Racjonalista - Strona głównaDo treści
Niepodległość? Jaka niepodległość? Polska niepodległa? HA!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
10-11-2013 12:51Seweryn (143 punktów)Niepodległość? Jaka niepodległość? Polska niepodległa? HA!
Ocena 28 na 28
Okupacja może być różnoraka. Nie muszą to być czołgi na ulicy. Może to wyglądać inaczej. Bo jeśli:

- Najwyższy przedstawiciel kraju okupowanego klęka przed przedstawicielem kraju okupującegoi całuje go w rękę;
- Na każdej oficjalnej uroczystości kraju okupowanego, pojawia się wysoki rangą oficjel kraju okupującego i odprawia rytuał aprobaty właściwy tylko dla kraju okupującego;
-Ideologia kraju okupującego jest wdrażana w szkołach kraju okupowanego i placówki dla starszych studentów szerzących tę ideologię są kreowane, na koszt kraju okupowanego;
-siedziby ideologicznej propagandy kraju okupującego są utrzymywane i remontowane przynajmniej częściowo ze środków kraju okupowanego;
- predstawiciele kraju okupującego są umieszczani w jednostkach służb mundurowych kraju okupowanego, na koszt kraju okupowanego;
-obywatele kraju okupowanego którzy udowodnią swoją loyalność wobec kraju okupującego są umieszczani na decyzyjnych stanowiskach, gdzie mogą przyczynić się do dalszych excesów kraju okupującego;
- oficjele kraju okupującego są ponad prawem karnym kraju okupowanego i mogą zataić szczegóły jak najbardziej mrocznych zbrodni odwołując się do paragrafu które kraj okupowany był zmuszony stworzyć w swoim kodeksie karnym;
-oficjele kraju okupującego, czerpiący z dóbr i zasobów kraju okupowanego płacą podatki tylko własnemu rządowi;
-majątek kraju okupowanego jest zagrabiony przez decyzje kraju okupującego, bez możliwości odwołania się przez ograbionych;
- kraj okupujący może zmusić kraj okupowany do płacenia sobie daniny, nawet kosztem ograniczenia niezbędnych wydatków na obywateli kraju okupowanego;
- Kraj okupujący może wymusić na kraju okupowanym przyjęcie swojego kalendarza specjalnych dni kiedy obywatele nie będą musieli iśc do pracy ale udać się do ośrodków propagandy kraju okupującego i tam złożyc osobistą daninę w wysokości wyższej niż zwykle;
-wszelkie wymogi formalne prawa cywilnego kraju okupowanego (pogrzeb, ślub, urodziny) mają swoją formę w prawie kraju okupującego, ale za sporą opłatą;
- kraj okupujący może wymóc na kraju okupowanym uchwalenie ustaw które godzą w wolnośc wszystkich obywateli kraju okupowanego;
- Prawie każdy obywatel kraju okupowanego jest jako niemowlak wpisany na listę kraju okupującego i tkwi tam do końca swojego życia, a kraj okupujący nie jest w stanie nic z tym zrobić;
-i wiele innych;

...to czy my możemy mówić o niepodległości Polski w pełnym tego słowa znaczeniu?
W 21 pierwszym wieku, okupacja siłą na Zachodzie jest niemożliwa a jeśli możliwa to krótkotrwała. Ale myślę że KK jest na tyle perfidny i wyrafinowany że wie iż nie musi wcale używać siły.....
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Lengyel (2127 punktów)
>...to czy my możemy mówić o niepodległości Polski w pełnym tego słowa znaczeniu?

Oczywiście zależy, kto to "my" - ale ja nie mogę tak mówić.
W ogóle, jak się zdaje, o tym, ze jesteśmy niepodlegli, mówią u nas wyłącznie przedstawiciele aktualnie rządzącej koalicji, niezależnie od tego, kto ją akurat tworzy. Opozycja jest odmiennego zdania.

>W 21 pierwszym wieku, okupacja siłą na Zachodzie jest niemożliwa a jeśli możliwa to krótkotrwała.

Jak mawiał mój ojciec: "teraz są lepsze sposoby".

>Ale myślę że KK jest na tyle perfidny i wyrafinowany że wie iż nie musi wcale używać siły.....
>

Całkiem podobnie było za poprzedniego okupanta - też tą siłą był strach. Nie strach przed okupantem, ale jednego obywatela kraju okupowanego przed drugim.
10-11-2013 13:30 
 Ocena 1 na 3
Mateusz Wert (153 punktów)
Autor tematu ma rację, jakby nie patrzeć to tak u nas wygląda. Jednak z tego co zdążyłem zauważyć, to katolicy najchętniej świętują dzień 11 listopada, wywieszają flagi, chodzą do kościoła itd
10-11-2013 14:00 
 Ocena 3 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Autor tematu ma rację, jakby nie patrzeć to tak u nas wygląda. Jednak z tego co zdążyłem zauważyć, to katolicy najchętniej świętują dzień 11 listopada, wywieszają flagi, chodzą do kościoła itd

Ja też świętuje, właśnie wywiesiłem flagi. Jak pogoda dopisze, to ze znajomymi planujemy jutro zrobić ognisko, skoro jest wolne to szkoda by było ten dzień zmarnować.
10-11-2013 15:22 
 Ocena 4 na 4
slik (20011 punktów)
> Jednak z tego co zdążyłem zauważyć, to katolicy najchętniej świętują dzień 11 listopada, wywieszają flagi, chodzą do kościoła itd
Księża im tak kazali - w ten sposób kler zawłaszcza nawet Święto Narodowe, Odzyskania Niepodległości.
Smutno mi w to święto!
10-11-2013 16:52 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>> Jednak z tego co zdążyłem zauważyć, to katolicy najchętniej świętują dzień 11 listopada, wywieszają flagi, chodzą do kościoła itd
>Księża im tak kazali - w ten sposób kler zawłaszcza nawet Święto Narodowe, Odzyskania Niepodległości.

No jak księża kazali to wiadomo , wszyscy ochrzczeni, czwórkami do kościołów maszerują!
Powinno się zabronić katolikom świętowania państwowych świąt! Zwłaszcza Święta Niepodległości do której przecież ręki nie przyłożyli!
10-11-2013 22:15 
 Ocena 4 na 4
slik (20011 punktów)
>No jak księża kazali to wiadomo , wszyscy ochrzczeni, czwórkami do kościołów maszerują!
>Powinno się zabronić katolikom świętowania państwowych świąt! Zwłaszcza Święta Niepodległości do której przecież ręki nie przyłożyli!
>
Każda nieomal lokalna uroczystość Odzyskania Niepodległości rozpoczyna się od "mszy świętej". A swoją drogą ciekawe jakie byłoby nastawienie kleru do sprawy niepodległości w 1918r, gdyby zaborcy zagwarantowali im takie ulgi podatkowe i profity, jak mają obecnie. W niepodległym ponoć kraju, w którym władze zachowują się tak jak byłby on protektoratem Watykanu.

Cytat:
Skądże się zatem biorą owe legendarne historje o zasługach,
jakie Kościół katolicki dla sprawy polskiej położył?
Źródłem tych legend jest przedewszystkiem fałszowanie historji,
tendencyjne pomijanie milczeniem pewnych faktów.
J. Barycka (nauczycielka), 1934
Selanos (12869 punktów)
Na wszystko zgodziła się w tym kraju większość, niestety. Jeśli mamy zamiar z tym walczyć, to trzeba zacząć od zmiany mentalności pewnych jednostek.

Wiele z tych punktów może się odnosić do UE
10-11-2013 15:13 
 Ocena 1 na 1
Seweryn (143 punktów)
>Na wszystko zgodziła się w tym kraju większość, niestety.

Niestety większość ale tylko w parlamencie. Jakbyśmy spytali wszystkich obywateli to by to trochę inaczej wyglądało, a szczególnie po upływie 20+ lat
10-11-2013 16:45 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>>Na wszystko zgodziła się w tym kraju większość, niestety.
>Niestety większość ale tylko w parlamencie.

No tak, Polska to kraj ponurej dyktatury, w której posłowie sami siebie wybierają, a społeczeństwo nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia. Większość posłów stanowczo nie reprezentuje większości społeczeństwa
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>No tak, Polska to kraj ponurej dyktatury, w której posłowie sami siebie wybierają, a społeczeństwo nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia.
Też mnie nieraz takie myśli nachodzą, ale nie przesadzajmy. Polska to kraj gdzie władza jest arogancka i kieruje się maksymą, że "ciemny lud wszystko kupi".
>Większość posłów stanowczo nie reprezentuje większości społeczeństwa
Jeśli chciałeś zakpić to nijak Ci się to nie udało. Przy liczbie osób niegłosujących większość posłów istotnie nie reprezentuje interesów społeczeństwa.
szarley (54913 punktów)
>>No tak, Polska to kraj ponurej dyktatury, w której posłowie sami siebie wybierają, a społeczeństwo nie ma w tej sprawie nic do powiedzenia.
>Też mnie nieraz takie myśli nachodzą, ale nie przesadzajmy. Polska to kraj gdzie władza jest arogancka i kieruje się maksymą, że "ciemny lud wszystko kupi".

Polska to kraj w którym władzę wybierają obywatele.
Nikt inny
10-11-2013 19:32 
 Ocena 2 na 2
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Polska to kraj w którym władzę wybierają obywatele.
Nie. Polska to kraj gdzie większość obywateli władzy nie wybiera. Nie żeby mnie to dziwiło, politycy jakoś szczególnie do wyborów nie zachęcają.
>Nikt inny
Statystycznie jednak ktoś inny, czyli nie pan x, ale być może jego sąsiad.
chesterx (739 punktów)
(zablokowany)
Heh, tu nie tylko o kościół chodzi. Ktoś kiedyś powiedział, że jeśli kogoś zniewoli się fizycznie, konieczne są nakłady przynajmniej na wyżywienie i nocleg. Jeśli zniewoli się ekonomicznie, to nakładów brak. Teraz niech mi ktoś odpowie, jaki bank poza spółdzielczymi i PKO należy do polskiego kapitału [BGK i NBP z wiadomych powodów nie liczę], ile Polaków i na jak ogromną kwotę jest zadłużonych i jak rozpowszechnione jest już zakrawające o szaleństwo namawianie do zadłużenia się już na najidiotyczniejsze potrzeby(przykład? dzwonienie do studenta i oferowanie mu pożyczki, bo przecież na pewno na coś się przyda). Efekt - podległość ludzi i daniny na rzecz plutokratów z Niemiec czy Włoch.
10-11-2013 17:35 
 Ocena 4 na 4
Lengyel (2127 punktów)
> Efekt - podległość ludzi i daniny na rzecz plutokratów z Niemiec czy Włoch.

I to jest ten drugi okupant - gorszy bo niewidoczny. Ale jednak najpierw tego pierwszego usunąć trzeba.
12-11-2013 15:07 
 Ocena 1 na 1
Seweryn (143 punktów)
Tak, ale czy rząd państwa okupowanego przykłada rękę do tego, ekonomicznego sposobu zniewolenia? Nie. I rząd też ma programy i instytucje chroniące nas przed tymi krwiożerczymi bankami. Gdyby nie prawo bankowe które jednak co nie co reguluje to by była wolna amerykanka na rynku usług bankowych. Wiem co mówię ponieważ bliska mi osoba właśnie wygrała sprawę z bankiem....kilka lat po zawarciu umowy.

Natomiast rząd nas nie broni przed KK, wręcz wpycha nas w jego chciwe łapska i jeszcze dopłaca do jego ekscesów.
Frank Holman (5897 punktów)
Jak pokazują jednoznaczne dane statystyczne, "wspierający okupanta" w tym kraju stanowią mniej więcej trzydziestokilkuprocentową mniejszość, jednak są bardzo zaborczy, a pozostała ponad 60% większość, jak widać, nie miała dotąd ochoty wziąć władzy w swoje ręce i pokazać okupantowi, gdzie jego miejsce w szeregu. Jak długo tak będzie jeszcze się działo czas pokaże. Ja jednak dostrzegam pierwsze symptomy zmian, przy czym nie nastąpią one raczej początkowo w formie "walki", a raczej tzw. "głosowania nogami". Czyli zdanie okupanta będzie się coraz mniej liczyć, a coraz bardziej będzie olewane. Jeszcze przez długi czas prawie nikt tu nie będzie chciał mieć przypiętej łatki zwalczającego Kościół, ale pokazanie KrK środkowego palca dłoni jest wbrew pozorom coraz większą oczywistością.
Morvoren (311 punktów)

>Ale myślę że KK jest na tyle perfidny i wyrafinowany że wie iż nie musi wcale używać siły.....

System jest tragiczny, ta cała propaganda dzieli tylko ludzi mieszkających w Polsce, sprawia że życie dookoła jest smutne i ponure, ciągle tylko śmierć i śmierć. Chwała tym co się od tego chorego systemu odcinają i potrafią myśleć samodzielnie, widzą błędy logiczne tej religii a dokładanie jednego z dziesiątek jej odłamów.
Brak edukacji w szkole nastawionej na samodzielne myślenie, umiejętność wyciągania wniosków oraz kojarzenia faktów to jedno ale dzisiaj w dobie internetu, świetnego przepływu informacji, czy musimy spotykać aż tylu ludzi nieświadomych tego całego bezsensu? Ja też byłam wychowywana w (ultra)katolickiej rodzinie, chodziłam na katechezę, ale od początku zadawałam rodzicom wiele pytań odnoście religii, a właściwie tysięcy błędów logicznych - nie potrafili odpowiedzieć. Zawsze nauka była dla mnie najważniejsza (niekoniecznie ta sztuczna, ocenowa, często oparta na "wkuwaniu" nonsensownych regułek), fascynował mnie Wszechświat, prawa nim rządzące, biologia etc. zrozumiałam że przy tym wszystkim moja "ideologia" religijna jest strasznie infantylna i poprostu żałosna, nauki humanistyczne też były ważne w procesie mojego rozwoju, z chęcią czytałam o świętej inkwizycji, oszustwach kleru na przestrzeni wieków, konfliktach o Watykan, wierzeniach Słowian, Celtów i innych ludów indoeuropejskich. NIESTETY, NIE KAŻDY POTRAFI SIĘ ODCIĄĆ OD TEGO CHOREGO SYSTEMU, SAMODZIELNIE WYBIĆ SIĘ Z TEGO BAGNA. (Przepraszam za wielke litery ale musiałam podkreślić myśl główną) Niestety niektórym należy pomóc, wyjaśnić, wytłumaczyć... A co do niepodległości, poprostu pan Piłsudski i jego całe zaplecze polityczne, urodziło się w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie, wykorzystali zaistniałą sysuację, tło podpadających po wojnie zaborców i zaczęli "rządzić", żadne wybitne osiągnięcie. To tak samo jak z Wałęsą, wielkiego bohatera z niego zrobili, jakby komuna sama nie zaczęła podupadać, nic by nie zrobił. "Wygrał" bo mu na to pozwolili. A krzyczeć o wolność i niepodległość, każdy sobie może, to nic nie daje. Taki malutki PRL i jedno wielkie ZSRR, niedługo nowe pokolenia dziaciaków będą myślały; że Wałęsa, swą JP-kową 2.0 potęgą odstraszył sam komunizm. Piłsudski to prawie to samo, należy pamiętać jaką funkcję pełnił w tamtym czasie, ale to nie on doprowadził bezpośrednio do destrukcji zaborców. Wyolbrzymiane są jego "zasługi".
sabek (1444 punktów)
Oj, świat jest większym szambem niż zdawałem sobie z tego sprawę.

Chyba wszędzie, we wszystkich krajach religia jest dotowana, choć wielkość dotacji jest różna.
pl.wikiped(*)wyznaniowych#Stany_Zjednoczone
Dane te nie są wiarygodne i rzetelne, zbyt skrótowe, np. Niemcy o wiele bardziej niż jest wymienione, dotują kościół - patrz dane w blogu nrdblog.cmosnet.eu/

I ta powszechność dotowania kościoła mnie przeraża. Nawet w krajach mocno laickich, wydawałoby się, kościoły mają preferencje i państwową kasę.

Jeżeli więc przyjąć, że niedotowanie kościołów stanowi o niepodległości państwa - wychodzi na to, że żadne państwo nie jest niepodległe
plodzien (7378 punktów)

> ...to czy my możemy mówić o niepodległości Polski w pełnym tego słowa znaczeniu?
> W 21 pierwszym wieku, okupacja siłą na Zachodzie jest niemożliwa a jeśli możliwa to krótkotrwała.
> Ale myślę że KK jest na tyle perfidny i wyrafinowany że wie iż nie musi wcale używać siły..... >

Zajdźcie do mnie na słówko przybyszu nieznany, bo słuchaliśmy cię w karczmie z podziwem dla Twojej gadki tak zręcznej, że nawet Żyd, co wie z czego żyje - strawę i picie na kreskę Wam dał -mimo żeście nieznani w tej wsi i przejezdni.
Tako ja, wójt - sprawę mam.
- Taa? Jaką?
Ano robotę łatwą, przyjemną i płatną tak, że żałować nie będziesz Ty ani Twoi następcy.
Jestem tu wójtem od lat, więc w ludziach rozeznaję się doskonale i tyle powiem, że to okropne malkontenty i bojaźliwe dupy. Zawsze źle, zawsze niedobrze. Umrzeć boją się ale przed życiem drżą, bo niesie wyzwania i problemy. Albo urodzaj za duży i psioczą, że narobić się musieli albo za mały i płaczą, że zdechnąć im z głodu na przednówku przyjdzie.
W zeszłym roku żniw nie było, bo robale zjadły plony i, - z trudem wielkim udało mi się odwrócić ich uwagę od pomysłu, że to władza za to odpowiada. Czyli ja.
Ty zaś masz mowę gładką. Oj gładszą i zręczniejszą ode mnie.
- Cóż miałaby to być za robota, wójcie?
Taaa.... Nietypowo rzecz wyłuszczę, bo pierwej rzeknę co za nią dostaniesz. Otóż:
- gminnym sumptem wybudujemy ci dom najlepszy we wsi. Jak się dobrze sprawisz - to nawet okazalszy od mojego,
- na utrzymanie domu i ciebie (z gminnego budżetu - a jakże) dostaniesz kasę taką, że nic więcej robić musiał nie będziesz a jakbyś z nudów chociażby jakie lody na boku kręcić zechciał - przecie ja podatki zbieram i wnikliwym nie będę.
- No.. a ludzie burzyć się nie będą?
Coś ty! Jak tylko robić będziesz o co Cię poproszę - to tak cię pokochają, że sami znosić ci będą własną krwawicę. Gdy patrząc na łan zboża - zachwyt wyrazisz "O jakie piękne pole" - to uwierz - już znajdą się tacy co sprawią, że nazajutrz notarialny akt własności poletka na swoim stole znajdziesz.
Ba! Myślę, że nawet jak samotnością dotknięty - z dziewczynką jakąś małą "uczynek" uczynisz a ojciec jej ryło Twe chciałby obić - już znajdą się tacy, którzy snadnie bronić cię będą twierdząc, że ręki na Cię nie godzi się podnosić, tym bardziej, że dziewka od kołyski wyglądała na dziwkę.
- Zadziwiacie mnie wójcie.. Jakaż to miała by być robota, co by profity takie dawała a postrzegana nie była jako działania wroga, okupanta jakiego?
Jakiego okupanta? Okupant to wszystko przemocą i gwałtem wydziera. Ja tych ludzi znam aż za dobrze i zapewniam, że Ty mieć będziesz to wszystko za ich wiedzą i błogosławieństwem. Pod jednym jednakże warunkiem.
I tu przechodzę do sedna sprawy: co mianowicie robić miałbyś.
Musisz łazić wśród nich i mówić im, ZE BĘDZIE DOBRZE!!!
- Ze będzie dobrze? Kiedy?
Oj kiedy, kiedy.
Kiedyś!

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365