Racjonalista - Strona głównaDo treści
O Nietzsche wszystko w pigułce.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
23-08-2006 22:14Komek (67 punktów)O Nietzsche wszystko w pigułce.
Witam,pisze tutaj w celu rozwiania swych wątpliwości na temat ideałi nadczłowieka i całej Nietzschańskiej filozofii.
Prosze was o waszą opinię na tematy postawionych tu pytań.
Wiem że dużo tego,ale prosze,ba,bardzo prosze,o dokładne,wyczerpujące,logiczne,uzasadnienia,oczywiście za teoriami Nietzschego,tego co tutaj napisałem,za wszystko bardzo dziękuję.
Co Nietzsche myśli o miłości,jaka ona być powinna,chodzi o uczucie i co w ogóle taka miłość powinna dawać?Dlaczego że tak brzydko się wyraże robienie dzieci jest największą cnotą,bo tworzy się ponad siebie,nie zawsze dziecko musi być lepsze niż rodzic.
CO Nietzsche mówi o kalekach,przecież oni są słabi i nieudani,czy powinni być zniszczeni,dlaczego?
Jeśli rzecz tak pojmować i niszczyć słabych po kolei to w końcu na Ziemi został by 1 człowiek,najsilniejszy,ale gatunek by wymarł,razem z nim i już żaden nadczłowiek możliwy by nie był.
CO nakazuje robić NIetzsche gdy się starzejemy,przecież wtedy naturalnie ubywa nam sił,mamy popełnić samobójstwo które jest zaprzeczeniem życia i nihilizmem?
Za co Nietzsche tak bardzo nienawidzi ludzi i pragnie ich zniszczenia?
Jezus wspaniale odpowiada NIetzschańskiemu nadczłowiekowi,gdyż rządzi ludzmi jest nad nimi,więc Nietzsche nienawidzi go za jego zaprzeczanie życia?Za jego miłosierdzie,litość itd. dokładnie za jego idee które głosił?
Nietzsche mówi że kocha nienawiść i wojne,bo wojna przyczynia się do wzrostu postępu, itd. ale co by było gdyby on sam się tam znalazł,mógłby umrzeć,co wtedy?
Poza tym wątpie że 3 wojna światowa,przyniosła by rozwój życiu,raczej jego absolutne lub prawie absolutne zniszczenie i wcale nie musieli by na Ziemi zostać nadludzie,tylko jacyś podludzie.Idąc jeszcze dalej tym tropem wojna wcale życia nie przynosi tylko zniszczenie i śmierć,czyli jest decadence dla zycia jako takiego.
Jednak wsadzmy tutaj teraz Jezusa,on każe nam się miłować,kochać i litować a także nadstawiać drugi policzek,dlatego że to chce żębyśmy jakoś przetrwali dłużej,chce żebyśmy się tutaj nie pomordowali,żebyśmy nie dokonali własnej destrukcji,dlatego mamy się litować żeby nie niszczyć,żeby ktoś nad sobą mógł popracować,dlatego mamy nadstawiać drugi policzek żeby wróg już się na nas nie denerwował,bądź wyładował swoją złość,mamy wspolczuc dlatego zebysmy wiedzieli ze tez kiedys mozemy byc w takiej sytuacji,zebysmy wiedzieli ze nas tez ktos zniszczyc moze.Czy to nie obrona zycia?Dlaczego to jest gorsze niz to co proponuje Nietzsche?
Nienawisc natomiast jest dobra bo skoro kogos nienawidzimy to chcemy sie go pozbyc czyli musimy zyskac na sile,przezwyciezyc sie zeby go zniszczyc.Zjawisko to jest pozytywne dlatego ze umacnia nasze zycie.
Zapytam o najwazniejsze (przynajmniej dla mnie) JAKI JEST SENS ŻYCIA WEDŁUG NIETZSCHEGO? to fundamentalne pytanie.
Rozumiem to zeby sie cwiczyc,przełamywac siebie zyskiwac na mocy po to zeby nasze zycie było cenne bardziej niz złoto zeby miało wartosc ale po co? skoro i tak umrzemy i nic z nas nie zostanie?!W tedy całe te nasze wartościowe życie możemy sobie wsadzić.Czyż nie?Więc wróce jeszcze raz do sedna sprawy,jaki jest sens życia wg.Nietzschego?Na co wszystkie te wartosci,skoro wszystko zniknie?Jeżeli sensem istnienia jest istnienie to nie posiada to żadnego sensu,dlaczego?Dlatego iż istniejesz istniejesz nie wiadomo po co i przestajesz istnieć,tracisz świadomość i po tobie,i nie wiadomo po co było to wszystko,wszystkie troski,starania,radości,smutki,i samo życie.Jeżeli nawet ma jakiś sens a nie jest to sens że tak się wyraże pozagrobowy to jak taki człowiek zachowa się w obliczu śmierci,wtedy nie moze on sobie wyznaczyc zadnego celu ani sensu,jego zycie popada w nihilizm,ma tylko wartości które wywalczył przez całe swe życie,ale w chwili śmierci i tak jest tak słaby że jego życie nie ma już żadnej wartości.Czy chwila śmierci to popadek w nihilizm?Mimo że walczysz o to żeby przeżyć,to i tak jesteś tak słaby że każdy Cię może zniszczyć.Nie masz żadnej wartośći.
Nie rozumiem też dlaczego wszystkich tych którzy obiecują życie po życiu Nietzsche nienawidzi i nazywa gardzącymi życiem,dlaczego?Co on sam proponuje?Mówi że odbierają oni życiu sens,ale przecież życie nie ma żadnego innego sensu jak tylko sens pozagrobowy,co prawda ten też nie ma zbytnio wielkiego sensu(wieczna radość,ogólnie wieczne trwanie) więc wszystko i pozagrobowy sens istnienia i ten tutaj popada w nihilizm,czy wszystko jest nihilizmem?
Dlaczego wszystko jest wolą mocy?Nie chcemy byc ciagle silniejsi tylko ciagle szczesliwi,rozumiem ze smutek sprzyja przełamywaniu siebie,bo chcemy stac sie szczesliwi czyli silniejsi ale jesli mielibysmy cale zycie byc smutni i sie przełamywac to nigdy bysmy nie osiagneli szczesliwosci,czyli pełni zycia,co za tym idzie nic z tego zycia bysmy nie mieli bo czujac sie nieszczesliwymi nie moglibysmy sie czuc silnymi.Czy to mozliwe ze wszystko jest wola mocy,checia bycia silniejszym,a milosc,przyjazn itd.?
W jaki sposób Nietzsche doszedł do tego że boga nie ma,że bog umarł,skoro my podzisiaj nie wiemy dlaczego cos istnieje,w jaki sposob to wszystko powstało i czy bog jest czy go nie ma.
W jaki sposób Nietzsche doszedł do tego że prawda nie istnieje,rozumiem ze sa rozne interpretacje prawdy,ale czy to oznacza ze prawdy nie ma czy to ze zadna interpretacja nie odzwierciedla w 100% prawdy?
Co z prawda naukowa przeciez mowi ona dokładnie co jest a co nie jest i jakie to cos jest,fakt istnieja rozne interpretacje jednej rzeczy przez np.głupiego i inteligentnego,ale ogolnie w szkole budowe głośnika interpretuje sie poprawnie w 100% no i więcej nie ma co gadac,jest prawda w 100%.Nie wierzysz?Sprawdz!
Dlaczego filozofia Nietzschego ma być tylko i wyłącznie dla jednostek nie zaś dla ogółu?Dlaczego człowiek podążający drogą nadczłowieka ma być samotny,dlaczego ma nie głosić tej nowiny dla tłumów?
Dlaczego każdy człowiek według Nietzschego nie jest równy,przecież ten co siedzi we więzieniu jest takim samym człowiekiem co ten na wolności,ten co głupi jest też jest człowiekiem i ten co mądry jest też z
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jarek (418 punktów)
Witam
Czy piszesz jakąś prace na temat Nietzschego ? To o co pytasz to jest zakres niezłej pracy doktorskiej. Większość odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytania znajdziesz w Jego dziełach.
Czy może idziesz na łatwiznę ?
Pozdrawiam
Komek (67 punktów)
>Witam
>Czy piszesz jakąś prace na temat Nietzschego ? To o co pytasz to jest zakres niezłej pracy doktorskiej. Większość odpowiedzi na postawione przez Ciebie pytania znajdziesz w Jego dziełach.
>Czy może idziesz na łatwiznę ?
>Pozdrawiam
>

Nie idę na łatwizne,przeczytałem jego dzieła i interpretacje...Jedyna praca jaka "pisze" to sens mojego istniania,"pisze" ja dla samego siebie zeby sie odnalesc...
Dlaczego pytam,bo nie rozumiem...wydaja mi sie niektore rzeczy nie logiczne,chcialbym znalesc proste i zwiezle odpowiedzi na moje pytania.
Jarek (418 punktów)
Witam
Nie ma prostych, jednoznacznych odpowiedzi - to było by za łatwe?
Ok., spróbuj spojrzeć na dzieła i jego życie trochę inaczej. Zacznij od Wagnera, a bardziej od znajomości z nim Nietzschego i od ich relacji, od środowiska w jakim się wychował, jakie przeszedł choroby, które miały wpływ na jego poglądy i mózg.

"Dlaczego filozofia Nietzschego ma być tylko i wyłącznie dla jednostek nie zaś dla ogółu? Dlaczego człowiek podążający drogą nadczłowieka ma być samotny, dlaczego ma nie głosić tej nowiny dla tłumów?"

To jest najciekawsze pytanie. JEDNOSTKA - nadczłowiekiem można być tylko w swojej obecności, dla siebie nie dla innych.
Myślę że to jest już dobry powód do dyskusji !
Pozdrawiam
TNasilowski
Witam.
Przede wszystkim proponuję przeczytać Nietzschego inaczej: bez balastu. Tzn. nie myśleć o nim stereotypowo, czyli: nazizm, wola mocy, nadczłowiek i kropka. Zabijanie słabych, ustawiczne wojny, dominacja jednego narodu - o tym Nietzsche najpewniej nie pisze. On nawet krytykuje Niemców, nie lubi ich. To dopiero naziści sobie to dodali, obierając za patrona Nietzschego, przez co ma on teraz złą sławę.
To (czyli solidne czytanie choćby kilkunastu stron, bez balastu) powinno pomóc znaleźć odpowiedzi na wiele z tych pytań - a większość z tych pytań po prostu usunąć jako nieadekwatne. Spróbuję odpowiedzieć na niektóre.

1.
>Za co Nietzsche tak bardzo nienawidzi ludzi i pragnie ich
>zniszczenia?
>Jezus wspaniale odpowiada Nietzschańskiemu
>nadczłowiekowi, gdyż rządzi ludźmi, jest nad nimi, więc
>Nietzsche nienawidzi go za jego zaprzeczanie życia? Za jego
>miłosierdzie, litość itd. dokładnie za jego idee które
>głosił?

Nietzsche nie pragnie zniszczenia ludzi, wręcz przeciwnie, chce ich ocalenia. Jego zdaniem atmosfera chrześcijaństwa prowadzi do zniszczenia. Dlaczego? Ciemnota, bierność, minimalizm, słabość duchowa, ale przede wszystkim obłuda. Jeśli czytałeś Nietzschego na pewno wiesz, co to resentyment - to pojęcie to u niego podstawa. Otóż chrześcijanie pełni są resentymentu do ludzi silnych i dlatego hołdują etyce słabości: nadstawiania policzka, litości i pokory. Chcieli odwrócić system wartości, aby przejąć od "silnych" społeczną dominacje i udało im się to. Symboliczny nadczłowiek ma przywrócić wartości dawne, i przez to ocalić ludzi.

>Nietzsche mówi że kocha nienawiść i wojnę, bo wojna
>przyczynia się do wzrostu postępu, itd. Ale co by było
>gdyby on sam się tam znalazł, mógłby umrzeć, co wtedy?

Nietzsche tak mówi, ze kocha nienawiść i wojnę? Chętnie się dowiem, w którym tekście to mówi... Nic by nie było. Nadczłowiek nie boi się śmierci, bo nie wiąże z nią żadnych znaczeń. To mu pozwala wojować bez obciążeń.

>Jednak wsadźmy tutaj teraz Jezusa, on każe nam się
>miłować, kochać i litować, a także nadstawiać drugi
>policzek. Dlatego, że chce żebyśmy jakoś przetrwali
>dłużej, chce żebyśmy się tutaj nie pomordowali, żebyśmy nie
>dokonali własnej destrukcji. Dlatego mamy się litować, żeby
>nie niszczyć, żeby ktoś nad sobą mógł popracować. Dlatego
>mamy nadstawiać drugi policzek, żeby wróg już się na nas nie
>denerwował, bądź wyładował swoją złość. Mamy współczuć >dlatego, żebyśmy wiedzieli, że też kiedyś możemy być w takiej
>sytuacji, żebyśmy wiedzieli, że nas też ktoś zniszczyć
>może. Czy to nie obrona życia? Dlaczego to jest gorsze niz to
>co proponuje Nietzsche?

"Ale, drogi Panie, co to za życie..."

>Zapytam o najważniejsze (przynajmniej dla mnie) JAKI JEST
>SENS ŻYCIA WEDŁUG NIETZSCHEGO? To fundamentalne pytanie.
>Rozumiem to - żeby się ćwiczyć, przełamywać siebie, zyskiwać >na mocy, po to żeby nasze życie było cenne bardziej niż
>złoto, żeby miało wartość. Ale po co, skoro i tak umrzemy i >nic z nas nie zostanie?! Wtedy całe te nasze wartościowe
>życie możemy sobie wsadzić. Czyż nie?

Nie, bo zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Wedle Nietzschego to całe "po co", poszukiwanie tego co będzie potem i uzależnianie sensu od faktu, że coś jednak będzie po życiu - to wszystko wynalazek ludzi resentymentu. Nietzsche mówi: masz tylko to życie i w jego obrębie powinieneś znaleźć wartości. Dlatego Nietzsche ich nienawidzi: odwracają uwagę od jedynego życia na rzecz bożków i podniebnych nonsensów. Sensem dla niego jest samodoskonalenie, jest każdy czyn, który w tym kierunku zmierza.

>Dlaczego każdy człowiek według Nietzschego nie jest
>równy, przecież ten co siedzi we więzieniu jest takim samym
>człowiekiem co ten na wolności, ten co głupi też jest
>człowiekiem i ten, co mądry też.

Ze względu na zniewolenie. Ci zniewoleni kierowani są przez pragnienia - dlatego dążą do przyjemności, czyli szczęścia. Albo dążą do jakichś niestworzonych obietnic religijnych. Ludzie wyzwoleni (wyżsi) gardzą szczęściem i religią.

Mam nadzieję, że pomogłem.
Jeszcze jedna uwaga: po dokładniejszej lekturze zobaczysz, że Nietzsche chciał od Ciebie innych pytań. Te, które zadajesz w większości jakby rozmijają się z tym, co chciał Ci ten filozof powiedzieć. Tak mi się przynajmniej wydaje.
enfant (64444 punktów)
Właśnie poprawiłem Twój post, wpisując polskie litery. Muszę przyznać, że znam ciekawsze zajęcia na wieczór. Dlatego prosiłbym Cię bardzo o samodzielną dbałość o ortografię. Jak na nadczłowieka przystało.
TNasilowski
>Właśnie poprawiłem Twój post, wpisując polskie litery. Muszę przyznać, że znam ciekawsze zajęcia na wieczór. Dlatego prosiłbym Cię bardzo o samodzielną dbałość o ortografię. Jak na nadczłowieka przystało.

Niestety nie mam obecnie dostepu do polskiej klawiatury. Musisz wiec albo wytrzymac ta zbrodnie przeciw polskiej ortografii, albo zrezygnowac z ciekawszych zajec na wieczor... Jak sadzisz, ktory wybor jest bardziej racjonalny? ja stawialbym na pierwszy. Jakos wytrzymasz
enfant (64444 punktów)
>Niestety nie mam obecnie dostepu do polskiej klawiatury. Musisz wiec albo wytrzymac ta zbrodnie przeciw polskiej ortografii, albo zrezygnowac z ciekawszych zajec na wieczor... Jak sadzisz, ktory wybor jest bardziej racjonalny? ja stawialbym na pierwszy. Jakos wytrzymasz

No to już jest jakieś wytłumaczenie. Choć byli tu tacy, którzy tłumaczyli się podobnie jak Ty, jednak zdradziły ich pojedyncze polki w tekście. Nie ma tutaj tolerancji dla nieuzasadnionej bylejakości zapisu. Wznosimy się ponad motłoch.
Komek (67 punktów)
>Witam.
>Przede wszystkim proponuję przeczytać Nietzschego inaczej: bez balastu. Tzn. nie myśleć o nim stereotypowo, czyli: nazizm, wola mocy, nadczłowiek i kropka. Zabijanie słabych, ustawiczne wojny, dominacja jednego narodu - o tym Nietzsche najpewniej nie pisze. On nawet krytykuje Niemców, nie lubi ich. To dopiero naziści sobie to dodali, obierając za patrona Nietzschego, przez co ma on teraz złą sławę.
>To (czyli solidne czytanie choćby kilkunastu stron, bez balastu) powinno pomóc znaleźć odpowiedzi na wiele z tych pytań - a większość z tych pytań po prostu usunąć jako nieadekwatne. Spróbuję odpowiedzieć na niektóre.
>1.
Ja nie myśle w takich kategoriach że Nietzsche byl nazista etc.
>Nietzsche nie pragnie zniszczenia ludzi, wręcz przeciwnie, chce ich ocalenia. Jego zdaniem atmosfera chrześcijaństwa prowadzi do zniszczenia. Dlaczego? Ciemnota, bierność, minimalizm, słabość duchowa, ale przede wszystkim obłuda. Jeśli czytałeś Nietzschego na pewno wiesz, co to resentyment - to pojęcie to u niego podstawa. Otóż chrześcijanie pełni są resentymentu do ludzi silnych i dlatego hołdują etyce słabości: nadstawiania policzka, litości i pokory. Chcieli odwrócić system wartości, aby przejąć od "silnych" społeczną dominacje i udało im się to. Symboliczny nadczłowiek ma przywrócić wartości dawne, i przez to ocalić ludzi.
hmm tyle ze gdyby kazdy czlowiek byl posloszny tej etyce(chrzescijanskiej)to swiat bylby idealny...Pozatym czy my sami nie potrzebujemy jako ludzie,jako gatunek litosci?Czy nie jestesmy slabi w pewnych momentach,bez litosci szybko zostalibysmy unicestwieni
>>Nietzsche mówi że kocha nienawiść i wojnę, bo wojna
>>przyczynia się do wzrostu postępu, itd. Ale co by było
>>gdyby on sam się tam znalazł, mógłby umrzeć, co wtedy?
>Wiem ze Nietzsche bardzo popiera wojne jako doskonalenie sie tyle ze na wojnie ginie wielu ludzi...i nadludzi,szczegolnie takim przykladem powinna byc 2 wojna swiatowa.
>Nadczłowiek nie boi się śmierci, bo nie wiąże z nią żadnych znaczeń. To mu pozwala wojować bez obciążeń.

Tego troszke nie rozumiem,szkoli sie szkoli,umiera i po szkolone...nie rozumiem jak nie mozna na to zwracac uwagi,trzeba byc totalnym ignorantem
>"Ale, drogi Panie, co to za życie..."
Gdyby wszyscy byli temu posloszni to bylo by idealnie,ale jest grzech wiec wiem ze nie beda,czyz nie?Mimo tego trzeba ta zyc bo w tedy zmienjszamy ilosc strat...
>>Zapytam o najważniejsze (przynajmniej dla mnie) JAKI JEST
>>SENS ŻYCIA WEDŁUG NIETZSCHEGO? To fundamentalne pytanie.
>>Rozumiem to - żeby się ćwiczyć, przełamywać siebie, zyskiwać >na mocy, po to żeby nasze życie było cenne bardziej niż
>>złoto, żeby miało wartość. Ale po co, skoro i tak umrzemy i >nic z nas nie zostanie?! Wtedy całe te nasze wartościowe
>>życie możemy sobie wsadzić. Czyż nie?
>Nie, bo zrobiliśmy wszystko, co było w naszej mocy. Wedle Nietzschego to całe "po co", poszukiwanie tego co będzie potem i uzależnianie sensu od faktu, że coś jednak będzie po życiu - to wszystko wynalazek ludzi resentymentu. Nietzsche mówi: masz tylko to życie i w jego obrębie powinieneś znaleźć wartości. Dlatego Nietzsche ich nienawidzi: odwracają uwagę od jedynego życia na rzecz bożków i podniebnych nonsensów. Sensem dla niego jest samodoskonalenie, jest każdy czyn, który w tym kierunku zmierza.
Ale po co skoro i tak umrzemy to tak jakby rolnik posial zborze i go pielegnowal wiedzac ze i tak zostanie zniszczone przez np.meteoryt,jest to absolutnie bez sensu i nic nie warte..
>>Dlaczego każdy człowiek według Nietzschego nie jest
>>równy, przecież ten co siedzi we więzieniu jest takim samym
>>człowiekiem co ten na wolności, ten co głupi też jest
>>człowiekiem i ten, co mądry też.
>Ze względu na zniewolenie. Ci zniewoleni kierowani są przez pragnienia - dlatego dążą do przyjemności, czyli szczęścia. Albo dążą do jakichś niestworzonych obietnic religijnych. Ludzie wyzwoleni (wyżsi) gardzą szczęściem i religią.

Tego bardzo mocno nie rozumie,jak mozna i dlaczego gardzic szczesciem,kazdy nadczłowiek czy nie lubi dobrze sie czuc wiec co w tym jest zlego?Dlaczego hedonizm jest dla Nietzschego zlem,bardzo bym prosil o obfite wytlumaczenie tego problemu
>Mam nadzieję, że pomogłem.
>Jeszcze jedna uwaga: po dokładniejszej lekturze zobaczysz, że Nietzsche chciał od Ciebie innych pytań. Te, które zadajesz w większości jakby rozmijają się z tym, co chciał Ci ten filozof powiedzieć. Tak mi się przynajmniej wydaje.
Tak,pomogl pan.Dla mnie wyjasnienie tych kwesti jest ostatnim bojem przed wstapieniem na droge nadczlowieka albo jej calkowitym zaniechaniem
TNas

>hmm tyle ze gdyby kazdy czlowiek byl posloszny tej etyce(chrzescijanskiej)to swiat bylby idealny...Pozatym czy my sami nie potrzebujemy jako ludzie,jako gatunek litosci?Czy nie jestesmy slabi w pewnych momentach,bez litosci szybko zostalibysmy unicestwieni

A co by bylo, gdyby Ewa nei podala Jablka Adamowi? tez swiat bylby idealny. wielu ludzi juz gdybalo, jaki to swiat bylby piekny, gdyby etc. Nazywamy ich utopistami. A poza tym - powiedz szczerze, czy swiat bylby tak piekny, gdyby wszyscy byli sw. Franciszkami z Asyzu? przede wszystkim nie byloby grzesznikow, ktorzy sluzyliby za punkt odniesienia ludziom swietym, i idea swietosci bylaby zatracona. Ale mniejsza.

>Tego troszke nie rozumiem,szkoli sie szkoli,umiera i po szkolone...nie rozumiem jak nie mozna na to zwracac uwagi,trzeba byc totalnym ignorantem
Nietzsche zwraca na to uwage. W odpowiedzi ma doktryne wiecznego powrotu. Mnie ona nie zadowala, ale jest jakims rozwiazaniem.
Pytanie "po co byc nadczlowiekkiem" to dla Nietzschego absurd. Sugeruje ono, ze musi byc jakas korzysc, dla ktorej warto stawac sie nadczlowiekiem, tak jak korzyscia z uprawy zboza jest dobre ziarno. Cos takiego by wlasnie Nietschego rozsierdzilo. nadczlowiek jest wartoscia sam dla siebie, nie ma "czegos wiecej", dla czego warto byc nim. Jesli myslisz, by stawac sie nadczlowiekiem, bo to Ci sprawi satysfakcje, przyjemnosc, poczucie wyzszosci itd., to osmieszasz idee Nietzschego. Postaraj sie zrozumiec, ze wola mocy jest celem sama w sobie, bowiem jest czyms najwyzszym, na co moze sie zdobyc czlowiek w granicach swoich mozliwosci

>Tego bardzo mocno nie rozumie,jak mozna i dlaczego gardzic szczesciem,kazdy nadczłowiek czy nie lubi dobrze sie czuc wiec co w tym jest zlego?Dlaczego hedonizm jest dla Nietzschego zlem,bardzo bym prosil o obfite wytlumaczenie tego problemu

Krotko i poetycznie: bo powoduje, ze stajemy sie karlami duchowymi. W pismach Niet. znajdziesz objasnienie, czym jest karzel.

>Tak,pomogl pan.Dla mnie wyjasnienie tych kwesti jest ostatnim bojem przed wstapieniem na droge nadczlowieka albo jej calkowitym zaniechaniem
Aby wstapic na droge nadczlowieka, trzeba wiedziec ktoredy ona przebiega. A tego na razie nie osiagnales. Zycze powodzenia w poszukiwaniach takowej drogi.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365