 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-07-2013 13:22 | Ocykan (3528 punktów) | O co to aj waj?
4 na 10 | Polak zapytał Polaka (i chrześcijanin - chrześcijanina), czy ten jest obrzezany. No i zrobiło się wielkie aj waj. Zachowanie takie okrzyknięto jako niegodne i antysemickie.
W związku z tym mam pytanie do forumowych autorytetów: Czy gdyby Żyd zapytał Żyda (lub żyd - żyda), czy ów jest ochrzczony, to byłoby to zachowanie niegodne i antychrześcijańskie?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
-2 na 2 | knx90 (664 punktów) | Swój swojego wyniucha, jak to mawiają.
|
|
9 na 9 | romaro (25211 punktów) | Należysz do tej grupy katolików którzy swoim hierarchom wybaczą wszystko, nawet to, że stworzyli w Polsce kościół, który coraz bardziej jawi się jako (dzisiaj jeden z gości w TOKFM tak go podsumował , z czym nie sposób się nie zgodzić) organizacja opresyjna.
|
|
7 na 7 | pawel_wr (4297 punktów) |
>W związku z tym mam pytanie do forumowych autorytetów: Czy gdyby Żyd zapytał Żyda (lub żyd - żyda), >czy ów jest ochrzczony, to byłoby to zachowanie niegodne i antychrześcijańskie?
Czy ten problem trapi Ciebie od dawna ?
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
-3 na 5 | Brzostowski (7067 punktów) | Te aj waj, to zwykła poprawność polityczna, z pamięcią o Jedwabnem i rzekomym polskim wielkim antysemityzmie.
|
|
 | 11 na 11 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > Te aj waj, to zwykła poprawność polityczna, z pamięcią o Jedwabnem i rzekomym polskim wielkim antysemityzmie.wiadomosci(*)mu,wid,15785494,wiadomosc.htmlwww.jewish(*)4401-swastyki-w-jedwabnem.html"Ponad 800 lat wgryzania się żydostwa w polski naród i w polskie społeczeństwo zrobiło swoje, bardzo wiele znanych i wielkich nazwisk "wielkich rodów" jest bardzo silnie skoligaconych z żydostwem, i nie ma to absolutnie nic wspólnego z Polską ani z Polskością, a wszystko z żydostwem. Nie żyli oni przez 800 lat z Polakami, czy obok Polaków, ale żyli z Polaków, kosztem Polski i Polaków.
Prawda jest chyba taka, że jakąś domieszkę "żydowskiej krwi" mają miliony z nas. Łącznie z wielką polską arystokracją. Z żydówkami żenili się bowiem Radziwiłłowie, Potoccy i Lubomirscy. Zaś wyłącznie żydowskich antenatów mają Lanckorońscy i Hutten Czapscy. Żydów w Polsce od wieków po dzień dzisiejszy cechowała nielojalność, polonofobia, dywersja, przestępczość i wręcz wroga i nienawistna postawa wobec Polaków, Polski i jej interesów. W dzisiejszej Polsce żydzi w stosunku do Polaków zachowują się w sposób demonstracyjnie pogardliwy. Zamiast wdzięczności za wieki tolerancji odpłacają nam wprost fanatyczną nienawiścią.
Zgoda na piastowanie przez nich znacznej części stanowisk, na których podejmowane są decyzje określające losy państwa i narodu, jest prostą drogą do zguby. Dlatego w tej nie mającej precedensu sytuacji zarzut "antysemityzmu" staje się coraz bardziej komplementem.
To sami żydzi sprawili, że każdy Polak ma dzisiaj do wyboru: albo zostać "antysemitą", albo volksdeutsch'em i złotrzoną, sprzedajną łachudrą." / Echo Chrystusa Króla/ Tego szamba z internetu wylewają się hektolitry i dzięki takim rodakom przyzwoity człowiek wstydzi się, że jest Polakiem, ale ci co się wstydzą, to widocznie volksdeutsche i złotrzone, sprzedajne łachudry z dużą domieszką "żydowskiej krwi"<, gdyż jak wiadomo, że jak Polak to katolik, a jak partyjny to PiS-owiec.
Pan Ocykan: Polak zapytał Polaka (i chrześcijanin - chrześcijanina), czy ten jest obrzezany. No i zrobiło się wielkie aj waj. Zachowanie takie okrzyknięto jako niegodne i antysemickie. No bo co to za Polak np. taki Romuald Jakub Weksler-Waszkinel? Ot zwyczajna ludzka przyzwoitość, to dla niektórych tylko poprawność polityczna oni nadal w imię swojego chorego katolickiego patriotyzmu chcą zaglądać ludziom w rozporki. Miłego dnia. @@@ .
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | Nie wiem w jakim celu cytuje Pan tutaj jakieś głupoty internetowe. Co to ma wspólnego z tym co napisałem? Tylko Pan to wie.
Szambo w Internecie jest, ja nie odróżniam kolorów, dla mnie szambo, to szambo.
Nie wiem, cóż takiego "antysemickiego" jest w nawet niestosownym pytaniu: a co Pan/ksiądz obrzezany? Pisanie w tym kontekście o jakimś tam antysemityzmie to totalna głupota.
Każdego dnia miliony ludzi w Polsce i na świecie zadają kolegom i znajomym podobne pytania:
1. Jak facet ubierze się unisex, to kolega zapyta, a Ty co gej? 2. Jak dziewczyna uprawia boks, ktoś zapyta, A Ty co, facet? 3. Jak ktoś będzie się długo targował, ktoś zapyta, a Ty co Żyd? 4. Jak ktoś zrobił doktorat z finansów, ktoś zapyta, a Ty co Żyd? 5. Jak murzyn pobrudzi się mąką, ktoś zapyta, a Ty co, biały? 6. ...
Ludzie ... "zluzujcie majty" ..., że tak kabaretowym cytatem się posłużę.
Mod: Daruj sobie propagowanie, jak sam to określiłeś - szamba.
|
|
|  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >jakąś domieszkę "żydowskiej krwi" mają miliony z nas.
Z genami jest podobnie jak z siłą grawitacji: skoro z grubsza wiemy, jak działa, możemy wbrew tej sile wznieść się w powietrze. To samo z genami: niektóre trzeba mieć w d#pie. To się nazywa pracą nad sobą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | 4 na 4 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . jakąś domieszkę "żydowskiej krwi" mają miliony z nas. >Z genami jest podobnie jak z siłą grawitacji: skoro z grubsza wiemy, jak działa, możemy wbrew tej sile wznieść się w powietrze. To samo z genami: niektóre trzeba mieć w d#pie. To się nazywa pracą nad sobą. (Tyle, iż zacytował Pan tu nie moje zdanie.) Ja swoje domieszki (zresztą o których nic nie wiem, ale może któraś prababcia wiedziała) mam właśnie tam, gdzie Pan ich właściwe miejsce znalazł, a u innych obchodzą mnie tyle ile sami zainteresowani im jakąś tam rolę i wartość przypisują. Dla mnie każdy z nas jest takiej narodowości i takiego wyznania jakie sobie sam wybierze i jego deklaracja jest zawsze tu najistotniejszą. Sprawdzać tego (ani o to się dopytywać) nie mam zamiaru, a nawet dopytywanie uważam za nieetyczne.
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
9 na 9 | TyDraniu (6569 punktów) | Tego jeszcze nie było: katolik pyta racjonalistów o ocenę moralnej postawy biskupa podczas rozmowy w cztery oczy z księdzem. A cóż nam do tego? Idźcie sobie pokazywać we własnym gronie. To pytanie wynika z niezrozumienia powszechnego ( catholicos) w Pana organizacji. O co to aj waj? Na księdza miejscu ściągnąłbym spodnie, i pokazał mu, że nie jestem obrzezany. Tutaj raczej nikt Panu tłumaczył nie będzie. 
|
|
4 na 4 | MarcinK (9189 punktów) |
>W związku z tym mam pytanie do forumowych autorytetów: Czy gdyby Żyd zapytał Żyda (lub żyd - żyda), >czy ów jest ochrzczony, to byłoby to zachowanie niegodne i antychrześcijańskie?
A jakby zapytał czy żre świnie?
|
|
 | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . > >>>W związku z tym mam pytanie do forumowych autorytetów: Czy gdyby Żyd zapytał Żyda (lub żyd - żyda), czy ów jest ochrzczony, to byłoby to zachowanie niegodne i antychrześcijańskie?> A jakby zapytał czy żre świnie?To byłoby tak samo świńskie pytanie, jak gdy katolik katolika o obrzezanie pyta. "Jeśli gdzieś w Polsce są przejawy antysemityzmu, to w poglądach księdza Lemańskiego. (...) Czym jest zatem dla księdza Lemańskiego obrzezanie? Wygląda na to, że czymś wyjątkowo haniebnym, obraźliwym i stygmatyzującym. Ewentualność bycia żydem to obciążenie, niesamowity obciach, żenada i powód do wstydu. Czyż nie jest to kwintesencja antysemityzmu?" adibrand. Nie uważam się za żaden autorytet - jestem pełen wątpliwości co do swoich myśli i zachowań i dlatego pytam - czym jest zwyczajne intelektualne qurestwo. Czy każde pytanie każdemu wolno zadać? Czy ksiądz Lemański mógł zapytać np. arcybiskupa Hosera, czy jest qurwy synem i czy biskup nie uznałby, że prowadzenie się jego mamusi, to żaden obciach i uprzejmie wyjaśnił, iż prowadziła się dobrze. A może grzecznie i uśmiechem zapytać, czy najprzewielebniejszy, to woli chłopców, czy dziewczynki? Żaden przyzwoity człowiek, a tego wymagam od każdego "wyświęconego" nie ma prawa zaglądać ludziom do rozporków. Pytanie o narodowość, wyznanie każdego człowieka, czy jego przodków - jeżeli on sam tego nie mówi - jest zawsze pytaniem - co najmniej - nieetycznym. Tu pytanie zostało zadane wprost napastliwie jako element nagonki na społeczne - zgodne z Ewangelią - postępowanie księdza Lemańskiego. Trzeba być katolikiem z głęboko zakodowanym antysemityzmem aby tego nie rozumieć. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
|  | 2 na 2 | MarcinK (9189 punktów) |
> To byłoby tak samo świńskie pytanie, jak gdy katolik katolika o obrzezanie pyta.Na to chciałem zwrócić uwagę Wątkotwórcy. "Jeśli gdzieś w Polsce są przejawy antysemityzmu, to w poglądach księdza Lemańskiego. (...) Czym jest zatem dla księdza Lemańskiego obrzezanie? Wygląda na to, że czymś wyjątkowo haniebnym, obraźliwym i stygmatyzującym. Ewentualność bycia żydem to obciążenie, niesamowity obciach, żenada i powód do wstydu. Czyż nie jest to kwintesencja antysemityzmu?" adibrand. Cytat:Trwa równocześnie atak na abp. Hosera za jego godną postawę w wykładzie prawdy o in vitro, a jest to wykład poprawny zarówno od strony medycznej, jak i zgodny z nauką Kościoła - mówi przewodniczący Episkopatu. I dodaje, że abp Hoser jest "wyjątkowo otwartym, szlachetnym i wyjątkowo przydatnym Kościołowi biskupem, człowiekiem o szerokich horyzontach, który sprawdził się w służbie Kościoła". Cały tekst: wyborcza.p(*)emanskiego_.html#ixzz2ZEq6QvyH
|
|
| maciej.a79 (193 punktów) | >Polak zapytał Polaka (i chrześcijanin - chrześcijanina), czy ten jest obrzezany. No i zrobiło się >wielkie aj waj. Zachowanie takie okrzyknięto jako niegodne i antysemickie. >W związku z tym mam pytanie do forumowych autorytetów: Czy gdyby Żyd zapytał Żyda (lub żyd - żyda), >czy ów jest ochrzczony, to byłoby to zachowanie niegodne i antychrześcijańskie? >
Cała sytuacja jest cokolwiek dziwna. Spotkało się dwóch panów i jeden drugiego "obraził" i obecnie po 2 (słownie dwóch) latach ten obrażony mówi w telewizorze, że tamten go obraził. To tak jakby jedno dziecko powiedziało drugiemu, że jest głupie, a tamto "głupie" do dwóch latach poleciałby do matki na skargę, że tak brzydko ktoś je nazwał. Przecież to są dorośli panowie (z definicji), zatem dlaczego ksiądz po prostu nie powiedział biskupowi, że jest be i żeby spadał na drzewo z takimi odzywkami?
|
|
 | | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . >Cała sytuacja jest cokolwiek dziwna. Jak dla kogo?
>Spotkało się dwóch panów i jeden drugiego "obraził" Nie "panów", a księży. Ksiądz na zwrot "pana", to się wprost obraża.
>Przecież to są dorośli panowie (z definicji), zatem dlaczego ksiądz po prostu nie powiedział biskupowi, że jest be i żeby spadał na drzewo z takimi odzywkami? Dlatego, że rzecz dzieje się w Kościele, a tam prawie nic ze świata rzeczywistego nie obowiązuje. Całe stosunki międzyludzkie są tam chore, ale ta układanka bardzo mocno od wieków się trzyma i zmienia bardzo powolutku.
Miłego dnia.
@@@ .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|