 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-05-2013 00:07 | Słoik (-161 punktów) (zablokowany) | NFZ pali się do płacenia | Czytam na Onecie, że NFZ chce podwyższyć wycenę niektórych świadczeń pediatrycznych. Nie dyrektorzy szpitali, lekarze rodzinni, czy pacjenci z rzadkimi chorobami, ale właśnie NFZ dąży do wydania większych pieniędzy. Trochę to dziwie, bo przecież NFZ w systemie opieki zdrowotnej jest PŁATNIKIEM, więc z tej racji ma węża w kieszeni, zresztą wystarczy wpisać w google "NFZ nie chce płacić" żeby się o tym przekonać. Jak można wytłumaczyć takie "niestatutowe" posunięcie NFZ? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >węża w kieszeni, zresztą wystarczy wpisać w google "NFZ nie chce płacić" żeby się o tym przekonać. >Jak można wytłumaczyć takie "niestatutowe" posunięcie NFZ?
Otrzymaniem nowych wycen zabiegów ze szpitali.
|
|
| Irracja (4721 punktów) | Cytat: Podwyższona wycena dotyczy m.in.: drobnych zabiegów jamy ustnej, gardła i krtani, zapalenia żołądka i jelit, choroby uszu, gardła i nosa. Cytat: Jak mówił Pakulski, w zdecydowanej większości zabiegów usunięcia zaćmy niepowikłanej nie ma potrzeby, by pacjent przebywał w szpitalu dłużej niż jeden dzień.
... moim zdaniem chodzi o nakłonienie prywatnych specjalistycznych przychodni do szerszego wykonywania drobnych zabiegów pediatrycznych. Takie przychodnie (w przeciwieństwie do szpitali) nie są zainteresowane przetrzymywaniem pacjenta. Choćby dlatego, że nie posiadają wystarczającej ilości łóżek... ... coraz mniej jest prywatnych przychodni działających w państwowych szpitalach i korzystających ze szpitalnych łóżek. To może dać dość duże oszczędności w NFZ... ... wbrew pozorom, nasza służba zdrowia powoli się prywatyzuje. Jednak chce prywatyzacji powolnej i cichej - na ich warunkach. No i państwowe posady (w przeciwieństwie do prywatnych) to zawsze pewny i pozbawiony odpowiedzialności ekonomicznej pieniądz...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
1 na 1 | Olek Mularski (3178 punktów) | > Czytam na Onecie, że> [url=http://wiadomosci.onet.pl/kraj/nfz-chce-podwyzszyc-wycene-niektorych-swiadczen-pe,1,5511005,wiadomosc.html]NFZ> chce podwyższyć wycenę niektórych świadczeń pediatrycznych.Co ja czytam?! Aż mi się wierzyć nie chce, że w końcu podwyższyli, tzn. trochę poprawili wycenę jakichkolwiek świadczeń. Przecież niektóre są wycenione poniżej kosztów za nie poniesionych, tak, że brakuje kasy, której można by wziąć jako robociznę (i za razem przychód). Dobrze, że chociaż od drobiazgów w pediatrii zaczęli, choć tak naprawdę to trzeba by zacząć od chirurgii, gdyż tu duża część procedur jest wyceniona wręcz fatalnie. Ta jedna maleńka zmiana na korzyść to jak na razie światełko w tunelu, choć może coś z niego będzie. Chcąc uzyskać właściwą wycenę usług trzeba by powołać osobny zajmujący się tym organ złożony z lekarzy będących ekspertami w danej dziedzinie ze wsparciem specjalistów zarządzania służbą zdrowia. Ekonomistów i urzędników NFZ-u powinno się trzymać z daleka od wyceny procedur, gdyż im zależy tylko na utrzymaniu jak największego budżetu Funduszu, a co za tym idzie na własnej kieszeni. > Jak można wytłumaczyć takie "niestatutowe" posunięcie NFZ?Prawdopodobnie osoby odpowiadające za wycenę świadczeń były w tym dniu nietrzeźwe, lub doszło do jakiegoś błędu w procedurze.
|
|
 | -1 na 1 Słoik (zablokowany) (-161 punktów) (zablokowany) | > brakuje kasy, której można by wziąć jako robociznę (i za razem przychód)Kasy którą "można wziąć" jest mało zawsze i każdemu, bo możliwość jej brania to władza.  > Prawdopodobnie osoby odpowiadające za wycenę świadczeń były w tym dniu nietrzeźwe, lub doszło do jakiegoś błędu w procedurze.  W artykule mowa jest o 140 milionach złotych rocznie, dokładnie tyle ma zyskać też Kościół dzięki 0,5% odpisowi; biała i czarna władza idą łeb w łeb...
|
|
|  | 4 na 4 | Olek Mularski (3178 punktów) | > >brakuje kasy, której można by wziąć jako robociznę (i za razem przychód)> Kasy którą "można wziąć" jest mało zawsze i każdemu, bo możliwość jej brania to władza.  Tylko jednym się ona należy, a innym nie. > W artykule mowa jest o 140 milionach złotych rocznie, dokładnie tyle ma zyskać też Kościół dzięki 0,5% odpisowi; biała i czarna władza idą łeb w łeb...  Jak uważasz, że lekarze i kościół to jedna mafia to dołącz do Kościoła Ewangelii Pierwszego Wieku. Oni też mają dość lekarzy, uważają, że medycyna nie działa i "leczą się" przez modlitwę. Pisząc te głupoty obrażasz ciężko pracujących, bardzo wykształconych ludzi, którzy kiedy Ty śpisz pracują, żeby uratować ludzkie życie, tyrają całymi godzinami, by obywatele mogli się czuć bezpiecznie. Klechy natomiast to tępe półgłówki, których "studia" mógłby zrobić każdy, z resztą do chrzanienia trzy po trzy przed ołtarzem i czytania jakiejś napisanej przez podpitych i niekoniecznie zdrowych na umyśle pseudofilozofów książki nie trzeba wykształcenia. Poza tym "praca" klechów w przeciwieństwie do pracy lekarzy jest niepotrzebna i społecznie szkodliwa! W przypadku służby zdrowia winny jest system i szerząca się biurokracja, kościół jest za swoje przewinienia i głupotę winny osobiście.
|
|
| |  | -1 na 1 Słoik (zablokowany) (-161 punktów) (zablokowany) | > jednym się ona należy, a innym nie"Należy się" wysuwane jako roszczenie wobec społeczeństwa przymusowo płacącego składki jest głosem władzy. Nikt lekarza nie zmuszał do studiów medycznych, nikt też nie zmusza go do pracy w zawodzie. > Jak uważasz, że lekarze i kościół to jedna mafia to dołącz do Kościoła Ewangelii Pierwszego Wieku. Oni też mają dość lekarzy, uważają, że medycyna nie działa i "leczą się" przez modlitwę.Jeśli uważasz, że kler i medycy to takie przeciwne żywioły, to czemu środowisko lekarzy dopuściło do stosowania wobec pacjentów klauzuli sumienia, która pozwala im na odstępowanie od procedur wg religianckiego widzimisię? Lekarze pielęgnujący kosztem pacjentów swoje sumienia w istocie też leczą modlitwą.  > Pisząc te głupoty obrażasz ciężko pracujących, bardzo wykształconych ludzi, którzy kiedy Ty śpisz pracują, żeby uratować ludzkie życie, tyrają całymi godzinami, by obywatele mogli się czuć bezpiecznie.Jeśli ratowanie ludzkiego życia nie daje lekarzowi satysfakcji, a nawet oczekuje on czapkowania, jeśli uważa, że z powodów religijnych lekarz może odmówić pacjentowi, to taki lekarz drastycznie minął się z powołaniem, a z takim lekarzem nie tylko nikt nie poczuje się bezpiecznie, ale i bezpiecznym nie będzie.
|
|
| | |  | | Olek Mularski (3178 punktów) | > "Należy się" wysuwane jako roszczenie wobec społeczeństwa przymusowo płacącego składki jest głosem władzy.To nie są puste roszczenia, tylko potrzeba podniesienia wynagrodzeń za ciężką, trudną i ryzykowną pracę. Co do składek, to nie musiałyby one wzrosnąć, wystarczyłoby zwiększyć procent PKB przeznaczanego na ochronę zdrowia, zmniejszyć biurokrację, przestać finansować związki wyznaniowe z budżetu i wprowadzić niewielkie kwoty współpłacenia za niektóre usługi medyczne (oczywiście nie powinny one dotyczyć bezdomnych, bezrobotnych, czy emerytów z najniższymi świadczeniami). > Nikt lekarza nie zmuszał do studiów medycznych,Owszem, nikt nie zmuszał nikogo do wyboru tych studiów, ale zmusza się nas niestety do pracy za zbyt niskie pieniądze! > nikt też nie zmusza go do pracy w zawodzie.Gdyby odejść od łóżek pacjentów i przestać przyjmować to byłaby katastrofa, więc teoretycznie nie musimy pracować, ale praktyka jak zwykle trochę się od teorii różni. > Jeśli uważasz, że kler i medycy to takie przeciwne żywioły, to czemu środowisko lekarzy dopuściło do stosowania wobec pacjentów klauzuli sumienia, która pozwala im na odstępowanie od procedur wg religianckiego widzimisię?Klauzula sumienia dotyczy farmaceutów! > Lekarze pielęgnujący kosztem pacjentów swoje sumienia w istocie też leczą modlitwą.  Skrajnie religijni lekarze to rzadkość. Ci wierzący też w ogromnej większości zostawiają religię za drzwiami własnego domu i w pracy działają dla dobra pacjenta. W końcu "salus aegroti suprema lex esto". Nie spotkałem się osobiście do tej pory z kolegą, który odmówiłby wypisania antykoncepcji czy zrobienia aborcji z przyczyn światopoglądowych, w telewizji czy internecie pewnie pojedyncze przypadki podawano do wiadomości, ale takie patologie rzadkość, więc nie ma co nad tym się rozwodzić. Generalizowanie zaś i uogólnianie, jak robisz to Ty jest zaś obrażaniem całego środowiska! > Jeśli ratowanie ludzkiego życia nie daje lekarzowi satysfakcji, a nawet oczekuje on czapkowania, jeśli uważa, że z powodów religijnych lekarz może odmówić pacjentowi, to taki lekarz drastycznie minął się z powołaniem, a z takim lekarzem nie tylko nikt nie poczuje się bezpiecznie, ale i bezpiecznym nie będzie.Większość z nas bardzo lubi swoją pracę, ale niewolnikami nie jesteśmy, za półdarmo pracować nie chcemy. Jak chcesz zobaczyć dlaczego to przyjdź kiedyś na dyżur na SOR do jakiegoś szpitala i zobacz jak tam się ciężko pracuje, albo zamień się ze mną pracą na tydzień (taki, w którym mam 2-3 ostre dyżury), a odechce Ci się wypisywać takie głupoty!
|
|
| | | |  | Słoik (zablokowany) (-161 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | |  | | Olek Mularski (3178 punktów) | > >Klauzula sumienia dotyczy farmaceutów!> Co najmniej jeden z nas jest niedoinformowany, ja proponuję Ci zacząć od zdania "Klauzula sumienia - szczególna i wyjątkowa regulacja prawna, zgodnie z którą lekarz może powstrzymać się od wykonania świadczeń zdrowotnych niezgodnych z jego sumieniem..."Na wykładach z prawa medycznego na stażu było o takim przepisie, ale nie nazywaliśmy tego klauzulą sumienia.  Lekarz może odmówić leczenia pacjentowi nie tylko z przyczyn religijnych, które raczysz tak w swych postach wyolbrzymiać, ale także z dowolnego innego powodu. Ma jednak obowiązek pokierować chorego do innego lekarza, który wykona potrzebne pacjentowi świadczenia lecznicze. W dodatku odmowa leczenia nie dotyczy stanów nagłych. Powoływanie się na klauzulę sumienia jest niedopuszczalne w celu dyskryminacji pacjenta np. ze względu na rasę, narodowość, poglądy polityczne, wyznanie, czy orientację seksualną. W myśl przepisów obowiązującego prawa konflikt z sumieniem może dotyczyć jedynie danego świadczenia zdrowotnego, a nie osoby pacjenta. > Farmaceuci zaś o swoje prawo do klauzuli sumienia walczą i zapewne wywalczą, bo niby kto miałby zaoponować, lekarze? Niestety, ale farmaceuci już mogą nie wypisywać np. antykoncepcji ze względu na przekonania religijne itp. > Do pozostałych poruszanych przez Ciebie aspektów wynagradzania lekarzy za leczenie modlitwą być może będzie mi dane wrócić nieco później, chwilowo idę się - cokolwiek to w tym kraju znaczy - leczyć. W końcu zapłaciłem...Skoro tak narzekasz, to nie chodź.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Na wykładach z prawa medycznego na stażu było o takim przepisie, ale nie nazywaliśmy tego klauzulą sumienia.Taka jest jednakowoż jego powszechna nazwa i w takim właśnie zazwyczaj zastosowaniu występuje. > Lekarz może odmówić leczenia pacjentowi nie tylko z przyczyn religijnych, które raczysz tak w swych postach wyolbrzymiać...i nie, nie jest to żadne wyolbrzymianie, tylko smutna i nierzadka praktyka na polu usług ginekologicznych. > >Farmaceuci zaś o swoje prawo do klauzuli sumienia walczą i zapewne wywalczą, bo niby kto miałby zaoponować, lekarze? > Niestety, ale farmaceuci już mogą nie wypisywać np. antykoncepcji ze względu na przekonania religijne itp.Nie, nie mogą. Czy może zacytujesz odpowiedni paragraf, na bazie którego sformułowałeś swój wniosek? O ile mi wiadomo żadnych większych zmian w prawie farmaceutycznych ostatnio nie wprowadzano i farmaceuta ma obowiązek sprzedać, a w razie braku sprowadzić na życzenie pacjenta, dowolny (z wyjątkiem przeznaczonych do lecznictwa zamkniętego) dopuszczony na polskim rynku preparat przepisany przez lekarza. Przy okazji - co masz na myśli, pisząc o " wypisywaniu antykoncepcji" przez farmaceutę?
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
| | | | | | |  | | Olek Mularski (3178 punktów) | >Przy okazji - co masz na myśli, pisząc o "wypisywaniu antykoncepcji" przez farmaceutę? Miało być oczywiście wydawaniu.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >Przy okazji - co masz na myśli, pisząc o "wypisywaniu antykoncepcji" przez farmaceutę?> Miało być oczywiście wydawaniu.Super. A teraz ponawiam pytanie - skąd pomysł jakoby mieli prawo odmawiać wydania leku z innej niźli dyktowana względami medycznymi przyczyny? O ile mi wiadomo, nadal obowiązuje zapis ustawy z dnia 6 września 2001 r. (prawo farmaceutyczne), który stwierdza, że: Cytat: Art. 95. 1. Apteki ogólnodostępne są obowiązane do posiadania produktów leczniczych i wyrobów medycznych w ilości i asortymencie niezbędnym do zaspokojenia potrzeb zdrowotnych miejscowej ludności ze szczególnym uwzględnieniem leków refundowanych, na które ustalono limit ceny na podstawie odrębnych przepisów, z zastrzeżeniem ust. 2. 2. Wojewódzki inspektor farmaceutyczny na wniosek kierownika apteki może zwolnić aptekę z prowadzenia środków odurzających grupy I-N i substancji psychotropowych grupy II-P. 3. Jeżeli w aptece ogólnodostępnej brak poszukiwanego produktu leczniczego, w tym również leku recepturowego, farmaceuta, o którym mowa w art. 88 ust. 1, powinien zapewnić jego nabycie w tej aptece w terminie uzgodnionym z pacjentem. Właśnie o dodanie klauzuli podobnej do tej lekarskiej walczą obecnie niektórzy co bardziej katoliccy aptekarze.
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|