 |
Czy zadania domowe można zadawać w soboty na poniedziałki? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-02-2013 13:15 | unreal123 (6 punktów) | Czy zadania domowe można zadawać w soboty na poniedziałki?
1 na 1 | Witam
Chodzę obecnie do drugiej klasy technikum. W zeszłym roku wprowadzono dziennik elektroniczny, a od września mamy lekcje j. polskiego z nową nauczycielką. Zdziwiłem się bardzo, ponieważ w piątek powiedziała, że wyśle nam zagadnienia na dziennik elektroniczny. Okazało się, że trzeba napisać informacje na kilka tematów. Nie jestem przekonany, czy nauczyciel MA prawo do zadawania prac po skończonym czasie lekcyjnym? Czy może zaistnieć taka sytuacja, że nauczyciel wyśle nam wykaz materiału do zrealizowania z soboty na poniedziałek drogą elektroniczną poprzez e-dziennik? Jest to zgodne z prawem?
Pozdrawiam
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | maciejo (3492 punktów) | Mam nadzieję, że jest zgodne. Do roboty! Uczyć się!!!
|
|
 | | unreal123 (6 punktów) | >Mam nadzieję, że jest zgodne. Do roboty! Uczyć się!!!
A skąd ty możesz wiedzieć, że się nie uczę? Mam inne, ważniejsze rzeczy do nauki niż durne zadanie domowe z j. polskiego, które niczemu nie służy i w zupełności marnuje mój czas i działa na nerwy. Jak nie masz nic wartościowego do napisania, to się nie udzielaj.
|
|
|  | 1 na 1 | maciejo (3492 punktów) | >>Mam nadzieję, że jest zgodne. Do roboty! Uczyć się!!! >A skąd ty możesz wiedzieć, że się nie uczę?
W ogóle mnie nie obchodzi czy się uczysz, czy nie. Gdy chodziłem do szkoły zawsze miałem zadawane na weekend i nikogo to nie dziwiło. Zadawanie prac domowych ma wielki sens bo jest jedyną możliwością sprawdzenia w praktyce materiału omawianego na lekcjach.
>Mam inne, ważniejsze rzeczy do nauki niż durne zadanie domowe z j. polskiego, które niczemu nie służy i w zupełności marnuje mój czas i działa na nerwy.
A potem wykładowcy na uczelniach narzekają, że student nie potrafi nic napisać, cały czas się powtarza, ma niesamowicie ubogie słownictwo, czasem nawet nie umie zbudować wypowiedzi. Dotyczy to wszystkich kierunków. Nie ma znaczenia na jakie studia pójdziesz, co będziesz robił. Umiejętność ciekawego wypowiadania się, pisania dłuższych, spójnych logicznych wypowiedzi, analizowania, wyciągania wniosków na pewno się przyda.
>Jak nie masz nic wartościowego do napisania, to się nie udzielaj.
Szczerze mówiąc to uważam Twój post za zwykłe marudzenie niedojrzałego nastolatka.
|
|
| |  | 1 na 1 | unreal123 (6 punktów) |
> W ogóle mnie nie obchodzi czy się uczysz, czy nie. Gdy chodziłem do szkoły zawsze miałem zadawane na weekend i nikogo to nie dziwiło. Zadawanie prac domowych ma wielki sens bo jest jedyną możliwością sprawdzenia w praktyce materiału omawianego na lekcjach.Przeczytaj jeszcze raz mój post i zastanów się o czym do mnie piszesz. Nie napisałem tutaj w celu wykłócania się z Tobą. Zachowujesz się jak typowy "stary chłop", który tylko szuka powodu, by dokopać młodym. > Zadawanie prac domowych ma wielki sens bo jest jedyną możliwością sprawdzenia w praktyce materiału omawianego na lekcjach.W czasach, gdy niemalże cała wiedza zdobyta przez człowieka jest dostępna po wpisaniu hasła w wyszukiwarce, uważam, że kartkówki i testy są lepszą formą sprawdzania wiedzy. > A potem wykładowcy na uczelniach narzekają, że student nie potrafi nic napisać, cały czas się powtarza, ma niesamowicie ubogie słownictwo, czasem nawet nie umie zbudować wypowiedzi. Dotyczy to wszystkich kierunków. Nie ma znaczenia na jakie studia pójdziesz, co będziesz robił. Umiejętność ciekawego wypowiadania się, pisania dłuższych, spójnych logicznych wypowiedzi, analizowania, wyciągania wniosków na pewno się przyda.Czy po moich zdaniach widać, że mam problemy ze słownictwem bądź "sklejeniem" wypowiedzi? Nie traktuj ogólnikowo młodzieży, jak piszesz z pojedynczą osobą, bo nie masz przesłanek do tego, by sugerować mi ułomność intelektualną  Myślę, że etap budowania zdań jest dawno za mną i zapewniam cię, że nie mam najmniejszych problemów z formowaniem konstruktywnych wypowiedzi. > >Jak nie masz nic wartościowego do napisania, to się nie udzielaj.> Szczerze mówiąc to uważam Twój post za zwykłe marudzenie niedojrzałego nastolatka.Tak, tylko nie wylewałem tu swoich żali... Liczyłem na informację od ludzi mających wiedzę na dany temat. Ty natomiast chcesz mi tylko pokazać, jaki to jestem głupi i niedouczony. Że powinienem wykonywać wszystko co mi dyktują, a nie zadawać zbędnych pytań, "bo jestem młodszy i gówno wiem, a dawniej było gorzej".
|
|
| | |  | 2 na 2 | maciejo (3492 punktów) | > W czasach, gdy niemalże cała wiedza zdobyta przez człowieka jest dostępna po wpisaniu hasła w wyszukiwarce, uważam, że kartkówki i testy są lepszą formą sprawdzania wiedzy.Na tej zasadzie to można uznać, że w ogóle nie ma sensu się uczyć bo wszystko jest w necie. Testy mają sens ale dają możliwość jedynie sprawdzenia znajomości konkretnych zagadnień. Nie da się natomiast sprawdzić w ten sposób czy ktoś potrafi wyciągać wnioski, opisywać relacje przyczynowo skutkowe, analitycznie myśleć. Krótko mówiąc testy w dłuższej perspektywie mogą prowadzić do pewnego rodzaju wtórnego analfabetyzmu. > Czy po moich zdaniach widać, że mam problemy ze słownictwem bądź "sklejeniem" wypowiedzi?Nie mówię o Tobie tylko ogólnie o pewnych trendach, które dają się obecnie obserwować. > Nie traktuj ogólnikowo młodzieży, jak piszesz z pojedynczą osobą, bo nie masz przesłanek do tego, by sugerować mi ułomność intelektualną Myślę, że etap budowania zdań jest dawno za mną i zapewniam cię, że nie mam najmniejszych problemów z formowaniem konstruktywnych wypowiedzi.To dobrze;] Nie traktuje młodzieży ogólnikowo. Uważam tylko, że obecny system szkolnictwa robi jej krzywdę właśnie przez to, że jest za małe nastawienie na kreatywne myślenie i rozwiązywanie problemów. Jednym z przejawów tego są właśnie wszechobecne testy o których pisałem wyżej. Z testami jest jak z bikini - pokazują dużo ale nie pokazują najważniejszego  .
|
|
8 na 8 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >skończonym czasie lekcyjnym? Czy może zaistnieć taka sytuacja, że nauczyciel wyśle nam wykaz >materiału do zrealizowania z soboty na poniedziałek drogą elektroniczną poprzez e-dziennik? Jest to >zgodne z prawem?
To skandal. Ja w przypadku takiego bezprawia natychmiast bym się z tej szkoły wypisał i Tobie radzę tak zrobić.
|
|
 | 3 na 3 | pawel_wr (4297 punktów) | > > To skandal. Ja w przypadku takiego bezprawia natychmiast bym się z tej szkoły wypisał i Tobie radzę tak zrobić.Ja bym się nie wypisywał z tak "zamordystycznej" szkoły , tylko wysłał protest do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka albo złożył skargę u Rzecznika Praw Obywatelskich. Potem ewentualnie skarga do ONZ , a na samym końcu zmiana szkoły na luzacką.
|
|
1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Nie wiem czy to jest zgodne z prawem, ja bym się tym nie przejmował. Mnie nie ma dla nauczycieli poza szkołą i vice versa. Nawet na studiach e-mail służy wykładowcom tylko do wysyłania materiałów albo do informowania o odwołanych zajęciach etc, tak to przynajmniej wygląda u mnie. A jeżeli już się zdarzy, że wysyłają jakieś zadanie, to robią to z dużo większym wyprzedzeniem.
Jestem pod wrażeniem. Z tego co widzę, to dzienniki elektroniczne zaczynają działać. Toż to społeczeństwo nam się informatyzuje.
|
|
 | 1 na 1 | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Jestem pod wrażeniem. Z tego co widzę, to dzienniki elektroniczne zaczynają działać. Toż to społeczeństwo nam się informatyzuje.
Z ciekawości sprawdziłem ceny takich elektronicznych dzienników. Niby nie takie duże z punktu widzenia budżetu szkoły. Wychodzi może koło 2zł za ucznia.
Z drugiej strony jak się o tym pomyśli w skali kraju to może to być całkiem spory rynek, o który warto walczyć.
Nie bardzo rozumiem dlaczego MEN np., czy ministerstwo cyfryzacji albo same szkoły nie sfinansują takiego systemu open source za mniejsze pieniądze i tańszego w utrzymaniu w rękach publicznych? Tak żeby każda szkoła mogła z tego korzystać i zrobić standard.
Podobnie nie rozumiem dlaczego wyższe uczelnie nie sfinansują otwarto źródłowego systemu informatycznego, skoro i tak muszą utrzymywać rzesze informatyków do zarządzania tymi prywatnymi systemami, które są o wiele droższe i dużo mniej konfigurowalne, bo zamknięte.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
| Damian Orzeszek (281 punktów) | Sprawdź w statucie swojej szkoły, a jak nie będzie nic tam napisane, to dowiedz się w kuratorium.
|
|
 | | unreal123 (6 punktów) | >Sprawdź w statucie swojej szkoły, a jak nie będzie nic tam napisane, to dowiedz się w kuratorium.
Nic na ten temat nie jest napisane. Jedynie magiczne zdanie, które widnieje w każdym statucie szkoły i mówi, że uczeń ma być przygotowany na każdą lekcję. Tylko czy dotyczy to prac zadanych poza godzinami lekcyjnymi, to już nie wiadomo. W poniedziałek postaram się dowiedzieć na ten temat coś więcej, bo nie widzę sensu w przygotowywaniu informacji na temat materiału, który ma być przedstawiony przez nauczyciela. To ma mu tylko ułatwić pracę na najbliższych zajęciach.
|
|
|  | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | > zdanie, które widnieje w każdym statucie szkoły i mówi, że uczeń ma być przygotowany na każdą lekcję. Tylko czy dotyczy to prac zadanych poza godzinami lekcyjnymi, to już nie wiadomo.Wygląda na to, że uczniowie muszą sobie przypilnować, by obowiązek szkolny nie trwał 24/7. Bo podporządkowywanie sobie innych leży w naturze człowieka, w czytelnym, kapralskim stylu zademonstrował tę prawidłowość maciejo.
|
|
2 na 2 Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | >czy nauczyciel MA prawo do zadawania prac po skończonym czasie lekcyjnym? I pytanie pomocnicze: czy uczeń ma obowiązek czuwać non stop w czasie weekendu z powodu nienależytego przygotowania się nauczyciela do lekcji.
|
|
 | 1 na 1 | emilpromil (184 punktów) | > >czy nauczyciel MA prawo do zadawania prac po skończonym czasie lekcyjnym?> I pytanie pomocnicze: czy uczeń ma obowiązek czuwać non stop w czasie weekendu z powodu nienależytego przygotowania się nauczyciela do lekcji.Nie ma, ale nauczyciel ma prawo wysyłać maile w Weekend. Uczniowie też mają prawo dzwonić na prywaty numer nauczycielki o 3 w nocy w poniedziałek z pytaniami odnośnie tego maila.
|
|
| Marek Matejewski (3695 punktów) | > Jest to zgodne z prawem?To zbrodnia w biały dzień... no chyba, że nauczycielka wysłała elektroniczną wiadomość już po zmroku.  Wątek pojawił się o 13:15, teraz mamy 21:12 a temat jeszcze nie trafił do bazgrołów (ew. oślej ławki)?
|
|
 | Adaś MiaŁczyński (1403 punktów) (zablokowany) | |
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|