Racjonalista - Strona głównaDo treści
UFO na trzeźwo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
08-05-2013 10:35Hodża (11172 punktów)UFO na trzeźwo
Ocena 6 na 6
   Zdając sobie sprawę, że ktoś piszący o UFO na forum Racjonalisty jest w sytuacji pana młodego, który na weselu wobec tłumu gości wstaje i rozpoczyna dyskusję na temat syfilisu, chciałbym jednakowoż poznać Wasze opinie na temat tego zjawiska kulturowego i przedyskutować je zwłaszcza w kontekście możliwości, że za tysiącami relacji rzekomych świadków tego fenomenu kryje się jakaś obca, pozaziemska cywilizacja.

   Mój pogląd na tę kwestię jest klarowny i stanowczy. Hipotezę, że przyczyną tych zjawisk jest jakaś obca inteligencja, można odrzucić na podstawie logicznej analizy charakteru tego fenomenu. W przeciwieństwie do np. meteorytu czelabińskiego czy wielu rzadko występujących zjawisk atmosferycznych (jak np. trąby powietrzne) zdjęcia czy filmy zawsze pochodzą z jednego źródła i praktycznie nie ma sytuacji, w której istniałoby kilka niezależnych ujęć tego samego niezidentyfikowanego obiektu; piloci raportujący rzekomo spotkania z UFO nie potrafią przedstawić dowodów w postaci odczytów radarowych, to samo dotyczy obsługi lotnisk. Wobec wszechobecności kamer monitoringu powinniśmy mieć już całkiem pokaźny materiał dowodowy.

   Poza tym miażdżące dla hipotezy o obcej cywilizacji jest logiczne podejście do zagadnienia. Jeśli byłyby w to zamieszane jakieś Ufoki, pojawia się pytanie, czy ich intencje wobec Ziemian są przyjazne czy nieprzyjazne. Jeśli są przyjazne - dlaczego nie próbują nawiązać żadnego kontaktu. Nawet przy tak nieprawdopodobnej hipotezie, że nie jest im znana technologia radiowa, zawsze przecież mogliby wylądować na środku boiska podczas finału Super Bowl. Jeżeli jednak ich intencje są nieprzyjazne, posiadając tak rzekomo potężną technologię, zapewne dawno już by tu mogli pozamiatać.

   Jest wszakże jeszcze jedna, nie brana zwykle przy tego typu rozważaniach, hipoteza, że ich intencje są obojętne. Oznaczałoby to, że badają naszą planetę, a kontaktu nie próbują nawiązać, gdyż nie odkryli na niej żadnych inteligentnych form życia.

Co o tym myślicie? Proszę o szczere wypowiedzi
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

baszarteg (2319 punktów)

>Co o tym myślicie? Proszę o szczere wypowiedzi

Panowie Macierewicz i Tymiński mieli całą teczkę na ich temat(należało by popytać ,Janusz Korwin Mikke naprawdę nazywa się ponoć OB-MAku WA LU I NE-yyyy-oma' -co na 6-stej planecie czerwonego karła w konstelacji Wolarza jest ponoć popularnym nazwiskiem tak jak u nas Kowalski .Swego czasu Gabriel Janowski chciał odtajnić wszystko publicznie , czego dowiedział się od Dogonów w Afryce ...skończyło się fatalnie...

Marszalik (733 punktów)
Jak dla mnie zjawisko UFO działa na tych samych zasadach co wszelakiego rodzaju cudy religijne (oraz teorie spiskowe). Nie jest jednak trudno o "dziwne" zdarzenia.

Moja matka kilka razy opowiadała, jak pewnego razu za PRL w nocy cała ulica rozświetlona została przez jakiś obiekt na niebie, jakby bezdźwiękowy helikopter z gigantycznym reflektorem.

Ja sam, jadąc kiedyś do domu po pustej autostradzie widziałem dwa światła zbliżające się do mnie w lusterku, które znikły gdy spojrzałem w nie ponownie (a zdawały się być już bardzo blisko mnie). I nie, nie było to auto;D

Z obu wydarzeń nie ma żadnych solidnych dowodów, że działo się to gdziekolwiek poza naszymi własnymi umysłami.

Jeśli jednak ktoś nas tu odwiedza na Ziemi... Ilość możliwych intencji jest chyba nie do ogarnięcia. Tysiące książek science-fiction rozwija ten temat do dziś, i zdaje się nie być nawet na półmetku.

Może czekają aż wynajdziemy w końcu napęd międzygwiezdny w "naturalny" sposób, zanim przedstawią się i objawią nam cuda ich techniki? Choć równie dobrze mogą sprawdzać, czy nie wysadzimy się w końcu sami na tej małej planecie, zanim dadzą nam lepsze zabawki do ręki.

Może Ziemia jest jedną z "farm", doglądaną przez zainteresowaną rasę, by kontrolować odpowiedni wzrost tkanki żywej, w celu konsumpcji, kiedy przyjdzie taka potrzeba?

A może UFO to po prostu Ziemscy turyści z 3500 roku. Kto by nie chciał na własne oczy zobaczyć II wojny światowej, ery internetu, maszyn na paliwo i czasu kiedy jeszcze ludzie umierali ze starości?

Osobiście mam lekkie przekonanie, że rasa zdolna podróżować między gwiazdami nie miała by powodów powstrzymywać się od kontaktu z innymi rasami. Z moich lekkich przemyśleń w przeszłości wyszło mi, że aby uciec z rodzimego układu gwiezdnego, potrzeba przejścia ciężkiej drogi nauki, pokory i współpracy. Inteligentne życie może różnić się całkowicie od naszego w kształcie, konsystencji i sposobu dedukcji. Nic jednak nie zmieni faktu, że aby dojść do wystrzelenia pierwszego promu kosmicznego, każda inteligencja musi odrobić takie samo "zadanie domowe", jak my.
08-05-2013 13:49 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Jak dla mnie zjawisko UFO działa na tych samych zasadach co wszelakiego rodzaju cudy religijne (oraz teorie spiskowe). Nie jest jednak trudno o "dziwne" zdarzenia.

Tak też sądzę. Do podjęcia wątku skłoniły mnie programy, nadawane w zdawało by się poważnych kanałach (Discovery, National Geographic) w których poważni ludzie (piloci, policjanci, kontrolerzy lotów) opowiadali równie poważnym głosem o tym co widzieli. Jak dla mnie to wszystko jest jakiś humbug, szukanie frajerów. Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale tu naprawdę wygląda na to, że istnieje nurt ogłupiania ludzi.

Jeszcze raz powtórzę - wobec takiej liczby doniesień brak dowodów w postaci jednoczesnego nagrania z kilku kamer tego samego zjawiska stanowi dla mnie asumpt do przypuszczeń, że - tam przynajmniej, gdzie w grę nie wchodzi celowe oszustwo - mamy co najwyżej do czynienia z pewnym syndromem psychologicznym. Może w obliczu wiedzy, że niebo nie jest wypełnione aniołami, niektóre umysły "uzupełniają" tę lukę - doprawdy, wiedząc, jak mocne potrafią być pewne predyspozycje psychiczne, nie można tego wykluczyć.

>Moja matka kilka razy opowiadała, jak pewnego razu za PRL w nocy cała ulica rozświetlona została przez jakiś obiekt na niebie, jakby bezdźwiękowy helikopter z gigantycznym reflektorem.

Ja też się kiedyś ocknąłem w nocy, na kwaterze nad morzem, pod wpływem przenikliwego, ostrego światła, podbiegłem do okna. Przelatywał piękny, jaskrawy bolid.

>Może czekają aż wynajdziemy w końcu napęd międzygwiezdny w "naturalny" sposób, zanim przedstawią się i objawią nam cuda ich techniki? Choć równie dobrze mogą sprawdzać, czy nie wysadzimy się w końcu sami na tej małej planecie, zanim dadzą nam lepsze zabawki do ręki.

Czyli sugerujesz zabawę w "ciuciubabkę". Wątpię.

>Osobiście mam lekkie przekonanie, że rasa zdolna podróżować między gwiazdami nie miała by powodów powstrzymywać się od kontaktu z innymi rasami.

Może nie są zbyt ładni wg naszych standardów. Wtedy powinniśmy im być wdzięczni za to, że trzymają dystans

Nie. Żadne sziens-fiksziony, jestem tego pewien. Po prostu rodzaj psychozy indukowanej doniesieniami o podboju kosmosu. Zauważ, że ta plaga "latających spodków" zaczęła się po emisji słynnego słuchowiska radiowego O. Wellesa w 1938 "Wojna światów", które wywołało panikę na Wschodnim Wybrzeżu. Już prędzej bym podejrzewał o podsycanie tej histerii jakichś demonicznych manipulatorów, którzy kroją frajerów produkując filmy, książki, programy o niczym.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
08-05-2013 14:21 
 Ocena 2 na 2
Marszalik (733 punktów)
Myślę, że większość z tych historii powstaje z naszej ludzkiej nadziei, że świat ma w sobie coś więcej niż tylko "szarą rzeczywistość". Znam ludzi, którzy z chęcią przenieśliby się w postapokaliptyczny świat, albo nawet w świat gdzie ludzkość zostaje najechana przez to podstępne UFO Jakoś mi się to cały czas pięknie łączy z religiami, chyba jestem tendencyjny

Szkoda, że nauka jest coraz trudniejsza do przyswojenia. Ja na przykład lubię wyobrażać sobie różne niestworzone historie. Wychowałem się na SF i fantasy. Ale równie dobrze i z równie mocnymi wypiekami na twarzy czytam o teorii kwantowej czy genetyce.

Są z pewnością jednostki, które ładnie na takich oszustwach i fałszywych nadziejach zarabiają świadomie, ale myślę, że to nie zarobek jest motorem UFO, czy nawet religii. To ta wewnętrzna nadzieja, że świat jest ciekawszy, niż jest na prawdę (co oczywiście jest oceną subiektywną, i z pewnością mieszkańcy pustkowi po wybuchu bomby atomowej marzyć by chcieli raczej o zielonych lasach i łąkach). Ciekawe, czy kiedyś się z tego wyleczymy, jako gatunek.
08-05-2013 17:23 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Szkoda, że nauka jest coraz trudniejsza do przyswojenia. Ja na przykład lubię wyobrażać sobie różne niestworzone historie. Wychowałem się na SF i fantasy.

Witamy w klubie

>Ale równie dobrze i z równie mocnymi wypiekami na twarzy czytam o teorii kwantowej czy genetyce.

W porównaniu z nauką fantastyka pada na pysk. Wyobraźnia pisarzy bardzo rzadko zbliża się do tego rzeczywistego bogactwa, które skrywa i ujawnia świat materialny.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Ania. (14138 punktów)
>Jak dla mnie zjawisko UFO działa na tych samych zasadach co wszelakiego rodzaju cudy religijne (oraz teorie spiskowe). Nie jest jednak trudno o "dziwne" zdarzenia.
>Moja matka kilka razy opowiadała, jak pewnego razu za PRL w nocy cała ulica rozświetlona została przez jakiś obiekt na niebie, jakby bezdźwiękowy helikopter z gigantycznym reflektorem.
>Ja sam, jadąc kiedyś do domu po pustej autostradzie widziałem dwa światła zbliżające się do mnie w lusterku, które znikły gdy spojrzałem w nie ponownie (a zdawały się być już bardzo blisko mnie). I nie, nie było to auto;D
>Z obu wydarzeń nie ma żadnych solidnych dowodów, że działo się to gdziekolwiek poza naszymi własnymi umysłami.
Potęga umysłu jest nie do przecenienia.

Pamiętam osobisty "numer", kiedy jadąc zobaczyłam na wiadukcie scenę rodem z filmu, bodaj "Gathering" - o potępionych gapiach z drogi krzyżowej, którzy na wieki muszą zbierać się tam, gdzie ma wydarzyć się coś złego. Autentycznie "widziałam" rządek gapiących się ludków... Oczywiście nie istnieli, był to normalny wiadukt, wrażenie trwało ułamek sekundy.
Hodża (11172 punktów)
>Pamiętam osobisty "numer", kiedy jadąc zobaczyłam na wiadukcie scenę rodem z filmu

Co do tego, co można zobaczyć, mógłbym snuć barwną opowieść, jednak nie byłaby to bajka dla dzieci, jakkolwiek posiada pewien morał. Środki psychoaktywne z pewnością działają rozmaicie na rozmaite umysły. Miałem okazję w ramach eksperymentów przeprowadzanych na odczynnikach z zestawu "Młody chemik" zwiedzić część naszej Galaktyki. Sądzę, że Ijon Tichy w "Dziennikach Gwiazdowych" nie napisał całej prawdy

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Matix (5786 punktów)
UFO - Unidentified Flying Object

Z definicji jest to każdy latający obiekt, którego nie możemy zidentyfikować. Dla kogoś kto nie widział nigdy samolotu, będzie on więc UFO. Ba, nawet dla kogoś kto widział samoloty, lecz nikt mu nigdy nie powiedział czym są, nadal będą to UFO. Stąd wzięto oczywiście za UFO latające nocą samoloty, sztuczne satelity, czasem nawet ptaki i oczywiście największa plaga, papierowe lampiony na gorące powietrze.
08-05-2013 22:24 
 Ocena 2 na 2
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

UFO istnieje ! Widziałem na własne oczy, chyba w 1983 ( jak się nie mylę ). Zdjęć nie mam, ale wyglądało tak :

www.youtube.com/watch?v=aAhFKB2hoIU

www.youtube.com/watch?v=T5dpYTqyzrw

09-05-2013 07:54 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>UFO istnieje! Widziałem na własne oczy, chyba w 1983
Ja w 2000 albo 2001, pamiętam, że z Dunbarem na bębnach.

www.youtube.com/watch?v=ReyBVauVdgk
11-05-2013 12:22 
 Ocena 1 na 1
emilpromil (184 punktów)
>UFO - Unidentified Flying Object
>Z definicji jest to każdy latający obiekt, którego nie możemy zidentyfikować. Dla kogoś kto nie widział nigdy samolotu, będzie on więc UFO. Ba, nawet dla kogoś kto widział samoloty, lecz nikt mu nigdy nie powiedział czym są, nadal będą to UFO. Stąd wzięto oczywiście za UFO latające nocą samoloty, sztuczne satelity, czasem nawet ptaki i oczywiście największa plaga, papierowe lampiony na gorące powietrze.

Są też torby foliowe i worki po śmieciach potrafią znaleźć się na wysokościach kilku kilometrów, czasem wiatr potrafi poderwać folie wykorzystywane w ogrodnictwie - kilkusetmetrowe wstęgi potrafią tworzyć ciekawe kształty na niebie.
No i balony szczególnie te z foli metalizowanej.

Sam kiedyś lecąc szybowcem ścigałem UFO - zawisający w powietrzu srebrny spodek, niesamowite przeżycie, w głowie same scenariusze filmów grozy, nerwowe spoglądanie na elektronikę czy aby nie przestanie działać i ciekawość nie pozwalająca zawrócić, niestety kiedy podleciałem na kilkanaście metrów okazało się że spodek miał tylko 0,5m średnicy i wizerunek myszki miki na spodzie !
11-05-2013 14:25 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Sam kiedyś lecąc szybowcem ścigałem UFO - zawisający w powietrzu srebrny spodek, niesamowite przeżycie, w głowie same scenariusze filmów grozy, nerwowe spoglądanie na elektronikę czy aby nie przestanie działać i ciekawość nie pozwalająca zawrócić, niestety kiedy podleciałem na kilkanaście metrów okazało się że spodek miał tylko 0,5m średnicy i wizerunek myszki miki na spodzie !

Myszki Miki pisze się wielką literą.
Tego rodzaju wizerunki w przypadku UFO nie powinny Cię zmylić, gdyż jest to typowa gra pozorów, efekt do perfekcji opanowanej przez Obcych sztuki kamuflażu. Jak się domyślam, zignorowałeś obiekt i poleciałeś dalej. Tak to się zwykle kończy.

A tymczasem Oni sobie bezkarnie buszują po naszej przestrzeni powietrznej tylko dlatego, że jakiś niedoświadczony lotnik dał się nabrać na tani psychologiczny chwyt. Po prostu żenujące.




Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
zyggy (66 punktów)
Inne rozwinięcie skrótu UFO = Ukryty Funkcjonariusz Okienny Reszty jak sądzę się domyślacie.
sinapis (1725 punktów)
>Co o tym myślicie? Proszę o szczere wypowiedzi
Poczciwy pradawny animizm, tyle że w nowomodnej szacie.
Selanos (12869 punktów)
Tak troszeczkę z innej beczki: uwielbiam łowców ufo. Dostarczają mi codzienną porcję rozrywki.

Na jednym z programów typu discovery, co chwila reklamują jakiś program o UFO. Reklama ma mniej więcej taki tekst: Strefa 51 tutaj jest i nadal funkcjonuje. Jej oficjalne przeznaczenie nigdy nie było sekretem, ale co jeszcze oni tam robią. Nad strefą 51 zauważono szybko poruszający się świecący obiekt.

I w tym momencie pojawia się film z "szybko poruszającym się świecącym obiektem". Wniosek: kosmici.

A teraz zastanówmy się: co może latać nad amerykańską bazą Sił Powietrznych, gdzie znajduje się bodajże największy pas startowy na świecie i które dawniej służyła do testów najnowszych samolotów? Czy to mógł być samolot? Nie. Czy to mógł być helikopter? Zdecydowanie nie! Czy to kosmici? Oczywiście!
09-05-2013 13:41 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Na jednym z programów typu discovery, co chwila reklamują jakiś program o UFO. Reklama ma mniej więcej taki tekst: Strefa 51 tutaj jest i nadal funkcjonuje. Jej oficjalne przeznaczenie nigdy nie było sekretem, ale co jeszcze oni tam robią. Nad strefą 51 zauważono szybko poruszający się świecący obiekt.

Tak, tak. A to nas prowadzi na manowce pustyni koło Roswell. Będę jednak bronił opinii, że to okazało się być znakomitym pomysłem na biznes. Ruch turystyczny w tamtym rejonie stanowi znaczący składnik dochodów mieszkańców. Wystarczy pooglądać sobie zdjęcia z tego miasteczka - UFO jest tam czymś naturalnym i jak najbardziej pożądanym.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
astrotaurus (12445 punktów)
UFO na trzeźwo?
Ufff, karkołomne zadanie. Będzie ciężko!
Spotkałem w życiu kilku UFOwierców. Jeden był (jest!) w stanie beznadziejnym: baza na Księżycu, wszczepy w najważniejszych ludziach świata - on nawet bez alkoholu jest trzeźwy inaczej.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
Czuję się podekscytowany gdy mogę komuś opowiedzieć to co myślę o zjawisku UFO, a moje odkrycie jest poparte obserwacjami, badaniami i doświadczeniem. Na początek trochę historii. Pierwsze obserwacje UFO pochodzą z czasów 2 wojny światowej. Jest kilkanaście relacji pilotów, tak alianckich, jak i hitlerowskich. Brak jednak rzetelnego materiału dowodowego. Po wojnie pierwsze relacje o UFO pochodzą z terenu Stanów Zjednoczonych, kilka razy były też widziane w Europie. Zjawisko teraz w XXI wieku raczej już nie występuje, nie z taką siłą jak za czasów zimnej wojny. Teraz ważna sprawa: to kultura masowa wymyśliła kosmitów, to kultura masowa połączyła zjawisko UFO z kosmitami i to właśnie po tej wielkiej paranoi istot pozaziemskich pojawiły się bzdury o porwaniach przez kosmitów, wszystkie takie bajki były dla kasy, to tak jak po audycji Wojna Światów ludzie zaczęli widzieć w nocy biegających po lasach obcych, a wielu farmerów zaklinało się że strzelali do najeźdźców. Okazało się że Wojna Światów to było sci-fi i się wyjaśniło. Jednak UFO z kosmitami nie ma nic wspólnego, wyglądający technologicznie dysk z lampkami to wymysł naszej kultury a jedyne zdjęcia UFO które okazały się prawdziwe pokazywały tylko niewyraźne świecące kulki, rozmazane kropeczki na niebie. Domyślacie się już co odkryłem? UFO to tak na prawdę nieznane nauce zwierzęta żyjące w atmosferze! Jestem tego pewny na 100% !
10-05-2013 10:04 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>Domyślacie się już co odkryłem? UFO to tak naprawdę nieznane nauce zwierzęta żyjące w atmosferze! Jestem tego pewny na 100%!
Tak jak ja jestem pewna na 100%, że inspiracją Twojego odkrycia była "2010: Odyseja kosmiczna" A. Clarke'a - konkretnie fauna atmosfery Jowisza.
10-05-2013 10:46 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>>Domyślacie się już co odkryłem? UFO to tak naprawdę nieznane nauce zwierzęta żyjące w atmosferze! Jestem tego pewny na 100%!
>Tak jak ja jestem pewna na 100%, że inspiracją Twojego odkrycia była "2010: Odyseja kosmiczna" A. Clarke'a - konkretnie fauna atmosfery Jowisza.

Do rozpowszechnienia mitu o UFO przyczyniły się też pioruny kuliste. W przeciwieństwie do wielu ładnie sfotografowanych "latających spodków", jestem skłonny uważać tego rodzaju nagrania za autentyczne:

www.youtube.com/watch?v=U9SrGOma5YE


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
10-05-2013 10:59 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Piękne zjawisko
Mam wrażenie, że większość zaobserwowanych UFO to właśnie to. Pojawia się, leci i nagle znika.
Albo pojawi się taka chmura i opowieść o UFO gotowa:
www.youtube.com/watch?v=G5VUTNLI4Uo
10-05-2013 12:13 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Albo pojawi się taka chmura i opowieść o UFO gotowa:

I jak tu nie wierzyć w anioły...
Ta chmura jest rzeczywiście niezwykła. Ale i mnie udało się kiedyś uchwycić ciekawe zjawisko, przypuszczam, że ten typ chmur występuje na tyle rzadko, że nie został sklasyfikowany. Zjawisko trwało ok. 4 godziny, na zdjęciu "warkocze" są już nieco "rozpuszczone", jednak wcześniej widoczne było uformowanie w "leje" typu trąb powietrznych. Czyżby istniały takie "zawieszone" trąby?




Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
10-05-2013 18:42 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
> Ale i mnie udało się kiedyś uchwycić ciekawe zjawisko, przypuszczam, że ten typ chmur występuje na tyle rzadko, że nie został sklasyfikowany.

To jest dość pospolity typ chmur o nazwie cirrus.

> Zjawisko trwało ok. 4 godziny, na zdjęciu "warkocze" są już nieco "rozpuszczone", jednak wcześniej widoczne było uformowanie w "leje" typu trąb powietrznych. Czyżby istniały takie "zawieszone" trąby?

To nie trąby, lecz opadające kryształki lodu. Cirrusy powstają na tak dużej wysokości, że para wodna resublimuje w postaci drobnych kryształków lodu, które powoli opadają. Zazwyczaj prąd strumieniowy rozwiewa cirrusy do kształtu charaterystycznych haczyków, ale Tobie udało się zrobić zdjęcie, gdy prądu strumienowego akurat nie było w tym miejscu.
Hodża (11172 punktów)
>To jest dość pospolity typ chmur o nazwie cirrus.

Rzeczywiście, do głowy mi nie przyszło, że istnieje taka odmiana "pionowa" (zdjęcie trzecie na podanym linku). Cirrusy raczej kojarzyły mi się z poziomymi welonami na zmianę pogody.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
10-05-2013 19:01 
 Ocena 4 na 4
Fizyk (17637 punktów)
> Do rozpowszechnienia mitu o UFO przyczyniły się też pioruny kuliste.

Moim zdaniem pioruny kuliste nie istnieją, tzn. zjawiska nazywane piorunem kulistym nie mają wiele wspólnego ani z piorunem ani z burzą, lecz są kolekcją różnych UFO (używam tego terminu w poprawnym jego znaczeniu: niezidentyfikowany obiekt latający) w postaci świecących obiektów, które są nieznane obserwatorowi. Na poparcie tej tezy mam dwa argumenty:

1. Pomimo bardzo dużego wzrostu posiadania kamer filmowych, liczba sfilmowanych piorunów kulistych wcale nie wzrosła - w odróżnieniu np. od liczby sfilmowanych bolidów. (Argument ten zaprzecza również hipotezie, że UFO to statek kosmiczny.)

2. Nie istnieje mechanizm, który mógłby dostarczyć energii swobodnej kuli plazmowej potrzebnej do podtrzymania jej świecenia przez czas rzędu minuty.
10-05-2013 20:16 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>1. Pomimo bardzo dużego wzrostu posiadania kamer filmowych, liczba sfilmowanych piorunów kulistych wcale nie wzrosła - w odróżnieniu np. od liczby sfilmowanych bolidów. (Argument ten zaprzecza również hipotezie, że UFO to statek kosmiczny.)

Tak, tu działa ta sama argumentacja. W wielkich miastach Ameryki i Europy są tysiące kamer monitoringu, a te domniemane pioruny nie chcą się jakoś dać fotografować. Niemniej są liczne świadectwa historyczne (którym raczej nie można zarzucić, że powstawały pod wpływem umysłowości religijnej) dotyczące pojawienia się kulistych wyładowań, które często powodowały wiele ofiar. Opisy jednoznacznie wskazują na naturalny, nieintencjonalny charakter zjawiska (co ma znaczenie w przypadku osób, które z racji swojej religijności mogłyby w tym upatrywać jakichś nadnaturalnych zjawisk).

>2. Nie istnieje mechanizm, który mógłby dostarczyć energii swobodnej kuli plazmowej potrzebnej do podtrzymania jej świecenia przez czas rzędu minuty.

Albo raczej nie jest znany. Swego czasu w jakiejś popularnej publikacji wyliczono wszystkie hipotezy na ten temat; pośród nich były m. in. miniaturowe czarne dziury. (Wspomniana m.in. w angielskim haśle na Wikipedii). Co jeszcze ciekawsze, nie jest znany mechanizm, spajający naładowane cząsteczki pioruna kulistego w spójny obiekt, wbrew siłom elektrostatycznym.



Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>dlaczego nie próbują nawiązać żadnego kontaktu.
Przecież ufoki masowo porywają Ziemian i poddają ich przeróżnym badaniom. Pełno jest relacji takich porwanych. Ciekawe, że owi porwani w większości opowiadają albo o erotycznych, albo o religijnych doświadczeniach. Jakiejś porwanej ufoki grzebały w pochwie, jakiemuś porwanemu grzebały w tyłku, a innym ufoki przedstawiały się jako zarządzający Wszechświatem, posiadający Największe Tajemnice, Których Jeszcze Nie Mogą Wyjawić Ziemianom.

"Porwanym" potrzebny dobry psychiatra/seksuolog, tymczasem zajmują się nimi żerujące na sensacji media.
Legion (587 punktów)

>"Porwanym" potrzebny dobry psychiatra/seksuolog, tymczasem zajmują się nimi żerujące na sensacji media.[/color]
Skąd tylko wygląd kosmitów? Szarzy z wielkimi głowami? Dosyć dziwne fantazje seksualne ludziska mają .
Legion (587 punktów)

> piloci raportujący rzekomo spotkania z UFO nie potrafią przedstawić
>dowodów w postaci odczytów radarowych, to samo dotyczy obsługi lotnisk. Wobec wszechobecności kamer
>monitoringu powinniśmy mieć już całkiem pokaźny materiał dowodowy.

O ile cała wypowiedź jest dosyć mądra, o tyle ten jeden tylko argument jest do bani. Od wielu lat rządy całego świata próbują stworzyć ''niewidzialne samoloty'', które nie byłyby widoczne dla radarów i kamer, skąd więc pewność, że ufoki nie miałyby aparatury maskującej?

>intencje są obojętne. Oznaczałoby to, że badają naszą planetę, a kontaktu nie próbują nawiązać, gdyż
>nie odkryli na niej żadnych inteligentnych form życia.
No ba... My nie zauważyliśmy ich, a Oni nas. Zrobili sobie piknik i odlecieli. Kto czytał Strugackich, ten wie o co chodzi .
10-05-2013 10:14 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>skąd więc pewność, że ufoki nie miałyby aparatury maskującej?
Mają. Bo to Romulanie są
Legion (587 punktów)
>>skąd więc pewność, że ufoki nie miałyby aparatury maskującej?
>Mają. Bo to Romulanie są
tech.wp.pl(*)c.html?ticaid=110981&_ticrsn=3
Zanim zacznie Pan się naśmiewać, proszę przeczytać. Skoro jesteśmy blisko wynalezienia takowego samolotu, to czemu obce istoty dawno nie miały by mieć takiej technologii?
Nie napisałem, że nad ziemią latają spodki, a już na pewno nie, że obcy odwiedzają ziemię, po prostu argument o niewykrywalności przez radary wydał mi się słaby. My możemy być niewidzialni a Oni nie?
Waldo (10 punktów)
Witam.

Interesuję się lotnictwem i astronomią i często patrzę w niebo, zarówno w dzień, jak też w nocy.
Po raz pierwszy zobaczyłem na niebie coś, co było nietypowe, jeszcze jako dziecko. Tym czymś była biała kula wisząca na bezchmurnym, błękitnym niebie. Jak teraz wiem dzięki Internetowi, obiekt ten był widziany przez wielu innych ludzi na dużym obszarze i był widoczny przez kilka godzin wisząc praktycznie w jednym miejscu do czasu zasłonięcia go przez chmury. Kilka dni później w lokalnej prasie pojawiła się krótka informacja o obiekcie oraz o tym, że do jego rozpoznania z pobliskiego lotniska został wysłany samolot odrzutowy. Pilot po osiągnięciu pułapu 6000 metrów stwierdził, że obiekt znajduje się na wysokości przekraczającej możliwości samolotu, więc zawrócił na lotnisko.
Drugi raz ten sam lub podobny rodzaj obiektów - bo tym razem była to grupa złożona z co najmniej 3 białych kul, widziałem 2 lata temu w Rzymie po mszy beatyfikacyjnej Jana Pawła II. Obiekty były dosyć dobrze widoczne na niebie. Udało mi się zrobić dwa zdjęcia, ale nie wyszły najlepiej z powodu problemów z automatyczną ostrością. A nie wpadłem na to, żeby zdjęcia zrobić w trybie ręcznym. I byłem przekonany, że jak wrócę do domu i sprawdzę np. YouTube, to będzie cała masa filmów i zdjęć z tego zjawiska, bo było ono spektakularne i widoczne przez co najmniej kilkanaście minut. Ale nie znalazłem nic.
Tłok był ogromny, tak że nawet na ulicy panował ścisk. Ale mówię do najbliższych osób: "Patrzcie w górę". Patrzą. "Co to jest?" - pytają. "Prawdopodobnie UFO" - mówię. Robili miny, jakby chcieli powiedzieć "No i co z tego?". Mówię do stojącego obok jegomościa, żeby robił zdjęcia, bo ma znacznie lepszy aparat niż ja. Gość popatrzył na mnie, jakbym się z choinki urwał. Czyli generalnie kompletny brak zainteresowania zjawiskiem.

UFO nie jest zjawiskiem psychicznym czy generalnie umysłowym, bo to samo co widział mój mózg zarejestrował również mój aparat. Koncepcja obcych cywilizacji powiązana z tymi obiektami wydaje mi się możliwa, ale trochę infantylna. Obserwację można prowadzić w sposób niemal niedostrzegalny, nawet mając taką technikę, jak nasza obecna, zamiast robić widowiska. Dlatego też uważam, że może to być zjawisko o charakterze znacznie głębszym.

Oczywiście jest cała masa fałszywych doniesień, filmów i zdjęć związanych z UFO. Ale to zjawisko rzeczywiście występuje w sensie fizycznym. Otwarte pozostaje pytanie o jego prawdziwy charakter.
Co do wykrywania lub nie tych obiektów przez radary, to nie jest to dla mnie żaden argument, skoro nawet ziemska technologia potrafi wykonać takie obiekty.

Pozdrawiam!
10-05-2013 12:47 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>Tym czymś była biała kula wisząca na bezchmurnym, błękitnym niebie. (...) Pilot po osiągnięciu pułapu 6000 metrów stwierdził, że obiekt znajduje się na wysokości przekraczającej możliwości samolotu, więc zawrócił na lotnisko.
Balon stratosferyczny.



>Drugi raz ten sam lub podobny rodzaj obiektów - bo tym razem była to grupa złożona z co najmniej 3 białych kul
To samo.
11-05-2013 20:36 
 Ocena 1 na 1
Waldo (10 punktów)
>Balon stratosferyczny.

Takie też było oficjalne ówczesne wyjaśnienie. Innego być nie mogło, bo wydarzenie to miało miejsce jeszcze za komuny, więc stwierdzenie "nie wiemy co to było" w ogóle nie wchodziło w grę, bo oznaczałoby, że coś lata nad naszymi głowami, a my nie wiemy co to jest - słowem nie kontrolujemy sytuacji.

Skoro miałby to być balon, to powstaje pytanie, czy balon może utrzymać się na niemal tej samej pozycji przez kilka godzin. Czy w atmosferze ziemskiej są obszary bezwietrzne? Nie sądzę.

Ponadto obsługa lotniska z pewnością posiada umiejętności i narzędzia pozwalające identyfikować obiekty znajdujące się w powietrzu. Skoro zdecydowano się na wysłanie samolotu w celu rozpoznania obiektu, to jest dla mnie jasne, że nie było wiadomo, co to jest. Może też w całej sytuacji brała udział pobliska stacja radarowa - może ktoś ze stacji widział ten obiekt na niebie, a radar go nie widział.

Jeżeli obiekt był powyżej 6000 metrów, to sądząc po jego rozmiarze, musiał być zbliżony wielkością do dużego samolotu pasażerskiego.

>Drugi raz ten sam lub podobny rodzaj obiektów - bo tym razem była to grupa złożona z co najmniej 3 białych kul

>To samo.

Tym razem na pewno nie. Obiekty przemieszczały się powoli względem siebie na małym wycinku nieba i ustawiały się względem siebie tak, że tworzyły trójkąty równoboczne, trójkąty równoramienne i linie proste. Po utworzeniu figury obiekty zastygały w bezruchu na około 20-30 sekund i przemieszczały się do utworzenia innej figury.
10-05-2013 13:03 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Tłok był ogromny, tak że nawet na ulicy panował ścisk. Ale mówię do najbliższych osób: "Patrzcie w górę". Patrzą. "Co to jest?" - pytają. "Prawdopodobnie UFO" - mówię. Robili miny, jakby chcieli powiedzieć "No i co z tego?". Mówię do stojącego obok jegomościa, żeby robił zdjęcia, bo ma znacznie lepszy aparat niż ja. Gość popatrzył na mnie, jakbym się z choinki urwał. Czyli generalnie kompletny brak zainteresowania zjawiskiem.

Jestem pewien, że - gdyby zjawisko rzeczywiście wyglądało na coś niezwykłego - tysiące ludzi by je uwieczniło na zdjęciach. Wiesz, obserwuję często Japończyków i Chińczyków w Krakowie. Ich dążenie do utrwalania wszelkich dla nas nieistotnych szczegółów (jak np. metalowe odbijacze przy starych bramach, współczesne metalowe słupki itp.) bywa zdumiewająca. W takim tłumie wiernych na Placu św. Piotra zawsze się znajdą ludzie, którzy zrobią kilka tysięcy zdjęć mewom latającym nad Rzymem. Nie wierzę, by tego, o czym piszesz, nie sfotografowali również inni.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Waldo (10 punktów)
>Jestem pewien, że - gdyby zjawisko rzeczywiście wyglądało na coś niezwykłego - tysiące ludzi by je uwieczniło na zdjęciach. Wiesz, obserwuję często Japończyków i Chińczyków w Krakowie. Ich dążenie do utrwalania wszelkich dla nas nieistotnych szczegółów (jak np. metalowe odbijacze przy starych bramach, współczesne metalowe słupki itp.) bywa zdumiewająca. W takim tłumie wiernych na Placu św. Piotra zawsze się znajdą ludzie, którzy zrobią kilka tysięcy zdjęć mewom latającym nad Rzymem. Nie wierzę, by tego, o czym piszesz, nie sfotografowali również inni.

Być może ktoś jeszcze te obiekty sfotografował. Jak pisałem, miałem nadzieję, że te zdjęcia znajdę w Internecie - ale ich nie ma.

Jeżeli obiekty były na niebie na tej pozycji już w czasie mszy beatyfikacyjnej, to ci, którzy byli zwróceni przodem w stronę bazyliki św. Piotra (czyli prawie wszyscy), mieli je z lewej strony za plecami. Kiedy msza się skończyła, główną rzeczą o jakiej pewnie myślał prawie każdy było to, żeby się nie zgubić w tym tłumie, nie wpaść na kogoś albo się nie przewrócić. Na rozglądanie się po niebie nie było czasu. Ja obiekty zauważyłem dzięki temu, że na stacji metra było tylu ludzi, że tłum stał na ulicy czekając na możliwość wejścia na stację. I wtedy stojąc w miejscu po prostu zacząłem się rozglądać. Inni też się rozglądali, ale za przewodnikiem, cieniem i miejscem do siedzenia. Po prostu trzeba było tylko spojrzeć w niebo.
Hodża (11172 punktów)
>Być może ktoś jeszcze te obiekty sfotografował. Jak pisałem, miałem nadzieję, że te zdjęcia znajdę w Internecie - ale ich nie ma.

Jeśli masz te zdjęcia - podrzuć je tu. Nie przekonasz z pewnością nikogo, możesz najwyżej próbować przekonać mnie do tego, że nie bujasz

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
11-05-2013 23:06 
 Ocena 1 na 1
Waldo (10 punktów)
>Jeśli masz te zdjęcia - podrzuć je tu. Nie przekonasz z pewnością nikogo, możesz najwyżej próbować przekonać mnie do tego, że nie bujasz
Proszę bardzo. Zdjęcie wykonane na maksymalnym zoomie cyfrowym 10x.
Obiekty uchwycone w trakcie przegrupowywania. Nad lewym obiektem widoczny kolejny, mniejszy.
To jest właściwie jedyne zdjęcie, które wyszło w miarę dobrze.
Tylko że jak widzę, nie mogę zamieścić zdjęcia w wyższej rozdzielczości.

Nie chcę nikogo przekonywać co do prawdziwości zjawiska UFO. Kluczowe znaczenie ma tu własne doświadczenie. Nie byłem ani zwolennikiem prawdziwości tego zjawiska, ani jego przeciwnikiem. Byłem po prostu ciekawy, co to może być. Zobaczyłem na własne oczy i stwierdziłem, że jest to zjawisko rzeczywiste.

Hodża (11172 punktów)
>Nie chcę nikogo przekonywać co do prawdziwości zjawiska UFO. Kluczowe znaczenie ma tu własne doświadczenie. Nie byłem ani zwolennikiem prawdziwości tego zjawiska, ani jego przeciwnikiem. Byłem po prostu ciekawy, co to może być. Zobaczyłem na własne oczy i stwierdziłem, że jest to zjawisko rzeczywiste.

Zdjęcie jest tak słabej jakości i tak łatwe do podrobienia (z czego chyba zdajesz sobie sprawę), że skłonny jestem dać Ci wiarę... paradoksalnie. Jeśli rzeczywiście coś tam latało, jak twierdzisz, to - moim zdaniem - mogły to być po prostu samoloty odrzutowe od których odbijało się słońce. A nawet jeśli sposób ich ruchu wykluczał tradycyjny napęd, może to tylko znaczyć, że ktoś już skonstruował jakieś mocniejsze silniki.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
12-05-2013 12:53 
 Ocena-1 na 1
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
Znów widać nie metaliczny statek ale dwie białe tajemnicze kule. Nie dziwi was że wzrosła liczba relacji o dziwnych obiektach na niebie zaraz po amerykańskiej próbie broni atomowej? Jeśli wrzucimy kamyk do stawu, zobaczymy, jak żyjątka wodne pierzchają w popłochu, zanim jednak znikną kręgi na wodzie, stworzenia powracają, żeby z ciekawością zbadać zjawisko. Być może wydarzenia na
ziemi - wybuchy jądrowe i loty rakiet
- są jak kamyk wrzucony do wody.
Wywołują zakłócenia atmosfery, a kosmiczne zwierzęta zbiegają się, żeby zbadać dziwne zjawisko. Zobaczcie, jakich cudów przyroda dokonała; ile istnieje zwierząt lądowych i wodnych. Jest i ptactwo, ale choć latają, są to zwierzęta zarówno lądowe. Nie dziwi was, że nie ma stworzeń, prowadzących
wyłącznie powietrzny tryb życia? A może jednak są!
12-05-2013 13:03 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Wywołują zakłócenia atmosfery, a kosmiczne zwierzęta zbiegają się, żeby zbadać dziwne zjawisko. Zobaczcie, jakich cudów przyroda dokonała; ile istnieje zwierząt lądowych i wodnych. Jest i ptactwo, ale choć latają, są to zwierzęta zarówno lądowe. Nie dziwi was, że nie ma stworzeń, prowadzących
>wyłącznie powietrzny tryb życia? A może jednak są!
A jakiekolwiek dowody na istnienie owych kosmicznych zwierząt są? Czy to znowu takie samo niczym nie poparte "odkrycie" jak derealizacja powodowana grami komputerowymi?
Znowu będzie trzeba zmieniać podręczniki i edukować naukowców?
12-05-2013 13:47 
 Ocena 1 na 1
Waldo (10 punktów)
>Zdjęcie jest tak słabej jakości i tak łatwe do podrobienia (z czego chyba zdajesz sobie sprawę), że skłonny jestem dać Ci wiarę... paradoksalnie.

Nie musisz mi niczego dawać. Mówię o tym tylko dlatego, że miałem z tym zjawiskiem styczność. Niezależnie od tego, co można o tym zdjęciu myśleć, jedno jest pewne - to zdjęcie jest prawdziwe. Ja o tym wiem, bo sam je zrobiłem i jest na nim to samo, co widziałem na własne oczy. Takie są fakty. Rozumiem, że może to być trudne do zaakceptowania, ale taka jest prawda.

>Jeśli rzeczywiście coś tam latało, jak twierdzisz, to - moim zdaniem - mogły to być po prostu samoloty odrzutowe od których odbijało się słońce. A nawet jeśli sposób ich ruchu wykluczał tradycyjny napęd, może to tylko znaczyć, że ktoś już skonstruował jakieś mocniejsze silniki.

:DDD Taaa, i akurat testowali te odrzutowce w kształcie białych kul nad Rzymem w dniu, w którym przyjechało do niego ponad milion ludzi

Zamieszczam wycinek ze zdjęcia w oryginalnej rozdzielczości.


12-05-2013 16:35 
 Ocena-1 na 1
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
"Taaa, i akurat testowali te
odrzutowce w kształcie białych kul
nad Rzymem w dniu, w którym
przyjechało do niego ponad milion
ludzi"
.
Nie mogło być to nic ludzkiego, gdyż testy odbywały by się w miejscu bez ludzi, nie mogli to być rozumni kosmici gdyż biała kula to nie statek kosmiczny, a nawet jeśli, nie ma sensu i logiki w tym, żeby polatać nad miastem, dać się sfotografować, i do domu. Są tylko dwie możliwości; 1. jakiś sprzęcik, typu lampion chiński, balon, satelita, meteoryt, albo 2. Kosmiczne zwierzęta. Tylko zwierzęta nie myślałyby czy się ludzie patrzą czy nie.
.
"A jakiekolwiek dowody na istnienie
owych kosmicznych zwierząt są?"
.
Tak! Dowodami są właśnie zdjęcia na których widać UFO. Dotąd wszystkie których autentyczność potwierdzili sceptycy-naukowcy przedstawiają białe niewyraźne kule.
12-05-2013 17:07 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Tak! Dowodami są właśnie zdjęcia na których widać UFO. Dotąd wszystkie których autentyczność potwierdzili sceptycy-naukowcy przedstawiają białe niewyraźne kule.
Dowodami na istnienie kosmicznych zwierząt są niewyraźne zdjęcia, przedstawiające białe kule, o których Ty sądzisz, że są one kosmicznymi zwierzętami. Już wszystko jasne

12-05-2013 17:47 
 0 na 2
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
>Dowodami na istnienie kosmicznych zwierząt są niewyraźne zdjęcia, przedstawiające białe kule, o których Ty sądzisz, że są one kosmicznymi zwierzętami. Już wszystko jasne
.
Najgorsze jest to, że nie możemy stanąć obok UFO, i zobaczyć jak wygląda z bliska. To z tej niepewności, przez odległość jaka dzieli nas od tajemnicy, tworzą się teorie o kosmitach, itp. Gdybyś stanął obok UFO zobaczył byś że to nie pojazd, nie żadna maszyna, tylko zwyczajna żywa kula, zwierzak kosmiczny, organizm żywy żyjący w atmosferze. Dowód? Foo-highters, przemilczane i zapomniane zjawisko. pl.wikipedia.org/wiki/Foo_fighter Jak można na Wikipedii przeczytać, jest dziesięć teorii wyjaśniających Foo-F , najbliżej mojej jest ta nr. 8 jednak i ona jest zła, sugerować pozaziemskie pochodzenie zjawiska jest nieporozumieniem, ono jest jak najbardziej ziemskie, te zwierzęta (UFO, Foo-fighters) wyewoluowały na Ziemi, i żyją w atmosferze, nie ma w tym żadnej pseudonauki, to tak normalne jak świadomość że gdzieś po lasach biegają sobie teraz stada wilków.
12-05-2013 17:57 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Gdybyś stanął obok UFO zobaczył byś że to nie pojazd, nie żadna maszyna, tylko zwyczajna żywa kula, zwierzak kosmiczny, organizm żywy żyjący w atmosferze.
Jakieś dowody na istnienie tych zwierząt?
>Dowód? Foo-highters, przemilczane i zapomniane zjawisko. pl.wikipedia.org/wiki/Foo_fighter Jak można na Wikipedii przeczytać, jest dziesięć teorii wyjaśniających Foo-F , najbliżej mojej jest ta nr. 8 jednak i ona jest zła, sugerować pozaziemskie pochodzenie zjawiska jest nieporozumieniem, ono jest jak najbardziej ziemskie, te zwierzęta (UFO, Foo-fighters) wyewoluowały na Ziemi, i żyją w atmosferze, nie ma w tym żadnej pseudonauki, to tak normalne jak świadomość że gdzieś po lasach biegają sobie teraz stada wilków.
To niby ma być ten dowód? Ani słowa nie ma o żadnych zwierzętach. Szczególnie zaś o kosmicznych zwierzętach. Bez dowodów Twoje twierdzenia się nic nie warte.
12-05-2013 18:43 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Najgorsze jest to, że nie możemy stanąć obok UFO, i zobaczyć jak wygląda z bliska. To z tej niepewności, przez odległość jaka dzieli nas od tajemnicy, tworzą się teorie o kosmitach, itp. Gdybyś stanął obok UFO zobaczył byś że to nie pojazd, nie żadna maszyna, tylko zwyczajna żywa kula, zwierzak kosmiczny, organizm żywy żyjący w atmosferze. Dowód? Foo-highters, przemilczane i zapomniane zjawisko.

Przyznam, że Twój pomysł z egzotyczną formą życia (a nie wytworem techniki) trochę mnie zbił z pantałyku. Rzeczywiście, przy takim ujęciu część moich "pretensji" do UFO o to, że zachowuje się niezbyt inteligentnie jak na zaawansowaną cywilizację staje się nieaktualna.

Powróćmy jednak z krainy wyobraźni do rzeczywistości. Nie ma żadnych przesłanek na to, że na Ziemi mogły ewoluować jakieś byty poza środowiskiem wodnym. Jakie masz propozycje, dotyczące budulca hipotetycznych latających istot? Nie ma co szukać w naszej atmosferze. Teoretycznie gdzieś mogła zachodzić taka ewolucja, ale tylko w dostatecznie "gęstym" środowisku. Zatem - jeśli już próbować forsować na siłę koncepcję "istot powietrznych", należałoby szukać ich matecznika na Jowiszu albo innym gazowym olbrzymie Układu Słonecznego.

EDIT Wątek przeniesiony do Bazgrołów, zatem zamykam temat. Najwyraźniej została przekroczona pewna Granica.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

Mod:
Owszem, granica absurdu, kiedy osobiste świadectwa i niewyraźne fotografie zaczęły być przedstawiane jako dowody i element poważnej argumentacji. Ale nie przeszkadzajcie sobie - w Bazgrołach też można rozmawiać. To normalny, pełnoprawny dział.

12-05-2013 20:14Nie na temat 
 Ocena-1 na 1
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Nie ma żadnych przesłanek na to, że na Ziemi mogły ewoluować jakieś byty poza środowiskiem wodnym.
.
Jak to nie? Największą przesłanką na to że na Ziemi mogły ewoluować jakieś byty poza środowiskiem wodnym jest to że tak różnorodnie zaludnione są wody i ląd. Cała Ziemia tętni życiem, czemu więc atmosfera miałaby być pustą, martwą przestrzenią?
.
>Jakie masz propozycje, dotyczące budulca hipotetycznych latających istot? Nie ma co szukać w naszej atmosferze.
.
Ewolucja, przyjacielu. Ewolucja! Tak jak człowiek nie od razu miał nogi (bo nauka mówi że życie pochodzi z oceanów) i ptaki też nie od razu latały, tak samo - jakby to nazwać - zwierzęta atmosferyczne nie od razu żyły cały czas w powietrzu. A z czego się składają, na sto procent z materii. Są tak lekkie i taką mają strukturę, że powietrze jest dla nich tym czym dla meduz woda.
.
>Teoretycznie gdzieś mogła zachodzić taka ewolucja, (...)
.
Mogła bez przeszkód zachodzić na Ziemi. A tak właściwie, to wydaje mi się, że zachodziła.
.
>(...) zatem zamykam temat.
.
Spokojnie, bez pośpiechu, w końcu sprawa nie została wyjaśniona, po co więc zamykać temat?
12-05-2013 20:23 
 Ocena 1 na 1
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Jak to nie? Największą przesłanką na to że na Ziemi mogły ewoluować jakieś byty poza środowiskiem wodnym jest to że tak różnorodnie zaludnione są wody i ląd. Cała Ziemia tętni życiem, czemu więc atmosfera miałaby być pustą, martwą przestrzenią?
Ale to właśnie w środowisku wodnym ewolucja się zaczęła. Nie w atmosferze. To, że teraz Ziemię zamieszkuje sporo gatunków to inna kwestia.
>Ewolucja, przyjacielu. Ewolucja! Tak jak człowiek nie od razu miał nogi (bo nauka mówi że życie pochodzi z oceanów) i ptaki też nie od razu latały, tak samo - jakby to nazwać - zwierzęta atmosferyczne nie od razu żyły cały czas w powietrzu. A z czego się składają, na sto procent z materii. Są tak lekkie i taką mają strukturę, że powietrze jest dla nich tym czym dla meduz woda.
Co za zwierzęta atmosferyczne? Te, które się Tobie roją bez żadnych dowodów na ich istnienie? Wielce też ciekawa jest kwestia z czego się składają wyimaginowane zwierzęta. Zupełnie jak pytanie ile diabłów mieści się na czubku szpilki.
>Mogła bez przeszkód zachodzić na Ziemi. A tak właściwie, to wydaje mi się, że zachodziła.
Wydaje się? A przed chwilą to już pewność była.
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Ale to właśnie w środowisku wodnym ewolucja się zaczęła. Nie w atmosferze.
.
Zaczęła się w oceanach to prawda, ale sam zobacz, ewolucja ma tendencje do wspinania się w górę. Najpierw głębiny morskie, potem stworzenia żyjące w wodzie ale wychodzące czasem na ląd, potem zwierzęta żyjące tylko na lądzie, aż w końcu żyjące na lądzie ale też wznoszące się w powietrze. Co było potem? A może po zwierzętach lądowo-powietrznych pojawiły się zwierzęta całkowicie powietrzne? To ma sens...
.
>Co za zwierzęta atmosferyczne? Te, które się Tobie roją bez żadnych dowodów na ich istnienie?
.
Tak, właśnie te. Zwierzęta atmosferycze to dobra nazwa, no nie? Mnie się podoba. A i jeszcze jedno, jak to bez dowodów, a zdjęcia UFO, i przede wszystkim zdjęcia foo-fighterów, to nic? Ale zgadzam się, te zdjęcia mogą być oszustwem, więc cały czas szukam czegoś mocniejszego.
.
>Wielce też ciekawa jest kwestia z czego się składają wyimaginowane zwierzęta. Zupełnie jak pytanie ile diabłów mieści się na czubku szpilki.
.
Tylko że diabeł na czubku szpilki nie ma logiki, a zwierzęta atmosferyczne mają logiczny sens.
.
>Wydaje się? A przed chwilą to już pewność była.
.
Żadna pewność! To tylko teoria, moim zdaniem najbardziej prawdopodoba.
12-05-2013 20:57 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Zaczęła się w oceanach to prawda, ale sam zobacz, ewolucja ma tendencje do wspinania się w górę. Najpierw głębiny morskie, potem stworzenia żyjące w wodzie ale wychodzące czasem na ląd, potem zwierzęta żyjące tylko na lądzie, aż w końcu żyjące na lądzie ale też wznoszące się w powietrze. Co było potem? A może po zwierzętach lądowo-powietrznych pojawiły się zwierzęta całkowicie powietrzne? To ma sens...
Skoro wierzysz w te swoje zwierzęta to dla Ciebie może mieć sens. Żadnych dowodów nie przedstawiasz tylko trolujesz. W sumie sam nie wiem po co Cię karmię.
>Tak, właśnie te. Zwierzęta atmosferycze to dobra nazwa, no nie? Mnie się podoba. A i jeszcze jedno, jak to bez dowodów, a zdjęcia UFO, i przede wszystkim zdjęcia foo-fighterów, to nic? Ale zgadzam się, te zdjęcia mogą być oszustwem, więc cały czas szukam czegoś mocniejszego.
Właśnie tak, te zdjęcia to nic. A Ty nawet cienia dowodu nie przedstawiłeś.
>Tylko że diabeł na czubku szpilki nie ma logiki, a zwierzęta atmosferyczne mają logiczny sens.
Ciekawe jaki? Taki sam jak te diabły. Innego sensu tam ze świecą można szukać.
>Żadna pewność! To tylko teoria, moim zdaniem najbardziej prawdopodoba.
Twoje słowa: zwierzęta atmosferyczne nie od razu żyły cały czas w powietrzu. A z czego się składają, na sto procent z materii. Są tak lekkie i taką mają strukturę, że powietrze jest dla nich tym czym dla meduz woda.
A teoria z palca wyssana. Nie żebym spodziewał się czego innego patrząc na wątek o grach komputerowych.
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Skoro wierzysz w te swoje zwierzęta to dla Ciebie może mieć sens. Żadnych dowodów nie przedstawiasz (...)
.
Mam jeden dowód: zdjęcia UFO i foo-figherów. Słaby dowód to prawda, ale jest to jakaś poszlaka w udowodnieniu zwierząt atmosferycznych. Szukam cały czas innych poszlak. Szukam w literaturze historycznej, może dawni myśliciele wspominają coś o tym. Przeglądam też nagrania NASA.
.
<...) tylko trolujesz. W sumie sam nie wiem po co Cię karmię.
.
Tego nie rozumiem. Z tego co znam popkulturę internetu trollami nazywa się ludzi którzy wchodzą na fora i prowokują innych używając fanatycznego katolickiego żargonu nazywając każdego diabłami, antychrystami, itp, czy pisząc o drażliwych społecznie sprawach, przy tym wyzywają innych, chodzi im tylko o to aby wywołać kłótnie, aby wyprowadzić innych z równowagi, że są odpowiednikiem osobowości psychopatycznej. Nie rozumiem więc zwrotu 'troll' w odniesieniu do moich tekstów. Na prawdę wierzę że istnieją zwierzęta atmosferyczne, mam swoje teorie, wnioski i poszlaki. Przekazuje swoją teorię innym. Tyle.
.
>Właśnie tak, te zdjęcia to nic. A Ty nawet cienia dowodu nie przedstawiłeś.
.
Szukam ich. Przecież to że Ziemia jest okrągła też kiedyś było tylko teorią, którą wyśmiewali płaskoziemcy. Ktoś na podstawie swoich obserwcacji uznał że Ziemia może być okrągła. Ale dopóki teorii nie poparło doświadczenie (loty w kosmos) wielu wciąż śmiało się z tych co wierzyli w okrągłą ziemię.
.
>Ciekawe jaki? Taki sam jak te diabły. Innego sensu tam ze świecą można szukać.
.
A jaki sens ma istnienie ludzi, albo lepszy przykład - ślimaków? Albo jaki sens miała Ameryka, zanim ją odkryto. To, że coś istnieje, nie znaczy że musi mieć sens. Jeśli wykluczasz zwierzęta atmosferyczne 'bo nie mają sensu' to w takim wypadku jaki ma sens ewolucja? To jest błędne myślenie.
.
>A teoria z palca wyssana. Nie żebym spodziewał się czego innego patrząc na wątek o grach komputerowych.
A co do tematu o tych grach, na prawdę ludzie chorzy na derealizacje mówili mi gdy im swój wniosek wykładałem, że tak, to może być to. Tak dziwna choroba psychiczna nie może się brać tylko ze strachu i lęku, wtedy połowa świata była by chora. Na dodatek pojawiła się w XXI wieku. Wcześniej ludzie nie mieli chwil strachu i zmęczenia? Derealizacja musi mieć związek z komputerem, ma związek, ale fakt, w tamtym temacie poniosła mnie pycha, i użyłem zbyt wielkich słów... Ale to temat o UFO, więc wracajmy do zwierząt atmosferycznych.
12-05-2013 23:46 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Mam jeden dowód: zdjęcia UFO i foo-figherów. Słaby dowód to prawda, ale jest to jakaś poszlaka w udowodnieniu zwierząt atmosferycznych. Szukam cały czas innych poszlak. Szukam w literaturze historycznej, może dawni myśliciele wspominają coś o tym. Przeglądam też nagrania NASA.
To nie są żadne dowody. Niewyraźnie, nie wiadomo co przedstawiające zdjęcia i bzdurne teoryjki z Wikipedii. Na istnienie Twoich mniemanych zwierząt nie ma żadnego dowodu. Ponadto jak pisał Hodża nie ma nawet możliwości ich istnienia.
>Tego nie rozumiem. Z tego co znam popkulturę internetu trollami nazywa się ludzi którzy wchodzą na fora i prowokują innych używając fanatycznego katolickiego żargonu nazywając każdego diabłami, antychrystami, itp, czy pisząc o drażliwych społecznie sprawach, przy tym wyzywają innych, chodzi im tylko o to aby wywołać kłótnie, aby wyprowadzić innych z równowagi, że są odpowiednikiem osobowości psychopatycznej. Nie rozumiem więc zwrotu 'troll' w odniesieniu do moich tekstów.
Trollem równie dobrze może być ktoś przedstawiający dziwne teorie niepoparte żadnymi poważnymi dowodami.
>Na prawdę wierzę że istnieją zwierzęta atmosferyczne, mam swoje teorie, wnioski i poszlaki. Przekazuje swoją teorię innym. Tyle.
Wiara nie czyni przedmiotu owej wiary prawdą. Katolicy również wierzą i co z tego wynika?
>Szukam ich. Przecież to że Ziemia jest okrągła też kiedyś było tylko teorią, którą wyśmiewali płaskoziemcy. Ktoś na podstawie swoich obserwcacji uznał że Ziemia może być okrągła. Ale dopóki teorii nie poparło doświadczenie (loty w kosmos) wielu wciąż śmiało się z tych co wierzyli w okrągłą ziemię.
Teoria płaskiej ziemi naukowych podstaw nie miała. Była zaczerpnięta z Biblii. Mówisz zresztą o innych czasach i innym poziomie nauki. Ty natomiast nie masz żadnych dowodów na poparcie swojej tezy. Innymi słowy upierasz się, że ziemia jest płaska.
>A jaki sens ma istnienie ludzi, albo lepszy przykład - ślimaków? Albo jaki sens miała Ameryka, zanim ją odkryto. To, że coś istnieje, nie znaczy że musi mieć sens. Jeśli wykluczasz zwierzęta atmosferyczne 'bo nie mają sensu' to w takim wypadku jaki ma sens ewolucja? To jest błędne myślenie.
Twoja teoria jest bezsensowna bo nie ma żadnych podstaw. Zobaczyłeś jakieś zdjęcia, przeczytałeś artykuł z Wikipedii i znikąd wyjąłeś wniosek o istnieniu "zwierząt atmosferycznych". Niczym niepoparta teoria jest bezwartościowa.
>A co do tematu o tych grach, na prawdę ludzie chorzy na derealizacje mówili mi gdy im swój wniosek wykładałem, że tak, to może być to. Tak dziwna choroba psychiczna nie może się brać tylko ze strachu i lęku, wtedy połowa świata była by chora. Na dodatek pojawiła się w XXI wieku. Wcześniej ludzie nie mieli chwil strachu i zmęczenia? Derealizacja musi mieć związek z komputerem, ma związek, ale fakt, w tamtym temacie poniosła mnie pycha, i użyłem zbyt wielkich słów... Ale to temat o UFO, więc wracajmy do zwierząt atmosferycznych.
A mają ci ludzie wykształcenie odpowiednie, żeby wiedzieć co im dolega? A Ty masz? To nie katar. Śmieszne jest też Twoje twierdzenie, że ta choroba nie może się brać ze strachu i zmęczenia. Niby dlaczego? Nie może bo Ty tak powiedziałeś? Jakie to masz kwalifikacje aby się tak kategorycznie wypowiadać na ten temat? Być mądrzejszym od całego środowiska medycznego to nie lada sukces . Derealizacja zaś nie musi mieć związku z grami komputerowymi. Jakie przesłanki przemawiają ku temu, że musi? Poza Twoim chciejstwem nic więcej.
12-05-2013 20:54Nie na temat 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>EDIT Wątek przeniesiony do Bazgrołów, zatem zamykam temat. Najwyraźniej została przekroczona pewna Granica.

> Mod:
>Owszem, granica absurdu, kiedy osobiste świadectwa i niewyraźne fotografie zaczęły być przedstawiane jako dowody i element poważnej argumentacji. Ale nie przeszkadzajcie sobie - w Bazgrołach też można rozmawiać. To normalny, pełnoprawny dział.


Cóż, temat, o ile pamiętam, był założony w dziale "O wszystkim i o niczym" w którego podtytule tkwi "Dyskusje nie pasujące do działów tematycznych, jednak na jakiś temat, w tym rozrywka i humor." . Oczywiście, UFO nie pasuje do racjonalnych dyskusji, stąd dość humorystycznie potraktowałem całość zagadnienia, jasno prezentując swoje na ten temat zdanie. Co do zdjęć, nie zostały przeze mnie potraktowane jako jakikolwiek dowód, o czym też napisałem. Zaś obecność osoby, która twierdzi, że "coś" widziała, nie powinna być chyba powodem wielkiego zgorszenia wobec innych "wyczynów" rozmaitych fideistów na tym Forum.

Szanuję powagę tego Forum, ale pozwolę sobie na uwagę, że pomimo swojego poważnego charakteru nie jest to forum naukowe i nie każda dyskusja musi chyba być przeciskana przez filtr naukowego rygoryzmu i powinna mieć pewien margines swobody. Jeśli zupełnie zlikwiduje się możliwość prezentowania jakichś ekscentrycznych poglądów, jeśli pozostaną na Forum tylko i wyłącznie osoby, które co do zasadniczych kwestii światopoglądowych się ze sobą zgadzają, dyskusje na nim zanikną.

   Nie mam jednak najmniejszego zamiaru podważać zasad, którymi kierują się Moderatorzy, dlatego też - zamykam wątek. Również kończę swoją aktywność na Forum - nie ma to jednak żadnego związku z tym wątkiem, który założyłem niejako "na pożegnanie". Chciałbym w tym miejscu szczerze i serdecznie podziękować wielu interesującym osobom, które za pośrednictwem tego miejsca wymiany myśli dane mi było spotkać. Podejrzewam, że zyskałem więcej niż tu wniosłem, jakkolwiek starałem się ożywiać dyskusje i poruszać problemy interesujące nie tylko mnie i robić to również w sposób możliwie ciekawy. Oczywiście, będę tu zapewne jeszcze nie raz zaglądał, jako czytelnik.

   Dziękuję również wszystkim, którzy głosowali na moje wypowiedzi. Chociaż z początku trochę mnie dziwiło takie rozwiązanie (gdyż nie pisuję ogólnie rzecz biorąc na innych forach) jednak z biegiem czasu przyczyniło się to do tego, że takie dowody sympatii odbierałem jako bardzo miłe. Mam nadzieję, że ci, których "zaminusowałem" albo których czasami zdarzyło mi się "objechać" nie będą żywili urazy. Jeszcze raz bardzo, bardzo serdecznie wszystkich pozdrawiam, życzę powodzenia w propagowaniu myśli racjonalistycznej i mam nadzieję, że zarówno to Forum, jak też inicjatywy w rodzaju PSR będą się rozwijały pomyślnie i realnie zaczną wpływać na polską rzeczywistość społeczną.

Komu w drogę, temu trampki na nogę


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
zupełna (2507 punktów)

>Szanuję powagę tego Forum, ale pozwolę sobie na uwagę, że pomimo swojego poważnego charakteru nie jest to forum naukowe i nie każda dyskusja musi chyba być przeciskana przez filtr naukowego rygoryzmu i powinna mieć pewien margines swobody. Jeśli zupełnie zlikwiduje się możliwość prezentowania jakichś ekscentrycznych poglądów, jeśli pozostaną na Forum tylko i wyłącznie osoby, które co do zasadniczych kwestii światopoglądowych się ze sobą zgadzają, dyskusje na nim zanikną.
Podzielam w pelni.

>Komu w drogę, temu trampki na nogę
Osobiście traktuję to jako zubożenie forum o myśli czasem niepokorne. Szkoda.

>
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

A ta stopka na tyle zaintrygowała mnie, że zaczęłam czytać forum , nie tylko artkuły na Racjonaliście.
Z sentymentem pozdrawiam.
p.s.
W 1995 roku w nocy, przydarzło mi sie widzieć "latająca ciężarówkę" oddaloną ok 30 m a nawet uciekać przed tym obiektem. Przygoda ta nie pozbawiła mnie krtytycyzmu wobec zjawisk "niewyjaśnionych". Po prostu ciągle człowiek nie wie wszystkiego o otaczjącej rzeczywistości. Ważne by nie zamykał się na odpowiedzi wywołujące dysonans poznawczy.
14-05-2013 07:53 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>W 1995 roku w nocy, przydarzyło mi sie widzieć "latająca ciężarówkę" oddaloną ok 30 m a nawet uciekać przed tym obiektem.
Jakaś nieduża trąba powietrzna?
14-05-2013 10:43 
 Ocena 1 na 1
zupełna (2507 punktów)
>>W 1995 roku w nocy, przydarzyło mi sie widzieć "latająca ciężarówkę" oddaloną ok 30 m a nawet uciekać przed tym obiektem.
>Jakaś nieduża trąba powietrzna?

Niestety nie. Zdecydowanie obiekt mechaniczny. Nie wykluczam technologii np. wojskowych. W końcu drony też kiedyś testowano
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
> W 1995 roku w nocy, przydarzyło mi sie widzieć "latająca ciężarówkę" oddaloną ok 30 m a nawet uciekać przed tym obiektem.
>Jakaś nieduża trąba powietrzna?
>Niestety nie. Zdecydowanie obiekt mechaniczny. Nie wykluczam technologii np. wojskowych. W końcu drony też kiedyś testowano
>
Tak, jaki w tym cel pogonić sobie przez chwilę jakiegoś cywila? A może to było zwierze? Może to było nieznane nauce zwierze atmosferyczne?
15-05-2013 07:59 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Może to było nieznane nauce zwierze atmosferyczne?
Wiesz, żeby z 30 m nie odróżnić zwierzęcia od ciężarówki to trzeba mieć nie tylko coś z oczami... A z zupełną jest wszystko w porządku.
15-05-2013 08:35 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Niestety nie. Zdecydowanie obiekt mechaniczny.
Mógł być przeniesiony jakimś lokalnym wirem. W Polsce zdarza się co roku ok. 15 takich poważnych zjawisk, średnicy 200-250 m, a ile małych, to chyba nikt nie liczy. Mają wystarczającą siłę, by zerwać dach i podnieść samochód, ale są krótkie. Podobno najkrótszy pas zniszczeń po przejściu tornada wynosił 2 metry.
A niewykluczone, że widziałaś coś w tym rodzaju: www.v10.pl(*),z,wojska,do,cywila,49344.html
13-05-2013 07:33 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
A mi to nadal wygląda na balony...
Zresztą - cokolwiek by to nie było, nie są to ani kosmici, ani zwierzęta.
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
>A mi to nadal wygląda na balony...
>Zresztą - cokolwiek by to nie było, nie są to ani kosmici, ani zwierzęta.

A mi to nadal wygląda na zwierzęta atmosferyczne. Zresztą - cokolwiek by to nie było, nie są to ani kosmici, ani balony.
14-05-2013 07:51 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>A mi to nadal wygląda na zwierzęta atmosferyczne.
Przepraszam bardzo, ale ja nadal będę się upierać, że Ziemia nie jest Jowiszem z powieści sf. "Zwierzęta atmosferyczne" to ptaki, owady, nietoperze i od czasu do czasu wiewiórki latające. TO nie przypomina żadnego ze znanych nauce atmosferycznych gatunków. Co to jest - świecący pterodaktyl kulisty?
14-05-2013 13:35 
 Ocena-1 na 1
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
>TO nie przypomina żadnego ze znanych nauce atmosferycznych gatunków. Co to jest - świecący pterodaktyl kulisty?

A czy gdy pojawiły się zwierzęta lądowe przypominały one ryby? Nie. Po prostu zwierzęta atmosferyczne to kolejny etap ewolucji. Ryby przerodziły się w gady, tak samo ptaki w zwierzęta atmosferyczne. Wydaje się że ten nieznany gatunek to organizm nie potrzebujący tlenu do oddychania, gdyż często wylatuje poza atmosferę. Możliwe że wystarczy im energia słoneczna. Myślę też, że ze zwierzętami atmosferycznymi mają jakiś związek chmury, ta kwestia jednak pozostaje sferą domysłów. Nie potrafię sobie też wyobrazić jaką zwierzęta te mają żywotność.
14-05-2013 13:42 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
A dlaczego nikt nigdy takiego nie znalazł?
Przecież jak zdechną to muszą spaść na ziemię, choćby razem z deszczem.
14-05-2013 15:20 
 Ocena-2 na 2
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
>A dlaczego nikt nigdy takiego nie znalazł?
>Przecież jak zdechną to muszą spaść na ziemię, choćby razem z deszczem.
.
Zważywszy na swoją wyjątkową strukturę wydaje się, że zwierzęta atmosferyczne, gdy kończy się ich życie, mogą zwyczajnie rozpływać się w powietrzu. Według mojej teorii są to organizmy których jądro składa się z substancji stałej, jednak cała otoczka, cała struktura zewnętrzna może być w stanie gazowym. Struktura tego gazu musi mieć też coś wspólnego ze struktura chmur, jednak to zbyt dalekie wnioski.
14-05-2013 16:51 
 Ocena 2 na 2
Grey (2102 punktów)
>Według mojej teorii są to organizmy których jądro składa się z substancji stałej, jednak cała otoczka, cała struktura zewnętrzna może być w stanie gazowym.

Musi być w stanie gazowym, ponadto musi to być gaz lżejszy od powietrza, żeby zrównoważyć ciężar reszty ciała. Jakie widzisz rozwiązanie?
15-05-2013 02:46 
 Ocena-1 na 1
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Musi być w stanie gazowym, ponadto musi to być gaz lżejszy od powietrza, żeby zrównoważyć ciężar reszty ciała. Jakie widzisz rozwiązanie?
.
To musi być gaz będący jakąś hybrydą wodoru i helu. Ale wewnętrzna część zwierzęcia atmosferycznego ma pewnie w sobie substancje stymulującą warstwę gazową, i ta substancja podlega decyzji mózgu.
14-05-2013 13:48 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>zwierzęta atmosferyczne to kolejny etap ewolucji.
>Wydaje się że ten nieznany gatunek to organizm nie potrzebujący tlenu do oddychania, gdyż często wylatuje poza atmosferę.
> Możliwe że wystarczy im energia słoneczna.


14-05-2013 15:25 
 Ocena-2 na 2
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)
>>zwierzęta atmosferyczne to kolejny etap ewolucji.
>>Wydaje się że ten nieznany gatunek to organizm nie potrzebujący tlenu do oddychania, gdyż często wylatuje poza atmosferę.
>> Możliwe że wystarczy im energia słoneczna.
>
.
Wiem że teoria ta jest bardzo trudna w zrozumieniu, jednak to jedyne racjonalne wyjaśnienie zjawiska UFO.

Mod:
Kasuj zbędne cytowania.
14-05-2013 15:32 
 Ocena 4 na 4
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Wiem że teoria ta jest bardzo trudna w zrozumieniu, jednak to jedyne racjonalne wyjaśnienie zjawiska UFO.
Nie teoria tylko wyssana a palca bajeczka. Nie trudna w zrozumieniu tylko absurdalna. Nie racjonalne wyjaśnienie bajeczki o UFO tylko kolejny absurd, który chcesz użyć do tłumaczenia absurdu. Jak mniemam słowa Tertuliana credo quia absurdum nie są Ci obce.
Teraz to już koniec z mojej strony, wystarczająco Cię przekarmiłem.
14-05-2013 17:22 
 Ocena 5 na 5
Ania. (14138 punktów)
>Wiem że teoria ta jest bardzo trudna w zrozumieniu,
Nie jest trudna w zrozumieniu, jest zwyczajnie słaba - nie twierdzę z góry że zła. Ale aby była "silna" potrzebujesz więcej argumentów, wyjaśnić wiele problemów - wskazałam kilka poniżej.
Na razie - marnie.

>jednak to jedyne racjonalne wyjaśnienie zjawiska UFO.
Nie, jest przynajmniej kilka niezłych wyjaśnień, możliwe, że kilka trafnych, bo i zjawiska UFO mogą mieć więcej przyczyn. Wymienili kilka w tym wątku.
14-05-2013 17:20 
 Ocena 7 na 7
Ania. (14138 punktów)
>>TO nie przypomina żadnego ze znanych nauce atmosferycznych gatunków. Co to jest - świecący pterodaktyl kulisty?
>A czy gdy pojawiły się zwierzęta lądowe przypominały one ryby? Nie.
Tak.

>Po prostu zwierzęta atmosferyczne to kolejny etap ewolucji. Ryby przerodziły się w gady, tak samo ptaki w zwierzęta atmosferyczne.
Jak?

>Wydaje się że ten nieznany gatunek to organizm nie potrzebujący tlenu do oddychania, gdyż często wylatuje poza atmosferę. Możliwe że wystarczy im energia słoneczna.
A w jaki sposób otrzymuje energię?
W jaki sposób wiąże energię słoneczną.
Jak zabezpiecza się przez promieniowaniem kosmicznym?

>Myślę też, że ze zwierzętami atmosferycznymi mają jakiś związek chmury, ta kwestia jednak pozostaje sferą domysłów. Nie potrafię sobie też wyobrazić jaką zwierzęta te mają żywotność.
A reszta nie jest kwestią domysłów?!?!?!
15-05-2013 02:26 
 Ocena-2 na 2
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>>Po prostu zwierzęta atmosferyczne to kolejny etap ewolucji. Ryby przerodziły się w gady, tak samo ptaki w zwierzęta atmosferyczne.
>Jak?
.
Na drodze ewolucji.
.
>A w jaki sposób otrzymuje energię?
>W jaki sposób wiąże energię słoneczną.
>Jak zabezpiecza się przez promieniowaniem kosmicznym?
.
Jak już mówiłem zwierzęta te działają na zasadzie jądra w stanie stałym, gdzie mieści się mózg, oraz otoczki gazowej o strukturze chmury, dlatego UFO to właśnie biała kula. Wewnętrzna część stała ma właściwość pobierania energii słonecznej. Zwierzęta atmosferyczne działają jak baterie słoneczne, tak zdobywają pokarm.
.
>A reszta nie jest kwestią domysłów?!?!?!
.
Nie. Wcześniej czy później goście z NASA to odkryją.
15-05-2013 20:55 
 Ocena 7 na 7
Ania. (14138 punktów)
>>>Po prostu zwierzęta atmosferyczne to kolejny etap ewolucji. Ryby przerodziły się w gady, tak samo ptaki w zwierzęta atmosferyczne.
>>Jak?
>.
>Na drodze ewolucji.
Nie wymiguj się. Wiemy, jak przebiegała ewolucja zwierząt lądowych - rozwój pasów i kończyn, ewolucja płuc, wzmocnienie szkieletu itd.
Jak przebiegała ewolucja Twoich pomyślonych stworzeń?
Dokładnie - jak wyjaśnisz tak kolosalną zmianę?

>.
>>A w jaki sposób otrzymuje energię?
>>W jaki sposób wiąże energię słoneczną.
>>Jak zabezpiecza się przez promieniowaniem kosmicznym?
>.
>Jak już mówiłem zwierzęta te działają na zasadzie jądra w stanie stałym, gdzie mieści się mózg, oraz otoczki gazowej o strukturze chmury, dlatego UFO to właśnie biała kula. Wewnętrzna część stała ma właściwość pobierania energii słonecznej. Zwierzęta atmosferyczne działają jak baterie słoneczne, tak zdobywają pokarm.

Nie wyjaśniłeś, rzuciłeś banał i ogólnik niegodny nawet przyzwoitego SF. Czytałam o niebo lepsze wyjaśnienia w książkach z lat 60.
Jak dokładnie wykształciły mechanizm "baterii słonecznej".
Jakie związki umożliwiają absorbowanie energii słonecznej?
Jak to działa?
Jakie były etapy pośrednie?
Z jakich dokładnie zwierząt wyewoluowały?
Skąd pobierają atomy - nie tylko energia jest nam potrzebna, atomy róznej maści również.
Czy rozmnażają się i rosną? Jeśli tak, to jaki mają metabolizm?
Jak zabezpiecza się przez promieniowaniem kosmicznym?
>.
>>A reszta nie jest kwestią domysłów?!?!?!
>.
>Nie. Wcześniej czy później goście z NASA to odkryją.
Zaczynam podejrzewać, że Ty poważnie.
Bo ja szczerze mówiąc traktuję to jako eksperyment myślowy, przygotowujący np. pomysł eseju SF.
16-05-2013 12:01 
 Ocena-2 na 2
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Nie wymiguj się. Wiemy, jak przebiegała ewolucja zwierząt lądowych - rozwój pasów i kończyn, ewolucja płuc, wzmocnienie szkieletu itd.
.
Stopniowa przemiana części zewnętrznej stałej w gazową, zanikanie kończyn, zaokrąglanie ciała aż do formy perfekcyjnej kuli, jednak szczegóły procesu są nieznane. Może gdy schwytamy osobnika i zabawimy się skalpelem to poznamy temat lepiej.
.
>Jak przebiegała ewolucja Twoich pomyślonych stworzeń?
>Dokładnie - jak wyjaśnisz tak kolosalną zmianę?
.
Kolosalną? Nie była taka!
.
>Nie wyjaśniłeś, rzuciłeś banał i ogólnik niegodny nawet przyzwoitego SF. Czytałam o niebo lepsze wyjaśnienia w książkach z lat 60.
.
No to podaj proszę.
.
>Jak dokładnie wykształciły mechanizm "baterii słonecznej".
>Jakie związki umożliwiają absorbowanie energii słonecznej?
>Jak to działa?
.
Dowiemy się gdy złapiemy jakieś zwierze atmosferyczne!
.
>Jakie były etapy pośrednie?
>Z jakich dokładnie zwierząt wyewoluowały?
.
Wcześniejsze formy wyginęły miliony lat temu. Musiało to być coś co bym określił jako owado-ptak. Bardzo kuliste zwierze, coś jak połączenie świetlika świętojańskiego, raniuszka zwyczajnego, a nawet arothrona z rodziny rozdymkowatych.
.
>Jak zabezpiecza się przez promieniowaniem kosmicznym?
.
Nie ma takiej potrzeby ze względu na strukturę i właściwości.
.
>Zaczynam podejrzewać, że Ty poważnie.
>Bo ja szczerze mówiąc traktuję to jako eksperyment myślowy, przygotowujący np. pomysł eseju SF.
.
Przecież mówimy o występującym realnie zjawisku.
16-05-2013 19:38 
 Ocena 4 na 4
Ania. (14138 punktów)
>>Nie wymiguj się. Wiemy, jak przebiegała ewolucja zwierząt lądowych - rozwój pasów i kończyn, ewolucja płuc, wzmocnienie szkieletu itd.
>.
>Stopniowa przemiana części zewnętrznej stałej w gazową, zanikanie kończyn, zaokrąglanie ciała aż do formy perfekcyjnej kuli, jednak szczegóły procesu są nieznane. Może gdy schwytamy osobnika i zabawimy się skalpelem to poznamy temat lepiej.
Jak to sobie wyobrażasz?
Ptak, który robił się coraz bardziej puchaty?
Zmiana składu chemicznego ciała?
Jak działał na poszczególnych etapach?

>.
>>Jak przebiegała ewolucja Twoich pomyślonych stworzeń?
>>Dokładnie - jak wyjaśnisz tak kolosalną zmianę?
>.
>Kolosalną? Nie była taka!
Jasne - zmiana tkanki mięśniowej i kostnej w gazową jest banalna. Zdarzyła się setki razy w historii.

>.
>>Nie wyjaśniłeś, rzuciłeś banał i ogólnik niegodny nawet przyzwoitego SF. Czytałam o niebo lepsze wyjaśnienia w książkach z lat 60.
>.
>No to podaj proszę.
Ja mam podać?
To nie mój pomysł!

>.
>>Jak dokładnie wykształciły mechanizm "baterii słonecznej".
>>Jakie związki umożliwiają absorbowanie energii słonecznej?
>>Jak to działa?
>.
>Dowiemy się gdy złapiemy jakieś zwierze atmosferyczne!
A więc nie masz pojęcia, ale twierdzisz, że wyjaśniłeś to dobrze.

>.
>>Jakie były etapy pośrednie?
>>Z jakich dokładnie zwierząt wyewoluowały?
>.
>Wcześniejsze formy wyginęły miliony lat temu. Musiało to być coś co bym określił jako owado-ptak. Bardzo kuliste zwierze, coś jak połączenie świetlika świętojańskiego, raniuszka zwyczajnego, a nawet arothrona z rodziny rozdymkowatych.
Nie pytam o wyjściową formę, a późniejsze, w drodze ewolucji. Jak wyjaśnisz przemianę ciała - wybitnie masywnego, z tkankami, wagą, bynajmniej nie gazowego, w strukturę gazową?

>.
>>Jak zabezpiecza się przez promieniowaniem kosmicznym?
>.
>Nie ma takiej potrzeby ze względu na strukturę i właściwości.
Jest - związki organiczne nie tolerują promieniowania kosmicznego.

>.
>>Zaczynam podejrzewać, że Ty poważnie.
>>Bo ja szczerze mówiąc traktuję to jako eksperyment myślowy, przygotowujący np. pomysł eseju SF.
>.
>Przecież mówimy o występującym realnie zjawisku.
Nie - nie jest realne, póki nie zostanie udowodnione, lub przynajmniej konkretnie nie będzie wykazana teoretyczna możliwość. Póki co - muszę Cię rozczarować, przy całej sympatii dla tej fantazji - jest to bajeczka, niegodna nazwy "luźna hipoteza".

Jestem na nie.
20-05-2013 18:39 
 Ocena-1 na 1
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Jestem na nie.
.
Polecam nagrania NASA jeśli nie jest to dla Ciebie realne zjawisko. Istnieje, tyle że ludzie widząc UFO mówią 'kosmici!' a to jest organizm żywy, są to żywe zwierzęta atmosferyczne! Novus Provo, Amemus Papa, This Is True, Amen.
21-05-2013 13:28 
 Ocena 3 na 3
Ania. (14138 punktów)
>>Jestem na nie.
>.
>Polecam nagrania NASA jeśli nie jest to dla Ciebie realne zjawisko. Istnieje, tyle że ludzie widząc UFO mówią 'kosmici!' a to jest organizm żywy, są to żywe zwierzęta atmosferyczne! Novus Provo, Amemus Papa, This Is True, Amen.
Widziałam różne nagrania, żadne nie skłoniło mnie do takiego wniosku.
21-05-2013 16:44 
 Ocena-3 na 3
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Widziałam różne nagrania, żadne nie skłoniło mnie do takiego wniosku.
.
Kto ma oczy, niechaj ujrzy prawdę, albowiem jest ona w zasięgu. Po prostu moja droga przyjrzyj się i ciesz myślą, że atmosferyczniaki istnieją.
22-05-2013 08:17 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)
>atmosferyczniaki istnieją.
Pćmy i murkwie niestety już nie, a szkoda
Damian_Jankowski (26 punktów)
(zablokowany)

>Pćmy i murkwie niestety już nie, a szkoda

Bez atmosferyczniaków zachwiał by się cały kosmiczny ekosystem.One są niezbędne dla nie tyle nieba czy Słońca, ale przede wszystkim Księżyca, zwłaszcza jego ciemnej strony.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365