 |
Z cyklu niegroźne oszustwa: 'Misja' Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-05-2013 14:17 | Damian_Jankowski (26 punktów) (zablokowany) | Z cyklu niegroźne oszustwa: 'Misja' | Przeczytałem książkę, którą tak jarają się środowiska ezoteryków, i nie mogę się powstrzymać od śmiechu, najpierw wkleję tutaj opis książki, następnie opublikuje moją analizę tego 'dzieła'. . Opis: "Napisałem tę książkę w wyniku otrzymanych poleceń, które wykonałem. Jest to sprawozdanie z wydarzeń, które przydarzyły mi się osobiście - co niniejszym potwierdzam. Zdaję sobie sprawę, że w pewnym stopniu, to nieprawdopodobne opowiadanie może wydać się niektórym czytelnikom powieścią fantastyczno naukową - całkowicie fikcyjną - ale ja nie mam wyobraźni która jest niezbędna dla takiego wyczynu. To nie jest fikcja. Czytelnik kierujący się dobrą wiarą rozpozna prawdę w przekazie, który niosę od moich nowych przyjaciół dla ludzi na planecie Ziemi. Przekaz ten, pomimo wielu odniesień do ras i religii, nie zawiera w sobie ani rasowych ani też religijnych uprzedzeń ze strony autora. Michel Desmarquet." . MOJA ANALIZA KSIĄŻKI: Nie chcę potraktować tej książki zbyt brutalnie ale nie ma łagodniejszego słowa niż gów*o warte oszustwo. Fajnie się to czyta jako powieść Science Fiction ale Desmarquet wkręca innym że to prawda. Oczywiście trzeba to przyjąć na wiarę bo mu kosmici nie dali ŻADNEGO dowodu. Nawet kosmicznego rowera, mogli chociaż mu opylić kawałem kosmicznego metalu nie z tej ziemi. Ale nic, trudno. Po tym można by już olać to 'dzieło' ale jest jeszcze coś co mnie w nim uderza. I nie jest to fabuła, a info jakie "dostał" farmer od braci kosmitów. Chodzi o to że "powiedzieli" mu iż Wszechświat jest tak skonstuowany że każdy układ ma dziewięć planet,wogóle cały czas bełkota o magii liczby 9. Jak wszystkie oszustwa i to zainspirowało COŚ - dla autora tej książki był to oczywiście Meier, astrologia oraz podręczniki do. astronomii. Dałbym sobie rękę uciąć że to wymysł. Sprawa jest prosta. Schemat: kultura masowa wymyśla kosmitów i pojawiają się ludzie którzy z nimi 'gadali'. Religia wymyśliła diabła, i są relacje że ktoś go widział i uciekał przed nim przez las, itp. Książkę gość napisał w 1998. Wszystko byłoby ok, gdyby nie to że lata później astonomowie odkryli straszną pomyłkę. Pluton nie jest planetą! Od 2006 roku mamy w Układzie Słonecznym 8 planet. Wszystkie podręczniki od 2006 mają już poprawkę. Ale gdy dziadzio tworzył swoją bajkę w podręcznikach było że planet jest 9, myślał że sie to nie zmieni. Kolejna bajka obalona. Jakieś wątpliwości? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 2 na 2 Damian_Jankowski (26 punktów) (zablokowany) | > >sie to nie zmieni. Kolejna bajka obalona. Jakieś wątpliwości?> Wg mojej wiedzy Pluton w dalszym ciągu jest planetą.> en.wikipedia.org/wiki/Dwarf_planet. Nie, nie jest planetą, tylko planetą karłowatą. Cytuję Wikipedie: "Układ Słoneczny - układ planetarny składający się ze Słońca i powiązanych z nim grawitacyjnie ciał niebieskich. Ciała te to osiem planet, ponad 160 znanych księżyców, pięć znanych (a prawdopodobnie kilkadziesiąt) planet karłowatych i miliardy (a być może nawet biliony) małych ciał Układu Słonecznego , do których zalicza się planetoidy , komety , meteoroidy i pył międzyplanetarny ." . Nawet jeśli przyjmiemy poprzednią terminologię, to i tak pokazuje że książka jest oszustwem, gdyż w takim układzie nie mamy 9 planet a 13. W czasie gdy pisał swoją książkę było oczywiste, że jest tylko 9 planet, i koniec, dopiero kilka lat odkryto że za Plutonem są jeszcze cztery. Więc albo 8, albo jeśli nie uznajemy podziału na karłowate, to 13. Więc magiczną liczbę 9 tak czy siak diabli wzieli.
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Wg mojej wiedzy Pluton w dalszym ciągu jest planetą. Nawet - być może - podwójną planetą karłowatą (układ Pluton - Charon). Zresztą Ziemia i Księżyc całkiem nieoficjalnie też taką jest... I już mamy 15 planet.
|
|
3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Nie czytałam tego "dzieła" i chyba nie zamierzam. Takich książczyn jest na setki kilometrów półek. Problem w tym (i to groźny problem), że lud jest skłonny w to uwierzyć... Sama znam kilka skądinąd całkiem dorzecznych osób, które święcie wierzą w te tzw. "tajemnice" Wszechświata i żaden argument ich nie przekona, że to bajędy z palucha wyssane.
|
|
 | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Nie czytałam tego "dzieła" i chyba nie zamierzam. Takich książczyn jest na setki kilometrów półek. Problem w tym (i to groźny problem), że lud jest skłonny w to uwierzyć... Sama znam kilka skądinąd całkiem dorzecznych osób, które święcie wierzą w te tzw. "tajemnice" Wszechświata i żaden argument ich nie przekona, że to bajędy z palucha wyssane.
Każda liczba jest magiczna. Stopień magii maleje ze wzrostem wartości. 0 - nic, pustka, nieistnienie 1 - jedność, ja, jeden bóg 2 - para, dwoje ludzi, miłość, dwoje oczu, symetria, 3 - trójca święta, stół na trzech nogach jest stabilny 4 - cztery kończyny u wielu zwierząt, potęga liczby 2 5 - pięć palców, pentagram itd.
|
|
|  | 1 na 1 Damian_Jankowski (26 punktów) (zablokowany) | >>Nie czytałam tego "dzieła" i chyba nie zamierzam. Takich książczyn jest na setki kilometrów półek. Problem w tym (i to groźny problem), że lud jest skłonny w to uwierzyć... Sama znam kilka skądinąd całkiem dorzecznych osób, które święcie wierzą w te tzw. "tajemnice" Wszechświata i żaden argument ich nie przekona, że to bajędy z palucha wyssane. >Każda liczba jest magiczna. Stopień magii maleje ze wzrostem wartości. >0 - nic, pustka, nieistnienie >1 - jedność, ja, jeden bóg >2 - para, dwoje ludzi, miłość, dwoje oczu, symetria, >3 - trójca święta, stół na trzech nogach jest stabilny >4 - cztery kończyny u wielu zwierząt, potęga liczby 2 >5 - pięć palców, pentagram >itd.
Bełkot. Cyfry to cyfry, zapisane na powierzchni znaczki, które mają coś oznaczać, i tyle, żadnej magii w nich nie ma.
|
|
| |  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Bełkot. Cyfry to cyfry, zapisane na powierzchni znaczki, które mają coś oznaczać, i tyle, żadnej magii w nich nie ma.Pisałem ironicznie. Naprawdę podejrzewałeś mnie o wiarę w magię?
|
|
| | |  | Damian_Jankowski (26 punktów) (zablokowany) |
> Pisałem ironicznie. Naprawdę podejrzewałeś mnie o wiarę w magię?. Nigdy nic nie wiadomo  Niech moc będzie z Tobą.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|