 |
Biskup Dydycz o prawie, mediach i ojcu Mateuszu Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-11-2013 21:43 | Małyska (6054 punktów) | Biskup Dydycz o prawie, mediach i ojcu Mateuszu
16 na 16 | Biskup drohiczyński Antoni Dydycz w dzień Wszystkich Świętych napisał list. To już nie dziwi, że zajął się przede wszystkim żywymi. Na celowniku hierarchy znalazło się prawo, media i pedofilia. Znalazł też sojusznika - ... telewizyjny serial. wyborcza.p(*)emnicy_spowiedzi__Zamiast.htmlBiskup z rozgoryczeniem wypomniał medialne "ataki" na kościół: Cytat:"Oskarża się o grzech, oskarża się o to, że Kościół grzech ukrywa. Kościół nigdy nie ukrywał grzechu duchownych. Pismo Święte jest tego potwierdzeniem, jak i codzienna praktyka Kościoła. Kapłani są zobowiązani do korzystania praktycznie co dwa tygodnie ze spowiedzi świętej. A że grzech może się zdarzyć, to jest coś oczywistego. Inna sprawa, że niekiedy w oskarżeniach przesadzamy" Bronił też ks. Gila i pouczył media, by nie pisać o pedofilii. Jasno wyjaśnił dlaczego księża nie zawiadamiają prokuratury: Cytat:"Gdyby duchowny na kogoś złożył donos, to trudno mu będzie się wytłumaczyć, czy ten ktoś był u niego u spowiedzi, czy też nie. To może podważać zaufanie do sakramentu. I dlatego nie można naciskać na duchownych, aby byli współpracownikami świeckich instytucji. Państwowe przecież organa mają tysiące osób właściwie przygotowanych i przeróżne sposoby, aby jak najszybciej docierać do źródeł zła, nie musi się do tego mieszać kapłanów" Zdaniem biskupa wzorem współpracy z organami ścigania jest serialowy o. Mateusz: Cytat:"Ojciec Mateusz ma wyjątkowy talent w docieraniu do przestępców, ale nigdy nie przekazuje informacji o jakimś sprawcy nawet swemu przyjacielowi - policjantowi Mieczysławowi. Owszem podpowiada przesłanki, wskazuje na pewną logikę, ale nie ujawnia ani nazwiska ani imienia" Kolejny hierarcha jasno dał do zrozumienia, że kościół stoi ponad prawem. Przestępcy w sutannie wystarczy spowiedź i pokuta. Kościół umywa ręce i nie będzie współpracował z instytucją świecką, bo... księża nie są donosicielami! Za to od świeckiego państwa pieniądze czerpie garściami. Kapelani w wojsku, policji, w służbie zdrowia i nie współpracują z organami świeckimi? Cóż, pieniądze nie śmierdzą... Kościelni moraliści nie chcą wspierać ofiar i pomagać organom ścigania. Kreują nowy wzorzec. Serialowy detektyw w sutannie wyznacza ramy współpracy z policją - żadnych nazwisk, dyskrecja, delikatna sugestia. Jednym słowem wiemy, ale nie powiemy! Geje, feministki, In vitro, aborcja, edukacja seksualna są dla kościoła złem wcielonym. Ksiądz pedofil jest tylko grzesznikiem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | kogut59 (3090 punktów) | >Kościelni moraliści nie chcą wspierać ofiar i pomagać organom ścigania. Prokurator generalny w Polsce; "Tę interpretację potwierdził także prokurator generalny, Andrzej Seremet: - Księża nie mają obowiązku informowania prokuratury o przypadkach pedofilii - mówił w Radiu Zet. Jego zdaniem taki obowiązek ciąży jedynie na przedstawicielach instytucji państwowych" Pedofile kościoła katolickiego maja prawo być chronieni przez swoich Biskupów jak do tej pory to bywało prawem JP2. Tylko i wyłącznie ofiary i zdrowa cześć społeczności może wymusić oddolnie jakiekolwiek zmiany, w innym wypadku wszystko pozostanie po staremu niestety w Polsce.
|
|
4 na 4 | sabek (1444 punktów) | Cały list jest tu: www.drohic(*)stosci_Wszystkich_Swietych.pdfJest tam więcej kontrowersyjnych treści, świadczących też o prymitywiźmie drohiczyńskiego "pasterza". Cytat:Na prawie pół miliona kapłanów, spowiadających na kuli ziemskiej, nie słyszałem mimo siedemdziesięciu pięć lat mojego życia, aby gdzieś miała miejsce zdrada tajemnicy spowiedzi. Jest to wielka łaska Boża. Oj, ja słyszałem, słyszałem... Cytat:A w Starym Testamencie nie ukrywa się grzechów patriarchów oraz proroków. To czemu teraz nie ujawnia się tego? Z jednej strony pisze, że nie kościół ukrywa, z drugiej, że z władzą świecką biskupi nie współpracują. Brzmi to jak nawoływanie do nieposłuszeństwa, jaki przykład biskup daje? A przy tym czerpie w pełni z dobrodziejstw państwowej kasy. A biblijna zasada "bogu co boskie, cesarzowi co cesarskie", Panie biskup, to gdzie się schowała? Oj, ma jego ekscelencja ciągotki średniowieczne do tych "wspaniałych" czasów, gdy władza kościelna nad świecką stała. Gdy atak na kapłana (obojętnie jak zepsutym by nie był) to był atak na samego BOGA.
|
|
-2 na 2 | eipi (774 punktów) | >Jasno wyjaśnił dlaczego księża nie zawiadamiają prokuratury: > [cytat]"Gdyby duchowny na kogoś złożył donos, to trudno mu będzie się wytłumaczyć, czy ten ktoś był >u niego u spowiedzi, czy też nie. To może podważać zaufanie do sakramentu. I dlatego nie można >naciskać na duchownych, aby byli współpracownikami świeckich instytucji.
Pewnie nie będzie to na tym portalu popularne, jednak do pewnego stopnia broniłbym tego stanowiska. Tajemnica spowiedzi pełni funkcję analogiczną jak inne instytucje - funkcjonujące w prawie państwowym - takie jak tajemnica adwokacka (bardziej), czy dziennikarska (mniej). Tych ostatnich prawodawca nie ustanowił bez powodu.
Oczywiście wszystko ponadto - jak nakłanianie (czy wręcz szykanowanie) w celu milczenia ofiar - jest absolutnie niedopuszczalne i (mówiąc językiem religijnym) "od złego pochodzi", a nawet powinno samo w sobie być traktowane jako przestępstwo (czy grzech, jak kto woli).
|
|
 | 3 na 3 | sabek (1444 punktów) | >Pewnie nie będzie to na tym portalu popularne, jednak do pewnego stopnia broniłbym tego stanowiska. Tajemnica spowiedzi pełni funkcję analogiczną jak inne instytucje - funkcjonujące w prawie państwowym - takie jak tajemnica adwokacka (bardziej), czy dziennikarska (mniej). Tych ostatnich prawodawca nie ustanowił bez powodu. >Oczywiście wszystko ponadto - jak nakłanianie (czy wręcz szykanowanie) w celu milczenia ofiar - jest absolutnie niedopuszczalne i (mówiąc językiem religijnym) "od złego pochodzi", a nawet powinno samo w sobie być traktowane jako przestępstwo (czy grzech, jak kto woli).
Biskupi nie dowiadują się o pedofilii podwładnych przez spowiedź (może pojedynczy przypadek się znajdzie, ale wątpię). Nie ma tu więc absolutnie żadnego argumentu na powoływanie się w kryciu pedofilii na spowiedź.
I o ile wiem, jeśli ksiądz dowie się o grzechu kogoś, to jeśli ten zażąda później spowiedzi (ksiądz nie może odmówić) tylko po to aby "zamknąć usta", to ta tajemnica nie obowiązuje, chyba że chodzi o jakieś nieznane wcześniej szczegóły "grzechu".
|
|
|  | | eipi (774 punktów) | >Biskupi nie dowiadują się o pedofilii podwładnych przez spowiedź (może pojedynczy przypadek się znajdzie, ale wątpię). Nie ma tu więc absolutnie żadnego argumentu na powoływanie się w kryciu pedofilii na spowiedź.
Napisałem dokładnie to, co napisałem ("quod scripsi, scrpisi" - Pontius Pilatus ;-P) Nawet nie wspomniałem brzydkiego słowa na "p..." Więc w innych przypadkach przyznam, że "nie ma absolutnie żadnego argumentu". Skądinąd nie byłbym taki pewien, skąd biskupi się dowiadują. Chyba ich nie doceniasz. Nie sądziłbym raczej, że dowiadują się dopiero z gazet...
>I o ile wiem, jeśli ksiądz dowie się o grzechu kogoś, to jeśli ten zażąda później spowiedzi (ksiądz nie może odmówić) tylko po to aby "zamknąć usta", to ta tajemnica nie obowiązuje, chyba że chodzi o jakieś nieznane wcześniej szczegóły "grzechu".
Nie umiem w tej chwili odpowiedzieć. Nie jestem kanonistą ani kazuistą, a szukać specjalnie mi się nie chce (wyjątkowo jałowa i perwersyjna praca). W każdym razie powinno być stosunkowo łatwe do zweryfikowania - możesz podać na to paragraf k.p.k, albo nie. Brzmi wiarygodne, jednak pozostaje kwestia rozstrzygnięcia, czy prośba o udzielenie spowiedź jest faktycznie motywowana tylko chęcią zatajenia grzechu, czy innymi przesłankami.
Przy okazji: "ksiądz nie może odmówić", hehe. Udzielenia chrztu, czy pogrzebu (poza pewnymi ewidentymi przypadkami) też nie - a w praktyce wiadomo jak jest...
|
|
| |  | 1 na 1 | sabek (1444 punktów) | > Nie umiem w tej chwili odpowiedzieć. Nie jestem kanonistą ani kazuistą, a szukać specjalnie mi się nie chce (wyjątkowo jałowa i perwersyjna praca). W każdym razie powinno być stosunkowo łatwe do zweryfikowania - możesz podać na to paragraf k.p.k, albo nie. Brzmi wiarygodne, jednak pozostaje kwestia rozstrzygnięcia, czy prośba o udzielenie spowiedź jest faktycznie motywowana tylko chęcią zatajenia grzechu, czy innymi przesłankami.paragrafu nie podam, też jestem leniwy, ale to zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/82f18Wiem, że tajemnica spowiedzi to fikcja. Byłem kiedyś przy tym jak jeden ksiądz się wygadał - nie wprost, ale tak, że wszyscy doskonale zrozumieli o co i o kogo chodzi
|
|
| | |  | 1 na 1 | eipi (774 punktów) | > Wiem, że tajemnica spowiedzi to fikcja.Och, wiele rzeczy w naszym pięknym kraju to fikcja - nie tylko w KRK. > Byłem kiedyś przy tym jak jeden ksiądz się wygadał - nie wprost, ale tak, że wszyscy doskonale zrozumieli o co i o kogo chodzi  Ale, formalnie rzecz biorąc, tajemnicy spowiedzi nie zdradził. Na tym właśnie polega kazuistyka
|
|
 | 7 na 7 | Grzegorz (5685 punktów) | >Pewnie nie będzie to na tym portalu popularne, jednak do pewnego stopnia broniłbym tego stanowiska. Tajemnica spowiedzi pełni funkcję analogiczną jak inne instytucje - funkcjonujące w prawie państwowym - takie jak tajemnica adwokacka (bardziej), czy dziennikarska (mniej). Tych ostatnich prawodawca nie ustanowił bez powodu.
Tajemnicy spowiedzi też nie ustanowiono bez powodu... więc pytanie powinno raczej brzmieć czy jest to dobry powód, a nie czy sam powód istnieje. Oczywiście, dla samej instytucji KRK jest to dobry powód, bo inaczej raczej trudno byłoby przekonać wiernych do spowiedzi... ale jeśli sugerujesz że jest OK jeśli miałaby ona wyjaśniać bierność przełożonych w sprawach kryminalnych to raczej trudno zaliczyć to na jej plus.
No i osobne pytanie to jak daleko powinna sięgać tajemnica... o ile dziennikarz może powołać się na nią przy artykule o łapówkarstwie, to już raczej trudno byłoby mu opublikować wywiad z seryjnym gwałcicielem szukanym przez policja i stwierdzić że nie zdradzi tożsamości swojego rozmówcy bo nie (tak coby porównywać sprawy mniej więcej zbliżone kalibrem).
|
|
 | 6 na 6 | Andrzej Bogusławski (52265 punktów) | . Ks. biskup Dydycz: "Gdyby duchowny na kogoś złożył donos, to trudno mu będzie się wytłumaczyć, czy ten ktoś był u niego u spowiedzi, czy też nie. To może podważać zaufanie do sakramentu. I dlatego nie można naciskać na duchownych, aby byli współpracownikami świeckich instytucji". > Pewnie nie będzie to na tym portalu popularne,A dlaczego, tu można racjonalnie bronić wszelakich stanowisk. > jednak do pewnego stopnia broniłbym tego stanowiska.Do jakiego stopnia? Tu "usznej spowiedzi" broni jezuita, a tu obrona w pytaniach i odpowiedziach"Luter wskazywał tutaj na świadectwo Pisma: grzechy moje - któż je poznać może? Inną perspektywą reformacji jest dowartościowanie alternatywnych form pojednania z Panem Bogiem, znanych i niegdyś praktykowanych w Kościele. Reformacja opowiedziała się za powrotem do szerszej perspektywy: nie odrzucając spowiedzi usznej doceniła zarzuconą w późnym średniowieczu spowiedź powszechną jako równoważną formę pojednania z Bogiem i przygotowania się do Wieczerzy Świętej.
Spowiedź powszechna nierzadko przedstawiana jest jako wynalazek Reformacji i droga na skróty...
To jest nieprawda. Spowiedź powszechna istniała od dawna w Kościele. Do dziś jako formuła spowiednia istnieje w formularzu mszalnym Kościoła rzymskokatolickiego, ale także w liturgii nabożeństwa Słowa Bożego w Kościele Ewangelicko-Augsburskim. Następujące po spowiedzi powszechnej (Confiteor) modlitwy Indulgentiam i Miseratur to nic innego, jak dawne formuły absolucji - rozgrzeszenia. W XIII wieku św. Tomasz z Akwinu zdewaluował skuteczność spowiedzi powszechnej, opowiadając się za formą dialogu penitent kapłan." www.luter2(*)r&catid=43:rozmowy&Itemid=48(Na przykład w muzułmanizmie i judaizmie nie ma spowiedzi i rozgrzeszenia, dlatego wierni żyją w ciągłej niepewności, czy zasłużą swoim życiem na zbawienie, ale ta niepewność mobilizuje ich do życia przyzwoitego i czynienia dobra swoim bliźnim).Warto tu też przypomnieć o budowie specjalnych komnat do spowiedzi, w których w jednym rogu było doskonale słychać nawet najcichszy szept z rogu drugiego. > Tajemnica spowiedzi pełni funkcję analogiczną jak inne instytucje - funkcjonujące w prawie państwowym - takie jak tajemnica adwokacka (bardziej), czy dziennikarska (mniej). Tych ostatnich prawodawca nie ustanowił bez powodu.Artykuł 304 § 1 Kodeksu Postępowania Karnego "Każdy dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub Policję". Jest to społeczny obowiązek, a więc o niespołeczne sankcje trudno. Zajrzyjmy też co o Tajemnicy zawodowej i jej ochronie w polskim procesie karnympisze Michał Rusinek? Andrzej Seremet: - Księża nie mają obowiązku informowania prokuratury o przypadkach pedofilii - mówił w Radiu Zet. Jego zdaniem taki obowiązek ciąży jedynie na przedstawicielach instytucji państwowych"www.racjonalista.pl/forum.php/s,591997#w592002> Oczywiście wszystko ponadto - jak nakłanianie (czy wręcz szykanowanie) w celu milczenia ofiar - jest absolutnie niedopuszczalne i (mówiąc językiem religijnym) "od złego pochodzi", a nawet powinno samo w sobie być traktowane jako przestępstwo (czy grzech, jak kto woli).A może warto się zastanowić dlaczego współczesny Kościół Katolicki stał się jedną z korporacji? Instytucją mającą w swym praktycznym założeniu zdobywanie zysków i władzy, dążącą do nich nieprzerwanie i uporczywie, łamiąc prawo, a nawet rzucając wyzwanie suwerenności instytucji państwa. Warto się zastanowić w jaki sposób zdobył sobie aż taką władzę? Jak to się stało, że Kościół w Polsce zdobył większe prawa niż wszelkie inne instytucje, a jego kapłani mają większe prawa niż inni poszczególni ludzie? Dlaczego Kościół nam penalizuje świeckie prawo, a jego funkcjonariusze stoją często ponad prawem? Przy ostatnich wypowiedziach przedstawicieli episkopatu przestępstwa, czy nawet pojedyncze przypadki wprost zbrodni popełnianiach przez kapłanów jest wtórną. Zasadniczym tu wątkiem jest ślepa i pełna obłudy ich obrona. Co powoduje, że nie oceniamy poszczególnych kryminalnych przypadków tylko całą tą wszeteczną instytucję jako siedlisko zła. Proszę się zastanowić, ja naprawdę nie obwiniałbym naszego portalu za stronniczość, tylko dostrzegłbym naprawdę głupią, trafiającą tylko do ślepo wierzących albo zainteresowanych, obronę złych kapłanów przez ich zawodową korporację. Polski Kościół Rzymskokatolicki. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
11 na 11 | slik (20011 punktów) | >Biskup drohiczyński Antoni Dydycz w dzień Wszystkich Świętych napisał list. To już nie dziwi, że >zajął się przede wszystkim żywymi. Na celowniku hierarchy znalazło się prawo, media i pedofilia. > To jest prosta socjotechnika. Kościół co jakiś czas wymyśla sobie z kapelusza jakiegoś wroga, zło z którym trzeba koniecznie walczyć np. gender, geje, czy in vitro. Tak na prawdę sam obiekt ataku biskupom (mówiąc kolokwialnie) zwisa i powiewa, chodzi o to, aby mobilizować moherową armię i cały czas trzymać ją pod ciśnieniem. Moher ma zajęcie, czuje się potrzebny, a poprzebierani za baby faceci, w pozłacanych torbach po cukrze na głowach, obsypani klejnotami, niczym bizantyjskie nierządnice, śmieją się przy wódeczce z naiwnych i liczą kasę. Takie działanie umacnia to ich władzę na "trzódką", w ich mniemaniu podbudowuje im autorytet, pozwala kontrolować sprzedajnych polityków i stanowi dobry temat zastępczy, gdy na wierzch wypływają kościelne brudy
|
|
2 na 2 | Polspat (303 punktów) | Filmowa fikcja "Ojca Mateusza" ma się do rzeczywistości tak jak uczciwość kleru do realiów życia codziennego.
|
|
3 na 3 |
2 na 2 | sabek (1444 punktów) | Cytat:"Gdyby duchowny na kogoś złożył donos, to trudno mu będzie się wytłumaczyć, czy ten ktoś był u niego u spowiedzi, czy też nie. To może podważać zaufanie do sakramentu. I dlatego nie można naciskać na duchownych, aby byli współpracownikami świeckich instytucji.
To znaczy co, państwo jest wrogiem? W takim razie co zmusza kościół do współpracy ze świeckimi instytucjami, gdy chodzi o uzyskanie dla siebie przywilejów i kasy? Albo gdy księdzu ktoś ukradnie brykę, czemu zgłasza to na policję? Albo zniszczy coś w kościele?
|
|
2 na 2 | Olek Mularski (3178 punktów) | Podobnie jak u Michalika widać w nim kontynuatora myśli JPII wielkiego obrońcy pedofilów.
W uznaniu zasług, jeśli JPII zostanie świętym to powinien zostać patronem pedofilii.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|