 |
Interpretacja pewnego snu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 11-05-2013 13:32 | Arael (64 punktów) | Interpretacja pewnego snu | Witam, może od razu przejdę do rzeczy. Wydarzenia ze snu: Wracam do domu samochodem. Przed bramą domu czeka pies mojej dziewczyny. Wjechałem na podwórko, wysiadłem, no a ten pies podbiegł do mnie na przywitanie. Po chwili spostrzegłem przy wjeździe na podwórko 4 czarne psy (podobne do dobermanów). Pies mojej dziewczyny również je zobaczył. Pobiegł do nich i poszedł z tymi psami, tak jakby prowadzony przez nie. Koniec snu. Następnego dnia opowiedziałem ten sen dziewczynie. Tego samego dnia zadzwoniła jej mama, z informacją, że dzień wcześniej ten pies zdechł tak około godziny 17, czyli przed nocą, w której miałem sen. Dodam, że nigdy wcześniej, ani też później ten pies mi się nie śnił. I teraz, co dla niektórych wyda się śmieszne, mi pierwsza myśl jak przyszła do głowy to, że jak ten pies zdechł to przyszedł pożegnać mnie tej nocy, jego duch? Wiem dziwaczne to jest, ale jak to wytłumaczyć inaczej. Co taki zbieg okoliczności? Powiem szczerze, że to najdziwniejsza rzecz jak mi się w życiu przytrafiła, nie jestem jakimś maniakiem co podnieca się każdym dziwnym snem, ale w tym przypadku wydarzenia ze snu i jawy ewidentnie łączą się. Bardzo jest ciekaw waszej opinii. Może zostanę wyśmiany, ale co tam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >I teraz, co dla niektórych wyda się śmieszne, mi pierwsza myśl jak przyszła do głowy to, że jak ten >pies zdechł to przyszedł pożegnać mnie tej nocy, jego duch? Wiem dziwaczne to jest, ale jak to >wytłumaczyć inaczej.
Inaczej się tego nie da wytłumaczyć. To musi być duch.
> Co taki zbieg okoliczności? Powiem szczerze, że to najdziwniejsza rzecz jak mi >się w życiu przytrafiła, nie jestem jakimś maniakiem co podnieca się każdym dziwnym snem, ale w tym >przypadku wydarzenia ze snu i jawy ewidentnie łączą się. Bardzo jest ciekaw waszej opinii. Może
Nie rozumiem co jest dziwnego w nawiedzeniu przez duszę psa? Przecież Ty w to szczerze wierzysz, a jednocześnie się dziwisz swoim wierzeniom? Widzę tutaj jakieś niewyjaśniony dualizm. Zdecyduj się. Albo wierzysz w istnienie psich dusz oraz ich nawiedzenia podczas snu i się temu nie dziwisz, albo się dziwisz ale nie próbujesz tego wyjaśnić w absurdalny sposób.
|
|
 | | Arael (64 punktów) | > >I teraz, co dla niektórych wyda się śmieszne, mi pierwsza myśl jak przyszła do głowy to, że jak ten> >pies zdechł to przyszedł pożegnać mnie tej nocy, jego duch? Wiem dziwaczne to jest, ale jak to> >wytłumaczyć inaczej.> Inaczej się tego nie da wytłumaczyć. To musi być duch.Wyczuwam ironię... > Nie rozumiem co jest dziwnego w nawiedzeniu przez duszę psa? Przecież Ty w to szczerze wierzysz, a jednocześnie się dziwisz swoim wierzeniom? Widzę tutaj jakieś niewyjaśniony dualizm. Zdecyduj się. Albo wierzysz w istnienie psich dusz oraz ich nawiedzenia podczas snu i się temu nie dziwisz, albo się dziwisz ale nie próbujesz tego wyjaśnić w absurdalny sposób.Nie biorę niczego na wiarę. Szukam jakiegoś wyjaśnienia. A Pan co myśli o tym, tylko tak bez ironii bym prosił
|
|
 | 1 na 1 | Legion (587 punktów) | >Nie rozumiem co jest dziwnego w nawiedzeniu przez duszę psa? Przecież Ty w to szczerze wierzysz, a jednocześnie się dziwisz swoim wierzeniom? Widzę tutaj jakieś niewyjaśniony dualizm. Zdecyduj się. Albo wierzysz w istnienie psich dusz oraz ich nawiedzenia podczas snu i się temu nie dziwisz, albo się dziwisz ale nie próbujesz tego wyjaśnić w absurdalny sposób.
Janie drogi, już dawno odkryto, że nic nie jest czarne lub białe. W tym chłopaku jest potencjał, bo w jego głowie panuje ciekawy schemat. Jest nastawiony sceptycznie do tego co widział we śnie, ale za razem zadaje sobie pytanie: "A co jeśli...?". Ja nazywam to sceptycyzmem na 99%. Uważam, że taki sceptycyzm jest czystszy od tego zdogmatyzowanej mantry, jaką gadają niektórzy ''filozofowie''.
|
|
3 na 3 | Ratatoskr (4439 punktów) | Wyjaśnienia widzę dwa:
- Statystyczne: jak 6 mld ludzi śni coś 365 razy do roku, to kilkuset z nich powinno co roku trafiać "szóstkę" a dużo większa grupa jakieś mniejsze "liczby". Zwłaszcza, że to co śnimy nie jest losowe, tylko wiąże się z naszymi doświadczeniami, oczekiwaniami, obawami i może prezentować także nieświadome wnioski i przemyślenia.
- Pozazmysłowe: nie wiemy jeszcze zapewne wszystkiego i świecie i mózgu. Może w niektórych specyficznych warunkach potrafi on przekazywać/odbierać informacje nieznanymi nam jeszcze kanałami.
|
|
 | | Arael (64 punktów) | >Wyjaśnienia widzę dwa: >- Statystyczne: jak 6 mld ludzi śni coś 365 razy do roku, to kilkuset z nich powinno co roku trafiać "szóstkę" a dużo większa grupa jakieś mniejsze "liczby". Zwłaszcza, że to co śnimy nie jest losowe, tylko wiąże się z naszymi doświadczeniami, oczekiwaniami, obawami i może prezentować także nieświadome wnioski i przemyślenia. >- Pozazmysłowe: nie wiemy jeszcze zapewne wszystkiego i świecie i mózgu. Może w niektórych specyficznych warunkach potrafi on przekazywać/odbierać informacje nieznanymi nam jeszcze kanałami.
To ma sens, na prawdę nie pomyślałem o tym w ten sposób...
|
|
1 na 1 | rafal7 (138 punktów) | Pewnie ten pies zaczął zdychać już wcześniej i dziewczyna powiedziała ci o tym. Myśl z jawy później pojawiła się we śnie.
|
|
6 na 6 | i.czaplicka (5782 punktów) | Pies juz byl chory. Wiedziales o tym od dziewczyny. Albo i nie. Podswiadomie zarejestrowales objawy choroby. To jest bardzo czeste, lek, wet, nieraz wiedza, ze dane zwierze nie przezyje. Mimo ze objawy niekoniecznie o tym swiadcza. To chyba zsumowane doswiadczenie plus instynkt. Mysle, ze czlowiek intynktownie potrafi ocenic calosc - krazenie, oddech, napiecie miesniowe itp. Potem po prostu "czuje smierc". W medycynie ludzkiej pewnie rzadziej to sie zdarza, bo jest lepsza diagnostyka.
|
|
 | 1 na 1 | Arael (64 punktów) | > Pies juz byl chory. Wiedziales o tym od dziewczyny. Albo i nie. Podswiadomie zarejestrowales objawy choroby.> To jest bardzo czeste, lek, wet, nieraz wiedza, ze dane zwierze nie przezyje. Mimo ze objawy niekoniecznie o tym swiadcza. To chyba zsumowane doswiadczenie plus instynkt. Mysle, ze czlowiek intynktownie potrafi ocenic calosc - krazenie, oddech, napiecie miesniowe itp.> Potem po prostu "czuje smierc".> W medycynie ludzkiej pewnie rzadziej to sie zdarza, bo jest lepsza diagnostyka.> Powiem szczerze, że specjalnie zataiłem tą informację. Byłem ciekaw czy ktoś wpadnie na ten pomysł, ale to prawda pies chorował. Też brałem pod uwagę to, że mogłem to w jakiś sposób podświadomie wyczuć. Choć sam fakt, że podpowiedź pojawiła się we śnie, akurat chwilę po śmierci tego psa, spowodował u mnie lekki zamęt. A Pani, nawet bez pełnego rozeznania podała odpowiedź, która chyba w tym przypadku jest najwłaściwsza. Przyznam jestem zdumiony
|
|
|  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) | > > Przyznam jestem zdumiony  Nie ma czym. Takie rzeczy slyszymy na codzien.
|
|
|  | 4 na 4 | Ania. (14138 punktów) | > A Pani, nawet bez pełnego rozeznania podała odpowiedź, która chyba w tym przypadku jest najwłaściwsza. Przyznam jestem zdumiony  Bardzo często sny stanowią dziwaczne odbicia naszych przeżyć, lęków, a nawet niejasnych oczekiwań, dlatego to było najprostsze wytłumaczenie. Nieładnie zatajać! Ale rozumiem, że to był trochę test, trochę sprawdzian... Swoją drogą wydarza nam się sporo rzeczy, śni również (przynajmniej część z nas zapamiętuje sporo snów), więc z zasady niekiedy powinniśmy dostrzegać cień powiązań pomiędzy tymi dwiema chmarami danych. Mogłoby się zdarzyć, że nie spodziewalibyście się śmierci psa, a mimo to zbieżność by wystąpiła. Po prostu - czasem śnimy o psach, i niekiedy psy umierają. Raz na ileś przypadków przydarzy się to w bliskim czasie. Idąc dalej tym tokiem myślenia, nasze umysły skonstruowane są tak, aby doszukiwać się związków. Tak mamy - opłacało nam się to w toku ewolucji. Więc zdarza się interpretować np. kwiaty o nietypowych cechach, pożegnanie, kolory kojarzące się z żałobą lub pogrzebem (a sporo można wymienić, bo poza czernią i bielą też fioletowy, żółty i pewnie sporo innych), osoby lub inne stworzenia zmarłe wcześniej, itp itd. Jeżeli oczekujemy proroczych wizji, to dowolny symbol przyjmiemy za dowód takiej wizji. To znacznie podnosi prawdopodobieństwo naszej satysfakcji (o ile takie "prorocze sny" uznamy za satysfakcjonujące - ale wydaje się, że dla większości osób tak jest). W skali populacji niewiele osób szuka racjonalnych rozwiązań, więc gratuluję.
|
|
 | 2 na 2 | i.czaplicka (5782 punktów) | Nie uwazam, ze medycy ludzcy maja mniej wyostrzone zmysly. Ale w sytuacji gdy lek. wet. tylko "czuje" oni maja to czarno na bialym -w wynikach badan.
|
|
kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Co taki zbieg okoliczności? Powiem szczerze, że to najdziwniejsza rzecz jak mi >się w życiu przytrafiła, nie jestem jakimś maniakiem co podnieca się każdym dziwnym snem, ale w tym >przypadku wydarzenia ze snu i jawy ewidentnie łączą się. Bardzo jest ciekaw waszej opinii. Może >zostanę wyśmiany, ale co tam.
Około 25 lat temu śniło mi się ze w lesie gonią mnie trzy płonące duże wilki, sen był bardzo realistyczny i intensywny. Rozbudziłem się mokry od potu łapiąc oddech i prawie posrany ze strachu. Nastepne dni przezylem w klimacie snu i oczekujac najgorszego, nic takiego się niezdazylo, sen pamietam bo był niezwykly i emocjonalny. Mysle w Twoim przypadku to zbieg okolicznosci.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|