Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wystawa Eriki Steinbach

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
21-08-2006 02:08dajmonion (3663 punktów)Wystawa Eriki Steinbach
Sprawa jest poważna. Głos zabrał nawet pełnomocnik niemieckiego rządu do spraw przestrzegania praw człowieka pan Nooke. Wyraził mianowicie obawę, że Polsce grozi prawdziwe 'zglaichszaltowanie', czyli przymusowe ujednolicenie poglądów. Użył przy tym bardzo obraźliwego określenia. Stosowano je mianowicie w odniesieniu do likwidowania opozycji w Trzeciej Rzeszy po 1933 r.
No nie wiem, czy nie powinien on jednak ugryźć się w język, skoro w jego własnym kraju pluralizm światopoglądowy jest tak duży, że w niektórych niemieckich miastach (np. Chemnitz) można nabyć gadżety neonazistów albo stać się przypadkowym świadkiem publicznego palenia dziennika Anny Frank.
To w zasadzie tyle, co mam do powiedzenia na temat tego obrońcy praw człowieka. Podobnie nie ma sensu rozwodzić się nad reakcjami wielce oburzonych niemieckich polityków, których argumenty sprowadzają się jedynie do podkreślania nacjonalistycznych zapędów Polaków.
O wiele ciekawsza jest zorganizowana w Kronprinzpalais przez Erikę Steinbach wystawa pt:"Wymuszone drogi. Ucieczka i wypędzenie w Europie w XX wieku". Można się bowiem dzięki tej wystawie przekonać, że obawy Polaków, związane z budową centrum przeciwko wypędzeniom nie są bezpodstawne.
Powojenna deportacja Niemców zestawiona tam została z rzezią Ormian, wypędzeniem Żydów z Niemczech czy wywózką Polaków na Syberię.
Ciekawe zestawienie. Ktoś mógłby sobie pomyśleć, że to zbrodnie tej samej rangi albo, że wypędzeni Niemcy byli równie niewinni co przedstawiciele pozostałych, pokazanych na wystawie narodowości.
Wypędzenie Niemców wyrwane zostało z ważnego kontekstu jakim jest informacja o odpowiedzialności tego narodu za dopuszczenie Hitlera do władzy i o tym, że wysiedlenie było jedną z wielu konsekwencji ich demokratycznych wyborów.
Pani Steinbach nie ma sobie jednak nic do zarzucenia, no bo przecież wystawa skupia się nie tylko na cierpieniach Niemców. Czyż można jej zarzucać brak obiektywizmu?
Owszem można. Takimi eksperymentami polegającymi na zestawianiu ze sobą różnych wyrwanych z kontekstu treści najłatwiej zafałszować historię. Wprost idealnie nadają się do promocji własnego spojrzenia na pewne sprawy. Można na przykład zorganizować w centrum Łodzi wystawę, na której zestawi się zdjęcia poddanych zabiegowi aborcji ludzkich płodów ze zdjęciami dzieci poległych wskutek czystek etnicznych.
Wystawa ma jednak jeden pozytywny aspekt. Teraz przynajmniej wiadomo, że zastrzeżenia Polaków to nie jakieś fantasmagorie, a realne obawy.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jarekland (142470 punktów)
Jestem Polakiem ale jednocześnie Europejczykiem i dlatego pozwól że zadam Ci jedno pytanie:
Czy Ty głosowałeś na obecne władze naszego kraju? W perspektywie historycznej nie będzie miało znaczenia kto na kogo głosował, liczyło się będzie tylko to że Polacy wybrali nacjonalistyczno-klerykalny rząd RP. Za, takie czy inne sprawy tego rządu także Ty będziesz odpowiedzialny. To brutalne ale tak jest. Wydaje mi się że czas przerwać ten zaklęty krąg i nie stosować już więcej odpowiedzialności zbiorowej.
Wiem kto wywołał tę wojnę ale uogólnienia typu Polacy to skrzywdzone aniołki a Niemcy są be-istny diabeł wcielony nie za bardzo przystają do rzeczywistości.
Tym bardziej że minęło już tyle diesięcioleci.
Być może pani Steinbach zrobiła źle przedstawiając wystawę w takiej formie. Ale ona te wypędzenia, wysiedlenia (czy jak byśmy tego nie nazwali) tak właśnie widzi.
Nie widziałem tej wystawy ale wiem że każde czystki etniczne to nieszczęście dla mieszkających tam ludzi-to zło. obojętnie czy wysiedlani są Polacy, Niemcy,Ukraińcy czy też inne narodowości.
Acha, czy Ty nie widzisz róznicy pomiędzy wystawą pani Steinbach a gazetkami neonazistów?
Miało być tylko jedno pytanie a zrobiło się tego trochę więcej.
Pozdrawiam.
dajmonion (3663 punktów)
Ok, masz rację. Trudno mówić tu o winie poszczególnych osób, ale wystawa sugeruje, że Niemców potraktowano równie niesprawiedliwie co Żydów, Polaków czy Ormian, a przecież decyzja o ich deportacji miała racjonalne przesłanki: ziemie zachodnie były rekompensatą za zabranie nam kresów, skonstatowano też, że po tym co się stało trudno być dalej sąsiadami.

dajmonion
jarekland (142470 punktów)
>(...) wystawa sugeruje, że Niemców potraktowano równie niesprawiedliwie co Żydów, Polaków czy Ormian,
Dla kilkunastoletniego przykładowego Kurta który musiał opuścić rodzinny dom ta decyzja była równie zła co dla kilkunastoletniego Josue którego wepchnięto do komory gazowej.
Obaj nic nie zawinili. A właściwie zawinili: byli Niemcami, Żydami, Polakami itd
Pozdrawiam
wiktor13 (55 punktów)
Odnoszę wrażenie, że w tym przypadku nasze społeczeństwo w większości uważa wyrzucanie z domów Niemców za repatriację, powrót do siebie tj. za Odrę i Nysę. Natomiast wyrzucanie Polaków z domów na Wschodzie za czystki etniczne, zbrodnie ludobójstwa. Taka sobie filozofia Kalego. Ja osobiście jeszcze 30-40 lat temu uważałem, że dobry Niemiec to popiól z Niemca ale dorosłem. Czy inni mają szansę obiektywnego spojrzenia na problem stosunków polsko-niemieckich, podczas rządów ludzi szczujących społeczeństwo na Niewierzących, Homo, Uboli, Cyklistów, Ruskich i Niemców - wątpię. Mają TV i radio oraz większość parlamentarną - więc mogą praktycznie wszystko.
Curly
I jeszcze jedno.Ja nie słyszłam, żeby ktoś całość wysiedleń Polaków na Kresach określał jako czystki entnicze czy ludobójstwo (poza oczywistymi przpadkami,które miały miejsce).I nie dodam,że naszych działań powojennych na Zachodzie nie można porównać z tym, co robili Sowieci na Wschodzie,bo dostanę filozofią Kalego po głowie.Ale ja dostrzegam różnicę.Subtelną.Pozdro.
Curly
1.Nie głosowałam na żadną z partii obecnej koalicji, a mimo to czuję za nich odpowiedzialna - jestem Polką,a to jest polski rząd.I wstyd mi za nich.To ma znaczenie.Także w perspektywie historycznej, bo wielu wciąż pamięta o tym,że Hitler nie był postacią z bajki i nie wyskoczył Hindenburgowi zza podium,tylko był wybrany.
2.Nasi rządzący to grupa małych,zakompleksionych ludzi.Choć są żałośni to trudno ich porównać z ludźmi,którzy 1.raz już próbowali przejąć władzę siłą, 2.których poglądy były znane. Oni ich nie kryli, a szeroko opisane w pewnej książce plany eksterminacji ludzi wciąż nie zrobiły wrażenia na wyborcach.
3.Nawet nie czując się odpowiedzialna za ten rząd nie mogłabym żądać od innego kraju reparacji i wzięcia na siebie win mojego rządu!Bo czy przyznanie nam Ziem Zachodnich było naszą inicjatywą?Było winikiem wojny rozpętanej przez rząd niemiecki. Winę za cierpienia tych ludzi nie ponoszą Polacy,tylko hitlerowski rząd.I wciąż czy można ich porównać z wygnaniem z Niemiec Żydów(co było pierwszą częścią planu,zakładającego ich całkowitą eksterminację!), zamordowaniem Ormian przez Turków,czy wywiezieniem na Sybir żołnierzy walczących w obronie swojego okraju? Jeśli chodzi o odszkodowania,to wysiedleńcom one się słusznie należą na podstawie prawa międzynarodowego.Dlatego powinniśmy zmusić rząd niemiecki,żeby wziął to na siebie,tak jak my wzięliśmy Zabużan.
4.Choć nie można w żadnym razie winić wysiedlonych za to co ich spotkało,to trzeba jednak zwrócić uwagę na tych,którzy najgłośniej domagają się wskazania winnych.Otóż znaczna część członków Związku Wypędzonych to byli członkowie NSDAP.I tłumaczenia pani Steinbach, że nie można porównywać ludzi pełniących funkcje z sympatykami,jest o tyle słuszne,o ile rozważa ona w swoich szeregach miejsce dla spadkobierców Heydricha i Himmlera.
5.Bezsporne,jest,że dzieci nie są odpowiedzialne za winy rodziców (o ile oczywiście rodzice są czemuś winni) czy rząd,ale porównanie wygnania dziecka z domu z zamordowanie innego,jest niewyobrażalne.Oba przypadki są okropne,ale z szacunku dla milionów zamordowanych ludzi zachowajmy proporcje.
Ostania rzecz,Polacy wcale nie prosili o tzw.Ziemie Odzyskane (choć słusznie Polsce należne w ramach reparacji wojennych).Gdyby ktoś pofatygował się, żeby zapytać nas o zdanie prawdopodobnie usłyszałby, że zamiast reparacji wolelibyśmy,żeby nam nie zabierano Kresów, połowy przedwojennych terenów Polski.
Przepraszam za przeciągnięcie.
Pozdro.
Curly
I w czym Zydzi czy Polacy zawinili?Bo to ciekawostka..
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Niemcy zasiedlali tereny zachodnie od 800-900 lat. Praktycznie kolego takie Pomorze, nigdy polskie nie było. Krzyżacy wyrżnęli tam Prusów, co do jednego. Prusowie nie byli Polakami. Ta sama sytuacja jest ze Śląskiem. Śląsk nigdy nie był prawdziwie polski. Dolny Śląsk...był piastowski.
Polska ma dziś wygląd tej Polski jaką NA KILKA ZALEDWIE LAT zbudował Chrobry.
jarekland (142470 punktów)
> Praktycznie kolego takie Pomorze, nigdy polskie nie było. Krzyżacy wyrżnęli tam Prusów, co do jednego. Prusowie nie byli Polakami.
Że Prusowie nie byli Polakami to oczywiste ale Prusowie nie zamieszkiwali Pomorza.
qazad
Mało w tym wszystkim uwagi skupiliście na oprawcach i ofiarach - podczas wojny na każdych 1000 Żydów zginęło ~500, na każdych 1000 Polaków zginęło 214, potem w statystykach jest przepaść. Żadne inne narody nie zostały tak wyniszczone w tej wojnie. Po tym wszystkim Steinbach zestawia wyniszczenie narodów przez swoich rodaków z exodusem ludności niemieckiej z obszarów będących po drodze Armii Czerwonej.

To jest analogiczna sytuacja do takiej, gdy bandzior napada na dom, morduje 1/5 rodziny i slysząc w końcu kogut milicyjny ucieka zostawiając łup + własny portfel, a po czasie publicznie nagłaśniał tragedię ze swojej straty.

Oczywiscie z własnego punktu widzenia mają prawo czuć się poszkodowani, podobnie prawo mają Polacy by czuć się dotknięci kiedy Niemcy wskazują, że oni są ofiarami własnej wojny. Zwyczajnie nie można tych spraw rozpatrywać bez kontekstu wojennego- klasyczne zestawienie przyczyna-skutek.
wiktor13 (55 punktów)
>To jest analogiczna sytuacja do takiej, gdy bandzior napada na dom, morduje 1/5 rodziny i slysząc w końcu kogut milicyjny ucieka zostawiając łup + własny portfel, a po czasie publicznie nagłaśniał tragedię ze swojej straty.
Owszem można i tak to przedstawić ale w dużej mierze to nie tylko ten bandzior został przesiedlony lecz również jego żona, dzieci, rodzice, sąsiedzi itp. prawdopodobnie niewinni ludzie. To tak jak wcześniej ktoś napisał o sytuacji w kraju (mniej więcej): my wszyscy odpowiemy za harce moherowej koalicji nawet jeśli na nich nie głosowaliśmy, nawet jeśli ją zwalczaliśmy. Nas Polaków również ocenia się za granicą przez pryzmat rządzących ciemnogrodzian, młodego polskiego bandyty-mordercy z Belgii i wielodniowych pielgrzymek do miejsc kultu religijnego. Uważam, że to też nie jest ani obiektywne ani racjonalne
qazad
>>To jest analogiczna sytuacja do takiej, gdy bandzior napada na dom, morduje 1/5 rodziny i slysząc w końcu kogut milicyjny ucieka zostawiając łup + własny portfel, a po czasie publicznie nagłaśniał tragedię ze swojej straty.

>Owszem można i tak to przedstawić ale w dużej mierze to nie tylko ten bandzior został przesiedlony lecz również jego żona, dzieci, rodzice, sąsiedzi itp. prawdopodobnie niewinni ludzie.
--- do kogo masz pretensje ? czy to Polacy wysiedlili Niemców ? czy może uciekali przed Armią Czerwoną ? Czy przedstawiciele Polski mieli wplyw na granice w powojennej Europie ? I w końcu, czy naród który wymordował pewnie wiecej niż 10 mln ludzi może mieć pretensje, że po przegranej wojnie poniósł konsekwencje ? Sami nie patyczkowali się przecież, Polakowi pomagającemu Żydowi groziła śmierć wraz z całą rodziną.

>To tak jak wcześniej ktoś napisał o sytuacji w kraju (mniej więcej): my wszyscy odpowiemy za harce moherowej koalicji nawet jeśli na nich nie głosowaliśmy, nawet jeśli ją zwalczaliśmy. Nas Polaków również ocenia się za granicą przez pryzmat rządzących ciemnogrodzian, młodego polskiego bandyty-mordercy z Belgii i wielodniowych pielgrzymek do miejsc kultu religijnego. Uważam, że to też nie jest ani obiektywne ani racjonalne

-- Podobnie nie ma żadnego powodu by się zastanawiać, ilu żonierzy Waffen SS nie wystrzeliło żadnego naboju podczas wojny - i wbrew temu co mówisz, to jest racjonalne.
wiktor13 (55 punktów)
do kogo masz pretensje ?
Nie mam.
czy to Polacy wysiedlili Niemców ?
Tak, też.
czy może uciekali przed Armią Czerwoną ?
Oczywiście, że uciekali przed AC.
Czy przedstawiciele Polski mieli wplyw na granice w powojennej Europie ?
Nie. Granice a przesiedlanie to dwie różne sprawy, chociaż dla Polski i Polaków korzystniejsze jest brak znaczących mniejszości narodowych.
I w końcu, czy naród który wymordował pewnie wiecej niż 10 mln ludzi może mieć pretensje, że po przegranej wojnie poniósł konsekwencje ?
Mogą mieć, za odpowiedzialność zbiorową.
Sami nie patyczkowali się przecież, Polakowi pomagającemu Żydowi groziła śmierć wraz z całą rodziną.
To prawda tylko nas takie prawo dotyczyło i Rosjan.
Pozdrawiam
Curly
I w końcu, czy naród który wymordował pewnie wiecej niż 10 mln ludzi może mieć pretensje, że po przegranej wojnie poniósł konsekwencje ?

Ja osobiście miałabym wątpliwości kto wygrał a kto przegrał tę wojnę..
wiktor13 (55 punktów)
>Ja osobiście miałabym wątpliwości kto wygrał a kto przegrał tę wojnę..
Kraj, który przegra wojnę najczęściej traci ziemie (jak My - chyba ok. 30%) i płaci kontrybucję (jak My z tzw. Ziem Zachodnich do ZSRR kilka lat po 1945r). Jasne, że nie mieliśmy wpływu na wysiedlanie (może na jakość tego wysiedlania-ale to nie może być niestety działanie bezbolesne), na kształt granic itp. sprawy ustalone przez Wielką Trójkę. Natomiast musimy potrafić spojrzeć obiektywnie na cierpienie ludzkie, bez względu czy to nasze cierpienie czy też agresorów - w tym przypadku Niemców.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365