Racjonalista - Strona głównaDo treści
Filmy ateistyczne

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
29-04-2013 23:04Jacek Przypadek (1069 punktów)Filmy ateistyczne
Znacie dobre filmy poruszające tematykę ateizmu czy też nakręcone z ateistycznym nastawieniem?

Ja polecam:

Bergmana:
"Milczenie"
"Goście wieczerzy Pańskiej"
"Źródło"
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Znacie dobre filmy poruszające tematykę ateizmu czy też nakręcone z ateistycznym nastawieniem?

Tak bym rzeczy nie ujmował. Pachniałyby takie propagandą, a ta rzadko kiedy jakości artystystycznej służy.
Raczej więc takich rzeczy nie wprost bym szukał.

>Ja polecam:
>Bergmana:
>"Milczenie"
>"Goście wieczerzy Pańskiej"
>"Źródło"

Masz ci los... żadnego z wymienionych nie widziałem...
Ale co do Bergmana:
Siódma pieczęć
Fanny i Alexander
Twarzą w twarz (filmu nie widziałem, ale czytałem scenariusz - dobrze pasuje).

Cała twórczość Bunuela, w szczególności:
Viridiana
Szymon z pustyni
Droga mleczna.

Siedmiu samurajów Kurosawy.

Czas apokalipsy Coppoli (wersja reżyserska - koniecznie!).

Zabawa w Boga Babenco.

Stroszek Herzoga.

Miłość i śmierć Allena .

Oczywiście Monty Pythonów wszystko.

Z polskich:

Gwiezdny pył A. Kondratiuka.

Jańcio Wodnik Kolskiego.

Matka Joanna od Aniołów Kawalerowicza.

Faraon tegoż.

A już tak totalnie nie wprost, to:

Powiększenie Antonioniego.

Broken Flowers Jarmuscha.

To tyle tak z ręki na szybko.

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
30-04-2013 13:35 
 Ocena 1 na 1
maceox (6766 punktów)
>>Znacie dobre filmy poruszające tematykę ateizmu czy też nakręcone z ateistycznym nastawieniem?
>Siódma pieczęćFanny i AlexanderTwarzą w twarz (filmu nie widziałem, ale czytałem scenariusz - dobrze pasuje).
>Cała twórczość Bunuela, w szczególności:
>ViridianaSzymon z pustyniDroga mleczna.
>Siedmiu samurajów Kurosawy.
>Czas apokalipsy Coppoli (wersja reżyserska - koniecznie!).
>Zabawa w Boga Babenco.
>Stroszek Herzoga.
>Miłość i śmierć Allena .
>Oczywiście Monty Pythonów wszystko.
>Z polskich:
>Gwiezdny pył A. Kondratiuka.
>Jańcio Wodnik Kolskiego.
>Matka Joanna od Aniołów Kawalerowicza.
>Faraon tegoż.
>A już tak totalnie nie wprost, to:
>Powiększenie Antonioniego.
>Broken Flowers Jarmuscha.

Ale to teraz - mimo wskazania, że to nie wprost - pojechałeś. To ja w takim razie polecam również "Bolka i Lolka".
30-04-2013 14:11 
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ale to teraz - mimo wskazania, że to nie wprost - pojechałeś. To ja w takim razie polecam również "Bolka i Lolka".

A co konkretnie najbardziej tutaj - Twym zdaniem - nie pasuje?


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
maceox (6766 punktów)
>A co konkretnie najbardziej tutaj - Twym zdaniem - nie pasuje?
Wszystko zależy od tego, jak zamierzamy rozumieć pojęcie filmu "ateistycznego".

Ty wskazałeś, że chcesz wyjść poza ramy propagandowe. Ale czy w tym momencie filmem ateistycznym będzie każdy, który nawet nie porusza kwestii religii lub czyni to tak bardzo nie wprost, że np. żadnego "zwykłego" katolika w Polsce (tu wszak rozmawiamy) to nawet nie zaswędzi?

Można oczywiście pojmować film "ateistyczny" bardzo szeroko, jako przynajmniej choć trochę obnażający dany system kulturowy oparty w pewnym zakresie na jakiejś wierze (chociażby w autorytet). Mam jednak wątoliwość, czy nie jest to obosieczny miecz.

Może warto jednak zastanowić się nad tym, czy ... już przez sam fakt istnienia w filmie głównego bohatera i ścieżki, którą ma przed sobą nie jest przypadkiem tak, że kinematografia ostatecznie powiela wzorce mitologiczne?

I czy nie jest tak zwłaszcza w przypadku tych filmów, które będąc oryginalnymi obalają wprawdzie uprzednie kanony, by jednak już po pewnym czasie samemu urosnąć do rangi kanonów i by zyskać miano filmów KULTOWYCH?

W książce "Bohater o tysiącu twarzy" Jospeh Campbell omawia teorię wyprawy archetypowego bohatera jaki pojawia się w mitologiach na świecie. Snuje dociekania oparte na teorii, że wszystkie mity z całego świata, które przetrwały tysiące lat łączy ta sama fundamentalna struktura, którą Campbell nazywa monomitem.

Od czasu publikacji tej książki teoria Campbella była świadomie wykorzystywana przez wielu różnych współczesnych pisarzy i artystów - jednym z najbardziej znanych jest George Lucas, który przyznał, że wiele zawdzięcza Campbellowi jeśli chodzi o historie zawarte w filmie Gwiezdne wojny.

Bohater o tysiącu twarzy wpłynął na wielu artystów, muzyków, poetów i producentów filmowych - m.in. na Boba Dylana, Jim Morrisona i wspomnianego George'a Lucasa. Mickey Hart, Bob Weir i Jerry Garcia zwracali wiele razy uwagę na wpływ Campbella i zgodzili się na udział z Campbellem w seminarium pod tytułem From Ritual to Rapture (Od rytuału do uniesienia) jakie odbyło się 1986 roku.

Hollywoodzki pisarz i producent filmowy Christopher Vogler napisał przewodnik dla Studiów Disneya dotyczący wykorzystania Bohatera o tysiącu twarzy przy pisaniu scenariuszy; przewodnik ten miał wpływ na twórców takich filmów jak Aladyn, Król Lew i Piękna i Bestia. Fogler poszerzył w późniejszym czasie przewodnik i opublikował go jako książkę Podróż autora. Struktury mityczne dla scenarzystów i pisarzy, która stała się inspiracją dla wielu Hollywoodzkich filmów, które odniosły duże sukcesy. Uważa się, że była ona też wykorzystywana przy tworzeniu filmów z serii Matrix.


No i teraz powiedz w takim razie, czy Matrix jest teistyczny, czy ateistyczny?

A może wszystko zależy jednak od refleksji widza?

Nie mówiąc już o jeszcze szerszym temacie, jakim jest w ogóle MAGIA kina...

Jednak odpowiadając już bezpośrednio na Twoje pytanie: co jest ateistycznego w "Siedmiu samurajach", "Stroszku" i "Broken Flowers"? Zapytałbym też o "Twarzą w twarz", gdyby nie to, że znam tylko ze streszczenia.
A "Powiększenie"? To już chyba przez chociażby erotyczny mistycyzm scen z fotografowaną modelką i w ogóle zresztą jest raczej na chwałę Boga przecież na(za)kręcony. Gdzie tam ateizm poza tym, że brak jakiejkolwiek wypowiedzi o teizmie?

P.S. Niektórzy może dostrzegą, że pomimo ponad dwuletniego pobytu na forum, ja wciąż do Jungów, Eliadów i Campbelli powracam. Najwyraźniej taką mam już swoją mityczną ścieżkę, ale tu staram się ją stosować w DOBREJ WIERZE i bez przesady .
bógwamwybaczy (-46 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
05-05-2013 23:22 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Ty wskazałeś, że chcesz wyjść poza ramy propagandowe. Ale czy w tym momencie filmem ateistycznym będzie każdy, który nawet nie porusza kwestii religii lub czyni to tak bardzo nie wprost, że np. żadnego "zwykłego" katolika w Polsce (tu wszak rozmawiamy) to nawet nie zaswędzi?

Bardzo nie wprost stawia pewne pytania i bardzo nie wprost kieruje na drogę ku odpowiedzi. Żadnego Polaka-katolika to nawet nie zaswędzi - jasne.

>Można oczywiście pojmować film "ateistyczny" bardzo szeroko, jako przynajmniej choć trochę obnażający dany system kulturowy oparty w pewnym zakresie na jakiejś wierze (chociażby w autorytet). Mam jednak wątoliwość, czy nie jest to obosieczny miecz.

Niechaj będzie .

>Może warto jednak zastanowić się nad tym, czy ... już przez sam fakt istnienia w filmie głównego bohatera i ścieżki, którą ma przed sobą nie jest przypadkiem tak, że kinematografia ostatecznie powiela wzorce mitologiczne?

Niekoniecznie.

>No i teraz powiedz w takim razie, czy Matrix jest teistyczny, czy ateistyczny?

Masz Ty problemy...

W tym o całkiem co insze chodziło...


Nieźle to sobie z bratem wymyśliliśmy...

>A może wszystko zależy jednak od refleksji widza?

Jak zawsze.

>Jednak odpowiadając już bezpośrednio na Twoje pytanie: co jest ateistycznego w "Siedmiu samurajach",

Na temat tego filmu wolę milczeć.

>"Stroszku"

Najkrócej: obojętność bytu.

>"Broken Flowers"?

Poszukiwanie podmiotu, który uruchomił Twe działanie. Domyślanie się go z byle czego (różowego na przykład).

>Zapytałbym też o "Twarzą w twarz", gdyby nie to, że znam tylko ze streszczenia.

- Boję się umrzeć
- Licz do dziesięciu.
- I to pomaga?
- Cokolwiek pomaga. Trzeba tylko ciągle stawiać coś ważnego pomiędzy sobą a śmiercią.
- Jeden, dwa. trzy, cztery, pięć... mimo to się boję.

(cytat z pamięci - big_zyd)

>A "Powiększenie"? To już chyba przez chociażby erotyczny mistycyzm scen z fotografowaną modelką i w ogóle zresztą jest raczej na chwałę Boga przecież na(za)kręcony. Gdzie tam ateizm poza tym, że brak jakiejkolwiek wypowiedzi o teizmie?

Jak "brak"? Jak "brak"?
A to, to niby co jest, jak nie - wypisz-wymaluj - Teologia, kurde?

>P.S. Niektórzy może dostrzegą, że pomimo ponad dwuletniego pobytu na forum, ja wciąż do Jungów, Eliadów i Campbelli powracam. Najwyraźniej taką mam już swoją mityczną ścieżkę, ale tu staram się ją stosować w DOBREJ WIERZE i bez przesady .

Ja na pewno Ci z tego zarzutu czynić nie będę .

...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
07-05-2013 00:50 
 Ocena 2 na 2
maceox (6766 punktów)
>>Może warto jednak zastanowić się nad tym, czy ... już przez sam fakt istnienia w filmie głównego bohatera i ścieżki, którą ma przed sobą nie jest przypadkiem tak, że kinematografia ostatecznie powiela wzorce mitologiczne?
>Niekoniecznie.
Zgoda.

>>No i teraz powiedz w takim razie, czy Matrix jest teistyczny, czy ateistyczny?
>Masz Ty problemy...
>W tym o całkiem co insze chodziło...
A o co Twoim zdaniem chodziło w Matriksie? Moim zdaniem o wyzwolenie do rzeczywistości, tyle że trochę im słoma z butów wyszła i ten budda strasznie jakiś chrześcijański wyszedł.

To już chyba dosadniej "Niebo nad Berlinem" w tym temacie kropkę nad i trafia:


>
>Nieźle to sobie z bratem wymyśliliśmy...
Tak, ale ten ze zdjęcia znów aż tyle KSIĘŻYCA nie zarąbał. Trzeba znać tylko odpowiedni kod źródłowy do matriksa Polaka-Katolika, żeby sobie wyreżyserować więcej.

>A może wszystko zależy jednak od refleksji widza?
>Jak zawsze.
Tak i dlatego, film ateistyczny podany przez Ciebie jako pierwszy przykład - Siódma Pieczęć - znalazł się na watykańskiej liście 45 filmów fabularnych, które propagują szczególne wartości religijne, moralne lub artystyczne...

>>Jednak odpowiadając już bezpośrednio na Twoje pytanie: co jest ateistycznego w "Siedmiu samurajach",
>Na temat tego filmu wolę milczeć.
To bardzo mistycznie teraz zabrzmiało... A mi się ateizm raczej jakoś z demaskowaniem, niż z maskowaniem wiąże.
Ale nie chcę naruszać Twych uczuć filmowych...

>>"Stroszku"
>Najkrócej: obojętność bytu.
Dla mnie to była po prostu umysłowa degrengolada, ale może dlatego, że lubię jeździć na nartach i takie OBOJĘTNE wykorzystanie wyciągu w pale mi się nie mieści.

>>"Broken Flowers"?
>Poszukiwanie podmiotu, który uruchomił Twe działanie. Domyślanie się go z byle czego (różowego na przykład).
Dobra.

>>Zapytałbym też o "Twarzą w twarz", gdyby nie to, że znam tylko ze streszczenia.
>- Boję się umrzeć
>- Licz do dziesięciu.
>- I to pomaga?
>- Cokolwiek pomaga. Trzeba tylko ciągle stawiać coś ważnego pomiędzy sobą a śmiercią.
>- Jeden, dwa. trzy, cztery, pięć... mimo to się boję.
(cytat z pamięci - big_zyd)
Dobre, rzeczywiście.

>>A "Powiększenie"? To już chyba przez chociażby erotyczny mistycyzm scen z fotografowaną modelką i w ogóle zresztą jest raczej na chwałę Boga przecież na(za)kręcony. Gdzie tam ateizm poza tym, że brak jakiejkolwiek wypowiedzi o teizmie?
>Jak "brak"? Jak "brak"?
>A to, to niby co jest, jak nie - wypisz-wymaluj - Teologia, kurde?
Dobra, ale przez występ Yardbirds, na który to zespół spłynęła łaska Claptona to się niweluje.


Ale muszę przyznać, że to dość błahy argument i ostatecznie uznaję wyższość (choc może lepiej: głębokość) Twojej wnikliwości w większości podanych przez Ciebie przykładów.
15-05-2013 11:02 
 Ocena 2 na 2
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>A o co Twoim zdaniem chodziło w Matriksie? Moim zdaniem o wyzwolenie do rzeczywistości, tyle że trochę im słoma z butów wyszła

Ot, co...

>... i ten budda strasznie jakiś chrześcijański wyszedł.

...żebyż choćby...

> ten ze zdjęcia znów aż tyle KSIĘŻYCA nie zarąbał. Trzeba znać tylko odpowiedni kod źródłowy do matriksa Polaka-Katolika, żeby sobie wyreżyserować więcej.

Są tacy, co znają. Spox.

>film ateistyczny podany przez Ciebie jako pierwszy przykład - Siódma Pieczęć - znalazł się na watykańskiej liście 45 filmów fabularnych, które propagują szczególne wartości religijne, moralne lub artystyczne...

Watykan nie jest głupi. Jest, jaki jest - ale głupi na pewno nie.

>>>Jednak odpowiadając już bezpośrednio na Twoje pytanie: co jest ateistycznego w "Siedmiu samurajach",
>>Na temat tego filmu wolę milczeć.
>To bardzo mistycznie teraz zabrzmiało... A mi się ateizm raczej jakoś z demaskowaniem, niż z maskowaniem wiąże.
>Ale nie chcę naruszać Twych uczuć filmowych...

Zupełnie serio twierdzę, że bywają dzieła sztuki, w obliczu których wypada się wyłącznie zamknąć i patrzeć/słuchać jedynie. Jest sporo takich Arcydzieł muzycznych; mniej malarskich - ale też; na palcach dwóch rąk zliczyłbym literackie; wreszcie filmowe znam tylko jedno - Siedmiu samurajów właśnie.
Się zamykam, tak czy owak.

>Dla mnie to była po prostu umysłowa degrengolada, ale może dlatego, że lubię jeździć na nartach i takie OBOJĘTNE wykorzystanie wyciągu w pale mi się nie mieści.

I o to chodzi też - nie masz wrażenia?

>>Jak "brak"? Jak "brak"?
>>A to, to niby co jest, jak nie - wypisz-wymaluj - Teologia, kurde?
>Dobra, ale przez występ Yardbirds, na który to zespół spłynęła łaska Claptona to się niweluje.

???

>Ale muszę przyznać, że to dość błahy argument i ostatecznie uznaję wyższość (choc może lepiej: głębokość) Twojej wnikliwości w większości podanych przez Ciebie przykładów.

Miło mi - przez Pychę moją, która mnie do Piekła zaprowadzi Bezbłędnie.


...analogia między wprowadzeniem konia do senatu przez cesarza, a wprowadzeniem czegoś tam do sejmu i uczynieniem tego parlamentarzystą jest zdumiewająco aktualna. (ks. prof. Paweł Bortkiewicz TCh, szef Katedry Katolickiej Nauki Społecznej UAM)
Mortimer (1359 punktów)
Hmmm, osobiście polecam Religulous.

Całość tego filmu jest na yt: www.youtube.com/watch?v=UnQxMTxT1A0

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
Paul Figura. (1368 punktów)
>Hmmm, osobiście polecam Religulous.
>Całość tego filmu jest na yt: www.youtube.com/watch?v=UnQxMTxT1A0

Świetny film polecam każdemu obejrzeć do końca.

Jacek Przypadek (1069 punktów)
>>Hmmm, osobiście polecam Religulous.
>>Całość tego filmu jest na yt: www.youtube.com/watch?v=UnQxMTxT1A0
>Świetny film polecam każdemu obejrzeć do końca.
>
>

Dobry jest : D dzisiaj zrobiłem sobie seans.
bógwamwybaczy (-46 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
rafal7 (138 punktów)

>Ja polecam:
>Bergmana:

Bergman o filmach Tarkowskiego (w roku 1986, w wypowiedzi "Największy"): "Kiedy odkryłem pierwsze filmy Tarkowskiego, były one dla mnie objawieniem. Nagle znalazłem się przed drzwiami do pomieszczenia, do którego brakowało mi klucza. Pomieszczenia, do którego zawsze chciałem wejść, a w którym on czuł się już doskonale zadomowiony. Czuję się zachęcony i ożywiony: oto ktoś wyraził to, co zawsze chciałem powiedzieć, lecz nie wiedziałem, jak to zrobić" (za: archiwum.p(*)t/anioly-w-kadrach,390796.html)
bógwamwybaczy (-46 punktów)
(zablokowany)
Usunięte przez moderatora
rysiek (4593 punktów)
Ostatnio obejrzałem dwa filmy, co prawda nie nowe i lżejszego kalibru niż Bergman czy Antonioni, ale zahaczające tematyką o relacje wiary, nauki, sztuki i obyczajów.
To "Anioły i owady" (Angels and Insects, 1995) w reż. Philipa Haasa, oraz "Syreny" (Sirens, 1994) reż. John Duigan.
wozieee (274 punktów)

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365