Racjonalista - Strona głównaDo treści
II filar i sensownośc jego istnienia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
NapisanoAutorTytuł
09-04-2013 12:50julian (1206 punktów)
(zablokowany)
II filar i sensownośc jego istnienia
Ocena 4 na 6
Przeczytałem tutaj:
biznes.int(*)dze-na-siebie-zarobily,1908418
Od chwili powstania OFE (1999 r.) do funduszy z naszych składek trafiło 184,8 mld zł. Dzisiaj ich aktywa to 27o mld zł. Ale pod względem wartości jest to niemal dokładnie tyle samo. Dlaczego tak jest? Bo okazuje się, że drugi filar w proporcji do PKB - jako suma pieniędzy na przyszłe emerytury - nie urósł.
Co sądzicie o II filarze i sensowności jego istnienia? Jedyny pozytyw to taki, że można te pieniądze dziedziczyć:
prawo.rp.pl/artykul/992326.html
Uczestnik funduszu może dysponować, na wypadek swojej śmierci, pieniędzmi zgromadzonymi na jego rachunku. Aby maksymalnie ułatwić ich wypłatę, powinien wskazać osobę uprawnioną
Ciekawy głos jednego z forumowiczów, z jakim się zgadzam:
Prowizja powinna oscylować wokół 5% wypracowanego zysku , a nie jak obecnie być pobierana od kwoty przychodu bez względu na efekty ekonomiczne obracania pieniędzmi ze składek. Wtedy przy dobrych wynikach uzasadnione byłyby dobre wynagrodzenia zarządów. Teraz OFE nie ponoszą żadnego ryzyka, konsekwencje złej koniunktury czy nietrafionych inwestycji w całości pokrywa przyszły emeryt, w wypadku bankructwa nikt nie zajmie prywatnych kont członków zarządu i prezesów, a obowiązek zapewnienia egzystencji emerytów spadnie na ZUS, bo Skarb Państwa, przy braku reasekuracji OFE jest jedynym gwarantem. Jak widać OFE nie powstały w celu pomnażania kapitału składkowego a w celu pozyskania środków obrotowych ich właścicieli i to oni będą największymi, a może jedynymi konsumentami zysku.
Mało się o tym pisze, ale warto wiedzieć, że OFE przez te kilkanaście lat zarobiły naszym kosztem ok 16 mld złotych w banalny sposób - z samych prowizji i opłat w zamian za banalną strategię inwestycyjną (2/3 obligacji skarbowych i 1/3 akcji, np. z koszyka WIG20).
Porozmawiajmy proszę o tym, bo to ważny temat, a nie wciąż ta smoleńska brzoza.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

szuro (1757 punktów)
Poniżej informacja o rentowności OFE za różne okresy

www.bankie(*)y-wyniosla-10-270-2664799.html
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
>Poniżej informacja o rentowności OFE za różne okresy
>www.bankie(*)y-wyniosla-10-270-2664799.html
>

Średnia roczna stopa zwrotu funduszy w latach 1999-2012 zaledwie 5,97 proc. realnie.
wyborcza.p(*)wiajmy_emerytur_politykom.html
Warto wiedzieć, że należy obniżyć zyski z tej formy oszczędzania o swoisty podatek w postaci prowizji 3,5% i za zarządzenie maksymalnie 0,6 proc. rocznie.
10-04-2013 11:19 
 Ocena 1 na 1
szuro (1757 punktów)
>>Poniżej informacja o rentowności OFE za różne okresy
>>www.bankie(*)y-wyniosla-10-270-2664799.html
>>
>Średnia roczna stopa zwrotu funduszy w latach 1999-2012 zaledwie 5,97 proc. realnie.
Zakładam że jest to po prostu stopa nominalna (w artykule 9,67%) pomniejszona o inflację. Chociaż kiedy podaję się RRSO w przypadku kredytów to tam powinny być uwzględnione wszystkie opłaty (poza stałymi) więc pytanie co konkretnie podaje gazeta wyborcza. Dlatego właśnie proponuje rozmawiać o stopach nominalnych ponieważ one pokazuje bazową rentowność. Po drugie fundusze emerytalne mają ograniczone możliwości inwestowania w aktywa ryzykowne co wynika z tego że z zasady miały być bezpieczniejsze niż np. fundusze akcyjne. Stąd ja osobiście uważam że wynik 10% średnio rocznie to jest wynik bardzo przyzwoity. Moim zdaniem ciężko byłoby znaleźć inwestycję o podobnym stopniu ryzyka i stopie zwrotu.
Po trzecie wreszcie standardowy okres inwestowania OFE to okres pracy człowieka czyli perspektywa 40 - 50 letnia. Ważne jest to o tyle że inaczej inwestuje się w przypadku kiedy chce się osiągnąć zysk w krótkim okresie a inaczej w długim.
Podsumowując - ROI z OFE jest przyzwoite i nawet ten artykuł wskazuje że waloryzacja w ZUS jest niższa. Wyniki takie zostały osiągniete w warunkach największego kryzysu finansowego ostatnich lat co raczej dobrze świadczy o zarządzaniu ryzykiem. Ponieważ to z zasady mają być inwestycje długookresowe i bezpieczne to w zakresie samej rentowności wszystko jest zgodnie z założeniami.

>Warto wiedzieć, że należy obniżyć zyski z tej formy oszczędzania o swoisty podatek w postaci prowizji 3,5% i za zarządzenie maksymalnie 0,6 proc. rocznie.
A to już jest zupełnie inna kwestia. O ile pamiętam to 0,6 proc jest pobierane ze składki tak więc w tych wynikach nie jest to uwzględnione. A to czy jest to mało czy dużo to ciężko mi powiedzieć bo nie pracuje w branży finansowej i nie wiem jakiego nakładu kosztów wymaga takie zarządzanie. Nie wiem również jak wyglądamy w tej kwestii na tle Europy i Świata. W związku z tym uważam że należałoby od tego zacząć żeby wyciągnąć jakieś sensowne wnioski.
Grzegorz (2117 punktów)
>Porozmawiajmy proszę o tym, bo to ważny temat, a nie wciąż ta smoleńska brzoza.

Tak na gorąco:
Cytat:

Otwarte Fundusze emerytalne w trzy lata zarobiły dla swoich klientów średnio prawie 15 proc. Fundusze inwestycyjne dużo mniej - jedynie nieco ponad 8 proc.
W październiku KNF ( Komisja Nadzoru Finansowego) opublikuje zestawienie osiągnięć Funduszy Emerytalnych za trzy lata. Kto nie zarobi dla klientów wyliczanego przez nadzór minimalnego zysku, będzie musiał dopłacić im ze swojej kieszeni. Już dwukrotnie takie dopłaty musiał dokonać PKO BP Bankowy. Groziło to też Polsatowi.

i jeszcze:
Cytat:

Z zestawienia firmy Analizy Online wynika, że w trzy lata fundusze stabilnego wzrostu zarobiły średnio jedynie 8,3 proc. - Ostatnie zawirowania na rynkach mocno ograniczyły zyski funduszy z akcji - tłumaczy Zalewska. A fundusze w papierach giełdowych spółek trzymały od 21 do nawet 46 proc. oszczędności swoich klientów. - Dwucyfrowy wynik osiągnęły te, które mniej inwestowały na giełdzie - dodaje Zalewska.
Ważną przewagą OFE nad funduszami inwestycyjnymi są opłaty. W OFE opłaty za zarządzanie są dużo niższe. Od każdej wpłaconej składki biorą 3,5 proc., a za zarządzenie maksymalnie 0,6 proc. rocznie (im większy fundusz, tym mniej kasuje członków). - Tymczasem w funduszach stabilnego wzrostu prowizja za zarządzanie sięga średnio 2,5 proc.


Nie rozumiem też porównań z PKB, a nie z jakimiś porównywalnymi inwestycjami. Dziwny sposób benchmarkowania. Czy w przypadku ujemnej dynamiki wzrostu PKB za usprawiedliwione uzna publicysta straty OFE?
Jak dla mnie jest to zwykła propagandówka której zadaniem jest uzasadnienie dalszych działań - pytanie jakich bo nikt nie chce jasno się określić.

Pozdrawiam
julian (1206 punktów)
(zablokowany)

>Otwarte Fundusze emerytalne w trzy lata zarobiły dla swoich klientów średnio prawie 15 proc. Fundusze inwestycyjne dużo mniej - jedynie nieco ponad 8 proc.
>W październiku KNF ( Komisja Nadzoru Finansowego) opublikuje zestawienie osiągnięć Funduszy Emerytalnych za trzy lata. Kto nie zarobi dla klientów wyliczanego przez nadzór minimalnego zysku, będzie musiał dopłacić im ze swojej kieszeni. [/cytat]

Średnia roczna stopa zwrotu funduszy w latach 1999-2012 zaledwie 5,97 proc. realnie. Gwarantowany minimalny zysk OFE - ile ma wynieść?
Co więcej - nie ma gwarancji, że w każdym roku OFE musi przynieść jakikolwiek zysk, co pokazał kryzys 2008 roku. Moje ciężko zarobione pieniądzE były i mogą też w przyszłości być utracone!

Jak podał KNF strata Otwartych Funduszy Emerytalnych z inwestycji od początku roku wynosi 24 miliardy 200 milionów złotych, podczas gdy zysk wypracowany przez II filar od początku jego istnienia wynosi prawie 25 miliardy złotych. Ponieważ w tym wyniku jest uwzględniona już tegoroczna strata można szacować, że od początku 2008 roku nasze oszczędności w OFE stopniały od stycznia o około połowę.
OFE 2008 - podsumowanie wyników Funduszy Emerytalnych
www.emeryt(*)wynikow-funduszy-emerytalnych/
To jest bezpieczna lokata?! Wolę swoje oszczędności zainwestować w obligacje i/lub lokatę - pewny zysk.

Jak policzył serwis Money.pl, od początku 2000 r. do końca I kwartału 2009 r. najlepszy fundusz (Generali) uzyskał stopę zwrotu - czyli zarobił dla swych uczestników - 22%. Mówiąc inaczej, gdyby w ciągu tych 111 miesięcy co miesiąc powierzać temu funduszowi 100 zł, to 31 marca 2009 r. uzbierałoby się 13.540 zł. Pozostałym 13 otwartym funduszom emerytalnym wiedzie się gorzej, a najsłabsze, Commercial Union i Bankowy, nie zdołały przekroczyć nawet 16%.
Natomiast roczna lokata bankowa, oprocentowana na 5%, dałaby w tym czasie aż 27% zysku. To nie wszystko. Znacznie bardziej opłacalne byłoby zainwestowanie naszych pieniędzy w obligacje Skarbu Państwa. Na prośbę "Przeglądu" jeszcze w ubiegłym roku Ministerstwo Finansów obliczyło, że kupno czteroletnich obligacji skarbowych, a potem ich zamiana w 2007 r. na dziesięcioletnie oraz wycofanie pieniędzy z obligacji pod koniec czerwca 2008 r. przyniosłoby zysk z odsetek wynoszący 54%. W tym samym czasie OFE średnio zarobiły dla przyszłych emerytów tylko 44%. Ta symulacja została dokonana jeszcze przed rozpaleniem się kryzysu finansowego. W drugiej połowie 2008 r. fundusze emerytalne traciły na potęgę pieniądze przyszłych seniorów - w sumie cały ubiegły rok przyniósł im aż 17-procentowy wynik ujemny. Tymczasem obligacje skarbowe zawsze są rentowne dla nabywców, bo inaczej nikt by ich nie kupił.
www.przegl(*)k-marnujemy-skladki-emerytalne

>Ważną przewagą OFE nad funduszami inwestycyjnymi są opłaty. W OFE opłaty za zarządzanie są dużo niższe. Od każdej wpłaconej składki biorą 3,5 proc., a za zarządzenie maksymalnie 0,6 proc. rocznie (im większy fundusz, tym mniej kasuje członków). - Tymczasem w funduszach stabilnego wzrostu prowizja za zarządzanie sięga średnio 2,5 proc.[/cytat]

To zależy od funduszu i wielkości wpłaty np.:
www.pkotfi(*)pozostale-strony/tabela-oplat/

Nie wiem czy wiesz, ale pieniądze wypłacane przyszłemu emerytowi z II filaru będą dużo niższe niż choćby te, które oszczędzać można np. w lokatach czy funduszach stabilnego wzrostu czy obligacji, gdyż są obłożone podatkiem dochodowym 19 %, a te drugie 19 %, ale tylko od zysków.
Składki, które ZUS przekazuje do OFE w Twoim imieniu są zwolnione z opodatkowania. Również dochody jakie osiąga fundusz w wyniku inwestowania środków są od podatku zwolnione. Gdy w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego fundusz dokona transferu środków na konto firmy, w której uczestnik funduszu wykupi dożywotnią emeryturę, nie będzie to z punktu widzenia podatkowego traktowane jako wypłata świadczenia.

Wypłata taka będzie realizowana wtedy, gdy uczestnik zacznie otrzymywać wykupioną emeryturę - ona będzie więc podlegała na bieżąco opodatkowaniu podatkiem dochodowym od osób fizycznych.Kwoty wypłacane po śmierci członka Otwartego Funduszu Emerytalnego wskazanej przez niego osobie lub spadkobiercom podlegają natomiast 19-proc. zryczałtowanemu podatkowi dochodowemu od osób fizycznych. W takiej sytuacji fundusz wypłacający świadczenie spadkobiercom powinien potrącić od przekazywanych środków 19-proc. PIT.

www.rankin(*)westia-opodatkowania/50,4.html

W co wart zainwestować i zyski netto będą większe niż w II filarze, to moim zdaniem IKE obligacje skarbowe:
www.mojapr(*)acje-skarbowe-zalety-wady.html

Wniosek: niech Państwo Polskie odda mi moje pieniądze zgromadzone w II filarze, a ja je bezpieczniej i zyskowniej zainwestuję i to bez 2 podatków: Belki i jeszcze bardziej dotkliwego - dochodowego.
Grzegorz (2117 punktów)
>niech Państwo Polskie odda mi moje pieniądze zgromadzone w II filarze.

No i z tym mogę się jak najbardziej zgodzić.

Rzecz w tym że wzmiankowane Państwo prawdopodobnie (choć nikt nie chce tego jasno i jednoznacznie powiedzieć) przekazać te środki do ... ZUS który wszak ani nie dysponuje ani nie zarządza absolutnie żadnymi pieniędzmi jest tylko kanałem dystrybucji wpłacanych składek i kwot z budżetu (i kredytów) do świadczeniobiorców.

Pozdrawiam
Grzegorz (2117 punktów)
CD ...

Co do reszty.

Rozumiem Twoje uwagi pod adresem OFE nikomu w tym i mi nie podobają się opłaty za zarządzanie ale jeśli porównujemy jakieś zjawiska to powinniśmy mimo wszystko porównywać rzeczy jakkolwiek do siebie podobne i realne. Post factum to każdy jest geniuszem analizy. Mogę Ci podać kilka przykładów takich papierów wartościowych na których można było zarobić kilkadziesiąt czy nawet kilkaset procent w tym samym czasie i co z tego wynika, że OFE miały się w nie obkupić?
Ocena funduszy inwestujących długoterminowo, a taka jest istota funduszy emerytalnych, która dokonywana jest po kilku latach działalności jest dosyć dyskusyjna. Można je zestawiać np. z funduszami o podobnym składzie portfela ale czepiać się że nie nakupowały powiedzmy sztabek złota w 2000 r. wobec faktu iż mają one narzuconą ustawowo "strategię inwestowania" jest zupełnie pozbawione sensu. Pewnie że boli ich przymusowość ale był to mimo wszystko krok w kierunku zaistnienia jakichkolwiek realnych i istniejących pieniędzy na zabezpieczenie przyszłych świadczeń emerytalnych gdyż tzw. "składka" ZUS to nic innego jak rodzaj podatku celowego, który nigdzie nie jest ani inwestowany ani nawet składowany lecz wypłacany jest na bieżąco świadczeniobiorcom.
Zauważ że nikt dziś nie myśli o tym aby oddać zebrane przez OFE środki ubezpieczonym. Rozpoczęła się za to nie do końca chyba jednak rzetelna dyskusja, z której ma wyniknąć że OFE to zło nawet jeśli kilka miesięcy temu się te OFE chwaliło (bo tak faktycznie mając na względzie sytuację na rynku finansowym ich wyniki są na prawdę nie złe, szczególnie zważywszy na ograniczenia)

Piszesz o lokacie ale zauważ że lokaty nie mają stałego oprocentowania, był czas kiedy 3-3,5 % było normą potem nastąpiła podwyżka stóp i lokaty oferowały 5-6% teraz oferty są w okolicach 4-4,5% a pewnie będzie jeszcze niżej. Sporo banków oferowało lokaty które po odjęciu belkowego dawały "zysk" poniżej inflacji.
Nie istnieją w zasadzie bezpieczne lokaty kapitału, za takie można uznać wyłącznie środki na lokacie bankowej i tylko do sumy zagwarantowanej przez BFG , choć niedawny przykład Cypru chyba powinien wszystkim dać do myślenia również w odniesieni do tej bezpiecznej formy.

Pozdrawiam
11-04-2013 00:06 
 Ocena 1 na 1
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Prof. Elżbieta Mączyńska: Opłata za zarządzanie OFE powinna być oparta tylko na ich wynikach
biznes.int(*)zanie-ofe-powinna,1908490,4141
Koszty funkcjonowania systemu w takiej formie ponoszone są przede wszystkim przez przyszłych emerytów. Dlatego coraz częściej mówi się o potrzebie uzależnienia wysokości opłaty za zarządzanie od wyników osiąganych przez fundusz.

- Zasada success fee działałaby motywująco na zarządzających. Niestety zwyciężyła zasada, że bez względu na wyniki ta opłata jest stała i koszty zarządzania w pełni pokrywają przyszli emeryci. Jednak nie mogą oni w geście niezgody na ten stan rzeczy wystąpić z II filaru. Uważam, że to jest niezgodne z elementarną dla gospodarki rynkowej zasadą wolnej konkurencji - przekonuje w rozmowie z Agencją Informacyjną Newseria prof. Elżbieta Mączyńska.

Maksymalna wysokość opłat za zarządzanie otwartymi funduszami emerytalnymi jest ustanowiona przez państwo i aktualnie wynosi 3,5 proc.

- 3,5 proc. od 270 miliardów złotych, które do tej pory zostało zgromadzonych na kontach ubezpieczonych, to nadal wysoka kwota - uważa prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.


I o to mi również chodzi! Ktoś mi narzuca, jaką mam prowizję płacić od swoich ciężko zarobionych pieniędzy na konto OFE. Chce mieć wybór, jak w przypadku innych funduszy inwestycyjnych. To jest monopol i autorytaryzm. To nie jest moja dobrowolna umowa z OFE, ale to oni narzucają mi prowizję. Czy Wy to rozumiecie? Ktoś mi narzuca warunki, na jakich mam oszczędzać swoje ciężko zarobione pieniądze. To jest sprawiedliwe?

Grzegorz (2117 punktów)
> Prof. Elżbieta Mączyńska: Opłata za zarządzanie OFE powinna być oparta tylko na ich wynikachbiznes.int(*)zanie-ofe-powinna,1908490,4141

Nie mam nic przeciw temu aby Pani Profesor dała przykład innym i założyła fundusz inwestycyjny w którym będzie pobierała opłaty wyłącznie w promowanym przez siebie modelu

>- 3,5 proc. od 270 miliardów złotych, które do tej pory zostało zgromadzonych na kontach ubezpieczonych, to nadal wysoka kwota - uważa prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.I o to mi również chodzi! Ktoś mi narzuca, jaką mam prowizję płacić od swoich ciężko zarobionych pieniędzy na konto OFE. Chce mieć wybór, jak w przypadku innych funduszy inwestycyjnych. To jest monopol i autorytaryzm. To nie jest moja dobrowolna umowa z OFE, ale to oni narzucają mi prowizję. Czy Wy to rozumiecie? Ktoś mi narzuca warunki, na jakich mam oszczędzać swoje ciężko zarobione pieniądze. To jest sprawiedliwe?

Zgadzam się z Tobą. Emerytalny przymus jest zły. Jeśli w jakiś sposób "bronię" OFE to tylko dlatego że:
1) ZUS jest jeszcze znacznie gorszy
2) Chcę pokazać jak się manipuluje ludźmi - moje cytaty z pierwszego wpisu pochodzą z końcówki ubiegłego roku kiedy OFE były jeszcze dobre (no w miarę dobre) teraz wykopie się choćby z podziemi profesorów i inne szacowne osoby aby udowodnić że OFE jest złe i szkodliwe po czym bardzo prawdopodobne że np. zgromadzone środki się zwyczajnie zawłaszczy do systemu, który nic nie ma, nic nie gwarantuje i który jest po prostu piramidą finansową.

Pozdrawiam
11-04-2013 00:19 
 Ocena 1 na 1
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
>CD ...
>Co do reszty.
>Rozumiem Twoje uwagi pod adresem OFE nikomu w tym i mi nie podobają się opłaty za zarządzanie ale jeśli porównujemy jakieś zjawiska to powinniśmy mimo wszystko porównywać rzeczy jakkolwiek do siebie podobne i realne. Post factum to każdy jest geniuszem analizy.

A co to ma do rzeczy?

>Mogę Ci podać kilka przykładów takich papierów wartościowych na których można było zarobić kilkadziesiąt czy nawet kilkaset procent w tym samym czasie i co z tego wynika, że OFE miały się w nie obkupić?

OFE mają bezpiecznie zarządzać moimi pieniędzmi, dając mi akceptowalny przeze mnie zysk i akceptowalną przeze mnie prowizję i inne koszty. Tego wyboru zostałem pozbawiony.
>Ocena funduszy inwestujących długoterminowo, a taka jest istota funduszy emerytalnych, która dokonywana jest po kilku latach działalności jest dosyć dyskusyjna.

A niby dlaczego? Zagwarantujesz mi, że po 30 latach otrzymam w wyniku ich zarządzania akceptowalny przeze mnie zysk.

>Można je zestawiać np. z funduszami o podobnym składzie portfela ale czepiać się że nie nakupowały powiedzmy sztabek złota w 2000 r. wobec faktu iż mają one narzuconą ustawowo "strategię inwestowania" jest zupełnie pozbawione sensu.

Kolejny przymus - w to macie inwestować, a w tamto nie. Ktoś ze mną to ustalał?

>Pewnie że boli ich przymusowość ale był to mimo wszystko krok w kierunku zaistnienia jakichkolwiek realnych i istniejących pieniędzy na zabezpieczenie przyszłych świadczeń emerytalnych.

Tak naprawdę, nie wiemy, jakie będziemy mieć zabezpieczenie emerytalne w przyszłości w wyniku działania OFE, ale te kilkadziesiąt złotych, które dostali ludzie po 14 latach oszczędzania w nich, to mówi samo za siebie. To będą ochłapy!
Na przeciętnej lokacie w ciągu 14 lat zarobiłbym więcej i nie zapłacił podatku dochodowego.

>Nie istnieją w zasadzie bezpieczne lokaty kapitału,

To po co zmusza się mnie to OFE!
11-04-2013 20:38 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (2117 punktów)
>To po co zmusza się mnie to OFE!

Jak to mówią "vox populi vox dei" a w naszym państwie głos ten mają populiści chętni do decydowania o wielu rzeczach za nas, w tym głównie o naszych pieniądzach.

Realia są takie:

Pracujesz za ok 50% własnej pensji, płacisz również "podatek inflacyjny" wynikający z redystrybucji jaką generuje każdorazowo dodatkowa podaż pieniądza. Składka emerytalna jest po prostu celowym podatkiem emerytalnym. Przeznaczenie jej części na emeryturę kapitałową dawało szansę na to aby z paszczy molocha wyrwać choć trochę pieniędzy które będą tworzyć jakiś realny majątek i tylko w tym kontekście pomysł OFE był pomysłem dobrym.
Nikt nigdy nie zaproponowała abyśmy mogli w ogóle zrezygnować z sytemu i robić cokolwiek dobrowolnie. Dobrowolnie możesz sobie zagospodarować tą cześć której Państwo już nie zawłaszczyło (III filar czy IKE czy cokolwiek) OFE dawało szanse na odzyskanie jakiejś części tej zawłaszczonej już kwoty.
Dlatego choć OFE pewnie nie są wcale najlepszym rozwiązaniem, aktualna nagonka na nie jest w moim przekonaniu propagandówką, która zmierza do tego aby te środki ponownie zawłaszczyć. Aktualnie trwa walka o dług publiczny który oczywiście można by zmniejszyć np. ograniczając koszty ale po co skoro można sięgnąć głębiej do kieszeni obywateli?
Bronię tu trochę OFE bo w nim są jakieś środki ZUS nie ma nic.

Pozdrawiam
Celecrin (6386 punktów)
Walka z OFE wpisuje się doskonale w politykę "liberalnego" rządu PO, oraz jej guru ekonomicznego jakim jest, nie wiadomo dlaczego nazywany "profesorem" obecny minister finansów.

Zarzynanie OFE to ostatni akord rynku finansowego w Polsce.

Prowizje swoją drogą są skandalem, bo polityka polskiego rządu jest niezmienna, to znaczy daje zarobić krocie kapitałowi zachodniemu.

Natomiast ta masa pieniędzy inwestowana w obligacje i na giełdzie działała zachęcająco i stabilizująco na polski rynek.
Wiele prywatnych firm mogło pozyskać kapitał i wiele państwowych firm mogło się sprywatyzować. Dodatkowo zwiększenie masy akcji kupowanych na długie okresy działało antyspekulacyjnie.
OFE mają więc sens.

Tymczasem Rostkowski konsekwentnie przez 6 lat ZNISZCZYŁ GPW. Uważam, że obecnie pies z kulawą nogą nie wejdzie na polską giełdę. Połączenie się GPW z giełdą austriacką to jedyny dla niej ratunek. Sprzedawanie resztówek przez Rostkowskiego z dyskontem -20% średniej ceny rocznej firm z WIG20 całkowicie sparaliżowało jakiekolwiek wzrosty na GPW. Jeśli się ktoś zastanawia dlaczego na GPW nie ma hossy jak w USA, gdzie kiedyś WIG był zkorelowany z USA można powiedzieć w 100% to właśnie jest ten powód. NIKT już nie kupuje akcji firm z WIG20...
Słabsze wyniki OFE są więc w znacznym stopniu spowodowane polityką ministra finansów! Proszę o tym pamiętać.

Teraz dochodzi jeszcze możliwe upaństwowienie OFE, masakra (wyprzedawanie akcji).
julian (1206 punktów)
(zablokowany)

>Natomiast ta masa pieniędzy inwestowana w obligacje i na giełdzie działała zachęcająco i stabilizująco na polski rynek.
>Wiele prywatnych firm mogło pozyskać kapitał i wiele państwowych firm mogło się sprywatyzować. Dodatkowo zwiększenie masy akcji kupowanych na długie okresy działało antyspekulacyjnie.
>OFE mają więc sens.

Niech sobie OFE istnieje, ale dlaczego zostałem zmuszony, aby jakichś procent ( dlaczego taki?) im oddawać? Cenię wolność i możliwość dysponowania swoimi pieniędzmi, a tu mi się coś narzuca, a do tego rząd Tuska jeszcze bez mojej zgody w tym majstruje np. obniżając procent przekazywany do OFE, czyli de facto obniża moją emeryturę z tego filaru. Wolę lokatę w OFE niż ZUS, ale chciałbym mieć możliwość wyboru jaki procent ma trafić do jakiego filaru. Teraz takiej możliwości jestem pozbawiony.
Celecrin (6386 punktów)
Zgoda.
Ja napisałem o sensowności OFE względem gospodarki (że ją mają)i sensowności jego istniena w ogóle, natomiast kwestia opłat to inna sprawa, bulwersująca, ale inna.

Wróć do listy wątków działu Gospodarka i ekonomia
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365