Racjonalista - Strona głównaDo treści
H.Bakuła w programie Nie ma żartów 13.08

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
30-08-2013 19:05makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
H.Bakuła w programie Nie ma żartów 13.08
Ocena 1 na 3
hej,
Po raz pierwszy ( a oglądam ten program od lat ) jestem strasznie zdegustowany .
Pani Bakuła opowiada w nim takie pierdoły , że słów brak ...
1) Dzieci są potwornie nudne , nie mówią niczego ciekawego , bełkoczą jak pijani
Coś takiego może powiedzieć wyłącznie osoba kompletnie asocjalna i patologicznie egocentryczna
2) Mężczyźni w krótkich spodenkach i sandałach są niewydolni intelektualnie
Taki prymitywny szowinizm jest godny retoryki faszystowskiej wręcz
3) W Niemczech czy USA ludzie się nie kłócą
Nie wiem jak ta pani wpadła na taką myśl ( zresztą czegoś tak zidiociałego nie należy nazywać myślą ) ale gratuluje jej chamstwa i prymitywizmu !
OHYDA !
Niestety Eliza Michalik jej wtóruje ...

Powiem coś kontrowersyjnego ( dla mnie na pewno ) - jak słucham takiego bełkotu to nie dziwię się ani Terlikowskiemu ani Cejrowskiemu ( choć uważam ich poglądy za bardzo niebezpieczne i destrukcyjne )

Aby jednak zakończyć pozytywnie powiem , że występujący ( niestety sporadycznie ) w programie Cezary Michalski jest dla mnie osobiście odtrutką i oazą racjonalnego , pozytywnego wyważonego opisywania rzeczywistości !!!

pozdrawiam
makuś
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

30-08-2013 19:23
 Ocena 12 na 12
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>hej,
>Po raz pierwszy ( a oglądam ten program od lat ) jestem strasznie zdegustowany .
>Pani Bakuła opowiada w nim takie pierdoły , że słów brak ...
>1) Dzieci są potwornie nudne , nie mówią niczego ciekawego , bełkoczą jak pijani
>Coś takiego może powiedzieć wyłącznie osoba kompletnie asocjalna i patologicznie egocentryczna

No bo dzieci są nudne. Oczywiście dla własnych rodziców są centrum uwagi, krynicą złotych myśli i zabawnych anegdotek, ale dla osób postronnych są nudne i często irytujące. To nie jest ich wina, ponieważ nie mają jeszcze życiowego doświadczenia, wiedzy, nie panują nad emocjami. Po prostu są dziećmi. I bełkoczą, więc osoba obca może ich nie rozumieć. Nie ma obowiązku lubienia cudzych dzieci, ja na przykład bardziej cenię własny spokój, niż cudze dzieci. Co innego własne.

>2) Mężczyźni w krótkich spodenkach i sandałach są niewydolni intelektualnie
>Taki prymitywny szowinizm jest godny retoryki faszystowskiej wręcz

A kobieta w kuchennym fartuszku, to głupia kura domowa i nie ważne, że poza kuchnią ma tytuł profesorski. Pani Bakuła stara się być kontrowersyjna, jak przystało niezbyt ogólnie rozpoznawalnej artystce.

>3) W Niemczech czy USA ludzie się nie kłócą
>Nie wiem jak ta pani wpadła na taką myśl ( zresztą czegoś tak zidiociałego nie należy nazywać myślą

Oczywiście, że się nie kłócą. W Niemczech od razu wzywają Polizei, a w USA strzelają bez uprzedzenia, kiedy tylko ktoś wkroczy na ich teren, w celu wszczęcia kłótni.

>OHYDA

No cóż, jak ktoś chce przyoszczędzić na chirurgu plastycznym, to potem tak wychodzi.
30-08-2013 19:50 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)

>A kobieta w kuchennym fartuszku, to głupia kura domowa i nie ważne, że poza kuchnią ma tytuł profesorski.
Mądrzejsza połowa mojego małżeństwa po kuchni zawsze chodzi w fartuchu...
30-08-2013 20:19 
 Ocena 5 na 5
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>A kobieta w kuchennym fartuszku, to głupia kura domowa i nie ważne, że poza kuchnią ma tytuł profesorski.
>Mądrzejsza połowa mojego małżeństwa po kuchni zawsze chodzi w fartuchu...

Widzisz, od razu poznać, że mądrzejsza. Nie upaćka się, nie zachlapie...
30-08-2013 20:21 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>>A kobieta w kuchennym fartuszku, to głupia kura domowa i nie ważne, że poza kuchnią ma tytuł profesorski.
>>Mądrzejsza połowa mojego małżeństwa po kuchni zawsze chodzi w fartuchu...
>Widzisz, od razu poznać, że mądrzejsza. Nie upaćka się, nie zachlapie...

To dlaczego uwazasz, że głupia kura...
30-08-2013 22:51 
 Ocena 4 na 4
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>>>A kobieta w kuchennym fartuszku, to głupia kura domowa i nie ważne, że poza kuchnią ma tytuł profesorski.
>>>Mądrzejsza połowa mojego małżeństwa po kuchni zawsze chodzi w fartuchu...
>>Widzisz, od razu poznać, że mądrzejsza. Nie upaćka się, nie zachlapie...
>To dlaczego uwazasz, że głupia kura...

To miała być szydera a propos tego, że mężczyźni w szortach i sandałach... Gdyby coś takiego o kobiecie powiedzieć, to wszyscy się obrażają, a o mężczyznach, zdaniem niektórych, można. Ja też po kuchni w fartuszku (w biało zielone paski)śmigam i jak dotychczas rozumu mi od tego nie ubywa.
Matix (5786 punktów)
>No bo dzieci są nudne. Oczywiście dla własnych rodziców są centrum uwagi, krynicą złotych myśli i zabawnych anegdotek, ale dla osób postronnych są nudne i często irytujące. To nie jest ich wina, ponieważ nie mają jeszcze życiowego doświadczenia, wiedzy, nie panują nad emocjami. Po prostu są dziećmi. I bełkoczą, więc osoba obca może ich nie rozumieć. Nie ma obowiązku lubienia cudzych dzieci, ja na przykład bardziej cenię własny spokój, niż cudze dzieci. Co innego własne.

Czyżby dowód na błędne nowoczesne skandynawskie podejście do wychowywania dzieci przez wielu rodziców?
30-08-2013 21:37
 Ocena 19 na 23
liliac (147340 punktów)
>1) Dzieci są potwornie nudne , nie mówią niczego ciekawego , bełkoczą jak pijani
>Coś takiego może powiedzieć wyłącznie osoba kompletnie asocjalna i patologicznie egocentryczna




"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
30-08-2013 23:13 
 Ocena 7 na 7
worek kości (2937 punktów)
Ciekawe jak bardzo cudowna jest ta cisza na stare lata.

bembergiem w berg
31-08-2013 11:27 
 Ocena 12 na 12
liliac (147340 punktów)
>Ciekawe jak bardzo cudowna jest ta cisza na stare lata.

Cytat:
Pani Korniłowiczowa, córka Sienkiewicza, opowiadała mi, że na papierach ojca, któremu przeszkadzały wrzaski dzieciarni na ulicy, znalazła napis z głębi serca udręczonego pisarza:
"Herod, to był wielki król!..."

Melchior Wańkowicz


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
worek kości (2937 punktów)
Nie kumam.

bembergiem w berg
31-08-2013 22:30 
 Ocena 2 na 2
Satyr (4285 punktów)
>Nie kumam.

"Rzeź niewiniątek." Teraz kojarzysz?

Mówiąc serio - Twoja uwaga jest mimo wszystko bardzo trafna.
01-09-2013 00:23 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>Nie kumam.
>"Rzeź niewiniątek." Teraz kojarzysz?

Jasne. Ciekawe czy zostałby zacytowany, gdyby napisał coś w stylu "gdzie ci pedofile?". Pewnie nie. Żarty z zabijania są ok, z molestowania jakby mniej.


bembergiem w berg
02-09-2013 08:42 
 Ocena 1 na 1
H.Kruger (860 punktów)
>Jasne. Ciekawe czy zostałby zacytowany, gdyby napisał coś w stylu "gdzie ci pedofile?". Pewnie nie. Żarty z zabijania są ok, z molestowania jakby mniej.
Czepiasz się - Herod usunąłby wrzaski dzieciarni radykalnie, pedofile raczej nie
02-09-2013 16:06 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>>Jasne. Ciekawe czy zostałby zacytowany, gdyby napisał coś w stylu "gdzie ci pedofile?". Pewnie nie. Żarty z zabijania są ok, z molestowania jakby mniej.
>Czepiasz się - Herod usunąłby wrzaski dzieciarni radykalnie, pedofile raczej nie

No, z tego co się orientuję, skutki molestowania objawiają się poprzez unikanie towarzystwa, przygnębienie no i przede wszystkim wyciszenie. Herod wylałby więc dziecko z kąpielą, a pedofile załatwiliby sam, no, problem.

bembergiem w berg
31-08-2013 12:58 
 Ocena 3 na 3
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Nie no, dramat wtedy jest. Tacy ludzie siedzą w oknie z wbitymi w parapet zębami, ronią łzy i utyskują nad swoim zmarnowanym życiem. Żeby chociaż umieli rozmyślać nad tym, co to pierdyknęło na Samym Początku i kto/co za tym stoi, to by mogli to drążyć na Racjonaliście do śmierci. A tak tylko się ciąć.
31-08-2013 14:17 
 Ocena 6 na 6
wozieee (274 punktów)
>Ciekawe jak bardzo cudowna jest ta cisza na stare lata.
Idealna. Perfekcyjna. Możesz ją wypełnić czym tylko chcesz)
farmer (22440 punktów)
>>Ciekawe jak bardzo cudowna jest ta cisza na stare lata.
>Idealna. Perfekcyjna. Możesz ją wypełnić czym tylko chcesz)

Tak. To ja poproszę o krótką listę. Podrzucę ją mojemu 93-letniemu dziadkowi.
31-08-2013 15:29 
 Ocena 5 na 7
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Tak. To ja poproszę o krótką listę. Podrzucę ją mojemu 93-letniemu dziadkowi.

Jeszcze miesiąc temu, obok moich starych rodziców, mieszkał bardzo stary (92 lata) emerytowany nauczyciel. Codziennie rano brał kijki i ruszał na spacer, często gimnastykował się na balkonie. Czytał, pisał, kochał literaturę, grał pięknie na pianinie. Czasami chodził do kina, chociaż narzekał na aktualną jakość filmów. Uwielbiał rozmawiać z innymi i przychodzić do mojej mamy na ciastko. Sam robił zakupy i gotował, chociaż jadł tyle co wróbel. Nie posiadał rodziny, dawno temu się rozwiódł, potomstwa nie miał. Miał okno wybiegające na podwórko, gdzie hałasowały dzieci. To też w końcu wyprowadził się do "Domu Nauczyciela". Wakacje go pokonały.
31-08-2013 15:51 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>>Tak. To ja poproszę o krótką listę. Podrzucę ją mojemu 93-letniemu dziadkowi.
>Jeszcze miesiąc temu, obok moich starych rodziców, mieszkał bardzo stary (92 lata) emerytowany nauczyciel. Codziennie rano brał kijki i ruszał na spacer, często gimnastykował się na balkonie....

Oczywiście. Mój dziadek też chciał kijki. Tak bardzo chciał się podnieść z wózka że prosił o kule. Mózg chciał ciało nie chciało. Bo oczywiście wszyscy będziemy sprawni na stare lata.


>Wakacje go pokonały.

Niezłe. Własny system go pokonał. Nauczyciel i nie przewidział na stare lata co go czeka.
31-08-2013 16:28 
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiście. Mój dziadek też chciał kijki. Tak bardzo chciał się podnieść z wózka że prosił o kule. Mózg chciał ciało nie chciało. Bo oczywiście wszyscy będziemy sprawni na stare lata.
>>Wakacje go pokonały.
>Niezłe. Własny system go pokonał. Nauczyciel i nie przewidział na stare lata co go czeka.

I tak był świetnie przewidujący. Dbał o kondycję, dobrze się odżywiał, znał się na sztuce, rozwijał się. Nawet, jakby wylądował na wózku, to jeszcze miałby co robić, chyba żeby umysł wysiadł, ale wtedy to już bez znaczenia. A teraz jest w miejscu, gdzie chyba jest mu również całkiem dobrze. Są ludzie, jest piękny las pod górami. Oby tylko każdy był taki zaradny i przewidujący.
31-08-2013 17:42 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

> Oby tylko każdy był taki zaradny i przewidujący.
>

Oby, oby zdrowie pozwoliło. Dlatego pisanie że na stare lata można wypełnić ciszę czym się chce wkładam między bajki.

Ile tej ciszy jest zakłóconej przez dzieci? Rok dwa? I to jest problem. Bo chyba nie to że potem ma się świetnych kumpli w tych dzieciach. Że nie można mieć ambitnych planów bo są dzieci, to chyba żart. Ja rozumiem że "wpakowanie" się w dzieci w wieku 20 lat może być tragedią ale tak koło trzydziestki to sama radość.

Cisza jest najlepsza kiedy zniknie hałas. Kiedy można wysłać dzieci na wakacje i delektować się porankiem.
31-08-2013 18:22 
 Ocena 5 na 5
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Oby, oby zdrowie pozwoliło. Dlatego pisanie że na stare lata można wypełnić ciszę czym się chce wkładam między bajki.

Wiadomo, że zdrowie może być poważnym ograniczeniem. No ale co, wpadną dzieci czy wnuki, zwykle na chwilę i co poza tym? Przecież oni pracują, uczą się, mają swoje sprawy, swoje życie, swoje problemy. Przecież trzeba jakoś swoje życie prowadzić, z sobą dla siebie, a nie czekać jak pies pod drzwiami, bo może ktoś zapuka i wtedy się jakimiś emocjami natrąbię, bo tyle mi zostało, a nic innego nie umiem, nie mogę, nie cieszy. Słabe to.

>Ile tej ciszy jest zakłóconej przez dzieci? Rok dwa? I to jest problem. Bo chyba nie to że potem ma się świetnych kumpli w tych dzieciach. Że nie można mieć ambitnych planów bo są dzieci, to chyba żart. Ja rozumiem że "wpakowanie" się w dzieci w wieku 20 lat może być tragedią ale tak koło trzydziestki to sama radość.

Mnie to zakłócanie w ogóle nie przeszkadza. Przynajmniej póki co. Ale starsi ludzie mają różnie. Kiedy posiadujemy u moich rodziców, to po 4, 5 godzinach widzę na ich twarzach coś w rodzaju fajnie, że przyszliście, ale już na was pora. A czasami to słyszę, zwłaszcza od mamy. Wcale mnie to nie dziwi.
I pomimo tego, że ja generalnie dzieci lubię, to to są jednak dzieci. Kumpli wolę mniej więcej równorzędnych sobie, czyli dorosłych. Kiedy dzieci już się zaczynają do tego nadawać, to rodzice im są średnio do tego kumplowania potrzebni. A kumplowanie np. z 10-latkiem czy 12-latkiem mnie kompletnie nie kręci. Ale pewnie to zależy od definicji "kumplowania".

>Cisza jest najlepsza kiedy zniknie hałas. Kiedy można wysłać dzieci na wakacje i delektować się porankiem.

To też, ale nie tylko. W ciszy można znaleźć znacznie więcej, ale już o tym pisałem.
31-08-2013 19:03 
 0 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>To też, ale nie tylko. W ciszy można znaleźć znacznie więcej, ale już o tym pisałem.

hej,
Tak ... cisza ....
Ale cisza jest wartością wyłącznie wtedy kiedy wokół ciebie kręcą się dzieciaki ...
To takie proste , że aż wstyd o tym wspominać ...
Wyobraź sobie świat bez dzieci ... !!!
Bez ptaków , bez psów i kotów , bez much ... i pszczół ...
To tak jakby ktoś chciał świata bez kolorów i barw ...
Taka łąka bez trzmieli , bez motyli a nawet bez kwiatów ...
Podoba ci się ???

Zastanów się nad konsekwencją tego co nam opowiadasz !

Chcesz napisać świetną książkę ?
Ja zapytam ... a dla kogo ???????

makuś
31-08-2013 20:19 
 Ocena 7 na 7
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Ale cisza jest wartością wyłącznie wtedy kiedy wokół ciebie kręcą się dzieciaki ...

Wokół Ciebie na pewno. Ale ludzie są różni. A to wyłącznie wygląda cokolwiek dziwnie i zastanawiająco.

>To takie proste , że aż wstyd o tym wspominać ...

Jedni lubią dzieci mniej, drudzy bardziej, inni o tyle o ile, a najlepiej na chwilę, jedni się bez nich obchodzą bez problemu całe życie, inni nie. Spoko. Nie widzę problemu poza osobami w tym się zatracającymi, zachłannymi, nadaktywnymi. Bez dystansu, bez własnych przestrzeni, bez spotkań tylko z sobą w swoim świecie, bez światów równoległych, w których warto przebywać, bez wytchnienia w swoim kochaniu, albo raczej "kochaniu".
Jeżeli taką osobą jesteś, to uważam, że masz problem, że dzieci mają z Tobą problem, albo będą miały, być może partnerka... Tego typu osoby bardzo często bowiem zawłaszczają całą przestrzeń wokół siebie, stawiają mury pomiędzy bliskimi a światem i innymi ludźmi. Uważają bliskich za swoją własność, gdyż ich "kochanie" jest ściśle egocentryczne, najważniejsze na świecie, najpiękniejsze i najmądrzejsze, nastawione na nieustanne pobudzenie własne, na stale intensywne uczucia i emocje, na kreację całej przestrzeni własnej i bliskich wedle własnej, jedynej słusznej modły, bez uwzględnienia ich potrzeb, wartości, zapatrywań, ich głosu. Ale zapewne Ty taki nie jesteś.

>Wyobraź sobie świat bez dzieci ... !!!

A czy ktoś tu kogoś namawia do nieposiadania dzieci? Mowa jest tylko o tym, że nie są one wszystkim niezbędne. I tylko o tym piszę. Da się bez nich żyć całkiem dobrze, a przykładów mnóstwo. Oczywistym jest również, że niektórzy dzieci nie lubią, są dla nich irytujące. Dla mnie nie są. Ale tacy ludzie są i ja to rozumiem.

>Bez ptaków , bez psów i kotów , bez much ... i pszczół ...

Przecież napisałeś poniżej, że nie cierpisz kotów. To w czym zatem problem, kiedy inni ludzie są obojętni na muchy albo dzieci? Jedni nie lubią kotów, inni dzieci, jeszcze inni szpinaku czy zegarów z kukułką. W czym problem?

>To tak jakby ktoś chciał świata bez kolorów i barw ...

Nikt tego nie postuluje, co najwyżej odnosi się do swojej własnej przestrzeni, nie do całego świata. Czytaj ze zrozumieniem i daj ubarwiać innym ich świat wedle własnego uznania.
01-09-2013 14:35 
 Ocena-1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Nikt tego nie postuluje, co najwyżej odnosi się do swojej własnej przestrzeni, nie do całego świata. Czytaj ze zrozumieniem i daj ubarwiać innym ich świat wedle własnego uznania.

hej,
Dzieci to my wszyscy ...
Wszyscy jesteśmy dziećmi
Powiedziałbyś , że twoi rodzice dobrze mówili i robili gdyby twierdzili , że dzieci są nudne , są stratą czasu ???
Nie warto się nimi zajmować i wystarczy dać lizaka ?
Zastanów się !
makuś
02-09-2013 08:28 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
Makuś, jesteś nielogiczny. Gdyby moi rodzice uważali, że dzieci są nudne, są stratą czasu, to nie mieliby dzieci, w tym mnie. Pomyśl no trochę, zanim coś napiszesz i łaskawie nie ekstrapoluj własnych upodobań na cały świat. Poczytaj, co Ci pisze darkside, bo warto. Ludzie są różni.
>Wszyscy jesteśmy dziećmi
Ja już nie. Byłam, ale nie jestem. Może nie zauważyłeś, ale ja już dorosłam.
02-09-2013 16:30 
 0 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Ja już nie. Byłam, ale nie jestem. Może nie zauważyłeś, ale ja już dorosłam.

hej,
Ale byłaś ...
Ktoś cię pielęgnował , o ciebie się starał , karmił cię i mył , uczył cię czytać i rachować ... uczył cię tego co dobre a co złe ... ktoś oddał część swojego życia tobie !
Ja zupełnie nie dramatyzuje tylko racjonalnie twierdzę , że bezdzietność to najwyżej 100 lat dla ludzkości ...
Bezdzietność to opcja : Ludzkość to tylko ja i umrze razem ze mną !
To nie jest dramatyzowanie - to jest FAKT - wypływający z propagowania bezdzietności !
Chyba nie trudno jest to zrozumieć ?

Ja w żadnym wypadku nie zmuszam cię do posiadania dzieci ... lecz jeżeli ja je mam to proszę nie opowiadaj mi , że są one nudne , bez wartości i że bełkoczą jak pijani ... !

Mówiąc to mówisz też przecież o sobie ... !!!
Byłaś nudna , bez wartości i bełkotałaś jak pijana ...
Jak to dobrze , że twoi rodzice to zmienili ...
Teraz jesteś kreatywną , wartościową i zawsze z sensem mówiącą osobą ...
To jakiś cud chyba ...
makuś
farmer (22440 punktów)
>>Oby, oby zdrowie pozwoliło. Dlatego pisanie że na stare lata można wypełnić ciszę czym się chce wkładam między bajki.
>Wiadomo, że zdrowie może być poważnym ograniczeniem. No ale co, wpadną dzieci czy wnuki, zwykle na chwilę i co poza tym? Przecież oni pracują, uczą się, mają swoje sprawy, swoje życie, swoje problemy. Przecież trzeba jakoś swoje życie prowadzić, z sobą dla siebie, a nie czekać jak pies pod drzwiami, bo może ktoś zapuka i wtedy się jakimiś emocjami natrąbię, bo tyle mi zostało, a nic innego nie umiem, nie mogę, nie cieszy. Słabe to.

Ja nie rozumiem tej dramaturgi związanej z dziećmi. Do całości życia to jest NIC.

Zważywszy że 90% ludzi w tym kraju zaraz po szkole będzie tyrało w robocie bez perspektyw do końca swego życia.

Gdybym miał już narzekać to na liście umieściłbym:
1. nieudany związek... ile ludzi marnuje swoje życie z nieodpowiednim partnerem kłócąc się itd.
2. Praca która raz że jest słabo płatna a dwa że nie ciekawa.
3. Kompletny brak jakiegokolwiek hobby nawet szydełkowania.

A że dzieci...
31-08-2013 20:38 
 Ocena 4 na 4
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Ja nie rozumiem tej dramaturgi związanej z dziećmi. Do całości życia to jest NIC.

Dramatyzuje tutaj wyłącznie makuś. A, no i worek roztaczający wizję strasznej, przygniatającej i paraliżującej ciszy na starość. Bo tylko dzieci są na nią lekarstwem. To nieprawda. Lekarstwa są różne o ile w ogóle trzeba to leczyć, bo taka cisza sama w sobie może być dla pewnej części ludzi miłą, a nawet twórczą okolicznością.

>Gdybym miał już narzekać to na liście umieściłbym:
>1. nieudany związek... ile ludzi marnuje swoje życie z nieodpowiednim partnerem kłócąc się itd.

To prawda i dlatego nigdy nikomu nic nie powiem, jeżeli stwierdzi, że on się na to nie pisze, bo się w tym nie widzi. Ale zawsze może się znaleźć ktoś, kto będzie dramatyzował, bo związek, miłość, kochanie, egoizm i bez kolorów, czy coś w tym stylu.

>2. Praca która raz że jest słabo płatna a dwa że nie ciekawa.

Z tym, to wiele tutaj nie zrobimy.

>3. Kompletny brak jakiegokolwiek hobby nawet szydełkowania.

No i wtedy cisza może być nieznośna, jak się jest znudzonym, niczym nie zainteresowanym, bez zahaczenia. I ta myśl: żeby chociaż te dzieci albo wnuki...

>A że dzieci...

No są albo ich nie ma. Ja nie widzę problemu, jak ktoś nie chce, czy nawet nie lubi.
31-08-2013 15:09 
 Ocena 4 na 6
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Idealna. Perfekcyjna. Możesz ją wypełnić czym tylko chcesz)

Cisza potrafi być stymulująca, kreatywna, twórcza dla ludzi z osobowością, otwartym umysłem, ciekawością. Refleksja, namysł, skupienie, odprężenie, rozmowa z samym sobą, z drugim dorosłym. W moich oczach, to piękna perspektywa. No, ale jak ktoś nie umiał siebie stworzyć, nie dorósł, tylko pozostał infantylną, dziecięcą osobowością, nie stał się dla siebie ciekawą, rozbudowaną przestrzenią, to będzie żył przede wszystkim takimi najprostszymi emocjami wypływającymi z banalnych relacji z dziećmi, później z wnukami. W moich oczach, cokolwiek żenujące jest życie oparte na wnusiowym/dziecięcym haju(oczywiście znam takich dziadków, chyba jest ich całkiem sporo) ale jak ktoś to kocha i nie widzi poza tym świata... to zwyczajnie nie moja sprawa.
31-08-2013 15:49 
 Ocena 3 na 3
szarley (54913 punktów)
>>Idealna. Perfekcyjna. Możesz ją wypełnić czym tylko chcesz)
>Cisza potrafi być stymulująca, kreatywna, twórcza dla ludzi z osobowością, otwartym umysłem, ciekawością. No, ale jak ktoś nie umiał siebie stworzyć, nie dorósł, tylko pozostał infantylną, dziecięcą osobowością, nie stał się dla siebie ciekawą, rozbudowaną przestrzenią, to będzie żył przede wszystkim takimi najprostszymi emocjami wypływającymi z banalnych relacji z dziećmi, później z wnukami. W moich oczach, cokolwiek żenujące jest życie oparte na wnusiowym/dziecięcym haju(oczywiście znam takich dziadków, chyba jest ich całkiem sporo) ale jak ktoś to kocha i nie widzi poza tym świata... to zwyczajnie nie moja sprawa.

Czy ja mam do cholery mieć wyrzuty sumienia, że mam dzieci?!?!?!?!?!?!?!?!?!
Mam się czuć kimś gorszym, bo nie wybrałem ciszy? Moje prawo! Wolno mi. Nie potrafię żyć bez kochania dzieci i wcale nie uważam żeby to było "cokolwiek żenujące" ani, że "nie dorosłem".

Czy dzieci to jakieś zło wcielone?????????????
Nie chcesz dzieci, nie miej! Antykoncepcja jest dozowolona. Twój wybór, równie dobry jak mój!
31-08-2013 15:55 
 Ocena 10 na 10
liliac (147340 punktów)
>Twój wybór, równie dobry jak mój!

I z tym zdaniem mogę się zgodzić.

Twoja nieco nerwowa (właściwie po pogrubieniu, wykrzyknikach i rozlicznych pytajnikach sądząc - wręcz histeryczna) reakcja zdaje się jednak nie uwzględniać faktu, że powyższa rozmowa wynika z makusiowego braku akceptacji dla tych, którzy dziećmi się nie zachwycają. Spróbuj zatem argumentów innych forumowiczów tak ksobnie nie interpretować.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
szarley (54913 punktów)
>>Twój wybór, równie dobry jak mój!
>I z tym zdaniem mogę się zgodzić.
>Twoja nieco nerwowa (właściwie po pogrubieniu, wykrzyknikach i rozlicznych pytajnikach sądząc - wręcz histeryczna) reakcja zdaje się jednak nie uwzględniać faktu, że powyższa rozmowa wynika z makusiowego braku akceptacji dla tych, którzy dziećmi się nie zachwycają. Spróbuj zatem argumentów innych forumowiczów tak ksobnie nie interpretować.

Nerowa? Raczej wściekła! Nie odnoszę się do Makusia, ale do wpisu:
Cytat:
No, ale jak ktoś nie umiał siebie stworzyć, nie dorósł, tylko pozostał infantylną, dziecięcą osobowością, nie stał się dla siebie ciekawą, rozbudowaną przestrzenią, to będzie żył przede wszystkim takimi najprostszymi emocjami wypływającymi z banalnych relacji z dziećmi, później z wnukami. W moich oczach, cokolwiek żenujące jest życie oparte na wnusiowym/dziecięcym haju

Odczułem to jako brak szacunku tylko dlatego, że podjęliśmy z żoną świadome decyzje dotyczące rodzicielstwa.
Jeśli ktoś potrafi chłonąć dziecięce emocje, cieszyć się nimi, to jest kimś infantylnym?, ma żenujące życie? nie potrafi stworzyć swojego życia ciekawym?

Nie wnikam w wybory innych ludzi w tej materii, ale nie jestem gorszym człowiekiem bo mam dzieci
31-08-2013 16:15 
 Ocena 2 na 2
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
>Jeśli ktoś potrafi chłonąć dziecięce emocje, cieszyć się nimi, to jest kimś infantylnym?, ma żenujące życie? nie potrafi stworzyć swojego życia ciekawym?

Dla mnie jest takie wtedy, kiedy to człowieka zdominuje i do tego się de facto ogranicza. Ale to dla mnie.
31-08-2013 16:16 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Jeśli ktoś potrafi chłonąć dziecięce emocje, cieszyć się nimi, to jest kimś infantylnym?

Oczywiście, że nie (chociaż ograniczanie się do tego - co zdawał się sugerować np. farmer - jest dla mnie cokolwiek podejrzane). Jest jednak kimś infantylnym, jeśli nie potrafi sobie wyobrazić innego, również satysfakcjonującego życia. A takie właśnie sugestie rozsnuwali przedmówcy.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
31-08-2013 18:41 
 Ocena 1 na 3
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
.
>Twoja nieco nerwowa (właściwie po pogrubieniu, wykrzyknikach i rozlicznych pytajnikach sądząc - wręcz histeryczna) reakcja zdaje się jednak nie uwzględniać faktu, że powyższa rozmowa wynika z makusiowego braku akceptacji dla tych, którzy dziećmi się nie zachwycają.

hej,
Powiem tak ...
Nikogo nie zmuszam do zachwycania się dziećmi ...
To jest sprawa osobista ... nie chcesz mieć dzieci ... to nie miej ...
Ale są niezliczone aspekty ...
Jeżeli nie będzie dzieci to ludzkość w przeciągu najwyżej stu lat ... stanie się historią !!!

Dzieci są nudne : Jaki prymitywny bełkot !!!
Dzieci są ... nieprzewidywalne , kreatywne , pełne energii , zaskakujące , strasznie interesujące w swoim rozwoju , w swoich poszukiwaniach , w swoich obserwacjach ...
Ale jeżeli kogoś obchodzi wyłącznie jego dupsko to niczego nie jest w stanie zauważyć , zaobserwować ...
Może być też tak , że ludzie nie posiadający dzieci chcą się wytłumaczyć i usprawiedliwić i wybierają taki bełkot o nudnych dzieciach ...

Brak dzieci oznacza całkowity zastój , stagnacje i zanik wszelkiego myślenia i odczuwania ...
Brak dzieci oznacza śmierć każdej społeczności ...
Pani Bakuła chce sprzedawać obrazy ?
A komu ?
Chce funkcjonować w społeczeństwie ?
Jakim ?
Umierających stulatków ?

Ja nie akceptuje ludzi którzy nie chcą mieć dzieci ?
Ależ akceptuje !
Nie akceptuje jedynie debilnych i prymitywnych pseudotłumaczeń !

Chce mieć spokój , nie chcę ponosić żadnej odpowiedzialności , ja dla siebie jestem najważniejszy !!!
Po co obrażać dzieci i ich rodziców ?
makuś
31-08-2013 20:03 
 Ocena 5 na 5
Fafciu (953 punktów)
>Ja nie akceptuje ludzi którzy nie chcą mieć dzieci ?
>Ależ akceptuje !
>Nie akceptuje jedynie debilnych i prymitywnych pseudotłumaczeń !

>Chce mieć spokój , nie chcę ponosić żadnej odpowiedzialności , ja dla siebie jestem najważniejszy !!!

Coś w stylu ja nie mówię, że jesteś śmieciem, ale nim jesteś.
31-08-2013 16:11 
 Ocena 3 na 3
darkside (7775 punktów)
(zablokowany)
Właściwie liliac już odpowiedziała. Ochłoń, poczytaj ze zrozumieniem, może wtedy się uda.
31-08-2013 18:51 
 0 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
> Czy ja mam do cholery mieć wyrzuty sumienia, że mam dzieci?!?!?!?!?!?!?!?!?!
>Mam się czuć kimś gorszym, bo nie wybrałem ciszy? Moje prawo! Wolno mi. Nie potrafię żyć bez kochania dzieci i wcale nie uważam żeby to było "cokolwiek żenujące" ani, że "nie dorosłem".
>Czy dzieci to jakieś zło wcielone?????????????
>Nie chcesz dzieci, nie miej! Antykoncepcja jest dozowolona. Twój wybór, równie dobry jak mój!


hej,
Zgadzam się całkowicie !
Nie potrafię żyć bez kochania dzieci !!!
Dziękuje ci za ten wpis !!!

Dzieci przeszkadzają ... wyłącznie asocjalnym egocentrykom !!!

Czymś zupełnie innym są "wózkowe matki" i degeneraci produkujący bez opamiętania dzieci nie kochane , szykanowane i cierpiące ...
Spróbujmy rozdzielić te rzeczy !
makuś
31-08-2013 18:10 
 Ocena-1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Idealna. Perfekcyjna. Możesz ją wypełnić czym tylko chcesz)

hej,
Ile masz lat ?
I ile dzieci wychowałeś aby mieć pojęcie o różnicy ?
Czekam na odpowiedź !
makuś
31-08-2013 18:30 
 Ocena 3 na 5
wozieee (274 punktów)
>hej,
>Ile masz lat ?
>I ile dzieci wychowałeś aby mieć pojęcie o różnicy ?
>Czekam na odpowiedź !
>makuś
19 lat, wiem wiem, nic o życiu nie wiem. Moje stanowisko jest takie samo jak użytkownika darkside. Zgadzam się z jego postami całkowicie (sam lepiej bym tego nie ubrał w słowa).
Nie czekam na odpowiedź
31-08-2013 19:06 
 Ocena-1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Nie czekam na odpowiedź
>

hej,
Za butną arogancje daję ci soczystego minusa !
makuś
02-09-2013 08:46 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)

>Ile masz lat ?
>I ile dzieci wychowałeś aby mieć pojęcie o różnicy ?
To może ze mną na ten temat pogadasz? Lat mam więcej od Ciebie i dorosłe dziecko. I bardzo, ale to bardzo cenię sobie na starość ciszę i spokój. Mam co robić, bo nigdy nie miałam klapek na oczach i nie ograniczałam się do dziecka i gospodarstwa domowego (to ostatnie było wręcz gdzieś na szarym końcu mojej tabeli zainteresowań). Wcale nie jest tak, że "nie mogę żyć bez dzieci", doskonale mogę, zwłaszcza bez cudzych, bo własne to jednak trochę co innego. Dziecko nie jest po to, żeby wypełniać moją starość. Dziecko ma własne życie i niech się nim zajmuje, a ja sobie znajdę 258 i pół innych zajęć. Doba powinna mieć ze 30 godzin, bo jest dla mnie za krótka.
A wiesz, czego najbardziej nie lubię? Babć, ćwierkających nad wnukami, sepleniących infantylnie i zanudzających każdego dookoła, kto chce słuchać czy nie, opowieściami o tym, jaką to wnusio ślićną kupkę źlobił i jak powiedział "a gu gu". Zresztą takich rozmlaskanych mamuś też nie lubię.
02-09-2013 16:41 
 Ocena-1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>To może ze mną na ten temat pogadasz?

hej,
Bardzo proszę !
Mój syn ma 20 lat , moje córki 7 i 4 ...
Bardzo nie lubię sepleniących tych i tamtych ... ale co to ma wspólnego z tematem ?
Nic !
Czy dzieci są odpowiedzialne za prymitywizm swoich rodziców ?
To my jesteśmy odpowiedzialni za swoje dzieci ...
A jeżeli tu na racjonaliście pojawiają się wypowiedzi , że dzieci są nudne i wystarczy im 5 minut naszej uwagi i lizak to ja jestem przerażony !!!
makuś
02-09-2013 17:21 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Ile masz lat ?
>>I ile dzieci wychowałeś aby mieć pojęcie o różnicy ?
>To może ze mną na ten temat pogadasz? Lat mam więcej od Ciebie i dorosłe dziecko. I bardzo, ale to bardzo cenię sobie na starość ciszę i spokój.

Niesamowita jest ta wizja ciszy na starość. I żeby czasem ktoś tam nie zapukał.
Chyba raczej jest odwrotnie i powiedziałbym że pies z kulawą nogą nie interesuje się starymi ludźmi.
Wizyty u lekarza poprzeplatane wizytą w aptece i w sklepie. To jest starość. Owszem ludzie różni kijki poezja etc też się zdarzą, ale bądźmy szczerzy może w Niemczech przy ich socjalu.

Proszę spojrzeć na blokowiska. Wszyscy mówią że to już nie tak jak kiedyś. Chmary dzieciaków które kiedyś zapełniały trzepaki znikły razem z wróblami. Dla tych którzy za 50 czy 60 lat będą pragnąć ciszy, dzisiaj brzdęk komórki jest niczym łyk szklanki wody na pustyni. Ja w to nie wierzę. To już jest pokolenie powiadomień, internetu i szumu. Czy będzie umiało się od tego uwolnić?
Bo dzieci hałasują. Sześćdziesięcioletnie? Żart chyba.
01-09-2013 08:41 
 Ocena 5 na 5
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>Ciekawe jak bardzo cudowna jest ta cisza na stare lata.
>
bembergiem w berg


Lepsza cisza na stare lata z powodu "niemania" dzieci, niż z takiego, że wprawdzie dzieci są, ale jakoś się nie odzywają. Tylko czyhają na mieszkanie po babci.
01-09-2013 09:22 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>Lepsza cisza na stare lata z powodu "niemania" dzieci, niż z takiego, że wprawdzie dzieci są, ale jakoś się nie odzywają. Tylko czyhają na mieszkanie po babci.

No niestety trzeba przyznać, iż niektórzy ludzie normalnie myślącego i normalnie funkcjonującego w społeczeństwie potomstwa zapewnić sobie nie potrafiliby, ale to moim zdaniem świadczy głownie wyłącznie o nich samych... czyli z myśleniem na poziomie: ponieważ gdzieś tam wiem, że zdarzył się przypadek, że dzieci oddały ojca na starość do domu starców (nie wiem nic oczywiście o całym życiu, które poprzedzało taki krok), to przyjmuję stanowisko, że dzieci to najlepiej od razu oddawać do domu dziecka. W zasadzie można z góry założyć, że (na zasadzie niejako sprzężenia zwrotnego) taki potencjalny rodzic będzie miał rację o tyle, że sam będąc osobą moralnie skrzywioną nikogo normalnego nie wychowa, więc jest prawie, że pewne, że swoim życiem zasłuży sobie u swoich dzieci na dokładnie taki kop w dupę tylko.
01-09-2013 17:08 
 Ocena 3 na 3
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>Lepsza cisza na stare lata z powodu "niemania" dzieci, niż z takiego, że wprawdzie dzieci są, ale jakoś się nie odzywają. Tylko czyhają na mieszkanie po babci.
>No niestety trzeba przyznać, iż niektórzy ludzie normalnie myślącego i normalnie funkcjonującego w społeczeństwie potomstwa zapewnić sobie nie potrafiliby, ale to moim zdaniem świadczy głownie wyłącznie o nich samych...

Czy nie jest to argument za tym, żeby takie osoby dzieci nie miały i namawianie ich do tego (często wbrew ich woli) jest produkowaniem nieszczęśliwych dzieci, nieszczęśliwych rodziców? Czy w takim przypadku egoizmem jest właśnie posiadanie potomstwa, bo taka jest moda, bo potrzebuję dziedzica, bo wszystkie koleżanki już są matkami, bo teściowie naciskają, bo kto mi na starość poda szklankę wody, bo zasiłki, bo tak trzeba, bo,bo,bo....?
01-09-2013 17:30 
 0 na 4
Frank Holman (5897 punktów)
>Czy nie jest to argument za tym, żeby takie osoby dzieci nie miały i namawianie ich do tego (często wbrew ich woli) jest produkowaniem nieszczęśliwych dzieci, nieszczęśliwych rodziców? Czy w takim przypadku egoizmem jest właśnie posiadanie potomstwa, bo taka jest moda, bo potrzebuję dziedzica, bo wszystkie koleżanki już są matkami, bo teściowie naciskają, bo kto mi na starość poda szklankę wody, bo zasiłki, bo tak trzeba, bo,bo,bo....?
>
Oczywiście, że dzieci lepiej chcieć mieć. Jak ktoś nie chce, to lepiej niech nie ma. Cała antykoncepcja się na tym opiera. Ja mam głęboko to, że nie chcesz mieć dzieci. Niemniej jednak musisz albo szybko umrzeć, albo wypracować sobie inny sposób na starość. Dzieci tu są sposobem najnaturalniejszym i chyba także najtańszym, w ogóle z wielu względów najbardziej racjonalnym. W ogóle racjonalnie nie da się powszechnie propagować nierozmnażania - to nie racjonalizm, to głupota. No ale rozumiem, że są ludzie, którzy lubią wymęczać inne metody na wszystko. Szkoda mi ich trochę - zwłaszcza w takich sprawach podstawowych jak pozostawianie po sobie biologicznego potomstwa - no ale to nie moja sprawa. Oczywiście pod warunkiem - nie domagaj się potem w wieku 80lat z podatków moich dzieci i wnuków pieniędzy na opiekunkę W ogóle indywidualne strategie tzw. jazdy na gapę często też się sprawdzają. Wszystko jednak funkcjonuje póki co dobrze, dopóki większość ludzi chce i ma potomstwo i oni kreują prawa społeczne. Gorzej będzie jak nazwijmy ich "hedoniści" opanowaliby by świat i rządy - wówczas mamy po prostu katastrofę. Dlatego podsumowując - pozwolić wam żyć po swojemu - jak najbardziej. Pozwolić wam rządzić - absolutnie nie.
01-09-2013 18:21 
 Ocena 6 na 6
mayolina (2278 punktów)
>Oczywiście pod warunkiem - nie domagaj się potem w wieku 80lat z podatków moich dzieci i wnuków pieniędzy na opiekunkę
a dlaczego nie? Będą mi oddawać to, co im pożyczałam w opłacanych z moich podatków wykształceniu, zniżkach na komunikację miejską, szczepieniach ochronnych przeciw odrze i innym chorobom dzieciństwa, stypendiach. No i odziedziczą po mnie mój dom, którego nie będę miała komu zostawić
01-09-2013 21:36 
 Ocena 5 na 5
Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów)
>>Czy nie jest to argument za tym, żeby takie osoby dzieci nie miały i namawianie ich do tego (często wbrew ich woli) jest produkowaniem nieszczęśliwych dzieci, nieszczęśliwych rodziców? Czy w takim przypadku egoizmem jest właśnie posiadanie potomstwa, bo taka jest moda, bo potrzebuję dziedzica, bo wszystkie koleżanki już są matkami, bo teściowie naciskają, bo kto mi na starość poda szklankę wody, bo zasiłki, bo tak trzeba, bo,bo,bo....?
>>
>Oczywiście, że dzieci lepiej chcieć mieć. Jak ktoś nie chce, to lepiej niech nie ma. Cała antykoncepcja się na tym opiera. Ja mam głęboko to, że nie chcesz mieć dzieci. Niemniej jednak musisz albo szybko umrzeć, albo wypracować sobie inny sposób na starość.

Jeśli to do mnie tekst, to trafiony jak kulą w płot, bo ja mam dzieci, a właściwie już nie-dzieci. Niemniej do szewskiej pasji doprowadza mnie wmawianie komuś, kto ich nie ma, że musi je mieć lub przynajmniej cierpieć z tego powodu, ze ich nie ma. To prywatna sprawa każdego człowieka i wara innym od tego.
A dlaczego niby ktoś, kto nie ma dzieci miałby szybko umierać. Przecież te twoje dzieci korzystać będą z dróg wybudowanych przez bezdzietnych inżynierów, szkół opłacanych przez bezdzietnych podatników, wynalazków skonstruowanych przez bezdzietnych naukowców i za możliwość korzystania z tych udogodnień będą się im odwdzięczać na starość w postaci emerytury. Chyba, że rozpoczną życie na księżycu, gdzie zbudują całą cywilizację od zera i wszystko będą zawdzięczać tylko sobie.
To się nazywa solidarność społeczna i jest jednym z największych osiągnięć cywilizacji zachodniej.
Jeśli uważasz, że jedynym wkładem, jaki człowiek może wnieść w społeczeństwo jest rozmnożenie się, to ja gratuluję poczucia humoru.
02-09-2013 16:14 
 Ocena-2 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>To się nazywa solidarność społeczna

hej,
Tak się to nazywa ...
A co to oznacza ?

Ty i ja mamy ten sam zawód ... zarabiamy tyle samo
Z tym , że ja wychowuje trójke dzieci a ty żadnego ...

Czy mamy zarabiać tyle samo czy też nie ?

makuś
02-09-2013 16:21 
 Ocena 4 na 6
liliac (147340 punktów)
>Ty i ja mamy ten sam zawód ... zarabiamy tyle samo
>Z tym , że ja wychowuje trójke dzieci a ty żadnego ...
>Czy mamy zarabiać tyle samo czy też nie ?

Jeśli ktokolwiek zaproponuje, byś przy tych samych kwalifikacjach i zakresie obowiązków zarabiał więcej ze względu na swoje potomstwo, sytuacja będzie bardzo prosta - ty od następnego miesiąca będziesz musiał pracować za dwoje, a ja znajdę sobie pracodawcę bez głupich pomysłów.


"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
02-09-2013 16:59 
 Ocena-1 na 3
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
A więc proponujesz społeczny darwinizm !
Twój wybór !
Silny wygrywa ... to najbardziej prymitywny system jaki sobie można wyobrazić ...
Ale ... twój wybór ...
Tylko zdawaj sobie sprawę z konsekwencji ....
Jeżeli nas znajdzie się więcej to zrobimy ci kęsim kęsim ...
Zgadzasz się ?
makuś
02-09-2013 17:13 
 Ocena 5 na 7
liliac (147340 punktów)
>hej,
>A więc proponujesz społeczny darwinizm !

Naprawdę nie czuję się odpowiedzialna za histeryczne skłonności i wtórny analfabetyzm niektórych użytkowników

>Twój wybór !

Oczywiście - w końcu to ja sprzedaję swoje umiejętności i ja decyduję na jakich warunkach płacowych jestem skłonna tę usługę świadczyć. Kwestię równego wynagrodzenia za równe obowiązki uważam przy tym za podstawową.

>Jeżeli nas znajdzie się więcej to zrobimy ci kęsim kęsim ...

Czy to groźba?
Jeśli tak, uprzejmie informuję, że podobne polegają odpowiedzialności karnej i skutkować mogą w myśl regulaminu forum ("Postanowienia Regulaminu wraz z przepisami prawa obowiązującego na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (...)") odpowiednimi konsekwencjami. Dobrze ci radzę, byś się uspokoił.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
03-09-2013 22:42 
 0 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
histeryczne skłonności i wtórny analfabetyzm
. Dobrze ci radzę, byś się uspokoił.

hej,
Postulowanie dialogu społecznego to według ciebie wtórny analfabetyzm i histeryczne skłonności ?
Dialog społeczny nie może odbywać się w sytuacji kiedy instytucje finansowe , koncerny moją prawo do tego aby siebie traktować jak święte krowy a resztę społeczeństwa jak dojne krowy .
Pracodawca nie jest bogiem choćby był nie wiem jak bogaty ...
Oczywiście pracobiorca również nie ... ale przyznasz ( chyba) , że sytuacja jednego i drugiego jest często nieporównywalna !
Transfery żywej gotówki do rajów podatkowych osiągają niezwykłe rozmiary ... tych transferów nie dokonują pracobiorcy !

Obciążenia egzystencjonalne ludzi którzy wychowują dzieci są również nieporównywalne do obciążeń ludzi dzieci nie wychowujących . Szczególnie dotyczy to ludzi balansujących na granicy biedy ...
Solidarność społeczna jest niepodważalną wartością ... dzięki niej można wiele osiągnąć ...
Rezygnując z niej idziemy w kierunku darwinizmu społecznego ...
A wtedy będziemy mieli kilka luksusowych , zamkniętych i strzeżonych osiedli a wokół nich biede , rozpacz i nędze ...

pozdrawiam
makuś
03-09-2013 23:06 
 Ocena 5 na 7
liliac (147340 punktów)
> histeryczne skłonności i wtórny analfabetyzm
>Postulowanie dialogu społecznego to według ciebie wtórny analfabetyzm i histeryczne skłonności ?

Nie. Wtórny analfabetyzm objawia się IMHO generalnym, widocznym w całym tym wątku niezrozumieniu wypowiedzi adwersarzy. Mogę to interpretować albo jako celową manipulację, albo jako ślepotę i wtórny analfabetyzm.
Czym objawia się histeryczność twoich wypowiedzi tłumaczyć chyba nie muszę - już kilka osób ci to wytknęło. To nie jest onet czy forum dla gimnazjalistów. Spróbuj wyrażać się w sposób bardziej koherentny, poprawny językowo, bez pokrzykiwania i obrażania rozmówców. Spokojnie, kulturalnie, zrozumiale, pełnymi zdaniami.

>Dialog społeczny nie może odbywać się w sytuacji kiedy instytucje finansowe , koncerny moją prawo do tego aby siebie traktować jak święte krowy a resztę społeczeństwa jak dojne krowy .

Nie jestem ani instytucją finansową, ani koncernem, zatem nie do mnie pretensje. Ponadto ten wątek ani instytucji finansowych, ani koncernów nie dotyczy. Tego typu lamenty zachowaj na dotyczące ich tematy.

>Pracodawca nie jest bogiem choćby był nie wiem jak bogaty ...

Nie widzę związku z moją wypowiedzią. Nie o tym rozmawiamy. Mowa była o twojej nieuczciwej próbie zdobycia nade mną przewagi finansowej nie dzięki pracy czy umiejętnościom, ale dzięki swoim decyzjom reprodukcyjnym. I o twoim świętym oburzeniu, gdy stwierdziłam, że tak, owszem, możesz się bawić, ale nie ze mną. Ja w takiej sytuacji rezygnuję z tej pracy i szukam sobie lepszej. Jeśli swoje fanaberie udałoby ci się przeforsować prawnie, nie ma sprawy - zmieniam też kraj. Nie jestem pod tym względem szczególnie ograniczona - moja działka jest deficytowa w wielu częściach świata.

>Oczywiście pracobiorca również nie ... ale przyznasz ( chyba) , że sytuacja jednego i drugiego jest często nieporównywalna !

Jak wyżej. Żadna z powyższych wypowiedzi tego nie dotyczyła. Między innymi tu właśnie dopatruję się wtórnego analfabetyzmu.

Masz prawo do swoich obsesji, zainteresowań, ulubionych tematów, ale nie mieszaj ich do wypowiedzi na inne tematy.

>Transfery żywej gotówki do rajów podatkowych osiągają niezwykłe rozmiary ... tych transferów nie dokonują pracobiorcy !

Nie na temat.

>Obciążenia egzystencjonalne ludzi którzy wychowują dzieci są również nieporównywalne do obciążeń ludzi dzieci nie wychowujących .

Nie interesują mnie twoje obciążenia egzystencjonalne. Możemy o nich pokonwersować na forum, ale musisz pamiętać, że twoja decyzja o posiadaniu dzieci jest twoim prywatnym wyborem i jeśli spróbujesz mnie obciążać jego konsekwencjami, będę się bronić. Ja również dokonałam własnych wyborów i ciężaru twoich nie zamierzam brać na siebie.

>Szczególnie dotyczy to ludzi balansujących na granicy biedy ...

Tym bardziej nie czuję się odpowiedzialna za ich nieracjonalne wybory życiowe.

>Solidarność społeczna jest niepodważalną wartością ... dzięki niej można wiele osiągnąć ...

W ramach solidarności społecznej płacone przez mnie podatki trafiają do wspólnej puli i są rozdzielane także między cudze dzieci. Od reszty mojej pensji bądź łaskaw się trzymać z daleka.

>A wtedy będziemy mieli kilka luksusowych , zamkniętych i strzeżonych osiedli a wokół nich biede , rozpacz i nędze ...

Przecież już mówiłam - nie histeryzuj. I pisz na temat.

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
04-09-2013 17:18 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Przecież już mówiłam - nie histeryzuj. I pisz na temat.

hej,
Według mnie piszę jak najbardziej na temat
Zgadzam się , że poruszyliśmy wiele wątków
Lecz te wątki choćby od siebie odległe są ze sobą połączone - można je rozpatrywać oddzielnie ale błędem byłoby nie zauważać jak one na siebie wpływają
Nie uważam , że histerią jest pisanie o biedzie i nędzy milionów ludzi ciężko pracujących na zapewnienie sobie i swoim dzieciom elementarnych potrzeb
Tony Judt znakomicie pisze o tym w swojej książce "źle ma się kraj"
lub też Jean Ziegler w "Imperium hańby" i dalej Richard Wilkinson i Kate Pickett "Duch równości" albo Tomas Sedlacek "Ekonomia dobra i zła" lub też Naomi Klein " Doktryna szoku" a nawet Grzegorz Kołodko "Dokąd zmierza świat" ... bardzo polecam

Aby tworzyć społeczeństwo każdy z nas musi z czegoś zrezygnować ... tylko wtedy możliwe jest realizowanie wspólnych wartości ...
inaczej mamy do czynienia z walką różnych egoizmów ...
Utopia ... ?
No cóż ... chyba tak ...

A wszystko zaczęło się od obrażania dzieci ....
Dzieci są nudne , są stratą czasu , wystarczy im 5 minut uwagi i lizak , bełkoczą jak pijani ...
To jest dopiero obrażanie i pojękiwanie i histeria !
A jakie możliwe kosekwencje wynikają z takich wypowiedzi ?
Społeczeństwo w którym taki trend stałby się dominujący jest już martwe !

Ty tego zdajesz się nie dostrzegać , wydaje ci się , że sobie ze wszystkim poradzisz ...
Ale nie jesteś pępkiem świata ...
podobnie jak moje dzieci zresztą ...

Gdybyśmy tak mogli wspólnie przyjąć , że nikt nie powinien być pępkiem świata ... to byłoby nie najgorzej ...

pozdrawiam
makuś
03-09-2013 23:28 
 Ocena 3 na 3
setarkos (10757 punktów)
> mamy ten sam zawód ... zarabiamy tyle samo
>Z tym , że ja wychowuje trójke dzieci a ty żadnego ...
>Czy mamy zarabiać tyle samo czy też nie ?

Tu Koledze chyba serce trochę przyćmiło rozum - co ma efektywność pracy do ilości potomstwa?
Jeśli już, to korelacja będzie ujemna, bo dzieci jednak absorbują w sposób niekoniecznie zbieżny z dochodowym zajęciem.

Skoro jednak młode pokolenia są konieczne dla zachowania populacji, to (o ile nie ma przerostu demograficznego) zaczyna się rola państwa. Może wystarczą ulgi podatkowe w rodzaju sporej kwoty wolnej od podatku na każdą latorośl?
02-09-2013 15:45 
 Ocena-1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Czy nie jest to argument za tym, żeby takie osoby dzieci nie miały

hej,
Jest !
Rodzicielstwo świadome ! To byłaby bardzo rozsądna rzecz ...
Jednak bezdzietność jest w swoim wymiarze społecznym destrukcyjna
Propagowanie bezdzietności jest pozbawione perspektyw ...
Ludzkość po prostu wymrze ...
Aby jednak wychować i wykształcić nowe pokolenie nie wystarczy dać lizaka i pogłaskać !!!
Można oczywiście przyjąć pogląd , że "ja jestem ostatnim człowiekiem na tej planecie " ...
makuś
01-09-2013 18:14 
 Ocena 2 na 2
mayolina (2278 punktów)
miałoby się nadzieję, że gdy rodzice są w wieku emerytalnym, to dzieci są samodzielne i wyprowadziły się już z domu rodzinnego.
02-09-2013 08:48 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)
>Ciekawe jak bardzo cudowna jest ta cisza na stare lata.
Bardzo
31-08-2013 17:01 
 0 na 2
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,
Ten obrazek jest według mnie jest cholernie smutny ...
Nikt oczywiście nie musi mieć dzieci ...
Ale coś takiego to ... żałośnie prymitywne ...
Mam troje dzieci , wspaniałych dzieci , bardzo je kocham !!!
Nie żałuje ani jednej minuty spędzonej z nimi ...
Czego innego żałuje ... tego , że przez ileś minut wysłuchiwałem bełkotu durnej baby !!!
Rozumiem , że ktoś nie chce mieć dzieci ale zamiast bełkotać o tym jakie one są nieznośne powinien uczciwie przyznać , że jest zbyt leniwy i zbyt egoistyczny aby się dziećmi zajmować - ma ważniejsze sprawy !
To byłoby całkowicie akceptowalne !
makuś
Mod:
Unikaj, proszę, uwag personalnych.
31-08-2013 18:37 
 Ocena 4 na 4
Fafciu (953 punktów)
>że jest zbyt leniwy i zbyt egoistyczny

Nie jestem takim wojującym stirnerystą jakim byłem kiedyś, ale problem z oburzaniem się ludzi na egoizm doskonale oddał Tuwim:

Egoista - ten, który więcej dba o siebie niż o mnie.

Zresztą, czy dzieci i koty nie są najbardziej egoistycznymi stworzeniami?
31-08-2013 19:11 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Egoista - ten, który więcej dba o siebie niż o mnie.Zresztą, czy dzieci i koty nie są najbardziej egoistycznymi stworzeniami?

hej,
Oczywiście , że nie !
W dupie mam koty których bardzo nie lubię ...
Ale dzieci ... ????
Przecież to od ciebie zależy jak je wychowasz ... !!!
Jak jesteś dupkiem to twoje dzieci narażasz na to , że też będą dupkami
Jak nie jesteś dupkiem to dajesz twoim dzieciom szanse na to , że nie będą dupkami ...

Odpowiedzialność !!!!
Wielu egocentryków nie jest zdolna do przyjęcia odpowiedzialności !
makuś
31-08-2013 19:25 
 Ocena 6 na 6
Fafciu (953 punktów)
Dzieci zawsze obchodzi głównie własny interes.

I proszę, nie krzycz. I nie atakuj personalnie ludzi, o których nic nie wiesz.

PS. Wracając do egoizmu nieposiadania dzieci- równie dobrze chęć ich posiadania może być egoistyczna. Jest tyle na świecie potrzebujących dzieci, a wy chcecie mieć koniecznie swoje, ze swoimi genami (to nie jest moja faktyczna opinia, gram w tym momencie advocatus diaboli)
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Jest tyle na świecie potrzebujących dzieci, a wy chcecie mieć koniecznie swoje, ze swoimi genami (to nie jest moja faktyczna opinia, gram w tym momencie advocatus diaboli)

hej,
Zaadoptowałeś jakieś dziecko ?
Jak zaadoptujesz to będziesz miał prawo się wypowiadać ...
Jeżeli tego nie zrobiłeś , zamilcz lepiej i się nie kompromituj !
makuś
31-08-2013 19:34 
 Ocena 3 na 3
Fafciu (953 punktów)
Czy przeczytałeś to, co było w nawiasie?
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Czy przeczytałeś to, co było w nawiasie?

hej,
No - ochłonołem i wyluzowałem i przeczytałem ...
Przepraszam - byłem wczoraj mocno zirytowany

Ale oczywiście nie tym , że ktoś nie chce mieć dzieci a nawet nie tym , że ktoś dzieci "nie kocha" ale tym , że miałem wrażenie , że dzieci przedstawia się jako coś bezwartościowego , jako kamień u nogi ... to właśnie potwornie mnie wpieniło i wystukałem kilka słów w porywie "świętego" oburzenia ...
Oburzony nadal jestem ale już nabrałem dystansu !
Jeszcze raz przepraszam

makuś
31-08-2013 23:03 
 Ocena 4 na 4
mayolina (2278 punktów)
>W dupie mam koty których bardzo nie lubię ...
koty są niefajne, bo ich nie lubisz, za to dzieci fajne bo je lubisz? I ci, którzy nie zdecydowali się na dzieci są egocentrykami. Bardzo ciekawe wnioski wyciągasz. Może przy okazji powróżysz mi z dłoni? Lub chociażby zrobisz profil psychologiczny osoby, która zdecydowała się nie mieć dzieci, za to ma koty, i nie ma ci zamiaru powiedzieć czy udziela się charytatywnie?

>Przecież to od ciebie zależy jak je wychowasz ... !!!
Oczywiście, że twój wkład w wychowanie się liczy, ale bywają ograniczenia, chociażby spowodowane deficytem takiego lub innego hormonu, że o upośledzeniach nie wspomnę. Na przykład: mam przyjaciółkę, której córka ma ostry ADHD, były ucieczki z domu, narkotyki, niekontrolowane wybuchy agresji. Teraz jest lepiej, ale uczestniczy w tym psycholog (pomaga przyjaciółce), pomoc urzędów (mieszkają w DE, więc pomoc jest, i to poważna), ostatnio specjalne lekarstwa przepisane (na życzenie córki) przez psychologa, co pomaga dziewczynie w koncentracji. Koleżanka na towarzystwo w wieku emerytalnym nie liczy. Będzie zadowolona jeśli córka skończy szkołę policealną, nauczy się sprzątać i od czasu do czasu porozmawia z matką na spokojnie. Inny przykład: u 4-letniego synka kolegi zdiagnozowano Aspergera. Czy w tym przypadku kolega też ma całkowity wpływ na to na jakiego człowieka wyrośnie jego synek?
02-09-2013 08:50 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>W dupie mam koty których bardzo nie lubię ...
Makuś, a nie pomyślałeś, że istnieje na świecie ktoś, kto ma w dupie Ciebie, bo Cię bardzo nie lubi?
02-09-2013 10:35 
 Ocena 4 na 4
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>W dupie mam koty których bardzo nie lubię ...
>Makuś, a nie pomyślałeś, że istnieje na świecie ktoś, kto ma w dupie Ciebie, bo Cię bardzo nie lubi?

Tja, np ja, dorosła kobieta odpowiedzialna za wychowanie czwórki funkcjonalnych, pracujących, dorosłych już ludzi, z czego dwójka ma już własne dzieci - i pacz pani, nadal można ich nie lubić. Można woleć koty i ciszę. Oł noł, Mere, może to przez to całe wychowywanie dzieci?!


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>W dupie mam koty których bardzo nie lubię ...
>Makuś, a nie pomyślałeś, że istnieje na świecie ktoś, kto ma w dupie Ciebie, bo Cię bardzo nie lubi?

hej,
To śmieszne jest co piszesz !
Chcesz mi powiedzieć , że koty cierpią z powodu mojej wypowiedzi ?
Społeczność międzynarodowa kotów poniosła wielką stratę bo ja makuś kotów nie lubię ???
Jest nas 7 miliardów i faktem jest , że 6 999 999 999 ma mnie głęboko !
Natomiast dzieci które dowiedzą się o tym , że na portalu racjonalista były nazywane stratą czasu mogą poczuć się dyskryminowane ... !
Rozumiesz różnicę ?
makuś
31-08-2013 18:39 
 Ocena 7 na 9
wozieee (274 punktów)
>(...) żałośnie prymitywne (...)
> zbyt leniwy i zbyt egoistyczny (...)
Po pierwsze wyluzuj, nikt nie atakuje Twoich dzieci ani Ciebie za to, że się na nie zdecydowałeś. Jestem żałośnie prymitywnym, leniwym egoistą, gdyż uważam dzieci za stratę czasu. Rozumiem jednak, że żeby gatunek przetrwał ktoś się rozmnażać musi, bynajmniej nie jest to moja rola. Rzeczywiście mam lepsze (w mojej opinii ofc) plany niż przewijanie, kołysanie, karmienie i robienie śmiesznych min.
Są ludzie, którzy odnaleźli balans pomiędzy życiem rodzinnym i swoimi dążeniami. Ja należę do tych, którzy po prostu zrezygnowali z jednej z opcji. Chyba wolałbym jakiegoś śmiesznego torbacza od małego homo sapiensa.
01-09-2013 13:38 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Po pierwsze wyluzuj,
uważam dzieci za stratę czasu.

hej,
Już wyluzowałem !
Minęło kilka godzin ...
Właśnie wróciłem ze spaceru z moimi dziewczynkami ... było przepięknie !
To nie była strata czasu
Rozumiem , że TY tutaj i teraz uważasz tak jak uważasz ...
Jesteś bardzo młody , może za 10 lat będziesz uważał inaczej ...
Masz lat 19 i bardzo dobrze , że nie masz dzieci
Ja mam lat 46 ...

Ale proszę pomyśl ... jeżeli dzieci są stratą czasu to my wszyscy , ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi , jesteśmy stratą czasu ???
To absurd przecież !
Dla ciebie , teraz - dziecko mogłoby być tragedią ... a więc chodzi wyłącznie o twoje obecne potrzeby i pragnienia
Zabezpieczaj się jak najlepiej aby dzieci nie mieć dopóki nie będziesz na nie gotowy !
Czego ci życzę z całego serca !
makuś
01-09-2013 14:28 
 Ocena 3 na 3
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)
>Już wyluzowałem !

Chyba jeszcze nie do końca

>To nie była strata czasu
>Rozumiem , że TY tutaj i teraz uważasz tak jak uważasz ...
>Jesteś bardzo młody , może za 10 lat będziesz uważał inaczej ...

A no właśnie tu o wiek się rozchodzi. W różnym wieku ludzie zaczynają czuć powołanie do rodzicielstwa. Niektórzy zaczynają czuć około dwudziestki, niektórzy około trzydziestki, jeszcze inni w ogóle nie poczują, a szesnastolatki nieumiejące się zabezpieczyć poczują być może w połowie ciąży.

Prawdą jest, że dopóki nie poczujesz chęci do wychowania dzieci to dzieci będą nudne jak flaki z olejem.

>Ja mam lat 46 ...
>Ale proszę pomyśl ... jeżeli dzieci są stratą czasu to my wszyscy , ponieważ wszyscy jesteśmy dziećmi , jesteśmy stratą czasu ???

Mylisz pojęcia. Dziecko jako człowiek w pewnym wieku nie jest pojęciowo tym samym, co dziecko jako stopień pokrewieństwa.

>To absurd przecież !
>Dla ciebie , teraz - dziecko mogłoby być tragedią ... a więc chodzi wyłącznie o twoje obecne potrzeby i pragnienia
>Zabezpieczaj się jak najlepiej aby dzieci nie mieć dopóki nie będziesz na nie gotowy !
>Czego ci życzę z całego serca !
>makuś

I to jest mądry wniosek - ludzie, którzy nie chcą mieć dzieci niechaj ich nie mają. Nadmierne emocje (które niestety towarzyszą Twoim wypowiedziom) są tu kompletnie nie na miejscu.


Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
Nadmierne emocje (które niestety towarzyszą Twoim wypowiedziom) są tu kompletnie nie na miejscu.

hej,
Serio ?
A mnie się wydaje , że pewne rzeczy opowiedziane bez emocji są ... nudne jak flaki z olejem i nikt się nimi nie zainteresuje jeżeli nie poczuje , że jest bezpośrednio i centralnie na patelni ...
makuś
01-09-2013 22:01 
 Ocena 3 na 3
MajkelSS (2075 punktów)
(zablokowany)

>hej,
>Serio ?
>A mnie się wydaje , że pewne rzeczy opowiedziane bez emocji są ... nudne jak flaki z olejem i nikt się nimi nie zainteresuje jeżeli nie poczuje , że jest bezpośrednio i centralnie na patelni ...
>makuś

Prawdą by to było na innych forach, ale na racjonaliście ludzie się zainteresują, jak argumenty będą mocne

Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
01-09-2013 14:51 
 Ocena 1 na 1
wozieee (274 punktów)
Teraz mogę się z Tobą zgodzić. Po prostu tego nie czuję i nie widzę w tym wartości. Mam świadomość tego, że prawdopodobnie się to zmieni.
01-09-2013 17:39 
 Ocena 5 na 5
Anna Salman (16360 punktów)
>Czego innego żałuje ... tego , że przez ileś minut wysłuchiwałem bełkotu durnej baby !!!
Zginął ci pilot od telewizora?
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Zginął ci pilot od telewizora?

hej,
Chciałem mieć pewność , że moje emocje są uzasadnione ...
makuś
wozieee (274 punktów)
>(...)
>1) Dzieci są potwornie nudne , nie mówią niczego ciekawego , bełkoczą jak pijani
>(...)
Dzieci są niesamowicie, nieskończenie nudne, a rozmowy z nimi są równie fascynujące co pielenie truskawek.
Deal with it, bro.
Co do reszty, bullshitem zalatuje od drzwi, chyba nikomu nie trzeba tego tłumaczyć.
Selanos (12869 punktów)
>1) Dzieci są potwornie nudne , nie mówią niczego ciekawego , bełkoczą jak pijani

W zasadzie trudno mi się złościć. Obserwowanie ich jest dla mnie od czasu do czasu umiarkowanie ciekawe, ich rozwój, zdobywanie umiejętności językowych mnie interesuje, no ale... ja w zasadzie nie lubię dzieci. Głośne, brudzą, pewnie będę mówił co innego jak będę miał swoje. Jeśli będę miał swoje.

>2) Mężczyźni w krótkich spodenkach i sandałach są niewydolni intelektualnie

Jako osoba w kwestii ubioru beznadziejna, pałam świętym oburzeniem. Czasem ktoś po prostu nie ma kompletnego pojęcia o tym jak się ubrać i to wcale nie musi znaczyć, że ten ktoś jest ograniczony intelektualnie.

>3) W Niemczech czy USA ludzie się nie kłócą

Jasne, oczywiście. Rozumiem, pewne kraje w których jest dużo lepiej niż u nas, można podziwiać, ale nie róbmy z nich jakiejś utopii.

>Powiem coś kontrowersyjnego ( dla mnie na pewno ) - jak słucham takiego bełkotu to nie dziwię się
>ani Terlikowskiemu ani Cejrowskiemu ( choć uważam ich poglądy za bardzo niebezpieczne i destrukcyjne

Ja też im się czasem nie dziwię. Pewne pomysły lewicy, bulwersują ludzi którzy nie są konserwatywni, a dla Terlika i Cejrowskiego staje się to sensem życia i tematem na następne pół roku.
31-08-2013 01:56 
 Ocena 5 na 5
worek kości (2937 punktów)
>Pewne pomysły lewicy, bulwersują ludzi którzy nie są konserwatywni, a dla Terlika i Cejrowskiego staje się to sensem życia i tematem na następne pół roku.

Prawacy nabijają się z lewackich oszołomów, a lewacy z prawackich. Panuje tutaj swoista symetria.

bembergiem w berg
31-08-2013 03:10 
 Ocena 4 na 4
Selanos (12869 punktów)
>Prawacy nabijają się z lewackich oszołomów, a lewacy z prawackich. Panuje tutaj swoista symetria.

A ja nie uznaję żadnego z tych pojęć i mam tę symetrię tam gdzie światło nie dociera. W Polsce, miano partii lewicowej mają zarówno partie o faktycznie lewicowych poglądach, jak i partie katolicko-socjaldemokratyczne. Prawicowymi nazywa się zarówno PO jak i PiS. Pierwsza to partia konserwatywna, neoliberalna, druga jest konserwatywna, a w rubryce "poglądy gospodarcze" zaznaczyli solidaryzm. O ile w kwestii konserwatyzmu nie ma żadnych wątpliwości, to jeśli chodzi o gospodarkę, to PiSowi było bliżej do liberalizmu niż "neoliberalnej" PO.

No i prawa strona polityki ma pewną ciekawą właściwość: jest prawica, prawdziwa prawica, prawica prawdziwsza niż prawdziwa i ta najprawdziwsza z prawdziwych. Prawica to PO, prawdziwa prawica to PiS, prawica prawdziwsza to partia JK-M, a prawica która obecnie się uważa za jedyną słuszną i prawdziwą, to ONR i środowiska okołooenerowskie.

Jak z takiego burdelu, mamy zrobić podział na lewicę i prawicę? Jeżeli chcemy mieć tak jak dotychczas ogólne, nic nie mówiące pojęcia, to możemy się oczywiście tego trzymać, ale po co, skoro to po prostu nic nie znaczy? Ja raczej bym się skłaniał ku innemu rozwiązaniu: niech wyborcy zaczną rozliczać partię z tego, na ile się trzyma swojego programu i deklarowanych poglądów. Niestety w tym przypadku jest jedno malutkie "ale": wyborcy mają to wszystko gdzieś.

Terminy prawica i lewica pewnie dobrze działają w USA i UK, gdzie liczą się tylko dwie partie o mniej więcej przeciwnych postulatach. W Polsce to się nie sprawdza.
31-08-2013 08:18 
 Ocena 5 na 5
knx90 (664 punktów)
Ja też uważam że dzieci są nudne, zwłaszcza obce. Na pięć minut można z nimi przebywać, ale potem zazwyczaj staje się to udręką. Dla mnie najgorsze jest jak jesteśmy z kimś zaangażowani w rozmowę i ta druga strona momentalnie całą uwagę kieruje na dziecko i wypada z rytmu rozmowy. Wtedy ja się strasznie irytuję, jak na introwertyka przystało.
31-08-2013 11:57 
 Ocena 2 na 4
szarley (54913 punktów)
>Ja też uważam że dzieci są nudne, zwłaszcza obce. Na pięć minut można z nimi przebywać, ale potem zazwyczaj staje się to udręką. Dla mnie najgorsze jest jak jesteśmy z kimś zaangażowani w rozmowę i ta druga strona momentalnie całą uwagę kieruje na dziecko i wypada z rytmu rozmowy. Wtedy ja się strasznie irytuję, jak na introwertyka przystało.

Tak, to przykre, przecież cały czas to TY powinieneś być w centrum uwagi.
31-08-2013 13:13 
 Ocena 5 na 5
Fafciu (953 punktów)
Jak z kimś rozmawiam to by wypadało.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Tak, to przykre, przecież cały czas to TY powinieneś być w centrum uwagi.

hej,
www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY

wspaniały teledysk i muzyka i słowa ...
jeżeli zrezygnujemy z takich uczuć , z takich emocji ...
jeżeli postanowimy je świadomie pogrzebać i zagubić
pozostanie nam tylko walka o pieniądze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

pozdrawiam
serdecznie
makuś
31-08-2013 20:20 
 Ocena 2 na 4
knx90 (664 punktów)
>Tak, to przykre, przecież cały czas to TY powinieneś być w centrum uwagi.

Jestem egoistą i egocentrykiem, więc ku twojej większej złości.
Selanos (12869 punktów)
>Jestem egoistą i egocentrykiem, więc ku twojej większej złości.

Jak większość ludzi Ty po prostu otwarcie o tym mówisz.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Ja też uważam że dzieci są nudne, zwłaszcza obce. Na pięć minut można z nimi przebywać, ale potem zazwyczaj staje się to udręką. Dla mnie najgorsze jest jak jesteśmy z kimś zaangażowani w rozmowę i ta druga strona momentalnie całą uwagę kieruje na dziecko i wypada z rytmu rozmowy. Wtedy ja się strasznie irytuję, jak na introwertyka przystało.

hej,
Dzięki za tę szczerą uwagę !
Tak rzeczywiście jest ...
Ludzie bezdzietni bardzo często skoncentrowani są wyłącznie na sobie !
Oni są dla siebie absolutnym i jedynym odniesieniem .
Podczas gdy ludzie posiadający dzieci mają szanse na to aby nauczyć się empatii , szerszego spojrzenia , zdystansowania się wobec wyłącznie swoich potrzeb i pragnień
makuś
31-08-2013 20:31 
 Ocena 1 na 1
knx90 (664 punktów)
>>Ja też uważam że dzieci są nudne, zwłaszcza obce. Na pięć minut można z nimi przebywać, ale potem zazwyczaj staje się to udręką. Dla mnie najgorsze jest jak jesteśmy z kimś zaangażowani w rozmowę i ta druga strona momentalnie całą uwagę kieruje na dziecko i wypada z rytmu rozmowy. Wtedy ja się strasznie irytuję, jak na introwertyka przystało.
>hej,
>Dzięki za tę szczerą uwagę !
>Tak rzeczywiście jest ...
>Ludzie bezdzietni bardzo często skoncentrowani są wyłącznie na sobie !
>Oni są dla siebie absolutnym i jedynym odniesieniem .
>Podczas gdy ludzie posiadający dzieci mają szanse na to aby nauczyć się empatii , szerszego spojrzenia , zdystansowania się wobec wyłącznie swoich potrzeb i pragnień
>makuś

Czy to samo powiedziałbyś o prof. Senyszyn? (jeśli już wrzucasz wszystkich do jednego worka).
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Czy to samo powiedziałbyś o prof. Senyszyn? (jeśli już wrzucasz wszystkich do jednego worka).

hej,
Nie wrzucam wszystkich do jednego worka ...
Nie słyszałem aby Senyszyn twierdziła , że dzieci są nudne , że są stratą czasu , że potrafią tylko bełkotać jak pijani ...
Zresztą byłoby to idiotyzmem bo przecież pani Senyszyn jest wykładowcą ... a więc zależy jej na tym aby przekazać swą wiedze i doświadczenie następnym pokoleniom ... jak więc mogłaby twierdzić , że jest to stratą czasu ?
Pomyśl !
makuś
31-08-2013 20:48 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>>Ja też uważam że dzieci są nudne, zwłaszcza obce. Na pięć minut można z nimi przebywać, ale potem zazwyczaj staje się to udręką.

No ja bym jednak to ujął, że o dzieciach można powiedzieć wszystko, ale nie to, że są nudne. Wręcz przeciwnie - jeśli już rozważać skąd się bierze ta udręka, to raczej z przeciwieństwa nudy.

Cytat:
Nuda - negatywny stan emocjonalny, polegający na uczuciu wewnętrznej pustki, zwykle spowodowany jednostajnością, brakiem zmiany otoczenia, brakiem bodźców, a czasami chorobą. Nuda to stan obojętności i braku zainteresowania. [...]


Ja mogę domyślać się oczywiście, że osoba mówiąca, iż "dzieci są nudne" mogła mieć coś zupełnie innego na myśli, nawet mogę domyślać się co. Ale w takim razie mogę o takiej osobie powiedzieć tylko tyle, że ma typowo ubogie słownictwo, a ponadto nawet pośród tego ubogiego zakresu pojęć - typowo blade pojęcie o znaczeniu części używanych słów.
31-08-2013 21:01 
 Ocena 4 na 4
knx90 (664 punktów)
Obojętność to czasami najlepszy lek na zdystansowanie się. Więc z lekka obalam pogląd że niby "posiadanie" dzieci to nauka dystansu. Zwłaszcza w rodzinach w których "zadaniem" dzieci jest realizacja niespełnionych marzeń ich rodziców. Piękny dystans, za który dziękuję! <piwko>

Jak już mówiłem - dzieci są dobre ale na pięć minut góra. Można spojrzeć, uśmiechnąć się, dać lizaka i cześć.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Jak już mówiłem - dzieci są dobre ale na pięć minut góra. Można spojrzeć, uśmiechnąć się, dać lizaka i cześć.

hej,
Zlikwidujmy szkoły , przedszkola ...
Zlikwidujmy szpitale i zrezygnujmy z kształcenia pediatrów ...
Karmić też ich nie musimy bo 5 minut to powinno przeżyć każde nawet bardzo chore dziecko ...
To dobry polityczny program ... można szalenie dużo zaoszczędzić !!!
makuś
01-09-2013 15:28 
 Ocena 3 na 3
knx90 (664 punktów)
>>Jak już mówiłem - dzieci są dobre ale na pięć minut góra. Można spojrzeć, uśmiechnąć się, dać lizaka i cześć.
>hej,
>Zlikwidujmy szkoły , przedszkola ...
>Zlikwidujmy szpitale i zrezygnujmy z kształcenia pediatrów ...
>Karmić też ich nie musimy bo 5 minut to powinno przeżyć każde nawet bardzo chore dziecko ...
>To dobry polityczny program ... można szalenie dużo zaoszczędzić !!!
>makuś
>

Niech Pan da sobie siana z tego typu retoryką, serio
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>>>Jak już mówiłem - dzieci są dobre ale na pięć minut góra. Można spojrzeć, uśmiechnąć się, dać lizaka i cześć.
>>
>Niech Pan da sobie siana z tego typu retoryką, serio

hej,
Jakie wnioski można wyciągnąć z twojej wypowiedzi ?
Zastanów się nad konsekwencjami tego co piszesz ...
makuś
Selanos (12869 punktów)
>>Jak już mówiłem - dzieci są dobre ale na pięć minut góra. Można spojrzeć, uśmiechnąć się, dać lizaka i cześć.
>hej,
>Zlikwidujmy szkoły , przedszkola ...
>Zlikwidujmy szpitale i zrezygnujmy z kształcenia pediatrów ...
>Karmić też ich nie musimy bo 5 minut to powinno przeżyć każde nawet bardzo chore dziecko ...
>To dobry polityczny program ... można szalenie dużo zaoszczędzić !!!

No nareszcie ktoś gada z sensem! Ja jestem za likwidacją publicznych szkół, szpitali, przedszkoli, żłobków itd.
02-09-2013 09:02 
 Ocena 3 na 3
Meretseger (61860 punktów)

>Ludzie bezdzietni bardzo często skoncentrowani są wyłącznie na sobie !
A na kim mają być?
Na cudzych dzieciach?
Cudze dzieci mają swoich rodziców, niech oni się na nich koncentrują, jak lubią. Ja nigdy od żadnego obcego człowieka nie wymagałam, żeby interesował się moim dzieckiem i w dodatku je bezgranicznie podziwiał. Moje dziecko było moją sprawą, a opiekunkom płaciłam za to, że wykonują swój zawód pt. "sprawowanie opieki nad dziećmi". Czasem babcia życzyła sobie pozajmować się wnuczką, to mogła, ale tylko na własne życzenie, nie wpychałam jej dziecka nachalnie, miała prawo do odpoczynku, wychowała dwoje własnych. Uważam, że dużym nietaktem jest w towarzystwie wpychać ludziom na oczy swoje dzieci do podziwiania albo - co jeszcze gorsze - do zajmowania się nimi. To jest dopiero egocentrym! Tylko ja i moje dziecko, reszta świata się nie liczy. A otóż liczy się. I warto, żeby rozpasani rodzice to pojęli, że ani oni, ani ich dzieci nie są pępkiem świata.
02-09-2013 15:14 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
I warto, żeby rozpasani rodzice to pojęli, że ani oni, ani ich dzieci nie są pępkiem świata.

hej,
Jasne !
Ludzie , którzy dzieci nie mają również nie są pępkiem świata ...
W mojej wypowiedzi inicjującej wątek nie ma mowy o bezpodstawnych postawach roszczeniowych
Ale jeżeli już o postawach roszczeniowych mówimy to sektor bankowy jest tutaj kardynalnym przykładem nie tylko bezpodstawnych roszczeń i kompletnie absurdalnych zarobków ale też ich bezpardonowej realizacji wbrew wszelkim racjonalnym interpretacjom ...
makuś

Mod:
Makusiu, pisz na temat - to nie jest wątek o bankach.
31-08-2013 13:15 
 Ocena 2 na 2
Fafciu (953 punktów)
>Terminy prawica i lewica pewnie dobrze działają w USA i UK, gdzie liczą się tylko dwie partie o mniej więcej przeciwnych postulatach.

Takiej wielkiej różnicy między republikanami a demokratami nie ma...
Selanos (12869 punktów)
>Takiej wielkiej różnicy między republikanami a demokratami nie ma...

Mam wrażenie, że sporo zależy od tego kto aktualnie jest u sterów danej partii i jakie poglądy cieszą się dużą popularnością. Tak samo jak w UK - były lata, kiedy między partią konserwatystami a Partią Pracy nie było wielkiej różnicy. Zastanawiam się, co by sobie pomyślała Thatcher o Cameronie.
31-08-2013 17:22 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Prawacy nabijają się z lewackich oszołomów, a lewacy z prawackich. Panuje tutaj swoista symetria.

hej,
Podobnie jest z wierzącymi i ateistami , prawda ?
Dopóki jednak potrafimy ze sobą rozmawiać i nie walimy się po mordach to jest nadzieja ...
nie wiem na co ... ale nadzieja jest ...
makuś
Selanos (12869 punktów)
>Podobnie jest z wierzącymi i ateistami , prawda ?
>Dopóki jednak potrafimy ze sobą rozmawiać i nie walimy się po mordach to jest nadzieja ...
>nie wiem na co ... ale nadzieja jest ...

Gdyby z wierzącymi dało się dogadać, to zostaliby ateistami.
31-08-2013 13:00 
 Ocena 2 na 2
Jakub Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
> Głośne, brudzą, pewnie będę mówił co innego jak będę miał swoje.

Właśnie przyzwyczajam się do dwójki swoich Pędraków i powiem Ci szczerze, że będziesz uważał dokładnie tak samo. Tylko przy partnerce nie powiesz tego głośno.

Pozdrawiam serdecznie.

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
31-08-2013 22:59 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>> Głośne, brudzą, pewnie będę mówił co innego jak będę miał swoje.
>Właśnie przyzwyczajam się do dwójki swoich Pędraków i powiem Ci szczerze, że będziesz uważał dokładnie tak samo.

Urodziły Ci się bliźniaki? I kiedy - znaczy - jak długo już się przyzwyczajasz?

bembergiem w berg
01-09-2013 06:56 
 Ocena 1 na 1
Jakub Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
Dzieciaki mają 6 miesięcy, czyli już jakoś się oswoiłem, nie wstaje rano zdziwiony z widoku łóżeczek w pokoju, podstawę obsługi dziecka już też jakoś opanowałem, choć Zosia (córka) uważa, że jest jednak inaczej. Za to Stasiu (syn) jest mistrzem spania na czas i spokojnego obserwowania ludzi na odległość.

Pozdrawiam serdecznie

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
Selanos (12869 punktów)
Zosia i Staś? Czyżby wracała moda na polskie imiona? Był okres, kiedy było pełno Cindy, Jessic, Benów itd. Niekoniecznie poprawnie pisanych.
01-09-2013 15:09 
 Ocena 3 na 3
Jakub Romański (2650 punktów)
(zablokowany)
>Zosia i Staś? Czyżby wracała moda na polskie imiona? Był okres, kiedy było pełno Cindy, Jessic, Benów itd. Niekoniecznie poprawnie pisanych.

Nie wiem - Zosia nosi imię po mojej babci a Staś na cześć Stanisława Lema.

Jednakże - gdzieś czytałem, że imiona, jakie rodzice nadają swoim dzieciom, są skorelowane z inteligencją rodziców. Im wyższe IQ tym prostsze i bardziej tradycyjne imię. Czy mam się czym chwalić?

Pozdrawiam serdecznie.

Trzeba podważać wszystko, co się da podważyć, gdyż tylko w ten sposób można wykryć to, czego podważyć się nie da. - Tadeusz Kotarbiński
farmer (22440 punktów)

>1) Dzieci są potwornie nudne , nie mówią niczego ciekawego , bełkoczą jak pijani

Dziecko, to często jedyna okazja by mieć koło siebie szczerego człowieka.
Selanos (12869 punktów)
>>1) Dzieci są potwornie nudne , nie mówią niczego ciekawego , bełkoczą jak pijani
>Dziecko, to często jedyna okazja by mieć koło siebie szczerego człowieka.

Rzeczywiście, fatalnie kłamią Spuszczona głowa, odwracanie wzroku, nieskładne odpowiedzi... kłamać uczymy się z wiekiem.
baszarteg (2319 punktów)
>2) Mężczyźni w krótkich spodenkach i sandałach są niewydolni intelektualnie

Nie chcąc więc nigdy wyjść na idiotę
osłoń kolanko ,zabuduj stopę

Gdy ci intelekt dymi i skrzeczy
maluj obrazy i mów od rzeczy !

ewentualnie

nie zaczadzony czy zniewolony
problemem to umysł zasandalony
31-08-2013 18:17 
 Ocena 1 na 1
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
hej,

niewydolny ojciec w któtkich spodenkach i sandałach :



Ojciec

Niecierpliwość
Zdenerwowanie
Ciągła czujność
Gotowość
Skupiona uwaga
Przerwę każdą czynność
By pobiec do niego
W najgłupszej sprawie
Dla niego nie ma głupich
Spraw
Wszystkie są ważne
Ja jestem wyrocznią prawem
Mogę wszystko
Mogę go zniszczyć
Jestem jego niewolnikiem
Wycieram mu tyłek
Robię kolacje
Mogę dać mu miłość
Obdarza mnie
Całkowitym bezwarunkowym zaufaniem
Na które nie zasługuje
Nie mogę pogodzić się z tym
Że jego problemy ważniejsze
Są od moich
Czuję się jak maszyna którą
On włącza lub wyłącza
Kiedy ma na to ochotę
Mogę dać mu tak wiele
A nie potrafię zapomnieć
O sobie
Dlatego
Obrażam go poniżam
Kiedy nie robi tego co ja chcę
Tak jak ja chcę
Chcę mu powiedzieć dlaczego po co
Że nie chodzi o moją pieprzoną satysfakcje
Chodzi o całe jego życie
Tak często nie chce brać
Tego co chcę mu ofiarować
Ja nie jestem zdolny do tego by
Rozumieć wszystkie jego potrzeby
Jestem uzależniony od jego szczęścia radości
Smutku lęku

Ja sobie jakoś z tym radzę
Ale on ?
Jak on zależny
Od mojego szczęścia radości
Smutku lęku
Jak on sobie z tym
Radzi ?

Maciek Maka Wieczorek 27.07.2001
baszarteg (2319 punktów)

>"niewydolny ojciec w któtkich spodenkach i sandałach..."

Nawet to ładne

Do Pani Hanny wracając jednak ...
Ech ubodła mnie Pani Hanna ,straszliwie tym bardziej że nawet pisząc te słowa ,wśród oznak kończącego się już lata grzech przeciw owej wydolności popełniam Pocieszające chyba jest w sumie dla mnie to że gdyby na wizualnej ocenie poprzestać ,nie trzeba by szukać w moim przypadku tak ekscentrycznych tekstylnych zestawień a jedynie polecieć po solidnych i sprawdzonych stereotypach (takie tam moje
A na poważnie to wiele w tym stwierdzeniu szowinizmu nie dostrzegam za to próbę odebrania komuś "miana kontrowersyjnego " lub co gorsza ignorowanie ewidentnej kontrowersyjności ,gdy się z tego miana żyje ,uważam za wręcz nieludzkie ..
knx90 (664 punktów)
W ogóle mam wrażenie że kilka z tych ataków personalnych na ludzi którzy mają gdzieś dzieci, są podszyte zazdrością i kompleksami - na próbę odpowiedzi otrzymujemy kontrę "pseudotłumaczenie". Gdzie tu jakakolwiek rozmowa? Niektórzy zaczynają się bawić w nadpapieża Terlika - przypomina mi się tu akcja z Radwańską, kiedy czujny terlik pojechał tekstem że żona musi zachować czystość dla męża. Podczas kiedy Radwańska jest Panną. Ten sam typ myślenia.
31-08-2013 21:22 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>W ogóle mam wrażenie że kilka z tych ataków personalnych na ludzi którzy mają gdzieś dzieci, są podszyte zazdrością i kompleksami - na próbę odpowiedzi otrzymujemy kontrę "pseudotłumaczenie". Gdzie tu jakakolwiek rozmowa? Niektórzy zaczynają się bawić w nadpapieża Terlika - przypomina mi się tu akcja z Radwańską, kiedy czujny terlik pojechał tekstem że żona musi zachować czystość dla męża. Podczas kiedy Radwańska jest Panną. Ten sam typ myślenia.

Zazdrość? O co?
Kompleksy? Czekam na ciekawe rozwinięcie tematu, odkąd to ojciec dzieci ma z tej racji powody do kompleksów?
Skąd wziął się w Twoim wpisie Terlik? Tylko katolicy mają dzieci? Tylko katloicy je kochają? Racjonalna jest bezdzietność?

>W ogóle mam wrażenie że kilka z tych ataków personalnych na ludzi którzy mają gdzieś dzieci...

Dziecko to Człowiek, nie można go mieć gdzieś . Człowiek, rozumiesz?
31-08-2013 21:30 
 Ocena 1 na 1
knx90 (664 punktów)
Nie będę z tobą dyskutował dopóki nie zmienisz tonu, w którym kolego wypowiadasz się do innych, w tym wypadku do mnie.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Nie będę z tobą dyskutował dopóki nie zmienisz tonu, w którym kolego wypowiadasz się do innych, w tym wypadku do mnie.

hej,
A jak ty się wypowiadasz ?
W jakim jest to tonie ?
Bezdzietność to twój polityczny program ?
Fakt ... za sto lat nie będzie nas i nikt nie będzie miał żadnych problemów !

Dzieci to my wszyscy !
Każdy z nas jest dzieckiem ...
A według niektórych "racjonalistów" ... nudną , bełkoczącą stratą czasu ... ???
Ty tak rzeczywiście myślisz ?

pozdrawiam
makuś
01-09-2013 15:50 
 Ocena 4 na 4
knx90 (664 punktów)
>>Nie będę z tobą dyskutował dopóki nie zmienisz tonu, w którym kolego wypowiadasz się do innych, w tym wypadku do mnie.
>hej,
>A jak ty się wypowiadasz ?
>W jakim jest to tonie ?
>Bezdzietność to twój polityczny program ?
>Fakt ... za sto lat nie będzie nas i nikt nie będzie miał żadnych problemów !
>Dzieci to my wszyscy !
>Każdy z nas jest dzieckiem ...
>A według niektórych "racjonalistów" ... nudną , bełkoczącą stratą czasu ... ???
>Ty tak rzeczywiście myślisz ?
>pozdrawiam
>makuś

Czuje się jak baranek spokojnie chodzący po łące, nie mający przeświadczenia że czają się na mnie szakale, które uważają że chcę im odebrać młode.


W całej tej dyskusji nie dopuszczasz do siebie myśli że ktoś może mieć inny pomysł na swoje życie. Nikogo tu nie widziałem, kto by innym odradzał posiadanie dzieci. Kto by jawnie dezawuował i prześladował ojców i matki. Ja jako egoista życiowy wybieram i podejmuję decyzję pod SIEBIE. Dokąd mnie to zaprowadzi - albo na skraj indywidualizmu, spełnienia i błogiego lenistwa, albo wręcz przeciwnie - stanie się coś, że będę musiał przewartościować swój "system" by ponownie odnaleźć ścieżkę do szczęścia. W każdym z tych przypadków uczę się czegoś nowego, zatem jestem wygrany, ponieważ wybory które dokonuję, są przemyślane i zgodne z moją naturą. Prawdziwym nieszczęściem jest podejmowanie decyzji bo "ktoś tak chce" (sąsiadka, rodzina, księża). To samo z dzieckiem. Oczywiście staram się zachowywać dystans do tego co tu napisałem, bo w tej materii jak wielu moich rówieśników jestem teoretykiem (lat 23). Lecz, po przemyśleniu, jestem głęboko szczęśliwy i zadowolony z siebie, że tak moje życie dotąd wygląda - mam pracę, gdzie mieszkać, co jeść, i perspektywy. I cieszę się, że nie mam dziecka na tym etapie - będąc egoistą, egocentrykiem i pracoholikiem, musiałbym zrezygnować z siebie - nie w smak mi to kompletnie. Chcesz mieć piątkę dzieci? To droga wolna, ale ja ci ani grosza nie sypnę na to. Mówię to kompletnie uczciwie.

*Po czym wygodnie rozsiadł się w fotelu, czekając na nadinterpretację interlokutorów*
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
będąc egoistą, egocentrykiem i pracoholikiem, musiałbym zrezygnować z siebie - nie w smak mi to kompletnie. Chcesz mieć piątkę dzieci? To droga wolna, ale ja ci ani grosza nie sypnę na to. Mówię to kompletnie uczciwie.

hej,
I bardzo dobrze ...
Jesteś silny , młody i zdrowy ... teraz ...
A to może się szybciej niż myślisz zmienić
Możesz stać się słaby , stary i chory ...
... " ale ja ci ani grosza nie sypnę " ...
Oczywiście to jest zupełnie niezrozumiałe dopóki nie znajdziesz się w kropce ...
I nie jest to żadna retoryka tylko ... samo życie ...
makuś
31-08-2013 21:33 
 Ocena 2 na 2
baszarteg (2319 punktów)
>W ogóle mam wrażenie że kilka z tych ataków personalnych na ludzi którzy mają gdzieś dzieci, są podszyte zazdrością i kompleksami - na próbę odpowiedzi otrzymujemy kontrę "pseudotłumaczenie".

To chyba faktycznie duży problem...

Przypomina mnie ta sprawa jeden z tych problemów odwiecznych i nierozwiązywalnych a mianowicie ten o wyższości psa nad kotem i vice versa ,te same emocje, to samo dramatyczne pęknięcie narodu ,przebiegające na linii kociarzy i psiarzy
31-08-2013 21:41 
 Ocena 3 na 3
Grey (2102 punktów)
>W ogóle mam wrażenie że kilka z tych ataków personalnych na ludzi którzy mają gdzieś dzieci, są podszyte zazdrością i kompleksami - na próbę odpowiedzi otrzymujemy kontrę "pseudotłumaczenie".
Rzeczywiście agresja niektórych osób jest podejrzana. A wydawać mogłoby się, że dzieci uczą wyrozumiałości i łagodności.

Dzieci bywają nudne, podobnie jak niektórzy dorośli.
Można podsunąć im jakiś kreatywny pomysł, zainteresować czymś, jest świetna zabawa.
Oczywiście z dziećmi, starym nudziarzom już nic nie pomoże.
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Dzieci bywają nudne, podobnie jak niektórzy dorośli.

hej,
Pójdę o krok dalej ...
Ja - makuś jestem w poniedziałek potwornie nudny , we wtorek zabawny , w środę bulwersujący , w czwartek kreatywny , w piątek intrygujący , w sobotę życzliwy a w niedzielę taki sobie ...
pozdrawiam
makuś
01-09-2013 14:41 
 Ocena 1 na 1
Frank Holman (5897 punktów)
>Ja - makuś jestem w poniedziałek potwornie nudny , we wtorek zabawny , w środę bulwersujący , w czwartek kreatywny , w piątek intrygujący , w sobotę życzliwy a w niedzielę taki sobie ...
>pozdrawiam
>makuś

Z tego co pamiętam najbardziej wyzywałeś zdaje się wczoraj, czyli w sobotę; więc nie bardzo pasuje ta litania...
makuś (5578 punktów)
(zablokowany)
>Z tego co pamiętam najbardziej wyzywałeś zdaje się wczoraj, czyli w sobotę; więc nie bardzo pasuje ta litania...
>

hej,
Dobre !
... miałem na myśli inny tydzień ...
makuś
knx90 (664 punktów)
>>Dzieci bywają nudne, podobnie jak niektórzy dorośli.
>hej,
>Pójdę o krok dalej ...
>Ja - makuś jestem w poniedziałek potwornie nudny , we wtorek zabawny , w środę bulwersujący , w czwartek kreatywny , w piątek intrygujący , w sobotę życzliwy a w niedzielę taki sobie ...
>pozdrawiam
>makuś

A mówią że kobieta zmienną jest.
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
Bez względu na to czy lubimy czy nie lubimy dzieci, traktujemy je z szacunkiem i wyrozumiałością, bo to one stworzą naszą przyszłość.
Ja tam dzieci uwielbiam, cudze też.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365