 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-02-2013 00:00 | laik 80 (29 punktów) | Najstarszy zawód
1 na 3 | Wbrew powszechnemu mniemaniu najstarszy zawód to bynajmniej nie prostytucja. Najstarszy zawód to "ekonomista". Jak wiadomo na początku był chaos, czyli bajzel a to już ewidentny dowód działalności ekonomistów. Weźmy kilka przykładów choćby z naszego kraju. 1. Ekonomiści "modlą" się o wzrost PKB (inaczej mówiąc o wzrost wartości dodanej). A przecież wystarczą bardzo proste zabiegi , jak np. podwyższenie marży handlowej, wydłużenie łańcuszka pośredników, podniesienie kosztów wywozu śmieci itp. I już mamy piękny wzrost PKB. I pomyśleć, że były czasy (gdzieś w pierwszej połowie XX wieku kiedy młynarz jako zapłatę za przemiał na białą (50%.) mąkę brał wartość uzyskanych otrąb. Piekarz natomiast za swoją pracę zadawalał się wartością tzw. Przypieku tj. przyrostem masy pieczywa w stosunku do masy mąki (zwykle 30-35%). Przy obecnych cenach zboża, ok. 0,8 zł. za kg cena skalkulowanego chleba powinna wynosić ok. 1,6 zł za kg. Tymczasem najtańszy chleb w internetowym sklepie tesco kosztuje 3,3zł/kg. A więc wzrost PKB (wartości dodanej)) co najmniej o 100 % bez zmiany wartości użytkowej produktu.. Za czasów "paskudnej" komuny tzw. Rachunek Oszczędnościowo Rozliczeniowy oprocentowany był na 3% zaś kredytów udzielano (wprawdzie z dużym trudem) na 6%. PKB 100%. Obecnie Bank PKO (bank polski) daje 0,1%!!! dla rachunków ROR a kredyty (fakt, łatwo dostępne, zwłaszcza dla mających udokumentowane duże dochody) kosztują nie mniej niż 10%. Prawda jaki piękny przyrost PKB (nie 100% a 100. krotny). 2.Ekonomiści (a z nimi jak twierdzi TVP cały naród) cieszą się jak dzieci z powodu napływu inwestycji zagranicznych, zwłaszcza bezpośrednich. Jakoś nikomu nie przychodzi do głowy, ze jest to od dawna znana forma kolonizacji. Kolonizować można przy pomocy armii lub za pomocą inwestycji. W przeszłości kraje europejskie stosowały zwykle obydwie metody, w zależności od sytuacji w różnej kolejności. No bo jakie korzyści może mieć zwykły obywatel kraju z takich inwestycji, może sobie co najwyżej popracować za marne grosze. Na jakie takie korzyści może liczyć jedynie wąska grupa "menadżerów" choć i ich dochody w porównaniu z przedstawicielami inwestujących firm są zwykle żenująco niskie. A zyski? Cóż zyski wędrują do domu inwestora, a jeżeli zostają w kraju, to przeznaczone są na zakup dóbr trwałych, zwłaszcza ziemi. Najgorszy jest w tym jednak fakt, że w dużej liczbie przypadków inwestycje bezpośrednie służą do docelowego zniszczenia konkurenta, co w fachowym języku ekonomistów nazywa się wrogim przejęciem. Powoduje to, po krótkim okresie "prosperity" szybki wzrost bezrobocia. 3. Realny socjalizm (też miał swoich ekonomistów) nieustannie walczył z niedoborami, natomiast "realny kapitalizm" do upadłego walczy z bezrobociem. Choć w przypadku niektórych krajów gdzie już wszystko lub prawie wszystko zrobiono bezrobocie mogłoby nie dziwić (np., Niemcy - oni akurat z bezrobociem radzą sobie nie źle) to w Polsce, gdzie do zbudowania jest miliony mieszkań a do wyremontowania wielokrotnie więcej, gdzie trzeba zbudować tysiące kilometrów dróg i wyremontować co najmniej dwa razy więcej, bezrobocie jest po prostu hańbą. Oczywiście zaraz odezwą się głosy - a skąd na to wziąć pieniądze? A czy ktoś widział choć 1 m drogi zbudowanej drogi lub 1 m kwadratowy powierzchni mieszkalnej zbudowanych z pieniędzy? Wszystko co wytworzono na świcie jest dziełem rąk i umysłów ludzkich. Może trochę do tego przyczyniła się też przyroda ukrywając w ziemi swoje bogactwa. Ale i te też trzeba wydobyć siłą rąk ludzkich popartych rozumem. I tutaj jest zadanie dla ekonomistów. Wymyślcie sensowny sposób transferu dóbr, za pomocą pieniędzy lub innych "cudownych" środków. Nie ograniczajcie się tylko do wymyślania co raz to lepszych metod transferowania pieniędzy z kieszeni biedaków na wielozerowe konta bogaczy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Wbrew powszechnemu mniemaniu najstarszy zawód to bynajmniej nie prostytucja. Najstarszy zawód to >"ekonomista". Jak wiadomo na początku był chaos, czyli bajzel a to już ewidentny dowód działalności
Najstarszy zawód, to polityk.
|
|
 | -1 na 1 | laik 80 (29 punktów) |
>Najstarszy zawód, to polityk.
Racja ! Polity to mże "jeszcze starszy"
|
|
| Hodża (11172 punktów) | > A czy ktoś widział choć 1 m drogi zbudowanej drogi lub 1 m kwadratowy powierzchni mieszkalnej >zbudowanych z pieniędzy?
Zbudowanych z pieniędzy nie. A przez pieniądze? Nie słyszałeś tych reklam "niech Twoje pieniądze pracują na Ciebie" ?
Ekonomia to nie jest filozoficzna teoria dobroczynności, tylko zespół praktycznych przepisów i opisów zjawisk ekonomicznych, których celem (właśnie - czemu służy tak naprawdę ekonomia ?) jest konstruowanie coraz to nowych mechanizmów robienia dużych pieniędzy (a nie zapewnienie powszechnego dobrobytu). Ekonomia, poprzez to, że w swoich rozważaniach zupełnie nie uwzględnia czynnika aksjologicznego, nie posiada tak naprawdę składnika humanistycznego. Sprowadzenie istoty funkcjonowania społeczeństwa tylko do gry zysków i kosztów, do mechanizmów rynkowych, jak bardzo by nie było prawdziwe, niszczy ten wątły margines, na którym dzieje się to, co stanowi o człowieczeństwie społeczeństwa (a społeczeństwa nie zawsze są ludzkie, co warto wyraźnie zaznaczyć - to znaczy, czasem niszczą indywidualne byty ludzkie według rozmaitych kryteriów ideologicznych czy ekonomicznych).
Gdyby sama tylko ekonomia miała decydować o postępie, dziś nadal funkcjonowalibyśmy co najwyżej na poziomie Grecji z IV w. p.n.e. albo Fenicjan. Nie - oprócz tego istnieje jeszcze coś takiego, jak kultura, która - poprzez dążenie do dominacji i egoizm jednostek wykraczający poza ich (w gruncie rzeczy biologiczną) chęć zapewnienia sobie żarcia, stwarza historię ponad ekonomią.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Gdyby sama tylko ekonomia miała decydować o postępie, dziś nadal funkcjonowalibyśmy co najwyżej na poziomie Grecji z IV w. p.n.e. albo Fenicjan. Nie - oprócz tego istnieje jeszcze coś takiego, jak kultura, która - poprzez dążenie do dominacji i egoizm jednostek wykraczający poza ich (w gruncie rzeczy biologiczną) chęć zapewnienia sobie żarcia, stwarza historię ponad ekonomią.Panna Ekonomia, ma siostrę Chciwość i brata Lenistwo. Razem potrafią pchnąć ludzkość do przodu, choć zgadzam się z Tobą że ich kuzynka Kultura ma w tym swój poważny udział
|
|
 | | laik 80 (29 punktów) | >Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
>zespół praktycznych przepisów i opisów zjawisk ekonomicznych, których celem jest konstruowanie co raz to nowych mechanizmów robienia dużych pieniędzy.
No właśnie - ponieważ niektórzy ekonomiści/bankierzy zaczynają rozumieć, że zapisane na kątach liczby z wielką iolością zer, także a bankonoty nawet o duży nominałach nie mają żadnej fizycznej wartości (wyjątek stanowią monety zwłaszcza złote) to zaczyna się tworzenie mechanizmów przejmownia od biedaków dóbr trwałych np, małych gospodarstw rolnych, mieszkań za dodatek do rent a nawet działek pracowniczych.
>oprucz tego istnieje jeszcze coś takiego, jak kultura,
Niestety z tą kulturą jest co raz gorzej!
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) |
> >oprucz tego istnieje jeszcze coś takiego, jak kultura,> Niestety z tą kulturą jest co raz gorzej!> Istnieje też ortografia, niestety też się coraz gorzej miewa
|
|
| szarley (54913 punktów) | Świetny.... nick
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|