Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak Mike Godwin Hitlera obronił

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
23-02-2013 17:24Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
Jak Mike Godwin Hitlera obronił
Ocena 2 na 2
Amerykański adwokat Mike Godwin zyskał w swoim kraju sławę uczestnicząc w głośnych procesach, w których występował jako demaskator wadliwego prawa. Ale najbardziej znana jest jego obrona... Adolfa Hitlera i jego ideologii - hitleryzmu.

Oczywiście Mike Godwin nie planował bronić hitleryzmu, ale firmowana jego nazwiskiem obrona Hitlera staje się faktem za każdym razem, gdy internauci w swoich dyskusjach powołując się na jego żartobliwe spostrzeżenie zwane "Prawem Gowdina" zupełnie SERIO wykluczają z dyskusji uczestników za umowne nadużycie zwane "argumentum ad hitlerum".

I jakoś nikt nie zauważa, że nie pozwalając ZŁA porównywać do hitleryzmu, chroni się ów hitleryzm przed potępieniem.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

MarcinK (9189 punktów)

>I jakoś nikt nie zauważa, że nie pozwalając ZŁA porównywać do hitleryzmu, chroni się ów hitleryzm
>przed potępieniem.

Argumentum ad hitlerum to najczęściej, mniej lub bardziej, zakamuflowane ad personam - tego tyczy właśnie prawo Godwina. Nijak ma się to do ochrony hitleryzmu jako takiego.
24-02-2013 17:28 
 Ocena 2 na 2
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Argumentum ad hitlerum to najczęściej, mniej lub bardziej, zakamuflowane ad personam - tego tyczy właśnie prawo Godwina.
"Prawo Godwina" brzmi "wraz z trwaniem dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do nazizmu bądź Hitlera dąży do 1" i jest ŻARTOBLIWYM spostrzeżeniem autora. Interpretując "co autor miał na myśli" warto zauważyć, że Godwin rozróżnił między "kimś" a "czymś", co wyklucza, by utożsamiał on "ad hitlerum" z "ad personam".

>Nijak ma się to do ochrony hitleryzmu jako takiego.
Dowiodłem istnienie tego związku, więc Twoje "nijak" nijak ma się do moich argumentów.

Powtórzę, że zakaz porównywania ZŁA do hitleryzmu chroni hitleryzm.
24-02-2013 20:34 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)
> co wyklucza, by utożsamiał on "ad hitlerum" z "ad personam".

A dalej w tym Twoim linku:

Cytat:
Prawo Godwina odnosi się do pozamerytorycznego argumentu osobistego - sposobu argumentowania, w którym na poparcie swojej tezy dyskutant powołuje się na niezwiązane z tematem opinie lub zachowania swego oponenta. Z drugiej strony w sytuacji, gdy ktoś porówna swego rozmówcę do hitlerowców, ten chwyt erystyczny może też być rodzajem obrony przed tego typu argumentami osobistymi.


>Dowiodłem istnienie tego związku, więc Twoje "nijak" nijak ma się do moich argumentów.


Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>> co wyklucza, by utożsamiał on "ad hitlerum" z "ad personam".
>A dalej w tym Twoim linku:
> Cytat:
Prawo Godwina odnosi się do pozamerytorycznego argumentu osobistego - sposobu argumentowania, w którym na poparcie swojej tezy dyskutant powołuje się na niezwiązane z tematem opinie lub zachowania swego oponenta. Z drugiej strony w sytuacji, gdy ktoś porówna swego rozmówcę do hitlerowców, ten chwyt erystyczny może też być rodzajem obrony przed tego typu argumentami osobistymi.

Zgadza się, tak właśnie w Wikipedii zinterpretowano godwinowe spostrzeżenie, czyniąc z hitleryzmu tabu. Ale ponieważ samo "prawo Godwina" literalnie powodu do takiej interpretacji nie daje, ufający tym słowom na własny rachunek wierzą, że Godwin objął Hitlera ochroną.

Dodam, że istnienie polskojęzycznego forum, na którym chroniono by hitleryzm przed krytyką jest mało prawdopodobne także dlatego, że pochwalanie faszyzmu jest w Polsce zakazane konstytucyjnie.
Hodża (11172 punktów)
>Powtórzę, że zakaz porównywania ZŁA do hitleryzmu chroni hitleryzm.

Tak, zgodzę się - o ile dobrze sobie przypominam, to początki tego żartobliwego prawa sięgają czasów ożywionych dysput usenetowych i momentu, w którym ktoś używał sformułowań typu "naziści też tak uważali" itp. Otóż czasem jednak, zwłaszcza ostatnimi czasy, rzeczywiście pojawia się w przestrzeni publicznej coraz więcej osób, które najwyraźniej czerpią pełnymi garściami z ideologii nazistowskiej, chociaż jeszcze głośno tego nie przyznają (z oczywistych względów); zwyczaj usenetowy, że takie porównania kończą dyskusję stanowi część osławionej "poprawności politycznej", idiotycznego zupełnie zatarcia wszelkich sensownych kryteriów oceny poglądów poza nieograniczoną niemal tolerancją. Zgadzam się, że zło trzeba nazywać złem po prostu a jeśli ktoś sprawia wrażenie, że czerpie inspirację np. z przemówień Goebbelsa i można to wykazać, to trzeba to zrobić a nie mówić, że deszcz pada kiedy w twarz plują.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
24-02-2013 20:45 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)
>zwyczaj usenetowy, że takie porównania kończą dyskusję stanowi część osławionej "poprawności politycznej", idiotycznego zupełnie zatarcia wszelkich sensownych kryteriów oceny poglądów poza nieograniczoną niemal tolerancją.

A jak już wyzwiesz kogoś od hitlerowców, Goebbelsów i tym podobnych to jak myślisz dalej potoczy się dyskusja?
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>A jak już wyzwiesz kogoś od hitlerowców, Goebbelsów i tym podobnych to jak myślisz dalej potoczy się dyskusja?
Wyzywanie rozmówców jest zawsze niewłaściwe, jeśli wypowiedziałbym się o interlokutorze w sposób, który on uznałby za obraźliwy, przeprosiłbym.
24-02-2013 21:59 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Wyzywanie rozmówców jest zawsze niewłaściwe, jeśli wypowiedziałbym się o interlokutorze w sposób, który on uznałby za obraźliwy, przeprosiłbym.

Czy użycie argumentu ad hitlerum już powodu do takich przeprosin nie daje?
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>>Wyzywanie rozmówców jest zawsze niewłaściwe, jeśli wypowiedziałbym się o interlokutorze w sposób, który on uznałby za obraźliwy, przeprosiłbym.
>Czy użycie argumentu ad hitlerum już powodu do takich przeprosin nie daje?
Kogo miałoby się przepraszać za to, że porówna się hitleryzm do czegoś, co posiada podobne cechy?
24-02-2013 22:16 
 Ocena 3 na 3
MarcinK (9189 punktów)

>Kogo miałoby się przepraszać za to, że porówna się hitleryzm do czegoś, co posiada podobne cechy?

Wg Ciebie prawo Godwina tyczy dyskusji porównawczych między totalitaryzmami?
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Wg Ciebie prawo Godwina tyczy dyskusji porównawczych między totalitaryzmami?
Nigdzie tak nie twierdzę.
24-02-2013 23:04 
 Ocena 1 na 1
MarcinK (9189 punktów)

>Nigdzie tak nie twierdzę.

Podaj zatem jakiś przykład, poza powyższym, w którym użycie tego argumentu jest uzasadnione.
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>>Nigdzie tak nie twierdzę.
>Podaj zatem jakiś przykład, poza powyższym, w którym użycie tego argumentu jest uzasadnione.
Mógłbyś tego żądać, gdybym twierdził rzecz przeciwną, ale i ten przypadek nie zaszedł.
25-02-2013 00:08 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)

>Mógłbyś tego żądać, gdybym twierdził rzecz przeciwną, ale i ten przypadek nie zaszedł.

Uciekasz w sofistykę. To na Tobie spoczywa ciężar udowodnienia tezy jaką zawarłeś w tym wątku, a na razie Ci się to nie udało.

Moja teza jest następująca - nie ma żadnych powodów do używania argumentu ad hitlerum poza bardzo wąskim zakresem tematów obejmujących analizy porównawcze między systemami totalitarnymi. W każdym innym przypadku użycie tego argumentu oznacza ad personam zgodnie z Prawem Godwina, które sam z resztą zalinkowałeś. Nie jest to żadna ochrona hitleryzmu.

Potrafisz podać jeden uzasadniony przykład użycia tego argumentu czy kończymy dyskusję?
25-02-2013 00:53 
 Ocena-2 na 2
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Uciekasz w sofistykę.
Pewnie zamierzasz sofistyki zakazać, jak nie przymierzając... Ups!

>To na Tobie spoczywa ciężar udowodnienia tezy jaką zawarłeś w tym wątku, a na razie Ci się to nie udało.
Więc może mi zacytuj którą swoją tezę pozostawiłem bez dowodu.

>Moja teza jest następująca - nie ma żadnych powodów do używania argumentu ad hitlerum poza bardzo wąskim zakresem tematów obejmujących analizy porównawcze między systemami totalitarnymi.
Skoro tak twierdzisz, udowodnij to. Nie zapomnij o zdefiniowaniu "wąskiego zakresu tematów", dla którego decydujesz się robić wyjątek.

>Potrafisz podać jeden uzasadniony przykład użycia tego argumentu czy kończymy dyskusję?
Poważnie nalegasz abym dowodził tez formułowanych przez Ciebie?
25-02-2013 01:12 
 Ocena 2 na 2
MarcinK (9189 punktów)

>Poważnie nalegasz abym dowodził tez formułowanych przez Ciebie?

Podziękował za dyskusję.
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Podziękował za dyskusję.
A kto i komu podziękował?

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365