnie. W ustawie nie ma punktu odnośnie własnej interpretacji któregokolwiek z jej fragmentów i nie ma mowy w niej o jakichkolwiek ekspertyzach.
>Przeczytaj jeszcze raz tę ustawę i w razie wątpliwości pytaj- pomogę na pewno.

Prawnikiem nie jestem, ale wydaje mi się że organ państwowy zawsze ma prawo wystąpić o ekspertyzę.

Gdyby nie miał prawa o nią wystąpić, to byłoby nielegalne i nikt przy zdrowych zmysłach by tego nie zrobił. Wiem, że to nie jest argument prawniczy, ale ufam nieco w zdrowy rozsądek urzędników przynajmniej w aspekcie myślenia o "swoim tyłku".
25-02-2013 21:49 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Prawnikiem nie jestem, ale wydaje mi się że organ państwowy zawsze ma prawo wystąpić o ekspertyzę.

Związek wyznaniowy w Polsce musi posiadać:
-100 wyznawców z nazwiska, imienia, pesel, adresu
-pięcioosobowy zarząd
-przedmiot kultu
-dogmaty
Napiszę dużymi literami:
JAKIM SKOŃCZONYM IDIOTĄ TRZEBA BYĆ, BY PRZY TAK JASNYCH WARUNKACH WYSTĘPOWAĆ O "EKSPERTYZĘ", KTÓRA EKSPERTYZĄ W DODATKU NIE JEST?!
Jak przyćmiony umysł trzeba mieć, aby bronić decyzji debila- urzędasa?

>Gdyby nie miał prawa o nią wystąpić, to byłoby nielegalne i nikt przy zdrowych zmysłach by tego nie zrobił. Wiem, że to nie jest argument prawniczy, ale ufam nieco w zdrowy rozsądek urzędników przynajmniej w aspekcie myślenia o "swoim tyłku".

Ten urzędnik powinien polecieć ze stołka i jeszcze oddać pieniądze wydane na "ekspertyzę". Niestety, Polska to klęczący kraj bezprawia i jestem pewien, że debilowi na stanowisku nic nie grozi.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-02-2013 19:32 
 Ocena 5 na 7
Artur@R (7115 punktów)
>Pędzę zatem poinformować, że urzędnik może zrobić tylko to co prawem jest dozwolone, nic więcej.<
No właśnie, "nic więcej".
Przeczytaj sobie Dział III-Rejestrowanie kościołów i innych związków wyznaniowych
USTAWY z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania

I znajdź jedno zdanie, w którym mowa o "obawach" co do rozumienia "wspólnoty religijnej" i zapis o jakiś ekspertyzach lub/i definicjach.

>Przy okazji zastosowałeś dość oryginalny sposób wnioskowania: każdy kto się uważa za coś (kogoś) jest tym kimś jeśli istnieje chociaż jedna definicja, która to potwierdza.
>To głębokie mądrości...<
W tym przypadku, tak "bystrzacho" są to mądrości:
CZYTAJ BRZOSTOWSKI, PO POLSKU NAPISANE JEST::

Art. 31.
1. Prawo wniesienia wniosku, o którym mowa w art. 30, przysługuje co najmniej
100 obywatelom polskim posiadającym pełną zdolność do czynności prawnych,
zwanych dalej "wnioskodawcami".

2. Wnioskodawcy składają listę zawierającą ich notarialnie poświadczone podpisy
potwierdzające treść wniosku, o którym mowa w ust. 1, i deklaracji o utworzeniu
kościoła lub innego związku wyznaniowego, imię i nazwisko, datę urodzenia,
miejsce zamieszkania oraz rodzaj, serię i numer dokumentu tożsamości oraz numer
PESEL każdego z wnioskodawców.
3. Wnioskodawcy mogą wybrać spośród siebie co najmniej pięcioosobowy komitet
założycielski reprezentujący ich w postępowaniu w sprawie wpisu do rejestru.


I nie odpisuj mi już, proszę, mam ograniczona odporność na oszołomskich upierdliwców.

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
22-02-2013 19:59 
 Ocena 4 na 4
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>No właśnie, "nic więcej".

Panie Arturze wypadałoby jeszcze Brzostowskiemu podać, co musiałoby zaistnieć aby urzędnik podjął decyzję o odmowie:
Cytat:
Odmowa wpisu do Rejestru.
Minister Administracji i Cyfryzacji odmawia wpisu do Rejestru jeżeli:
1.w trakcie postępowania w sprawie wpisu do Rejestru stwierdzi braki lub uchybienia w treści wniosku, które pomimo wezwania do ich usunięcia w terminie dwóch miesięcy nie zostały usunięte,
2. wniosek zawiera postanowienia pozostające w sprzeczności z przepisami ustaw chroniącymi bezpieczeństwo i porządek publiczny, zdrowie, moralność publiczną, władzę rodzicielską albo podstawowe prawa i wolności innych osób

Ani słowa o niezgodności z definicjami "religii" i "związku wyznaniowego". A tym bardziej nie ma nic o zamawianiu ekspertyz!
Wielokrotnie użytkownik Brzostowski udowadniał odporność na argumenty i wiarę we własną nieomylność.

I zgadzam się z Panem w tym stwierdzeniu:
> I nie odpisuj mi już, proszę, mam ograniczona odporność na oszołomskich
>upierdliwców.
ale czasem trudno jest przejść, bez chociażby prób sprostowania wypisywanych głupot.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-02-2013 22:20 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>... wypadałoby jeszcze Brzostowskiemu podać, co musiałoby zaistnieć aby urzędnik podjął decyzję o odmowie<
Panie Mateuszu, ma Pan całkowita rację i zacytowany przez pana fragment Ustawy jest również istotny. (Chciałem zacytować cały Dział III tej Ustawy w moim poście - niestety "nie zmieścił się w całosci" )

>Wielokrotnie użytkownik Brzostowski udowadniał odporność na argumenty i wiarę we własną nieomylność.<
Niestety to fakt, a nie jedynie "powszechnie znana wiedza" na tym Forum.

>ale czasem trudno jest przejść, bez chociażby prób sprostowania wypisywanych głupot.<
I słusznie Pan czyni "prostując" je, dzięki temu ja (a z pewnością i inni) mamy "materiał" do przemyślenia - tak się wzajemnie, wciąż uczymy i korygujemy ogląd świata.
Podziwiam Pańską i inny Użtkowników cierpliwość, wytrwałość.
Pozdrawiam


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
26-02-2013 18:26 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>No właśnie, "nic więcej".
>Panie Arturze wypadałoby jeszcze Brzostowskiemu podać, co musiałoby zaistnieć aby urzędnik podjął decyzję o odmowie:
>Cytat:
Odmowa wpisu do Rejestru.
>Minister Administracji i Cyfryzacji odmawia wpisu do Rejestru jeżeli:
>1.w trakcie postępowania w sprawie wpisu do Rejestru stwierdzi braki lub uchybienia w treści wniosku, które pomimo wezwania do ich usunięcia w terminie dwóch miesięcy nie zostały usunięte,
>2. wniosek zawiera postanowienia pozostające w sprzeczności z przepisami ustaw chroniącymi bezpieczeństwo i porządek publiczny, zdrowie, moralność publiczną, władzę rodzicielską albo podstawowe prawa i wolności innych osób

>Ani słowa o niezgodności z definicjami "religii" i "związku wyznaniowego". A tym bardziej nie ma nic o zamawianiu ekspertyz!
Kurdę człowieku, ni w ząb nie rozumiesz prawa: to nie musi tam być napisane! Przeczytaj sobie odpowiedź FSM, tam znajdziesz o co chodzi, o ile znajdziesz (kpa, mówi Ci to coś?).
26-02-2013 21:51 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Kurdę człowieku, ni w ząb nie rozumiesz prawa: to nie musi tam być napisane!

To co? Musi być wyświetlone? Czy każdy urzędnik może sobie ubzdurać co mu się żywnie podoba? Przecież nie musi być napisane!
Ciekawe jakbyś Ty np. pozostając w sutannie zechciał wziąć ślub (z kobietą oczywiście) i spełniałbyś wszystkie wymagania aby ten ślub zawrzeć a jakiś urzędnik stwierdził, że Ci ślubu nie udzieli, bo księdzem jesteś. Czy przyjąłbyś pokornie taką decyzję pomimo, iż ustawodawca nie zabrania księżom zawierania małżeństw? Przecież w ustawie nie musi być nic napisane!

>Przeczytaj sobie odpowiedź FSM, tam znajdziesz o co chodzi, o ile znajdziesz (kpa, mówi Ci to coś?).

Jeszcze nie zdążyłem się zapoznać. A co to jest kpa? Chodzi o Kodeks Postępowania Administracyjnego? Szarżując tym mam nadzieję, że wskażesz mi odpowiedni zapis w tym kodeksie odnoszący się konkretnie do ustawy o związkach wyznaniowych i zasad odmawiania lub przydzielania odpowiedniego statusu.


Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-02-2013 20:16 
 Ocena 4 na 4
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
> Art. 31.1. Prawo wniesienia wniosku, o którym mowa w art. 30, przysługuje co najmniej
>100 obywatelom polskim posiadającym pełną zdolność do czynności prawnych,
>zwanych dalej "wnioskodawcami".
2. Wnioskodawcy składają listę zawierającą ich notarialnie poświadczone podpisy

celowo tak prosto zdefiniowano wspólnotę religijną, żeby nikt nie mógł zdyskredytować żadnej religii, bo przecież WSZYSTKIE to bujda na resorach i gdyby poważnie traktować prawdę i fakty, to należałoby zdelegalizować wszystkie religie, jako wehikuły do naciągania ludzi. No chyba, że ktoś UDOWODNI, że jego bóg istnieje faktycznie


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
22-02-2013 22:34 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>> Art. 31.1. Prawo wniesienia wniosku, o którym mowa w art. 30, przysługuje co najmniej
>>100 obywatelom polskim posiadającym pełną zdolność do czynności prawnych,
>>zwanych dalej "wnioskodawcami".
2. Wnioskodawcy składają listę zawierającą ich notarialnie poświadczone podpisy
>celowo tak prosto zdefiniowano wspólnotę religijną, żeby nikt nie mógł zdyskredytować żadnej religii,<

Bardzo istotne jest (IMO) to zdanie w pkt.2, Art 31:
Cytat:
...i deklaracji o utworzeniu kościoła lub innego związku wyznaniowego,


Definicje i ekspertyzy to oczywiste "szukanie dziury w całym" i samowola Urzedników.

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
25-02-2013 20:52 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)

I z takiego prawa FSM skorzystał, ale prawo do złożenia wniosku, nie oznacza jeszcze, że każda 100 osób które złoży wniosek otrzyma rejestrację.
23-02-2013 13:48 
 Ocena 2 na 2
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>napisz lepiej czy uważasz, że FSM jest wspólnotą religijną?
Jak wyznawcy FSM powołają makaronową inkwizycję, to Ci to Twoje pytanie ołowianą kluchą w gardle stanie...
22-02-2013 15:34 
 Ocena 3 na 3
mayolina (2278 punktów)
>Nie wiadomo co jest lepsze. Na początku chrześcijaństwa nic o inkwizycji nie było, cholera wie w co to FSM się zamieni..
jeśli tylko ogłoszą listę 10 najlepszych spaghetti, ograniczą wpływ makaronów Valle Verde i karać będą za serwowanie heretyckiego spaghetti bolognese, to jestem za!
22-02-2013 15:49 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>jeśli tylko ogłoszą listę 10 najlepszych spaghetti, ograniczą wpływ makaronów Valle Verde i karać będą za serwowanie heretyckiego spaghetti bolognese, to jestem za!

No to pierwsza schizma Co masz do bolognese?
22-02-2013 16:31 
 Ocena 6 na 6
mayolina (2278 punktów)
do spaghetti nic nie mam (choć twierdzę, że jedyne dobre spaghetti robione jest przez garofalo). I do ragu alla bolognese nic nie mam.. Ragu potrzebuje grubszego makaronu, do którego może się przykleić, w Bolonii ragu i fettuccine to klasyka, w Toskanii ragu z dzika podaje się z jeszcze szerszymi papardelle. Same spaghetti wymagają lżejszego sosu (na przykład pomidorowego lub oliwy, czosnku i ostrej papryczki).Każdy Włoch ci to powie. Spaghetti bolognese we włoskiej świadomości nie istnieje, a jeśli się je gdziekolwiek podaje, to zagwarantowane, że jest restauracja dla turystów.

Jak widzisz, z racji moich zainteresowań i obszernych badań w temacie mam szansę wygrać konkurs na proroka w FSM. Po śmierci zaś zamierzam zostać świętą i zostać wyniesiona na ołtarze
24-02-2013 17:40 
 Ocena 2 na 2
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Po śmierci zaś zamierzam zostać świętą i zostać wyniesiona na ołtarze
Kucharze na ołtarze!
24-02-2013 20:39 
 Ocena 1 na 1
mayolina (2278 punktów)
obrażasz mnie! Ja nie praktykiem, a badaczem Pisma jestem
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>obrażasz mnie! Ja nie praktykiem, a badaczem Pisma jestem
Obrażam? A wskazałem Cię gdzieś?
22-02-2013 17:10 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>No to pierwsza schizma Co masz do bolognese?<
Zaręczam na każda nitkę i skrętkę makaronu...z tuńczykiem jest najlepsze - mój syn to potwierdzi!!

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
22-02-2013 11:40 
 Ocena 5 na 5
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)

>To jakie warunki wg Ciebie muszą być spełnione aby można było stać się oficjalnym kościołem w Polsce?

500 000 hektarów ziemi, 30 000 budynków, 300 posłów wystarczy z pewnością. Wymordowanie kilku narodów i zniszczenie kilku cywilizacji też pomoże.
Brzostowski (7067 punktów)
>>To jakie warunki wg Ciebie muszą być spełnione aby można było stać się oficjalnym kościołem w Polsce?
>500 000 hektarów ziemi, 30 000 budynków, 300 posłów wystarczy z pewnością. Wymordowanie kilku narodów i zniszczenie kilku cywilizacji też pomoże.
Skoro tak twierdzisz...

Chociaż nie zgadzam się.
21-02-2013 13:28 
 Ocena 1 na 1
grzmot (741 punktów)
>Wiadomo po co jest kościół FSM i to wskazano w ekspertyzie. Dlatego też prawdopodobnie rejestracji nie będzie.
A precyzyjniej, komu wiadomo, skąd wiadomo i co wiadomo? Jeśli wiadomo, to po co Ministerstwo traci moje pieniądze na ekspertyzę (nie umiejąc nawet poprawnie umowy napisać)? Jeśli rejestracji nie będzie, to oznaczać będzie złamanie prawa przez Ministerstwo - bo wymagania formalne do rejestracji zostały spełnione.
>Jak poczytałem o FSM to się ubawiłem.
A więc ta religia poprawia nastrój, daje pocieszenie - to argument za rejestracją.
>Można też fajnie alternatywnie rozwinąć skrót FSM.
Proszę, rozwiń.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Wiadomo po co jest kościół FSM i to wskazano w ekspertyzie. Dlatego też prawdopodobnie rejestracji nie będzie.
>A precyzyjniej, komu wiadomo, skąd wiadomo i co wiadomo? Jeśli wiadomo, to po co Ministerstwo traci moje pieniądze na ekspertyzę (nie umiejąc nawet poprawnie umowy napisać)? Jeśli rejestracji nie będzie, to oznaczać będzie złamanie prawa przez Ministerstwo - bo wymagania formalne do rejestracji zostały spełnione.
Nie jestem prawnikiem, ale z tego co wiem, istnieje coś takiego jak "faktyczny stan", a nie deklarowany. Dlatego sprawdza się, czy kościół FSM jest faktycznie kościołem w rozumieniu prawa, skoro są powszechnie znane informacje, że to tylko parodia.
>>Jak poczytałem o FSM to się ubawiłem.
>A więc ta religia poprawia nastrój, daje pocieszenie - to argument za rejestracją.
Niekonicznie, można śmiać się z głupoty.
>>Można też fajnie alternatywnie rozwinąć skrót FSM.
>Proszę, rozwiń.
Fabryka Samochodów Małolitrażowych, a Ty o czym myślałeś?
grzmot (741 punktów)
>>A precyzyjniej, komu wiadomo, skąd wiadomo i co wiadomo?
>Nie jestem prawnikiem, ale z tego co wiem, istnieje coś takiego jak "faktyczny stan", a nie deklarowany. Dlatego sprawdza się, czy kościół FSM jest faktycznie kościołem w rozumieniu prawa, skoro są powszechnie znane informacje, że to tylko parodia.
Ach, zamiast odpowiedzieć, zamieniłeś jedno pustosłowie na inne. Już nie "wiadomo", już jest "powszechnie znane". Tyle, że nadal nic z tego nie wynika. Nie jest to na pewno powszechnie znane, bo większość Polaków po prostu w ogóle o Potworze nie słyszała.

Definicja prawna "kościoła" (jako wspólnoty) nie wiem, czy istnieje (tak jak nie istnieje prawna definicja spowiedzi czy grzechu - to pojęcia religijne). Najczęściej używa się tego słowa w odniesieniu do odłamów chrześcijaństwa. W tym sensie kult FSM kościołem pewnie nie będzie, ale nie przeszkadza mu to być religią, czy związkiem wyznaniowym (ale przecież nie zarejestrowanym, bo o to toczy się sprawa). Natomiast różnica między stanem faktycznym a deklarowanym, jeśli chodzi o wiarę i religię (ktoś to już pisał) jest umowna.
Brzostowski (7067 punktów)
>>>A precyzyjniej, komu wiadomo, skąd wiadomo i co wiadomo?
>>Nie jestem prawnikiem, ale z tego co wiem, istnieje coś takiego jak "faktyczny stan", a nie deklarowany. Dlatego sprawdza się, czy kościół FSM jest faktycznie kościołem w rozumieniu prawa, skoro są powszechnie znane informacje, że to tylko parodia.
>Ach, zamiast odpowiedzieć, zamieniłeś jedno pustosłowie na inne. Już nie "wiadomo", już jest "powszechnie znane". Tyle, że nadal nic z tego nie wynika. Nie jest to na pewno powszechnie znane, bo większość Polaków po prostu w ogóle o Potworze nie słyszała.
Wystarczy wejść na stronę FSM, poczytać i już wiadomo. Z resztą zwolennicy FSM nie kryją się z tym, poczytaj fora, itd... Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie, to że ten kościół powstał i chce być zarejestrowanym, to tylko dowcip, żart, próba ośmieszenia innych religii, nic poza tym. Czy Ty masz inne zdanie?

>Definicja prawna "kościoła" (jako wspólnoty) nie wiem, czy istnieje (tak jak nie istnieje prawna definicja spowiedzi czy grzechu - to pojęcia religijne). Najczęściej używa się tego słowa w odniesieniu do odłamów chrześcijaństwa. W tym sensie kult FSM kościołem pewnie nie będzie, ale nie przeszkadza mu to być religią, czy związkiem wyznaniowym (ale przecież nie zarejestrowanym, bo o to toczy się sprawa). Natomiast różnica między stanem faktycznym a deklarowanym, jeśli chodzi o wiarę i religię (ktoś to już pisał) jest umowna.

Rzecz idzie o rejestrację. Zgodnie z ekspertyzą, FSM nie może być uznany za wspólnotę religijną, o której mowa w art. 2 ust. 1 ustawy z dnia 17 maja 1989 r. o gwarancjach wolności sumienia i wyznania (Dz. U z 2005 r. Nr 231., poz. 1965, z późn. zm.).

Ludzie wydający ową ekspertyzę wydają się być fachowcami. To oczywiście nie jest argument przesądzający, ale elektronu też nie widziałem, a "wierzę" że istnieje.

Poza tym moja własna ocena tego "kościoła" na podstawie ich strony, wypowiedzi, itd ... jest podobna.

Kościół ten może działać jako jakieś stowarzyszenie.

A poważnie, to zostaną pokonani własną bronią.
grzmot (741 punktów)
>Wystarczy wejść na stronę FSM, poczytać i już wiadomo. Z resztą zwolennicy FSM nie kryją się z tym, poczytaj fora, itd... Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie, to że ten kościół powstał i chce być zarejestrowanym, to tylko dowcip, żart, próba ośmieszenia innych religii, nic poza tym. Czy Ty masz inne zdanie?
I znowu to samo, "wiadomo". Otóż nie wiadomo, po prostu Ty masz takie zdanie, to Twoja interpretacja. "Wiadomo" sugeruje, że jest to wiedza powszechna, a to bzdura (moim zdaniem). Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że powszechnie wiadomo, że np.:
Cytat:
Właściwym operatorem Casimira dla grupy Poincarégo jest kwadrat pseudowektora Pauliego-Lubańskiego, który jest związany z operatorem kwadratu całkowitego momentu pędu.

Przecież wystarczy wejść na odpowiednią stronę i poczytać, zgodzisz się?

>Rzecz idzie o rejestrację. Zgodnie z ekspertyzą, FSM nie może być uznany za wspólnotę religijną [...] Ludzie wydający ową ekspertyzę wydają się być fachowcami.
O, i to jest problem, że niektórym ludziom wydają się fachowcami. Można tylko ubolewać.

>To oczywiście nie jest argument przesądzający, ale elektronu też nie widziałem, a "wierzę" że istnieje.
Elektron to pojęcie dotyczące modelu (element tego modelu) rzeczywistości. Nie wiemy dokładnie, jak wygląda, ale przyjęty model sprawdza się w 100% w praktycznie każdym urządzeniu, jakiego współcześnie używamy.

>Poza tym moja własna ocena tego "kościoła" na podstawie ich strony, wypowiedzi, itd ... jest podobna.
A, i to jest rozsądne w pewnym sensie. Uznajesz za słuszne opinie, z którymi się zgadzasz .
Brzostowski (7067 punktów)
>>Poza tym moja własna ocena tego "kościoła" na podstawie ich strony, wypowiedzi, itd ... jest podobna.
>A, i to jest rozsądne w pewnym sensie. Uznajesz za słuszne opinie, z którymi się zgadzasz .

A możesz się z nami podzielić swoją oceną na temat kościoła FSM? Wierzysz im, czy nie? A może jesteś wyznawcą?
21-02-2013 16:10 
 Ocena 1 na 1
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>czy kościół FSM jest faktycznie kościołem w rozumieniu prawa, skoro są powszechnie znane informacje, że to tylko parodia.

Czy ma to cokolwiek do rzeczy? Może parodia jest cechą immanentną pastafarianizmu?
Jezus jest parodią Bachusa i Słońca a jakoś poważni ludzie inaczej nie robią z tego problemu.
Brzostowski (7067 punktów)
>>czy kościół FSM jest faktycznie kościołem w rozumieniu prawa, skoro są powszechnie znane informacje, że to tylko parodia.
>Czy ma to cokolwiek do rzeczy? Może parodia jest cechą immanentną pastafarianizmu?
A gdzie to jest napisane?
>Jezus jest parodią Bachusa i Słońca a jakoś poważni ludzie inaczej nie robią z tego problemu.
Nie robią, ponieważ część społeczeństwa faktycznie wierzy i twierdzi, że doznaje obecności Jezusa. Mówią to i piszą poważni ludzie.

Nie znam nikogo, nawet "poważnego" kto oficjalnie twierdzi, że istnieje FSM. Mógłbyś podać chociaż dwa - trzy nazwiska jakiś naukowców, profesorów, nawet posłów?

Problem polega na tym, że wiemy o co w tym wszystkim chodzi i zwyczajnie ministerstwo nie da z siebie zrobić idiotów.
21-02-2013 18:20 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Nie robią, ponieważ część społeczeństwa faktycznie wierzy i twierdzi, że doznaje obecności Jezusa. Mówią to i piszą poważni ludzie.

A inni powazni ludzie twierdza, ze maja kontakt z Allahem. A jeszcze inni twierdza, ze doznaja obecnosci Iswary.
Jako ze kazdy z tych bogow jest unikatem (czyli, ze kazdy bog religii x jest wedlug religii y klamstwem) ktorys z tych powaznych ludzi musi klamac (lub delikatniej mowiac musi sie mylic co do doznawania obecnosci swojego boga).

Fascynujace jest to, ze profesor czy doktor neguje istienie jednego boga argumentujac, ze jest niepowazny a istnienie trzech bogow w jednym nie jest dla niego niczym niepowaznym.
I sie pozniej dziwicie, ze Polacy maja taka a nie inna renome na swiecie
Brzostowski (7067 punktów)
>>Nie robią, ponieważ część społeczeństwa faktycznie wierzy i twierdzi, że doznaje obecności Jezusa. Mówią to i piszą poważni ludzie.
>A inni powazni ludzie twierdza, ze maja kontakt z Allahem. A jeszcze inni twierdza, ze doznaja obecnosci Iswary.
>Jako ze kazdy z tych bogow jest unikatem (czyli, ze kazdy bog religii x jest wedlug religii y klamstwem) ktorys z tych powaznych ludzi musi klamac (lub delikatniej mowiac musi sie mylic co do doznawania obecnosci swojego boga).
>Fascynujace jest to, ze profesor czy doktor neguje istienie jednego boga argumentujac, ze jest niepowazny a istnienie trzech bogow w jednym nie jest dla niego niczym niepowaznym.
>I sie pozniej dziwicie, ze Polacy maja taka a nie inna renome na swiecie

Jak rozumiem ekspertyzę, ważna jest kwestia oceny, tego czy wyznawcy danej religii faktycznie wierzą w to co mówią. W przypadku chrześcijaństwa czy islamu jest to kwestia powszechnie znana. A w przypadku FSM nie, znane jest natomiast to, że robią to dla jaj.
21-02-2013 19:15 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jak rozumiem ekspertyzę, ważna jest kwestia oceny, tego czy wyznawcy danej religii faktycznie wierzą w to co mówią. W przypadku chrześcijaństwa czy islamu jest to kwestia powszechnie znana. A w przypadku FSM nie, znane jest natomiast to, że robią to dla jaj.

Czyli tak jak pisalem wyzej sposob traktowania swojej wiary przez przecietnego katolika (rozwody, oszustwa, olewanie dekalogu, wiezienia pelne katolikow) pokazuje, ze katolik wierzy w to co MOWI? A czy wazniejszym kryterium nie byloby to co ROBI?

To moze pojdzmy krok dalej i zlikwidujmy radary policyjne i polegajmy nie na faktach (w tym przypadku zdjecie) a na slownej deklaracji "panie wladzo ja na prawde jechalem 50 a nie 120"

Tak czy inaczej Polska dala kolejny raz swiadectwo swojej bezgranicznej glupoty.
21-02-2013 19:32 
 Ocena 1 na 1
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>Tak czy inaczej Polska dala kolejny raz swiadectwo swojej bezgranicznej glupoty.

Przepraszam bardzo, nie "Polska" a kilku głupich urzędasów i posłów, którzy głupie prawo uchwalili, ja się z nimi nie utożsamiam.


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
21-02-2013 19:43 
 Ocena 1 na 1
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Przepraszam bardzo, nie "Polska" a kilku głupich urzędasów i posłów, którzy głupie prawo uchwalili, ja się z nimi nie utożsamiam.

Ja tez nie. Ale spojrzmy prawdzie w oczy: ty i ja uwazamy ten katolicki cyrk za absurdum maximum a jednak Polska wyglsda jak wyglada. To nie ja i ty jestesmy swiadectwem Polski tylko wlasnie takie oficjalne i urzedowe idiotyzmy jak ci dwaj panowie.
21-02-2013 19:55 
 Ocena 1 na 1
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
>>Przepraszam bardzo, nie "Polska" a kilku głupich urzędasów i posłów, którzy głupie prawo uchwalili, ja się z nimi nie utożsamiam.
>Ja tez nie. Ale spojrzmy prawdzie w oczy: ty i ja uwazamy ten katolicki cyrk za absurdum maximum a jednak Polska wyglsda jak wyglada. To nie ja i ty jestesmy swiadectwem Polski tylko wlasnie takie oficjalne i urzedowe idiotyzmy jak ci dwaj >panowie.

Bez przesady. Każdy kraj ma swoje idiotyzmy, to jeszcze nie określa całego kraju. My na szczęście od obalenia komuny trzymamy się całkiem nieźle pomimo Smoleńskiego odpału itd.

Przyjdzie czas na dobranie się do tyłka KK. Trzeba tylko ludzi uświadamiać.


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Brzostowski (7067 punktów)
>>Jak rozumiem ekspertyzę, ważna jest kwestia oceny, tego czy wyznawcy danej religii faktycznie wierzą w to co mówią. W przypadku chrześcijaństwa czy islamu jest to kwestia powszechnie znana. A w przypadku FSM nie, znane jest natomiast to, że robią to dla jaj.
> Czyli tak jak pisalem wyzej sposob traktowania swojej wiary przez przecietnego katolika (rozwody, oszustwa, olewanie dekalogu, wiezienia pelne katolikow) pokazuje, ze katolik wierzy w to co MOWI? A czy wazniejszym kryterium nie byloby to co ROBI?
To nie ma żadnego znaczenia. Ocenie podlegało m.in. to czy pastafarianie wierzą w to co mówią, a nie to w jakim stopniu żyją wg zasad religii.
>To moze pojdzmy krok dalej i zlikwidujmy radary policyjne i polegajmy nie na faktach (w tym przypadku zdjecie) a na slownej deklaracji "panie wladzo ja na prawde jechalem 50 a nie 120"
Fakty są takie, że np katolicy wierzą w boga, a pastafarianie nie, bo powszechnie wiadomo, że to tylko zabawa.
>Tak czy inaczej Polska dala kolejny raz swiadectwo swojej bezgranicznej glupoty.
Polska? A ja uważam, że głupotą jest wymyślać sobie boga - FSM (co jest powszechnie wiadome) i oczekiwać, że minister kraju europejskiego pozwoli się ośmieszyć rejestrując takie coś.
21-02-2013 20:18 
 Ocena 3 na 3
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Polska? A ja uważam, że głupotą jest wymyślać sobie boga - FSM (co jest powszechnie wiadome) i oczekiwać, że minister kraju europejskiego pozwoli się ośmieszyć rejestrując takie coś.

Jak na razie osmieszyli sie "eksperci" ktorzy stwierdzili, ze bog FSM nie mogl stowrzyc wszechswiata bo wszechswiat ten stworzyl bog zwany Jahwe

Tak czy inaczej kolejny raz mozna dojsc do wniosku, ze tytuly naukowe powinny byc przyznawane na zasadzie gwiazdek michelina - pierdo..lisz glupoty tracisz tytul
Brzostowski (7067 punktów)
>>Polska? A ja uważam, że głupotą jest wymyślać sobie boga - FSM (co jest powszechnie wiadome) i oczekiwać, że minister kraju europejskiego pozwoli się ośmieszyć rejestrując takie coś.
>Jak na razie osmieszyli sie "eksperci" ktorzy stwierdzili, ze bog FSM nie mogl stowrzyc wszechswiata bo wszechswiat ten stworzyl bog zwany Jahwe
A gdzie Oni tak napisali?
>Tak czy inaczej kolejny raz mozna dojsc do wniosku, ze tytuly naukowe powinny byc przyznawane na zasadzie gwiazdek michelina - pierdo..lisz glupoty tracisz tytul
Tytuł i stopnie przyznawane są za osiągnięcia, i tylko za niezgodne z prawem ich uzyskanie mogą zostać odebrane.
21-02-2013 20:53 
 Ocena 2 na 2
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>A gdzie Oni tak napisali?
Posrednio przyznali, ze nie widza niczego nienormalnego i nienaukowego w tezie, ze wszechswiat stworzyl inny bog.
Twierdzac, ze smiesznym jest fakt, ze FSM stworzyl wszechswiat i nie dodajac w drugim zdaniu ze rownie smiesznym twierdzeniem jest stworzenie swiata przez Jahwe (i kazdego innego przeszlego i przyszlego boga) panowie ci dyskwalifikuja sie sami

Opierajac ekspertyze na interpretowaniu bajek osmieszyli sami siebie a przy okazji cala Polske.
Zamiast pozostac przy suchych faktach oni posrednio i bezposrednio przyznaja, ze swiat mogl zostac stworzony przez boga.

Przy zakladaniu kosciola ma byc tak tamo jak przy zakladaniu partii: jesli spelniam wszystkie oficjalne wymogi to zadne metafizyczne bajki nie powinny byc brane pod uwage.

Czy dogmat o smianiu sie z wlasnej religii jest bardziej lub mniej absurdalny od podrozy Maryji do nieba czy mieszkaniu w wielorybim brzuchu??????

Na jakiej podstawie eksperci roszcza sobie prawo do oceniania bostwa o ktorym nie maja najmniejszego pojecia? A no na takiej, ze sa zdania ze bog moze byc jeden i jest nim Jahwe

Niech zyje Wielka Polska Katolicka
Brzostowski (7067 punktów)
> Posrednio przyznali, ze nie widza niczego nienormalnego i nienaukowego w tezie, ze wszechswiat stworzyl inny bog.
>Twierdzac, ze smiesznym jest fakt, ze FSM stworzyl wszechswiat i nie dodajac w drugim zdaniu ze rownie smiesznym twierdzeniem jest stworzenie swiata przez Jahwe (i kazdego innego przeszlego i przyszlego boga) panowie ci dyskwalifikuja sie sami
Ekspertyza dotyczyła FSM a nie chrześcijaństwa i nie musieli nic takiego dodawać. Poza tym napisali wg mnie prawdę.
>Opierajac ekspertyze na interpretowaniu bajek osmieszyli sami siebie a przy okazji cala Polske.
Ekspertyza wg mnie jest całkiem przyzwoicie napisana i dotyczy zapytania Zlecającego. Wg mnie nikogo nie ośmieszyli, napisali rzetelnie co sądzą w tej sprawie powołując się na źródła i opinie innych.
>Zamiast pozostac przy suchych faktach oni posrednio i bezposrednio przyznaja, ze swiat mogl zostac stworzony przez boga.
W którym miejscu to przyznają?
>Przy zakladaniu kosciola ma byc tak tamo jak przy zakladaniu partii: jesli spelniam wszystkie oficjalne wymogi to zadne metafizyczne bajki nie powinny byc brane pod uwage.
I nie są. Badane jest to czy wyznawcy religii faktycznie ją wyznają.
>Czy dogmat o smianiu sie z wlasnej religii jest bardziej lub mniej absurdalny od podrozy Maryji do nieba czy mieszkaniu w wielorybim brzuchu??????
Możliwe, ze nie, ale nie to jst istotą analizy.
>Na jakiej podstawie eksperci roszcza sobie prawo do oceniania bostwa o ktorym nie maja najmniejszego pojecia? A no na takiej, ze sa zdania ze bog moze byc jeden i jest nim Jahwe
Ile razy trzeba Ci powtarzać, że analiza dotyczy innych spraw. Masz jakąś obsesję na punkcie Jahwe?
>Niech zyje Wielka Polska Katolicka
Dla mnie to nie taki problem.
22-02-2013 12:53 
 Ocena 3 na 3
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
>>Czy ma to cokolwiek do rzeczy? Może parodia jest cechą immanentną pastafarianizmu?
>A gdzie to jest napisane?
Tutaj:
Cytat:
Naszym jedynym dogmatem jest brak dogmatu. Nie stosujemy żadnych regulacji i nakazów. Podejście do wiary każdego z wyznawców jest indywidualne, nie odprawiamy żadnych rytuałów, mszy ani modłów czy innych tego typu głupot.

www.kosciol-spaghetti.pl/o-nas.html

Tak więc w ramach logiki teologicznej pastafarianizmu można wierzyć w Potwora na żarty, a wiara taka jest szczera i głęboka, płytka i żartobliwa jednocześnie.

(Zauważ, że podobna konstrukcja występuje w logice teologicznej chrześcijaństwa, gdzie wierzy się w boga jedynego w trójcy i w trzech bogów będących jednym, tudzież w dziewicę która zaszła w ciążę pozostając dziewicą - to ostatnie można co prawda wytłumaczyć zapłodnieniem in vitro)
22-02-2013 14:04 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Problem polega na tym, że wiemy o co w tym wszystkim chodzi i zwyczajnie ministerstwo nie da z siebie zrobić idiotów.

Przepiękne Brzostowski jest to, że już zlecając tą ekpełtyzę koncertowo zrobiło z siebie idiotów. Równie pięknie ci nałukowcy z Uj się koncertowo podłożyli.

Szkoda, że Ty nic z tego nie rozumiesz. Nawet nie wiesz ile Piękna (przez duże P) Ci umyka.
Brzostowski (7067 punktów)
>Przepiękne Brzostowski jest to, że już zlecając tą ekpełtyzę koncertowo zrobiło z siebie idiotów. Równie pięknie ci nałukowcy z Uj się koncertowo podłożyli.
Ci naukowcy to całkiem porządni religioznawcy. Jak nie pasuje wynik eksperyzy, to zabierasz się za obrażanie i lekceważenie autorów. Lepiej wykaż, gdzie wg Ciebie popełnili błąd. Napisali, że wg nich FSM to parodia religii i faktycznie to nie jest religia. Masz inne zdanie?

Ministerstwo zadziałało całkiem rozsądnie. Zauważyli, że jakaś grupa dowcipnisiów, chce sobie robić jaja i zlecili ekspertyzę, aby mieć ewentualnie arguemnt za odrzuceniem wniosku.
>Szkoda, że Ty nic z tego nie rozumiesz. Nawet nie wiesz ile Piękna (przez duże P) Ci umyka.

Doskonale wszystko rozumiem, potrzebne jest narzędzie - zarejestrowany kościół, aby robić ciągle jaja. To taki palikotowy styl bycia: faktycznie ma coś ważnego do powiedzenia, ale jak już powie lub zrobi to nie wiadomo gdzie uciekać.
22-02-2013 14:50 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Ci naukowcy to całkiem porządni religioznawcy.

Gdyby tak było to to:

Cytat:
Wydanie ekspertyzy nie było dla naukowców łatwe, "głównie z tego powodu, iż w religioznawstwie funkcjonuje wiele definicji religii". "Najgorsze jest to, iż żadna z nich nie uzyskała powszechnej akceptacji" - konstatują.


Powinno lecieć tak:

Cytat:
Wydanie ekspertyzy było dla naukowców bajecznie łatwe, "głównie z tego powodu, iż w religioznawstwie funkcjonuje wiele definicji religii". "Najgorsze jest to, iż żadna z nich nie uzyskała powszechnej akceptacji" - konstatują. Nie można więc wydać w tej sprawie jednoznacznej opinii.


Koniec ekspertyzy.

Jak się robi pod tezę to już wychodzą ekspełtyzy.

> Jak nie pasuje wynik eksperyzy, to zabierasz się za obrażanie i lekceważenie autorów.

Treść Panie czytam.

>Lepiej wykaż, gdzie wg Ciebie popełnili błąd. Napisali, że wg nich FSM to parodia religii i faktycznie to nie jest religia. Masz inne zdanie?

Zaś zupełnie mimochodem stwierdzili, że nie wiadomo co to ta religia.

Ekspertyza ma odzwierciedlać stan faktyczny, a nie służyć wyrażaniu prywatnych opinii ją sporządzających.

>Ministerstwo zadziałało całkiem rozsądnie. Zauważyli, że jakaś grupa dowcipnisiów, chce sobie robić jaja i zlecili ekspertyzę, aby mieć ewentualnie arguemnt za odrzuceniem wniosku.

Jakby działali rozsądnie to by to od razu zarejestrowali.

>Doskonale wszystko rozumiem, potrzebne jest narzędzie - zarejestrowany kościół, aby robić ciągle jaja.

Nic nie rozumiesz ale ja Ci pomóc nie jestem w stanie.

>To taki palikotowy styl bycia: faktycznie ma coś ważnego do powiedzenia, ale jak już powie lub zrobi to nie wiadomo gdzie uciekać.

Ten plastikowy penis Cię tak wystrachał?
Brzostowski (7067 punktów)
>Koniec ekspertyzy.
W cale nie. To że nie ma do czegoś powszechnej akceptacji nie oznacza nic. Bierze się wówczas najbardziej uznane stanowisko w środowisku naukowym i do niego się odnosi analizę. Tak się po prostu robi, to klasyczny przykład ekspertyzy poprzedzonej wywodem teoretycznym.

>Zaś zupełnie mimochodem stwierdzili, że nie wiadomo co to ta religia.

Bo tak jest.
>Ekspertyza ma odzwierciedlać stan faktyczny, a nie służyć wyrażaniu prywatnych opinii ją sporządzających.

Każda ekspertyza jest subiektywną oceną wykonaną przez jej autorów, jak nazwa wskazuje EKSPERTYZA.

>Jakby działali rozsądnie to by to od razu zarejestrowali.
Muszą zbadać, to jest rozsadek, a nie rejestrować wszystko co przyjdzie.
>>Doskonale wszystko rozumiem, potrzebne jest narzędzie - zarejestrowany kościół, aby robić ciągle jaja.
>Nic nie rozumiesz ale ja Ci pomóc nie jestem w stanie.
Ja Tobie też.
>>To taki palikotowy styl bycia: faktycznie ma coś ważnego do powiedzenia, ale jak już powie lub zrobi to nie wiadomo gdzie uciekać.
>Ten plastikowy penis Cię tak wystrachał?
Nie, afera z Nowicką.
22-02-2013 16:11 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Każda ekspertyza jest subiektywną oceną wykonaną przez jej autorów, jak nazwa wskazuje EKSPERTYZA.

Robienie z siebie kretyna naprawdę musi mieć jakieś granice. Masz tu wikipedię:

Cytat:
Ekspertyza (nazywana także opinią) - proces zbadania rzeczy bądź sprawy przez biegłego w danej dziedzinie specjalistę.

Zakłada się, że wynik ekspertyzy powinien być jednoznaczny, t.j. wykonane przez niezależnych biegłych ekspertyzy w danym temacie powinny doprowadzić do tego samego orzeczenia. Teza ta jest przedmiotem sporu wynikającym z założenia, że ekspertowi powinna przysługiwać autonomia badawcza, a co za tym idzie wybór metody badania, która z kolei w zależności od swojej specyfiki może być obarczona różnym prawdopodobieństwem wystąpienia błędu, różną dokładnością, itp.


Wyboldowałem Ci najważniejsze co byś za dużo przemyśliwać nie musiał. Oczywiście Ty jeno przeczytasz o autonomii badawczej ale dokończ całe zdanie. Różna dokładność nie oznacza stosu makulatury.
22-02-2013 17:02 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Każda ekspertyza jest subiektywną oceną wykonaną przez jej autorów, jak nazwa wskazuje EKSPERTYZA.
>Robienie z siebie kretyna naprawdę musi mieć jakieś granice. Masz tu wikipedię:
> Cytat:
Ekspertyza (nazywana także opinią) - proces zbadania rzeczy bądź sprawy przez biegłego w danej dziedzinie specjalistę.
>Zakłada się, że wynik ekspertyzy powinien być jednoznaczny, t.j. wykonane przez niezależnych biegłych ekspertyzy w danym temacie powinny doprowadzić do tego samego orzeczenia. Teza ta jest przedmiotem sporu wynikającym z założenia, że ekspertowi powinna przysługiwać autonomia badawcza, a co za tym idzie wybór metody badania, która z kolei w zależności od swojej specyfiki może być obarczona różnym prawdopodobieństwem wystąpienia błędu, różną dokładnością, itp.

>Wyboldowałem Ci najważniejsze co byś za dużo przemyśliwać nie musiał. Oczywiście Ty jeno przeczytasz o autonomii badawczej ale dokończ całe zdanie. Różna dokładność nie oznacza stosu makulatury.

No to się uśmiałem ...

Ekspertyzy mogą, ale nie muszą być jednoznaczne jak wskazuje praktyka i nic to im nie ujmuje z ich rzetelności. Na tym forum z pewnością są tacy, co różne ekspertyzy pisali, to może coś napiszą, może im uwierzysz. Ekspertyza zawsze jest subiektywną oceną literatury, danych, faktów, wyników badań itd... ZAWSZE. A to, że byłoby miło, aby były zawsze ze sobą zgodne to tylko chciejstwo oderwane od rzeczywistości.

To co wyboldowałeś jest ważne. Ekspertyza o której tutaj mówimy jest jednoznaczna w ocenie. Ale wszakże na tym forum też są spece od religioznawstwa, np Bogusławski, możecie się pokusić o swoją ekspertyzę, którą być może uda się za darmo napisać i przekazać FSM. Wtedy zobaczymy, czy będzie zgodność.
22-02-2013 17:58 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>No to się uśmiałem ...

W to to nie wątpię.

>Ekspertyzy mogą, ale nie muszą być jednoznaczne jak wskazuje praktyka i nic to im nie ujmuje z ich rzetelności.

Czym innym rzetelność, a czym innym wiarygodność no ale nie zawracaj sobie pierdołami głowy.

> Na tym forum z pewnością są tacy, co różne ekspertyzy pisali, to może coś napiszą, może im uwierzysz.

Szczęśliwie Ciebie bym o to nie podejrzewał.

> Ekspertyza zawsze jest subiektywną oceną literatury, danych, faktów, wyników badań itd... ZAWSZE.

Definicję Ci nawet wkleiłem ale rozumiem w szuflandi to tam gaworzysz po swojemu.

>A to, że byłoby miło, aby były zawsze ze sobą zgodne to tylko chciejstwo oderwane od rzeczywistości.

Wykoncypuj to sobie, że w takim razie jedna jest, mniej lub bardziej, błędna. Bądź nawet wszystkie. Nie zawsze też da się ją zrobić - ja wiem, w szuflandii zawsze.

>To co wyboldowałeś jest ważne.

Oj tam, oj tam.

>Ekspertyza o której tutaj mówimy jest jednoznaczna w ocenie.

No bezdyskusyjnie - w końcu napisali "nie".

> Ale wszakże na tym forum też są spece od religioznawstwa, np Bogusławski, możecie się pokusić o swoją ekspertyzę, którą być może uda się za darmo napisać i przekazać FSM. Wtedy zobaczymy, czy będzie zgodność.

Przeca już wyżej napisałem - znowu czytasz tylko siebie? Nie uwierzysz ale w tym FSMie też taką mają
25-02-2013 21:09 
 Ocena-1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>Ekspertyzy mogą, ale nie muszą być jednoznaczne jak wskazuje praktyka i nic to im nie ujmuje z ich rzetelności.
>Czym innym rzetelność, a czym innym wiarygodność no ale nie zawracaj sobie pierdołami głowy.
Z wiarygodności też im nic to nie ujmuje.
>> Na tym forum z pewnością są tacy, co różne ekspertyzy pisali, to może coś napiszą, może im uwierzysz.
>Szczęśliwie Ciebie bym o to nie podejrzewał.
Jakże błądzisz!
>> Ekspertyza zawsze jest subiektywną oceną literatury, danych, faktów, wyników badań itd... ZAWSZE.
>Definicję Ci nawet wkleiłem ale rozumiem w szuflandi to tam gaworzysz po swojemu.
Wklejasz mi definicje ekspertyzy z wikipedii, a ja wczoraj miałem na biurku trzy takie dotyczące szkodliwości pewnego związku chemicznego. W każdej kurdę co innego napisane jest! Ale wklejka z wiki to coś! W sumie masz rację, jak będę ustosunkowywał się do tych ekspertyz, napiszę autorom, że mają być zgodne i już. Bo Marcin K, tak napisał. Znowu się uśmiałem...
>>A to, że byłoby miło, aby były zawsze ze sobą zgodne to tylko chciejstwo oderwane od rzeczywistości.
>Wykoncypuj to sobie, że w takim razie jedna jest, mniej lub bardziej, błędna. Bądź nawet wszystkie. Nie zawsze też da się ją zrobić - ja wiem, w szuflandii zawsze.
Może tak być, iż któraś jest błędna. Najczęściej jednak jest tak, że są różne metodologie, progi, założenia, a w naukach społecznych także interpretacje, itd ...
Ekspertyza, której nie da się zrobić, czyli kończy się na pewnym etapie dociekań brakiem rozstrzygnięcia postawionego problemu też jest ekspertyzą.
>>Ekspertyza o której tutaj mówimy jest jednoznaczna w ocenie.
>No bezdyskusyjnie - w końcu napisali "nie".
Otóż to, taki jest końcowy wniosek.
>> Ale wszakże na tym forum też są spece od religioznawstwa, np Bogusławski, możecie się pokusić o swoją ekspertyzę, którą być może uda się za darmo napisać i przekazać FSM. Wtedy zobaczymy, czy będzie zgodność.
>Przeca już wyżej napisałem - znowu czytasz tylko siebie? Nie uwierzysz ale w tym FSMie też taką mają
No to super! A można ją gdzieś poczytać? No wiesz - wtedy skonfrontujemy ekspertyzy.
25-02-2013 21:47 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Z wiarygodności też im nic to nie ujmuje.

W ilu Ty wymiarach to tak na co dzień przebywasz?

>Jakże błądzisz!

No pochwal się.

>Wklejasz mi definicje ekspertyzy z wikipedii, a ja wczoraj miałem na biurku trzy takie dotyczące szkodliwości pewnego związku chemicznego. W każdej kurdę co innego napisane jest!

Eee tam, to jest pryszcz - taki Binienda twierdzi jednocześnie, że Tupolew przeleciał 14m nad brzozą i nie omieszkał ściąć to próchno jak najlepsza husqvarna. I nic mu to z rzetelności ani wiarygodności nie ujmuje.

> Ale wklejka z wiki to coś! W sumie masz rację, jak będę ustosunkowywał się do tych ekspertyz, napiszę autorom, że mają być zgodne i już. Bo Marcin K, tak napisał. Znowu się uśmiałem...

Napisz koniecznie do nich, że mają być niezgodne jak tylko się da. Następnie możesz pogaworzyć z Bieleckim i twórczo rozwinąć jego nowatorską metodę oceny wiarygodności świadków - przypomnę Ci - im sprzeczniejsze relacje tym bardziej wiarygodne

>Może tak być, iż któraś jest błędna.

Nie może być

> Najczęściej jednak jest tak, że są różne metodologie, progi, założenia, a w naukach społecznych także interpretacje, itd ...

Uzgodnij no to jeszcze z tą Rzeczywistością - ona do negocjacji zawsze skora i elastyczna

>Ekspertyza, której nie da się zrobić, czyli kończy się na pewnym etapie dociekań brakiem rozstrzygnięcia postawionego problemu też jest ekspertyzą.

Toć Panie zależy od przyjętej definicji - jak się dobrze zapędzisz to krasnoludki nie istnieją też będą ekspertyzą jak ta lala.

>Otóż to, taki jest końcowy wniosek.

Wstępny Panie, nie końcowy

>No to super! A można ją gdzieś poczytać? No wiesz - wtedy skonfrontujemy ekspertyzy.

To se poczytaj:
kosciol-spaghetti.pl/pliki/odpowiedz.pdf
25-02-2013 22:10 
 Ocena-1 na 3
Brzostowski (7067 punktów)
>No pochwal się.
Nie po to występuje na forum pod pseudonimem, aby dokonywać coming out-u.
>>Wklejasz mi definicje ekspertyzy z wikipedii, a ja wczoraj miałem na biurku trzy takie dotyczące szkodliwości pewnego związku chemicznego. W każdej kurdę co innego napisane jest!
>Eee tam, to jest pryszcz - taki Binienda twierdzi jednocześnie, że Tupolew przeleciał 14m nad brzozą i nie omieszkał ściąć to próchno jak najlepsza husqvarna. I nic mu to z rzetelności ani wiarygodności nie ujmuje.
A co to ma wspólnego z tematem?
>> Ale wklejka z wiki to coś! W sumie masz rację, jak będę ustosunkowywał się do tych ekspertyz, napiszę autorom, że mają być zgodne i już. Bo Marcin K, tak napisał. Znowu się uśmiałem...
>Napisz koniecznie do nich, że mają być niezgodne jak tylko się da. Następnie możesz pogaworzyć z Bieleckim i twórczo rozwinąć jego nowatorską metodę oceny wiarygodności świadków - przypomnę Ci - im sprzeczniejsze relacje tym bardziej wiarygodne
Nie muszą być niezgodne, nawet dobrze jak są zgodne. To Ty twierdzisz że nie mogą być niezgodne.
>>Może tak być, iż któraś jest błędna.
>Nie może być
No zobacz!
>> Najczęściej jednak jest tak, że są różne metodologie, progi, założenia, a w naukach społecznych także interpretacje, itd ...
>Uzgodnij no to jeszcze z tą Rzeczywistością - ona do negocjacji zawsze skora i elastyczna
Czytałeś Ty kiedy w życiu co najmniej dwie eksperyzty na jakiś temat? Może jak FSM dostarczy swoją to się zapoznasz.
>>Ekspertyza, której nie da się zrobić, czyli kończy się na pewnym etapie dociekań brakiem rozstrzygnięcia postawionego problemu też jest ekspertyzą.
>Toć Panie zależy od przyjętej definicji - jak się dobrze zapędzisz to krasnoludki nie istnieją też będą ekspertyzą jak ta lala.
Toć pewnie, bo jedyna prawdziwa to ta z wiki, a skoro mają być zgodne, to tylko zapewne ta, która się zgadza z Twoimi oczekiwaniami jest tą właściwą, a reszta do dup...y.
>>Otóż to, taki jest końcowy wniosek.
>Wstępny Panie, nie końcowy
A skąd Ty żeś to wziął? Ekspertyza Ci nie pasuje, to wypisujesz głupoty, że napisana pod określoną tezę? A jak Ty myślisz? Która będzie bardziej wiarygodna w tej sprawie: wykonana przez Frondę, FSM czy pracowników UJ?
>>No to super! A można ją gdzieś poczytać? No wiesz - wtedy skonfrontujemy ekspertyzy.
>To se poczytaj:
>kosciol-spaghetti.pl/pliki/odpowiedz.pdf

To nie jest ekspertyza tylko stanowisko FSM. Jest jakiś autor? A może to duch makaronowy? I te dowody z objawienia?

Wygląda na poważną ekspertyzę ...

Poczytam jutro dokładniej, dziś już limit czasu mi się kończy.
25-02-2013 22:59 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>A co to ma wspólnego z tematem?

Przeczytaj jeszcze kilka razy to może coś zaświta.

>Nie muszą być niezgodne, nawet dobrze jak są zgodne.

Nawet dobrze jak są zgodne? No no. I Ty mówisz ekspertyzy sporządzasz?

>Toć pewnie, bo jedyna prawdziwa to ta z wiki, a skoro mają być zgodne, to tylko zapewne ta, która się zgadza z Twoimi oczekiwaniami jest tą właściwą, a reszta do dup...y.

Nie krepuj się zatem podać tą Swoją.

>A skąd Ty żeś to wziął? Ekspertyza Ci nie pasuje, to wypisujesz głupoty, że napisana pod określoną tezę?

To by się Panie treść nazywało.

> A jak Ty myślisz? Która będzie bardziej wiarygodna w tej sprawie: wykonana przez Frondę, FSM czy pracowników UJ?

Dorzeczna.

>To nie jest ekspertyza tylko stanowisko FSM. Jest jakiś autor? A może to duch makaronowy? I te dowody z objawienia?

Nagle Ci się dowody z objawienia nie podobają?

>Wygląda na poważną ekspertyzę ...

Uff, to jednak dwie w życiu przeczytałem.
26-02-2013 14:30 
 Ocena 1 na 1
Brzostowski (7067 punktów)
>>A co to ma wspólnego z tematem?
>Przeczytaj jeszcze kilka razy to może coś zaświta.
Świta mi tyle, że zarzucasz pracownikom UJ stronniczość, bo Ci się analiza nie podoba. Tak jak Pisiaki zarzucają prokuratorom, że im się śledztwo nie podoba, bo zamach nie wychodzi. Tu jest faktycznie duże podobieństwo. Przepraszam, że nie złapałem od razu tej wspólnoty myśli.
>>Nie muszą być niezgodne, nawet dobrze jak są zgodne.
> Nawet dobrze jak są zgodne? No no. I Ty mówisz ekspertyzy sporządzasz?
Tak, przeczytaj uważnie wszystkie moje wypowiedzi na temat ekspertyz, i nie łap za słówka.
>>Toć pewnie, bo jedyna prawdziwa to ta z wiki, a skoro mają być zgodne, to tylko zapewne ta, która się zgadza z Twoimi oczekiwaniami jest tą właściwą, a reszta do dup...y.
>Nie krepuj się zatem podać tą Swoją.
Nie potrzebuję, wiem jednak że ekspertyzy powinny być jednoznaczne, ale takie nie zawsze są, powinny być zbieżne ale często nie są... takie jest życie.
>>A skąd Ty żeś to wziął? Ekspertyza Ci nie pasuje, to wypisujesz głupoty, że napisana pod określoną tezę?
>To by się Panie treść nazywało.
Nazywaj jak chcesz.
>> A jak Ty myślisz? Która będzie bardziej wiarygodna w tej sprawie: wykonana przez Frondę, FSM czy pracowników UJ?
>Dorzeczna.
No i ta mi na taką wygląda.
>>To nie jest ekspertyza tylko stanowisko FSM. Jest jakiś autor? A może to duch makaronowy? I te dowody z objawienia?
>Nagle Ci się dowody z objawienia nie podobają?
Ekspertyzę pracowników UJ można krytykować, za taką a nie inną przyjętą definicję religii, wnioski, itd ... ale ona nie odwołuje się do objawienia.
Dowody z objawienia mi się nigdy nie podobały. Skąd to "nagle"? Aha, zapewne dotknięty makaronową macką mądrości doszedłeś po moich wpisach do wniosku, że jestem "od tych". No cóż, z czymś takim trudno dyskutować.
>>Wygląda na poważną ekspertyzę ...
>Uff, to jednak dwie w życiu przeczytałem.
No, i co? Zbieżne gadziny?
26-02-2013 17:41 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Świta mi tyle, że zarzucasz pracownikom UJ stronniczość, bo Ci się analiza nie podoba.

Primo - kiepsko Ci świta.

Secundo - wbrew temu co twierdzisz to mi się ta analiza bardzo podoba. Jest wręcz bardzo świetna

>Tak jak Pisiaki zarzucają prokuratorom, że im się śledztwo nie podoba, bo zamach nie wychodzi. Tu jest faktycznie duże podobieństwo.

Bałdzo, Bałdzo

>Przepraszam, że nie złapałem od razu tej wspólnoty myśli.

Wspólnotę myśli to ja z Tobą dopiero w następnym osiągnę żywocie .

>Tak, przeczytaj uważnie wszystkie moje wypowiedzi na temat ekspertyz, i nie łap za słówka.

Ekspertyza nie tworzy rzeczywistości ale ma ją, zgodnie z najlepszym jej modelem dostępnym nauce, odzwierciedlać. Prościej już nie potrafię.

>Nie potrzebuję, wiem jednak że ekspertyzy powinny być jednoznaczne, ale takie nie zawsze są, powinny być zbieżne ale często nie są... takie jest życie.

Daj no jakieś kryterium, dzięki któremu odróżniasz ekspertyzę od nieekspertyzy.

>No i ta mi na taką wygląda.

Zadziwiające specjalnie to to nie jest.

>Ekspertyzę pracowników UJ można krytykować, za taką a nie inną przyjętą definicję religii, wnioski, itd ... ale ona nie odwołuje się do objawienia.

A gdzież by tam. To daremne ale poczytajże:
Cytat:

"Czy jest możliwe, aby jakaś grupa ludzi w miarę rozsądnych i w miarę wykształconych w sposób poważny traktowała tezę, iż w rzeczywistości istnieje Latający Potwór Spaghetti, który stworzył wszechświat, jest wszechmogący i wszechwiedzący. (...) Można więc domniemywać, iż grupie tej nie tyle chodzi o stworzenie własnej doktryny oraz łączenie wokół niej grona wyznawców celem powołania do życia jakiejś nowej gminy wyznaniowej lecz o ośmieszenie zasad obowiązujących w innej religii (w tym wypadku chrześcijańskiej). W rzeczywistości mamy tu więc do czynienia z czymś w rodzaju anty-religii" - czytamy w ekspertyzie.


A tu masz adekwatną odpowiedź:

Cytat:
To ja pana profesora się pytam dokładnie na tej samej analogicznej zasadzie:

Czy jest możliwe, aby jakaś grupa ludzi w miarę rozsądnych i w miarę wykształconych w sposób poważny traktowała tezę, iż w rzeczywistości kosmiczny żydowski zombie, który jest swoim własnym ojcem, może sprawić iż będziemy żyć wiecznie, musimy tylko dokonac aktu rytualnego kanibalizmu spożywając jego ciało i krew by oczyścić się z grzechu spowodowanego tym że kobieta stworzona z żebra mężczyzny za namową gadającego węża zjadła magiczny owoc z zaczarowanego drzewa!

Panie profesorze, jaka jest odpowiedź na moje pytanie, czy jest możliwe że grupa ludzi w miare rozsądnych i w miare wykształconych wierzy w coś takiego?


>Dowody z objawienia mi się nigdy nie podobały.

Szczęśliwie AUTOobjawień zasada ta nie tyczy w zupełności

>No, i co? Zbieżne gadziny?

Z Rzeczywistością właśnie negocjuje
21-02-2013 20:21 
 Ocena 1 na 1
Medieval (3004 punktów)
>Można też fajnie alternatywnie rozwinąć skrót FSM.

Np. Fatima Sokółka Medjugorie
Brzostowski (7067 punktów)
>>Można też fajnie alternatywnie rozwinąć skrót FSM.
>Np. Fatima Sokółka Medjugorie
usunąłem, bo przecież nie można obrażać wierzących.
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Ale mamy przełom. Wyciekła opinia powołanych ekspertów z UJ. Dziwne, że tak późno...
A nie jest czasem dziwne, że w ogóle taka ekspertyza powstaje? Przecież wobec obywateli wolno podejmować tylko te działania, które są prawo nakazuje, a procedura rejestracji związku wyznaniowego weryfikowania wiarygodności wiary nie przewidywała. Czyli robią za pieniądze podatników zbędną ekspertyzę.
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
Muszę rozwiać wątpliwości, czy pastafarianie robią sobie jaja, otóż nie:

"Powszechne jest mniemanie, że nasz Kościół jest wyłącznie satyrą, która powstała w opozycji do kreacjonistycznej wizji stworzenia Świata. Jest to nieprawda, Kościół Latającego Potwora Spaghetti jest prawdziwy i całkowicie prawomocny. Poparty jest licznymi dowodami naukowymi, a każda treść wydająca się śmieszna i humorystyczna, jest taka wyłącznie przez przypadek."

www.kosciol-spaghetti.pl/o-nas.html

Teraz już jest to powszechnie wiadome

o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
22-02-2013 11:52 
 Ocena 2 na 2
Hotbit (1772 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
By design, the only dogma allowed in the Church of the Flying Spaghetti Monster is the rejection of dogma. That is, there are no strict rules and regulations, there are no rote rituals and prayers and other nonsense. Every member has a say in what this church is and what it becomes.


Jedynym dogmatem jest brak dogmatów. Tak więc jeśli np. dogmatem p. Brzostowskiego jest na serio wierzyć w bóstwo, podejście żartobliwe i wiara na żarty w Potwora znajduje się całkowicie w ramach logiki teologicznej Makaronowego Kościoła. Po raz kolejny widać miałkość 'ekspertyzy'.

youtu.be/g1jJ-ttrSd8
Brzostowski (7067 punktów)
> Cytat:
By design, the only dogma allowed in the Church of the Flying Spaghetti Monster is the rejection of dogma. That is, there are no strict rules and regulations, there are no rote rituals and prayers and other nonsense. Every member has a say in what this church is and what it becomes.

>Jedynym dogmatem jest brak dogmatów. Tak więc jeśli np. dogmatem p. Brzostowskiego jest na serio wierzyć w bóstwo, podejście żartobliwe i wiara na żarty w Potwora znajduje się całkowicie w ramach logiki teologicznej Makaronowego Kościoła. Po raz kolejny widać miałkość 'ekspertyzy'.

Gdyby uznać Twój punkt widzenia za prawdziwy, to ekspertyza, tym bardziej jest lepsza, ponieważ wówczas FSM nie mieści się tym bardziej w definicjach religii powszechnie przyjętych w religioznawstwie.

Nic tutaj nie wykombinujesz.
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
Spaghetti Monster kontratakuje

kosciol-spaghetti.pl/pliki/odpowiedz.pdf


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
astrotaurus (12445 punktów)

>Bardzo przekonujący, prawda?
Dla urzędniczego betonu może być wystarczający.
Przypomnij sobie ekspertyzy jakie betonowa Kopacz dostała od jakichś umysłowych dziwolągów w sprawie krzyża w Sejmie.
Niko Alm 3 lata walczył o zdjęcie w durszlaku, a czynił to w kraju cywilizowanym choć dość mocno katolickim. W Watykańskim Grajdołku mimo przetartych gdzie indziej ścieżek lekko być nie może!

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
XYZPawel (1001 punktów)
(zablokowany)
Ciekawe kto zapłaci za tą "ekspertyzę" ? I ile ? Mam nadzieję, że nie podatnicy


o wierze w audio: xyzpawel.blogspot.com
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Ciekawe kto zapłaci za tą "ekspertyzę" ? I ile ? Mam nadzieję, że nie podatnicy
Za TĘ ekspertyzę jak najbardziej zapłacą podatnicy, gdyż zleceniodawcą jest urząd.

Więc w sumie też jestem ciekaw ile, możliwe, że zasada przejrzystości finansów pozwala na uzyskanie takiej informacji.
grzmot (741 punktów)
Wznawiam wątek. Dzisiaj minął termin odpowiedzi Ministerstwa wyznawcom Latającego Potwora Spaghetti. Zapadła decyzja, która jest odmowna. Uzasadnienie w skrócie: za mało wiary w wierze.
mayolina (2278 punktów)
może wypadałoby zarejestrować w takim razie wyznawców Tragedii Smoleńskiej. Tam nikt nie jest się w stanie przyczepić, że wiara nie jest mocna. Nawet cuda są. I prorok jest. Macierewicz się nazywa.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365