 |
Pomyłki stylistyczne, estetyczne itp. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-07-2013 20:12 | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) | Pomyłki stylistyczne, estetyczne itp.
2 na 2 | Wśród miłośników opery można spotkać takich, którzy skłonni są zupełnie ignorować treść libretta i pozostają zupełnie obojętni na walory realizacji scenicznej dzieła, pragnąc w pełni rozkoszować się jego - niejednokrotnie autentycznie genialną - warstwą czysto muzyczną, i tacy jak ja, wyznający poglądy zgoła odmienne, czyli oczekujący po operze i muzyki, i teatru. To drugie podejście potrafi człowieka nieraz ustrzec przed dziwnymi pomyłkami. Choćby przed taką: www.youtube.com/watch?v=KqIHPWg53vsPiękne, prawda? Piękna i wzniosła, a nawet "ekologiczna" aria o miłości do drzewa. A może jednak niezupełnie? www.youtube.com/watch?v=l25f4YOXg3INo cóż, "Kserkses" Haendla był po części operą na serio, a po części operą komiczną. Aria do platana przynależy, wbrew współczesnym gustom, do tej bardziej komicznej części dzieła. Wymowa arii jest następująca: zwariowany władca, osamotniony dziwak, charakter dość paskudny, zakochał się w roślinie i pieje do niej kuplety nie gorsze niż do pięknej dziewczyny. Nie śmieszne? Inni z kolei lubią niekiedy nucić, a nawet pogwizdywać przy goleniu, słodką arię z "Czarodziejskiego fletu" Mozarta: www.youtube.com/watch?v=ZNEOl4bcfkcnieświadomi, że wymowa tej arii jest dość krwawa. www.youtub(*)=463jDvbw3LQ&feature=endscreenMatka namawia córkę, by ta zlikwidowała ojca za pomocą nader poręcznego kawałka żelaza. Doprawdy słodkie. Czy znają może Państwo jakieś inne - równie, a może nawet bardziej spektakularne przykłady tego rodzaju estetycznych pomyłek i nieporozumień, niekoniecznie operowych?  | Autor tego wątku akceptuje lub odrzuca nowe wypowiedzi. Przy braku decyzji, wypowiedź pojawi się po 48 godzinach.
2 na 2 | Marcinlet (1935 punktów) | Nie jestem miłośnikiem opery. Zwłaszcza w jej wizualnym wydaniu. Pamiętam jednak, że w "Skazanych na Shawshank" był taki moment, w którym główny bohater puścił więźniom arię z "Wesela Figara" Mozarta. Melodia, wiadomo, piękna jak to u Mozarta, wszyscy przeżywają, jest klimatycznie, niebiańsko i wzniośle. Relacjonujący wydarzenia z filmu grany przez Morgana Freemana więzień mówi, że chociaż nie rozumie słów, to jest pewien, że dotyczą one czegoś wspaniałego. Tekst arii jest jednak przyziemny - Hrabina dyktuje pokojówce list mający wykazać niewierność jej męża (hrabiny, nie pokojówki).
|
|
 | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) | |
|
5 na 5 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Moje liceum nosiło miano zdobywców Monte Cassino. W związku z tym, w rocznicę bitwy składano wieńce pod tablicą pamiątkową. Ku mojemu rozbawieniu, wybrano bardzo "poważny i monumentalny" podkład muzyczny. Mianowicie "Carmina Burana" Carla Orffa. Owszem, "O Fortuna" brzmi potężnie, acz dzieło w wymowie jest zbereźno - bachanalne.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
 | 1 na 1 | Adrian Trybek (339 punktów) | Hymn piłkarskiej ligi mistrzów to trochę przerobiony hymn Zadok the Priest. Mimo, że zmieniono tekst, to mi zawsze przypomina się "namaszczenie Salomona króla" we wtorkowe i środowe wieczory.
|
|
|  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) | > Hymn piłkarskiej ligi mistrzów to trochę przerobiony hymn Zadok the Priest. Mimo, że zmieniono tekst, to mi zawsze przypomina się "namaszczenie Salomona króla" we wtorkowe i środowe wieczory.Co święta prawda, to prawda. pl.wikipedia.org/wiki/Zadok_the_PriestAle Anglicy mają dziedzictwo kulturowe! Pozazdrościć... www.youtube.com/watch?v=JcfR4utkASo
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
|  | 1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Mi się zawsze kojarzyło raczej z tym: www.youtube.com/watch?v=qzVBqBosf5wTak na uboczu, skoro już o kompozytorach mowa, Williamsa też uwielbiam. Potężna (nawet ciut wagnerowska) blacha, miękkie oboje, harfa i piccolo tu i ówdzie.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| |  | | Adrian Trybek (339 punktów) | To zadziwiające, że pewnie w 90% - 95%, muzyka komponowana na potrzeby filmów wyrasta albo z klasycyzmu albo romantyzmu i tylko okraszona jest jakimś folklorem w zależności od fabuły i miejsca akcji. Przeplatanie się tych stylów słychać doskonale u Trevora Jonesa, np. w Ostatnim Mohikaninie. Można byłoby się przyczepić do kompozytora, skąd pomysł by udźwiękowić ekranizacje książki Coopera muzyką celtycką(?) ... tyle, że wyszło to genialnie więc lepiej siedzieć cicho  Co do pomyłek, to odnośnie Carmina Burana, tekst jak najbardziej średniowieczny, ale muzyka (ta najsłynniejsza wersja) mimo przekonania większości, średniowieczna już nie jest.
|
|
| | |  | Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >To zadziwiające, że pewnie w 90% - 95%, muzyka komponowana na potrzeby filmów wyrasta albo z klasycyzmu albo romantyzmu i tylko okraszona jest jakimś folklorem w zależności od fabuły i miejsca akcji.
Klasycystyczny jest co najwyżej warsztat - a i to nie jest regułą. Korzeni muzyki filmowej szukałbym przede wszystkim w romantyzmie i neoromantyzmie. Folklorystyczne tendencje są m.in. tego wyznacznikiem, w tamtych epokach bardzo istotną rolę odgrywały szkoły narodowe: m.i. rosyjska, skandynawska, polska, silnie czerpiące z respektywnych folklorów.
>Co do pomyłek, to odnośnie Carmina Burana, tekst jak najbardziej średniowieczny, ale muzyka (...) mimo przekonania większości, średniowieczna już nie jest.
Co prawda, to prawda.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
4 na 4 | Adrian Trybek (339 punktów) | Dlaczego aria Królowej Nocy miałaby być pomyłką stylistyczną? Powiedziałbym, że tekst dorównuje niepokojącej muzyce. Już bardziej skłaniałbym się do twierdzenia, że większym nieporozumieniem byłaby wyrwana z kontekstu Non piu andrai z Le nozze di Figaro, zwłaszcza dla pacyfisty. Wesoła melodia do tekstu o błocie, wybuchach z armat, kulach świszczących koło ucha i marnym żołdzie. O wiele lepiej ta melodia pasuje w finale Don Giovanniego, gdy Leporello podkrada jedzenie ze stołu swego pana i w dodatku gdy słyszy pierwsze nuty Non piu andrai śpiewa: "Tę melodię zbyt często słyszę". Da Ponte sparodiował Mozarta, musiało być wesoło w towarzystwie
|
|
 | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) | > Dlaczego aria Królowej Nocy miałaby być pomyłką stylistyczną?Mozart pomyłki stylistycznej nie popełnił. To współczesny słuchacz popełnia czasem pomyłkę - interpretacyjną (?).  > Powiedziałbym, że tekst dorównuje niepokojącej muzyce. Już bardziej skłaniałbym się do twierdzenia, że większym nieporozumieniem byłaby wyrwana z kontekstu Non piu andrai z Le nozze di Figaro, zwłaszcza dla pacyfisty.Muzyka ma miejscami (to znaczy - tam gdzie trzeba) zdecydowany charakter wojskowy: jest blacha, kotły i reszta typowo wojskowego instrumentarium. Ja to słyszę. Zresztą, takie wojskowe klimaty były wtedy w modzie i należały do konwencji. Przypomnijmy sobie "Cosi fan tutte" - operę o znudzonych kokotach, "partnerkach" dwóch zdrowych żołdaków, co to lubią sobie wypić, pograć w karty, zrobić honorowy zakład, pomachać szabelką (tzn. szpadą), a czasami nawet przebrać się dla draki itp. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
|  | | Adrian Trybek (339 punktów) | > Muzyka ma miejscami (to znaczy - tam gdzie trzeba) zdecydowany charakter wojskowy: jest blacha, kotły i reszta typowo wojskowego instrumentarium. Ja to słyszę. Zresztą, takie wojskowe klimaty były wtedy w modzie i należały do konwencji. Przypomnijmy sobie "Cosi fan tutte" - operę o znudzonych kokotach, "partnerkach" dwóch zdrowych żołdaków, co to lubią sobie wypić, pograć w karty, zrobić honorowy zakład, pomachać szabelką (tzn. szpadą), a czasami nawet przebrać się dla draki itp.Myślę, że tu chodzi bardziej o warsztat pracy kompozytora niż ducha czasu czy ówczesną modę. Akcja czy temat uzasadnia charakter muzyki. Zasadę złamał Kubrick w Mechanicznej Pomarańczy. Dzisiaj roi się od filmowych brutalnych scen z podkładem spokojnej muzyki klasycznej, ale już nikt nie zrobi czegoś tak dobrego jak scena bójki na nabrzeżu w rytm IX symfonii Beethovena: www.youtube.com/watch?v=v90KPJ6n4Ew
|
|
| |  | 1 na 1 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
To Rossini - uwertura do "Sroki złodziejki".  Ogólnie rzecz biorąc, zdarzało się, że kompozytor celowo stosował muzyczne środki wyrazu niedostosowane do treści libretta - kpił sobie w ten sposób z konwencji, z postaci, z widzów. Było zabawnie i seksownie. Jak u Kubricka.  Zresztą, moim zdaniem cała ta "Mechaniczna..." jest dobry przykładem filmu, który w całości stoi na oczach jednego aktora. Stoi w szpilkach. Z żyletek.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | |  | 1 na 1 | Adrian Trybek (339 punktów) | Rzeczywiście niewielka różnica - czasowo
|
|
| | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Kubrick żadnych zasad i konwencji nie złamał - on jest do bólu konwencjonalny. Z "Mechaniczną..." Kubricka jest jak - dajmy na to - z "Partenope" Haendla: www.youtube.com/watch?v=VfGGyk7xHuMAria "rozterki miłosnej", a może nawet "szaleństwa" w konwencji arii "łowieckiej"? A czemu nie?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Adrian Trybek (339 punktów) | > Kubrick żadnych zasad i konwencji nie złamał - on jest do bólu konwencjonalny.> Z "Mechaniczną..." Kubricka jest jak - dajmy na to - z "Partenope" Haendla:> www.youtube.com/watch?v=VfGGyk7xHuM> Aria "rozterki miłosnej", a może nawet "szaleństwa" w konwencji arii "łowieckiej"? A czemu nie?> "Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" BeaumarchaisNie rozumiem tej konwencjonalności Kubricka i żałuje, że dzisiaj nikt nie może zrobić takiego konwencjonalnego filmu a'la Kubrick. Wracając powoli do tematu mam przykład, nie tyle pomyłki interpretacyjnej, co braku "estetycznej harmonii", gdy setka kibiców z fanatycznego sektora nuci Marsz Triumfalny z Aidy, pewnie nie wiedząc, kto to był Verdi.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Kubrick był szalenie konwencjonalny - wiadomo, Amerykanin. Oni tak mają - konformizm wysysają z mlekiem matki. Nawet jak się buntują, to najwyżej pod publiczkę, grzecznie, dla wyższych celów - wolność, komfort, dolary. A z Verdim to w ogóle mam problem, ponieważ w jego operach muzyka zawsze do tego stopnia mi się rozjeżdża wyrazowo z akcją i librettem, że ciężko mi powstrzymać się od śmiechu. Na przykładzie Verdiego doskonale widać (to znaczy słychać), jak to się wszystko w muzyce szybko zmienia - "gusta", "style", "konwencje". W ogóle cały ten późny romantyzm był jakiś taki głupkowaty. Albo i nie głupkowaty. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | | |  | Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Kubrick był szalenie konwencjonalny - wiadomo, Amerykanin. Oni tak mają - konformizm wysysają z mlekiem matki.
Nie generalizowałbym. O ile mi wiadomo, "Mechaniczna pomarańcza" nie mogła być legalnie wyświetlana w wielu krajach przez bardzo, bardzo długi czas. Więc o wpływy z wyświetleń w kinie chodzić nie mogło.
>W ogóle cały ten późny romantyzm był jakiś taki głupkowaty. >Albo i nie głupkowaty.
Nie generalizowałbym. A Beethoven? Wielu zalicza go już do forpoczty romantyzmu a nie do "klasyków wiedeńskich".
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
> Nie generalizowałbym. O ile mi wiadomo, "Mechaniczna pomarańcza" nie mogła być legalnie wyświetlana w wielu krajach przez bardzo, bardzo długi czas. Więc o wpływy z wyświetleń w kinie chodzić nie mogło.To, że filmik był kontrowersyjny nie oznacza, że nie był konwencjonalny. > Nie generalizowałbym. A Beethoven? Wielu zalicza go już do forpoczty romantyzmu a nie do "klasyków wiedeńskich".Oj, tak, tak... 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | | | | |  | | Adrian Trybek (339 punktów) | Koniecznie muszę się dowiedzieć co to konwencja żeby ją wyłapać w filmach Kubricka. Czy niekonwencjonalny jest np. Blow Job Warhola, a idąc tym tropem mniej niekonwencjonalny, czy już zupełnie konwencjonalny będzie temat pedofilii. Albo, czy ogólnie temat wykluczamy z rozważań o konwencjonalności, bo on może być tylko szokujący lub nieszokujący?
|
|
| | | | | | | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Proszę sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie, cóż takiego u Kubricka jest niekonwencjonalnego?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adrian Trybek (339 punktów) | >Proszę sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie, cóż takiego u Kubricka jest niekonwencjonalnego?
Może wybór tematów? Pedofilia raczej nie jest komfortowym tematem na hit, który ma zarobić fortunę? Sianie defetyzmu i antywojenne nastroje w epoce komunizmu i zaraz przed interwencją w Wietnamie? Czy to hollywoodzka konwencja przełomu 1950/60? Realizacja? Barry Lyndon - sceny, które wyglądają jak płótna z najlepszych galerii malarstwa, bo kręcono je bez sztucznego światła i aktorzy nie musieli zachowywać kamienne pozy? Wreszcie co takiego typowego, konwencjonalnego dla Hollywood jest w Odysei Kosmicznej?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Sam Pan stwierdza, że Kubrick pełnymi garściami czerpie z różnych konwencji. Tka z nich coś nowego, ale nie zupełnie nowego. Zaznaczam, że konwencjonalność nie jest w moim mniemaniu zarzutem. Wręcz przeciwnie - jest to rodzaj kodu, punktu odniesienia, dzięki któremu możemy docenić również to, co nowe, rewolucyjne, niespodziewane, zagadkowe.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | | | | |  | 4 na 4 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >>Nie generalizowałbym. A Beethoven? Wielu zalicza go już do forpoczty romantyzmu a nie do "klasyków wiedeńskich". >Oj, tak, tak...
Nie rozumiem źródła sarkazmu - jeśli poprawnie zidentyfikowałem jako sarkazm. W toku 10-ciu lat edukacji muzycznej (szkoła muzyczna 1-go i 2-go stopnia, wydział instrumentalny, wiolonczela) poznałem opinię wielu muzyków symfonicznych i teoretyków. Niezgoda (czy też - łagodniej - brak konsensusu) względem epokowej afiliacji Beethovena są faktycznie dość częstym tematen dysput. Za klasycystycznym charakterem przemawia rygorystyczny, dur-mollowy, konwencjonalny warsztat. Za romantycznym, jednakowoż, siła ekspresji i programowe tendencje (VI Symfonia F-dur, "Pastoralna", jest symfonią programową, zapowiedź symfonii programowej była już w V Symfonii c-moll poprzez rekurencyjny, pierwszy temat).
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | | | | | | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Mimo wszystko trudno Beethovena uznać za typowego przedstawiciela późnego romantyzmu.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Mimo wszystko trudno Beethovena uznać za typowego przedstawiciela późnego romantyzmu. To już jest trochę naciągane - jak miałby być przedstawicielem późnego romantyzmu, skoro rok 1827, datę jego śmierci przyjmuje się umownie za początek wczesnego? Czysto chronologicznie się już to wyklucza.
Po pierwsze: kategoryzacja w epoki jest czysto umowna, gdyż w sztuce - która ewoluuje ciągle i płynnie - trudno jest wytyczyć ścisłe linie demarkacyjne. Czy Dietrich Buxtehude to jeszcze szkoła mannheimska czy już barok? Tu też toczą się intensywne dywagacje i - muszę powiedzieć, że z natury akademicko-bezcelowe. Post factum et mortem twórczości już nie zmienią, są conajwyżej wyrazem osobniczej wrażliwości na wybrany aspekt twórczości.
Po drugie: nawet w twórczości jednego kompozytora daje się wytyczyć pewne cezury, osobiste, małe epoki, związane z prostym faktem, iż kompozytor dojrzewa z wiekiem, zmienia obiekty warsztatowej fascynacji. Według mnie, jest to u Beethovena właśnie, bardzo wyraźne, z wiekiem muzycznie zbliżył się bardziej do romantycznej szkoły niemieckiej a z klasykami wiedeńskimi łączyła go co najwyżej przeszłość i miejsce zamieszkania. Fascynacja tajemniczością ("Księżycowa"!), dramatyzm (V Symfonia), formy programowe, liryczne bagatele fortepianowe, rozszerzenie o więcej "blachy" orkiestry. To wszystko jest dla mnie bardziej romantyczne, niż klasyczne. A że nie "wyszedł" poza utartą harmonię? Cóż, musiał coś pozostawić następcom...
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >Mimo wszystko trudno Beethovena uznać za typowego przedstawiciela późnego romantyzmu. Bill użył słowa "forpoczta". To znaczy "jedni z pierwszych". I całkowicie się tu z nim zgadzam.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
>Bill użył słowa "forpoczta". To znaczy "jedni z pierwszych". I całkowicie się tu z nim zgadzam.
Przejrzałem ten pod-wątek jeszcze raz i chyba zafiksowałem się na Verdim, bo rzeczywiście nigdzie nie ma mowy o Beethovenie jako przedstawicielu późnego romantyzmu. Przewidzenie.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Wracając powoli do tematu mam przykład, nie tyle pomyłki interpretacyjnej, co braku "estetycznej harmonii", gdy setka kibiców z fanatycznego sektora nuci Marsz Triumfalny z Aidy, pewnie nie wiedząc, kto to był Verdi.
Ale nucą triumfalnie - ergo: mem żyje!
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | |  | 2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Gioacchino Rossini, jeden z moich ulubionych kompozytorów.
Kompozytor, dowcipnis, smakosz i kucharz. Jemu zawdzięczamy (obok "Wilhelma Tella", "Stabat Mater" czy "Cyrulika Sewilskiego") tournedos a la Rossini, fantastyczne danie haute cuisine ociekające luksusem!
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Rozumiem, że Rossini zachwyca. Może zachwycają też jakieś momenty Rossiniego, które dziś zachwycają inaczej niż kiedyś, albo zachwycają, a nie powinny tak do końca zachwycać? 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | |  | 2 na 2 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | > Rozumiem, że Rossini zachwyca. Może zachwycają też jakieś momenty Rossiniego, które dziś zachwycają inaczej niż kiedyś, albo zachwycają, a nie powinny tak do końca zachwycać?A i owszem, tyczy się to z resztą "Stabat Mater". Był taki - cholernie mało znany - film z gatunku post-apo, "Hardware - Mark XIII". Świetny soundtrack (m.in. mało znana, angielska kapela gotycka Fields of the Nephilim, drobne rólki zagrali między innymi właśnie wokalista Fields i Motorhead. I była właśnie scena z podkładem "Stabat Mater" Rossiniego. Ciarki po grzbiecie latały. Film z resztą bardzo mroczny i pesymistyczny. Wart wygrzebania. EDIT: www.youtube.com/watch?v=lxNvGxMYkDYTu jest klip zmontowany z wycinków filmu, muzyka Fields of the Nephilim. W takim filmie, z taką wymową graficzną i muzyczną był Rossini, to trochę zbija z pantałyku, jak mniemam. Z ciekawostek: sam nie wiedziałem do tej pory, iż fabuła egzystuje w świecie kreowanym przez komiksy z serii "Judge Dredd".
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Parodia ma swoje prawa, zwłaszcza, jak ktoś próbuje w jednym filmie - w jednej scenie - sparodiować Hitchcocka, Camerona i Kubricka. Bardzo zabawny filmik. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | >Parodia ma swoje prawa, zwłaszcza, jak ktoś próbuje w jednym filmie - w jednej scenie - sparodiować Hitchcocka, Camerona i Kubricka. Bardzo zabawny filmik.
Jak widzę reprezentujemy bardzo wysokie gusta? Cóż, ja lubię - i nie wstydzę - się czasem upodlić B-movie, komiksem, muzyką niższych lotów niż poważna i literaturą inną, niż kanon klasyki.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
| | | | | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Ależ źle mnie Pan zrozumiał! Filmik mi się bardzo podobał! Uważam, że jest przezabawny! Wygląda tylko na to, że po prostu oglądamy go inaczej. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | 1 na 1 Bill Kilgore (3086 punktów) (zablokowany) | Ba! Kubrick!
Bardzo, bardzo brakuje młodego pokolenia reżyserów zdolnych dorównać Scorsese, Carpenterowi, Kubrickowi, czy Coppoli. Teraz, żeby zdobyć jakąkolwiek popularność wystarczy robić "jeszcze bardziej wybuchnięte wybuchy" i inne "cyber-lasery-3D".
Dlatego tak spodobało mi się "Inception" - wyobraźnia podsunęła mi, iż film dałby się równie dobrze - o ile nie znacznie lepiej - zrealizować bez fajerwerków 20, czy 30 lat temu. Na fotelu reżyserskim najchętniej widziałbym Kubricka, zamiast DiCaprio w roli głównej wystąpić mógłby Ben Gazzara. Do tego śmielsza szczypta Art deco i umiłowanej, Kubrickowej geometrii i oskar byłby murowany.
Fabricati Diem, Pvnc!
|
|
1 na 1 | Adrian Trybek (339 punktów) | > Inni z kolei lubią niekiedy nucić, a nawet pogwizdywać przy goleniu,Dzisiaj w rozmowach krążyłem odrobinę wokół tego tematu i polecono mi film Woodiego Allena "Zakochani w Rzymie". Trafiłem na taką oto scenę: www.youtube.com/watch?v=zN-SjnJNvMoCoś musi być na rzeczy z tym goleniem, prysznicem, a podśpiewywaniem... no i niektórzy tylko w okolicach łazienki ujawniają swoje talenty wokalne  La comedia e finita
|
|
 | 1 na 1 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Opera, tragedia, teatr, katharsis, oczyszczenie, woda, prysznic. Lęk, kompulsje, mycie rąk, woda, prysznic, brud, niepokój, nerwowe zabawy rękami w czasie przedstawienia. Nerwica, neurotyk, psychoanaliza, Ameryka, Nowy Jork, Woody, Allen. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
|  | | Adrian Trybek (339 punktów) | > Lęk, kompulsje, mycie rąk, woda, prysznic, brud, niepokój, nerwowe zabawy rękami w czasie przedstawieniaWoody raczej chciał zacząć klaskać, kiedy na scenie pojawił się główny show man. Taki nawyk z amerykańskiej TV  Wrócę do mojego ulubionego Don Giovanniego i arii Madamina in catalogo e questo: www.youtube.com/watch?v=OqeyElCHRM8Fajna aria prawda. Tyle, że jakby się zastanowić to ten pamiętnik Leporella powinna przechwycić prokuratura, a jego panem zająć się sanepid. Przecież to chodząca bomba biologiczna z całą gamą wszelkich możliwych chorób...
|
|
| |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
> Woody raczej chciał zacząć klaskać, kiedy na scenie pojawił się główny show man. Taki nawyk z amerykańskiej TV  Stary chwyt ze slapstickowej komedii. > Fajna aria prawda. Tyle, że jakby się zastanowić to ten pamiętnik Leporella powinna przechwycić prokuratura, a jego panem zająć się sanepid.Przecież nie było mowy o żadnej Polce.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|