 |
Elektroniczny pieniądz państwowy - po co? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-03-2013 00:25 | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | Elektroniczny pieniądz państwowy - po co? | Ten wątek jest jest powiązany z wątkiem o prawnie uregulowanych zobowiązaniach.
Wiem, że to co tu piszę to trochę dziwactwo i nie jestem prawnikiem – ale spróbujcie na to spojrzeć ponad to i nie atakujcie mnie za samą dziwaczność poglądów.
W wątku o zobowiązaniach staram się wykazać, że prawnie uregulowane zobowiązania i stojąca za tym państwowa egzekucja jest ucywilizowaną formą przemocy – narzędziem służącym WYŁĄCZNIE do wykorzystaniu słabszego lub nieświadomego – choć niełatwo to dostrzec.
W tym wątku pojawiło się zasadnicze pytanie: Co z depozytami bankowymi gdyby znieść zobowiązania i zrezygnować z państwowej egzekucji?
To pytanie wg mnie jest ściśle powiązane z formą pieniądza i sposobem jego emisji przez państwo.
Zanim o tym.
Wpierw krótka, moja prywatna i dziwaczna teoria pieniądza.
Pieniądz jest wyrazem relacji społecznych – odzwierciedleniem pozytywnych i negatywnych, bezpośrednich i pośrednich emocji jakie odczuwamy wobec siebie nawzajem.
To jest idea pieniądza ponieważ w rzeczywistości funkcjonuje pieniądz, który jest zaledwie odbiciem relacji społecznych w krzywym zwierciadle, w wielu obszarach nieodwzorowujący prawidłowo relacji społecznych i jedynie lepiej lub gorzej podążający za ideą pieniądza.
Co to właściwie oznacza?
Pieniądz kryje w sobie powszechne emocje społeczne odnoszące się do konkretnych osób a wynikające między innymi z: inteligencji, wiedzy, umiejętności, potrzeb, wyglądu, pochodzenia, miejsca zamieszkiwania, siły fizycznej, koloru skóry i tęczówek, lojalności, odwagi, agresji, narodowości, cech dominujących, uległości, okazywanych wartości, wyrażanych zainteresowań czy nawet wzrostu itd. konkretnej osoby. Wszystko do czego inni ludzie przejawiają stosunek emocjonalny. Idea pieniądza jest taka, że pieniądz posiada ten, którego cechy powodują powszechnie pozytywne emocje, ten z którym wiążemy największe nadzieje na zaspokojenie własnych potrzeb, ten który jest społecznie potrzebny, pożądany.
Pieniądz nie jest bynajmniej wyrazem przetworzenia gleby (majątek) czy działań konkretnych osób (praca). Pieniądz jest wyrazem tego kogo społeczeństwo lubi i kogo nie lubi, komu ufa i nie ufa, tego z kim wiąże nadzieje i kogo się boi. Ilość pieniędzy, które posiada konkretna osoba w idei pieniądza dokładnie określa stosunek społeczeństwa do każdej osoby. W praktyce, która stara się podążać za ideą, jest to silnie zdeformowane.
Obecnie państwo emituje pieniądz poprzez stosunki zobowiązaniowe – co oznacza, że najwięcej pieniędzy posiada ten, który jest w największej liczbie stosunków zobowiązaniowych z innymi ludźmi. Tego nie widać tak po prostu ale w rzeczywistości jest tak, że prezes banku jest w pośrednich stosunkach zobowiązaniowych ze wszystkimi klientami banku. To jest tak, że cała masa ludzi chce pośrednio (przez innych ludzi) coś od tego jednego człowieka, pośrednio obdarza go zaufaniem, oczekuje pośrednio, że ten zawsze zachowa się w ściśle określony sposób, który umożliwi im zaspokojenie własnych potrzeb. Pośrednio ufają mu, dopatrują się w nim korzyści i pośrednio bardzo wysoko oceniają jego cechy. Ten jeden człowiek pośrednio wywołuje pozytywne emocje u całej masy ludzi.
Sprawdźcie mnie na swoim przykładzie. W stosunki zobowiązaniowe wchodzi się tylko z tym, który powoduje u nas pozytywne emocje lub jest gwarancją uniknięcia negatywnych emocji. Na swoim podwórku robicie to w swoim otoczeniu – ale to się przenosi dalej przez osoby, z którymi pozostajecie w relacji zobowiązaniowej.
Można byłoby to jeszcze tak wyrazić, że najbogatsza osoba jest pośrednio stroną najrozmaitszych umów z największą liczbą innych ludzi a najbiedniejsza nie ma żadnej umowy praktycznie z nikim.
Wrócę do kwestii prawnie uregulowanych zobowiązań. Umowy można podzielić na 2 rodzaje. Umowy, które chcę wykonywać i umowy których nie chce wykonywać ale przychodzi do mnie państwo i zmusza mnie do ich wykonania.
Otóż właśnie ten przymus państwowy – ta przemoc w relacjach społecznych – jest wypaczeniem idei pieniądza. Zniekształceniem wobec rzeczywistych relacji społecznych. Przy idealnym pieniądzu przemoc nigdy nie jest potrzebna ponieważ umowę mają tylko ci, którzy jej wzajemnie i nieprzerwanie chcą.
Zanim dojdę do depozytów bankowych chciałbym zapytać jaki jest cel prawnego uregulowania zobowiązań i usankcjonowania państwowej egzekucji?
Cel jest wyłącznie jeden. Dzięki uregulowanym zobowiązaniom i gwarancji państwowej egzekucji do umów można wprowadzać WARUNKI i TERMINY – bo są egekwowalne.
Powstaje natychmiast kolejne pytanie dla kogo są warunki i terminy – czy ich podstawą jest dobra sytuacja prawna obu stron w umowie? Otóż odpowiedź brzmi NIE.
WARNKI i TERMINY w umowach służą wyłącznie tworzeniu asymetrycznych pozycji stron w umowach – służą wyłącznie tworzeniu umów, których w rzeczywistości jedna ze stron nie chce zawrzeć – ale zawiera pod przymusem lub z niewiedzy.
Asymetryczna umowa to nieprawidłowy stosunek zobowiązaniowy, który nie odpowiada rzeczywistym emocjom stron umowy – to wykorzystanie jednej ze stron przez drugą.
Państwo emitując pieniądz za pośrednictwem banków – tworzących tylko i wyłącznie asymetryczne umowy ze swoimi klientami, na bazie prawnie uregulowanych zobowiązań i przy pomocy sztabu prawników – zniekształca ideę pieniądza, niszczy prawidłowe relacje społeczne i osłabia gospodarkę. Dzieje się tzw. niesprawiedliwość – rzeczy, których społeczeństwo jako całość zwyczajnie nie chce.
Pisałem w poprzednim wątku, że Jan Kowalski bez kapitału nie powinien być nigdy właścicielem drogiej nieruchomości podobnie zresztą jak i czyimkolwiek dłużnikiem. Państwo powinno to uniemożliwiać.
Ale druga istotna sprawa. Banki nigdy nie powinny być właścicielem pieniędzy depozytariuszy a co za tym idzie nigdy nie powinny być zobowiązane do wypłaty pieniędzy swoim klientom.
Wszystkie banki i wszystkie inne instytucje finansowe powinny być co najwyżej zarządcą kapitału jaki posiadają indywidualne osoby i nigdy właścicielem. Tzn. działać w imieniu i na rzecz Jana Kowalskiego i realizować dla niego wszelkie operacje finansowe – ale wyłącznie na koncie Jana Kowalskiego prowadzonym przez państwo.
Dlaczego konto Jana Kowalskiego utrzymywane przez państwo a nie przez bank jak teraz – dlatego, że bank z założenia wykorzystuje Kowalskiego i zawiera z nim umowy wyłącznie asymetryczne.
Od razu powstaje jednak przekonanie, ze konto Kowalskiego prowadzone przez Państwo – to kosztowny absurd. Ale państwo miałby tylko i wyłącznie utrzymywać informację o saldzie konta Kowalskiego i transakcjach. Nie oferowałby niczego Kowalskiemu bezpośrednio a wyłącznie za pośrednictwem instytucji finansowych. Jednak instytucje finansowe nigdy nie byłby właścicielem tej kasy i wszystkie operacje na koncie Kowalskiego mogłyby przeprowadzać wyłącznie za jego zgodą i na jego ryzyko.
W tej chwili jest tak, ze państwo daje pieniądz Kowalskiemu w ilości odpowiadającej jego pozycji społecznej i odpowiadającej jego relacjom społecznym z innymi za pośrednictwem banku ale bank oddaje te pieniądze Kowalskiemu tworząc z nim asymetryczne umowy przepełnione warunkami i terminami dzięki zobowiązaniom i egzekucji.
Efekt jest taki, że ilość pieniędzy jaka trafia do poszczególnych ludzi nie odpowiada ich rzeczywistej pozycji społecznej i relacjom społecznym. Ta niesprawiedliwość szybko rodzi usankcjonowaną prawnie przemoc. Z poczucia niesprawiedliwości i przemocy wynika bardzo wiele negatywów dla całego społeczeństwa – ogólnie gospodarka idzie w dół i jakość życia całego społeczeństwa idzie w dół.
Uważam, że powinno się: znieść przepisy o zobowiązaniach i państwowej egzekucji – wykluczając także wszelkie inne formy egzekucji wyemitować państwowy pieniądz elektroniczny – gdzie państwo utrzymuje konto Kowalskiego a instytucje finansowe mogą być wyłącznie zarządcą tego konta i nigdy właścicielem pieniędzy Kowalskiego ujawnić dochody i źródła dochodów każdego
Pytanie – co z depozytami? Odpowiedź jest prosta – depozytów nie ma. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Wpierw krótka, moja prywatna i dziwaczna teoria pieniądza.<< Są kraje, w których gospodarka pieniężna zupełnie dobrze funkcjonuje. Po co więc wymyślać kwadratowe koło? Można ściągnąć gotowe wzorce. To nie szkółka, gdzie za ściąganie dają pałę.
|
|
 | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | >>>Wpierw krótka, moja prywatna i dziwaczna teoria pieniądza.<< >Są kraje, w których gospodarka pieniężna zupełnie dobrze funkcjonuje. Po co więc wymyślać kwadratowe koło? Można ściągnąć gotowe wzorce. To nie szkółka, gdzie za ściąganie dają pałę. >
Zupełnie dobrze jest wówczas kiedy pieniądz jest gwarancją relacji gospodarczych w społeczeństwie przez przemocy, kiedy wszyscy akceptują swoją sytuację majątkową i sytuację majątkową pozostałych osób, kiedy wszyscy mają przekonanie, że za majątkiem stoją ludzkie cechy, które społeczeństwo ceni.
Zupełnie dobrze jest wówczas kiedy ty świadczysz mi a ja świadczę tobie i oboje chcemy tego i to akceptujemy. Kiedy pojawia się ja będę świadczył tobie pod warunkiem, że wcześniej ty będziesz świadczył mi albo ja będę świadczył tobie dopiero po upływie miesiąca twojego świadczenia - to wówczas już nie jest dobrze.
A jak to niedobrze jest podparte usankcjonowaną przemocą - prawem do wywarzania drzwi, wyrywania z rąk posiadanych rzeczy, prawem do przeganiania z miejsca zamieszkania, prawem do krępowania kończyn w razie sprzeciwu i prawem do zamykania w metalowych klatkach - to wówczas jest już całkiem niedobrze.
|
|
|  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Zupełnie dobrze jest wówczas kiedy ty świadczysz mi a ja świadczę tobie i oboje chcemy tego i to akceptujemy. Kiedy pojawia się ja będę świadczył tobie pod warunkiem, że wcześniej ty będziesz świadczył mi albo ja będę świadczył tobie dopiero po upływie miesiąca twojego świadczenia - to wówczas już nie jest dobrze.
Dlaczego?
Wyobraźmy sobie że jestem rolnikiem. Mam jabłoń - bardzo wczesna papierówka, nie jestem w stanie zjeść wszystkich owoców, więc "świadczę" je sąsiadowi, który jesienią za te owoce "świadczy" mi dwa kwintale ziemniaków
Wg Twojej ekonomii to byłoby niemożliwe lub krzywdzące dla jednej ze stron Przyjmij do wiadomości, (może jesteś z miasta) że zbiory jabłek - papierówek i ziemniaków odm. bryza nie zachodzą w tym samym czasie
I dlaczego ma nie być depozytów? co mam zrobić z pieniędzmi za sprzedane zboże? trzymać w pończosze?
Twoje teksty sie ładnie czyta ale wyjaśnij mi swoje teorie na przykładzie prostego rolnika.
|
|
| |  | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | >Wyobraźmy sobie że jestem rolnikiem. >Mam jabłoń - bardzo wczesna papierówka, nie jestem w stanie zjeść wszystkich owoców, więc "świadczę" je sąsiadowi, który jesienią za te owoce "świadczy" mi dwa kwintale ziemniaków >Wg Twojej ekonomii to byłoby niemożliwe lub krzywdzące dla jednej ze stron
Sprzedajesz jabłka za wirtualne PLN - kupujesz ziemniaki za wirtualne PLN - czy to krzywdzące?
>Przyjmij do wiadomości, (może jesteś z miasta) że zbiory jabłek - papierówek i ziemniaków odm. bryza nie zachodzą w tym samym czasie
No i po to jest PLN.
>I dlaczego ma nie być depozytów? co mam zrobić z pieniędzmi za sprzedane zboże? trzymać w pończosze?
Po warunkiem, że pończocha jest kompatybilna z państwowymi serwerami. Wątek jest o elektronicznym pieniądzu emitowanym przez państwo.
>Twoje teksty sie ładnie czyta ale wyjaśnij mi swoje teorie na przykładzie prostego rolnika.
Jeśli Państwo utrzymuje informacje o posiadanych przez ciebie PLN na twoim indywidualnym państwowym koncie a bank jest wyłącznie zarządcą twojego konta i udostępnia ci narzędzia do operowania pieniędzmi - to nie musisz i nie deponujesz już swoich pieniędzy. Nikt nimi nie włada a jedynie zarządza na twoją prośbę i za twoją zgodą.
Makulatura (PLN), którą w tej chwili państwo produkuje przy obecnej technologii jest już niepotrzebna. Funkcjonuje tylko za sprawą przyzwyczajeń. W ciągu 10-20 lat zniknie ostatecznie to nieuniknione - chyba, że pozostanie jako przyjemny folklor.
|
|
| | |  | | szarley (54913 punktów) |
>>Przyjmij do wiadomości, (może jesteś z miasta) że zbiory jabłek - papierówek i ziemniaków odm. bryza nie zachodzą w tym samym czasie >No i po to jest PLN.
Ale on nie ma tych PLN!!!! on mi za jabłka daje OBIETNICE ziemniaków i ja chcę mieć możliwość wyegzekwowania tej obietnicy, bo mi sie zmarnują jabłka!
|
|
| | | |  | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | >Ale on nie ma tych PLN!!!! on mi za jabłka daje OBIETNICE ziemniaków i ja chcę mieć możliwość wyegzekwowania tej obietnicy, bo mi sie zmarnują jabłka!
"Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi".
Bez egzekucji, jeśli nie żądasz gotówki za towar i wystarcza ci obietnica - to jest wówczas twoja fanaberia i do nikogo nie możesz mieć pretensji.
To nie jest fanie działać na podstawie założenia, że jeśli twój sąsiad nie dotrzyma obietnicy to zawezwiesz państwowego osiłka, który pójdzie i wyrwie mu te ziemniaku z gardła - w razie czego.
Gdyby nie było egzekucji wszystkie należności i zobowiązania przyjęłyby postać gotówki na rachunku - jak być zawsze powinno.
Twój biedny sąsiad nie urwał się z choinki. Nawet jeśli jego wpływy są okresowe - to jest odpowiedzialny za to, żeby zachować te wpływy na potrzebne przyszłe niezbędne wydatki.
W tej chwili cały świat jest już poumawiany na to co będzie robił przez następne 20 lat - co rzekomo zabezpiecza komornik stojący już boksach. Czyż to nie jest przypadkiem niemądre - żeby nie powiedzieć głupie.
|
|
| | | |  | | Leon Jan Kot (77 punktów) | >>>Przyjmij do wiadomości, (może jesteś z miasta) że zbiory jabłek - papierówek i ziemniaków odm. bryza nie zachodzą w tym samym czasie >>No i po to jest PLN. >Ale on nie ma tych PLN!!!! on mi za jabłka daje OBIETNICE ziemniaków i ja chcę mieć możliwość wyegzekwowania tej obietnicy, bo mi sie zmarnują jabłka!
A to materialny pieniądz działa na jakiejkolwiek innej zasadzie niż umowa społeczna (czyt.: obietnica możliwości wyegzekwowania równoważnej wartości)?
|
|
| | | | |  | | szarley (54913 punktów) | >>Ale on nie ma tych PLN!!!! on mi za jabłka daje OBIETNICE ziemniaków i ja chcę mieć możliwość wyegzekwowania tej obietnicy, bo mi sie zmarnują jabłka! >A to materialny pieniądz działa na jakiejkolwiek innej zasadzie niż umowa społeczna (czyt.: obietnica możliwości wyegzekwowania równoważnej wartości)?
Nie w tej dyskusji, ale ja już zakonczyłem rozmowę z Krystkonem
|
|
| | | | |  | krystkon (293 punktów) (zablokowany) | >A to materialny pieniądz działa na jakiejkolwiek innej zasadzie niż umowa społeczna (czyt.: obietnica możliwości wyegzekwowania równoważnej wartości)?
Umowa jest porozumieniem. Przymus jest nieporozumieniem. Egzekucja (przymus) nie jest częścią umowy.
Pieniądz nie jest obietnicą możliwości wyegzekwowania od ludzi towarów o równoważnej wartości.
Pieniądz jest obietnicą oddania ci tych towarów przez ludzi z własnej woli, bez żadnego przymusu, i tylko dlatego, że w chwili oddani ci tych towarów mają z tobą obowiązującą umowę, z której nikt nie zamierza się wycofywać.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|