Racjonalista - Strona głównaDo treści
Krwawa ofiara dla krwiożerczego potwora

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
11-11-2013 12:52Marek Matejewski (3695 punktów)Krwawa ofiara dla krwiożerczego potwora
Ocena 27 na 27
Jak czytamy w artykule na interia.pl:

Cytat:
Bp polowy WP Józef Guzdek podczas mszy w intencji ojczyzny w warszawskiej archikatedrze św. Jana Chrzciciela podziękował za bohaterstwo i krew przelaną przez tysiące polskich żołnierzy.

W 95. rocznicę odzyskania wolności po 123 latach zaborów dziękujmy Bogu za bohaterstwo i krew przelaną przez tysiące polskich żołnierzy, często bezimiennych, którzy polegli na wielu polach bitewnych - mówił bp Guzdek.

Przenieśmy się trochę na zachód - w Dniu Zjednoczenia Niemiec biskup polowy Ordynariatu Wojskowego Niemiec Franz-Josef Overbeck dziękuje Bogu, za krew przelaną przez niemieckich żołnierzy.
To jeszcze nie wszystko... Na południu biskup polowy Węgier László Bíro w Święto Powstania i Walki o Wolność dziękuje Bogu za krew przelaną przez węgierskich żołnierzy.

To tylko wybrane przykłady. W ten sposób szamani z całej Europy dziękują Bogu za hektolitry krwi i miliony oddanych żyć - no bo jest przecież za co dziękować. A jakże!!
Na koniec wszyscy biskupi polowi zdają raport szefowi w Watykanie, a ten zanosi już całościowe modły dziękując za to, że wszyscy tłuką się ze wszystkimi i że wszędzie przelewa się krew. "The blood must flow" - potwór jest wiecznie spragniony. Tymczasem plotka niesie, że KK praktykuje wyłącznie tzw. "bezkrwawe ofiary". To jak to w końcu jest?

W rezultacie zakompleksieni i ograniczeni umysłowo idioci mogli z dumą wymamrotać "Tu jest Polska!", "Tu są Niemcy!", "Tu są Węgry!". A to jest przecież esencją naszego istnienia na tym padole...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

11-11-2013 13:04
 Ocena 17 na 17
knx90 (664 punktów)
Spokojnie. Oni jeszcze powiedzą że Powstanie Warszawskie było potrzebne i podziękują bozi za partactwo. Później stwierdzą a właściwie to już uważają że zło, które nam się przydarza w życiu, jest dobre, bo prowadzi do cierpienia.

F#CK LOGIC.
11-11-2013 21:16 
 Ocena 1 na 1
Jan Grabiński (1015 punktów)
>Spokojnie. Oni jeszcze powiedzą że Powstanie Warszawskie było potrzebne i podziękują bozi za partactwo. Później stwierdzą a właściwie to już uważają że zło, które nam się przydarza w życiu, jest dobre, bo prowadzi do cierpienia.
>F#CK LOGIC.
Nie ja to wymyśliłem, ale spodobało mi się:
Jeżeli cierpienie jest dobre, to doprowadzający do cierpienia (prześladowca/y) jest dobry.
Chwalmy morderców, sadystów, pedofili i kogo tam jeszcze.
11-11-2013 13:49
 Ocena 16 na 16
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>W rezultacie zakompleksieni i ograniczeni umysłowo idioci mogli z dumą wymamrotać "Tu jest Polska!",
>"Tu są Niemcy!", "Tu są Węgry!". A to jest przecież esencją naszego istnienia na tym padole...

Wystarczy poznać trochę obcych kultur, pomieszkać w innych krajach i poznać ludzi. Kiedy się tak nad tym zastanowić, to polskość nie jest niczym szczególnym. Okazuje się, że ciekawych ludzi można spotkać wszędzie, że tam są życzliwsi i się częściej uśmiechają i lepiej im się żyje. W takim kontekście polskość jest jak dawno ukończona szkoła. Miło się o niej myśli i zawsze się będzie pamiętać, ale nic więcej z tego nie wynika. Zupełnie bez sensu jest przelewać za to krew.
sabek (1444 punktów)
Ale to w sumie jest logiczne:
Guzdek dziękuje za krew przelaną w Polsce, bo dzięki niej mógł załapać się na tak intratną fuchę - w innych warunkach byłoby to wątpliwe.
Franz-Jozef dziękuje za krew przelaną w Niemczech, bo dzięki niej mógł załapać się na tak intratną fuchę - w innych warunkach byłoby to wątpliwe.
László dziękuje za krew przelaną na Węgrzech, bo dzięki niej mógł załapać się na tak intratną fuchę - w innych warunkach byłoby to wątpliwe.

Po prostu punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A słuchający lud boży w tych państwach myśli, że jest właśnie tym wyjątkowym ludem wybranym, że ich krew najwięcej warta. I wzrasta samozadowolenie, że ten właśnie naród jest Winkelriedem narodów. I wszyscy się cieszą, ach jaki ten kraj jest piękny!

Radość jest piękna, cieszyć się trzeba. Ale niekoniecznie z wojen - nawet zwycięskich.
11-11-2013 14:25 
 Ocena 15 na 15
knx90 (664 punktów)
Całkowitym wywróceniem etyki do góry nogami jest dziękowanie za krzywdę. To jest tak skrajny idiotyzm, że po prostu ręce opadają. Np niektórzy Filipińczycy dziękują Bogu za katastrofę "bo niektórzy mają okazję się zmienić". Co za biedni ludzie. A Polacy wcale nie są lepsi, grupa debeściaków spadła 10 kwietnia bo jak zwykle te nasze Polskie "na odwal się" zwyciężyło i różne Joanny przywiązywały się do Krzyży na Krakowskim, histerycznie wyzywając księży odcinających się od tych smoleńskich urojeń od Judaszy, zdrajców, nikczemników, bezbożników, wzywając "imienia Pana". Pod tym względem niczym się nie różnimy od naprawdę biednych pod każdym względem filipińczyków.
11-11-2013 19:24 
 Ocena 1 na 1
Christos (2696 punktów)
"Barbarzyństwo jest naturalnym stanem ludzkości. To cywilizacja jest nienaturalna. Jest zbiegiem okoliczności. I barbarzyństwo musi ostatecznie zatryumfować." Robert E. Howard
11-11-2013 20:40 
 Ocena 2 na 2
knx90 (664 punktów)
>"Barbarzyństwo jest naturalnym stanem ludzkości. To cywilizacja jest nienaturalna. Jest zbiegiem okoliczności. I barbarzyństwo musi ostatecznie zatryumfować." Robert E. Howard
>

Między innymi dlatego racjonalizm jest niezwykle potrzebny. I tak wrogo odbierany przez środowiska o mentalności plemiennej. Odczułem to kiedy próbowałem w praktyce realizować myśl Tadeusza Boya-Żeleńskiego o "próbowaniu najbardziej uświęconych pojęć".
Christos (2696 punktów)

>Między innymi dlatego racjonalizm jest niezwykle potrzebny. I tak wrogo odbierany przez środowiska o mentalności plemiennej. Odczułem to kiedy próbowałem w praktyce realizować myśl Tadeusza Boya-Żeleńskiego o "próbowaniu najbardziej uświęconych pojęć".<<
Nie chcę roztaczać oparów kadzidła ale racjonalno-humanistyczne pojmowanie świata jest elitarnym przywilejem. Mentalnie plemienne środowiska może okazują niechęć, ale ta nie jest pozbawiona szacunku. Garstka ludzi pojmujących rzeczywistość biegunowo przeciwnie do stereotypu ogółu jest autodiagnostyką systemu. Zastanowiła mnie swego czasu ilość pozwów sądowych wobec tygodnika NIE. Katolik podobnego szmatławca do rąk nie bierze jednak wokanda pokazuje jak wielu zna treść.
knx90 (664 punktów)
Prawda jest taka że "NIE" jest kupowane i czytane po cichu. Ale nikt oficjalnie się nie przyzna.
Christos (2696 punktów)
>Prawda jest taka że "NIE" jest kupowane i czytane po cichu. Ale nikt oficjalnie się nie przyzna.<<
Nie zdobyłem się na prenumeratę i od czasu do czasu poluję. Szybko znika.
knx90 (664 punktów)
>>Prawda jest taka że "NIE" jest kupowane i czytane po cichu. Ale nikt oficjalnie się nie przyzna.<<
>Nie zdobyłem się na prenumeratę i od czasu do czasu poluję. Szybko znika.

W kioskach ruchu, wielu sklepach, jest dostępne. Przynajmniej ja nie mam problemów z zakupem.
11-11-2013 15:37
 Ocena 12 na 12
Christos (2696 punktów)
Żołnierze, którzy polegli bez wątpienia cieszyli się z prawości swojej śmierci.
Ciekawe, że rozwalenie kilkuset ludzi z karabinu maszynowego jest religijno-patriotycznym szlachetnym aktem, a in vitro ludobójstwem. Rozdwojenie biskupiej jażni?
Fafciu (953 punktów)
Przygotowania do uśmiercania ludzi odbywały się zawsze w imię Boga czy też w ogóle w imię jakiejś domniemanej wyższej istoty, którą ludzkość sobie wyimaginowała i stworzyła w swej wyobraźni. Starożytni Fenicjanie, zanim poderżnęli gardło jakiemuś jeńcowi, odprawiali tak samo uroczyste nabożeństwa, jak w kilka tysięcy lat później czyniły to nowe pokolenia ludzkości przed pójściem na wojnę, w której tępiły swoich wrogów ogniem i mieczem (...) Wielkie jatki wojny światowej nie obeszły się bez błogosławieństwa duchownych. Kapelani wojskowi wszystkich armii modlili się i odprawiali msze święte o zwycięstwo dla tej armii, której chleb jedli (...) Ludzie całej Europy szli jak bydlęta na rzeź, dokąd obok rzeźników-cesarzy, królów, prezydentów i innych potentatów i wodzów prowadzili ich księża wszystkich wyznań, błogosławiąc im i pozwalając fałszywie przysięgać, że "na ziemi, w powietrzu, na morzu" itd."
Dwukrotnie odprawiano msze polowe. Raz, kiedy część oddziałów odchodziła na front, a drugi raz na froncie, przed krwawą rzezią, przed zabijaniem. Pamiętam, jak pewnego razu podczas mszy polowej samolot nieprzyjacielski zrzucił bombę w sam ołtarz polowy, a z kapelana pozostało tylko parę krwawych strzępów. Potem pisało się o nim jako o męczenniku, ale w tym samym czasie nasze samoloty przysparzały podobnej sławy kapelanom po drugiej stronie frontu.

worek kości (2937 punktów)
Nie zrozumiałeś. Biskup wyrażał wdzięczność dla ludzi, którzy oddali życie, abyś mógł teraz pisać te głupoty po polsku.

bembergiem w berg
11-11-2013 18:46 
 Ocena 5 na 5
farmer (22440 punktów)
>Nie zrozumiałeś. Biskup wyrażał wdzięczność dla ludzi, którzy oddali życie, abyś mógł teraz pisać te głupoty po polsku.
>
bembergiem w berg



>W 95. rocznicę odzyskania wolności po 123 latach zaborów dziękujmy Bogu za bohaterstwo i krew przelaną przez tysiące polskich żołnierzy, często bezimiennych, którzy polegli na wielu polach bitewnych - mówił bp Guzdek.

Możesz mi wytłumaczyć za co mu dziękują? Że to było tylko 123 lata? Czy bóg miał w tym jakiś udział?

Czy jak zwalczymy kiedyś głód na ziemi to też mu podziękujemy?
11-11-2013 18:51 
 Ocena 6 na 6
Marek Matejewski (3695 punktów)
>Nie zrozumiałeś. Biskup wyrażał wdzięczność dla ludzi, którzy oddali życie, abyś mógł teraz pisać te głupoty po polsku.

Genialnie. Dzięki temu czuję się spełniony. Jestem lepszym człowiekiem, lepszym pracownikiem, mam większą wiedzę - bo mówię po polsku. Język polski to poza tym klucz do osiągnięcia świętości. Modlitwy w innych językach są dla Boga niezrozumiałe - ale to chyba oczywiste (tak tylko na marginesie przypominam).
Po szwedzku lub niemiecku to pewnie nie potrafiłbym się wysłowić. Bo języki te mają się przecież do siebie jak CSS do PHP i zupełnie co innego opisują...

Poza tym biskup wyrażał wdzięczność i dziękował - owszem. Ale nie poległym, tylko Bogu!
Cytat:
(...) dziękujmy Bogu za bohaterstwo i krew przelaną przez tysiące polskich żołnierzy(...)

Trolling tak Cię na tym forum pochłania, że tutaj zdążyłeś tylko jedną linijkę napisać?
11-11-2013 20:16 
 Ocena 1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Cytat:
(...) dziękujmy Bogu za bohaterstwo i krew przelaną przez tysiące polskich żołnierzy(...)

>Trolling tak Cię na tym forum pochłania, że tutaj zdążyłeś tylko jedną linijkę napisać?

Cytat:
Na zakończenie homilii bp Guzdek zwrócił się z apelem, aby uroczyste obchody 95. rocznicy odzyskania niepodległości stały się okazją do oddania hołdu tysiącom żołnierzy, którzy własną krwią i życiem płacili za wolność ojczyzny. - To im zawdzięczamy, że Polska po tylu latach niewoli zmartwychwstała i nadal żyje. Niech te obchody będą też czasem wdzięczności wobec tych, którzy dziś, często z narażeniem własnego zdrowia i życia, zapewniają zewnętrzne i wewnętrzne bezpieczeństwo naszego państwa: żołnierzy, funkcjonariuszy policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej i wielu innych służb mundurowych - podkreślił.


A co ciebie tak pochłonęło, zakładając ten watek, że nie doczytałeś artykułu do końca?

bembergiem w berg
11-11-2013 22:50 
 Ocena 7 na 7
Marek Matejewski (3695 punktów)
A co ma przywołany przez Ciebie fragment wspólnego z tematem wątku? Dla istoty omawianego przeze mnie problemu jest on zupełnie nieistotny i nie wymazuje słów które z ust biskupa padły wcześniej.

Ale skoro chcesz brnąć dalej...
Powiedz dlaczego niepodległość Polski tak tego biskupa zajmuje? Jako jeden z przedstawicieli Boga na Ziemi powinien się martwić o Królestwo Boże na Ziemi i chrześcijan a nie o Polaków i ich państwo - nie jest przecież żadnym urzędnikiem RP pełniącym funkcję publiczną, tylko urzędnikiem na usługach Watykanu.

Tymczasem podczas polskich powstań narodowych chrześcijanie mordowali innych chrześcijan i to go nie ruszyło? Tam ginęły dzieci boże - oddani wierni Wszechmogącego będący po obu stronach barykad! Czy niemieccy albo rosyjscy chrześcijanie nie są już prawdziwymi chrześcijanami?
Boga bardziej interesowała jakaś tam niepodległość jakiegoś kraju niż życie dziesiątek tysięcy ludzi, którzy rozpętując powstania tracili je w czasie walk? Moralne dno.

Żeby nie było zbyt łatwo... Pytanie finałowe:
Co stoi najwyżej w hierarchii? Tygodniowy płód czy niepodległość kraju?
11-11-2013 18:53 
 Ocena 4 na 4
Grey (2102 punktów)
>Nie zrozumiałeś. Biskup wyrażał wdzięczność dla ludzi, którzy oddali życie, abyś mógł teraz pisać te głupoty po polsku.
Worku, ręce mi opadły.
Cytat:
dziękujmy Bogu za bohaterstwo i krew przelaną przez tysiące polskich żołnierzy

Oczywiście, nie można wykluczyć, że miał na myśli to co piszesz. Ale nie wiemy, co myśli, więc opierajmy się na tym, co mówi. Skoro podziękował Bogu, to załóżmy, że Bogu, a nie ludziom.
worek kości (2937 punktów)
>Oczywiście, nie można wykluczyć, że miał na myśli to co piszesz. Ale nie wiemy, co myśli, więc opierajmy się na tym, co mówi. Skoro podziękował Bogu, to załóżmy, że Bogu, a nie ludziom.

W razie, gdyby dla kogoś frazeologizm o "dziękowaniu Bogu" okazał się zbyt niejasny, biskup powiedział też to:

Cytat:
Na zakończenie homilii bp Guzdek zwrócił się z apelem, aby uroczyste obchody 95. rocznicy odzyskania niepodległości stały się okazją do oddania hołdu tysiącom żołnierzy, którzy własną krwią i życiem płacili za wolność ojczyzny. - To im zawdzięczamy, że Polska po tylu latach niewoli zmartwychwstała i nadal żyje. Niech te obchody będą też czasem wdzięczności wobec tych, którzy dziś, często z narażeniem własnego zdrowia i życia, zapewniają zewnętrzne i wewnętrzne bezpieczeństwo naszego państwa: żołnierzy, funkcjonariuszy policji, Straży Granicznej, Straży Pożarnej i wielu innych służb mundurowych - podkreślił.


bembergiem w berg
11-11-2013 20:41 
 Ocena 4 na 4
Grey (2102 punktów)
>W razie, gdyby dla kogoś frazeologizm o "dziękowaniu Bogu" okazał się zbyt niejasny,
OK, Worku. Chcesz powiedzieć, że jak biskup w czasie mszy mówi o dziękowaniu Bogu, to tak naprawdę dziękuje nie wiadomo komu, bo istnieje taki zwrot frazeologiczny.

>biskup powiedział też to:
>[cytat]Na zakończenie homilii bp Guzdek zwrócił się z apelem,
To bardzo miło z jego strony.
Tylko po co miałby to dodawać na zakończenie homilii, gdyby we własnym przekonaniu podziękował już wcześniej żołnierzom słowami "dziękujmy Bogu"?
11-11-2013 20:58 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
Że też takie rzeczy trzeba tłumaczyć. Można sobie wyobrazić sytuację, gdy ktoś, zupełnym przypadkiem, znalazł się w określonym miejscu i czasie, i miał okazję komuś uratować życie, np. w ostatniej chwili ściągnął jakąś gapę z ulicy. I w tej sytuacji mogłyby paść słowa: "Bogu dzięki, że akurat tędy przechodziłem". I w tym kontekście biskup mówi: "Bogu dzięki, że znaleźli się bohaterowie gotowi oddać życie za ojczyznę." Następnie jest czas na właściwe, indywidualne podziękowania: "dziękuję, uratował mi pan życie", co robi także biskup: "To im zawdzięczamy, że Polska po tylu latach niewoli zmartwychwstała i nadal żyje." Gdzie tutaj kontrowersja?

bembergiem w berg
11-11-2013 21:20 
 Ocena 1 na 1
Jan Grabiński (1015 punktów)
>Że też takie rzeczy trzeba tłumaczyć. Można sobie wyobrazić sytuację, gdy ktoś, zupełnym przypadkiem, znalazł się w określonym miejscu i czasie, i miał okazję komuś uratować życie, np. w ostatniej chwili ściągnął jakąś gapę z ulicy. I w tej sytuacji mogłyby paść słowa: "Bogu dzięki, że akurat tędy przechodziłem". I w tym kontekście biskup mówi: "Bogu dzięki, że znaleźli się bohaterowie gotowi oddać życie za ojczyznę." Następnie jest czas na właściwe, indywidualne podziękowania: "dziękuję, uratował mi pan życie", co robi także biskup: "To im zawdzięczamy, że Polska po tylu latach niewoli zmartwychwstała i nadal żyje." Gdzie tutaj kontrowersja?
>
bembergiem w berg

Jeszcze tylko powinien wyjaśnić - jakiemu bogu dziękował. Nosi znaki jednego towarzystwa, ale może miał na myśli allaha.
worek kości (2937 punktów)
>Jeszcze tylko powinien wyjaśnić - jakiemu bogu dziękował. Nosi znaki jednego towarzystwa, ale może miał na myśli allaha.

Całkiem możliwe.

bembergiem w berg
Grey (2102 punktów)
>Że też takie rzeczy trzeba tłumaczyć. Można sobie wyobrazić sytuację, gdy ktoś, zupełnym przypadkiem, znalazł się w określonym miejscu i czasie, i miał okazję komuś uratować życie, np. w ostatniej chwili ściągnął jakąś gapę z ulicy. I w tej sytuacji mogłyby paść słowa: "Bogu dzięki, że akurat tędy przechodziłem". I w tym kontekście biskup mówi
Przecież ja wiem o co chodzi z tym zwrotem frazeologicznym.
Tak jak pisałem na początku, nie można tego wykluczyć. Ale tu jest inna sytuacja, więc o wiele bardziej prawdopodobne jest dosłowne znaczenie tych słów.

Dlaczego upierasz się przy tej interpretacji? Uważasz, że to byłoby coś złego, gdyby podziękował Bogu za krew żołnierzy?
11-11-2013 21:36 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Tak jak pisałem na początku, nie można tego wykluczyć. Ale tu jest inna sytuacja, więc o wiele bardziej prawdopodobne jest dosłowne znaczenie tych słów.

Najpierw piszesz: "nie wiemy, co myśli, więc opierajmy się na tym, co mówi."

A co mówi? Mówi: "To im (poległym bohaterom) zawdzięczamy, że Polska po tylu latach niewoli zmartwychwstała i nadal żyje."

>Dlaczego upierasz się przy tej interpretacji?

Nie upieram się przy żadnej interpretacji, tylko przytaczam słowa samego biskupa. Słowa, które dziwnym zrządzeniem losu, zostały przez autora wątku pominięte. Czemu?

bembergiem w berg
11-11-2013 21:55 
 Ocena 3 na 3
Grey (2102 punktów)
Podziękował żołnierzom i to jest w porządku z jego strony.
Ale to nie znaczy, że nie dziękował Bogu.
Zwróć uwagę, że wątek jest o dziękowaniu Bogu za przelaną krew, a nie o braku należnych podziękowań dla żołnierzy.

>A co mówi? Mówi: "To im (poległym bohaterom) zawdzięczamy, że Polska po tylu latach niewoli zmartwychwstała i nadal żyje."
Hm... Teoretycznie to mogłoby znaczyć "To im, a nie Bogu zawdzięczamy, że Polska po tylu latach niewoli zmartwychwstała i nadal żyje."
Ale skąd podejrzenie, że biskup ma to na myśli?
11-11-2013 21:57 
 Ocena-1 na 1
worek kości (2937 punktów)
>Ale skąd podejrzenie, że biskup ma to na myśli?

Z kontekstu.

bembergiem w berg
11-11-2013 22:10 
 Ocena 1 na 1
Grey (2102 punktów)
>>Ale skąd podejrzenie, że biskup ma to na myśli?
>Z kontekstu.
Ciekawa i śmiała teoria. Ciekawe, czy sam biskup zgodziłby się z tym?
Moja teoria jest taka, że jak biskup lub ksiądz w czasie mszy mówi o Bogu, to raczej ma na myśli Boga. To mi wynika z kontekstu sytuacji.
11-11-2013 22:34 
 Ocena-1 na 3
worek kości (2937 punktów)
>Moja teoria jest taka, że jak biskup lub ksiądz w czasie mszy mówi o Bogu, to raczej ma na myśli Boga.

Zaiste wnikliwe spostrzeżenie.

bembergiem w berg
Grey (2102 punktów)Odp: Krwawa ofiara dla krwiożerhttp://i.racjonalista.pl/aczego potwora
Ty chyba swój wniosek opierasz na przekonaniu, że jedna osoba nie może w dwóch odrębnych wypowiedziach mieć na myśli czegoś innego. Ale zdarza się, że ludzie nie widzą sprzeczności w swoich wypowiedziach. Dopiero trzeba im to wytknąć, że sami sobie przeczą.
pawel_wr (4297 punktów)Odp: Krwawa ofiara dla krwiożerczego potwora
>Zaiste wnikliwe spostrzeżenie.

I jeszcze bardziej wnikliwa Twoja riposta, bardzo dużo wnosząca
do tematu.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
waldeck77 (4307 punktów)
Ciekawe, że przy innych okazjach ten sam kler twierdzi, że życie jest najważniejsze. Jeżeli życie jest najważniejsze to strasznym grzechem jest oddawać je za inne wartości: plemię, biało-czerwony materiał, mówienie w jakimś języku zamiast w innym. Niech się w końcu na coś zdecydują. Chociaż z drugiej strony słuchające ich owieczki i barany i tak nie myślą, więc brak logiki nie jest problemem.
11-11-2013 21:38 
 0 na 2
worek kości (2937 punktów)
>Jeżeli życie jest najważniejsze to strasznym grzechem jest oddawać je za inne wartości

To jak myślisz, skąd w katolicyzmie kult męczenników?

bembergiem w berg
12-11-2013 20:13 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
>>Jeżeli życie jest najważniejsze to strasznym grzechem jest oddawać je za inne wartości
>To jak myślisz, skąd w katolicyzmie kult męczenników?

Pewnie w katolicyzmie idzie o żywot wieczny Instytucji (osoby prawnej), a nie o życie zwykłych śmiertelników.
rysiek (4593 punktów)
>Jak czytamy w (...)
>W 95. rocznicę odzyskania wolności po 123 latach zaborów dziękujmy Bogu za bohaterstwo i krew przelaną przez tysiące polskich żołnierzy, często bezimiennych, którzy polegli na wielu polach bitewnych - mówił bp Guzdek.[/cytat]

Ostatnio "nasi" hierarchowie katoliccy coraz częściej mówią "lapsusami".
Co za chora logika. Biskup "dziękuje" za nieszczęścia, które zmusiły "tysiące polskich żołnierzy" do "bohaterstwa", oraz spowodowały że "przelali krew" i "polegli". Może jeszcze prosi o więcej?

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365