Racjonalista - Strona głównaDo treści
Co z naszym węglem?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
15-09-2006 11:05stilbCo z naszym węglem?
Witam, chciałbym się dowiedzieć, jakie jest wasze zdanie o polskim węglu. Czy polityka tego i poprzednich rządów w sprawie ograniczania wydobycia była trafna? Mieszkam na Śląsku i widzę, jakie są kolejki za węglem, kierowcy stoją nawet po 30 godzin, ciągle też słyszymy o nowych technologiach wykorzystywania tego surowca. Przed likwidacją kopalń przez AWS, wydobywano 250 mln ton rocznie, sama Europa potrzebowała około 220 mln. Wiem, że całego tego węgla UE nie sprowadziłaby, ale jest jeszcze rynek azjatycki, który jest bardzo chłonny. Czy te potężne molochy, jakimi są spółki węglowe są potrzebne, KWK Bogdanka, nie należy do żadnej spółki i jest najlepszą kopalnią w Polsce? Gdyby kopalnie pracowały same na siebie, pewnie miałyby wyniki jak Bogdanka ( część by upadła). Co do likwidacji kopalń to większości decyzji było podjętych względami politycznymi, np. KWK Czeczot, którego pokłady teraz wybiera kopalnia Piast. Znam parę osób, które pracowały na KWK Siersza, na tę kopalnie, która była przeznaczona do likwidacji do końca sprowadzano nowy sprzęt, myślę, że tak było z innymi likwidowanymi kopalniami. Nadwiślańska Spółka Węglowa jeszcze istnieje (została wchłonięta przez KW), pracuje tam armia urzędników, za których płaci Kompania Węglowa. Takich przykładów można mnożyć bez końca, ja tylko przedstawiłem tylko kilka, co do których jestem pewien. Nasz rząd zastanawia się nad sprzedażą kilku kopalń, a tak naprawdę w Polsce nie ma jeszcze odpowiedniego prawa geologicznego które by pozwoliło na sprzedaż. Czy warto je sprzedawać, zwłaszcza obcym koncernom, jak wyszliśmy na sprzedaży telekomunikacji, pozdrawiam?

maciek (1053 punktów)
250 mln ton chyba nie wydobywano nigdy.Z tego co pamiętam wydobycie w w szczytowym okresie sięgało 200 mln ton.
stilb (1323 punktów)
>250 mln ton chyba nie wydobywano nigdy.Z tego co pamiętam wydobycie w w szczytowym okresie sięgało 200 mln ton.
Przesadziłem z tym wydobyciem i to bardzo, najwiecej wydobyto w 1980r około 180 mln ton, w przyszłości będe dokładniej sprawdzał takie dane!
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Problem polskiego węgla nie jest problemem wirtualnym, lecz realnym. Ale nie jest też tak prostym jak go tu prezentujesz.
Faktycznie, jesteśmy jako kraj "potęgą węglową". I moglibyśmy mieć z tego wymierne profity. Ale nie mamy i mieć nie będziemy. A winą za taki stan rzeczy należy obciążyć ludzi podejmujących decyzje kształtujące strukturę naszego górnictwa węglowego.
Tego węgla nikt nie kupi z jednej bardzo prostej przyczyny: jest zbyt drogi.
Na rynkach światowych podobny jakościowo towar można kupić o wiele taniej.

Niektóre dewiacje sam już wskazałeś (np. przerost biurokracji, która przecież kosztuje i to nie mało). Ale są i inne.
Przypatrzmy się wnikliwie działalności górniczych związków zawodowych. Sprowadza się ona (w pewnym uproszczeniu) do populistycznych postaw roszczeniowych. Strajki, marsze na Warszawę, protesty - jednym słowem szantaż. Efekt? Państwo ulega, bo się boi. Daje wcześniejsze emerytury, umarza długi, podnosi pensje zarządów, nie likwiduje zbędnych miejsc pracy. Krótko mówiąc: w imię społecznego spokoju (za jego cenę) podnosi rynkową cenę węgla (ktoś musi za to wszystko zapłacić, a podatników już na to nie stać).
Zarządy spółek węglowych też nie są zainteresowane efektywnością swoich firm, bo nie od niej zależne są ich gratyfikacje (i to jest wielki błąd). Mnożą więc stanowiska menadżersko-eksperckie (znakomicie płatne synekury) dla "znajomych króliczka".
Dodajmy do tego upadek specjalistycznej infrastruktury (drogi, koleje, porty) i mamy to, co mamy.

Póki co, NIKT (górnicy, związki zawodowe, zarządy kopalń, rząd PR, Sejm) nie zastanowił się nad tym, iż swoją radosną twórczością jedynie podcinają gałąź na której siedzą (siedzimy wszyscy). Ale to takie dla nas typowe, że wręcz niewarte uwagi.

Jakimś remedium na ten stan rzeczy byłaby pełna prywatyzacja kopalń. Ale temu rozwiązaniu Ty sam - jak wywnioskowałem - jesteś przeciwny, tak jak i większość społeczeństwa. Wychodzi więc na to, że wolimy dopłacać (chociaż sami narzekamy, że nam brakuje), nie sprzedawać (bo nikt przy zdrowych zmysłach od nas nie kupi) niż oddać (?) prywatnemu krwiopijcy (nie daj bóg obcemu).

Ta zaściankowość w myśleniu, ta ekonomiczna niewiedza i ignorancja dotyczy nie tylko górnictwa. Stykamy się z nią na każdym kroku; codziennie. Co gorsza, dorabia się do niej stosowne ideologie (rządzący), aby tylko zaspokoić próżność "narodu", aby znowu na nas zagłosowali.
Dlatego też nie dziwmy się i nie oburzajmy, że np. taka Wielka Brytania, która miała nie tak znowu dawno podobne problemy ze swoim górnictwem węglowym, lecz je skutecznie rozwiązała, wyprzedza nas w bogactwie liczonym na mieszkańca o kilkadziesiąt lat. A my tam teraz jeździmy, zarabiamy połowę tego co Anglik, ale i tak jesteśmy szczęśliwi, bo to znacznie więcej niż u nas.

Refleksja: Polska (ta komunistyczna, więc i PiS-owska), to pies ogrodnika; sam nie zeżre (bo nie może lub nie potrafi) i drugiemu nie da (dla zasady).

fides ex necessitate esse non debet
Basia (364 punktów)

>Jakimś remedium na ten stan rzeczy byłaby pełna prywatyzacja kopalń. Ale temu rozwiązaniu Ty sam - jak wywnioskowałem - jesteś przeciwny, tak jak i większość społeczeństwa. Wychodzi więc na to, że wolimy dopłacać (chociaż sami narzekamy, że nam brakuje), nie sprzedawać (bo nikt przy zdrowych zmysłach od nas nie kupi) niż oddać (?) prywatnemu krwiopijcy (nie daj bóg obcemu).

Nie sądzę, żeby prywatyzacja była jedynym i słusznym lekarswem. Równie dobrze państwo mogłoby się uporać z biurokratyzacją, obniżyć ceny. A co do wcześniejszych emerytur to uważam, że jak najbardziej im się należą. Spędzić pół życia pod ziemią to nie najlepsza perspektywa...

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365