Racjonalista - Strona głównaDo treści
episkopat zarzuca, autor odpowiada

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
21-02-2013 09:58mayolina (2278 punktów)episkopat zarzuca, autor odpowiada
Ocena 11 na 11
nie długo trzeba było czekać na reakcję na książkę Ekke Overbeeka 'Lękajcie się'. Najpierw Michalik mówiący o ważniejszych problemach niż pedofilia, oraz rzecznik prasowy twierdzący, że autor używa manipulacji i nieprawdy. W najnowszym Dużym Formacie Gazety Wyborczej (wiem, sekcja dla płacących składki, stąd nie podlinkowywuję całego wywiadu) wywiad z autorem. Autor odpowiada na zarzuty rzecznika prasowego, podaje fakty i przy okazji komentuje postawę mediów:

Cytat:
Rzecznik napisał, że imputujesz mu, jakoby on w ogóle negował istnienie pedofilii wśród kleru. I ubolewa, że nie skontaktowałeś się z nim ponownie, gdy w marcu 2012 roku polscy biskupi sformułowali nowe wytyczne, jak postępować w podobnych przypadkach. Teraz już informują zgłaszające się ofiary, że mogą iść na policję.

- To również nieprawda. Cytuję księdza Klocha, gdy mówi: "Znanych jest kilka przypadków, o których donosiły media, i to jest wszystko, co dotąd wiemy". Potem próbuję ustalić, co to może znaczyć "kilka".

Napisałem też o nowych wytycznych. Tylko podkreśliłem, że episkopat zrobił to dopiero na żądanie Watykanu, i że zaskoczyło mnie, iż odcina się w nich od jakiejkolwiek odpowiedzialności materialnej za krzywdy wyrządzone przez księży. Ksiądz rzecznik Józef Kloch stosuje metodę podważania mojej wiarygodności. Zanim napisał to oświadczenie, wysyłał mi SMS-y z pytaniami, na czyje zlecenie działam.

Obliczyłeś, że przez dziesięć lat od roku 2001, kiedy ukazał się w "Gazecie Wyborczej" artykuł o księdzu pedofilu z Tylawy, w podobnych sprawach zapadło 27 wyroków skazujących. To dużo czy mało?

- Dużo. A na pewno nie "kilka". Prawie co cztery miesiące polski ksiądz jest skazany za pedofilię wyrokiem, od którego nie ma odwołania. Odkąd napisałem książkę, były przynajmniej dwa kolejne przypadki. Mówimy tu o sprawach świeżych, jeszcze nieprzedawnionych. To duża różnica w porównaniu z Europą Zachodnią, gdzie burzę wywoływały często sprawy sprzed 30 lat i starsze. W książce próbuję tę liczbę 27 jakoś umieścić w perspektywie. W Polsce jest prawie 30 tysięcy księży, 27 to prawie 0,1 proc. To dwa razy większy odsetek niż w grupie wszystkich dorosłych mężczyzn w Polsce, skoro w tym samym okresie 2001-2011 na podstawie art. 200 skazano 6775 mężczyzn. Na 14,6 miliona pełnoletnich mężczyzn w Polsce daje to wskaźnik około 0,05.
Nie liczyłem wyroków za posiadanie przez księży pornografii dziecięcej czy za molestowanie osób, które skończyły 15 lat, spraw umorzonych ze względu na przedawnienie itd. Poza tym mam podstawy sądzić, że większość poszkodowanych nie zawiadamia prokuratury. Tylko trzy osoby z dwunastu, które opowiedziały mi swoją historię, poszły z nią do prokuratury

A takujesz też polskie media. Że za mało o tym mówimy. Trochę nas postawiłeś pod ścianą razem z biskupami.

- Nikogo nie atakuję. Stwierdzam fakty - takie, że tak zwane prawicowe media nie kryją, że piszą o pedofilii w Kościele tylko wtedy, kiedy mają na to zgodę Kościoła. To nazywam służalczością. Bardzo wyraźnie zaznaczam w książce, że wśród gazet mainstreamowych "Gazeta Wyborcza" pisała o tych sprawach najwięcej. Jednak i liberalne media unikają drażliwych, ale zarazem kluczowych pytań. Ile jest ofiar, ile jest sprawców w Polsce? Dlaczego władze Kościoła nie prowadzą danych na temat pedofilii wśród księży? Jaka jest odpowiedzialność biskupów?

Dam przykład. Ostatni rozdział w mojej książce opowiada o człowieku, który był bohaterem artykułu w "Gazecie Wyborczej". W latach 80., po molestowaniu przez księdza, próbował popełnić samobójstwo. Pokazał mi zachowany list biskupa, który dowiedziawszy się o tym, pisze: "Sprawa jest mi znana (...) Ksiądz został skierowany na inną placówkę z zagrożeniem, że w razie powtarzania się przestępstw będzie pozbawiony możliwości wykonywania obowiązków kapłańskich". Tylko tyle. Ten ksiądz do dzisiaj sprawuje posługę. U nas w gazecie taka wiadomość byłaby otwarciem. "Biskup wiedział! Ksiądz pedofil do dzisiaj pracuje w parafii!". A u was? Wywiad na 17. stronie, w rubryce "Witamy w Polsce". Dlaczego media nie traktują duchownych z tą samą nieustępliwą dociekliwością, z jaką traktują polityków?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kkuj (614 punktów)
Władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie. Nie dziwię się, że wśród księży dochodzi do pedofilii. Taki ksiądz ma taki modus operandi, że ma rację i to co mówi, i czyni jest pewnym planem boskim. Część z nich pewnie jest cynicznymi graczami a część pewnie bije się z emocjami i racjonalizuje sobie swoje występki.
To jest właśnie jeden z przykładów gdzie dogmat, i religia w której dogmat pełni funkcje poznawcze i normujące jest tak szkodliwy dla ludzkości - seksualność, a konkretnie nacechowanie seksualności, tak aby człowiek czuł się winny a przez co czuł, że musi oddać "bogu co boskie", czyli jakoś tam licytować swoje samopoczucie w kontekście totalitarnej gry urządzonej przez rzekomego boga. Księża są w podwójnie trudnej sytuacji, bo muszą wciskać ludziom, że miłość jest najważniejsza, ale już bliskość, otwarcie się na siebie, cieszenie się sobą nawzajem to już zalatuje grzechem.
21-02-2013 11:59 
 Ocena 1 na 3
worek kości (2937 punktów)
>Władza korumpuje, a władza absolutna korumpuje absolutnie. Nie dziwię się, że wśród księży dochodzi do pedofilii.

No wiesz, brzmi to nieco dziwnie - gdybyś miał władzę absolutną, też byś został pedofilem? Wydaje się, że takie skrzywienie musiało tkwić w nich już wcześniej, a bycie księdzem, kontakty z dziećmi, stworzyło tylko okazję realizacji tych chorych "namiętności".

bembergiem w berg
21-02-2013 13:07 
 Ocena 5 na 5
romaro (25211 punktów)
>bycie księdzem, kontakty z dziećmi, stworzyło tylko okazję realizacji tych chorych "namiętności".

Bardzo trafna odpowiedź!!! Masz plusa.
Nie uważasz w takim razie za słuszne zdelegalizować organizację kościelną?
21-02-2013 13:24 
 Ocena 1 na 5
worek kości (2937 punktów)
>Nie uważasz w takim razie za słuszne zdelegalizować organizację kościelną?

Równie dobrze można by zdelegalizować nauczycieli, opiekunów kolonii, świetlic opiekuńczo-wychowawczych oraz całą resztę zawodów, w których dorośli mają kontakt z dziećmi i młodzieżą. Czemu KK miałby być pod tym względem wyjątkowy?

bembergiem w berg
21-02-2013 13:57 
 Ocena 2 na 4
romaro (25211 punktów)
>Czemu KK miałby być pod tym względem wyjątkowy?
Bo jest święty? A co znaczy słowo święty w takim razie?

Twoja próba obrony, wszystkiego co związane z kultem KK, jest na poziomie szkolnego katechety.
21-02-2013 14:21 
 Ocena-2 na 4
worek kości (2937 punktów)
>>Czemu KK miałby być pod tym względem wyjątkowy?
>Bo jest święty? A co znaczy słowo święty w takim razie?

Nie wiem, że wszyscy ludzie, którzy do niego należą, chociaż z natury grzeszni, są powołani do świętości, czyli bycia zbawionym? Chyba coś w tym stylu.

>Twoja próba obrony, wszystkiego co związane z kultem KK, jest na poziomie szkolnego katechety.

A Twoja próba generalizacji jest na poziomie, nie wiem, kogoś, kto strasznie generalizuje.


bembergiem w berg
21-02-2013 15:30 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Chyba coś w tym stylu.
Po śmierci nie jeden łachudra, służący kościołowi, okazał się święty.
21-02-2013 13:14 
 Ocena 4 na 4
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>No wiesz, brzmi to nieco dziwnie - gdybyś miał władzę absolutną, też byś został pedofilem? Wydaje się, że takie skrzywienie musiało tkwić w nich już wcześniej, a bycie księdzem, kontakty z dziećmi, stworzyło tylko okazję realizacji tych chorych "namiętności".

Myślę że celibat przyczynia się do nietypowego zaspokajania popędu lub metod walki z nim prowadzących do zaburzeń.
Inną przyczyną może być utożsamianie wyobrażonych ideałów czystości, świętości, niewinności itp. z obiektem seksualnym oraz poszukiwanie realnej osoby, która będzie te cechy posiadać.
21-02-2013 13:25 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Inną przyczyną może być utożsamianie wyobrażonych ideałów czystości, świętości, niewinności itp. z obiektem seksualnym oraz poszukiwanie realnej osoby, która będzie te cechy posiadać.

No to bardzo ciekawa psychoanaliza, ale nie mam pojęcia, jak mógłbyś to empirycznie zweryfikować.

bembergiem w berg
21-02-2013 13:43 
 Ocena 3 na 3
romaro (25211 punktów)
A czy mógłbyś empirycznie zweryfikować, w czym kleszy kutas różni się od innych?
21-02-2013 13:35 
 Ocena 6 na 6
romaro (25211 punktów)
>Myślę że celibat przyczynia się do nietypowego zaspokajania popędu lub metod walki z nim prowadzących do zaburzeń

I wynikających z celibatu idiotycznych zachowań czarnych.


kkuj (614 punktów)
>gdybyś miał władzę absolutną, też byś został pedofilem?

A czy każdy ksiądz jest pedofilem? Nie rozumiem z czym się nie zgadzasz. Mi chodzi o to, że taki ksiądz jest w pozycji, która wspomaga degręgoladę moralną, i znacznie trudniej spotkać kogoś w tym środowisku, który temu nie ulega. W jaki sposób, ktoś będzie się zachowywał to już inna historia.

Gdybym miał władzę absolutną, pewnie w najlepszym razie skończyło by się to tak, że chciałem dobrze a wyszło jak zwykle.
23-02-2013 02:20 
 Ocena 5 na 5
Jan Res (4015 punktów)

>A czy każdy ksiądz jest pedofilem?

Z pewnością nie. Ale przyjrzyjmy się sytuacji w USA, bo te dane są opublikowane.

Wypowiedź B XVI: "...udowodniono, że księża katoliccy popełnili w USA TYLKO 4,5 % przestępstw pedofilskich".
W Stanach żyje 150 000 000 mężczyzn; w tym (wg Watykanu) 44 500 księży Krk, czyli 0,03%. Należałoby się więc spodziewać, że księża Krk są autorami 0,03% przestępstw. Porównajmy więc te procenty:
4,5 % : 0,03 % = 150
Zatem KSIĘŻA KRK POPEŁNIAJĄ W USA PRZESTĘPSTWA PEDOFILSKIE 150 RAZY CZĘŚCIEJ niż pozostała część męskiej populacji.







'
21-02-2013 16:02 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
>Wydaje się, że takie skrzywienie musiało tkwić w nich już wcześniej, a bycie księdzem, kontakty z dziećmi, stworzyło tylko okazję realizacji tych chorych "namiętności".
Warto tu wszystkim polecić książkę księdza Eugena Drewermanna "Kler. Psychogram ideału"
Patologia zachowań seksualnych jest wprost wpisana, tak w doktrynę próbująca podporządkować ludzką naturę religijnym wymogom, jak i praktykę kleru przymuszanego do zachowania celibatu.

Miłego dnia.

@@@
.
romaro (25211 punktów)
>Dlaczego media nie traktują duchownych z tą samą nieustępliwą dociekliwością, z jaką traktują polityków?

Bo dziennikarze też chodzą do kościoła i do spowiedzi.
Robin99 (101 punktów)
Cytat:
Sprawa jest mi znana (...) Ksiądz został skierowany na inną placówkę z zagrożeniem

A nie jest tak w naszym prawie, że człowiek ma obowiązek powiadomić prokuraturę jeżeli ma wiedzę o przestępstwie?
ulcia1414 (278 punktów)
W niedzielę 24 lutego w TVN24, w cyklu "Ewa Ewart poleca.." dokument "Przerwać milczenie" nawiązujący do tematu.
Frank Holman (5897 punktów)
>Dam przykład. Ostatni rozdział w mojej książce opowiada o człowieku, który był bohaterem artykułu w
>"Gazecie Wyborczej". W latach 80., po molestowaniu przez księdza, próbował popełnić samobójstwo.

Tak na marginesie, bo nikt nie zwrócił uwagi, nawet przeprowadzający wywiad. W latach 80. to w Polsce był stan wojenny, a potem ciężka tzw. "komuna", a nie Adam Michnik piszący o księżach-pedofilach. GW zaczęła działać pod koniec I połowy 89r. i okres jej istnienia, związany z tzw. "Wolną Polską" - i nawet jeśli taki art. ukazał się pod w GW koniec '89 roku (co samo w sobie jest prawie tak niewiarygodne, jak biblia) - nie można przypisywać tego do "polskich lat 80".
Appenzeller (3118 punktów)
>>Dam przykład. Ostatni rozdział w mojej książce opowiada o człowieku, który był bohaterem artykułu w >>"Gazecie Wyborczej". W latach 80., po molestowaniu przez księdza, próbował popełnić samobójstwo.
>Tak na marginesie, bo nikt nie zwrócił uwagi, nawet przeprowadzający wywiad. W latach 80. to w Polsce był stan wojenny, a potem ciężka tzw. "komuna", a nie Adam Michnik piszący o księżach-pedofilach. GW zaczęła działać pod koniec I połowy 89r. i okres jej istnienia, związany z tzw. "Wolną Polską" - i nawet jeśli taki art. ukazał się pod w GW koniec '89 roku (co samo w sobie jest prawie tak niewiarygodne, jak biblia) - nie można przypisywać tego do "polskich lat 80".
Nie mylisz się? Czy tu jest napisane, ze najpierw opisała go gazeta, a potem próbował popełnić samobójstwo? Może jednak odwrotnie, najpierw w latach 80. próbował popełnić samobójstwo, a po 89 opisała go Gazeta.


Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
Frank Holman (5897 punktów)
>Nie mylisz się?
Faktycznie; poranne nadprogramowe połączenie 2 zdań.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365